Dodaj do ulubionych

TESTOSTERON

IP: *.one.pl / 192.168.0.* 04.05.03, 10:53
Teatr Montownia ( Warszawa ) - Testosteron.
Zapraszam www.testosteron.pl
Obecnie nejlepsze przedstawienie w Warszawie i nie tylko !!!
Zapraszam do wyrazanie opinii na ten temat.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Pytek Re: TESTOSTERON IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 21:44
      Człowieku dobry, widziałem ten spektakl dwa razy. Nie dlatego, żebym stałe się
      jego fanem, ale żebym poglądy wyważone mógł wygłaszać. Z pełną więc
      świadomością odpowiem: ten spektakl to żenada. Od razu dodam, że była szansa na
      coś wartościowego, była...

      Coś co mogło być spektaklem wartościowym jest w chwili obecnej jedną z wielu
      fars. Tak, fars właśnie. Od dowcipu do dowcipu. Z biegiem czasu coraz gorszego
      dowcipu. Dowcipu szybującego momentami już tak nisko, że i w "Kiepskich..." nie
      byłoby na niego miejsca. Publiczność, i owszem, szaleje, a nawet, że tak
      kolokwialnie stwierdzę: leje. Właśnie. Nie ma śmiechu z sytuacji tylko z
      jajcarskich odzywek, płytkich gagów (scena z kroplówką) i przewidywalnych od
      samego początku sytuacji. Smieje się tam nie z tego co aktorzy ugrają, a z tego
      co autor poumieszczał w tekście. Jak by tak rozbić TESTOSTERON na odcinki
      mielibyśmy gotowy sitcom. POLSAT kupiłby to na pniu! Tylko czy o to w teatrze
      chodzi? Albo nawet nie tak powinno brzmieć pytanie. Rozumiem, że nie każdy musi
      robić spektakle, w których o coś chodzi. Rozumiem, że robi się czasami
      (ostatnio coraz częściej) spektakle tylko i wyłącznie dla kasy. Naprawdę to
      rozumiem i nie czynię wyrzutów. Ale, żeby zaraz drzeć się w niebogłosy, że to
      najlepszy spektakl w Warszawie i nie tylko...? To już spora przesada. Tak jak
      i "13 posterunek" nie jest najlepszym z filmów jakie w życiu widziałem chociaż -
      z całą pewnością - swoją wierną widownię ma.

      Aktorstwo odpowiednie do materiału czyli miałkie, przerysowane, nieprawdziwe,
      efekciarskie. Jedynym tu wyjątkiem jest Robert Więckiewicz, któremu wierzyłem w
      każde słowo. Od razu uprzedzę: ja się nie czepiam interpretacji ja się czepiam
      braku prawdy. Rozumiem, że każdy może widzieć swoją rolę na różne sposoby, ale
      każdy z tych sposobów MUSI byc zagrany prawdziwie.
    • Gość: marunio Re: TESTOSTERON IP: *.supernet.pl / 10.0.0.* 04.05.03, 23:45
      Muszę stwierdzić, że choć mam i wyższe wykształcenie ( a nawet nieco wyższe
      nież wyższe bo jestem człowiekiem z tytułem doktora habilitowanego), że
      uciekałbym od porównań w stylu "Kiepscy"! Tekst jest pierwszorzędny i zagrany
      fantastycznie.Polecam!!!!! Bo mało kto (jeżeli w ogóle) mówi prawdę o nas dla
      nas ze sceny w tym kraju i to w dodatku z poczuciem humoru! Ale de gustibus non
      disputantum est!!!!!!Z wyrazami szacunku!!!ZACHWYCONY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: EWOK Re: TESTOSTERON IP: 213.241.18.* 08.05.03, 17:57
      Zgadzam się w kwesti "żenada". Nic istotnego ta sztuka nie wnosi, miałkość
      wręcz powala, zabawna jest, owszem, podpici macho gadający o ptactwie zawsze są
      zabawni, ale co z tego? W sumie rzecz o niczym udająca rzecz o czymś, podlana
      modnym obecnie socjobiologicznym sosem i tyle. To tak jakby Saromonowicz
      przeczytał "Nagą małpę" lub podobną bzdurę i czytając wpadł na to, że zawiera
      toto jednak jakąś prawdę objawioną. I to jest fatalne założenie, bo nie zawiera.
      Ale fajnie jest przepychać się do wyjścia jednocześnie słuchając widzów płci
      męskiej gadających między sobą, że jednak mieli rację twierdząc, że każda
      kobieta to kurwa. No i to by było na tyle jeśli idzie o zachwyconą widownię.
    • Gość: anna Re: TESTOSTERON IP: *.cmkp.edu.pl 09.05.03, 18:19
      Przedwczorajsze przedstawienie odwołano (podobno z braku chętnych - więc jak to
      jest z tą wielką popularnością?), na wczorajszym też były wolne miejsca, choć
      szczerze przyznaję - niewiele.
      Sama sztuka nie rozśmieszyła mnie prawie wcale, dowcipy prymitywne i prawdę
      mówiąc z niecierpliwością wyczekiwałam końca. Rzeczywiście większość widowni
      bawiła się doskonale, ale może "de gustibus...".
      Chciałabym więc tylko dodać małą uwagę na temat gry aktorów, a głównie pana
      Stelmaszyka: jak można mieć tak fatalną dykcję, zjadać wszystkie końcówki i być
      niezrozumianym przez widzów siedzących w rzędzie piątym (więc co dopiero mówić
      o np. dwunastym?)
      I dziwię się, że przedstawienie dostało w "Co jest grane" aż pięć gwiazdek,
      gdyby nie to, może wydałabym te 50zł/bilet bardziej sensownie.
      • Gość: Maciek Re: TESTOSTERON IP: *.one.pl / 192.168.0.* 09.05.03, 22:45
        Napisałaś, ze w " CO jest grane " przedstawienie dostało 5 gwiazdek- jeżeli
        znawcy dają 5 gwiazdek to coś musi oznaczać, napisałaś również, że większość
        publiczności bawiła sie dobrze, więc moze to jest coś z Tobą , a nie ze
        spektaklem ( bez urazy )- ale widziałem ten spektakl chyba 3 razy i jak ja
        byłem, to cała widownia bawiła się świetnie.

        A jeżeli chodzi o odwołanie spektaklu to chyba nic strasznego, jeżeli spektakl
        gra sie prawie co drugi dzień, to jeden dzień " wpadki " to chyba nie wiele,
        jeżeli następnego przychodzi FULL.
        • Gość: NoSorry Re: TESTOSTERON IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.03, 23:02
          Maciula,
          Najwyraźniej jesteś faktycznie wielkim fanem tego spektaklu i albo nie chcesz
          albo nie jesteś w stanie zrozumieć co tak naprawdę TESTOSTERONOWI tutaj się
          zarzuca. Przecież nikt tu nikomu nie zarzuca, że nieprawdą jest, że na
          spektaklu ludzie się nie bawią. Tu chodzi tylko o to, żeby nie dorabiać
          niepotrzebnej ideologii. TESTOSTERON to rozrywka w kiepskim guście, ale
          rozrywka, która spokojnie znajdzie masę amatorów. Tylko nie nazywajmy tego
          SZTUKĄ! Nie pałujmy się, że to NAJLEPSZY spektakl w POLSCE! Przecież to
          śmieszne. Idąc tym tropem można popaść w paranoję. Jehowi np jako dowód na to,
          że chrześcijaństwo jest jedyną i najlepszą religią podają fakt, że to właśnie
          Biblia jest książką, która przez ludzkość została wydrukowana w największym
          nakładzie. Przecież to bzdura jakaś.
          Tymczasem TESTOSTERON jest zwyczajnym farsiskiem, z dowcipasami na poziomie
          rynsztoku, z nieznośnymi grepsami, z prymitywnym poczuciem humoru i z bardzo
          kiepskim aktorstwem. A, że się podoba tylu osobom...? A zobacz jak się w
          Polsce zaczęły sprzedawać ogrodowe krasnale?! Chcesz mi powiedzieć, że to jest
          dowód na to, że to najlepsza ogrodowa jest ozdoba? Że to szczyt dobrego gustu?
          Raz jeszcze podkreślam: podobnie jak Pytek nie mam nic przeciwko temu, że takie
          TESTOSTERONY powstają. Jest na nie zapotrzebowanie to powstają. Ale niech sobie
          odpuszczą to nadęcie, bo wielkiej sztuki to oni nie robią. Prawdę mówiąc w
          ogóle nie robią sztuki. Po co na ta cała ideologia? Swoją drogą to myslę, że
          wiem: oni muszą czuć, że jest to zwyczajna 'kupa' obliczona na trzepanie kasy.
          I OK. Jeść przecież trzeba. Podobnie czują się aktorzy grający po kiepskich
          telenowelach, sitkomach itd. Oni też dorabiają ideologię. Niewielu jest takich,
          którzy potrafia się przyznać: robię to dla kaski, po prostu...
          • konop Re: TESTOSTERON 12.05.03, 11:47
            Niech sobie grają - póki są chętni żeby przychodzić i płacić pieniądze to
            dobrze, bo przynajmniej teatry w których wynajmują sale nie zbankrutują.
            Gorzej że ponoć Englert zamówił u Saramonowicza sztuczkę do Teatru Narodowego -
            to będzie dopiero numer!
    • Gość: rita Re: TESTOSTERON IP: *.chello.pl 18.05.03, 16:59
      Sztuka jest średnia - ale cóż - nasi polscy dramaturdzy nas nie rozpieszczają i
      polskich komedii prawie nie ma. a jak sie nie am co się lubi, to sie lubi co
      się ma. a poza tym - prawdziwa wadą tego przedstawienia jest aktorstwo,
      scenografia i reżyseria, a nie tekst.
        • Gość: Kazimierzp Re: TESTOSTERON IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.06.03, 19:22
          Próby Testosteronu w Teatrze im. Norwida trwają, wszyscy aktorzy którym
          zaproponowano role czynnie uczestniczą w próbach. W naszym teatrze, wśród
          aktorów i nie tylko, ścierają się poglądy: czy grać sztuki bardzo ambitne, z
          górnej półki, czy też teatr powinien grać sztuki maksymalnie ściągające
          publiczność. Dla mnie teatr jest dla widza i wszystko w nim powinno być
          podporządkowane przyciąganiu Go do teatru. Teatr czysto autorski,
          podporządkowany w pełni "mistrzowi" też jest potrzebny, ale za swoje prywatne
          lub też prywatnych sponsorów pieniądze. Teatr za pieniądze podatnika ma
          kształtować przyciągniętych w swoje podwoje widzów. Jak to wszystko pogodzić?
          Jeleniogórzanin.
        • Gość: kazimierzp@hoga.pl Re: TESTOSTERON IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.07.03, 22:48
          Panie Grzesiu! Na które miasto i w jakim sensie nie na nie. Dobrze byłoby
          doceniać i zauważać publiczność dla której się gra. Nigdy nie jest tak, że to
          widz jest zły, po prostu trzeba umieć ze swoją ofertą dotrzeć. Bardzo to
          nieładnie tak określać swoich chlebodawców, bo teatr w tym mieście jest
          utrzymywany wyłącznie z pieniędzy podatnika tego miasta.
          Co do Testosteronu! obejrzymy spektakl na jesieni i zobaczymy czy rzeczywiście
          tak pozytywnie męski czy tak negatywnie babsko rozlazły. Przepraszam Panie
          które cenię, lubię i nie znoszę przypisywania negatywnych czy pozytywnych cech
          jakiejkolwiek płci. To tylko riposta na nie zrozumiały dla mnie głos
          z "Bogatyni"
          • axur Re: TESTOSTERON 26.07.03, 13:28
            i ja pare slow

            niestety, testosteron to JEST zenada, niezaleznie od tlumow i gwiazdek w
            wyborczej

            to powiedzial, ze wiekszosc ma racje?

            slownik wulgaryzmow mozna kupic wszedzie, ale ja nie lubie by obrazana ze sceny
            bo mnie sie to wszystko niesmaczne wydaje, takie malo inteligentne pogrywanie
            na grubasnych stereotypach. Czulam zazenowana i chcociaz cenie montownie, to
            dla mnie to jest wpadka tej grupy.

            zastanawia mnie tez, czu powtarzanie w kolko "kurwa, dupa, chuj" w roznych
            konfiguracjach tak wiele wnosi do tego tekstu. Byc moze panom jest wygodniej
            mowic w ten sposob, byc moze dla nich to brzmi nieslychanie po mesku, a byc
            moze autor nie jest specjalnie biegly w jezyku tak bogatym w roznorodne
            slownictwo, jak polski.
            • Gość: Cinekk Re: TESTOSTERON IP: *.bogatynia.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 16:12
              Przed urlopem dowiedzielismy sie, ze tym "okropienstwem" zbrukalismy scene
              studyjna. Kiedy sie slyszy cos takiego i to przed pokazem,to sie wszystkiego
              odechciewa.Ja jestem pelen obaw, ze wyrok juz na nas zapadl.Boje sie, ze czesc
              srodowiska nie chce tego spektaklu.Przeczucie jakies.A tak w ogole , to
              rzeczywiscie sztuka nie dla harcerzy. A w Bogatyni jestem na wakacjach u
              rodzicow. Pozdrawiam.
              • Gość: kazimierzp@hoga.pl Re: TESTOSTERON IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.07.03, 22:10
                Panie Grzesiu! Nie słyszałem aby w oficjalnych kręgach ktoś już źle mówił o tej
                sztuce. Wiem, że części środowiska aktorskiego to nie odpowiadało. Cieszę się,
                że próby idą dobrze. Nie jestem zwolennikiem nadmiaru wulgaryzmów, ale wychodzę
                z założenia że gust nie jest przedmiotem dyskusji. Wiem też i byłem nawet
                świadkiem jak tzw brzydkimi słowami mówiono ciepło i prawdziwie o uczuciach.
                Wiem też i też tego osobiście doznałem, że mową "subtelną" można zatruć komuś
                życie.
                12 września zobaczymy kto w tym wszystkim ma rację. O poziom Waszej gry się nie
                martwię. Jeżeli będzie trochę szumu i atmosfery sensacji to dobrze -
                przyciągnie to widza.
                Dla nie z naszego grodu - to mówimy o premierze "Testosteronu" w Teatrze
                Jeleniogórskim.
      • Gość: Zosia Re: TESTOSTERON IP: *.ipartners.pl 27.07.03, 21:27
        Jeden z najgorszych i najbardziej zawstydzajacych "spektakli" jakie widzialam
        (a widzialam duzo).Argument Macka, ze "skoro najgorszy to czemu lud wali
        drzewiami i oknami" jest zalosny.I odpowiadam - lud wali z tego samego powodu z
        jakiego wali na M. Wisniewskiego i jemu podobnych tandeciarzy.
        "Testosteron" jest ponizej krytyki,rynsztokowe poczucie humoru itepe..nawet nie
        chce mi sie pisac.Wulgarny i co tu kryc glupi tekst, cienkie aktorstwo i takaz
        rezyseria.
        No i mialam obezwladniajace przeczucie, ze tego pawia wypuszczono z klatki dla
        kasy (nie watpie, ze ja zbijaja a juz zwlaszcza na wyjazdach.) Nie
        podejrzewalamm Glinskiej o taki cynizm.
    • wojtow TESTOSTERON 30.07.03, 12:31
      Byłam na spektaklu, już zresztą gdzieś na tym Forum o tym pisałam - w grudniu.

      Nie polecam.
      Co wrazliwsze osoby szczególnie kobiety mogą się obrazić, dla mnie wulgarny i
      pospolity, nie widzę w nim nic nadzwyczajnego. Z całej, pełnej sali śmiała się
      głośno i w każdym momencie jedna osoba.


      • acustic Re: TESTOSTERON 31.07.03, 20:32
        Nie za fajne... sztuczne i niesmieszne... i najgorszy ten Karolak, tak
        GRO !!!!! KUBŁAMI!!! ZAgrywanie, czasem śmieszny ten WIęckiewicz , ale
        niczego nie wyniosłem szczególnego, sorry
        • Gość: Laryska TESTOSTERON IP: 213.17.166.* 03.09.03, 16:00
          Jednak kobieca intuicja mnie nie zawiodla...do tego nawet nie wiecie, jak sie
          ciesze,ze przeczytalam Wasze opinie. Potwierdzily sie moje obawy co do
          sztuki "Testosteron".

          Chcialam zrobic prezent urodzinowy mojemu mezowi i wybrac sie na ciekawa
          sztuke do teatru..../daaawno juz nie bylismy/...

          Wlasnie zarezerwowalam bilety na "Okno na parlament" w Kwadracie.
          Mam nadzieje, ze nie wyjdziemy zniesmaczeni a wrecz przeciwnie ;)))

          Pozdrawiam

          P.S Dobrze, ze to forum istnieje!:)
          • Gość: Maciek Re: TESTOSTERON IP: *.one.pl / 192.168.0.* / *.ppp0.dziesieciny.euro-net.pl 05.09.03, 14:21
            Gość portalu: Laryska napisał(a):

            > Jednak kobieca intuicja mnie nie zawiodla...do tego nawet nie wiecie, jak sie
            > ciesze,ze przeczytalam Wasze opinie. Potwierdzily sie moje obawy co do
            > sztuki "Testosteron".
            >
            > Chcialam zrobic prezent urodzinowy mojemu mezowi i wybrac sie na ciekawa
            > sztuke do teatru..../daaawno juz nie bylismy/...
            >

            Myśle, ze Pani mężowi przedstawienie spodobałoby się:)
            Gorzej z Panią:)
            Testosteron jest KOMEDIĄ , a komedie są stworzone zeby ludzi rozbawić, więc
            jeżeli ktoś nie ma poczucia humoru i nie podchodzi z dystansem do życia to nie
            powinien poprostu oglądać tego przedstawienia.

            Dlaczego ludzie w Polsce biorą zawsze wszystko bardzo na serio i do siebie?

            Czy jak widzicie film w TV to też tak bardzo się przejmujecie, że np. Van Damme
            został postrzelony, a Ola z Klanu moze dostać 1 na półrocze?:)

            TV jest fincją no Teatr też jest pewnego rodzaju fikcją, chociaż aktrzy w
            teatrze pracują bliżej widowni.:)

            Ludzie!! WRZUĆCIE NA LUZZZZ:)

            S P O N T A N !!!!!!!
    • axur Re: TESTOSTERON 04.09.03, 12:36
      A mniei zacytowali w dodatku Teatry we Wrzesniu do Wyborczej i jeszcze dwie inne osoby.
      Nie ma jak ariera nieplanowana

      Moze powinna poprosic o honorarium, czy gdzies tu jest napisane, ze mozna wykorzystywac nasze glosy doc elow
      komercyjnych?
    • Gość: slayerek Re: TESTOSTERON IP: 217.98.84.* 26.09.03, 11:05
      Widziałem spektakl Montowni, i nie rozumiem tych słów " żenada ", "
      beznadzieja ". Testosteron jest super przedstawieniem. Gnilec jest od początku
      do konca wiec tak jak powinno być a nie wszystko kazdy na serio bierze,
      napewno wybiore sie jeszcze raz na ten spektakl. Jesli spektakl jest dlawas
      zabardzo powaznie odbierany ogladajcie Klan albo Zlotopolskich. Pozdrawiam all
      P.S. Rutek dzięki za nocleg
    • balbina100 Re: TESTOSTERON 26.09.03, 22:21
      Macku, milo ze tak bardzo podoba ci sie Testosteron, ale sitkomy, z Kiepskimi
      i Posterunkiem na czele tez maja powodzenie. Opowiedz nam co jeszcze lubisz,
      bo wyglaszanie sadow typu " najlepsze" wymagaja kontekstu. Wtedy wiadomo czy
      traktowac Twoje zdanie jako opinie w kategoriach milosnika sztuki masowej czy
      tej "wyzszej".
      A Testosteron? Przychylam sie do opinii INCzapskiej w Zyciu Wwy. Slabiutki
      zart pod publike. Montownia, czyli 4 chlopcow ok. Reszta cienka. Tekst
      naprawde slaby. Pozdrawiam balba
      • Gość: Maciek Re: TESTOSTERON IP: *.one.pl / 192.168.0.* / *.ppp0.dziesieciny.euro-net.pl 27.09.03, 18:20
        balbina100 napisała:

        > Macku, milo ze tak bardzo podoba ci sie Testosteron, ale sitkomy, z Kiepskimi
        > i Posterunkiem na czele tez maja powodzenie. Opowiedz nam co jeszcze lubisz,
        > bo wyglaszanie sadow typu " najlepsze" wymagaja kontekstu. Wtedy wiadomo czy
        > traktowac Twoje zdanie jako opinie w kategoriach milosnika sztuki masowej czy
        > tej "wyzszej".

        W Testosteronie podoba mi się forma i dowcipy.
        Po spektaklu rozmawiałem z dwoma znajomymi i one same powiedział mi , ze to
        wszystko cała prawda i tylko prawda.
        Mężczyźni rozmawiaja tak o kobietach ( czy tego chcecie czy nie ) - nie
        dosłownie, ale mniej wiecej w ten sposob.

        W trakcie przedstawienia ludzie bija brawa kilkakrotnie. Żenada? Czy też może
        podobają im sie sceny i żarty.

        > A Testosteron? Przychylam sie do opinii INCzapskiej w Zyciu Wwy. Slabiutki
        > zart pod publike. Montownia, czyli 4 chlopcow ok. Reszta cienka. Tekst
        > naprawde slaby.

        Dlaczego zacytowała Pani tylko te stwierdzenie- kobiety ( przypadek?:) )
        To są opinie innych redaktorów:

        Gazeta Wyborcza-Roman Pawłowski
        "(...) Sztuka Saramonowicza jest po prostu rewelacyjnie napisana, skrzy się od
        językowych dowcipów i nieustannie zaskakuje zwrotami akcji.(...)"

        Rzeczpospolita-Janusz R.Kowalczyk
        "Inteligentna satyra na odwieczną walkę płci i współczesne, niewyszukane
        sposoby zaistnienia w mediach Miłość, osobliwie w ujęciu komediowym, zda się
        być niewyczerpanym tematem dla twórców, co potwierdza najnowsza premiera
        zespołu Montownia(...)"

        Przekrój-Roman Kurkiewicz
        " Naprawdę się podobało i naprawdę spodoba się innym."

        Tygodnik Newsweek Polska nr38/02
        "Błyskotliwie napisana i pełna gagów komedia o współczesnych mężczyznach,
        którzy zastanawiają się nad własną "samczą" naturą i analizują swe
        dotychczasowe związki z kobietami."

        > Pozdrawiam balba


        Również pozdrawiam:)
        • Gość: conchita Re: TESTOSTERON IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 00:16
          >> Opowiedz nam co jeszcze lubisz, bo wyglaszanie
          >> sadow typu " najlepsze" wymagaja kontekstu.
          >> Wtedy wiadomo czy traktowac Twoje zdanie
          >> jako opinie w kategoriach milosnika sztuki
          >> masowej czy tej "wyzszej".
          >
          > W Testosteronie podoba mi się forma i dowcipy.

          Tak, to już zauważyliśmy. Balbina wyraźnie pytała, co lubisz oprócz tego, ale
          chyba nie przeczytałeś, albo nie zrozumiałeś.

          > Po spektaklu rozmawiałem z dwoma znajomymi i
          > one same powiedział mi , ze to wszystko cała
          > prawda i tylko prawda.
          > Mężczyźni rozmawiaja tak o kobietach ( czy
          > tego chcecie czy nie ) - nie dosłownie,
          > ale mniej wiecej w ten sposob.

          No to jak to jest? "Prawda", czy "mniej więcej prawda"?

          > W trakcie przedstawienia ludzie bija brawa
          > kilkakrotnie. Żenada? Czy też może podobają
          > im sie sceny i żarty.

          Ludzie biją też brawo np. na koncercie, po piosence "Mydełko Fa". Czy według
          Ciebie świadczy to o wysokich walorach artystycznych utworu?

          >> A Testosteron? Przychylam sie do opinii INCzapskiej
          >> w Zyciu Wwy (...)
          >
          > Dlaczego zacytowała Pani tylko te stwierdzenie- kobiety ( przypadek?:) )

          To jest bardzo proste, proszę Pana - pani Balbina rozpoczęła zdanie od
          słów "przychylam się do opinii" i w tym momencie mogła zacytować jedynie słowa
          recenzenta, z którego opinią się zgadza. Mogła oczywiście zrobić odwrotnie -
          zacytować innych recenzentów i stanowczo się od ich opinii odżegnać.


          ~c
          • axur Re: TESTOSTERON 11.11.03, 17:15
            jeżeli ktoś tutaj ma racje, to nie publicznośc, a conchita

            podoba ci sie testosteron? możesz nawet wstać na brawach, możesz pojśc za
            kulisy po autograf, nikt ci tego nie broni

            ale zacytowałes recenzentów, którze nie cieszą sie opinią fachowców, ani od
            teatru, ani od pisania. Bo według mnie Saramonowicz ma dobre pomysły, tylko z
            ich wykonaniem coś szwankuje. On odpuszcza w momnencie, keidy własnie powinien
            zacząc pracwoać nad tekstem. Skutkiem czego na scenie kurwa goni kurwe. A
            ludzie zawsze się wtedy śmieją.

            ja tez uważam, że w teatrze rację ma widz, ale widz może jedynie powiedzieć co
            mu sie podoba, a co nie. A to wąski wyznacznik jakości.
    • Gość: baszka Re: TESTOSTERON IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.03, 00:01
      Wyszłam z teatru z mieszanymi uczuciami. Miałam wrażenie, że to raczej
      przydłuuugi kabaret dla mało wymagających. I ja okazałam się mało wymagającym
      widzem, bo śmiałam się, i to często, z dostadnych określeń podpitych bohaterów,
      które, będąc takim a nie innym środkiem wyrazu, w gruncie rzeczy nie wnosiły do
      sztuki nic odkrywczego. Miałam wrażenie, że tylko to "ciągnie" cły spektakl .
      No tak, okazałam się prymitywnym widzem. Chociaż może nie tak do końca, bo jak
      wspomniałam, uczucia miałam mieszane (zaciekawienie, rozbawienie, niesmak,
      znudzenie, rozbawienie, itd...). Sztuka zachwytu we mnie nie wzbudziła,
      oczekiwałam chyba nie tak bezpośredniego przekazu i bardziej wyrafinowanego
      humoru.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka