ojciecnarodu
05.09.05, 06:34
Czy na tej pielgrzymce do częstochowy to były jakieś dwunożne ssaki?No,szczyt
głupotu słuchać tego przebierańca za mikrofonem.Abstrahuję od tego,że koś-kat
na lewo i prawo deklaracje wygłasza o niewtrącaniu się do polityki.A
oczywiście robi coś zupełnie innego.Jednak jechać jawnie na rząd,wszystkich
po kolei ministrów rolnictwa,też mogę zrozumieć.Ale,że nic nie zrobili /a
dotacje?/.Apelować o nie pracowanie w niedzielę?I te barany tego słuchają?To
może coś konkretnego,i niech przebierańcy ze swoim szefem uzgodnią
pogodę,zniosą powodzie,klęski żywiołowe.I za to odpowiadają.No,a nade
wszystko była to pielgrzymka dziękczynna.Komu i za co? Za swoją pracę
dziękować.Niedobrze mi się robi,jak coś się powiedzie/wojna polsko-rosyjska/
to cud.A jak coś się komplikuje,to katabasy mają gęby pełne recept.Oczywiście
bez odpowiedzialności.Może jakiś przebieraniec wypowie się,dlaczego przegrali
siatkarze,albo czemu zniknął N.Orlean? Oni już wiedzą,za 50 lat ogłoszą to w
encyklice.