Gość: tete
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
11.09.02, 09:57
Trudno było uwierzyć, że TO dzieje się naprawdę. Wakacje, brzydka pogoda,
przypadek, który zaprowadził mnie do kawiarenki internetowej - i na forum.
Nagle pojawia się wątek o ataku terrorystycznym na N.York. Nie wierzę.
Myślę, że to jakiś żart, kolejny pomysł w stylu "koniec świata nadchodzi".
Ale czytam post Abe. Przecież Abe nie żartowałaby w ten sposób ! Coraz
więcej postów, wątków. Forum krzyczy. Szok, przerażenie, bezradność ...
Nie widziałam (TV), nie słyszałam (radio) - mogłam jedynie czytać.
Świat się zmienił. W mgnieniu oka.
Dzisiaj czytam w Rzeczpospolitej :
"Żadna z interpretacji odwołujących się do religijnych, politycznych czy
społecznych korzeni arabskiego terroryzmu nie wyjaśnia wystarczająco czynu z
11 września. Złowrogiej, milczącej determinacji zamachowców nie tłumaczy
także teoria "zderzenia cywilizacji", która przewiduje nieuchronne starcie
między Zachodem a cywilizacją islamu. Jakąż to cywilizację reprezentują
członkowie al-Qaidy - banda fanatyków z oszalałym z nienawiści saudyjskim
milionerem na czele? Byłoby obrazą milionów bogobojnych muzułmanów sądzić, że
Osama bin Laden i jego kompani to wiarygodni przedstawiciele islamu."
Wiemy co się zdarzyło ale nadal nie wiemy dlaczego ...
pozdrawiam serdecznie Przyjaciół, tete