madine1 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 17.12.05, 19:06 100 wypowiedzi w wątku i większość próbuje udowodnić to samo: że nawet jeśli piractwo jest kradzieżą, to taką jakąś "inną", mniej naganną, w jakiś sposób usprawiedliwioną... A co byście czuli, gdyby owoc WASZEJ pracy, ukradziony wam, był wystawiany przez paserów na sprzedaż publicznie i bez zażenowania, przy ogólnym przyzwoleniu społecznym. Jestem artystą, moim źródłem utrzymania są tantiemy od odbiorców mojej twórczości. Dla mnie sprawa jest jasna jak słońce: piractwo to złodziejstwo. I kropka. To nie podlega dyskusji. Sprawa stała się dla mnie jasna w momencie, w którym znalazłem na bazarze piracką płytę z moją muzyką. Do tego dochodzi jeszcze jeden - niezwykle istotny - element: materiały ściąganae z internetu są na ogół fatalnej jakości. Format DivX powoduje ogromną stratę jakości w porównaniu z kompresją DVD. Piratowane filmy pojawiające się w sieci przed premierą to często rezultat filmowania kamerą wideo z tyłu sali kinowej. To już nie tylko zamach na finansowe interesy twórców filmu, to także upokorzenie ich artystycznej wrażliwości i przekreślenie wysiłku włożonego w produkcję. Niezależnie od tego, należy czym prędzej uruchomić sieć legalnej dystrybucji internetowej. W ten sposób można udostępniać filmy znacznie taniej (bo z pominięciem pośredników i kosztów nośnika) i dawać internautom szeroki wybór tytułów. Internetowe sklepy z muzyką (takie jak iTunes), z których można legalnie i za niewielką opłatą ściągnąć dowolny utwór, znacznie ograniczyły obszar piractwa muzycznego w necie w krajach zachodu. To najlepszy i sprawdzony sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mesfor Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.chello.pl 17.12.05, 19:21 To chyba jakiś żart z tym pominięciem kosztów nośnika... Przecież to kwestia kilkudziesięciu groszy. Nam tutaj chodzi o poważniejsze sumy. Jeżeli macie zamiar rozpowszechniać za pomocą internetu filmy tańsze od odpowiedników w sklepach o raptem kilka złotych to również na tym polu wróżę wam pasmo porażek. A co do jakości formatu divx, to w przypadku gdy źródłem jest dvd to jest on w zupełności wystarczający. Do tego praktyczniejszy, gdyż zajmuje kilkukrotnie mniej miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 17.12.05, 19:31 > A co do jakości formatu divx, to w przypadku gdy źródłem jest dvd to jest on w > zupełności wystarczający. Do tego praktyczniejszy, gdyż zajmuje kilkukrotnie > mniej miejsca. Nie ma kompresji bez straty jakości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.12.05, 19:46 Istnieje kompresja bezstratna. Można ściągnąć muzykę w formacie FLAC o takiej samej jakości co CD, cała płyta zajmuje jednak ok. 200 MB. Z resztą Pana opinii zgadzam się - piractwo to kradzież i nic tego nie zmieni - jednak nikt nigdy z nim nie wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
bandior Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 18.12.05, 12:31 o co Panowie walczycie ? pytam sie o co ? o wolne poniedzialki walczycie ? Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 20.12.05, 00:39 To jakaś magia... To w takim razie co to jest to coś, co zajmuje te zbędne 400 MB na każdej płycie? Nie ma bezstratnej kompresji. Jest tylko mniej lub bardziej wrażliwe ucho. Oczywiście są rodzaje muzyki (n.p. podkłady hiphopowe), które już na etapie nagrania poddawane są tak silnej kompresji dynamicznej, że przetworzenie tego na MP3 jest faktycznie bezstratne, gdyż powiela w pewnym sensie proces dokonany już raz w studio. Ale kompresja musi polegać na pewnej stracie; przecież w efekcie zapis cyfrowy ulega uproszczeniu, a każdy "zaoszczędzony" bit opisywał któryś z aspektów brzmienia. Podobnie w wypadku obrazu: w filmie poddanym kompresji obraz jest "rozpikselowany". Tworzące go "cegiełki" są po prostu większe, a paleta barw - mniejsza niż w orginale. Należałoby zapytać ralizatora zdjęć do filmu (który zwyczajowo czuwa zarówno nad wykonaniem wzorcowej kopii filmowej, jak i wzorca DVD), czy zgadza się na to, by rezultat jego paromiesięcznej pracy przerabiano na obrazki o jakości zdjęć z telefonu komórkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aronia Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.acn.waw.pl 22.12.05, 01:08 madine1 napisał: > Nie ma bezstratnej kompresji. Jest tylko mniej lub bardziej wrażliwe ucho. > (...) Ale kompresja musi polegać na pewnej stracie; To, oczywiście, nieprawda. Zjawisko bezstratnej kompresji jak najbardziej istnieje i podejrzewam, ze sam wielokrotnie sie z nim spotkałeś - w każdym razie zakładam, że nie sa Ci obce programy typu WinZip czy WinRar i archiwizowałeś nimi (lub podobnymi) swoje pliki tekstowe/dokumenty/itp. Zgoda: mp3 - najpopularniejszy format, w którym rozpowszechnia sie pliki w internecie - oferuje tylko stratna kompresje dzwięku, ale zapewniam Cię, że są narzędzia umozlwiające kompresję bezstratną [FLAC, Monkey's Audio itp.], choć oczywiście rozmiar takich plików jest znacznie wiekszy niż w przypadku mp3 (w zaleznosci od rodzaju muzyki maksymalny stopień kompresji to 1/2-1/3 objętości oryginału). Co do filmów i kompresji obrazu: tu tez zakradły się nieścisłości, zwłaszcza w poprzednim poście. Nie ma czegoś takiego jak "kompresja DVD" (rozumiana jako jakaś standardowa jakość wizualna, którą spełniaja wszystkie płyty DVD - a chyba w takim znaczeniu uzyłeś tego sformułowania). To, jaka jest jakośc obrazu, zależy od wielu czynników: od tego, jakiej obróbce poddano materiał, jakiego dokonano (re)masteringu, ile materiału upchnięto na krążku itp. Dla przykładu: jakis czas temu w serii QDVD ukazała się "Pamięc absolutna" i "The Doors" (oba filmy wydano na nosniku DVD-9, a więc materiał zajmował ok.8 GB). Niedawno te same filmy (dokładnie ten sam materiał) dodano do gazet, tylko że w tym przypadku - standardowo dla gazetówek - upchnieto je na nosniku dvd-5 (ok.4 GB), więc jakość obrazu jest zauważalnie gorsza. I bywa, że "divx" (przy czym terminu "divx" uzywam jako nazwy generycznej, bo mam tu na mysli ripy skompresowane zarówno róznymi wersjami DivXa, jak i XviDem, h263 itp.) zrobiony z DVD-9 ma obraz lepszy niż film nieudolnie upchniety na DVD-5. Tak np. jest z "Ghost in the Shell": od dłuższego czasu mam ten film ściągniety z sieci (dość profesjonalny rip - jesli mozna tak powiedzieć ;-) - zrobiony bodajże z francuskiego wydania DVD (DVD-9). Trzy tygodnie temu kupiłam sobie polskie premierowe wydanie (bo jestem tym niewygodnym w całej antypirackiej batalii przypadkiem, który mimo posiadania pirackiej kopii jakiegoś tytułu kupuje oryginał, jak tylko pojawi sie taka mozliwość). Tutaj na nośniku dvd-5 wciśnieto 5 ściezek audio, z czego aż dwie w DTS. Super - ale chyba nie muszę dodawać, że w związku z tym jakość obrazu mocno rozczarowuje. Odchodząc od rozważań na temat kompresji/jakości itp. Przykład "ghost in the Shell" przywołałam jeszcze z jednego powodu. Powodzenie polskiego wydania dvd (ponoć już rozeszła się wiekszość nakładu) ilustruje bowiem rzecz, zdaniem p.Gutka, niemozliwą: bo oto tytuł, który pewnie każdy fan anime już dawno ma w pirackiej kopii na swoim dysku (wraz z amatorskimi napisami, głownym źródłem zgryzot poslkich sytrybutorów ;-)), rewelacyjnie sie sprzedał w ciągu pierwszego miesiąca. Jak widać wystarczy zaproponować niezaporową cenę (20 zł), dostosowaną do polskich realiów zarobkowych, a ci wstrętni piraci sięgaja do swoich portfeli. Jasne, że są osoby mentalnie uzaleznione od piractwa, którym żal kupić nawet gazetowe dvd (albo nie kupią z gazetą, tylko poczekają, az płyta pojawi się u straganiarzy, bo będzie o kilka złotych tańsza), ale podejrzewam, że to jakiś margines. Większość ulegnie pokusie posiadania oryginału za sensowną cenę, nawet jesli jego jakość - jak w tym przypadku - nie pwoala na kolana. Więc może kluczem do sukcesu w zwalczaniu piractwa jest nie metoda kija, tylko zwykłe obniżenie zarobkowych aspiracji dystrybutorów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yarek Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: 151.96.0.* 24.12.05, 01:21 kompresja bezstratna ISTNIEJE. uzywasz jej np. w winzipie (w spakowanym pliku kazdy bit jest wazny - dlatego taka kompresja MUSI byc bezstratna). Ten sam algorytm mozna wykorzystac do kompresji dowlnego pliku - *.wav tez) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mesfor Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.chello.pl 17.12.05, 20:19 A czy ja mówiłem, że jest? Napisałem jedynie, że divx reprezentuje jakość wystarczającą. Odpowiedz Link Zgłoś
stoik1 "znalazłem na bazarze piracką płytę z moją muzyką" 17.12.05, 21:17 no nie wiem jak ty ( tzn. wiem : ) ) ale ja bym to potraktowaqł jako nobilitację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:38 > Dla mnie sprawa jest jasna jak słońce: piractwo to złodziejstwo. I kropka. To > nie podlega dyskusji. Sprawa stała się dla mnie jasna w momencie, w którym > znalazłem na bazarze piracką płytę z moją muzyką. Ależ pirat na bazarze zapłacił Ci tantiemy - kupując płytki i nagrywarkę! Natomiast jakim prawem Ty ściągasz tantiemy od ludzi którzy z Twojej muzyki w ogóle nie korzystają? Złodziejstwem jest haracz na ZAIKS w cenie nośników i kopiarek, przestań sam kraść to może inni przestaną Cię okradać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michu Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 23:55 Pewnie,ze inna. Te filmy, ktore naprawde mi sie podobaja to kupuje. Zdecydowanej wiekszosci bym nie kupil,wiec nie tracisz z mojej strony na tym ani zeta. Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 18.12.05, 16:38 > Zdecydowanej wiekszosci bym nie kupil,wiec nie tracisz z mojej strony na tym > ani zeta. Można korzystać z wypożyczalni. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 21.12.05, 20:43 Powiedz, co nazywasz piractwem - zajmowanie statków na morzu? Czy kopiowanie utworów w nielegalnej wytwórni i hurtowe sprzedawanie ich jako oryginalne? A może zrobienie kopii legalnie zakupionego utworu za pomocą stratnej kompresji do osobistego użytku? Ewentualnie pożyczenie własnej płyty koledze? A może - aktualnie - udostępnienie w Internecie listy dialogowej z jakiegoś filmu? JAK DALEKO SIĘGA OWOC TWOJEJ PRACY? Jakie korzyści chcesz uzyskać od swoich klientów? 100 tys. płyt kosztujących po pół dniówki to 150 lat pracy - czy to godziwa cena za waszą pracę? I jeszcze jedno - czy mieści się w twojej wyobraźni system pozwalający oglądać filmy _zupełnie_za_darmo_ i całkowicie zgodnie z prawem? Czy nie jest tak, że zarabiać można nie na samych filmach, tylko na "otoczce"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasek Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 06:32 > Dla mnie sprawa jest jasna jak słońce: piractwo to złodziejstwo. > I kropka. To nie podlega dyskusji. Tak się składa, że to nie od Pana zależy, bo inaczej nie byłaby to dyskusja, lecz monolog ;) A "piractwem" w Polsce nazywa się tak wiele rzeczy, że dla mnie sprawa nie jest tak jasna [zwykle "pirat" to "ten, kto nie chce napychać nam portfela" ;J]. Proszę jednak nie odbierać mnie jako zwolennika bezprawia, bo chciałbym by piractwo nie było konieczne, podobnie jak większość ludzi tutaj. > Sprawa stała się dla mnie jasna w momencie, w którym znalazłem na > bazarze piracką płytę z moją muzyką. Interesujące podejście: Dopóki nie zobaczył Pan swojego dzieła na bazarze, był Pan zadowolony z wynagrodzenia za Pańską pracę i szczęśliwy. Widząc swe dzieło u pirata nagle uświadamia Pan sobie, że dostał za mało, tylko dlatego że mógł dostać więcej?? Czy jeśli dowiedziałby się Pan, że pożyczyłem Pańskie dzieło sąsiadowi, też byłby Pan oburzony że ja lub sąsiad Pana okradamy? Bo w końcu sąsiad nic nie zapłacił? Tutaj też mógł Pan zarobić więcej. Co w takim razie się liczy bardziej? Sztuka i szerzenie swojej artystycznej twórczości? Czy może kasa? > A co byście czuli, gdyby owoc WASZEJ pracy, ukradziony wam, > był wystawiany przez paserów na sprzedaż publicznie Powiedzmy że jestem rzeźbiarzem. Ktoś ukradł jedną z moich rzeźb. W tym momencie rzeczywiście jest to kradzież, gdyż ja już rzeźby nie mam i ani sprzedać jej nie mogę ani pokazać nikomu mojego dzieła. Jednak ta wciąż przytaczana analogia nie bardzo pasuje do Internetu, bo jest on światem niematerialnym. Nie wiem dlaczego niektórzy na siłę chcą tam zastosować prawa materialnego świata. Na szczęście nie wszyscy artyści to takie pazery jak Pan. Proponuję przekonać się na własnej skórze, o tutaj: www.futrega.org/wk/ "Jak on mógł?? Tak za darmo?? :o" ;J Ano jednak mógł i najwyraźniej mu się to opłaca, inaczej by tego nie robił :P > Jestem artystą, moim źródłem utrzymania są tantiemy od odbiorców > mojej twórczości. Oczywiście. Jednak Pana nie interesuje to, że odbiorcy Pańskiej twórczości muszą dodatkowo zapłacić Pańskiemu wydawcy horrendalnie więcej, niż Panu, mimo że wydawca jest jedynie pasożytniczym pośrednikiem. I to nie piraci, lecz właśnie ten pasożyt pozbawia Pana ogromnej ilości gotówki od odbiorców, odsysając ją dla siebie. Pana to nie obchodzi, bo dostanie Pan swoje tak czy tak. Ja, jako odbiorca, wolałbym jednak wynagrodzić za Pańską pracę jedynie Pana osobiście, i nikogo więcej. Tak więc o czyje prawa tu do cholery tak naprawdę chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ferhin Ten człowiek nie wie co mówi !! !! !! !! !! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:22 Bredzi to fakt,argumenty jego są absurdalne,powinno się leczyć tego człowieka.Jest to faktycznie wróg publiczny numer jeden.Nikt jeszcze tak nie potrafił zdenerwować ludzi swoją głupotą.Nie każdego stać kupić DVD za 60zł,po za tym do Polski nie dociera ogromna ilość filmów.Ten Pan dba tylko o własny interes bo chyba w inny sposób niż męczenie i denerwowanie ludzi nie potrafi rozkręcić swojej marnej firmy.Owszem uzyskał reklame,ale teraz nikt już nie kupi filmów wydanych przez Gutek Film z zemsty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Ten człowiek nie wie co mówi !! !! !! !! !! ! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 17.12.05, 19:49 Ale kretyńskiego posta wyprodukowałeś Ferhin. Aż strach, że tak głupi jak Ty ludzie istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiu Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.chello.pl 17.12.05, 19:34 Zawsze bawiło mnie porównywanie ściagania czegoś z internetu z kradzieżą samochodu. Jest to nieporozumienie. Można by mówić o takim porównaniu, gdyby ktoś wykradł jedyną kopię filmu jaka istnieje. Nieraz w gazetach było przedstawiane ile na koszt jednego krążka z filmem przypada poszczególnych kosztów i twierdzenie że dystrybutor zarabia grosze jest nieprawdą. W mojej sytuacji wygląda to tak. Nie chodzę do kina, bo mnie na to nie stać i tam nie zobaczę tego co mnie interesuje. Telewizja też tego nie nada a jesli tak to nie wiem za ile lat. Taki TVN otwiera kolejne kanały tematyczne ale nikt nie odwazył sie do tej pory otworzyć kanału SF. Jeśli już taki serial jest juz nadawany przez ktorąć ze stacji to na zasadach zapchajdziury. A firma Pana Gutka? JA to widzę tak. Nigdy, nawet przez myśl im nie przeszło by wydać taką np Mangę. Jednak ktoś z firmy zorientował sie, że ludzie tego chcą, po obserwacji takiego serwisu z napisami, i teraz chcą to wydawać. A wiem od znajomych z sieci, którzy są fanami tego gatunku, ze pisali do wielu dystrybutorów z zapytaniem o tego rodzaju filmy i mozliwości wydania ich w kraju. I co? Nawet odpowiedzi nie dostali. Olano ich, tak po prostu. Zresztą biorąc pod uwagę tłumaczenia oficjalne, to niejednokrotnie są powalające. Dlaczego odbiera mi sie możliwość obejrzenia filmu z tłumaczeniem gdzie "fak ju" znaczy to co znaczy a nie radosny umysł tłumacza podpowieda mu, że to jest "cholera". Moja propozycja jest taka. Niech Gutek film zacznie sprowadzać to, co sprowadza i jeszcze wiecej a ceną niech powali piratów na kolana. Jakością tłumaczeń zatka usta takim jak ja. Wtedy serwisy z napisami i sieci p2p znikną samoistnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lavojtek Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 17.12.05, 20:02 Misiu zwrocil uwage na bardzo wazna sprawe. Wspoludzialem (nie kradzieza!) w kradziezy jest kupowanie piratow na bazarze. Jezeli nazywacie (non profitowe) sciaganie z sieci kradzieza to czy nalezy traktowac jako zlodzieja tego kto kupil oryginalna plyte i pozyczyl koledze? Czy kolega tez jest zlodziejem dlatego ze pozyczona plyte skopiowal dla wlasnego uzytku? Odpowiedz Link Zgłoś
patefoniq Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 18.12.05, 16:05 Wreszcie jedyna osoba, ktora to zauwazyla. Czytam setki postow, a w kazdym to samo. Piractwo=kradziez. To tylko kopia, wlasciciel i tak ma oryginal i moze sie nim cieszyc. Kogo stac ma oryginal, a kogo nie - kopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 17.12.05, 19:52 A moze, po prostu, kino w tej formie to juz przezytek ? Moze nadeszla pora na inne rozrywki, za ktore latwiej zebrac pieniadze. Swiat (niestety tylko czasem) sam sie broni przed glupota, i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaNTe KŁAMSTWO IP: *.chello.pl 17.12.05, 19:58 "Myśmy tylko zażądali usunięcia z dwóch wielkich serwisów internetowych list dialogowych do filmów, do których Gutek Film zakupił licencje. W odpowiedzi napisy info, serwis zawierający 50 tys. list, zawiesił działalność. Czy tak zachowuje się ktoś, kto ma czyste sumienie?" To Wyście drodzy państwo ZAŻĄDALI tego zamkniecia, grożąc sądem! Odpowiedz Link Zgłoś
k4free ...MA KRÓTKIE NOGI... 17.12.05, 20:18 No widzisz DANTE... Ty jesteś tylko świetnym programistą, który dał ZA DARMO tysiącom ludzi możliwość dzielenia się swoimi zainteresowaniami. A czy ONI (ci od GUTKA) coś sami potrafią wykonać z równym zapałem i skutecznością? Oprócz dwóch telefonów z POGRÓŻKAMI i zniesławieniem Cię w wysokonakładowej GAZECIE? Zastraszyli Cię, więc bojąc się o RODZINĘ normalnie nie wytrzymałeś psychicznie. To się zdarza, ale nie pękaj chłopie, nie jesteś sam! Masz za sobą conajmniej PÓŁ MILIONA LUDZI! Żadna partia w Polsce nie ma tyle oddanych zwolenników :-))) Przecież oni są jedynie DYSTRYBUTORAMI, tak naprawdę niczego nie kreują, choć przecież MOGLIBY BARDZO WIELE, GDYBY TYLKO CHCIELI. Polecam uwadze moje rozważania na temat DALSZEGO BIEGU WYDARZEŃ: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=33601987&a=33648952 PS. Zamknięcie przez Ciebie serwisu NAPISY.INFO jest poważną poszlaką, że zostałeś do tego "namówiony" niezbyt grzecznie, a Pan Roman Gutek nie ma w ręku ANI CIENIA DOWODU na poparcie swoich słów, ponieważ żadnej PROŚBY NA PIŚMIE CI NIE DAŁ DO RĘKI (za potwierdzeniem odbioru) choć mógłby, skoro rzekomo broni jakichś swoich PRAW. Gdyby bronił RZECZYWISTYCH PRAW postąpiłby INACZEJ! Czy tak postępuje człowiek, który ma CZYSTE SUMIENIE? On chyba bronił w ten haniebny sposób swoich PRZYSZŁYCH DOMNIEMANYCH ZYSKÓW bo mu się przyszłoroczny budżet nie chciał domknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
bandior Re: KŁAMSTWO 18.12.05, 12:36 niech pierwszy rzuci kamieniem ten ktory jest bez winy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adjust Pan Gutek nie potrafi czytać. IP: *.chello.pl 17.12.05, 19:59 Cytuje treśc z wypowiedzi Pana Gutka "W odpowiedzi napisy info, serwis zawierający 50 tys. list, zawiesił działalność. Czy tak zachowuje się ktoś, kto ma czyste sumienie?" Opowiedź: TAK . Ponieważ na stronie napisów www.napisy.info może przeczytać cytuje "Postawione ultimatum musielismy spełnic w celu unikniecia kosztownych procesów.". Jasne jest więc że to koszt procesu, a nie sumienie zdecydowły o tym. Straszy biednych ludzi, a potem mówi bzdury na łamach sznujących się gazet. Odpowiedz Link Zgłoś
polished Re: Pan Gutek nie potrafi czytać. 18.12.05, 08:19 Mylisz się. Gdyby napisy miały czyste sumienie, to nie miałyby się czego bać i szły na proces bez adwokata w ciemno - wiedząc, że go wygrają. Tak nie jest. Na zasadzie analogii, myślisz, że ktoś może sobie wziąć harry pottera po angielsku, przetłumaczyć na polski i jeszcze udostępniać innym czyli rozpowszechniać publicznie? Nie! Napisy powstają z dialogów filmowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adjust Re: Pan Gutek nie potrafi czytać. IP: *.chello.pl 19.12.05, 00:54 polished ciekawe co byś ty zrobił nie mając pieniedzy na adwokata do sprawy sondowej, a przy tym mając rodzine na utrzymaniu a strone internetową traktował jako hobby, a nie maszynke do wyrobu pieniędzy (server kosztuje - areklamy na pewno na tej stornie nie zwracają kosztów jej utrzymania z nawiązką). Co byś wolał robić w święta, spędzić je z rodziną i kupić dziecku prezent, czy zapożyczać się na adwokata i zawracać sobie "dupe" jakimiś bezpodstawnymi oskarżeniami. Ja bym wybrał to pierwsze i ewentualnie po świętach się naspokojnie jak by jakieś pieniądze wpadły zabrał. Jej zamknięci jedynie co udawadnia to to że mamy doczynienia z rozsądną osobą nie śpiącą na pieniądzach. Odpowiedz Link Zgłoś
k4free = ...Prawda CZASU ... Prawda EKRANU... = 17.12.05, 20:03 Fascynują mnie prawdziwe wyznania ludzi "z branży"... Najpierw kolega "graphy" (Jacek M.) czyli były zawodowy tłumacz z pięcioletnim stażem w "ITI Cinema" napisał na forum NAPISY.ORG (15.12.2005 o godz. 23.39): "Otóż mogę powiedzieć tyle, przez pięć lata byłem tłumaczem filmów dla ITI (do grudnia roku 2002). Już wtedy prężnie działały strony z napisami i działali ludzie tłumaczący filmy na dość dobrym poziomie. Nie da się zaprzeczyć, że niejednokrotnie korzystaliśmy z tych napisów, a kierownictwo ITI było temu jak najbardziej przychylne /.../ Więc prawie z całkowitą pewnością mogę stwierdzić, że ITI a już na pewno BestFilm które już nie walczy z p2p nie zrobi nic aby narazić się rzeszy klientów walcząc i tak z wiatrakami, a może czerpać z tego korzyści i tak też robi" napisy.org/forum/showthread.php?t=21026&page=51 A następnie pan Roman Gutek dzień później wyznaje z rozbrajającą szczerością: "Mnie jednak bardziej niż atak odpowiada rozmowa i poszukiwanie wyjścia z sytuacji. /.../ Mnie interesuje zdanie internautów /.../ Oni także mają swoje racje. Te rozsądne chcemy wykorzystywać w przyszłości." serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3071682.html Jak to miło że branża filmowa CHCE TAKŻE W PRZYSZŁOŚCI (podobnie jak to robiła dotąd) WYKORZYSTYWAĆ darmową pracę internautów i bezinwestycyjną reklamę swoich produktów w sieci internet. Byłoby jednak wskazane, aby robić to z głową i chociaż odrobinkę BARDZIEJ UCZCIWIE niż do tej pory. Przedstawię więc poniżej DWA SKRAJNE scenariusze możliwych wydarzeń określające skalę ewentualnej współpracy: =============================== SCENARIUSZ KULTURY i ROZSĄDKU =============================== 1. Zwalniamy z pracy pana Jakuba Duszyńskiego aby pokazać gest dobrej woli i zdystansować się od jego samowolnych praktyk - dopuścił się on wszakże zastraszania działających społecznie internautów i z całą pewnością zrobił to z powodu nadgorliwości (która jak wiadomo jest gorsza od faszyzmu). Pokażemy tym samym że nie zależy nam na "atakowaniu" i uzmysłowimy innym dystrybutorom że "nie tędy droga". 2. Zapraszamy do współpracy oba wortale NAPISY.ORG i NAPISY.INFO 3. Wortale organizują konkursy na tłumaczenia wśród swoich współpracowników. Najlepsze tłumaczenia trafiają do dystrybutorów na zasadach licencji "CREATIVE COMMONS" (często będą to prace zespołowe) creativecommons.pl 4. Dzięki pomocy ze strony internautów organizujemy festiwale różnych wartościowych filmów, aby udostępnić twórczość z różnych krajów jak najszybciej, jak najpełniej i w jak najlepszym przekładzie. Oraz oczywiście jak najtaniej... Odwraca to złą passę, dzięki czemu Roman Gutek miast "wrogiem" staje się bożyszczem pół miliona młodych Polaków i conajmniej ulubieńcem kolejnych pięciu milionów ich rodzin oraz znajomych. W miastach powstają KGF-y czyli "Kino-Gutki Filmowe" jako nowa forma wspólnego spędzania wolnego czasu - przy dobrym filmie, dobrym jedzeniu, pogawędce i internecie... GF rozprowadza karnety przez sieć a każdy szanujacy się internauta lubi zapraszać tam swoją sympatię / żonę / kochankę... 5. Podobnie postępujemy względem polskiej produkcji filmowej (archiwalnej i obecnej) - organizując sieciowe tłumaczenia list dialogowych z polskich filmów na obce języki. Promujemy tym samym dorobek polskiej kinematografii na świecie. 6. Wspieramy twórczość niezależnych młodych twórców (autorów scenariuszy, operatorów, reżyserów) i maksymalnie szeroko udostępniamy ją w sieci, aby z czasem z powstałego tygla wyłowić i wypromować na świecie prawdziwe perły i diamenty młodego polskiego kina... Nasze typy i wyroki opieramy na wyrobionym smaku rzeszy młodych filmomaniaków, których całe pokolenie wyrosło dzięki współpracy GUTEK FILM z sieciową społecznością. 7. Po siedmiu latach takiej polityki następuje conajmniej SIEDEM LAT TŁUSTYCH i wielki rozkwit polskiej kultury wizualnej. Wracają słynne czasy "szkoły polskiej" w kinie :-) a Roman Gutek zostaje odznaczony orderem "Orła Białego" =============================== SCENARIUSZ ZABOBONU i PORZĄDKU =============================== 1. Nasyłamy tajną policję na uczniów, studentów i bezrobotnych aby ukarać "dla przykładu" tych, którzy nie są w stanie się obronić przed tajniakami, prawnikami i komornikami... 2. Propagujemy w mediach politykę "zaciskania pięści" zaś wśród rodzin zjadaczy filmów politykę "zaciskania pasa". Wprawadzamy system kartkowy na 7 filmów tygodniowo dla każdej rodziny. Straszymy rozpasanymi "piratami" internetowymi niegrzeczne dzieci w szkołach oraz zagubione babcie z Radia Maryja. Każdy nowonarodzony Polak oznacza dla rodziny nie tylko "becikowe" ale również "gutkowe" - czyli jednorazowy karnet na filmy z okresu niemego kina... 3. wPiSujemy się udatnie w modną aktualnie politykę rządu IV RP i dzięki temu zyskujemy poparcie rządzących salonów konserwatywno-zaściankowych. Batożymy wolność twórczą oraz UJEŻDŻAMY maksymalnie kulturą filmową przy pełnej aprobacie ministra Ujazdowskiego... Przy każdej salce katechetycznej powstają salki BDKF (BezDyskusyjne Kluby Filmowe) a Roman Gutek staje się mocarzem dystrybucji filmowej dzięki finasowemu i moralnemu wsparciu ze strony OPUS DEI wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3070759.html 4. Dzięki nam rośnie w siłę KARYKATURA i DZIEWICTWO NARODOWE. Zostajemy sponsorem festiwali w Burkina Faso, Iranie oraz w Celebration na Florydzie. Prezydent BUSH docenia nasze sojusznicze starania i daje nam w prezencie spłachetek ziemi w Teksasie, abyśmy tam mogli na starość założyć ranczo dla filmowych emerytów z IV RZepy. 5. Dzięki naszym zabiegom polska POLICJA zostaje wyposażona w przenośne palmtopy z WiFi do wykrywania hot-spotów i każdy funkcjonariusz przechodzi przeszkolenie w odróżnianiu "złych pakietów" od "prawomyślnych pakietów" sieciowych. Większość studentów po ukończeniu edukacji ucieka przez kanał La Manche do Londynu, gdzie jest więcej nielegalnych pirackich rozgłośni radiowych (200) niż w całej Polsce legalnych stacji. Ale za to rośnie w Polsce wykorzystanie nowoczesnych technologii wśród mundurowych co bardzo cieszy polic-ministra Dorna... 6. Nadal możemy korzystać z odpowiednio wysokiego poziomu życia na salonach Warszawy i dzięki sieci naszych wypożyczalni "Blu-Ray Gutek" za żółtymi (papieskimi) firankami propagujemy wśród wybranych rodaków odpowiednie treści solidarnej sztuki filmowej. Deputaty i przydziały na pakiet filmów w jakości HDTV rozdziela zdalnie z Torunia sam Ojciec Rydzyk z telewizji T.R.WAM! (T.adeusz R.ydzyk WAM!) 7. Po siedmiu latach takiej polityki następuje 7 lat chudych i Polska staje się przodownikiem światowej ANOREKSJI FILMOWEJ zaś Roman Gutek odbiera z rąk papieża złote kropidło za pomoc w skutecznym rozmontowaniu Unii Europejskiej... A WY który scenariusz uznajecie za bardziej prawdopodobny? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Popieram powyższy post!!! 17.12.05, 22:31 Gratuluje rozważnego podejścia do sprawy. Niestety też marzył by mi się wariant I - dobry dla nas i co ważniejsze dla p. Gutka lecz z przykrością uświadamiam sobie że II jest znaaaaacznie bardziej prawdopodobny. Jedyna nadzieja w tym że w Polsce można wszystko skopać - nawet akcję prześladowania piratów. Skopać jak wiadomo poPiSowo :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cookies Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.05, 20:07 Przesada. Dobry film w dobrym kinie zawsze bedzie cieszył sie powodzeniem! Problemu nie ma w dużych miastach, gorzej w malych pozbawionych kin o dobrym wyposazeniu. Dobrze,ze posiadając internet mozna obejrzeć ciekawy i czesto nowy film. Internetowe piractwo nie zabije kina. Moze zachęcić do obejrzenia dobrego filmu w kinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerazony Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.limes.com.pl 17.12.05, 20:21 Jestem przerazony glupota pana ktory kilka dni temu dowiedzial sie o istnieniu sieci P2P . Ja i wielu moich znajomych ktorzy kupuje orginalne filmy , nawet majac te same w domu na komputerze . Nie spodziewalem sie ze bede zmuszony przez glupote "dyrektora artystycznego" ( swoja droga jestem ciekaw jak dlugo nim pozostanie ) zaprzestania kupowania filmow wlasnie z Gutek Film. Wielu moich znajomych po dowiedzeniu sie o jego chciwosci i pazernosci powiedzialo ze robi dokladnie to samo. Bojkot tej firmy powinien uzmyslowic ze zanim sie zrobi krok , trzeba spojrzec czy nie wdepnie sie w gowno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Optymista Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.limes.com.pl 17.12.05, 22:50 Nie byloby glupie jakby takich gutkow i przyszlych kombinatorow usadzic na dluzej z ich tworczoscia internetowa . Proponuje stworzyc partie , wejsc do rzadu , przejac koalicje i wprowadzic ustawy likwidujace podobnych panu gutkowi asow .Spolecznestwo internetowe jest dosc zwarta grupa i to nie bylyby zarty ...Wystarczy znalesc kreatywnie myslacego przywodce nowej partii internetowych surferow i ruszamy na Belweder !! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jendrek Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:24 Niektórzy wydają miliony na kampanie reklamowe a taki nic nie znaczący gutek (celowo z małej litery) załatwił sobie reklamę za darmochę kosztem milionów (ale internautów)korzystających z serwisów z napisami i tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzio Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.limes.com.pl 17.12.05, 20:30 reklame ? o czym ty czlowieku mowisz ? ten czlwoiek dopiero sobie zdaje sprawe ze popelnil potezny blad i teraz nie ma pojecia jak z tego wyjsc ... to byla antyreklama ktora powinna dostac nobla za osiagnieciach w dziedzinie glupoty :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NiktWazny Różnica w cenie między DVD a VHS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.05, 21:56 Ciekawe czemu cena DVD jest wyższa od kasety VHS, przecież koszt wytworzenia kasety jest wyższy niż płyty DVD. A prawa autorskie kosztują tyle samo. Ciekawe skąd ta różnica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: Różnica w cenie między DVD a VHS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 23:35 Cena DVD jest wyższa dlatego, że VHS to przeżytek i prawie nikt już nie kopiuje kaset. Natomiast wykonanie kopii DVD (każdej - nawet teoretycznie zabezpieczonej) zajmuje od ok. 15 do 30 min. Najtańszy odtwarzacz DVD można kupić za ok 100 zł. Najtańszy magnetowid stereo - ok. 400 zł. Dlatego takie pazerne sukinsyny jak firma pana Gutka tak windują ceny filmów DVD. Sam ściągam filmy z sieci i będę to robił dopuki cena nowych filmów na DVD nie spadnie poniżej 20 zł. Samo ściągnięcie filmu AVI to nie wszystko. Trzeba go przekonwertować do DVD, przedtem sprawdzić i dopasować napisy, bo nie zawsze wszystko pasuje i na koniec nagrać na płytę DVD, by móc oglądać go np. na kinie domowym. Dlatego uważam, że cena poniżej 20 zł byłaby do zaakceptowania przez zdecydowaną większość klientów, którzy w mniemaniu pana Gutka są piratami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lavojtek CZY KTOS MI WYTLUMACZY? 17.12.05, 23:46 Czy zlodziejem jest ten kto kupuje oryginalne DVD i pozycza je koledze? Czy zlodziejem jest kolega, ktory wypozyczyl w/w DVD i je skopiowal za pozwoleniem pozyczajacego? Od razu zaznaczam ze obaj nie czerpia z tego korzysci majatkowych, nie wyswietlaja na publicznych pokazach itp., itd. Odpowiedz Link Zgłoś
12.03.70l Re: CZY KTOS MI WYTLUMACZY? 18.12.05, 02:28 Jeszcze nie jesteś ale uwaga - to zdaje się być kwestią czasu opowiadanie bajek na dobranoc równierz Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Marża firmy gutek zabija kino, ot co... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.05, 21:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piro Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:04 Facet bierze i opowiada jak jego firma słabiutko ciągnie bo po drodze do sklepu ma różnych pośredników-gościowi zrobiło się wygodnie i nie chce mu się pomyśleć jak zejść z kosztów funkcjonowania własnej firmy więc zwala wszystko na strony internetowe z napisami-żałosne i jeszcze raz żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
staszpio Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino 17.12.05, 22:35 panei Gutek - jest pan zerem wlasnei sciagam 5 filmow ,transfer ok 65 kilo calkiem ladnie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.chello.pl 17.12.05, 22:41 Fragment tekstu redakcyjnego zamieszczonego obok rozmowy: W Polsce jest przynajmniej milion komputerów podłączonych do szybkiego internetu (większość obsługują Aster, Chello i Neostrada). Mariusz Kaczmarek z Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej ocenia, że nawet połowa tych maszyn jest wykorzystywana do zasysania. Potwierdzają to statystki oglądalności stron internetowych, z którymi wszedł w spór Gutek Film. Jak zbadała firma Gemius Traffic, stronę www.napisy.org odwiedziło we wrześniu 450 tys. unikalnych użytkowników, którzy dokonali w sumie 4,6 mln odsłon. Można więc oszacować, że jest w Polsce jakieś pół miliona zasysaczy. Ponieważ dzielą się oni filmami z rodziną i znajomymi, łączna widownia zasysanego kina w Polsce może sięgać nawet kilku milionów osób. W sondzie portalu Gazeta.pl, w której wzięło udział 7 tys. osób, aż trzy czwarte przyznały, że ściągają listy dialogowe ze stron napisy.info i napisy.org. Ich tajemnicą pozostaje, skąd mają same filmy. Udostępnianie chronionych prawem autorskim filmów, piosenek i innych utworów w internecie jest przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Rady dla p. Gutka 17.12.05, 23:06 Jeśli czyta to forum.... Mam nadzieję że w przeciwieństwie do swojego pracownika już wie czym różni się Manga od Anime. Proponowałbym by zapoznał się z doświadczeniami wydawców Mangi w Polsce - JPF i Waneko (są też inne). Proponowałbym również żeby sobie uświadomił że manga jest również swobodnie do ściągnięcia z sieci, istnieją grupy i portale zajmujące się jej tłumaczeniem (skan i nakładanie napisów, lub same napisy z rozpisaniem na strony). Jakoś to nie wpływa na spadek zamówień na wydawane przez te wydawnictwa tomiki. Zresztą jest z tego co widzę już wypracowana jakaś niepisana umowa między ruchem fanowskim M&A, a wydawnictwami pozwalająca żyć obydwu jej stronom. Może Waneko i JPF zdradzili by p. Gutkowi jak należy żyć z fanami i dla fanów by obie strony były zadowolone? Przy okazji - nie słyszałem by magazyn Mr. Jediego ktoś piracko skanował i wypuszczał na sieci, a mimo wszystko padł - jednak to nie piractwo, a zosobność kieszeni potencjalnych klientów wpływa na zarobki wydawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zblazowany Nudzi mnie już ten argument z kradzieżą samochodu IP: *.chello.pl 17.12.05, 23:30 Otóż jeśli ja bym komuś ukradł samochód to człowiek któremu go ukradłem by go NIE MIAŁ. Został by bez samochodu a ja bym nim jeździł. W przypadku filmów tak nie jest. Idąc tropem "samochodowym" - za pomocą ogólnie dostępnych narzędzi i materiałów robie sobie drugi TAKI SAM samochód jak ten "okradany" i nim jeżdżę. Efektem końcowym są dwa takie same samochody. Okradany nawet nie wie że coś stracił a ja się cieszę że mam czym jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kr!sT Ceny CD, DVD w Polsce IP: *.piwnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 23:58 Filmy DVD kosztuja w Polsce kilkadziesiat zlotych, a tymaczasem te same filmy kilka miesiecy pozniej sa dolaczane do gazet i razem z gazeta kosztuja kilka/kilkanascie zlotych. Nie wierze aby wydawcy gazet na tym tracili, a koszty licencji i produkcji tez przeciez ponosza + koszty wydania samej gazety. Rynek filmow/muzyki w Polsce (tak samo jak np. telefonia komorkowa) to oligopol, niewielu wydawcow dyktuje ceny jakie im sie podoba, nie ma konkurencji wiec to wydawcy ustalaja ceny, a nie popyt/podaz jak byc powinno. Mam nadzieje, ze przyjdzie czas kiedy pojawia sie 'tani wydawcy' tak jak pojawily sie tanie linie lotnicze. Przeciez ceny dystrybucji filmow mozna znacznie obnizyc np. sprzedajac je przez internet... Zastanawia mnie rowniez czy Pan Wydawca, ktory rozpoczal cala dyskusje dobrze przemyslal sprawe i nie obawia sie bojkotu swoich produktow, ostateczenie zainteresowani moga film sciagnac z sieci..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Ceny CD, DVD w Polsce IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.12.05, 00:23 Wygląda na to, że pan G. stracił na tej akcji więcej, niż mógłby zyskać, gdyby był jednym z tych, którzy obniżają ceny swoich produktów idąc naprzeciw swoim stałym odbiorcom - młodzieży i ludziom młodym, którzy jeszcze się "nie dorobili"... ech, niektórzy to zapomnieli, jak sami byli młodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kerryman nie piraci zabijaja kino a bieda w kraju 18.12.05, 00:25 Przyklad irlandzki - bilet do kina kosztuje 6-8 euro. mniej wiecej tyle ile min. dostaje sie za godzine pracy. W polsce za kino placi sie 12-15 zl. to kilka razy wiecej niz minimalna stawka godzinowa. czyli innymi slowy mamy w polsce relatywnie 3-4 razy drozsze kino. Jeszcze gorzej sytuacja przedstawia sie na rynku CD i DVD. kogo stac na to zeby wydawac kupe kasy na dvd czy na kino - tylko tych dobrze zarabiajacych, no i tych ktorym mamusia da. Niech przestana marudzic w tym gutku i dla dobrego przykladu dadza podwyzki wszystkim pracownikom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.chello.pl 18.12.05, 00:31 Nie kino, gutek bo te ma sie w najlepsze, tylko takich nedznych dystrybutorow filmow jak ty! to naturalna eliminacja z rynku cieniasów, ktorzy nie maja w ofercie fajnych filmow. Czy imperial, , duuuuzy dystrybutor filmow dvd marudzi cos o piratach? Nie, on zbija kase na kopiach, bo ma w ofercie takie filmy ktore sa popularne albo kultowe. Sciaganie, piracto, owszme jest i jest to zle i karalne prawnie ale obecnie ludziesciagaja setki filmow, ogladaja 3-5 okrzycane w tv lub prasie , a jak sie spodobaja ida do kina albo kupuja na dvd, traktujac divxa jako trailera lub wersje demo przed zakupem czy dany film na dvd jest wart tych pieniedzy. Ludzie nauczyli sie juz kupowac filmy za 20-60 zl na dvd, ale filmy ktore lubia albo sa fajne... a takich albow takiej cenie gutek nie ma (obejrztjcie jego strone..nie dosc ze nedzna to ceny ksiezycowe...) Działania gutka to ostatnei podrygi kurdupla branzy "dystrybutorskiej" przez male d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 00:33 filmy Gutka mozna kupic za 19 zł za 30 zł. Zatem Twoje opowiesci o cenach to fikcja. druga fikcja jest cena tłoczenia podana przez Ciebie wytłoczenie płyty to kilka złotych 2,5-3,5 zl brutto w zaleznosci od nakladu plus pudełko, ksiazeczka itp. w razie watpliwosci polecam tel. np. do firmy Takt - tłoczni DVD. Gadanie od rzeczy jest proste, sprawdzenie faktow jest nudne, nieprawdasz. I pytanie retoryczne - ile powinien kosztowac film bys byl zadowolony i nie mial poczucia ze "zdziercy" Cie nie okradaja? 5 zł? tyle kosztuje film w gazecie. Ale mam dziwne przeczucie, ze Ty i tak ich nie kupujesz. Bo wolisz go ukrasc a potem wmawiac sobie ze walczysz z systemem. I Twoje wojownicze orzyki NIE tego nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 07:05 > I pytanie retoryczne - ile powinien kosztowac film bys byl zadowolony i nie > mial poczucia ze "zdziercy" Cie nie okradaja? 5 zł? tyle kosztuje film w > gazecie. Ale mam dziwne przeczucie, ze Ty i tak ich nie kupujesz. Bo wolisz go > ukrasc a potem wmawiac sobie ze walczysz z systemem. I Twoje wojownicze orzyki > NIE tego nie zmienia. Żeby mieć poczucie że zdziercy nas nie okradają? Zacznijmy od tego że: - cena płytki powinna być taka jak na zachodzie/USA w stosunku do średnich zarobków a nie 5 razy wyższa - jakość powinna być taka sama jak na zachodzie/USA a nie z powycinanymi dodatkami i z rocznym opóźnieniem. Jak w Polsce dostaje się gorszy produkt za wyższą cenę to polski nabywca słusznie czuje się okradany. - likwidacja haraczu na ZAIKS w cenie nośników i nagrywarek, jak nagrywam na płytce mój własny film w wakacji to Gutkom g...o do tego - likwidacja systemów antypirackich typu "odtwarzanie na maksymalnie 3 odtwarzaczach" i "odtwarzanie wyłącznie na ...", g...o Gutkom do tego gdzie i u kogo chcę obejrzeć mój film, jak trzymam moje własne dvdki zgrane do divxa bo leniwy jestem i nie chce mi się sięgać na półkę to również g...o Gutkom do tego - likwidacja kodów regionalnych DVD, jak mam fantazję kupić sobie mój ulubiony film po chińsku to Gutkom g...o do tego - wymiana uszkodzonych płytek po kosztach nośnika, Gutki stosujące domniemanie piractwa wobec własnych klientów nie słyszały widocznie określenia "samospełniająca się przepowiednia". A używając analogii do kradzieży samochodów, gdyby koncerny samochodowe: - stosowały zmowy monopolistyczne na wyłączność dystrybucji w jakimś kraju (we Francji można kupić tylko Renault, w Niemczech tylko Volkswagena) - pobierały haracz od każdego sprzedanego biletu autobusowego (w końcu nie da się ukryć że pasażerowie PKSu obniżają zyski Mercedesa) - 95% ceny samochodu stanowiły wzięte z sufitu "opłaty licencyjne" - do każdego samochodu dołączały atlas z drogami po których nie wolno jeździć bo tak się podoba koncernowi - jeżdżenie po określonych gatunkach asfaltu byłoby nielegalne - w każdym kraju sprzedawały samochody na inne paliwo, po przekroczeniu granicy trzeba by kupić nowy samochód - po skrzyżowaniach grasowały bandy ochroniarzy sprawdzających czy pasażerowie są na pewno rodziną kierowcy to w takim wypadku napady rabunkowe na salony samochodowe byłyby jak najbardziej działalnością prospołeczną i byłyby zgodne z moralnością. Jakoś sytuacja gdy skorumpowani politycy piszą prawo pod dyktando chciwego przedsiębiorcy nie budzi u Ciebie moralnych rozterek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ripping Corpse Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 00:46 Sciągają niby wszyscy: od bezrobotnego do profesora. Ale w tym kraju zarobki są tak, za przeproszeniem, dupne, że nie ma się co dziwić. Ale cyniczny gracz - Gutek każdemu by kazał płacić. Typowa prawicowa i katolicka moralność. Każdy wie o co chodzi... może przytoczę 3 słowa: brak solidarności społecznej. Dobra, moje srata-tata niczego nie zmieni... bo p.Gutek ma w poważaniu głosy maluczkich, jako 'prawdziwy kapitalista'... ALE, istnieją sieci p2p i z tym nie mogą sobie poradzić najwięksi znaczy się Warner, więc choćby jaśniepan Gutek był nie wiem jak CHCIWY to i tak niewiele zdziała. pozdrawiam Jaśniepana Gutka oraz resztę kliki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: extreme noise terr Tytuł powinien brzmieć: Roman Gutek zabija zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 00:48 rozsądek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MD porzadki zaczyna sie od wlasnego pokoju!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 02:18 masz tak wspanialych znajomych ze ciebie okradaja, super! najpierw sie z nimi policz, w koncu tez sciagaja filmy i napisy z internetu! sam to powiedziales! Czy moze ich oszczedzisz? majac takiego przyjaciela nie potrzeba wrogow! jak nie potrafisz zarobic na filmie to zajmij sie jakas normalna robota! moze wtedy zobaczysz jak ciezko jest uzbierac na zycie!! nie mam zamiaru dawac tobie za nic kasy! nie szanujesz nas my nie szanujemy ciebie! Proste! Milego bankrutowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruby Re: Roman Gutek: internetowe piractwo zabija kino IP: *.gappa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 03:19 Dobrze mowisz.A poza tym mamy w Polsce powazniejsze problemy do rozwiazania niz pedaly, piraty w necie, czy aborcja.Mamy zesze 3 mln bezrobotnych z bezrobociem ukrytym szacuje sie ze to bedzie 5 mln ludzi, czyli takie male panstwo w europie.A w mediach slyszymy tylko tematy zastepcze jak geje i lesbijki. Panowie komunisci wasz czas juz minal, 60 lat waszych rzadow i co.Gó..!!!!!!!!Wszedzie dookola,w uzedzie, na uczelni, u lekarza, u dr Kluczyka.Gowno zakrada sie wszedzie.Proponuje splukac nowym plynem o nazwie PiS. Odpowiedz Link Zgłoś