Dodaj do ulubionych

Konflikt w Operze Narodowej

28.12.05, 20:51
Bardzo interesujace . Teraz wiemy ze opera ma trzech dyrektorow a czy sa tam
jeszcze jacys spiewacy ??
Obserwuj wątek
    • co.ty.powiesz Re: Konflikt w Operze Narodowej 28.12.05, 21:21
      t324911 napisał:

      > a czy sa tam jeszcze jacys spiewacy ??

      Mam nadzieję, że nie. Bo znając ich wysoki poziom wolę obejrzeć operę bez
      śpiewaków, niż męczyć się słuchając ich ;)
      Może przesadzam, ale "Jezioro łabędzie" bez tancerzy zdecydowanie wolę, niż w
      wykonaniu naszego baletu...
    • Gość: kukus Re: Konflikt w Operze Narodowej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.05, 23:59
      Zwalnianie ludzi jako jedyny środek naprawczy to trochę mało. Poza tym Opera
      Narodowa to nie Teatr Roma. Jeżeli restrukturyzacja polega na tym ,że
      niszczy się jedna instytucję by na jej miejsce powołać drugą która z pierwszą
      nie ma nic wspólnego, to można powiedzieć ze Hitler zrestrukturyzował Warszawę.
      Przynajmniej po tym artykule widać że GW nie relacjonuje ale wyraźnie opowiada
      sie po jednej ze stron tego konfliktu. Po raz pierwszy też słyszę że w
      państwowej instytucji dyrektorzy zawierają niepisane umowy, które stają się
      podstawą działania tychże instytucji. Interesting.
    • Gość: kukus Re: Konflikt w Operze Narodowej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.05, 00:00
      A jeszcze jedno Ahim Freyer współpracował z operą już wczesniej , a poza tym
      on sam nie występuje. Jestto typowe dla GW niedbalstwo w prezentowaniu
      jakichkolwiek tematów.
      • Gość: Kaczka Dziwaczka Dziwię się ujęciu sprawy przez GW gdzie jest PC? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.05, 00:29
        GW, która tak bohatersko występuje w obronie prześladowanych gejów tym razem
        wkracza na tereny ich walk i próbuje stanąć przeciwko Pietrasowi. A gdzie
        polityczna correctness, hm?
    • Gość: xxl Re: Konflikt w Operze Narodowej IP: *.aster.pl 29.12.05, 09:15
      Pokłóciło się dwóch gejów, tylko że jeden jest "oficjalny".
      • Gość: jb koszty molocha kładące się cieniem na kulturze IP: *.icpnet.pl 29.12.05, 10:50
        w latach sześćdziesiątych budowa opery pochłonęła miliardy złotych. Brak pieniędzy na potrzeby
        rozwoju uczelni artystycznych Ministerstwo Kultury tłumaczyło wtedy kosztami budowy...

        Przedstawiona sytuacja obecna, stawia pod znakiem zapytania wysiłek społeczeństwa w ponoszeniu nie
        tylko kosztów budowy...
    • Gość: dr.cool chick idzcie do czeladzi tam wam beda radzi ... IP: *.echostar.pl 29.12.05, 11:21

      zostan lepiej Slawek w tym Poznaniu tu masz swoj folwark i nikt ci nie podskoczy
      • Gość: Operomanka z P-nia Re: idzcie do czeladzi tam wam beda radzi ... IP: *.icpnet.pl 30.12.05, 00:38
        To było do przewidzenia, że Pietras nie utrzyma się długo w naszej kochanej
        Warszawie, pełnej różnych interesów, które może tylko zrozumieć człowiek stąd,
        najlepiej aferzysta, jak to często również w ON bywało. Ale na szczęście to
        przewidział, nie paląc mostów w Poznaniu i dlatego od lat w Poznaniu jest
        najlepsza opera, w której są i śpiewacy i balet i liczne premiery i spektakle
        20 razy w miesiącu i ciagle pełno widzów. I tak dalej Dyrektorze, uciekaj z
        Warszawy gdzie pieprz rośnie, bo cię wykończy i fizycznie i psychicznie, a
        życzę Ci jak najlepiej w 2006 roku.
    • Gość: autor Re: Konflikt w Operze Narodowej IP: *.aster.pl 30.12.05, 11:11
      Nowa władza zaczyna czystki. Selin, Walendziak - szare eminencje tej
      władzy - jeszcze nie jednego wykoszą. "Dla obra sprawy", ich sprawy.
    • andrzej9927 Re: Konflikt w Operze Narodowej 01.01.06, 22:31
      BRAWO!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka