Dodaj do ulubionych

Michał Banach

    • Gość: koliber Re: Michał Banach-uzupełnienie IP: 149.156.12.* 19.11.02, 23:55
      Naprawdę bez złośliwości.
      Opis Teatru TV:
      KETCHUP SCHROEDERA
      4.08. (niedziela)
      godzina emisji: 23.10
      czas: 82 min, TVP 1996
      Autor: Doman Nowakowski
      Reżyseria: Filip Zylber
      Scenografia: Anna i Jeremi Brodniccy
      Kostiumy: Magda Maciejewska
      Muzyka: Piotr Mikołajczyk
      Zdjęcia: Grzegorz Kuczeriszka
      Występują: Piotr Adamczyk (Klimek), Olaf Lubaszenko (Rysiek), Piotr Fronczewski
      (Jehowa), Marek Bukowski (Johnny), Brian Scott (Mike), Piotr Gąsowski
      (Planner), Katarzyna Pawlak (Anka) oraz Katarzyna Antoniewicz, Ewa Holt, Ilona
      Kucińska, Michał Banach, Tomasz Bednarek, Paweł Deląg, Tomasz Kalczyński,
      Grzegorz Kowalczyk, Wojciech Kowman, Jacek Rozenek, Paweł Szwed, Piotr
      Wiszniewski

      Debiutancka sztuka młodego autora. Doman Nowakowski studiował na Wydziale
      Wiedzy o Teatrze warszawskiej PWST. Przez pewien czas pracował w agencji
      reklamy, a więc świat przedstawiony w spektaklu zna z autopsji. Bohaterem jest
      młody poeta, "zawsze drugi" w prowicjonalnych konkursach literackich, który
      dzięki zbiegowi okoliczności dostaje się do wielkomiejskiego środowiska
      reklamy. Za cenę kariery - i proporcjonalnego do niej statusu towarzyskiego i
      materialnego - krok po kroku odstępuje od wartości i kryteriów moralnych,
      którymi niegdyś się kierował, stopniowo i coraz bardziej świadomie. Widzowie
      poznają Klimka w momencie, gdy nieoczekiwanie znalazł się na zakręcie drogi
      życiowej - jak ze złośliwą satysfakcją mówią koledzy, "spadł do keczupu", na
      którym poślizgnęło się wielu speców od reklamy. Gdy kompletnie wyprany z
      pomysłów biedzi się nad wymyśleniem "wgryzającego się w podświadomość" sloganu
      reklamowego, odwiedza go kolega z dawnych lat. Rysio jest zaszokowany wystrojem
      biura, widokiem "lasek" towarzyszących co ważniejszym panom, bogactwem, które
      kłuje w oczy - marynarka Klimka jest więcej warta niż jego samochód. Rysiek,
      kiedyś dobrze zapowiadający się poeta, ma poczucie, że został "jak ta dupa" ze
      swoimi ideałami, z tą swoja Baśką, grubą i pryszczatą, trójką dzieci, dwoma
      pokoikami i nauczycielskim etatem za 400 złotych. Koniecznie chce się
      dowiedzieć, jak przyjaciel trafił "do tego raju". Wychylają liczne toasty "za
      byłych poetów", a Klimek - coraz bardziej szczerze - opowiada o swoich
      przygodach w wielkim świecie, jednocześnie odsłaniając twórców reklam,
      obowiązujące w nim kastowe podziały, pułapki, w które wpada człowiek owładnięty
      chęcią zdobycia pozycji i pieniędzy.

      Do firmy ściągnął go kolega Johnny, dawniej Jaś Ślągwa, aby wymyślił slogan
      reklamowy dla bogatego klienta, którego będzie można "trzepać przez pięć lat".
      Długowłosy poeta, który do tej pory miał Absolut za stałego sparring-partnera,
      z marszu układa wierszyk o płatkach śniadaniowych, jak dobry żart, i
      natychmiast dostaje pracę, trafia "do pierwszej ligi" - "z płatków można
      przejść "do mydeł", a stamtąd już bez problemu "do proszków", co jest szczytem
      marzeń wszystkich pracowników firmy. Klimek przekonuje dobrodusznego
      przyjaciela, że reklama to sztuka przyszłego tysiąclecia. Dla elity, którą
      stanowią jej twórcy i producenci, czerpanie z kultury nie ma większego
      znaczenia, oni sami tworzą "kulturę szeroko pojętą", "sztukę bardziej
      multimedialną". Nie jest to zresztą trudne, wystarczy pozbyć się początkowego
      uczucia wstrętu. Wmawiając przyjacielowi to bełkotliwe rozumowanie, Klimek ma
      nadzieję, że nie skażony rutyną poeta przypadkiem wpadnie na pomysł, jak
      zareklamować "żałosną czerwoną kupę", zwaną ketczupem Schroedera. Jednak sam
      nie traci resztek rozsądku i przyzwoitości, a uwagi, którymi opatruje
      przywoływane z pamięci sceny, nie są pozbawione krytycyzmu i nawet sporej dozy
      złośliwości. Oczami wyobraźni jeszcze raz ogląda swój debiut towarzyski - lokal
      w oparach alkoholu, muzyka (swoistym komentarzem do przedstawionej
      rzeczywistości są utwory zespołu T. Love z płyty "AlCapone"), faceci, z którymi
      warto lub nie opłaci się trzymać, ekskluzywne dziewczyny i ta jedna, Anka, u
      której z pewnością nie będzie miał szans (w cywilu studiuje jakiś handel, w
      firmie mozolnie wspina się "po szczeblach kariery"). Czarnoskóry szef Mike
      hołubi wschodzącą gwiazdę działu kreacji, w biurze i w sali treningowej wyciska
      z młodzieńca siódme poty, kupuje błyskawicznymi awansami i pochlebstwami, a
      potem w jednej chwili strąca ze szczytu. Przyjaciel Johnny, przewodnik w
      świecie blichtru i pozorów, ułatwia kontakty, doradza, pomaga zdobyć Ankę. Gdy
      Klimek zadaje sobie pytanie, dlaczego Johnny'emu tak zależy na jego sukcesach,
      koło fortuny już wykonuje niekorzystny dla bohatera obrót. Błaga Najwyższego o
      potrzebne mu wielkie, piękne słowa, ale w zakłamanym świecie każde słowo ma już
      zarezerwowany obszar z gruntu fałszywych skojarzeń, miłość to krem, szczęście -
      szampon, niebo - guma do żucia, wierność - zupy i tak dalej. Co zrobiłeś z
      moimi słowami - pyta kompletnie pijanego renegata krainy poezji Gromowładny,
      ale on też jest tutaj tylko postacią z reklamy."



    • Gość: JPZ Wielki odliczanie i co???? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 02:43
      Ile to już? Trzy tygodnie???
      Dyrektorze Wózkarzu-Bracie Boczka!!!
      Co jest z tym procesem???
      Co jest z dotrzymywaniem słowa??

      JPZ
    • Gość: P-77 Re: Michał Banach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.02, 11:46
      W sumie nie chciałem pisać drugi raz na tym wątku po tym jak zarzucono mi
      protekcjonalny ton.
      Ale odpowiadam – moim zdaniem powinno się polemizować z poglądami a nie
      niszczyć ludzi, którzy je głoszą. Jeśli ktoś jest osobą publiczną, należy
      informować o tym, co jest bezpośrednio związane z tym co robi. Naśmiewanie się
      z czyjegoś wyglądu jest dla mnie niesmaczne. Nie muszę chyba dodawać, że granie
      epizodów w filmach nie jest niczym uwłaczającym. Nie każdy jest Holoubkiem,
      ktoś musi grac rzeżnika, złodzieja czy „brata Boczka”.
      Co do Fijałkowskiego, to lider Raz Dwa Trzy Adam Nowak w jakimś wywiadzie na
      pytanie skąd wziął się pomysł na płytę „Czy te oczy mogą kłamać” odpowiedział,
      że inicjatywa wyszła od wicedyrektora Trójki.
      Co do Niedźwiedzia to warto zauważyć, że dużo poważniejsze zarzuty stawiano mu
      w latach osiemdziesiątych. Uważano nawet, że realizuje on plan ludzi władzy
      polegający na odciągnięciu młodzieży od walki z systemem. Dla jednych
      puszczenia perkusji z „To tylko tango” było aktem odwagi, dla innych działaniem
      całkowicie kontrolowanym.
      Co do muzyki z Trójki i tak oferta playlisty jest bogatsza niż w stacjach
      komercyjnych. Poza tym na listę przebojów trafiają piosenki spoza playlisty i
      osiągają wcale niezłe wyniki.
      • Gość: Janusz Re: Michał Banach IP: proxy / 10.40.1.* 28.11.02, 12:40
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > W sumie nie chciałem pisać drugi raz na tym wątku po tym jak zarzucono mi
        > protekcjonalny ton.
        > Ale odpowiadam – moim zdaniem powinno się polemizować z poglądami a nie
        > niszczyć ludzi, którzy je głoszą. Jeśli ktoś jest osobą publiczną, należy
        > informować o tym, co jest bezpośrednio związane z tym co robi. Naśmiewanie
        się
        > z czyjegoś wyglądu jest dla mnie niesmaczne. Nie muszę chyba dodawać, że
        granie
        >
        > epizodów w filmach nie jest niczym uwłaczającym. Nie każdy jest Holoubkiem,
        > ktoś musi grac rzeżnika, złodzieja czy „brata Boczka”.

        Oczywiście że granie epizodów w filmach nie dyskwalifikuje Banacha jako
        dyrektora. Natomiast poinformowanie o tym nie jest niczym nagannym. Jak pojawia
        się w mediach senator Piesiewicz to na ogół z informacją że jest wybitnym
        scenarzystą. Choć z polityką ten fakt nie ma nic wspólnego. A że Banach wstydzi
        się swoich osiągnięć aktorskich to już problem jego i jego psychologa którego
        być może powinien sobie sprawić.




        > Co do Fijałkowskiego, to lider Raz Dwa Trzy Adam Nowak w jakimś wywiadzie na
        > pytanie skąd wziął się pomysł na płytę „Czy te oczy mogą kłamać” od
        > powiedział,
        > że inicjatywa wyszła od wicedyrektora Trójki.

        Jak się odbył dobry koncert i był gotowy , dobry materiał to nie trzeba
        wielkiego intelektu by wpaść na pomysł wydania tego. Z koncertów w Trójce
        wyszła cała masa ciekawych płyt. Przypomnij sobie jakie koncerty były za
        Kaczora.

        > Co do Niedźwiedzia to warto zauważyć, że dużo poważniejsze zarzuty stawiano
        mu
        > w latach osiemdziesiątych. Uważano nawet, że realizuje on plan ludzi władzy
        > polegający na odciągnięciu młodzieży od walki z systemem. Dla jednych
        > puszczenia perkusji z „To tylko tango” było aktem odwagi, dla innyc
        > h działaniem
        > całkowicie kontrolowanym.
        > Co do muzyki z Trójki i tak oferta playlisty jest bogatsza niż w stacjach
        > komercyjnych. Poza tym na listę przebojów trafiają piosenki spoza playlisty i
        > osiągają wcale niezłe wyniki.

        Jak mnie skroją na ulicy z ubrań to mam dziękować że zostawili skarpetki ?
        Plejlista jest coraz gorsza, ostatnio słyszałem taką kiszkę u Barona że mi się
        flaki wykręciły. Jakieś wyjące baby co to ciągle w zetkach itp. lecą.
        Dramatem jest to że teraz Trujka jest porównywalna z zetką czy rmfem, kiedyś to
        były dwa zupełnie inne światy.
      • tuhanka Re: Michał Banach 28.11.02, 13:18
        Nie każdy jest Holoubkiem,
        > ktoś musi grac rzeżnika, złodzieja czy ?brata Boczka?.

        Masz rację, Banach przy swojej posturze raczej jest skazany na role
        charakterystyczne, choć z drugiej strony podobną posturą charakteryzował się
        nieodżałowany Jerzy Bińczycki, który zagrał wiele bardzo dobrych ról (chociażby
        profesora Wilczura w "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana - ale nie tylko).
        Gdyby więc w parze z posturą szedł prawdziwy talent, to warunki fizyczne
        niczemu by nie przeszkadzały. Pamiętam, jak pod koniec szkoły średniej byłam
        przesłuchiwana przez pewną śpiewaczkę operową i wykładowczynię na wokalistyce
        Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Była absolwentką mojego ogólniaka i zgodziła
        się sprawdzić umiejętności tych dziewczyn ze szkolnego chóru, które rozważały
        możliwość kariery operowej, a więc zdawania na studia wokalnego. Przesłuchawszy
        mnie stwierdziła, że mam predyspozycje i poćwiczywszy jeszcze trochę emisję
        głosu mogę wiele osiągnąć. Jednak nie to zapadło mi w pamięć. Powiedziała mi:
        "Możesz zrobić karierę, ale musisz być wybitna. Jeśli nie jesteś wybitna, to
        praca chórzystki w filharmonii czy operze nie jest żadnym osiągnięciem. Jeżeli
        miałabyś tak skończyć, to lepiej się zastanów, czy warto." I te słowa mądrej
        Pani Profesor dedykuję Panu Wicedyrektorowi Banachowi - nie ma sensu się pchać
        tam, gdzie nie ma się wielkich szans na sukces, lepiej się nad tym poważnie
        zastanowić, czy warto... Ja zrezygnowałam z kariery śpiewaczej, wybrałam
        politykę i media. Nie żałuję.

        > Co do Fijałkowskiego, to lider Raz Dwa Trzy Adam Nowak w jakimś wywiadzie na
        > pytanie skąd wziął się pomysł na płytę ?Czy te oczy mogą kłamać? od
        > powiedział,
        > że inicjatywa wyszła od wicedyrektora Trójki.

        Fijałkowski taki najgłupszy to nie jest, ale ma wykształcenie "prezydenckie", a
        więc nie spełnia wymogu wyższego wykształcenia na tym szczeblu kierowniczym
        (notabene $molar też nie).

        > Co do Niedźwiedzia to warto zauważyć, że dużo poważniejsze zarzuty stawiano
        mu
        > w latach osiemdziesiątych.

        Nie o wszystkich zarzutach, zwłaszcza tych najcięższego kalibru, jest głośno.
        Osobiście zetknęłam się z tak ciężkim zarzutem wobec niego, że tylko dlatego go
        nie przytoczę, że nie chcę skrzywdzić być może niewinnego człowieka. Tak bardzo
        ten zarzut wydaje się nieprawdopodobny. Ale może też być prawdziwy, czego bym
        nie chciała.
        • Gość: Jureek Re: Michał Banach IP: 62.8.156.* 28.11.02, 14:59
          tuhanka napisała:

          > Fijałkowski taki najgłupszy to nie jest, ale ma wykształcenie "prezydenckie", a
          >
          > więc nie spełnia wymogu wyższego wykształcenia na tym szczeblu kierowniczym
          > (notabene $molar też nie).

          Myślę, że słuchacze Trójki nie powinni czepiać się takich drobiazgów jak formalne wykształcenie.

          > > Co do Niedźwiedzia to warto zauważyć, że dużo poważniejsze zarzuty stawian
          > o
          > mu
          > > w latach osiemdziesiątych.
          >
          > Nie o wszystkich zarzutach, zwłaszcza tych najcięższego kalibru, jest głośno.
          > Osobiście zetknęłam się z tak ciężkim zarzutem wobec niego, że tylko dlatego go
          >
          > nie przytoczę, że nie chcę skrzywdzić być może niewinnego człowieka. Tak bardzo
          >
          > ten zarzut wydaje się nieprawdopodobny. Ale może też być prawdziwy, czego bym
          > nie chciała.

          Tuhanko, przepraszam, będzie ostro. Na ogół nie komentuję Twoich wypowiedzi, bo taki jestem, że lubię się czepiać, a u Ciebie na ogół nie ma czego się przyczepić. W tym przypadku nie mogę jednak powstrzymać się od komentarza. To co napisałaś o Niedźwiedziu, jest po prostu nieładne. Albo wiesz, co możesz mu zarzucić i wtedy pisz o tym, albo nie wiesz i wtedy milcz. Bo takie "ktoś coś mówił, ale nie jestem pewna, więc nie napiszę" jest bardzo nieestetyczne, szczególnie w Twoich ustach (a raczej palcach).
          Jurek
          • tuhanka Re: Michał Banach 28.11.02, 15:11

            >
            > Tuhanko, przepraszam, będzie ostro. Na ogół nie komentuję Twoich wypowiedzi,
            bo
            > taki jestem, że lubię się czepiać, a u Ciebie na ogół nie ma czego się
            przycze
            > pić. W tym przypadku nie mogę jednak powstrzymać się od komentarza. To co
            napis
            > ałaś o Niedźwiedziu, jest po prostu nieładne. Albo wiesz, co możesz mu
            zarzucić
            > i wtedy pisz o tym, albo nie wiesz i wtedy milcz. Bo takie "ktoś coś mówił,
            al
            > e nie jestem pewna, więc nie napiszę" jest bardzo nieestetyczne, szczególnie
            w
            > Twoich ustach (a raczej palcach).
            > Jurek

            I poniekąd masz rację. Po prostu wyłazi ze mnie to, co we mnie głęboko tkwi.
            Czasem nad tym nie panuję. Po prostu pewna informacja, która do mnie dotarła,
            była dla mnie szokiem. Chciałam to wyjaśnić, wysłałam e-maila do Niedźwiedzia w
            tej sprawie, kiedy jeszcze nie było na niego nagonki, zresztą podkreślałam, że
            nie chcę w tę pogłoskę wierzyć i prosiłam o potwierdzenie, że to bzdura
            wymyślona przez jakiegoś zawistnego człowieka - odpowiedzi nigdy się nie
            doczekałam. Sama nie wiem, co o tym mam sądzić. Przecież gdyby Niedźwiedź
            napisał, że to nieprawda, uwierzyłabym, bo bardzo chciałam uwierzyć. Nie
            odpisał ani słowem i dlatego wciąż to we mnie tkwi jak jakaś trauma.
            • Gość: astat Re: Michał Banach IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 15:43
              tuhanka napisała:

              >
              > >
              > > Tuhanko, przepraszam, będzie ostro. Na ogół nie komentuję Twoich wypowiedz
              > i,
              > bo
              > > taki jestem, że lubię się czepiać, a u Ciebie na ogół nie ma czego się
              > przycze
              > > pić. W tym przypadku nie mogę jednak powstrzymać się od komentarza. To co
              > napis
              > > ałaś o Niedźwiedziu, jest po prostu nieładne. Albo wiesz, co możesz mu
              > zarzucić
              > > i wtedy pisz o tym, albo nie wiesz i wtedy milcz. Bo takie "ktoś coś mówi
              > ł,
              > al
              > > e nie jestem pewna, więc nie napiszę" jest bardzo nieestetyczne, szczególn
              > ie
              > w
              > > Twoich ustach (a raczej palcach).
              > > Jurek
              >
              > I poniekąd masz rację.


              Jak to 'PONIEKĄD'?
              To było po prostu obrzydliwe. Nie wolno publicznie opluwać nikogo i to na
              dokładkę podając same insynuacje. To poniżej wszelkiej krytyki.
              A to, że się Niedźwiecki przed Tobą nie wytłumaczył, jest jakimś absurdalnym
              argumentem.


              Nie
              > odpisał ani słowem i dlatego wciąż to we mnie tkwi jak jakaś trauma.

              Wyszedł Ci znakomity paszkwil w czystej formie i czy powodem jest Twoja trauma
              czy cokolwiek innego, nie ma akurat najmniejszego znaczenia.

              • tuhanka Re: Michał Banach 28.11.02, 16:00
                Przepraszam, trochę mnie poniosło. Składam samokrytykę. A zarzuty rzeczywiście
                słyszałam, nie wiem tylko, czy są prawdziwe.
                • Gość: As Re: Michał Banach IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 28.11.02, 19:40
                  tuhanka napisała:

                  > Przepraszam, trochę mnie poniosło. Składam samokrytykę. A zarzuty
                  rzeczywiście
                  > słyszałam, nie wiem tylko, czy są prawdziwe.

                  Myślę że w tej chwili przedstawienie ich tutaj i tak nie pogorszy troszkę
                  niemiłego wrażenia jakie niektórzy mają czytając co napisałaś. Co najwyżej
                  admini skasują :-)
                  • tuhanka Re: Michał Banach 29.11.02, 11:08
                    Ja już nie napiszę nic więcej, chcę skończyć sprawę. Strasznie głupio się
                    czuję, bo w pewnym momencie nie zapanowałam nad swoimi emocjami. Jeszcze raz
                    wszystkich przepraszam, Pana Marka też.
        • Gość: vis a vis Re: Michał Banach IP: *.khi.is 29.11.02, 13:03
          tuhanka napisała:

          > "Możesz zrobić karierę, ale musisz być wybitna. Jeśli nie jesteś wybitna, to
          > praca chórzystki w filharmonii czy operze nie jest żadnym osiągnięciem.
          > Jeżeli miałabyś tak skończyć, to lepiej się zastanów, czy warto." I te słowa
          > mądrej Pani Profesor dedykuję Panu Wicedyrektorowi Banachowi - nie ma sensu
          > się pchać tam, gdzie nie ma się wielkich szans na sukces...

          Michał Banach już wybrał, poszedł w dyrektory.

      • Gość: Lesiek Niedźwiedź i plany ludzi władzy IP: 195.205.139.* 28.11.02, 13:38

        > Co do Niedźwiedzia to warto zauważyć, że dużo poważniejsze zarzuty stawiano
        mu w latach osiemdziesiątych. Uważano nawet, że realizuje on plan ludzi władzy
        > polegający na odciągnięciu młodzieży od walki z systemem. Dla jednych
        > puszczenia perkusji z „To tylko tango” było aktem odwagi, dla innych
        >działaniem
        > całkowicie kontrolowanym.

        Eee. Ten zarzut nie dotyczył personalnie Niedźwieckiego, tylko całego boomu
        rockowego w Polsce, jaki wybuchł wtedy, w 1982-83 roku. Taki sam zarzut można
        by postawić Ciechowskiemu, Janerce, Maanamowi, Perfectowi czy Lady Pankowi. Z
        perspektywy czasu zresztą widać wyraźnie, że nawet jeśli taki plan ludzi władzy
        istniał, to okazał się bardzo krótkowzroczny i głupi, bo ów boom rockowy nikogo
        nie "odciągnął", a raczej stworzył nowe kanały przekazywania treści, które były
        tak naprawdę głęboko antysystemowe.

        Różnica między Niedźwieckim w 1982 roku a Niedźwieckim w 2002 roku polega na
        tym, że wtedy był młodym dziennikarzem stojącym przed swoją życiową szansą - i
        trudno się dziwić, że postanowił z niej skorzystać. Dzisiaj jest gwiazdą - i
        jego głos znaczy bardzo wiele. Także, gdy na pytanie o zwalnianych dziennikarzy
        odpowiada: "Jakie zwolnienia?".

    • Gość: JPZ Odkliczania cd IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 04:11
      Dobra, to żeby się już nikt nie czepiał, że ja się czepiam:

      Wielce Szanowny Panie Dyrektorze Banach!!
      ------------------------------------------
      -------------------------------------------
      Co z tym procesem???
      Czy Wielce Szanowny Pan Dyrektor Banach raczy dotrzymać
      słowa??
      Czy może Wielce Szanowny Dyrektor Banach woli okazać się
      człowiekiem niesłownym, żeby nie powiedzieć dosadniej??
      Przecież to by nie licowało ze stanowiskiem, które Wielce
      Szanowny Pan Dyrektor Banach zajmuje.
      Że o zwykłym dotrzymywaniu słowa nie wspomnę, bo to na
      pewno dla Wielce Szanownego Pana Dyrektorza oczywistość.

      JPZ
      • Gość: Szaman Re: Odkliczania cd IP: 62.233.167.* 02.12.02, 15:58
        Ja mysle, ze to BARDZO ZLOZONY PROCES.
        • Gość: obi Re: Odkliczania cd IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.12.02, 16:31
          Gość portalu: Szaman napisał(a):

          > Ja mysle, ze to BARDZO ZLOZONY PROCES.

          ... do którego jaśnie oświecona derekcja INTENSYWNIE SIĘ PRZYGOTOWUJE -
          zupełnie tak jak do opublikowania swoich "nowych, zmienionych stron
          internetowych".
          Można spać spokojnie... prędzej nam się wnuki i prawnuki urodzą :-)
    • Gość: JPZ A my czekamy i czekamy... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 19:26
      ... aż Wielce Szanowny Pan Dyrektor Banach wreszcie
      dotrzyma słowa.
      Dzisiaj minął mnie dzielnicowy. Już myślałem, że to... a
      tu nici z radochy. Poszedł dalej.
      Dyrektorze!!! Niechże pan dotrzyma słowa, bo na pańskim
      stanowisku nie uchodzi rozmijać się z prawdą

      JPZ
    • Gość: koliber Re: Michał Banach ze stron 3. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 15:03
      "Michał
      Banach
      w Trójce od 1 października 2001

      ul. Mysliwiecka 3/5/7
      00-977 Warszawa
      tel. 022/ 645 5547
      michal.banach@radio.com.pl

      Przybliżona data urodzin: 29 marca 1969
      Znak zodiaku: baran
      Miejsce urodzenia: Starachowicze, Polska
      Wzrost:194
      Przybliżona waga:140
      Kolor oczu: piwne
      Kolor włosów: szatynowe
      Ulubione zwierzątko:
      Ulubiony kolor: czerwony"

      Proponuję konkurs SMS-owy- jakie jest ulubione zwierzątko dyrektora.




      • Gość: JPZ Re: Michał Banach ze stron 3. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 16:20
        Ulubione zwierzątko?
        Tchórz??
        bo zwierzątka "kłamczuszek" chyba nie ma?

        To a propos pogróżek dyrektora-procesora. Obiecał i nie
        dotrzymał . Nadal wszyscy na wolności, o procesie ani słowa.

        JPZ

        A że czerwony lubi... Widać. Słychać.
        • Gość: As Re: Michał Banach ze stron 3. IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 14.12.02, 16:35
          Gość portalu: JPZ napisał(a):

          > Ulubione zwierzątko?
          > Tchórz??
          > bo zwierzątka "kłamczuszek" chyba nie ma?
          >
          > To a propos pogróżek dyrektora-procesora. Obiecał i nie
          > dotrzymał . Nadal wszyscy na wolności, o procesie ani słowa.
          >
          > JPZ
          >
          > A że czerwony lubi... Widać. Słychać.


          Uważaj, za takiego niewinnego "kłamczuszka" też można wytoczyć proces :-)
          • Gość: obi Zwierzątko Banacha IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.12.02, 16:45
            Typuję padalca.
            Może też być i legwan albo i inna równie wredna gadzina.
      • mh2 Re: Michał Banach ze stron 3. 15.12.02, 11:10
        Myślę, że na miejscu będzie tutaj cytat z Marka Twaina:

        "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ogłaszają tego całemu
        światu".

    • Gość: JPZ Co z procesem? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 00:10
      A tak tylko pytam
      Przecież wiem, że Banach słowa nie dotrzyma.

      Ale zapytać nie wolno? :-))
    • Gość: koliber Re: Michał Banach IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 20:53
      Z okazji świąt życzę Panu Panie Michale Banach dymisji na własną prośbę.
      Przestaniemy się wówczas nad Panem pastwić.
      W przeciwnym razie wielu procesów, które Pan lubi, w tym procesu za
      zmarnotrawienie PUBLICZNYCH PIENIĘDZY na nieudane kampanie promocyjne Trójki
      oraz dalszej kariery w Radio Pcim (przepraszam mieszkańców Pcimia, nie chciałem
      Was obrażać).
      • gert Re: Michał Banach 22.12.02, 18:14
        Z okazji świąt:
        trUjce - dalszego "zjazdu" ku trójce procentowej
        TrÓjce - powrotu
        Wielce Szanownemu Dyrektorowi Banachowi - żeby nauczył
        się dotrzymywac słowa, względnie myśleć, zanim coś
        publicznie chlapnie. A co tam - mam gest: jednego i
        drugiego Wam życżę, Dyrektorze!
        A nam wszystkim? Żeby było normalnie.
    • mh2 Kampania... i po kampanii 24.12.02, 10:27
      kUmpanię reklamową - diabli wzięli,
      dużą forsę - diabli wzięli,
      słuchaczy - diabli wzięli już dawno.

      Dyrektorze - odpowiedzialny za promocję - Banachu, larum grają.
      Na Pana miejscu stuprocentowy mężczyzna strzeliłby sobie w łeb,
      pięćdziesięcioprocentowy podałby się do dymisji.
      A Pan???



    • Gość: P-77 Re: czy wiecie, że? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 13:06
      Nie tylko Banach może się poszczycić dorobkiem aktorskim. Pewne osiągnięcia na
      tym polu ma także Jakub Strzyczkowski, który (jak podaje serwer "film polski")
      najpierw zagrał siebie (czyli dziennikarza na konferencji prasowej) w drugiej
      części "Ekstradycji" a potem wystąpił w serialu dla dzieci pt. "Trzy szalone
      zera". Czy ten ostatni tytuł z czymś wam się nie kojarzy?
      • neandertalski Zero i dwa zera 30.12.02, 11:12
        Trzy zera :)))))))) Dobre. Mnie inspirował analfabetyzm radiowy derekcji w
        kierunku trzech krzyżyków ale widzę, że Pan Kuba już wcześniej brał udział w
        czymś o wiele bardziej głębokim. No trzy zera to byłaby dobra nowa nazwa dla
        trujki, albo zero do trzeciej. Jakby nie liczył zawsze wyjdzie to samo.
      • Gość: jarek Re: czy wiecie, że? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:48
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        >... "Trzy szalone zera". Czy ten ostatni tytuł z czymś wam się nie kojarzy?

        AŻ ZA BARDZO:-))
        J.
    • Gość: Wasz Webmaster Michał Banach w internecie IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 03.01.03, 14:15
      Portal Wirtualnej Polski nie przetrzymał ciężaru gatunkowego stron naszego
      ulubionego dyrektora (strony.wp.pl/wp/michalbanach69).

      Zapraszamy więc na:

      michalbanach.iwebland.com
      A na stronie nowe rewelacje.
    • Gość: Mirek Kim jest LUKI Banach? IP: *.ba26.kr.pl / 192.168.7.* 10.01.03, 20:34
      Chciałem skontaktować się mailowo z dyrektorem Banachem. Napisałem więc na
      adres:

      <banach@radio.com.pl>

      na co dostałem odpowiedź od automatu:

      "Adres na ktory wyslales e-mail jest juz nieaktualny.
      Jezeli chcesz przeslac wiadomosc do Lukasza Banacha (LUKI-ego) wyslij ja na
      adres:

      LBanach@radio.com.pl

      natomiast jesli chcesz wyslac wiadomosc do Michala Banacha uzyj adresu:

      mbanach@radio.com.pl "

      To ja się pytam, kim jest LUKI Banach?
      Czyżby w PR rozwijał się nepotyzm, czy to jedynie przypadkowa zbieżność nazwisk?

      • Gość: koliber Re: Kim jest LUKI Banach? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 22:40
        Przypadkowa zbieżność. Adres do "wybitnego" dyrektora, aktora i promotora 3 to
        mbanach@radio.com.pl
    • mh2 Z kronikarskiego obowiązku... 19.01.03, 20:39
      ... czuję się zobowiązany donieść, że dyrektor Banach, mimo iż zbył udziały w
      swoim prywatny radiu MTM FM Starachowice dalej pozostaje faktycznym
      właścicielem koncesji na to radio. Można to wyczytać na stronach KRRiT:


      Właściciel koncesji: Banach Michał Artur

      27-200 Starachowice, ul. Partyzantów 46

      tel.: (0 41) 275 11 11; fax: (0 41) 275 11 11

      RADIO MTM FM

      Nr koncesji: 178/96-R; Data wydania koncesji: 1996-09-09


    • joe-doe Re: Michał Banach 27.01.03, 23:18
      hej, zamknęli już kogoś?

      Pytanie retoryczne. Nie jestem tak naiwny, żeby wierzyć
      w obietnice Banacha, nawet te wyrażone publicznie.
      Wyglada bowiem na to, że ten człowiek po prostu nie
      dotrzymuje słowa. Jest chyba na to jakieś inne
      określenie, ale daruję mu tym razem :-)
      Ale żeby wątek i pamięć o pierdołach, które "Procesor"
      publicznie wciskał nie zginęła, podbiję wątek :-)

      JoeD
      • Gość: obi Re: Michał Banach - szansa IP: *.icpnet.pl 04.02.03, 00:01
        Jak donosi Medialink:

        "Nowa seria Świata według Kiepskich bez Waldka. Grający tę postać Bartłomiej
        Żukowski zrezygnował z roli w popularnym serialu, który od kilku lat z
        powodzeniem utrzymuje się w ramówce Polsatu. Producenci zdecydowali się na
        wprowadzenie nowej postaci.

        Odtwórca roli Waldka zdecydował się odpocząć od serialu. Niewykluczone jednak,
        iż w przyszłości powróci. Tymczasem, aby zrekompensować widzom brak syna
        Ferdynanda Kiepskiego, produceni zdecydowali się na wprowadzenie nowej
        postaci."

        koniec cytatu.
        NOWEJ POSTACI!!!!! Sądzę, że rola brata Boczka może urosnąć do rangi roli
        pierwszoplanowej!

        Odcinek kolejny ŚwK: Bracia Boczkowie naprawiają radio Paździochowi, a Ferdek
        nagania im fale radiowe na antenę.
        • octave Re: Michał Banach - szansa 04.02.03, 00:52
          ROTFL!!

          A trUjka zmieni nazwę na "radio według Kiepskich"?
    • Gość: Wasz webmajster Kolejna odsłona IP: *.adsl.nordnet.fr 04.03.03, 14:33
      Nasz wybitny kandydat do Golden Rose of Montreaux Award dorobił się kolejnej
      internetowej odsłony. Tym razem zapraszamy na:

      www34.brinkster.com/michalbanach/
      Jednocześnie pragniemy z bólem poinformować, że długie ręce Michał Procesora
      Banacha spowodowały, że poprzednia odsłona zniknęła z serwera Iwebland.
    • Gość: koliber Re: Michał Banach do TV IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 16:24
      Panie Dyrekotrze Michale Banachu!.
      Zniewalając pracowników, zmuszając ich do odejćia z pracy bądź bezwzględnego
      posłuszeństwa, niszcząc uczucia słuchaczy i pracowników do Trójki, marnuje się
      Pan w Pr III.
      Ma Pan pełne kwalifikacje by pracować na odpowiedzialnym stanowisku w Telewizji
      Publicznej.
      • Gość: Teresa Re: Michał Banach do TV IP: *.demo.pl 27.03.03, 00:30
        Gość portalu: koliber napisał(a):

        > Panie Dyrekotrze Michale Banachu!.
        > Zniewalając pracowników, zmuszając ich do odejćia z pracy bądź bezwzględnego
        > posłuszeństwa, niszcząc uczucia słuchaczy i pracowników do Trójki, marnuje
        się
        > Pan w Pr III.
        > Ma Pan pełne kwalifikacje by pracować na odpowiedzialnym stanowisku w
        Telewizji
        >
        > Publicznej.

        Mam lepszy pomysł, niech Pan wraca do Starachowic, wszyscy tam okrutnie tęsknią
        za Panem.
    • Gość: JPZ Re: Michał Banach IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:15
      A my wciąż, nieszczęśni, czekamy aż dyrektor radia
      publicznego dotrzyma słowa i postawi nas przed sądem.

      Wciąż, naiwni, myślimy, że dyrektor-procesor "Pan
      Vice-Biuro" nie zrobi z gęby cholewy...

      JPZ
      • Gość: Teresa Re: Michał Banach IP: *.demo.pl 27.03.03, 00:19
        Gość portalu: JPZ napisał(a):

        > A my wciąż, nieszczęśni, czekamy aż dyrektor radia
        > publicznego dotrzyma słowa i postawi nas przed sądem.
        >
        > Wciąż, naiwni, myślimy, że dyrektor-procesor "Pan
        > Vice-Biuro" nie zrobi z gęby cholewy...
        >
        > JPZ

        Czy możesz pokrótce powiedzieć za co? W tym kraju, póki co od niedawna, można
        się wypowiadać na temat osób publicznych, które żyją na mój koszt (abonament).
        Jeśli się to komuś nie podoba, niech zmieni miejsce pracy. Takich "fachowców"
        jak ten ze Starachowic, Warszawce nie brakuje.Chętnie spotkam się na procesie,
        który nam wytoczy w/w, tylko nie wiem czy będzie to proces zbiorowy, czy też
        indywidualny. Jeśli ten drugi, to życzę szczęścia, bo przy niewydolności Temidy,
        V-ce będzie miał zajęcia do emerytury, co będzie z korzyścia dla radia.
      • Gość: MArCello Re: Michał Banach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.03, 08:30
        > A my wciąż, nieszczęśni, czekamy aż dyrektor radia
        > publicznego dotrzyma słowa i postawi nas przed sądem.
        >
        > Wciąż, naiwni, myślimy, że dyrektor-procesor "Pan
        > Vice-Biuro" nie zrobi z gęby cholewy...
        >

        A ja dostałem dziś od listonosza awizo...jakiś polecony...czyżby pozew? Brrr,
        czyżby książę derechtor dotrzymuje słowa danego publicznie?
        • Gość: Rebik Re: Michał Banach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 18:56
          E, nie, pewnie PIT Ci przyslali... :-)
    • Gość: Paweł Re: Michał Banach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 18:39
      Witam.Jestem nowy na tym forum, ale szbko
      nadrabiam zaległości.Przeczytałem większość
      wątków dotyczących trUjki(a jest tego....).
      Ten rozbawił mnie najbardziej.Dowcip jest w
      stylu p.Marii Czubaszek-oto pan Derektor(wice)
      pójdzie do prokuratora i powie "Panie Prokuratorze
      bo sie śmiejo ze mnie a przecież JA to nie jakiś tam
      pierwszy lepszy -tylko powżny derektor radia."
      A może by tak zabezpieczyć komputery,telefony(również
      stacjonarne) forumowiczów - przynajmniej niektórych.
      No i bilingi.Bilingi są kluczowe;-)).
      Dożywocie macie pewne.
      Ale nie Martwcie się.Będę posyłał paczki.
      A w więziennym radiowężle trUjki chyba nie będzie,co?
      Pozdrawiam.
      Paweł.

      P.S
      A może by tak pana MB na miejsce p.Kwiatkowskiego-będzie zdaje się
      niedługo wolne :-).

      • Gość: Teresa Re: Michał Banach IP: *.demo.pl 31.03.03, 20:00
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > P.S
        > A może by tak pana MB na miejsce p.Kwiatkowskiego-będzie zdaje się
        > niedługo wolne :-).
        >

        Chyba sobie żartujesz, tacy jak on daleko od wszystkiego co publiczne, no
        może nie od wszystkiego. Prywatnie może sobie zakładać wszystko, nawet
        telewizję.
        Co do reszty pełna zgoda.
        • Gość: Teresa Re: Michał Banach IP: *.demo.pl 31.03.03, 20:18
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > Gość portalu: Paweł napisał(a):
          >
          > > P.S
          > > A może by tak pana MB na miejsce p.Kwiatkowskiego-będzie zdaje się
          > > niedługo wolne :-).
          > >
          >
          > Chyba sobie żartujesz, tacy jak on daleko od wszystkiego co publiczne, no
          > może nie od wszystkiego. Prywatnie może sobie zakładać wszystko, nawet
          > telewizję.
          > Co do reszty pełna zgoda.


          P.S. Zapomniałam ,witamy w gronie Ujadaczy Bez Zębów. To forum to jedyna
          okazja , żeby pokrzyczeć na wszelkiej maści "poprawiaczy" tego, co było w
          naszym ukochanym Radiu najlepsze.

          Pozdrawiam
          • Gość: Paweł Re: Michał Banach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 21:11
            Gość portalu: Teresa napisał(a):

            > > Chyba sobie żartujesz, tacy jak on daleko od wszystkiego co publiczne, no
            >
            > > może nie od wszystkiego. Prywatnie może sobie zakładać wszystko, nawet
            > > telewizję.
            To miał być taki żart że niby telewizjii się nie da bardziej zepsuć.
            Pozdr.
            • Gość: Teresa Re: Michał Banach IP: *.demo.pl 31.03.03, 21:43
              Oczywiście dobrze zrozumiałam Twoje intencje, a moje "święte oburzenie" było po
              to, by trochę popyskować. Również pozdrawiam.
    • Gość: Michaś Fan Re: Michał Banach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 11:08
      Naj ... Panie Michale,

      Z okazji urodzin Trójki chciałbym uprzejmie przypomnieć o pozwie.
      Co z nim? Wszyscy czekają.
      A może nie ma chętnych do napisania go?
      To ja mogę wskazać kompetentną osobę.
      Tylko błagam, niech się już ta sprawa zacznie.
      Sądy czekają.
      • Gość: koliber Dla Martki n/t IP: 149.156.12.* 09.06.03, 10:19
        • Gość: martka Re: Dla Martki n/t IP: 80.51.244.* 09.06.03, 10:26
          Niespecjalnie rozumiem Kolibrze. Ja oczywiście wiem, kim jest Michał Banach
          tylko nie widzę powodu, żeby go nazywać człowiekiem radia. Praca na
          Myśliwieckiej, nawet w charakterze dErektora - moim zdaniem, nie wystarcza.
          • Gość: koliber Re: Dla Martki n/t IP: 149.156.12.* 09.06.03, 10:51
            Droga Martko.
            Po prostu lubie by pisać w starych wątkach bez zakładania nowych.
            Pozdrawiam
    • koliberek33 Re: Michał Banach 19.06.03, 22:25
      Dla PAna MK by sobie poczytał.
      Miłej lektury.
      Pozdrawiam
      • Gość: m.kowalewski Re: Michał Banach IP: *.radio.com.pl 20.06.03, 13:14
        koliberek33 napisała:

        > Dla PAna MK by sobie poczytał.
        > Miłej lektury.

        Dziekuje.
        Wiele mi ten watek uswiadomil.
        MK
        • neandertalski Re: Michał Banach 20.06.03, 13:37
          a mnie najbardziej zastanowił fragment wypowiedzi Tuhanki:

          Nie od dziś wiadomo, że
          potrafi się zachowywać po chamsku i że ma posturę ochroniarza (co akurat nie
          jest jego winą). Podaje się przy tym za wielkiego menedżera, bo zrobił jakąś
          podyplomówkę na SGH. Numer telefonu podany na stronie www może być nieaktualny,
          bo wiem, że dostał nowy, służbowy, notabene też w sieci Era.

          Tyle na temat rzeczowych dyskusji i samemu nigdy nie popadania w stylistykę
          magla. Jako rzekłem kto z Mieciem wojuje ten od Miecia ginie....
          • Gość: m.kowalewski Re: Michał Banach IP: *.radio.com.pl 20.06.03, 13:41
            neandertalski napisał:

            > Tyle na temat rzeczowych dyskusji i samemu nigdy nie popadania w stylistykę
            > magla. Jako rzekłem kto z Mieciem wojuje ten od Miecia ginie....

            No wiec wlasnie. Uwazam, ze koliber zrobil duzo dobrego, wyciagajac ten watek
            na wierzch.
            Pozdrawiam,
            MK
            • neandertalski Re: Michał Banach 20.06.03, 14:21
              no i tym bardziej, że przy calym szacunku dla Tuhanki jej czepianie się postury
              i wykształcenia było co najmniej nie na miejscu...
    • Gość: koliber Dla przypomnienia IP: 149.156.12.* 24.01.04, 15:31
      michalbanach.w.interia.pl/
      Pojawia się i znika.
      • Gość: LesioZ szkoda czasu na Boczka ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 22:16
        szkoda czasu na Boczka ...

        może masz jakieś linki na fajne kabarety ?
        pisząc "fajne" oczywiście nie mam na mysli wypocin p. Kraszewskiego lub p.
        Słabonia ( albo jakoś tak);-)

        pozdrowienia
        • Gość: koliber Re: szkoda czasu na Boczka ... IP: 149.156.12.* 24.01.04, 22:27
          Sławonia
          Pzdr
          • Gość: . Re: szkoda czasu na Boczka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 18:04
            A co Boczek winien, że ma takiego brata?
    • Gość: koliber Re: Michał Banach IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.02.05, 21:04
      Warto teraz podnieść ten wątek.
      Czyżby ktoś z rodziny załatwił mu tę ciepłą posadkę, w końcu Pan Michał
      to "fahofiec" pełną gębą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka