worldpl 10.02.06, 20:17 Jak ktoś ma w sobie jakiś dar, to nie ważne czy robi biznes, czy robi zdjęcia, robi to po prostu lepiej niż inni. Gratulacje dla Pana Tomasza! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: toxic Re: World Press Photo 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 21:56 to w sumie obrzydliwe, od kilku lat fotografie ludzkich tragedii, nieszczęść i cierpienia zdobywają główne nagrody, trofea - ich autorzy dostają góry szmalu a bohaterowie? najczęściej anonimowi, w 'prezencie' kolejny dzień do przeżycia, kolejną rację żywnościową, koc od akcji humanitarnej... nagrodzone w tym roku zdjęcie ponoć ma w sobie wszystko: "piękno, tragedię, rozpacz" - a jakie jest piękno w tym ze nadęty bufon z kanady (pstrykajacy dla reutersa) dostanie kilkadziesiat tysięcy euro, swiat wzruszy się pomarszczoną rączką głodnej dzieciny, wszystkomówiącym spojrzeniem głodującej matki a ONA DALEJ NIE BĘDZIE MIAŁA CZYM NAKARMIĆ SIEBIE I DZIECI? Świat jest do bani... niech ktoś zatrzyma wreszcie czas, ja wysiadam... a moja psychika wysiadła kilka przystanków wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: World Press Photo 2006 IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.02.06, 00:48 zerowanie na cudzym nieszczesciu zawsze bylo znakomitym interesem. Zapytaj lekarzy, zaklady pogrzebowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kran Re: World Press Photo 2006 IP: 87.207.227.* 11.02.06, 14:01 Toxic, napisałeś dokładnie to samo, co ja właśnie chciałem napisać. Więc tylko dopisuję poparcie. Fotoreporterzy mają DOKUMENTOWAĆ świat taki, jaki jest - nie bawić się w artystów. Jurorzy od nagród zachowują się natomiast tak, jakby oceniali dzieła sztuki, a nie dokumenty. Ci wszyscy pokrzywdzeni ludzie to nie są aktorzy w teatrze - oni cierpią naprawdę, i cierpią dalej po zniknięciu fotografa, a w tym czasie banda bogatych samolubów, pękających z przeżarcia, delektuje się widokiem cudzej biedy i nieszczęścia. Niedobrze się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
konstatacja Re: World Press Photo 2006 13.02.06, 21:25 Robieniezdjec dokumentalnych to nie konkurs na miss. Gdyby osoby fotografowane korzystaly materialnie a fakcie robienia im zdjec, zmieniloby sie w to, co mialo miejsce w Sredniowieczu w Europe: ludzie specjalnie sie okaleczali, by wygladac bardziej "biednie" i na godnych wsparcia. Fotograf ma dokumentowac, a wkraczanie z pomoca materialna dla modela to juz ingerencja. Poza tym pomoc dla modela - fotogenicznosc nieszczescia jest dziwnym kryterium przyznawania pomocy. Troche kontrowersja. Czy te zdjecia nie maja sensu innego niz jako element wyscigu o slawe i pieniadze? Nie sadze. Numer jedne, przebywanie w takich miejscach jest bardziej niebezpieczne niz fascynujace. Numer dwa, te piekne estetyczne zdjecia nie sluza do delektacji, ale do tego, by swiatowi bogacze, jak ich nazywacie raczej sie zakrztusili posilkiem, niz w obecnosci takiego wizerunku nim delektowali. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: World Press Photo 2006 16.02.06, 01:56 No pewnie, ze maja sens jako element walki :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar I jeszcze tekst o fotografii wojennej... 16.02.06, 02:08 ... krotki rys historyczny: www.edu.info.pl/strona.php?1773 Odpowiedz Link Zgłoś