Gość: mi IP: *.acn.waw.pl 27.03.06, 22:35 ładna historia :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kalijapa2 Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick IP: *.attu.pl 28.03.06, 00:19 biedny PKD , co dragi robią z ludźmi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick IP: *.sympatico.ca 28.03.06, 00:42 swietny film "Total recall" na podstawie jego noweli z Arnoldem w roli glownej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kleszcz Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick IP: *.ericsson.net 28.03.06, 09:39 film beznadziejny - szkoda tekstu, Dick nie mial szczescia do ekranizajcii, Lem zreszta tez :) A dla obu Panow Wielki Szacuken! Odpowiedz Link Zgłoś
lemista Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick 28.03.06, 16:46 Bez przesady. Solaris Tarkowskiego to b. dobry film, chociaz Lemowi sie nie podobal, nie wspominajac o Przekladancu. Podobnie Minority Report Dicka z Tomem Cruisem byl niezly. Filmografia Lema na: www.republika.pl/wkajt/acta/left.htm Polecam tez: mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html groups.msn.com/stanislawlem/links.msnw www.lem.pl/english/bibliografia/biblintro.htm www.republika.pl/wkajt/acta/left.htm www.arts.monash.edu/lcl/research/projects/pcpapers/pc_paper_keller.pdf www.lib.monash.edu.au/collections/newtitles/general/general-020812.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick IP: *.petrus.com.pl 28.03.06, 11:02 Z całego Dicka najbardziej Ci się podobał denny film z Arnoldem? LOL, do biblioteki biegiem marsz, wstyd z siebie zmazywać! Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick 28.03.06, 11:47 osobnik podpisujacy sie "wo", bedacy autorem tego artykulu moglby wysilic sie troszke i napisac cos wiecej... np. o tym, iz Dick byl przekonany, iz kgb prowadzi szeroko zakrojona operacje w USA, ktorej celem jest miedzy innymi zabicie go, Lem to wieki komputer stworzony przez kgb, powiesci zas to tajne instrukcje dla agentow... w ogole Lem byl jednym z glownych "problemow" Dick'a... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Odpowiedź Lema ;-) 28.03.06, 13:16 Mistrz miał najwyraźniej świadomość tej sytuacji i we właściwy sobie sposób tak to skwitował we wstępnie do kolejnego wydania "Dzienników Gwiazdowych" (jako prof. Tarantoga, oczywiście): "W ostatnim czasie pojawiły się głosy poddające w wątlipość autorstwo pism Tichego. Prasa podawała, jakoby Tichy posługiwał się czyjąś pomocą, nawet jakoby nie istniał, dzieła zaś jego stworzyć miało urządzenie określane jako tak zwany LEM. W myśl pewnych skrajnych wersji LEM ma być nawet człowiekiem. Otóż każdy obznajomiony choć po łebkach z historią kosmanutyki wie, że LEM jest to skrót nazwy LUNAR EXCURSION MODULE, czyli eksploracyjnego pojemnika księżycowego, który był budowany w USA w ramach Projektu Apollo (pierwszego lądowania na Księżycu). Ijon Tichy nie potrzebuje obrony ani jako autor, ani jako podróżnik. Korzystając z okazji, pragnę jednak przygwoździć bezsensowne pogłoski. W szczególności: LEM był wprawdzie zaopatrzony w mały móżdżek (elektronowy), urządzenie to służyło jednak wąskim celom nawigacyjnym i nie mogłoby napisać ani jednego sensownego zdania. O żadnym innym LEMie nic nie wiadomo." Szczęśliwej podróży Mistrzu, do tego miejsca, w którego istnienie nigdy Pan nie uwierzył ['] Odpowiedz Link Zgłoś
lemista Re: Co z Lemem wyprawiał Philip Dick 28.03.06, 16:44 Nic nowego. Na ten temat sporo pisano, tyle ze po angielsku. mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html groups.msn.com/stanislawlem/links.msnw www.lem.pl/english/bibliografia/biblintro.htm www.republika.pl/wkajt/acta/left.htm www.arts.monash.edu/lcl/research/projects/pcpapers/pc_paper_keller.pdf www.lib.monash.edu.au/collections/newtitles/general/general-020812.html Odpowiedz Link Zgłoś