Gość: _P IP: *.polkomtel.com.pl 16.10.01, 13:37 Kim była żona Kaina? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dakota44 Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 212.160.105.* 16.10.01, 21:42 Kelnerką z baru szybkiej obsługi "Al Kebab Center" w Betlejem, niestety interes upadł gdy miała 45 lat i resztę życia spędziła na handlu podrabiana bielizną "Triumpha" na miejscowym targowisku miejskim. Po więcej szczegółów posyłam do strony rodzinnej w internecie - www.kainabel.isr Miłego surfowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.baltimore-01rh16rt.md.dial-access.att.net 16.10.01, 21:52 Brandsteter cos napisal o tym, ale najwiecej moze nam tutaj pomoc Jacek Kuron i jego wspanial gazeta 2B... Zapraszam do forum na APAP Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _P Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.polkomtel.com.pl 17.10.01, 09:12 Gdzie się podziała Księga Enocha? Co widział Ezechiel? Co to znaczy, że Jezus był Nazarejczykiem (a nie z Nazaretu)? Czy Jezus był w Indiach? Czy Józef był Masonem? Burza miała się rozpętać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAGAN Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.arts.monash.edu.au 18.10.01, 04:20 https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA&wid=394618&aid=398071 Re: Czy Biblia klamie??? Autor: Gosc portalu: _P Data: 17-10-2001 09:12 adres: *.polkomtel.com.pl Gdzie sie podziala Ksiega Enocha? LK: Tam gdzie Arka Przymierza� Co widzial Ezechiel? LK: To, co mu Bog pozwolil ujrzec� Co to znaczy, ze Jezus byl Nazarejczykiem (a nie z Nazaretu)? LK: prawdopodobnie to samo� Czy Jezus byl w Indiach? LK: Jak byl Bogiem, to TAK (Bog jest WSZEDZIE), jak jeno czlekiem, to raczej NIE! Czy Józef byl Masonem? LK: NIE! Masoni to odlam Templariuszy, zakonu powstalego dawno po smierci Sw. Jozefa! Burza miala sie rozpetac! LK: Moze sie jeszcze rozpeta! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DayAfter Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.polkomtel.com.pl 19.10.01, 08:45 Gość portalu: KAGAN napisał(a): > www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KULTURA&wid=394618&aid=3980 > 71 > > Re: Czy Biblia klamie??? > Autor: Gosc portalu: _P > Data: 17-10-2001 09:12 > adres: *.polkomtel.com.pl > > Gdzie sie podziala Ksiega Enocha? > LK: Tam gdzie Arka Przymierza� > Co widzial Ezechiel? > LK: To, co mu Bog pozwolil ujrzec� > Co to znaczy, ze Jezus byl Nazarejczykiem (a nie z Nazaretu)? > LK: prawdopodobnie to samo� > Czy Jezus byl w Indiach? > LK: Jak byl Bogiem, to TAK (Bog jest WSZEDZIE), jak jeno czlekiem, to raczej NI > E! > Czy Józef byl Masonem? > LK: NIE! Masoni to odlam Templariuszy, zakonu powstalego dawno po smierci Sw. J > ozefa! > Burza miala sie rozpetac! > LK: Moze sie jeszcze rozpeta! > Powodzenia! > A widzisz. Poczytaj więcej o sekcie Nazarejczyków (miasto Nazaret nie istniało w momencie urodzenia się Jezusa). I o Józefie, który był Mistrzem. Słowo "Mistrz" zostało błędnie przetłumaczone z Aramejskiego na "Cieśla". Masoni nie powstali z Templariuszy, tylko, jak sami mówią ze związków cechowych bydowniczych katedr. Choć najwięcej wzmianek o początkach masonerii pochodzi ze średniowiecza, to związek ten ma o wiele wiele starsze korzenie (i obrzędy jeszcze z czasów króla Salomona). Oczywiste jest też to, że większość Masonów to Żydzi. Mam wielką sympatię dla Masonów, nie jestem Żydem, ale podziwiam ich zaradność. Za życia Józefa związek miał prawdopodobie inną nazwę, ale działał dokładnie tak samo jak w naszych czasach. Można o tym przeczytać w Biblii, przymykając nieco oko na tendencyjne tłomaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.vic.bigpond.net.au 20.10.01, 05:32 Gość portalu: DayAfter napisał(a): > Gość portalu: KAGAN napisał(a): > > > > > Re: Czy Biblia klamie??? > > Autor: Gosc portalu: _P > > Data: 17-10-2001 09:12 > > adres: *.polkomtel.com.pl > > > > Gdzie sie podziala Ksiega Enocha? > > LK: Tam gdzie Arka Przymierza� > > Co widzial Ezechiel? > > LK: To, co mu Bog pozwolil ujrzec� > > Co to znaczy, ze Jezus byl Nazarejczykiem (a nie z Nazaretu)? > > LK: prawdopodobnie to samo� > > Czy Jezus byl w Indiach? > > LK: Jak byl Bogiem, to TAK (Bog jest WSZEDZIE), jak jeno czlekiem, to raczej NIE! > > Czy Józef byl Masonem? > > LK: NIE! Masoni to odlam Templariuszy, zakonu powstalego dawno po smierci > Sw. Jozefa! > > Burza miala sie rozpetac! > > LK: Moze sie jeszcze rozpeta! > > Powodzenia! > > > > A widzisz. > Poczytaj więcej o sekcie Nazarejczyków (miasto Nazaret nie istniało w momencie > urodzenia się Jezusa). LK: Zabawa w slowka. Nie bylo zreszta na poczatku zadnego Jezusa, a jeno Zyd Jeszu, syn Zydowki Miriam i nie wiadomo kogo. Jezus to forma grecka, znacznie pozniejsza... > I o Józefie, który był Mistrzem. Słowo "Mistrz" zostało błędnie przetłumaczone > z Aramejskiego na "Cieśla". Masoni nie powstali z Templariuszy, tylko, jak sami > mówią ze związków cechowych bydowniczych katedr. Choć najwięcej wzmianek o > początkach masonerii pochodzi ze średniowiecza, to związek ten ma o wiele wiele > starsze korzenie (i obrzędy jeszcze z czasów króla Salomona). Oczywiste jest też to, że większość Masonów to Żydzi. Mam wielką sympatię dla Masonów, nie jestem Żydem, ale podziwiam ich zaradność. Za życia Józefa związek miał prawdopodobie inną nazwę, ale działał dokładnie tak samo jak w naszych czasach. Można o tym przeczytać w Biblii, przymykając nieco oko na tendencyjne tłomaczenie. LK: Bzdury! Nie wiesz nic o Templariuszach, o tzw. Temple (Swiatyni) w Jerozolimie i o tym, co Templarisze robili pod ta Swiatynia, i ze dopiero po ich wykopaliskach zaczeto budowac wspaniale, gotyckie swiatynie! A obrzedy Masonow sa rzeczywiscie starodawne, bo zaczerpniete od obrzedow zydowskich, a te od egipskich. Ale wiekszosc masonow to wcale nie Zydzi, a arystokracja zachodnioeuropejska i jej potomkowie. A czy wiesz, czyja postac zostala upamietniona na tzw. calunie turynskim? Wielkiego Mistrza Templariuszy, stad od tego czasu przedstawiaja Jeszu jako aryjczyka i arystokrate, a tak naprawde to Jeszu wygladal jak blizniak Jasera Arafata (patrz wyniki najnowszych brytyjskich badan), bo byl 100% semita, anie aryjskim arystokrata, jak Wielki Mistrz Templariuszy!. Ignorantia facti non excusat! Pozdrawiam Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petr Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.znp.edu.pl 20.12.01, 08:19 to że masoni sami deklarują swe pochodzenie od mularzy jeszcze o niczym nie świadczy, natomiast przeciwko takiemu twierdzeniu przemawi fakt, że w momencie ujawnienia organizacji okazałosię, że jej członkowie to głównie arystokraci,w tym również z ordów królewskich. Nie sądzę by szlachta chciała się pospolitować z byle robolami, a ci ostatni byli zdolni, a nawet wpadli na pomysł tworzenia tego typu org. z rytuałami i hierarchią. A w biblii prawda prawda i owszem prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.vic.bigpond.net.au 02.01.02, 09:46 Gość portalu: petr napisał(a): > to że masoni sami deklarują swe pochodzenie od mularzy jeszcze o niczym nie > świadczy, natomiast przeciwko takiemu twierdzeniu przemawi fakt, że w momencie > ujawnienia organizacji okazałosię, że jej członkowie to głównie arystokraci,w > tym również z ordów królewskich. Nie sądzę by szlachta chciała się pospolitować > z byle robolami, a ci ostatni byli zdolni, a nawet wpadli na pomysł tworzenia > tego typu org. z rytuałami i hierarchią. A w biblii prawda prawda i owszem > prawda. 1. W biblii sa same klamstwa, brednie i okropnosci. 2. Arystokracja lubila sie bawic w pastuszkow/pasterki, a takze w budowniczych katedr... Wiodac, ze nie bywasz w tych kregach! Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
pius01 Kagan kłamie!!! 28.01.02, 05:04 Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii. Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow, tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum! Co Wy na to? Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Kagan kłamie!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 23:38 Piusie 01! Czyżbyś chciał powrócić do znanych z przeszłości egzorcyzmów cenzury? Z istnieniem mentalności średniowiecza jeszcze mogę się zgodzić. Powiedzmy dar Boży ;o)). Z isynieniem cenzury nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masaker Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 195.187.97.* 18.10.01, 14:54 No jasne, że Biblia kłamie. Bóg mi powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DayAfter Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.01, 13:37 Jaja sobie robię, oczywiste, teorii na temat tamtych czasów jest więcej niż Żydów w WTC podczas ataku. Bush jest masonem. Żydzi żądzą Stanami. Zresztą jakie to ma znaczenie w obliczu prawdziwej historii cywilizacji na Ziemi, która sięga wstecz siedmiocyfrową liczbą lat, a może w nieskończoność???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.158.238.84.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 23.10.01, 07:00 Zona Kaina byla siostra Kaina i Abla. Ladnie to przedstawil Byron. A kim byl Kain? Doslowne pojmowanie Biblii klamie. Kto szuka ten znajduje. Prawda objawiona 'kawa na lawe' nie rozwija samodzielnego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiek Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.abo.wanadoo.fr 23.10.01, 15:08 Gość portalu: luk napisał(a): > Zona Kaina byla siostra Kaina i Abla. Ladnie to przedstawil Byron. > A kim byl Kain? Doslowne pojmowanie Biblii klamie. > Kto szuka ten znajduje. > Prawda objawiona 'kawa na lawe' nie rozwija samodzielnego myslenia. Prawda jest zawsze objawiona 'kawe na lawe'. Tylko trzeba chciec ja zobaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .., Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 212.244.77.* 26.10.01, 14:05 Gość portalu: luk napisał(a): > Zona Kaina byla siostra Kaina i Abla. Ladnie to przedstawil Byron. > A kim byl Kain? Doslowne pojmowanie Biblii klamie. > Kto szuka ten znajduje. > Prawda objawiona 'kawa na lawe' nie rozwija samodzielnego myslenia. Byron był teologiem? Wiem ,ze był artysta-poetą. Kim była zona Kaina? Kobietą,jedna z wielu zyjacych.Księga Rodzaju jest ksiega symboliczną.Mówia o tym nawet na j.polskim panie i panowie nieucy. Poziom katechezy szkoły podstawowej sie kłania. Prawda nie rozwija samodzielnego myslenia? Prawda nie rozwija tylko kłamstwa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.158.239.38.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 30.10.01, 02:20 Oj ludzie, ludzie, fachowcy od prawdy - duzo w WAS jeszcze za-Rozumialosci rodem ze szkolnej biernoty i dyplomowanych autorytetow. A slyszales Baranie taka prawde, ze natchnienienie jest glosem Ducha Swietego? Wlasnie o to chodzi ze patrzysz ty na te prawde i patrzysz, a nic nie widzisz zywego, poza trupia tradycja, ktora np. przez dwa tysiace lat zeszmacala kobiete z powodu "prawdy" zebra Adama. itd. Mow do mnie jeszcze, albo miej odwage otworzyc serce... co kochasz to jest twoim Bogiem... Nie potrzebuje teologow do odkrywania sensu biblijnego A fachowcy kabalisci twierdza madrzej od ciebie ze tyle jest interpretacji biblijnych ilu jest interpretatorow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .., Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 212.244.77.* 30.10.01, 14:55 Gość portalu: luk napisał(a): > Oj ludzie, ludzie, fachowcy od prawdy - duzo w WAS jeszcze > za-Rozumialosci rodem ze szkolnej biernoty > i dyplomowanych autorytetow. > A slyszales Baranie taka prawde, ze natchnienienie > jest glosem Ducha Swietego? > Wlasnie o to chodzi ze patrzysz ty na te prawde > i patrzysz, a nic nie widzisz zywego, poza > trupia tradycja, ktora np. przez dwa tysiace lat > zeszmacala kobiete z powodu "prawdy" zebra Adama. > itd. Mow do mnie jeszcze, albo miej odwage > otworzyc serce... co kochasz to jest twoim Bogiem... > Nie potrzebuje teologow do odkrywania > sensu biblijnego > A fachowcy kabalisci twierdza madrzej od ciebie > ze tyle jest interpretacji biblijnych ilu jest > interpretatorow! Jasne..można sobie Biblię, Koran, Torę interpretowac dowolnie...Taaa..a potem mamy WTC i terrorystów, którzy wymachuja święta Księgą. Nie potrzebujesz teologów..hm... Rozumiem tez ,że nie potrzebowałeś matematyków do nauki matematyki, fizyków do nauki fizyki..itd. Typ Zosia-Samosia? A włąsnie ten Duch Św. mówi nam zupełnie co innego. Doczytaj.Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszbaa Re: Czy Biblia kłamie??? 09.11.01, 23:36 cz biblia kłamie... hmm. kłamstwo to złe słowo. Biblia (a raczej stary testament) to zbiór mitów (m.in. "ściągniętych z mitologii Sumerów), zapisów prawnych i opis "historii Izraela". Stary Testament powstawał przez kilkaset lat, duża jego część to spisana tradycja ustna. Wątpie by ktoś kto posługuje się rozumem wieżył w historię o np. Adamie i Ewie (zaczerpnięte z mitologii Sumerów). Stary Testament zaprzecza większości dogmatów, jakie panują aktualnie w Kościele. Bóg jest tu mściwy, monoteizm często podważany, miłość do bliźniego nie istnieje itd. Więc czy biblia kłamie... nie. To my źle interpretujemy Biblie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 00:08 Gość portalu: .., napisał(a): > "...Księga Rodzaju jest ksiega > symboliczną. Mówia o tym nawet na j.polskim panie i panowie nieucy. Poziom > katechezy szkoły podstawowej sie kłania." Szanowny znawco katechezy (nie będę się pytał której). Czy będziesz w stanie wywieźć, co z niej wynika praktycznego dla przeciętnego śmiertelnika? Biorąc pod uwagę, że jesteś wyszkolony przede wszystkim w katechezie i możesz mieć trudności ze znalezieniem źródeł, podaję je w celu dalszego doskonalenia tej wiedzy: - kodeks moralności katolickiej majżcy swe źródło w KAZANIU NA GÓRZE według ewangelii św. Mateusza; Pismo Święte Nowego Testamentu, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 1982, s. 24 i nast. Zaiste ciekawa lektura i jeżeli jeszcze przetłumaczysz sobie z łaciny słowo parafianin, będziesz miał kompletną wiedzę. W razie trudności mogę zacytować Ci najistotniejsze wątki ku uciesze nie jednego jeszcze nie nawiedzonego katechezą ostatnich lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _P Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.polkomtel.com.pl 18.11.01, 16:12 Polecam lekturę www.ndw.v.pl/html/menu.php3?a=2&b=2 Prawda istnieje, ale ukryta, czasem celowo, czasem zupełnie nieświadomie, także przez nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 00:13 Gość portalu: _P napisał(a): > Polecam lekturę <a href="http://www.ndw.v.pl/html/menu.php3?a=2&b=2">www.ndw.v. > pl/html/menu.php3?a=2&b=2</a> > Prawda istnieje, ale ukryta, czasem celowo, czasem zupełnie nieświadomie, także > > przez nas samych. To może powiesz mi, jak się określa kogoś ukrywającego prawdę :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Marysia to za mnie napisała. IP: *.kuzniki.isp.pl 27.11.01, 23:54 Gość portalu: _P napisał(a): > Kim była żona Kaina? Kim, była żona Kaina ... coś tam, coś tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ujol Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.nat.wsp.zgora.pl 18.12.01, 14:23 Biblia (nie)kłamie. Tzn. jeżeli ktoś podchodzi do niej jak do pisma "natchnionego" to pomylił adres. Rozumiem pytanie, które po modyfikacji brzmi jak pismo wyrażające "najwyższą" prawdę może posiadać znamiona niedociągnięć? Pamiętajmy (o czym pisał już Spinoza w swym "Traktacie polityczno-religijnym", że to tylko pismo które powstało w określonej epoce, czyli było uwarunkowane historycznie i napisane w określonym języku zdeterminowanym danym okresem historycznym. To, że w piśmie są niedociągnięcia może być dowodem na to, że: 1.Nie powstała od razu, tylko w pewnym okresie czasu. 2.Na jej złożoność wpłynęły osobiste problemy piszących. jednym słowem to książka, którą można interpretować na wiele rozmaitych sposobów (przykładem może być choćby żydowska kabała). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeck Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 213.76.149.* 20.12.01, 11:16 Czyje wesele było w Kanie? Dlaczego Jezus na czyimś (?) weselu zachowuje się jak gospodarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: Czy Biblia kłamie??? IP: 212.244.77.* 21.12.01, 14:22 Gość portalu: tomeck napisał(a): > Czyje wesele było w Kanie? Dlaczego Jezus na czyimś (?) weselu zachowuje się > jak gospodarz? Jezus był (jak go nazywali Zydzi) eunuchem ,czyli bezzennym. Wiele razy to słowo pojawia sie w Biblii. Poproszono Jezusa aby przemienił wode w wino ,bo wiedziano i widziano,że potrafi robic cuda (co zreszta zrobił).Skąd wziałes twierdzenie,ze Jezus zachowywal sie jak gospodarz? W Biblii wspomniana jest tylko historia z winem na tym weselu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeck Re: Czyje wesele było w Kanie? IP: 213.76.149.* 21.12.01, 17:04 > Jezus był (jak go nazywali Zydzi) eunuchem ,czyli bezzennym. Wiele razy to słow > o > pojawia sie w Biblii. Poproszono Jezusa aby przemienił wode w wino ,bo wiedzian > o > i widziano,że potrafi robic cuda (co zreszta zrobił).Skąd wziałes twierdzenie, > ze > Jezus zachowywal sie jak gospodarz? W Biblii wspomniana jest tylko historia z > winem na tym weselu... No tak - ale jeżeli jest się gościem na przyjęciu to raczej nie zajmuje się zaopatrzeniem tego przyjęcia w trunki. A tymczasem Maria mówi Mu "Patrz, wina nie mają..." - w podtekście "zrób coś żeby mieli". Co gości może obchodzić, że zabrakło wina i dlaczego gość weselny ma się o to zatroszczyć? Można więc wysnuć przypuszczenie, że to Jezus mógł być gospodarzem na tymże weselu. W którym miejscu Biblii (a najlepiej Ewangelii) jest wyraźnie i jednoznacznie określony stan cywilny Jezusa? Piszesz "poproszono Jezusa" - dlaczego tak bezosobowo, skoro wiadomo, że poprosiła go Maria. Obojętnie czy to była Jego matka czy nowo poślubiona żona - to taka sytuacja wydaje się dosyć jednoznaczna. To gospodarz (pan młody) ma się zatroszczyć o dobrą zabawę swych gości, a żona lub matka mu o tym przypomina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: Czyje wesele było w Kanie? IP: 212.244.77.* 02.01.02, 10:15 Gość portalu: tomeck napisał(a): > > Jezus był (jak go nazywali Zydzi) eunuchem ,czyli bezzennym. Wiele razy to > słow > > o > > pojawia sie w Biblii. Poproszono Jezusa aby przemienił wode w wino ,bo wie > dzian > > o > > i widziano,że potrafi robic cuda (co zreszta zrobił).Skąd wziałes twierdz > enie, > > ze > > Jezus zachowywal sie jak gospodarz? W Biblii wspomniana jest tylko histori > a z > > winem na tym weselu... > > No tak - ale jeżeli jest się gościem na przyjęciu to raczej nie zajmuje się > zaopatrzeniem tego przyjęcia w trunki. A tymczasem Maria mówi Mu "Patrz, wina n > ie > mają..." - w podtekście "zrób coś żeby mieli". Co gości może obchodzić, że > zabrakło wina i dlaczego gość weselny ma się o to zatroszczyć? Można więc wysnu > ć > przypuszczenie, że to Jezus mógł być gospodarzem na tymże weselu. > W którym miejscu Biblii (a najlepiej Ewangelii) jest wyraźnie i jednoznacznie > określony stan cywilny Jezusa? > Piszesz "poproszono Jezusa" - dlaczego tak bezosobowo, skoro wiadomo, że > poprosiła go Maria. Obojętnie czy to była Jego matka czy nowo poślubiona żona - > > to taka sytuacja wydaje się dosyć jednoznaczna. To gospodarz (pan młody) ma się > > zatroszczyć o dobrą zabawę swych gości, a żona lub matka mu o tym przypomina... > Może przeczytaj dokładnie kilka razy ten fragment w Biblii(jesli takową posiadasz) i potem bedziemy dalej dyskutować. A Jezus jest nazwany przez Żydów niejednokrotnie powyzsża nazwą, zreszta o to także sie Jezusa faryzeusze czepiali- wśród Żydów stan bezżenny nie był powodem do chluby.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: Czyje wesele było w Kanie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:42 Gość portalu: tomeck napisał(a): > No tak - ale jeżeli jest się gościem na przyjęciu to raczej nie zajmuje się > zaopatrzeniem tego przyjęcia w trunki. A tymczasem Maria mówi Mu "Patrz, wina n > ie mają..." - w podtekście "zrób coś żeby mieli". Co gości może obchodzić, że > zabrakło wina i dlaczego gość weselny ma się o to zatroszczyć? hmmm, może to zalezy od stosunku pomiędzy gościem a małżonkami? przy okazji - gdy idziesz na wesele chodzi ci tylko o darmowe jedzenie i napitek? > Można więc wysnuć przypuszczenie, że to Jezus mógł być gospodarzem na tymże > weselu. aha - to jeżeli (to fakt) pomagałem kuzynowi podczas pprzygotowań do jego wesela, znaczy, że jestem ożeniony z jego żoną? > Piszesz "poproszono Jezusa" - dlaczego tak bezosobowo, skoro wiadomo, że > poprosiła go Maria. Obojętnie czy to była Jego matka czy nowo poślubiona żona - > > to taka sytuacja wydaje się dosyć jednoznaczna. To gospodarz (pan młody) ma się > zatroszczyć o dobrą zabawę swych gości, a żona lub matka mu o tym przypomina... pytania j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Tak! IP: 172.16.1.* 20.12.01, 14:20 Dlaczego potop miał trwać 14 dni, a "po 50 dniach Bóg postanowił wstrzymać deszcze" (cytat z głowy, więc nie upieram się, że tak właśnie brzmi, ale liczba się chyba zgadza)? Takich nieścisłości jest w Biblii pełno i zawsze dziwili mnie katolicy (i chrześcijanie w ogóle), którym to nie przeszkadza ślepo wierzyć w Boga. Nie wiem czy to świadczy o wysokiej jakości ich wiary czy o zwykłej ciemnocie i niechęci do jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego. Bo np. jak się mają do siebie zakaz bałwochwalstwa i święte obrazy porozwieszane po kościołach? Swoją drogą niewielu znam katolików, którzy by w ogóle przeczytali Biblię. Sama zresztą budzę zdziwienie, że znam Biblię, Koran, Bhagawadgitę, a przecież nie wyznaję żadnej z tych religii, więc "Po co?". Odpowiedz Link Zgłoś
znawca JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY 21.12.01, 14:38 Jesteście wstrętni. Biblia to Święta Księga. Jeżeli Jej nie rozumiecie, to nie oznacza, że wolno Ją wam obrażać. Polecam słuchać od czasu do czasu katechezy na Radiu Maryja. Mądrości należy szukać wśród mądrych, a nie małych. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY 21.12.01, 22:36 znawca napisał(a): > Jesteście wstrętni. Biblia to Święta Księga. Jeżeli Jej nie rozumiecie, to nie > oznacza, że wolno Ją wam obrażać. Polecam słuchać od czasu do czasu katechezy > na Radiu Maryja. Mądrości należy szukać wśród mądrych, a nie małych. A Nasz Dziennik tez polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY IP: *.tor.axxent.ca 25.12.01, 18:54 kazdy interpretuje ja na swoie potrzeby.jest ona jedynie spisana historia zydow .na kazdej stronie tak zwanej swietej bibli znajdziecie tylko opisy wojen,tepienie narodow.jezeli ktos widzi tam przeslanie oD boga to jest IDIOTA.A TAKIMI LATWO MANIPULOWAC Odpowiedz Link Zgłoś
znawca Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY 27.12.01, 08:09 Świetna definicja idioty. To ten, co myśli inaczej niż JA. pozdrowienia od idioty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stępel Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 18:55 biblia to fabularna kniga,ponieważ przekazało ją i napisało chuj wie ilu ludzi,każdy coś zmienił coś zinterpretował na swój sposób i z orginału zostało wspomnienie.A wogóle tyle tam zaprzeczeń,że doliczyć się nie można.A przecież podstawą wiary jest przecież Biblia,której prawie nikt z tych wielkich polskich katolików nie przeczytał. poz. RUDE BOY NOW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: 212.244.77.* 03.01.02, 08:20 Gość portalu: stępel napisał(a): > biblia to fabularna kniga,ponieważ przekazało ją i napisało chuj wie ilu > ludzi,każdy coś zmienił coś zinterpretował na swój sposób i z orginału zostało > wspomnienie.A wogóle tyle tam zaprzeczeń,że doliczyć się nie można.A przecież > podstawą wiary jest przecież Biblia,której prawie nikt z tych wielkich polskich > > katolików nie przeczytał. Poziom Twojego myslenia widac po zaściankowym słownictwie ,które używasz. Orginały isnieją-część napisana została w języku aramejskim, częśc w j.greckim (część ewangelii).Doucz się, to właśnie Toba ktoś manipuluje. Choc nie jestem jednym z wielkich to czytam Biblie na codzień. > poz. RUDE BOY NOW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stępel Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 17:09 witam które słowa są zściankowe"fabularna,ponieważ,który"czy może "wielki".Widać wszyscy są zaściankowi bo używają tych słów-dojebałeś jak mało kto i kiedy.A może zaścinkowy jestem bo mam czelność mówić prawdę która ciebie boli i jest inna od stereotypowego(a to dopiero zaściankowe słowo) myślenia ,które jest na każdym kroku wpajane.A orginały o których piszesz to właśnie jest to co zostało wcześniej milion razy przepisane i opowiedziane. RUDE BOY NOW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: 212.244.77.* 04.01.02, 11:18 Gość portalu: stępel napisał(a): > witam > które słowa są zściankowe"fabularna,ponieważ,który"czy może "wielki".Widać > wszyscy są zaściankowi bo używają tych słów-dojebałeś jak mało kto i kiedy.A > może zaścinkowy jestem bo mam czelność mówić prawdę która ciebie boli i jest > inna od stereotypowego(a to dopiero zaściankowe słowo) myślenia ,które jest na > każdym kroku wpajane.A orginały o których piszesz to właśnie jest to co zostało > > wcześniej milion razy przepisane i opowiedziane. > RUDE BOY NOW Które słowa sa zaściankowe? Alez prosze bardzo: "chu.."" Dojeb..jak mało kto".Cytuje Ciebie i Twoje słownictwo. Najpierw naucz sie mówic ,pisać, a potem pogadamy o tych orginałach(które zapewne widziałeś? hihi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:47 Gość portalu: stępel napisał(a): > witam > które słowa są zściankowe"fabularna,ponieważ,który"czy może "wielki".Widać > wszyscy są zaściankowi bo używają tych słów- _dojebałeś_ jak mało kto i kiedy. tu masz jedno zaściankowe słowo. > A może zaścinkowy jestem bo mam czelność mówić prawdę która ciebie boli i jest > inna od stereotypowego(a to dopiero zaściankowe słowo) myślenia ,które jest na > każdym kroku wpajane. Czym jest prawda? :-))))) A orginały o których piszesz to właśnie jest to co zostało orYginały panie nowoczesny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 00:39 Twierdzisz bardzo ogólnie, że oryginały istnieją. Dopowiedz zatem czego oryginały. Jak można uznać za oryginał fakt spisania jakiejś legendy po kilkuset latach. Zatem jest to oryginał spisania czy legendy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: NIE dajcie sobą manipulować z ambony IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:45 Gość portalu: stępel napisał(a): > wogóle tyle tam zaprzeczeń,że doliczyć się nie można.A przecież > podstawą wiary jest przecież Biblia,której prawie nikt z tych wielkich polskich >katolików nie przeczytał. może jakieś przykłady? oczywiście rozumiem, że znasz Biblię na wlot > poz. RUDE BOY NOW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 00:34 znawca napisał(a): > Świetna definicja idioty. To ten, co myśli inaczej niż JA. > pozdrowienia od idioty A jak nazwiesz Znawco ludzi odpowiadających kryteriom wskazanym w Kodeksie Moralności Chrześcijańskiej? W tym wypadku przyznaję całkowitą rację Twemu adwersarzowi, tym bardziej, ż zgodnie z kodeksem powinieneś siedzieć cicho i milosiernie cierpieć. A tu za "Cholerę" nic takiego nie mogę dojrzeć :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:43 Gość portalu: JA napisał(a): > IDIOTA.A TAKIMI LATWO MANIPULOWAC to pomanipuluj mną trochę - to będzie ciekawe doświadczenie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mkrawczyk Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY 28.01.02, 07:23 Tadeusz Kotarbinski Kurs logiki dla prawnikow Warszawa: PWN, 1961 (wyd. V) Rozdzial XVIII - ERYSTYKA (str. 186-7) FORTELE NIELOJALNE Jednak trzeba przyznac, ze stosowanie do sporu ogo1nych zasad walki prowadzi nieraz na grunt sliski moralnie. Do ogo1nych chwytow walki nalezy np. wprowadzanie przeciwnika w b1ad i wciaganie go ta droga w pulapke. I otoz bezceremoniaIny erysta nie zawaha sie uzyc podobnej taktyki, jezeli spodziewa sie po niej doraznego sukcesu. Sztuczek nierzeteInych erystyka ma poczet niemaly. Duzo mowic o rzeczach rozmaitych, aby oszolomic sluchaczy, wytworzyc zamet w umyslach i lowic ryby w metnej wodzie korzystajac z dezorientacji i zmeczenia. Praktykowac przeto umysIne odbieganie od tematu i wdawanie sie w wywody nie majace nic do rzeczy. Zamiast mowic o tym, o co spor sie toczy, nierzeteIny erysta zaczyna tedy opowiadac to i owo, rozwijac zbedne analizy interpretacyjne etc. i stara sie zgubic watek w gaszczu komplikacji, aby niepostrzezonym przeslizgiem skierowac uwage uczestnikow debaty na taka dziedzine mozliwego rozstrzasania, w ktorej czuje sie on panem sytuacji. Kiedy indziej mowca korzysta z trudnej do uchwycenia wie1oznacznosci wyrazow i przemyka sie w ten sposob na teren dla siebie korzystniejszy. A wreszcie nie gardzi srodkami natury emocjonalnej. Osaczony, stara sie zamacic bezstronny sad grona orzekajacego lub sprawnosc myslowa przeciwnika, badz szydzac z jego wywodow, badz imputujac mu zle i dyskwalifikujace motywy. Juz nie tresc tego, co glosi przeciwnik, ale sama jego osoba staje sie przedmiotem oskarzen, wytaczanych na domiar zlego, nawet jesli sa czasem prawdziwe, nie dlatego, ze sa prawdziwe, lecz wlasnie bez wzgledu na ich slusznosc lub nieslusznosc. Celem jest dorazne wygranie sporu przez zohydzenie przeciwnika. Szermuje sie argumentami, zwanymi teraz pospolicie argumentami ad hominem. Autora tej pracy uczono dawniej odrozniac argumentum ad hominem, i argumentum ad personam. Pierwszy rodzaj argumentacji - to powolywanie sie na to, co uznaje strona przeciwna lub osoba rozstrzygajaca; idzie o to, by znalezc racje, ktora by przeciwnika lub grono stanowiace zmuszala do uznania cennej dla nas, a niekorzystnej dla przeciwnika konkluzji. Tak rozumiane argumentum ad hominem staje sie nierzetelne dopiero wtedy, kiedy mowca, sam tego cudzego przekonania nie podzielajac, udaje, ze je podziela, aby stworzyc pozory wspolnej platformy. Natomiast argumentum ad personam jest zawsze czyms niegodnym szanujacego sie uczestnika sporu. To jest wlasnie szermowanle osadami negatywnymi, nie pozostajacymi w rzeczowym zwiazku ze sprawa, a majacymi za przedmiot osobe przeciwnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bejbi Re: JESTEM OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY IP: *.chello.pl 04.02.02, 21:24 znawca napisał(a): > Jesteście wstrętni. Biblia to Święta Księga. Jeżeli Jej nie rozumiecie, to nie > oznacza, że wolno Ją wam obrażać. Polecam słuchać od czasu do czasu katechezy > na Radiu Maryja. Mądrości należy szukać wśród mądrych, a nie małych. Ale z Ciebie znawca latawca. Jak jesteś taki móndry to napisz coś móndrego, ale nie karz nam słuchać Radia Maryja, bo niby co - my jesteśmy tacy mali, a w Radiu Maryja są sami mądrzy?, a jeśli taki z Ciebie znawca to pewnie wiesz, że do nieba się nie dostaniesz, bo tam nie przyjmują takich co to się na wszystkim znają tylko takich prostaczków co to się na niczym nie znają, a mówią tylko tak, tak, nie, nie, biją się w piersi, żałują za jakieś tam śmieszne przewinienia i myślą, że są grzesznikami, dążą do doskonałości przez posty i modlitwę, a tak naprawdę to nigdy nie będą doskonali bo są nudni jak flaki z olejem. Ty sam Biblii nie rozumiesz, a ten kto twierdzi, że rozumie to tylko tak udaje, bo Biblii tak naprawdę nikt nie rozumie, nigdy nie rozumiał i nie będzie rozumiał, bo tam nie ma nic do rozumienia, bo to tylko taka bajka i w dodatku tak zagmatwana, że nawet sam Jezus by jej nie zrozumiał gdyby istniał, a jeśli uważasz, że my jesteśmy wstrętni, to chyba naprawdę żaden z Ciebie znawca, bo wstrętne to są kozie bobki, księża pedofile i święta inkwizycja, a nie my, porządni obywatele, którzy mają trochę wolnego czasu i tak się nad wszystkim zastanawiają. Mamy swój rozum i nie przyjmujemy dogmatów, a jak nam ktoś chce nawciskać kitu, że czarne jest białe, a życie jest piękne i kolorowe, to mamy prawo się przed tym bronić, bo chociaż życie bywa piękne, to jednak pełno jest wokół nas sraczkowatego koloru. Jezus, nie jest wstanie ani mnie ani Ciebie z tego wyciągnąć, bo tkwimy w tym po uszy i musimy sobie jakoś radzić. Zabieraj więc swoją świętą aureolę i idz do swojego wyimaginowanego boskiego świata i żyj tam sobie i zajadaj się kiełbasą, śpiewaj piosenki i klaskaj w dłonie, a mnie zostaw w realnym świecie, pełnym cierpienia i goryczy. To, że Ty tego nie widzisz to nie znaczy jeszcze, że tego nie ma. Cierpienie było, jest i będzie ale ja zrobię wszystko żeby cierpienia było jak najmniej - dlatego nie będę jadła mięsa, to pewnie i tak nic nie zmieni, ale przynajmniej będę miała czyste sumienie. Zależy mi na ludziach i na zwierzętach, a kto tego nie rozumie to ja mu tego nie będę tłumaczyć. Wiem co jest dobre, a co złe bo Ewa zjadła owoc, i dobrze się stało - gdyby tego nie zrobiła to biegalibyśmy po lesie nadzy i nieświadomi tego, że jesteśmy ofiarami okrutnego eksperymentu. Ponieważ wiem co jest dobre a co złe, staram się żyć jak najlepiej używając do tego rozumu, i nie potrzebuję instrukcji obsługi w postaci dziesięciu przykazań. Biblia nigdy mi się nie podobała i na pewno mi się nie spodoba po wysłuchaniu jakiejś tam katechezy. Jedyne co mi się w Biblii podoba to wymienione w niej parę razy imię Lucyfer, a imię to oznacza Niosący Światło, jest On najpiękniejszym i najmądrzejszym z aniołów, i jeśli będę chciała szukać jakiejś mądrości to będę jej szukać właśnie u Niego, a nie u księży i katechetów, i choć Biblia to tylko taka bajka, to wierzę, że ktoś taki jak Lucyfer istnieje, wierzę, że jest mądry i dobry. Dla mnie jest BOHATEREM i obrońcą kobiet. Sprzeciwił się okrutnemu Bogu i jest jego największym wrogiem, nie walczy z ludzmi, bo czuje do nich coś w rodzaju miłości (nie do wszystkich oczywiście, to byłoby głupie), ale najważniejsza na świecie jest dla Niego jego dziewczyna. Kocha ją całym sercem i nie zamierza mieć żadnej innej. To chyba powinno być oczywiste, ale nie jest bo ludzie mają Go za jakiegoś zboczeńca nie potrafiącego zapanować nad swoimi żądzami. Czy wy myślicie, że Lucyfer to jakiś pozbawiony sumienia ćwok?! Nie pragnie ani władzy, ani żeby mu się ktoś kłaniał, tylko, żebyśmy my ludzie go chociaż trochę lubili, i żeby się czasem ktoś do niego uśmiechnął z czystej sympatii, a nie tylko wtedy gdy ma do Niego jakiś interes, bo nie każdy o tym wie, ale Lucyfer nie prowadzi żadnych interesów, i wcale nie czycha na nasze dusze. Nienawidzi sadystów i gwałcicieli, i nie chce mieć z nimi nic wspólnego, chce żeby ludzie byli uczciwi i dobrzy, bo sam taki jest. Nie jest żadnym żądnym krwi i pełnym nienawiści potworem - wręcz przeciwnie, Jego serce jest pełne miłości. Za górami, za lasami, żył lucyfer ze swoją dziewczyną i z kumplami, i teraz nikt nie wie czy ja tak na poważnie, czy jestem bajkopisarką - zgrywuską. A morał tej bajki jest taki - żyj i pozwól żyć innym. W imieniu moim i Lucyfera - lucyferianka zgrywuska - ukochana córeczka tatusia - księżniczka bejbi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed OBURZONY I WSTRZĄŚNIĘTY - własną indolencją IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 00:24 znawca napisał(a): > Jesteście wstrętni. Biblia to Święta Księga. Jeżeli Jej nie rozumiecie, to nie > oznacza, że wolno Ją wam obrażać. Polecam słuchać od czasu do czasu katechezy > na Radiu Maryja. Mądrości należy szukać wśród mądrych, a nie małych. Nie bardzo wiem, czego jesteś znawcą. Na pewno nie logicznego myślenia. Pdczucia i wrażenia powstają w umyśle ludzi żywych i jeszcze myślących. Skoro uważasz że te techy można przypisać jeszcze przekazywanym legendom, będzie to kolejny wątek na specyficzne forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: Tak! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:36 Gość portalu: X napisał(a): > Dlaczego potop miał trwać 14 dni, a "po 50 dniach Bóg postanowił wstrzymać > deszcze" (cytat z głowy, więc nie upieram się, że tak właśnie brzmi, ale liczba > się chyba zgadza)? > Takich nieścisłości jest w Biblii pełno i zawsze dziwili mnie katolicy (i > chrześcijanie w ogóle), którym to nie przeszkadza ślepo wierzyć w Boga. 1/ a w czym to przeszkadza? 2/ wierzysz, że Bóg stworzył kobietę z żebra Adama? 3/ etc :-) > Nie wiem czy to świadczy o wysokiej jakości ich wiary czy o zwykłej ciemnocie i > niechęci do jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego. Bo np. jak się mają do > siebie zakaz bałwochwalstwa i święte obrazy porozwieszane po kościołach? w jakim znaczeniu "święte"? Czy poza czytaniem Biblii zajmujesz się czytaniem "wyjaśnień" do Biblii? > Swoją drogą niewielu znam katolików, którzy by w ogóle przeczytali Biblię. Sama > zresztą budzę zdziwienie, że znam Biblię, Koran, Bhagawadgitę, a przecież nie > wyznaję żadnej z tych religii, więc "Po co?". znasz Biblię? hmmm, to znaczy co? przeczytałaś ją? rozumiesz w jakich warunkach powstała? znasz problemy wynikłe przy tłumaczeniu? Co to znaczy "znam Biblię"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Tak! IP: *.tor.pathcom.com 06.01.02, 00:12 tobie obsrancu wystarczy interpretacja tych z kulu .ich interpretacjca jest dla ciebie, bo swojej nie masz .poznaj inne glowne i starsze religie swiata i dopiero wyjezdzaj ze swoja.jezeli jestes za demokracja to nie probuj teroryzowac swoja religia ludzi innych wyznan lub ateistow . wytrzyj biala piane wokol twoich ust. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Tak! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 01:58 Gość portalu: kot napisał(a): > tobie obsrancu wystarczy interpretacja tych z kulu .ich interpretacjca jest dla > > ciebie, bo swojej nie masz .poznaj inne glowne i starsze religie swiata i > dopiero wyjezdzaj ze swoja.jezeli jestes za demokracja to nie probuj > teroryzowac swoja religia ludzi innych wyznan lub ateistow . > wytrzyj biala piane wokol twoich ust. jakes taki inteligent to racz zastanowic sie nad desygnatami nazw "obsraniec" czy "wyjezdzac" a zobaczysz jaki smieszny jest twoj post wybacz ze wtracilam sie w te potyczki elity ale nie moge pojac dlaczego fascynuje takich jak wy slowotworstwo kompletny brak kultury a naukowcem chce zostac moze to nowy rodzaj sztuki albo hobby "obsrane" badz nie wyrazy wspolczucia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Tak! IP: *.tor.pathcom.com 07.01.02, 19:48 basiu - masz racje .przyjmij prosze moje przeprosiny. szczerze Odpowiedz Link Zgłoś
stern_de Re: Tak! 07.01.02, 11:38 Gość portalu: kot napisał(a): > tobie obsrancu wystarczy interpretacja tych z kulu .ich interpretacjca jest dla > > ciebie, bo swojej nie masz . KULU? To KUL zajmuje się (jako Uniwersytet) interpretacją Biblii? :-) > poznaj inne glowne i starsze religie swiata i > dopiero wyjezdzaj ze swoja. tzn? animalizm? :-) > jezeli jestes za demokracja to nie probuj nie jestem za demokracją (w kwestii formalnej) > teroryzowac swoja religia ludzi innych wyznan lub ateistow . przynajmniej robie to uprzejmiej niz Ty :-) > wytrzyj biala piane wokol twoich ust. ja??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junior Dr. Laura IP: *.elnk.dsl.gtei.net 15.01.02, 05:19 Pani Doktor Laura to jest taka pani w USA ktora (poki jej nie wylaczyli) wglaszala w radio i telewizji skrajnie konserwatywne "pogadanki" w ktorych jako podstawe swoich twierdzen uzywala zawsze cytatow z Bibli (Stary Testament). Ponizej jest niezwykle zabawny list do Dr. Laura (ktory rowniez moze byc bardzo uzyteczny w innych dyskusjach na innych forum). Niestety jest po angielsku a ja nie mam czasu na tlumaczenie. Ale kto nie zna angielskiego to warto poprosic jakiegos znajomego o tlumaczenie. Dear Dr. Laura, Thank you for doing so much to educate people regarding God's Law. I have learned a great deal from your show, and I try to share that knowledge with as many people as I can. When someone tries to defend the homosexual lifestyle, for example, I simply remind them that Leviticus 18:22 clearly states it to be an abomination. I do need some advice from you, however, regarding some of the specific laws and how to follow them. When I burn a bull on the altar as a sacrifice, I know it creates a pleasing odor for the Lord (Lev. 1:9). The problem is my neighbors. They claim the odor is not pleasing to them. Should I smite them? I would like to sell my daughter into slavery, as sanctioned in Exodus 21:7. In this day and age, what do you think would be a fair price for her? I know that I am allowed no contact with a woman while she is in her period of menstrual uncleanliness (Lev. 15:19-24). The problem is, how do I tell? I have tried asking, but most women take offense. Lev. 25:44 states that I may indeed possess slaves, both male and female,provided they are purchased from neighboring nations. A friend of mine claims that this applies to Mexicans, but not Canadians. Can you clarify? Why can't I own Canadians? I have a neighbor who insists on working on the Sabbath. Exodus 35:2 clearly states he should be put to death. Am I morally obligated to kill him myself? A friend of mine feels that even though eating shellfish is an abomination (Lev. 11:10), it is a lesser abomination than homosexuality. I don't agree. Can you settle this? Lev. 21:20 states that I may not approach the altar of God if I have a defect in my sight. I have to admit that I wear reading glasses. Does my vision have to be 20/20, or is there some wiggle room here. Most of my male friends get their hair trimmed, including the hair around their temples, even though this is expressly forbidden by Lev. 19:27. How should they die? I know from Lev. 11:6-8 that touching the skin of a dead pig makes me unclean, but may I still play football if I wear gloves? My uncle has a farm. He violates Lev. 19:19 by planting two different crops in the same field, as does his wife by wearing garments made of two different kinds of thread (cotton/polyester blend). He also tends to curse and blaspheme a lot. Is it really necessary that we go to all the trouble of getting the whole town together to stone them? (Lev. 24:10-16) Couldn't we just burn them to death at a private family affair like we do with people who sleep with their in-laws? (Lev. 20:14) I know you have studied these things extensively, so I am confident you can help. Thank you again for reminding us that God's word is eternal and unchanging. Your devoted disciple and adoring fan. Sprawa jest powazna poniewaz wszystko co jest w Bibli pochodzi od Boga wiec stanowi nienaruszalne podstawy naszej moralnosci i zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stern Re: Dr. Laura IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 09:04 Gość portalu: Junior napisał(a): :-)))))) jako żart doskonałe, jeśli na poważnie to kiepskie, więc uznaję że to żartobliwie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junior Re: Dr. Laura IP: *.elnk.dsl.gtei.net 16.01.02, 18:34 Gość portalu: stern napisał(a): > Gość portalu: Junior napisał(a): > > :-)))))) > > jako żart doskonałe, > jeśli na poważnie to kiepskie, > > więc uznaję że to żartobliwie :-) Oczywiscie ze zart! Jakies watpliwosci? Kazdy kto mysli i czyta biblie objektywnie wie ze to co tam napisane to nie moze byc na powaznie. Chyba ze ktos chce kupic niewolnika, sprzedac corke i t.d. Takich przykladow sa tam setki jesli nie tysiace. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 to ciekawe.. 17.01.02, 11:15 ... jak wielu ludzi chce dyskutować o religiach, o swojej znajomości Biblii itp. książek.. Ależ wszyscy są w tym temacie wygadani! Każdy może być autorytetem w sprawach religii, jak widać. Już w tematach innych nauk, oczekuje się głosu specjalistów - a tu? Tu każdy dyletant jest mędrcem... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: to ciekawe.. 18.01.02, 16:03 alicja0 napisał(a): > ... jak wielu ludzi chce dyskutować o religiach, o swojej znajomości Biblii > itp. książek.. Ależ wszyscy są w tym temacie wygadani! Każdy może być > autorytetem w sprawach religii, jak widać. Już w tematach innych nauk, oczekuje > > się głosu specjalistów - a tu? Tu każdy dyletant jest mędrcem... a ty tu napisalas jako kto? krytykujesz innych 'medrcow', a w rzeczywistosci piszesz z takiej samej pozycji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: to ciekawe.. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 01:07 alicja0 napisał(a): > ... jak wielu ludzi chce dyskutować o religiach, o swojej znajomości Biblii > itp. książek.. Ależ wszyscy są w tym temacie wygadani! Każdy może być > autorytetem w sprawach religii, jak widać. Już w tematach innych nauk, oczekuje > się głosu specjalistów - a tu? Tu każdy dyletant jest mędrcem... Czyżby kolejna wyuczona na dorocznej katechezie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: znawca interpretacji biblii IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 01:02 Gość portalu: stern napisał(a): > "...Czy poza czytaniem Biblii zajmujesz się czytaniem "wyjaśnień" do Biblii?.." Przepraszam, a może powiesz, od których "wyjaśnień" biblii jesteś specjalistą? Na co dzień interpretuję ją każdy proboszcz po swojemu - chyba nie zarzucisz takiej "osobistości" nieznajomości biblii. Robi to cała struktura hierarchi koscioła katolickiego. Robią to dziesiątki ładnie nazywanych schizm kościoła katolickiego, srtki chrześcijańskiego i tysiące sekt. Robili to też krzyżowcy, krzyżacy, konkwistatorzy a nawet sam papież dając asumpt do zniszczenia templariuszy i wspólnego rozgrabienia ich majątków. Patrząc na to wszystko, pod przykrywką wzniosłego ducha ukrywa się prawda w postaci zwykłego materializmu. Tak jak ktoś to wcześniej powiedział, że prawda w biblii jest ukryta. Radio Maryja też w sposób zamodlony i uduchowiony zbierało pieniądze na wykupienie długów stoczni gdańskiej i stawało nawet do przetargu, tylko dziwnym trafem pieniądze te się zdematerializowały. Same cuda wynikają z tych wyjaśnień i interpretacji. Wolę to robić sam i po swojemu. Przesyłam słowa uznania dla forumowicza, który zdecuydował się na zacytowanie myśli prof. Tisznera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęcwał Czy pan Jezus był bogiem? IP: 213.25.26.* 21.01.02, 17:23 Co o tym sądzicie? Z Biblii nie wynika to jednoznacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: Czy pan Jezus był bogiem? 22.01.02, 17:18 Gość portalu: bęcwał napisał(a): > Co o tym sądzicie? > Z Biblii nie wynika to jednoznacznie... nie iwem, nie studiowalem biblii, ale czemu ma to nie wynikac jednoznacznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AB Re: Czy pan Jezus był bogiem? IP: 194.181.74.* 06.02.02, 14:56 Bęcwał, Ty mi się podobasz ! Jesteś klasycznym okazem idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiw Re: Czy pan Jezus był bogiem? IP: 212.244.77.* 25.01.02, 14:10 Gość portalu: bęcwał napisał(a): > Co o tym sądzicie? > Z Biblii nie wynika to jednoznacznie... Ty faktycznie jestes bęcwał. Czytał Ty kiedys Nowy Testament?? Jak przeczytasz to znikna takie watpliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęcwał To pan Jezus się sam do siebie modlił? IP: 213.25.26.* 01.02.02, 15:01 To pan Jezus kazał się do siebie modlić i otaczać czcią? A sam też się do siebie modlił? I był wszechmogący, jak Bóg? To dlaczego w Biblii napisali, że parę razy pan Jezus o czymś nie wiedział albo nie mógł czegoś zrobić? Chyba wszechmogący i wszechwiedzący to nie był, lekka przesada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiw Re: To pan Jezus się sam do siebie modlił? IP: 212.244.77.* 04.02.02, 13:14 Gość portalu: bęcwał napisał(a): > To pan Jezus kazał się do siebie modlić i otaczać czcią? > A sam też się do siebie modlił? > I był wszechmogący, jak Bóg? > To dlaczego w Biblii napisali, że parę razy pan Jezus o czymś nie wiedział albo > > nie mógł czegoś zrobić? > Chyba wszechmogący i wszechwiedzący to nie był, lekka przesada... Bóg zstapił na ziemie jako człowiek, czyli w ludzkiej,ograniczonej naturze. Po to "ubóstwić " człowieka, pokazać mu jak życ aby zjednoczyc sie z Bogiem ( w częsci na ziemi,a w pełni dopiero w niebie). Dlatego tak świetujemy Boże Narodzenie-Bóg nam sie "dał" jako brat, jako ktos taki jak my. Ograniczonośc Jego na ziemi wiazała sie z tym,że musiał sie modlić czyli szukac co ma w życiu dalej robić, rozeznawać.Ale dzieki Bogu-swojej boskiej naturze w niebie wiedział wszystko i mógł robic wszystko(problem czy chciał). Cóz tajemnica Trójcy Sw. wskazuje jednak ,że nasze umysły nie rozumieja wszystkiego i nie wszystko da sie poznac do końca.Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bejbi Re: Do bęcwała IP: *.chello.pl 06.02.02, 18:35 Bęcwał! Nie daj sobie wmówić żeś bęcwał. Radzę Ci zmienić nicka, bo ten jakoś tak do Ciebie nie pasuje. Wpierw naiw zarzucił Ci nieznajomość Biblii, potem sam przyznał, że jego umysł nie rozumie wszystkiego i nie wszystko da się poznać do końca. To typowe. Najpierw się móndralkują, jeśli myślą, że przeciwnik jest niegrozny, zarzucają mu głupotę, czasem robią to delikatnie, a czasem dobitnie - to zależy od ich charakteru, najczęściej jednak dają mu do zrozumienia, że nie mają z nim o czym rozmawiać i w ten sposób chcą skłonić go do czytania Biblii, bo mają nadzieję, że w trakcie czytania tych "mądrości" przeciwnik się nawróci i nie będzie już zadawał takich trudnych pytań, bo nie będzie już przeciwnikiem, tylko owcą, czyli krową dającą dużo mleka. Tak się jednak jeszcze nie zdarzyło, żeby ktoś kto ma jakieś wątpliwości, pozbył się ich po przeczytaniu tych godnych pożałowania pierdół, a wręcz przeciwnie - utwierdza się w swoim przekonaniu i nie zadaje już żadnych pytań, tylko podchodzi do tego z humorem, bo naprawdę można czasem pęknąć ze śmiechu, słuchając księdza podczas kazania, lub widząc kobiety w przebraniu pingwina, zwłaszcza gdy na dworzu jest czterdzieści stopni ciepła, wtedy jeszcze bardziej mi się to podoba. Więc jeśli chodzi o Twoje pytanie - co to znaczy, że z Biblii nie wynika to jednoznacznie, to znaczy że rozmówca sam nie wie co z tego wynika, więc próbuje podsunąć Ci tyle wyjaśnień ile tylko się da, abyś mógł wybrać sobie takie, które Ci najbardziej odpowiada. Często też w rozmowie pojawiają się zwroty takie jak: Nie można tego brać tak dosłownie, i wtedy rozmówca podaje Ci jak masz to rozumieć, i jeśli to zrozumiesz toś przepadł, a jeśli nie, to możesz jeszcze usłyszeć, że ludzki rozum tego nie pojmie, co jest kompletną bzdurą i jeśli czegoś nie rozumiesz to pisz do mnie, a ja Ci wszystko wytłumaczę, chociaż nie wiem co tu tłumaczyć, przecież Ty i tak wszystko rozumiesz, i jeśli szukasz odpowiedzi na jakieś dręczące Cię pytanie to zajrzyj do dowcipów "o Jezusie", albo "o Bogu i kumplach" - tam naprawdę wszystko znajdziesz i nie będziesz miał już żadnych wątpliwości. Na tym kończę i nadaję Ci tytuł "iście oświeconego człowieka", bo jesteś bęcwale iście oświecony, czego nie można powiedzieć o AB. Pozdrawiam Cię - iście oświecona do kwadratu księżniczka bejbi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Do bejbi(?) IP: 212.244.77.* 07.02.02, 09:43 Gość portalu: bejbi napisał(a): > Bęcwał! Nie daj sobie wmówić żeś bęcwał. Radzę Ci zmienić nicka, bo ten jakoś > tak do Ciebie nie pasuje. Wpierw naiw zarzucił Ci nieznajomość Biblii, potem > sam przyznał, że jego umysł nie rozumie wszystkiego i nie wszystko da się > poznać do końca. To typowe. Najpierw się móndralkują, jeśli myślą, że > przeciwnik jest niegrozny, zarzucają mu głupotę, czasem robią to delikatnie, a > czasem dobitnie - to zależy od ich charakteru, najczęściej jednak dają mu do > zrozumienia, że nie mają z nim o czym rozmawiać i w ten sposób chcą skłonić go > do czytania Biblii, bo mają nadzieję, że w trakcie czytania tych "mądrości" > przeciwnik się nawróci i nie będzie już zadawał takich trudnych pytań, bo nie > będzie już przeciwnikiem, tylko owcą, czyli krową dającą dużo mleka. Tak się > jednak jeszcze nie zdarzyło, żeby ktoś kto ma jakieś wątpliwości, pozbył się > ich po przeczytaniu tych godnych pożałowania pierdół, a wręcz przeciwnie - > utwierdza się w swoim przekonaniu i nie zadaje już żadnych pytań, tylko > podchodzi do tego z humorem, bo naprawdę można czasem pęknąć ze śmiechu, > słuchając księdza podczas kazania, lub widząc kobiety w przebraniu pingwina, > zwłaszcza gdy na dworzu jest czterdzieści stopni ciepła, wtedy jeszcze bardziej > > mi się to podoba. Więc jeśli chodzi o Twoje pytanie - co to znaczy, że z Biblii > > nie wynika to jednoznacznie, to znaczy że rozmówca sam nie wie co z tego > wynika, więc próbuje podsunąć Ci tyle wyjaśnień ile tylko się da, abyś mógł > wybrać sobie takie, które Ci najbardziej odpowiada. Często też w rozmowie > pojawiają się zwroty takie jak: Nie można tego brać tak dosłownie, i wtedy > rozmówca podaje Ci jak masz to rozumieć, i jeśli to zrozumiesz toś przepadł, a > > jeśli nie, to możesz jeszcze usłyszeć, że ludzki rozum tego nie pojmie, co jest > > kompletną bzdurą i jeśli czegoś nie rozumiesz to pisz do mnie, a ja Ci wszystko > > wytłumaczę, chociaż nie wiem co tu tłumaczyć, przecież Ty i tak wszystko > rozumiesz, i jeśli szukasz odpowiedzi na jakieś dręczące Cię pytanie to zajrzyj > > do dowcipów "o Jezusie", albo "o Bogu i kumplach" - tam naprawdę wszystko > znajdziesz i nie będziesz miał już żadnych wątpliwości. Na tym kończę i nadaję > Ci tytuł "iście oświeconego człowieka", bo jesteś bęcwale iście oświecony, > czego nie można powiedzieć o AB. > > Pozdrawiam Cię - iście oświecona do kwadratu księżniczka bejbi. Mądry wie co mówi, głupi mówi co wie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gżeśó Re: Do bejbi o AB i bęcwale. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.02, 10:34 troszeczke racji masz bejbi, bo rzeczywiście AB musi jeszcze duuużo popracować nad swoimi "metodami ewangelizacji". Ale to co Ty zaprezentowałaś jest poza jakimkolwiek kanonem sztuki prowadzenia rozmowy. Przykro mi to stwierdzić, ale u Ciebie kuleje i forma i treść. Mam nadzieje, że kiedyś uświadomisz sobie przynajmniej jak wiele jeszcze nie wiesz. To pierwszy krok do oświecenia. Ja jestem głupcem, ale nie chciałbym żebyś Ty mnie oświecała i wierzę, że bęcwał też z tego nie skorzysta. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęcwał Kochani, nie kłóćmy sie o pana Boga... IP: 213.25.26.* 07.03.02, 13:07 Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Ja z tą tajemnicą Trójcy to nie wiem, bo skąd wiadomo, że coś jest tak a tak, skoro to jest przecież tajemnica. Albo pan Bóg to powiedział ludziom i oni to wiedzą, albo im nie powiedział i tylko się zastanawiaja i wymyslaja i doszukuja sie w Biblii na sile? Przeciez pan Jezus nie zachowywał się jak Bóg, raczej zawsze mówił, że to nie on, tylko nasz Ojciec w niebie coś zrobil. Albo raz poprawił kogoś, kto go nazwał dobrym, dlaczego mnie nazywasz dobrym, tylko Bóg jest dobry. No i nie nauczyl się modlić uczniom do siebie, tylko nauczyl ich Ojcze nasz, a jakby chciał, to by przecież mógł to zrobić i mógłby też kazać czcić swoją mamę, żeby została królową świata. To chyba zrobili za niego poźniej rózni uczeni ludzie, co wymyslili modlitwy do pana Jezusa i jego mamy. pozdrawiam bęcwał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bejbi Re: Do bejbi o AB i bęcwale. IP: 62.179.39.* 09.03.02, 19:18 Gość portalu: gżeśó napisał(a): > troszeczke racji masz bejbi, bo rzeczywiście AB musi jeszcze duuużo popracować > nad swoimi "metodami ewangelizacji". - Jego metody ewangelizacji są dokładnie takie same jak Twoje. Ale to co Ty zaprezentowałaś jest poza > jakimkolwiek kanonem sztuki prowadzenia rozmowy. - Widzisz w moim oku jakąś wyimaginowaną drzazgę. Przykro mi to stwierdzić, ale > u Ciebie kuleje i forma i treść. - No to niech sobie kuleją (o ile kuleją) Mam nadzieje, że kiedyś uświadomisz sobie > przynajmniej jak wiele jeszcze nie wiesz. - Wiem tyle ile mi potrzeba To pierwszy krok do oświecenia. - A drugi krok to mniej gadania, więcej seksu. Ja > jestem głupcem, - A ja nie ale nie chciałbym żebyś Ty mnie oświecała - oświecenie spadnie na Ciebie z kosmosu, jeśli zjesz dwa kilo kiszonej kapusty. i wierzę, że bęcwał > też z tego nie skorzysta. - bęcwał jest spoko - nie da sobie wciskać gnoju. > Trzymam kciuki. - I co Ci się nie podoba, bo nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: Do bejbi o AB i bęcwale. 09.03.02, 23:42 > > > Trzymam kciuki. > > - I co Ci się nie podoba, bo nie kumam. > i kto tu jest becwal? sorry, nie moglem sie powstrzymac :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bejbi Re: Do bejbi o AB i bęcwale. IP: *.chello.pl 11.03.02, 15:24 mikolaj7 napisał(a): > > > > > > Trzymam kciuki. > > > > - I co Ci się nie podoba, bo nie kumam. > > > > i kto tu jest becwal? > - że niby kto? że niby gżeśó, dlatego, że trzyma kciuki ch.. wie za co, czy że niby Ty, dlatego, że nie rozumiesz co ma wspólnego trzymanie kciuków z zadanym poniżej pytaniem? Jeśli tak to wyjaśniam - nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 01:16 kwojtyla napisał(a): > Klamia tylko ateisci! O tak. Natomisrt arcybiskup mówił prawdę, że nie ujeżdżał kleryków, tylko im sie tak zdawało. A wszyscy z nich są przecież prawdziwymi katolikami. To jak to jest z tą prawdomównością katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Biblia kłamie??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 01:19 Jest tam tyle nieścisłości, że coraz bardziej zastanawiam się, gdzie w biblii znaleźć prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś