abrakadabra222
06.07.06, 20:31
Ano, różnymi sprawami. Na przykład obroną. Na wypadek, gdyby zlikwidowano nam
MON, przy MKiDN działa BIURO SPRAW OBRONNYCH. Nie wierzycie? No to
przeczytajcie. To nie kaczka (przepraszam) dziennikarska, ale na sezon
ogórkowy i tak jak znalazł. A jeśli ktoś nie ma synekury, to jest tam wakat
na stanowisku wicedyrektora.
BIURO SPRAW OBRONNYCH
Dyrektor
Krzysztof Sałaciński,
ksalacinski@mkidn.gov.pl
Zastępca Dyrektora - wakat
Do zadań własnych BIURA SPRAW OBRONNYCH należy:
1) zapewnienie realizacji przez ministra zadań wynikających z
powszechnego obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej,
2) przygotowanie warunków do funkcjonowania ministerstwa, NDAP i
jednostek podległych lub nadzorowanych na okres zagrożenia bezpieczeństwa
państwa (kryzysu polityczno-militarnego) i wojny,
(też jestem ciekaw, co to jest NDAP, kojarzy się z NSDAP, czyżby to samo,
tylko bez socjalizmu?)
3) opracowanie planu operacyjnego funkcjonowania działu na okres
zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa (kryzysu polityczno-
militarnego) i wojny oraz nadzór nad opracowaniem planów operacyjnych w
jednostkach resortu,
4) opracowanie resortowego programu pozamilitarnych przygotowań
obronnych, planu wydatków na zadania obronne i dokumentów dotyczących ich
realizacji,
5) koordynowanie zadań w zakresie obrony cywilnej i ochrony zabytków na
wypadek sytuacji kryzysowych i konfliktu zbrojnego w jednostkach resortu,
6) koordynowanie i wykonywanie w imieniu ministra czynności kontrolnych
w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa w stosunku do departamentów,
NDAP i jednostek podległych lub nadzorowanych,
7) organizowanie szkolenia obronnego dla kierowniczej kadry
ministerstwa, kierownictwa oraz specjalistów do spraw obronnych z jednostek
organizacyjnych resortu,
8) organizowanie i prowadzenie ćwiczeń w zakresie realizacji zadań
obronnych oraz obrony cywilnej,
9) nadzór nad realizacją zadań związanych z ochroną osób i mienia w
jednostkach resortu oraz funkcjonowaniem wewnętrznych służb ochrony w
jednostkach objętych obowiązkową ochroną,
10) prowadzenie działalności informacyjnej, edukacyjnej i szkoleniowej na
rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego na wypadek sytuacji kryzysowych i
konfliktu zbrojnego,
11) obsługa biurowa Polskiego Komitetu Doradczego - międzyresortowego
organu do spraw ochrony zabytków na wypadek konfliktu zbrojnego,
12) współudział w realizacji zadań wynikających z umów międzynarodowych
dotyczących ochrony dóbr kultury na wypadek konfliktu zbrojnego,
13) koordynowanie przedsięwzięć związanych z zarządzaniem kryzysowym w
ministerstwie oraz nadzór nad funkcjonowaniem systemu zarządzania kryzysowego
w jednostkach resortu,
14) realizacja zadań wynikających z członkostwa w NATO dla działu kultura
i ochrona dziedzictwa narodowego, dotyczących obowiązków państwa gospodarza
(HNS)oraz współpracy cywilno-wojskowej (CIMIC), w tym przygotowanie cywilnych
ekspertów w dziedzinie kultury.
Piękny dokument, piękna polszczyzna, nasze wszak dziedzictwo narodowe,
zwłaszcza to "koordynowanie zadań w zakresie obrony cywilnej i ochrony
zabytków na wypadek sytuacji kryzysowych i konfliktu zbrojnego w jednostkach
resortu".
Ale to nie jedyna atrakcja w resorcie kultury i rozrywki. Jest jeszcze coś,
co nazywa się INSTYTUT TEATRALNY. Jego statut dostarcza rozrywki podobnej, co
powyższy opis zadań biura obrony. Dyrektorem jest tam krytyk gastronimiczny.
Zgodnie ze statutem Instytutu terenem jego działania jest obszar
Rzeczypospolitej Polskiej i zagranica, może tworzyć w Polsce filie, ośrodki i
oddziały specjalistyczne, a także ustanawiać i powoływać pełnomocników.
Korzystając z tych możliwości dyrektor Instytutu załatwia właśnie biurka dla
43 kolesi. Wg starej dobrej zasady, ja dziś tobie, ty mi jutro. Kto nie
wierzy, może sprawdzić: www.instytut-teatralny.pl/index.php?id_page=81
Instytut Teatralny ogłosił przetarg na dostawę 43 biurek oraz różnych innych
mebli, za sumę powyżej 60.000 EURO i poniżej 211.000 EURO. Na razie, poza
organizowaniem Kumpel-Festów, organizowanie biurek jest podstawową
działalnością Instytutu Teatralnego. Dyrektor Instytutu Teatralnego działa
szybko i tego też oczekuje od innych: Przetarg ogłoszono 2 czerwca, a termin
składania ofert upływał już 19 czerwca.
No to na dzisiaj koniec. Ale dyrektorem Instytutu Teatralnego zajmę się
jeszcze, bo warto. To musi być niezwykła osobowość, zważywszy, że jest
ulubieńcem dwóch pod rząd ministrów kultury, których poza tym chyba wszystko
różni.