neandertalski
01.08.06, 07:42
dziś jak słyszę wielka feta młodości, niepodległości i wolności, której
symbolem ma być bombowiec B-17, to w ogole chyba bedzie rok bombowcow,
pierwszy bombowiec B-16 był bowiem wiosną i wiózł kombatantów z wehrmachtu.
dziś od rana już mnie mdli jak słucham w trUjce o tym jak było cudownie w
czasie powstania i jak bardzo dziś odkłamywać trzeba historię.
mam tylko kilka pytan w związku z tym, czy ktoś dziś odwazy się wspomnieć
naszych aliantów, tych właśnie od bombowców B-17, którzy w ramach
solidarności z powstancami nie zgodzili się na wylot do płonącej Warszawy
Polskiej Brygady Spadochronowej Sosabowskiego, ktora szkolona przez lata była
tylko w jednym celu - w celu wsparcia desantem powstania w kraju?
Czy ktoś odważy sie wspomnieć Wodza Naczelnego, gen Sosnkowskiego, ktory
pomimo tego, ze powstania nie popierał, uparcie szukał u aliantów wsparcia
dla warszawskiej sprawy i gdy wreszcie stwierdzil wprost, ze Warszawa po raz
drugi - pierwszy raz we wrzesniu 1939 - została przez sojuszników zostawiona
na pastwę żywiolów, musiał podać się do dymisji z zajmowanego stanowiska bo
nasi wielcy sojusznicy z zachodu nie chcieli z nim gadać i nie podobały im
się słowa Polskiego Wodza Naczelnego?
Czy ktos wspomni, ze następcą Sosnkowskiego został Bór Komorowski, ktory
kilka dni po otrzymaniu tego stanowiska trafił w Warszawie po prostu do
niewoli?
Wreszcie czy ktoś wspomni o zgniłym komuchu, Zygmuncie Berlingu, ktory z
kolei starał sie wesprzec z wschodniego brzegu powstanie i działajac wbrew
ruskim, zaplacil za to odwolaniem z funcji dowódcy dywizji kościuszkowskiej?
Pewnie nikt tego nie dziś nie wspomni, bo jest świeto wolności, młodości,
prawa jednostki, blablabla, kogo by dziś obchodziło zrównane z ziemią miasto
i 200 tys trupow w imię wolności, jakiej niby wolności???
kiedy jako Polacy zrozumiemy wreszcie, ze nasz patriotyzm nas zabija, owszem
cudnie i bohatersko ale zabija, a zabijanie powinno byc karalne.