Dodaj do ulubionych

Na fonograficznym dnie

    • Gość: laik Na fonograficznym dnie IP: *.kalisz.mm.pl 15.12.06, 20:49
      przedewszyskim cena za płyty polskich wykonawców jest za wysoka, tym bardziej,
      że nieraz jest na płycie tylko kilka ciekawych dla mnie utworów i nie mam
      ochoty dla nich płacić nieraz 50 zł. Artyści opamiętajcie się i zastanówcie czy
      chcecie zostać zapamiętani i być w naszych domach na zawsze czy tylko pare
      minut w radio a potem o was słuch zaginie.
    • Gość: ablaszczuk6 Na fonograficznym dnie IP: *.chelm.mm.pl 15.12.06, 20:49
      o tym że fonografia Polska jest gdzieś na którymś dnie to już wiemy od dawna,
      ale skąd Ci pseudopiosenkarze ( jak : Wiśniewski, Mandaryna i inni) mają tak
      potężne pieniądze. Zwala mnie na ziemię gdy słyszę, że Ci Państwo pastwią sie w
      pieniądzach
      i robia na tej chałturze taki interes. Może niech Fiskus tym sie zainteresuje
      wreszcie a i inne " organy" na brak których nie narzekamy ! Skąd Pan Lis ma tak
      potężną kasę to osobny temat .... ale " organy " też winny tym sie
      zainteresować. Jakiż to przykład dla naszej młodzieży która ucieka z Polski bo
      nie chce lub nie może postępować jak nasi "ulubieńcy" !
    • morning.calm Na fonograficznym dnie 15.12.06, 20:51
      Zamiast tego wszechobecnego kiczu, komerchy ociekajacej tandeta mamy dobra
      scene alternatywna, ambitna i undergroudnowa. Zarowno w materii elektroniki jak
      i muzyki np. rockowej. Mam na mysli chocby Skalpel, ktory notabene jest uwazany
      za rewelacyjny zespol w wielu krajach na swiecie, takze wroclawska Miloopa,
      dziesiatki rewelacyjnych producentow ambitnej muzyki elektronicznej (nie tego
      buractwa co leci na rmfach i vivach). Takze niech sie buraki izoluja w swoim
      swiecie plastiku.
    • Gość: Tomek Wnek Na fonograficznym dnie IP: *.netcologne.de 15.12.06, 20:51
      Jestem muzykiem samoukim od 50 lat.Mialem pewne sukcesy mieszkajc w polsce.Do
      tej pory pilnie obserwuje rynek muzyczny, i nie moge jednej zeczy
      zrozumiec.Jest tak wiele wspanialych zespolow (lodz- Normalsi)n.p. Dlaczego
      takie zespoly nie wystepüja w telew. a sa puszczane bzdury ,po 10 razy w
      tygodniu i to pseldo artysci kturych tak na prawde nikt nie oglada,? Kto robi
      na tym
    • Gość: Michał Augustyniak Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah! IP: *.116-81-70.mc.videotron.ca 15.12.06, 20:54
      Glizdy jej wychodzą z głowy!!! Może łowi męskich zombi!
    • kaa-ann-roo Na fonograficznym dnie 15.12.06, 21:02
      Ale refleks...Nawet kiczowaty przełom lat 80 i 90 chowa się przy
      teraźniejszej "muzyce".

      Pozdrawiam prawdziwych muzyków :D-zwalczajmy komercję i kicz w sztuce!!!
    • Gość: K Na fonograficznym dnie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.06, 21:14
      Dno to mało powiedziane, bo taka kiszka jest wydawana, że nie warto nawet tego ściągać i kopiować. Minęły lata fajnej muzyki, a to coś "wydafcy" chcą rżnąć ludzi na siłę wciskając im okładkę i kawałek plastiku za kupę kasy i do tego o treści trochę zapomnieli. Nic dziwnego, bo jak płyty byłyby dosyć tanie łatwiej można by promować muzykę alternatywną, a z tej rodzą się hity, itd.
      Nie znam się, są inni wiedzą lepiej, słucham starej dobrej muzyki, jakoś mi wystarcza (dla moich maluchów bardzo chciałem coś kupić, ale nic prawie ciekawego poza Fasolkami nie ma), choć już ze mnie stary dziad.
    • Gość: Ratenberger Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 21:22
      Dlaczego dno? Bo do połowy lat 90 muzyka była muzyką. Teraz to tylko odgrzewane
      kotlety przez panienki w mini i kozaczkach oraz niedogolonych mydłkowatych
      wokalistów. Za to badziewie każą sobie słono płacić. Za taki szajs płacić nie
      będę. Dlatego mimo, że mam 30 lat, nie interesuje współczesny rynek muzyczny, bo
      nic mi on nie oferuje. Jak sobie pomyślę, że gdy chodziłem do podstawówki moim
      marzeniem było aby MTV było w moim telewizorze... Dziś już nie mam takich
      marzeń. Kto pamięta teledyski z MTV nagrywane na kasetach VHS, ten doskonale
      pamięta jakość TAMTEGO MTV. Teraz się całkowicie przerzuciłem na www.jamendo.com
      i www.last.fm Te dwa LEGALNE serwisy całkowicie zaspokajają moją potrzebę
      kontaktu z muzyką, powiem więcej dzięki last.fm odkrywam na nowo cudowny świat
      muzyki z lat 50 i 60, a dzięki Jamendo wiem co nowego się dzieje w
      nieanglojęzycznej części świata. Jeśli mam płacić 70-100 złotych za cedeka z
      muzyką która mi się podoba, wolę za darmo posłuchać streamowanego radia, gdzie
      to JA wybieram co mi się podoba. A tzw. "Majorsom" życzę dalszego spadku obrotów
      i szybkiego przeniesienia na bruk. Skoro nie potrafcie zrozumieć, że tu jest
      Polska i że ludzi nie stać na dyktat waszych cen to wasza działka. Trudno. Takie
      jest życie. Jest takie ludowe przysłowie: "Nie bądź chamie chytry!"
    • Gość: xxx producenci kreuja szmire aby zarobic na nastepny IP: 142.179.204.* 15.12.06, 21:28
      samochod a jak przychodzi co do czego udaja dziewice orleanskie.
      to przez nich takie g..a jak ich troje i bary tudziez big brothery.
      to przez nich disco polo, gowniany hip hop i ogolna degradacja kultury.
      podziekujmy pani producentce.
    • Gość: uran Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 21:39
      jak można rozmawiać z ludzimi kturzy rozłożyli polski rynek muzyczny.przeciesz
      to wielkie koncerny muzyczne chciały mieć szybko przebój i hita na sezon.więc
      szukali wykonawców kturzy już na starcie nie znali nut czy fałszowali ale
      dzisiejsza technika zrobi z byle imbecyla gwiazde i niewarzne jest to że na
      żywo nie potrafi się za prezentować.więc pan puczyński i jemu podobni powinni
      poddać się eutanazji.
    • Gość: tomesto Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 21:41
      Polska fonografia to .... sami obejrzyjcie , totalny odlot ,nie wiem dlaczego jeszcze nie ma tego na listach przebojów ale niebawem powinno się pojawić www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
    • Gość: andy Na fonograficznym dnie IP: *.netcologne.de 15.12.06, 21:50
      "Piractwo fizyczne, sprzedaż płyt na stadionach, to zwykłe złodziejstwo i
      bandytyzm. Z nim trzeba bezwzględnie walczyć"
      uwazam ze to zbyt mocne slowa do okreslenia tego zjawiska.pozdrawiam andy
    • Gość: jarek Na fonograficznym dnie IP: *.sgh.waw.pl 15.12.06, 21:57
      By obliczyć średni wzrost z 10 lat nie dzielimy go przez dziesięć, tylko
      wyciągamy pierwiastek o stopniu równym liczbie okresów. Jeżeli założyć, że w
      ciągu 10 lat wzrosły o 600%, to średnioroczne tempo wynosiłoby około 88-90%.

      Pozdrawiam, Jarek.
    • Gość: tomesto Obejrzyjcie to!!!!!!!!!! musicie!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 22:10
      To jest polska fonografia www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g , zakładam fanklub
    • Gość: asiaq szkoda, że obyło się bez nazwisk IP: 195.205.228.* 15.12.06, 22:27
      tych, co serwują teraz denną muzykę. Ząłuję, bo nie słucham żadnych rmfów i nie
      wiem co obecnie jest denne...może to i lepiej.

      mój pomysł na nowy rok na www.asiaq.pl
    • Gość: Arv Na fonograficznym dnie jest drogo. IP: 193.238.73.* 15.12.06, 22:34
      Ehh to przecież jasne, że "majors" czyli duże wytwórnie nie mogą wydać płyt po
      15 zł bo byłyby one masowo eksportowane na zachód. Ale dlaczego radio/tv nie
      promuje młodych twórców ? Bo żyje z reklamy i reklamodawców. Radio ambitne
      będzie niszowe a takie nie zarobi na siebie.
      Dopóki nie powstaną duże opiniotwórcze wirtyny internetowe poświęcone ambitnej
      muzyce, internet też niczego nie zmieni. Po prostu tfu'rcy papki nazywający się
      "artystami" będą trzepać mniej kasy a właściciele firm fonograficznych będą
      płakać do podusi i śnić koszmary o p2p, mp3 i kupowaniu "na spółę".

      Wystarczy jeden odważny portal internetowy (wp, onet, interia, gazeta ... merlin
      ? może youtube, wrzuta, google ?) który będzie promować ambitną muzykę z różnych
      "nisz" i da zarobić artystom najpierw z reklam oglądanych przy ściąganiu muzy a
      po zdobyciu popularności ze sprzedaży kolejnych produkcji przez internet "za
      rozsądne pieniądze". 1 zeta za przebój. Piątal za płytę i sprzedaż wróci do tego
      co pamiętamy z kaset. Bez 3.14ractwa.

      ---
      Arv.

      P.S.: Choroba "drogiej płyty" jest już tak zaawansowana, że nawet nie chce mi
      się iść do sklepu i szukać wydawnictw na które byłbym gotów wydać jakąś kasę.
      np. COMA. 35 zeta w merlinie to już w miarę rozsądna cena. (przyznam, że dopiero
      przed chwilą sprawdziłem). Może kupię jednak ....
    • Gość: gość Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 22:50
      Puczyński to wszystko zepsuł swoją pazernością na forsę.Mam słuchac kaset!Wolę
      cd.Są drogie? Idę do sklepu, odsłuchuję za darmo i wiem ,co jest grane.A potem
      kombinuję jak zdobyć, płytę,która mi się podoba.Jeśli nie mogę, to idę do
      sklepu i słucham jeszcze raz.Lepsze to, niż łażenie po galeriach. I mam
      poczucie kulturalnego spędzania czasu.Polskie płyty po 40 pln?Chytry dwa razy
      traci p. Puczyński.To wy zniszczyliście polską muzykę rozrywkową.
    • Gość: miko Na fonograficznym dnie IP: *.rybnet.pl 15.12.06, 23:09
      pamietam te czasy tanich kaset na początku lat 90tych, do dzisiaj mam niektóre
      egzemplarze z naklejoną ceną 10 000 zł :P
      niestety "legalność" zabiła to wszystko co było dobrego "piraty" kosztowały
      20-30 tys a "oryginał" 60-70 tys - mniej wiecej koło roku 94... i tu leży pies
      pogrzebany... a tłumaczenie ze sie sprzedawały głównie kasety to farmazony - ilu
      ludzi miało odtwarzacze cd?? a jeszcze robili tak, ze najpierw była kaseta a po
      3 miesiącach najprędzej była płyta cd... to co sie miało sprzedawać jak cd nie było?
      nie potrafię zrozumiec jak płyta cd moze kosztować 50 zeta? albo nawet wiecej
      ... czy to taki luksus? i jeszcze nam fundują wersje dla polaczków z okładka
      okrojoną do jednej kartki bo tną koszty... żenada... i reklamują ze tanie
      płyty... toć koszt produkcji okładki to grosze...
    • Gość: nicpoń Na fonograficznym dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 23:21
      to też nic dziwnego, bo projekty typu:

      www.woodpecker.pl

      istnieją wśród zainteresowania kolegów i znajomych !

      a warto!
      (ale w Polandii póki co jedziemy z "um cyk cyk, um cyk cyk" - padaką, po której
      na bardziej cywilizowanym zachodzie już dawno ślad zaginął - w końcu co kraj,
      to obyczaj !

      hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
    • Gość: me A ci na zdjeciu to heil-hitla robia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.06, 23:27
    • Gość: Framp Drogo za szmirowatą, tandetną bylejakość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 23:33
      Polskie płyty są za drogie a ich jakość skandalicznie niska i nie ma tutaj w
      zasadzie żadnych wyjątków. Na początku lat 90, kiedy był wspomniany boom,
      istniało jeszcze kilka dobrych polskich zespołów tworzących oryginalną autorską
      muzykę, radia grały coś więcej niż sieczkę a muzyka nie była tak nachalnie
      dostępna. I wówczas ludzie chcieli muzyki, mieli ulubionych twórców, których
      płyty kupowali, chodzili na koncerty, czekali na następne utwory, a utwory te
      nie rozczarowywały, bo nie były produkcyjniakami pisanymi co pół roku dla kasy,
      tylko wyrazem talentu kogoś, kto miał coś do powiedzenia i przemyśliwał to,
      zanim upublicznił. Wtedy warto było kupować płyty nawet, jeżeli były relatywnie
      drogie. Dziś nawet nie chce się zachodzić do sklepu żeby posłuchać tych, pożal
      się boże, nowości, a cóz dopiero wydać 50 - 60 zł na ich zakup! I zresztą kogo
      dziś kupować? Dodę, Rubika, Brodkę? Dziękuję, postoję, może co najwyżej kupię
      coś z klasyki rocka albo jazzu albo kolecję M. Niedźwieckiego z Dziennikiem.
    • Gość: MACIEJ Maybe I'm just blind-3 doors down. IP: *.nycmny.east.verizon.net 15.12.06, 23:43
      www.videocodezone.com/videos/n/natasha_bedingfield/unwritten-5.html
      Z muzyka jest identycznie jak z rozwojem gospodarczym.
      Najlepsza muzyka jest w najbogatszych krajach,czyli wszystkie oczy zwrocone sa
      na USA.
      W EU Natasha B. moze zaspiewac ciekawa melodyjke,ktora jest latwa do
      powtorzenia,ale to co najlepsze to tylko w USA.
      Noble rowniez nie bez powodu plyna w komplecie za ocean.
    • uerbe Na fonograficznym dnie 15.12.06, 23:46
      > A za ile sprzedanych płyt ma być przyznawana złota płyta, skoro wiadomo, że
      > płyt się już nie kupuje, tylko ściąga całe albumy z internetu?

      Powiem to, co napisało już wielu przede mną - kupowałbym płyty, tak jak przez wiele lat kupowałem kasety. Kupowałbym je, gdyby kosztowały tyle, co kasety.

      Z drugiej strony - jest np. iTunes Store i możliwość kupowania poszczególnych utworów - po co ryzykować dla całego albumu, gdy może się nie spodobać? I to faktycznie działa.
    • Gość: bebeef Na fonograficznym dnie IP: *.e-wro.net.pl 15.12.06, 23:49
      Płyty z muzyką na pewno lepiej by się sprzedawały, gdyby były po prosty tańsze.
      Jak to jest, że za film na dvd, który jest całkiem fajny można zapłacić 10zł, a
      sama czysta płyta dvd 9-gigowa kosztuje w sklepie ok 25zł. A płytkę do muzyki
      można kupić już za 50 groszy, to jak powstaje taka wysoka cena? Od jakiegoś
      czasu można zauważyć, że płyty troszkę tanieją, za 30zł da się coś kupić, ale to
      dalej dużo. Gdyby kosztowały np 10zł, to na pewno dużo więcej ludzi mogłoby
      sobie na płyty pozwolić.
    • Gość: Jamci Na fonograficznym dnie IP: *.e-wro.net.pl 15.12.06, 23:54
      >byle co napisac byle by bylo ze Polska i ze dno . Dnem jest g w i jej
      >dziennikarze

      nie podoba sie to po jaka cholere wchodzisz na ten portal???po jaka cholere to
      czytasz??? masz miliony innych stron!!!
      nienawidze buractwa!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka