dragaja
25.01.07, 14:04
W piątek 12 stycznia odbyło się długo oczekiwane spotkanie wiernych i
protestujących przeciw haniebnym zmianom w latach 2000-2006, słuchaczy Trójki
z nowym jej Dyrektorem, Krzysztofem Skowrońskim. W spotkaniu, ze strony
słuchaczy, udział wzięli: Alicja Baranowska, przewodniczaca Stowarzyszenia
Przyjaciol, Milosnikow i Sluchaczy Programu 3 Polskiego Radia (3/5/7), Lech
Zubilewicz, Szaman, administrator strony protestacyjnej
www.tajniak.pl/protest, redaktor i administrator strony www.trojka.net i
niżej pdpisana.
Spotkanie rozpoczęło się z prawie półgodzinnym wyprzedzeniem, trwało ponad
dwie godziny i właściwie mogło trwać jeszcze dość długo... Było o czym
rozmawiać.
Po dokonaniu prezentacji, podziękowaliśmy za wolę zmian oraz ich stopniowe
wprowadzanie na antenę naszego ukochanego radia i przystąpiliśmy do
przedstawienia naszych oczekiwań, choć ze świadomością ograniczeń, jakie na
osobie dyrektora jednej z anten publicznego radia, spoczywają. Poruszyliśmy
m.in. temat zmiany jingli, które odetną raz na zawsze Tę Trójkę od trUjki
Laskowskiego, bo mimo nowych pasm (np. Tu Baron), owe jingle powodują
jednoznaczne skojarzenia.
Sugestią była też zmiana logo (czyli powrót starego, najbardziej
rozpoznawalnego znaku graficznego wśród polskich stacji radiowych), co jednak
pozostaje chyba w galerii pobożnych życzeń, bo został zmieniony "wizerunek"
całego radia, nie tylko Programu 3. Mówiliśmy o uporządkowaniu anteny z
laskowskich misz-maszy o wszystkim i o niczym, powrotach audycji, lub ich
odpowiedników oraz ludzi je prowadzących (m.in. Barbara Podmiotko, Anna
Semkowicz, Jerzy Kordowicz, Sławomir Wierzcholski, Wojciech Ossowski), o
odczuwanym braku dziennej obecności Piotra Kaczkowskiego, Kuby
Strzyczkowskiego w popołudniowym ZD3, wydłużeniu i wyodrębnieniu Pulsu
Trójki, na rzecz skrócenia ilości publicystyki w sobotę, w której tez brakuje
nam kultury na poziomie tego co robiła Baszka Marcinik, monotonii pasm od
14:00 do 15:30 i od 19:00 do 21:00, (chodziło nam m.in. o autorskie audycje z
różnymi gatunkami muzycznymi, a nie dominację jednej prowadzącej,
prezentującej muzykę z jednego kręgu), powrocie Filmowego Klubu Trojki, czy
wymieniania znów nazwisk realizatorów.
Podzieliliśmy się naszymi antypatiami do programów, które - naszym zdaniem -
do radia takiego, jakim staje się coraz wyraźniej Trójka nie pasują i nie
wnoszą nic interesującego, a raczej psują jej wizerunek.
Mówiliśmy o powrocie kubków Trójki, koszulek, a także inicjatywy Piotra
Kaczkowskiego, który zapoczątkował serię płyt firmowanych przez Program 3, z
najważniejszymi utworami poprzedniego wieku, pod nazwą "Jazda obowiązkowa"
i "Minimax" (były dwie płyty, nie mylić z Minimax.pl!). Pan Dyrektor bardzo
uważnie nas wysłuchał, po czym długo i cierpliwie tłumaczył co jest możliwe,
a co możliwe nie jest, czasem ze względów formalnych, czasem finansowych,
czasem ze względu na swoją wizję tej anteny. Niemniej z pełną życzliwością
odniósł się do naszego "koncertu życzeń" i prosił o uwagi wszelakie, zarówno
te in minus, jak i te, in plus. Pewne jest to, ze Krzysztof Skowroński,
człowiek wielkiego uroku, naprawdę CHCE coś zrobić, by Program 3, program
radia publicznego, był znów anteną dla inteligencji, anteną elitarną, anteną
kultową.
Dziękujemy Panie Dyrektorze i trzymamy kciuki za Pańską determinację!
Joanna Grochowska
Dopisek redakcji: dużym wsparciem pozytywnych zmian na Myśliwieckiej okazują
się być również dwie, obecne na spotkaniu asystentki Dyrektora Krzysztofa
Skowrońskiego, osoby młode, aczkolwiek wychowanie na starym dobrym Programie
Trzecim. Panie te pokazują, że tak łatwo reformom zboczyć na mamowce nie
pozwolą.