Dodaj do ulubionych

media publiczne

13.10.07, 17:53
Z uporem manniaka wracam do tematu, bo włosy dęba stają, jak
publiczne media są w stanie wszystko zinterpretować wszystko a do
publicznych dostęp ma większość a nie mniejszość.
Nieistotne kto wygra, przegra, istotniejsze jest to, że nadal i
ciągle manipulacja funkcjonuje.
I kurna, to tak ma być do końca świata, kto się dorwie to może?

Uff... pomijam jednostki, które próbują nam coś przemycić a
równocześnie zachować pracę, bo żyć niestety nie udaje się za darmo
(mruku, mam świadomość), mówię znowu o decydentach.
Taka propaganda to naprawdę już straszliwe. A co więcej, normalni i
zwyczajni ludzie to łykają, bo wszystko w rękawiczkach.

PS. Nie, nieprawda. nie pomijam jednostek, bo to właśnie te
jednostki zmieniają świat. Czasem na lepsze.
Obserwuj wątek
    • astat5577 Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 01:07
      Przypadkiem na to trafiłam, ale WO mówi to, co ja czuję, może to nie
      jest coś szaleńczo odkrywczego, ale jakoś mnie te stróże nocne,
      radio dla nietoperzy i inne oburzało zawsze wewnętrznie, bo naprawdę
      różnie na głowach i na uszach stawałam, zeby posłuchać tego czy
      tamtego redaktora nie tylko z powodu muzyki, ale wierząc, że on to
      samo wyczynia dla mnie dezorganizując swoje życie nierzadko.

      Można sobie nastawić płytę, iść do kina albo na imprezę, kochać się
      upojnie, ale jednak coś zobowiązuje czasem wobec ludzi, którzy dla
      nas coś robią, zrobili, wychowali czy wychowują.
      Żeby tylko to cholerne polskie radio nie było tak upolitycznione.
      Polecam lekturę nieustająco aktualną:
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=6104
      • astat5577 Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 01:28
        PS. Jak zwykle sama ze sobą dyskutuję Indirko:)

        Sama nigdy nie dzwoniłam do radia ani nie mam takiej potrzeby
        pisania do 'Przyjaciółki'. Ale nauczyły mnie te nocne audycje nie
        tylko uważniejszego słuchania, ale i wsluchiwania się w
        prowadzących. Bycia nie tylko słuchaczem, który sobie siedzi
        wygodnie w fotelu albo przysypia w łóżku, ale widzi realizatora,
        który chore dziecko musiał zostawić albo co. Bycia razem.
        Po to mamy siebie nawzajem.
        • theagata Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 12:21
          astat5577 napisała:

          > PS. Jak zwykle sama ze sobą dyskutuję Indirko:)

          a ja lubię poczytać twoje dyskusje "w dwoje oczu", bez komentowania
          bo z dystansem do polityki, dla mnie polityka to syf i bagno, ale
          wiem że inni się przejmują i ja to szanuję
          więc nie przejmuj się Indirką i jej podobnym
          • astat5577 Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 12:39
            Akurat Indirce dużo zawdzięczam, bo niestety miała często (jak nie
            zawsze) rację, tyle że bolesną. I zmusiła mnie do myślenia a to
            ciężka praca:)

            Cóż, polityka to nie jest syf i malaria, tylko nasze tu i teraz.
            Nie ma innego wyjścia, chyba że sie chce po angielsku, dlatego od
            zawsze w tym tu i teraz trzeba się znależć i zachować a nie uciekać
            w piosenki, muzykę ogólnie, w zabijanie drzwi własnego domu deskami
            i łykanie, łykanie, łykanie. Czegokolwiek. Papki czy wódki. Nam
            naprawdę nie jest tak źle, na kolejkę do komory gazowej nie czekamy,
            ani w Białołękach nas nie obsadzają radośnie, ale nie zwalnia nas to
            z obowiązku obserwowania i walczenia. Bo po raz kolejny to nie jest
            wolna Polska.
            A media są nie tylko szkołą, ale i władzą.
            • theagata Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 13:54
              astat5577 napisała:

              > Akurat Indirce dużo zawdzięczam,

              oops, zupełnie niepotrzebnie się wtrąciłam
              a sposób na życie jest kwestią wyboru, wbrew powszechnemu poglądowi
              nie wszyscy Polacy muszą znać się na medycynie i nie wszyscy muszą
              sie angażować w politykę
              • astat5577 Re: media publiczne i więź z polskim radiem 14.10.07, 14:47
                Muszą. Bo są kluczowe sprawy w życiu czlowieka i jeżeli odpuszczasz
                sobie no to co? Uczono mnie wierszyka, ze tam murarz domy buduje a
                piekarz chleby itd. Nic z tego nie wyniknęło. Piekarz się powiesił
                na pasku z wojska, lekarz wyjechał i sprzątał kible w hotelach a
                dzieci tychze mają wszystko gdzieś i sobie dody sluchać mozemy do
                upojenia, bo lubiom. Demokracja.
                Ale oprócz demokracji jest odpowiedzialność i koniec. są zawody,
                które zaważaja na naszym życiu. i te, my, zwyczajne ludziki, mamy
                obowiązek sprawdzać nie jak te dwa goscie od księżyca, ale
                zwyczajnie, czuwać, zebyśmy nie zabrnęli o jeden most za daleko. I
                to jest Twój, Agato obowiazek jeszcze bardziej niż mój.

                A swoja drogą były Warszawskie Noce bluesowe i znowu żeśmy się nie
                spotkały. Mówię Ci, bluesmanniaki fajne ludzie:) O tych co
                przystojniejszych nie wspominam nawet, bo zamkną mnie za szerzenie
                zgorszenia.
                Na Riverside już nie poszłam, ile nocy mozna zarywać oraz kontaktów
                rodzinnych;) Ale do zobaczenia na czymś kolejnym, wybór w stolicy
                między klubami mamy niewielki, więc jakoś na siebie trafimy.
                Mam nadzieję:)
                Ale po wyborach, bo ja na razie tylko Twoją przyszłością żyję!

                • theagata Re: media publiczne i więź z polskim radiem 16.10.07, 01:13
                  nie zgadzam się! ja nic nie muszę
                  ale...
                  mimo niechęci do polskiego bagienka nie jestem ignorantką
                  właśnie obejrzałam "Screamers" na 23. Warsaw International FilmFest
                  bardzo polecam
                  wbija w fotel jeszcze głębiej niż "Katyń"
                  • astat5577 Re: media publiczne i więź z polskim radiem 16.10.07, 01:57
                    No dobra, 3:0 wygrałaś:) Nic nie musisz. O to się starałam i staram
                    całe życie, żeby nikt nic nie _musiał_.
                    Ponadto tak sobie myślę, że ignorantką to akurat na 100% nie jesteś.
                    A nawet powiedziałabym wręcz przeciwnie:)

                    Ukradkiem przed rodziną nocną porą słucham w 3 o festiwalu piosenki
                    studenckiej, no cóż, ja mogę tylko wspominać te czasy, kiedy bez
                    grosza przy duszy pchaliśmy się do Krakowa posłuchać i pobyć razem z
                    tymi krakusami i nie tylko:)
                    No i w ogóle... Ech...
    • airborell Re: media publiczne 18.10.07, 09:51
      A ja wczoraj oglądałem relację z Sawickiej na TVN24. I jakoś nie miałem
      wrażenia, że byłem lepiej, uczciwiej informowany niż na TVP. Powiedziałbym
      raczej tak - na TVP dziennikarze chociaż udają bezstronność. Na TVN24 nie ma i
      tego.

      Wiem, że Astat mi powie, że TVP jest finansowane z pieniędzy publicznych. Ale
      mnie nie o to chodzi w tym momencie, tylko o rzetelność i bezstronność w
      informowaniu.

      I zdaję sobie sprawę, że po przedwczorajszej akcji CBA sytuacja nie jest
      normalna. Ale podobne standardy informowania TVN24 pokazywało już wcześniej.
      • astat5577 Re: media publiczne 18.10.07, 10:28
        astat się melduje:)
        (jestem z małej litery, bo astat to pierwiastek promieniotwórczy o
        moich inicjałach, możesz spokojnie aniu do mnie mówić:))

        Nie, nie powiem Ci tego, co oczekujesz, bo ja ciągle o czymś innym,
        znaczy szerszy temat z mediami publicznymi mam na myśli. Myślę o
        ciągłym braku niezalezności i wolności. I szukaniu metody na to.
        Kiedyś latałam pod armatkami wodnymi i inne takie, ale w końcu
        głupio uwierzyłam, że juz jest ok. A nie jest. I szukam metody jak
        to może się udać. I naprawde wyłazi z tego wyłącznie rynek i
        demokracja.
        Powtarzam, niedoskonałe obydwa sposoby, ale jednak dają możliwość
        wyboru.

        Zaś siła mediów jest niezwykła, bo ludzie są uzależnieni jednak czy
        to od radia czy telewizora. I chłoną jak gąbki w większości. Więc
        można to w sumie porównać do szkoły, tyle że w szkole młodzież na
        szczęście ma własny rozum też (uwielbiam te dzieciaki, jeśli
        widziałeś mój perkusyjny wątek, to zrozumiesz o co mi chodzi),
        ponadto miewa już komputery i dostęp do internetu a na przykład pani
        sprzedawczyni w sklepie po pierwsze na to nie stać, po drugie nie
        wie jak to ugryźć. I co robi? Słucha radia i ogląda telewizję w
        wolnych chwilach. I nie przełączy się na BBC czy cokolwiek innego,
        bo z językiem u niej jak u naszej rządzacej parki.
        No więc pozostaja polskojęzyczne media.
        A te niestety ciągle nie są niezależne. O telewizji nie za bardzo
        mogę dyskutować, bo juz mówiłam, prawie nie oglądam. Ale zgadzam się
        z Tobą, że to tez nie jest rozwiązanie, znaczy ,że w komercyjnych
        bezstronności równie trudno się doszukać, bo widać, tfu, słychać w
        radiu w radiu, co dzieje się w niektórych radiostacjach w prywatnych
        rękach pozostających.
        Ale pomimo wszystko to jest zawsze wybór a nie przymus.
        Pamiętam słowa Moniki Olejnik sprzed paru tygodni - że jej nikt nie
        każe mówić tego czy tamtego, spotykać się z tym czy tamtym. Zobacz,
        co się wyprawia w Trójce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka