Dodaj do ulubionych

Jest życie bez telewizora

    • Gość: kix Jest życie bez telewizora IP: 195.90.102.* 20.08.08, 18:05
      dziwne jest to automatyczne laczenie telewizora z telewizja. Mam 32 calowy tel.
      lcd. czesto go wlaczam, ale nie po to by ogladac polska tv. tylko by ogladac
      filmy z wlasnej biblioteki. czasem przejrze zdjecia (szczegolnie polecam),
      czasem zagram w jakas gre. ale by ogladac telewizje trzeba byc chyba masochista
    • kadykianus Jerzy Kosiński tak pisał o telewizji w 1972 roku. 20.08.08, 18:35
      "Rodzice pozostawiają dziecko do wyniańczenia telewizorowi zakładając, że bezpieczniejsze będzie w telewizyjnym świecie Ulicy Sezamkowej niż poza domem. Czy słusznie?

      Dziecko, w przeciwieństwie do telewizji, dorasta. Przychodzi dzień, w którym nieodwołalnie opuszcza pokój i ląduje w klasie pełnej innych dzieci.

      ...[] przyuczone do manipulowania swoim mikrokosmosem poprzez zmianę kanału [...] ogarnia łatwo zrozumiały lęk w obecności osób, nad którymi nie ma kontroli. Inne dzieci szturchają go, przedrzeźniają, wydzierają mu zabawki. Nagle okazuje się , że nie ma na nie żadnego sposobu. Dziecko zaczyna czuć się bezprawnie ograniczane przez świat realny, który nie oferuje alternatywnych kanałów [...]" Tyle Jerzy Kosiński.

      Ja sam nieznoszę rozrywki płynącej z telewizji (szczególnie tej polskiej - tandetnej nieprawdopodobnie!)
      Oglądam tylko jeden serial - świetny amerykański sitcom pt. "Will&Grace". Ludzie robiący w Polsce seriale powinni w nim zobaczyć, jak sie pisze scenariusz.

      Poza tym, od czasu do czasu zdarza mi sie trafić na interesujący program "wiedzowy" na Discovery lub BBC Knowledge który da mi do myślenia na resztę dnia.

      Ale absolutnie nie oglądam żadnych programów informacyjnych które są największym guw nem jakie tylko można znaleźć. Wyłącznie SENSACJA by przykuć uwagę na tyle długo, by Coca Cola zdążyła nadać reklamę. Tylko to się liczy.

      Były [juz były za to, co powiedział] prezes kanału 1 telewizji francuskiej parę lat temu powiedział właśnie to, że WSZYSTKO co jest nadawane w TV służy tylko temu, by przyciągnąć uwagę widza na tyle długo, by zobaczył reklamę. Bo telewizja nie ma nic z tego, ze pokazuje film. Musi za niego komuś zapłacić. Gdyby mogla, nadawała by same reklamy bo to byłby zysk przy kosztach stałych czyli złoty interes.

      Ale nie może, bo ludzie samych reklam nie będą oglądali. Wiec trzeba je nadać w trakcie/przerwie miedzy innymi "pozycjami" programowymi. Serwisy informacyjne nie są tu żadnym wyjątkiem - one tylko temu służą.

      Zauważyliście, że w dziennikach podają praktycznie samie złe wiadomości.

      I to tyle.
    • Gość: ratko Jest życie bez telewizora IP: *.cable.ubr17.edin.blueyonder.co.uk 20.08.08, 18:41
      a ja mam ladny panoramiczny telewizor i bardzo dobrze sie sprawuje jako mebel.
      kupilem go specjalnie na mistrzostwa europy (uzywany kineskopiak:) i od finalu
      stoi nieuzywany. ale za to ladnie wyglada.
    • Gość: klif Radio! Radio! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:42
      Radio! Radio! Zawsze słuchałem i będę słuchał. Tu jedno jest inaczej, te publiczne biją na łeb na szyje prywatne z których oprócz cogodzinnego serwisu i bum cyk cyk przez pozostały czas niczego się nie dowiemy. Trójka, jedynka, radio euro itp. to jest to. I przede wszystkim dziennikarze w radio to nie gwiazdorzy jak w TV. To medium nie przypina do jednego miejsca, nie szkodzi na wzrok, można je "zabrać wszędzie". Wiadomości masa i rzetelniej podane niż w TV. Polecam, bo warto, zwłaszcza wieczorem, bo wtedy radio najlepiej smakuje. Pozdrawiam.
    • Gość: Olek Jest życie bez telewizora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:55
      Nie oglądam TV od około dziesięciu lat, a odbiornik TV sprzedałem
      kilka lat później. Zwyczajnie mnie program TV nie interesuje. Tak jak
      podane w artykule, większość informacji czerpię z internetu, część z
      gazet codziennych.
    • nessie-jp Jest życie bez telewizora 20.08.08, 19:58
      "Książkę czy film muszę wybrać, a telewizja przychodzi do mnie, "

      Bardzo słuszna uwaga. To właśnie dlatego nie oglądam telewizji
    • Gość: Lukasz prawie nie oglądam telewizji IP: *.icpnet.pl 20.08.08, 20:04
      wiekszosc czasu spedzam przy komputerze jest tak bogata oferta stron internetowych gdzie znajduje to na co mam ochote. Mam komputre z karta telewizyjna ale własnie rezygnuje z kablówki bo mni szkoda kasy na 50 programów z których czasem korzystam lecz ostatnio coraz rzadziej.
      Jednak przyznaje ze jestem juz uzalezniony od internetu ;)
    • Gość: Klemens Jest życie bez telewizora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 20:06
      Jak to jest, ze nawet profesor argumentujac za telewizja uzywa wyswiechtanego
      argumentu o National Geographic, albo Anmal Planet?


      Takze ludzie, ktorzy ogladaja malo od razu zastrzegaja - ale tylko do ANimal
      Planet...

      Terefere!!!!!!!!!!!
    • nessie-jp Jest życie bez telewizora 20.08.08, 20:08
      Jeszcze jedna refleksja mi się nasunęła już po wysłaniu
    • Gość: a Jest życie bez telewizora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 20:58
      Nagranie wbrew pozorem mają sporo zalet, np.
      1. W przypadku gadających głów pozwalają na czytanie (lub chociażby skimmowanie
      (polski odpowiednik?)) innego tekstu w trakcie słuchania wiadomości.
      2. Niektóre materiały po prostu lepiej zobaczyć na własne oczy. Np. do tekstu o
      przemówieniu polityka o wiele lepiej fasuje krótki filmik, niż statyczne zdjęcia.
    • Gość: KS Jest życie bez telewizora IP: *.generacja.pl 20.08.08, 21:03
      Żyję bez telewizora 9 lat. Mam za to internet, gazety, książki.
      Telewizor "daje" możliwość wyboru pomiędzy programami - ale jakimi?
      Przeglądając ostatnio program polskich telewizji nie znalazłem tam nic (!)
      ciekawego.
      Jedyny kontakt z TV mam odwiedzając rodzinę.
      Seriale polskie są smutno-żałosne. Publicystyka jest zawsze z gotową tezą. Nie
      ma rozrywki poza kabaretonami. Teleturnieje są po prostu głupie. Te programy,
      na które wydaje się tyle kasy (również publicznej) - typu Taniec z Gwiazdami -
      to już w ogóle paranoja.

      Z seriali jakie oglądałem bardzo podobała mi BattleStar Galactica. Ten serial
      stawia trudne pytania o sens człowieczeństwa, o to, czy można poświęcić część
      społeczeństwa w imię uniknięcia ryzyka śmierci większej ilości ludzi... Czy w
      polskiej telewizji ktokolwiek zrobił serial z pytaniami? Wszędzie tylko "ci
      źli" i ci, którym "ci źli" źle robią. Oczywiście "ci źli" przegrają, bo reszta
      to sama miłość, dobroć i sprawiedliwość.

      Telewizor jest zbędnym meblem, bo traci się na niego czas a nic się nie
      zyskuje, poza chwilą zapomnienia podczas rozrywki i nerwami podczas publicystyki.
    • Gość: Adam Zycie bez telewizora to nic wielkiego. IP: *.telpol.net.pl 20.08.08, 21:09
      Sprobujcie zyc bez telewizora, Internetu i komorki!!!

      Wszystko to co oferuje telewizor jest teraz w Internecie.
      Ale niech ktos majacy wczesniej kablowke i internet sporobuje
      zrezygnowac z obu tych rzeczy naraz. To jest dopiero wyzwanie.
      Telewizro podobniej jak magnetofon kasetowy odłozyłem do piwnicy 3
      lata temu, ale zyc bez netu nie potrafie.
    • Gość: czytacz 8 lat życie bez telewizora IP: *.adsl.univie.ac.at 20.08.08, 21:18
      i mi go nie brakuje. Mam Internet, wiec wszystkie newsy znam, nawet wcześniej
      niż podadzą w Wiadomościach. Gazet też nie kupuję bo okazuje się że tam jest
      dokladnie to samo co w sieci, tylko, że dzień później (słynne "Wczoraj odbyło
      się.....") bo wszystkie wiadomości i tak są z PAPu, a ja wolę wiedzieć na
      bieżąco a nie wydawać pieniądze na makulaturę z przeterminowaną treścią.
      Telewizji mi nie brakuje, bo i czego miałoby mi brakować? Teleturnieje,
      reklamy, seriale. Szczerze powiedzcie, co oprócz tego można obejrzeć w TV?
      Film to ja sobie pożyczam i ogladam na komputerze, bez reklam. Za to mogę
      zapauzować, kiedy chcę, cofnąć, obejrzeć jeszcze raz, albo przesunąc do przodu
      gdy akcja się śmiertelnie dłuży. Dziecko też przyzwyczajone, że bajeczkę sobie
      wybiera z pliku płytek i każdą może sobie obejrzeć kilka razy. Telewizja tylko
      hipnotyzuje, zwłaszcza dzieciaki.
    • Gość: lżunia Jest życie bez telewizora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 22:07
      Ten artkuł to nic innego jak opis, głębszego niż telewizyjne,
      uzależnienia od komputera/internetu. A dorabianie sobie ideologii że
      jestem kulgościem na luzaku bo nie mam tv to kpina. Kiedy taki jeden
      z drugim ma znaleźć czas na tv jak od 8:00 do 16:00 wgapia się w
      monitor w pracy a od 18:00 do 24:00 w domu?
    • Gość: w właśnie 2 tyg. temu zrezygnowałem z kablówki :)))) IP: *.chello.pl 20.08.08, 22:10
      telewizor zostawiłem do oglądania filmów na dvd
      telewizja to obecnie jakiś taki staroć. mam gazety i internet.


      --
      www.pardon.pl/artykul/5864/spray_ktory_ochroni_dziecko_przed_ksiedzem_zobacz
    • Gość: lavinka z nielogu Odkąd przeniesiono nadajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 22:41
      dołączyłam do ludzi bez telewizora. To znaczy jeszcze go mam, ale planuję
      sprzedać/oddać skoro i tak nie odbiera żadnego kanału (bloki zasłaniają
      sygnał). Kiedyś byłam mianaczką tv. Od kilku lat włączałam tv coraz rzadziej i
      rzadziej. Zaczęło się od zrezygnowania z kablówki, potem oglądałam już tylko
      powtórki starych seriali typu Monty Pyton czy Mash. Nasze kochane w-wskie
      władze tylko przyśpieszyły moją decyzję. Skoro i tak wszelkie wiadomości
      czerpię z internetu to po co mi telewizja? Po co mi reklamy atakujące w
      trakcie każdego programu i filmu? Mam dość. Zamiast małego tv stanie akwarium.
      Na razie z roślinkami, bo czuję że rybki by mi wyzdychały... Na początku
      września wyrejestrowujemy odbiornik (do końca sierpnia mamy zapłacony abonament).
      lav
      ---
      warszavka.bloog.pl
    • sany666 Jest życie bez telewizora 20.08.08, 23:58
      Powiedzmy sobie jasno: "ambitne" ponoć kanały jak Discovery, National Geografic
      czy Animal Planet to także brukowce - tyle że dla ćwierćinteligentów. Bo czegóż
      można się z nich dowiedzieć o świecie? Jak się buduje tamę, czy zasusza mumię?
      Komu to potrzebne? A ze zwierząt to przeważnie pająki, krokodyle i inne rekiny.
      Planete było dobre jakieś 10 lat temu, ale podejrzewam (chociaż o tym nie
      mówią), że wykupił jej jakiś Murdoch, bo tam też już leci ten sam crap co gdzie
      indziej.
      Ludzie, nie dajcie się zwariować! W TV nie ma rzeczy dla inteligentnych osób.
      Gdyby były, nikt by ich nie oglądał.
    • Gość: pener Jest życie bez telewizora? Może na Marksie... IP: *.chello.pl 21.08.08, 05:04
      Jeśli brak telewizora odgłupia, to dlaczego nikt z dyskutantów, z
      którymi się w zasadzie zgadzam, nie pyta o źródła szkodliwości
      telemanii...
      Moim zdaniem poziom telewizji jest pochodną demokracji i wolnego
      rynku. W demokracji kultura najbardziej masowego medium musi być na
      poziomie masowego odbiorcy - stąd popkultura typu: "Doda zrób mi
      loda".
      Wolny rynek sprawia nadto, że telewizją niepodzielnie rządzi
      reklama. Mamy więc w telewizji - z jednej strony - ewidentnie (i
      znacznie) gorszych żurnalistów (głupszych, m.in. od własnej
      oglądalności). Z drugiej zaś - demoralizujący, wręcz gnojący poziom
      TV wpływ reklam (tzw. "kreatorzy reklamy" konkurują zresztą o palmę
      głupoty z tzw. "gwiazdami małego ekranu").
      Do czego prowadzi taki układ warunków? Do zagrożeń, które w TV
      upatrywał m.in. Karl Popper. Do tego, ze rządzących będzie się nam
      wybierać (my będziemy wybierać) na podstawie reklam telewizyjnych...
      Skrajnym dla mnie przykładem destrukcyjnej siły reklamy jest
      fakt, że w Polsce, gdzie oszpecające mężczyzn "galoty" do kolan -
      uchodzące przez dziesięciolecia za szczyt braku gustu, jako iż we
      wczesnym PRL rozśmieszyli nas do łez ruscy z "Dynamo" Moskwa (stąd
      zwano takie spodenki "dynamówkami") - otóż w takie galoty, w owe
      szpetne i zeszpecające nas dynamówki ubierają sie już niemal wszyscy
      Polacy wkładający latem krótkie spodnie... Jesli reklama potrafi w
      takie stado baranów zamienić nie tylko z natury ogłupiałe na punkcie
      mody babki, lecz i normalnych facetów - to jest to niebezpieczne...
      To nie żarty. Te dupki od reklamy wręcz się chwala, że jako
      najpopularniejszy i najbardziej pożądany w miastach samochód
      wylansowali... samochód terenowy z napędem na cztery koła. A jako
      najbardziej popularny w miastach rower wylansowali rower górski. Czy
      trzeba lepszych dowodów, że "demokratyczno-rynkowe" społeczeństwa
      nie mają szans z manipulacją reklamiarzy i tych, co na reklamach
      zarabiają? Oni zagrażają już wręcz gatunkowi ludzkiemu! Jak?
      Otóż ich też. czyli reklamiarzy - pośrednio - produktem, są nie
      tylko coraz bardziej rzucające sie na naszych ulicach w oczy, lecz i
      zajmujące na nich coraz więcej miejsca tzw. kobiety-szafy (mowa o
      gabarytach). Zamiast "Dwóch ludzi z szafą" chudzinki Polaqńskiego
      będziemy wkrótce mieli ludzi z "kobiet-szaf" (oczywiście sztucznie
      zapładnianych, bo nie sądzę by ewolucja szybko namnożyła zwolenników
      urody typu szafa... )
      Ja sam - wielki telewizor przerobiłem na budę dla psa (suczki)
      sąsiadki, a od czasów Klossa nie obejrzałem ani jednego serialu
      polskiego ni zagranicznego. Sam fakt zaś, że gó...no pt. "Moda na
      sukces" idzie już u nas w tysięcznych odcinkach uważam za taki sam
      dowód wrodzonej głupoty Polaków, jak zgoda Polaków na rządy Tusków
      i Kaczorów, na tarczę Busha i stawianie pomników Reaganowi.
      Przecie tych wyborów nie dokonują za nas krasnoludki, ino ogłupieni
      przez różnych szamanów - m.in. klechów - prawdziwi Polacy.
    • bosman_plama Jest życie bez telewizora 21.08.08, 08:52
      Tytuł trochę nieadekwatny. Ja na przykład zacząłem oglądać seriale kiedy
      pozbyłem się telewizora:).
    • Gość: Kuba Jest życie bez telewizora IP: 212.51.198.* 21.08.08, 09:28
      Internet pisze się wielką literą.
    • jorn Jest życie bez telewizora 21.08.08, 09:39
      Ja telewizor mam i nie zamierzam się go pozbywać, mimo, że kilka lat
      temu przestałem TV używać jako źródła informacji przerzucając się na
      radio i internet. Nie znam też nikogo, kto telewizora by się pozbył,
      wiedzę o takich ludziach czerpię z artykułów takich jak ten
      pojawiających się w tym portalu co kilka miesięcy i z formowych
      wątków do nich przypiętych.

      Wnioski? 95% z nich można podzielić na dwie kategorie. Tych, którzy
      ulegli modzie na nieposiadanie telewizora i czują się przez to lepsi
      i tych, którzy telewizor odstawili, bo nie potrafili korzystać z
      przycisku wyłączającego to urządzenie. Oglądali jak leci na okrągło
      z przerwami na sen i wychodzenie do pracy / szkoły. W końcu
      odstawili, jak alkoholik wódkę.

      Widać to z postów typu 'pozbyłam się telewizora, bo wcale go nie
      oglądałam, teraz mam więcej czasu'. Jak go nie oglądałaś, to skąd
      więcej czasu? Albo 'nie mam telewizora od 18 lat, bo tam są same
      bzdury'. Człowieku, jeśli nie oglądasz od 18 lat, to TV jaką znasz
      już dawno nie istnieje! Śmieszne jest też twierdzenie, że to nadawca
      TV decyduje, co oglądamy, a w internecie trzeba wybierać. To może
      była prawda, kiedy w TV były dostępne max. 2 kanały, ale nie teraz
      (chyba, że ktoś po prostu bezmyślnie wgapia się w ekran). Trzeba
      umieć korzystać z programu telewizyjnego, a zapewniam was, że w
      każdym tygodniu znajdziecie co najmniej kilka lub kilkanaście
      interesujących pozycji (filmy, reportaże, transmisje sportowe, czy
      co tam kogo interesuje). Tak samo jak w internecie, trzeba je tylko
      wyłowić z morza bzdur.

      Żeby nie było wątpliwości – niech chcecie mieć telewizora, to nie
      miejcie, nic mi do tego. Tylko nie pieprzcie, że jesteście ode mnie
      lepsi tylko dla tego, że ja kilka godzin w tygodniu spędzam przed
      ekranem TV.

      Pozdrawiam
    • Gość: uwolnic_cyce Jest życie bez telewizora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 09:44
      Też mogę powiedzieć, że to art. o mnie. Telwizji nie mam od ponad 10
      lat.pozdro dla "nieogladaczy".
    • Gość: daimon ion nie mam telewizora IP: *.fbx.proxad.net 21.08.08, 10:00
      Odkad wyprowadzilam sie z domu tzn. jeszcze przed studiami, nie
      mialam telewizora. Teraz tez nie posiadamy, nawet nie wiem, co
      mialabym w nim ogladac, wole ksiazki, a na ciekawe (te ktore nas
      interesuja)filmy chodzimy do kina - o ile czas pozwoli. dzieci tez
      wychowywane sa bez telewizji i im to nie przeszkadza. Duzo czytaja,
      uprawiaja sport...i mysla samodzielnie.
    • Gość: zielona.malpa Jest życie bez telewizora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:02
      Ja też nie mam telewizora, ponieważ jak wstawiłam do mieszkania moje
      ukochane pianino to dla telewizora zabrakło miejsca, a że i tak od
      lat go właściwie nie włączałam, najpierw bez żalu został wyniesiony
      do piwnicy, a później oddany koleżance, której się przydał. Gazet
      nie kupuję, informacje czerpię z internetu. Na filmy chodzę do kina
      albo oglądam na komputerze. Gdy jestem u kogoś, kto ma włączony
      telewizor, mam wrażenie (podobnie jak jeden z... przedpiszców? :)
      jakbym znalazła się w zadymionym pomieszczeniu. Wkurza mnie ten
      jazgot z odbiornika. Nie lubię tego co serwuje nam telewizja.
    • Gość: Doris Jest życie bez telewizora IP: *.chello.pl 21.08.08, 10:03
      hm, nigdy nie miałam telewizora (oprócz tego, który stał u rodziców i był
      uruchamiany na bajkę, dziennik i film o 20 w weekend) i jakoś nie czułam się
      wykluczona ze społeczeństwa. Teraz okazuje się, że podążam na modą... a tak
      naprawdę, kiedy wyposażałam własne mieszkanie, do głowy mi nie przyszło, że
      powinnam zaplanować miejsce na telewizor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka