hobbes
12.01.02, 01:13
Nawet nie mogę napisać, że tworzę siebie w iluzyjnej rzeczywistości bo jak w
iluzyjnym świecie mogę być prawdziwy. Ale mój iluzyjny świat jest mój. On nie
pasuje do tego co przyjęte. Nie pasuje do zdrowego świata. Po za tym zdrowy
świat jest niemożliwy. Czy w takim razie naszym iluzyjnym światem jest zdrowy
świat? Tam każdy jest zdrowy psychicznie bez kompleksów i takich tam. Czyżby w
takim razie nasze niby iluzyjne światy były tylko prawdziwe? Tak ich nie lubimy
i tak chcemy by ich nie było, że zaczynamy wierzyć, że są wymyślone. I darzymy
do iluzji świata zdrowego. Trwa nasza nigdy nieskończona droga. Widzimy coś
czego nie ma i przemy ku temu. Popatrz na siebie. Jesteś jaki jesteś. Tak w
ciebie wklepano świat iluzji, że nawet boisz się przyznać kim jesteś. Ale bez
potrzeby. Oni wszyscy są tacy. Tez nie przyznają się bo dążą do iluzji.
Przyznanie się do tego, że się w ogóle nie pasuje zepsuje i zamaże iluzję.
Nastąpi brak dążenia. Nastąpi nowa rzeczywistość. Ale czy to nie wspaniale
zdawać sobie z tego sprawę ? Zobacz - ty o tym wiesz, oni właściwie też ale
wcale nie chcą się przyznać i tego przyjąć. Można chodzić po nich jak po bruku.
Stwardniali, chcący swojej iluzji i przez to stojący w miejscu. Pewnie myślisz,
że ci odbija i w ich rozumieniu rzeczywiście ci odbija. Popatrz na nich,
biegających, harujących, cierpiących, uwiązanych we własne więzi. Ciągnący się
za sznurki. Poplątani i ścieśniający się. Prawie bez ruchu. Masa. Broń się
przed pętami. Masz ku temu świetną okazję. Nie pasujesz do nich. Jeżeli tylko
zechcesz nie musza cię wiązać. Jesteś poza nimi. Nie jesteś taki sam. Nie
jesteś taka samą jednostajną bryłą. Masz świetną okazję by uciec. Ale nie
uciekaj za daleko. Patrz na nich. Zobaczysz wtedy swoją radość bycia właśnie
sobą. Możesz być sobą jeszcze bardziej wśród nich.