Dodaj do ulubionych

Franz Ferdinand odkłada gitary

IP: *.cable.ubr10.haye.blueyonder.co.uk 25.01.09, 19:37
No nie nie wytrzymalem. Niech sobie pan Robert Sankowski przyjedzie
do Londynu i niech zobaczy czy moda na gitary sie skonczyla. Takie
glupoty to sobie mozna pisac za warszawskim biurkiem. Niech pan
Sankowski sprawdzi które bilety najszybciej sie rozchodzá i dojdzie
do wniosku ze indie rock dopiero nabiera prédkosci. Mam mnóstwo
przyjaciól muzyków w Londynie którzy gdyby znali polski to by sie
niezle uchachali z tego artykulu. A swojá drogá to omawiana plytka
wcale niezla.
Obserwuj wątek
    • Gość: Arcyksiążę Józef Franz Ferdinand odkłada gitary IP: 83.238.169.* 26.01.09, 13:53
      Po lekturze tej wstrząsającej przepowiedni mam taką birefleksję: tak
      jak gwiazdy rodzimego szołbyznesu potrafią jedynie naśladować (poza
      chwalebnymi wyjątkami)dokonania innowatorów z zagranicy, tak nasi
      rodzimi krytycy, po lekturze paru opiniotwórczych magazynów (typu
      Spin, Q, Under The Radar...) doznają nagłego olśnienia i zaczynają
      wieścić "koniec gitarowego grania". Słyszałem to już tyle razy, że
      jedyne, co mogę, to rozziewać się nad tym bez ubolewania.
    • Gość: RockisDead Franz Ferdinand odkłada gitary IP: *.domainunused.net 26.01.09, 16:07
      Rock skończył się wraz z rozpadem Led Zeppelin. Teraz liczy się tylko grzywka
      lub przedziałek na głowie.
    • Gość: nanna Franz Ferdinand odkłada gitary? no way! IP: *.ksi-system.net 26.01.09, 16:32
      Też nie sądzę żeby muzyka gitarowa, czy w ogóle indie rock
      odchodziły do lamusa. W tych gatunkach zawsze szukało się czegoś
      innego niż reszta i dużo kombinowało. Natomiast jeśli chodzi o
      płytę, to prawie w każdym wywiadzie/ artykule była określana nie
      tylko jako "taneczna" ale i "eksperymentalna", więc bez zaskoczenia
      przyjmuję jej inność. Bo taka miała być... i fajna jest.
    • Gość: Wrecekrzepki Franz Ferdinand odkłada gitary IP: 195.205.221.* 26.01.09, 17:01
      Bardzo fajna plyta, moim zdaniem wcale nie odbiega az tak drastycznie od
      wczesniejszych dokonan. Co dla jednych moze byc wada, a dla innych zaleta - ja
      naleze do tej drugiej grupy. Chlopaki trzymaja poziom, eksperymentuja, ale to
      caly czas jest ten Franz, ktorego lubie. A chodza sluchy ze w tym roku pojawia
      sie na lotnisku w Gdyni...
    • tw.zenek Dobrze, że autor nie pisał w latach 60tych 26.01.09, 18:06
      Jeszcze by obwieścił koniec gitarowego rocka, zanim Stonesi napisali
      "Satisfaction" i dopiero by się narobiło...

      Nie bój, nie bój - jak mawiano w pewnym filmie. Muzyka nie zaczęła się od FF i
      na nich się nie kończy.
    • Gość: Oo Franz Ferdinand odkłada gitary IP: *.salbis.petroinform.com 26.01.09, 20:37
      Robercik! Pomyliłeś rocka z indie.
    • Gość: jaija Franz Ferdinand odkłada gitary IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 22:32
      Tego typu kasandryczne gadki to pierdzielenie o Szopenie. Nie ma, jak generalizowanie i doszukiwanie się na siłę tego, co pasuje do obranej tezy. Głupszego artykułu nie czytałam w ostatnim czasie.
    • tw.zenek Panie autorze, ciekawe czemu AC/DC w zeszłym roku 27.01.09, 10:43
      Zgranęło tyle pierwszych miejsc w różnych rankingach? Raczej nie dlatego, że co
      trzy płyty "poszukiwali nowego stylu".

      "Nowe style" potrzebne są wyłącznie dziennikarzom, żeby mogli ogłaszać narodziny
      nowych "gwiazd" i obwieszczać upadek starych. Dlatego muzyka, wygląda, tak jak
      wygląda.
    • europacierz Zenek ty to jesteś jednak głupi 27.01.09, 13:20
      wróc może na forum polityczne i tam z równym zapałem głoś swoje urojenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka