elde23
24.05.09, 08:18
Zastanawiamnie, dlaczego nie budzą większego zainteresowania.
Przecież to historia cywilizacji w oryginale. Teraz coraz więcej z
nich to "interaktywne". Można samemu rozszczepić promień światła, a
za chwilę obok obejrzeć zachowane do dziś laboratorium Lavoisiera,
wraz z używanymi przez niego przyrządami. Muzeum berlińskie jest w
dużej części urządzone w nieczynnej parowozowni z bezlikiem
oryginalnych lokomotyw, wagonów, a także ich modeli, a w sąsiednim
budynku spotykamy stary browar. Z kolei w Wiedniu znajdziemy
fragment stalowni z gruszką Bessemera/kto wie, co to jest?/.
Żeby zachęcić miłośników literatury powiem, że w paryskim muzeum,
nota bene w części urządzonym w budynku nieużywanego kościoła,można
obejrzeć miejsca, gdzie toczy się akcja "Wahadło Foucaulta".
Umberto Ecco bardzo wiernie opisał niektóre eksponaty.
We wszystkich tych muzeach są sale dydaktyczne. Dzieci tam
przychodzą całymi klasami na lekcje fizyki czy chemii. Może dlatego
wynalazki i rozwój techniki toczy sie poza Polską. Bo u nas w
muzeach, to głównie lekcje patriotyzmu i martyrologii.