Gość: wylinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 12:52 Polska animacja w klimatach Burtona? Trzymam kciuki! I z pewnością chętnie obejrzę, choć z Chopinem mi raczej nie po drodze :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MIu Z Chopinem po Oscara IP: 193.111.166.* 21.08.09, 13:57 problem tylko w tym, że miś uszatek i kolargol byli faktycznie dla dzieci, a "produkcje" amerykańskie to sa filmy dla dorosłych i tylko zrealizowane w konwencji dzieciencej. Bo niby jak kilkuletnie dziecko ma rozumiec aluzje do świata showbiznesu, polityki itd? Czy nie powinnismy chronic dzieci przed tym bagnem zamiast je w nie wpychać? moim zdaniem Miś Uszatek : Shrek - 1 : 0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzew Re: Z Chopinem po Oscara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 23:14 moim zdaniem Ty - ortografia 0:1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miu Re: Z Chopinem po Oscara IP: 193.111.166.* 21.08.09, 14:01 no wlasnie - chetnie ty obejrzysz, ja również. Tylko nie mowmy ze to produkcje dla dzieci... bo to zwykłe oszukiwanie siebie i dzieci. Dlatego zawsze poprawiam jak ktos nazywa ogolnie japonskie anime bajką - poprawiam na film animowany. Bajki to tworzy Hayao Miyazaki i ska, a 95% anime to filmy dla starszych odbiorcow, co najmniej nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colargol Z Chopinem po Oscara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 14:07 Jak dla mnie to właśnie "Colargol" trzymał się artystycznych standardów, których brak w "Piotrusiu i wilku". A jakich? Warstwa wizualna podporządkowana wartościom czysto plastycznym a nie naśladowaniu rzeczywistości (jak np. żyłki w białkach oczu w Piotrusiu... itp.). Z tego wynikało piękno form i kolorów i czarowny, bajkowy nastrój. Wspaniała muzyka Mirelle, zmieniająca się niemal z każdą sceną, niebanalnie skomponowana (czyli nie infantylna mimo, że dla dzieci. "Colargol" to jest SZTUKA dla dzieci. Amerykańskie produkcje, które naśladujemy, to KOMERCJA dla dzieci. Ciekawe czy znajdzie się tu ktoś, kto przyzna mi rację. Ale cieszy to, że Semafor został doceniony i ma pracę, że wygrywa nagrody. Tylko nie można mówić, że tandetne, dopracowane, komercyjne animacje są lepsze niż szlachetny, artystyczny, autorski film dla dzieci, którym jest "Colargol". A teraz mnie zagryźcie! heh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee.e.e.e co jej się nie podoba w kolargolu i uszatku? IP: *.farmacol.com.pl 21.08.09, 15:28 śliczne bajeczki są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorczyca Re: co jej się nie podoba w kolargolu i uszatku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 15:34 no właśnie- bajeczki. Nie mam nic do "oklapłego uszka" Uszatka, ale autorka chce stworzyć coś na miarę "Corps bride" lub "Nightmare before Christmass" a to zdecydowanie nie sa ani bajki ani filmy na dobranoc :) Uwielbiam je, tak samo jak animacje typu Koralina. Jesli doczekam sie tych klimatów w Polsce ze słowiańskimi motywami, to skoczę z radości :) Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: it Re: co jej się nie podoba w kolargolu i uszatku? IP: *.net.upc.cz 21.08.09, 19:22 coralgol to ma byc sztuka ! ?? To przeciez govvno ktorego nie moglem scierpiec za komuny - dopoki nie dostalem video pamietam jak wsapaniale filmy disneya puszczali w niedziele w 5-10-15 w sumie dlatego ten program sie ogladalo - zeby zobaczyc disneya a nie govvnianego misia swoim dzieciom puszczam glownie "bylo sobie zycie" - byl sobie kosmos itp - polskie bajki traktuja dzieci jak idiotów = hamska propaganda i prymitywne wykonanie tak .. bylo sobie zycie to dobry przykład jak prymitywne sa polskie produkcje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: co jej się nie podoba w kolargolu i uszatku? IP: *.e-wro.net.pl 22.08.09, 00:24 Taaa, po pierwsze 5-10-15 lecialo w soboty, po drugie blok Disneya nie mial z tym nic wspolnego i lecial nieco pozniej, w niedziele, a juz na pewno nie za komuny. Bylo sobie zycie, itp. to bajki francuskie. Wez sie ogarnij i wstydu nie przynos, zamiast dzieci robic lepiej sie zabierz za cos pozytecznego. Pomysl fajny, zapal jest, a pewnie wyjdzie jak zwykle i obejrza to jedynie szkolne wycieczki, na ktorych opiera sie cala polska kinematografia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Z Chopinem po Oscara IP: *.zone8.bethere.co.uk 21.08.09, 20:45 Co wy tu pieprzycie o bajkach jak na zdjęciu jest taka piękna dziewczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry glupie polaki ciagle porownuja sie z usa 22.08.09, 02:24 manga japonska nigdy nie miala ambicji porownywania sie z kimkolwiek, a co orginalnego stworzyli polaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: batuni Z Chopinem po Oscara IP: 78.60.252.* 22.08.09, 07:54 Piotruś i wilk to NIE jest bajeczka la dzieci. To czysty koszmar. Te smutne postaci, strach... Dzieci na projekcji filmu plakały i tulily się do rodziców, wielu wyszło. My też. Zapewne techniczne/artystyczne stworzenie tego obrazu jest na najwyzszym poziomie tylko, że to jest wyłącznie dla dorosłych. I tak powinno byc przedstawiane. Mnie nic nie zachwyciło, ale ja to laik jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
rafikzabki Z Chopinem po Oscara 22.08.09, 11:57 to wszystko mnie cieszy tylko dlaczego filmy ma się produkowac z pieniędzy podatnika... widać do jakich patologii dochodzi na skutek działalności PISF i rozdawnictwa kasy na prywatne pomysły -przyjeżdżają sobie i rejestrują firmy jako polskie i szarpią dotacje bo u nich głupich nie ma co by dokładali do "artystycznych" produkcji... -ciekawe czy jak PISF daje kaskę to w przypadku zysków z filmu jest umowa na procentowy udział w zyskach w zależności od wkładu PISFu? Pewnie nie podobnie było z filmami niejakiego Uwe Bolla który robił amerykańskie kino na niemieckich dotacjach w Kanadzie... Niestety filmy powinny być produkowane wyłącznie z kasy prywatnej... Inaczej pełno pseudoartystycznych gniotów które nie przynoszą zysku ... Jak ktoś chce sie bawić w sztukę nieużytkową to niech za życia przymiera głodem jak Van Gogh - to moze go docenia po śmierci a nie żeruje na społeczeństwie w imię swoich fantazji i ambisji pseudoartystycznych i żąda urzędowego uznania swojego artyzmu bo skończył taka czy owaką szkołę.... Niech zrobi ileś dobrych filmów za kasę to potem będzie go stać jak Gibsona i czy Eastwooda na realizację swoich własnych wizji artystycznych [które nota bene robione za własne pieniądze i tak MUSZĄ sie dobrze sprzedawać] Odpowiedz Link Zgłoś