Dodaj do ulubionych

........... Juhasi, juhasi...kaście ta?

20.07.06, 10:56
"Juhasi, juhasi, wyście owce paśli,
jo wionek straciyla, wyście mi go naśli"( 2 razy)

Juhasicek nie wie, bo je przy dziywcynie,
ze se mu z kosora tłusto owca ginie.

Juhasicek biedny, nie obłapi nigdy -
owiecki paść musi, choć dziewcyna kusi..."

Autor: Fr.Lojas-Kośla z Poronina

Cosi w tyk śpiywkach prowdy jest, a chętnyk na juhasów na dziedzinak...nom
juz brak:

zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/626086.html
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: ........... Juhasi, juhasi...kaście ta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:57
      cosik z tymi juhasami jest...
      - U nas, panie, to lustracyjo jest co roku. Lustrujemy tryki, czy się owcom
      nadadzą. I taka lustracyjo nam tu na Podhalu wystarczy...Podhale nie jest
      wielkie, to i tak dobrze wiemy, kto tu za komuny donosił. I załatwiamy te sprawy
      między sobą,
      Juhasi, juhasi...pozałatwiali sie cy jako? Juhasi, juhasi...kaście ta?
      www.racjonalista.pl/index.php/s,20/t,8346
      • Gość: Ciupazka Re: ........... Juhasi, juhasi...kaście ta? IP: *.it-net.pl 04.08.06, 12:13
        Co jest? Nei ino tótó, co Wanda Czubernatowa pise:

        "U nos na Podholu spoko. Ostatniego juhasa ilustrujom, ktory po kryjomu
        inseminowoł (śtucnie!!!) owiecki na Jaworkach. A to gorse niz donosenie na
        bace, ze z baranami..."

        Hehe...
        • Gość: goscgosc Re: ........... Juhasi, juhasi...kaście ta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:15
          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

          > Co jest? Nei ino tótó, co Wanda Czubernatowa pise:
          >
          > "U nos na Podholu spoko. Ostatniego juhasa ilustrujom, ktory po kryjomu
          > inseminowoł (śtucnie!!!) owiecki na Jaworkach. A to gorse niz donosenie na
          > bace, ze z baranami..."
          >
          > Hehe...

          krucafiks... po kryjomu inseminował owiecki śtucnie? ...hehe...
          • Gość: Ciupazka Re: ........... Juhasi, juhasi...kaście ta? IP: *.it-net.pl 04.08.06, 14:04
            Nei, nie inacyj, a fto teroz go bee broniył, he? Takom Zyte, w kóńcu
            prefesor KUL-u, to co inksego. Jesce przez to syćkie dokucanio to ona
            awansuje. A baca musi sie dalyj ukrywać z robotom, coby na swoje wysed,
            hehe. Takie wej teroz porządki.
    • mefe Autor , Autor !!!! 21.07.06, 23:57
      ciupazka napisała:

      > "Juhasi, juhasi, wyście owce paśli,
      > jo wionek straciyla, wyście mi go naśli"( 2 razy)
      >
      > Autor: Fr.Lojas-Kośla z Poronina


      W obu zbiorach J. Miksia słowa pierwszej zwrotki znajdziesz ( w różnych
      wersjach) ze dziesieć razy. O ile pamiętam są też w zbiorze Kopoczkowej z
      Beskidu Śląskiego. Innnych nie pamiętam, za wszystkie bardzo żałuję, ale to nie
      Fr. Lojas- Kośla z Poronina ( trza bydzie pocytać) jest ich autorem.
      • Gość: Ciupazka Re: Autor , Autor !!!! IP: *.it-net.pl 22.07.06, 00:25
        Ta śpiywka nie jest z ksiązki Fr.Kośli, tak mi sie jom zaśpiywało, ba dwie
        następne, ftore zacytowałak. Tom piyraom to znom od dziecka, i bez ksiązek i
        śpiywników naucyli nos śpiywać po chałupak. Więksość tyk ludowyuk śpiewek
        ni mo autora, przez wieki ludziska śpiywali, a tyn co zebroł ik do kupy, nie
        znacy, ze jest ik autorem, do cego sie i Fr. Kośla przyznaje, ze nieftore som
        jest zasłysane, a przecie umieścić mu wolno. Pisom : muzyka i słowa ludowe i
        telo. Patrzałak tyz do Śpiewnika gorali polskik w opracowaniu Wł. Motyki, tam
        ni ma tyj śpiywki, hale duzo śpiywek sie powtorzo, nie wozne jacy górole ik
        śpiywajom. Wymiysało sie i juz. Sukoj tu autora. A Fr.Łojas-Kośla napisoł
        takom ksiązke: "Rodowe Dziedzictwo"( Poronin 2004), we ftoryj jest rozdział
        Śpiewki i od razu się zastrzega, że słyszał od dziecka, u dziadków, rodziców,
        znajomych, przy watrach na halach te śpiewki. Dobrze, że są a naukowcy niek
        sukajom autorów przed wiekami, hehe.
        • Gość: goscgosc Naćpani, cy jako? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 09:45
          Strach do Was przyjeżdzać.

          Zaatakowany siekierką przez zazdrosnych górali

          Aktor (41 l.), znany jako dr Artur Rogowski z "M jak miłość", miał nieprzyjemną
          przygodę w górach. Bo góralom pomylił się film z rzeczywistością.

          Aktor, będąc na urlopie w Beskidzie Żywieckim, wybrał się na spacer z córką
          Pauliną (13 l.). - Spotkaliśmy dwóch drwali, jeden stwierdził, że mnie zna.
          Zaprzeczyłem i poszliśmy dalej.

          Gdy wracaliśmy, drwali była czwórka, a po chwili, nie wiadomo skąd znalazło się
          ich już ze dwudziestu - opowiada aktor. - Jeden z nich wziął siekierkę i
          dziarskim krokiem ruszył do mnie. Krzyczał, że wie, skąd mnie zna i że dobieram
          się do jego - podkreślam "jego" - Marysi! Chodziło mu oczywiście o Marysię z
          serialu "M jak miłość", graną przez Małgorzatę Pieńkowską (41 l.)

          Grupa drwali podzieliła się na dwa obozy: jedni krzyczeli "Dawaj! Dawaj!",
          wyraźnie zagrzewając kolegę do boju ze mną, inni wykrzykiwali "Nie waż się
          dotknąć mojej Marysi!". Na szczęście wszystko udało mi się obrócić w żart.

          Teraz to nawet jest zabawne, że zebrało się tylu facetów, z których każdy
          uważał, że Marysia jest jego. Ale wtedy nie było mi do śmiechu - wspomina Robert
          Moskwa. (Super Ekspress)
          • ciupazka Re: Naćpani, cy jako? 05.08.06, 12:14
            Haj, fcieli sie pewnie ś Nim napić gorzołki, a On ik nie wycuł...Hehe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka