ciupazka
20.02.07, 23:49
Nowy Kodeks Wykroczeń
2007-02-20 14:21 Aktualizacja: 2007-02-20 16:10
Cztery tysiące złotych grzywny za żebranie
Za żebranie na ulicy - 4,4 tys. zł grzywny. Za zorganizowanie głośnej
prywatki w nocy - "przepadek" sprzętu grającego. Zaś samo założenie
kominiarki na stadionie może kosztować nawet 5 tysięcy złotych. A to tylko
niektóre propozycje PiS zmian w nowym Kodeksie Wykroczeń, które przyjął dziś
rząd.
Rząd chce tak zaostrzyć kodeks, by sprawcy drobnych przestępstw naprawdę
odczuwali, że ponoszą jakąś karę. Dotyczyć ma to głównie stadionowych
chuliganów. Jeśli bandyta zrobi na stadionie komuś krzywdę, będzie musiał
zapłacić wysoką nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego. Teraz sądy mogą orzekać co
najwyżej tysiąc złotych nawiązki.
Po zmianach będzie to aż 5 tys. zł.
Zaś noszenie kominiarki na meczu może kosztować stadionowego terrorystę nawet
5 tys. zł. A wtargnięcie na boisko - co najmniej 500 zł. Do tego dojdzie
jeszcze zakaz uczestniczenia w imprezach masowych nawet przez 6 lat i zakaz
wyjeżdżania z kraju.
Ostry kodeks ma być też pomocny w uciszaniu w nocy zbyt rozbawionego
towarzystwa. Za zorganizowanie głośnej prywatki sądy będą mogły
orzekać "przepadek" sprzętu grającego.
Jest też bat na żebraków - za napastowanie ludzi na ulicach grozi im nawet
4,4 tys. zł grzywny. Taką karę zapłaci każdy, kto będąc zdolny do pracy,
dopuści się żebrania.
Problem jednak w tym, jak będą te przepisy egzekwowane. Żebracy to ludzie
często bez meldunku i majątku, wielu z nich to obcokrajowcy. Zaś w przypadku
prywatek policjantom trudno będzie ustalić źródło dźwięku - bo jak udowodnią,
że to grała nieprzyzwoicie droga wieża, a nie stary gramofon czy radio...
To nawet zebrać juz nie będzie wolno, a taką miałam przed sobą
perspektywę, hehe...