Dodaj do ulubionych

Jan Bachleda Curuś (*)

07.02.09, 14:58
Zmóg go rak, Zegnoj Gazdo i narciarzu!@
Obserwuj wątek
    • ciupazka2 Re: Jan Bachleda Curuś (*) 07.02.09, 15:04
      Bachleda Curuś Jan (ur. 1951), narciarz, trener. Brat A. Bachledy Curusia.
      Olimpijczyk z Insbrucku 1976. W 1978 medalista zimowej Uniwersjady i Pucharu
      Europy. W latach 1969-1979 19-krotny mistrz Polski. Zawodnik SN-PTT Zakopane.
      ps. "Jano", przedsiębiorca, młodszy brat Andrzeja Bachledy, jeden z najlepszych
      narciarzy-alpejczyków, wielokrotny mistrz Polski, olimpijczyk z Innsbrucku (1976).
      Urodzony 19 kwietnia 1951 w Zakopanem, młodszy syn Andrzeja i Marii Wawrytko,
      absolwent miejscowego Państwowego Liceum Ogólnokształcącego w Ośrodku
      Rekreacyjno-Ortopedycznym (1969, student krakowskiej WSWF). Narciarz - alpejczyk
      (175 cm, 72 kg), reprezentant Startu i SNPTT Zakopane (od 1963), wychowanek
      trenera Andrzeja Roja. Bardzo późno zainteresował się zjeżdżaniem na nartach (12
      lat, wcześniej lubił raczej grzebać się w silnikach i najwięcej czasu spędzał w
      garażu). Kiedy już spróbował, skutecznie podglądał starszego brata i dobrze na
      tym wychodził. Wkrótce awansował do kadry narodowej i braterski duet był nie do
      pokonania w kraju. Spontaniczny, chyba najbardziej góralski z całego rodu
      Bachledów, ze względu na swój charakter, miał predyspozycje do konkurencji
      szybkościowych. Ale zjazdu nie było gdzie trenować, a super giganta jeszcze
      wówczas nie rozgrywano, toteż podobnie jak starszy brat był specjalistą w
      slalomie specjalnym. Jeździł bojowo, nawet brawurowo. Pasjonował się także
      motocrossem. 18-krotny mistrz Polski: w zjeździe (1971, 1976, 1978, 1979), w
      slalomie (1969, 1971, 1973, 1974, 1977), slalomie gigancie (1970, 1973, 1974,
      1978 ), slalomie gigancie II rozegranym zamiast zjazdu (1973) i komb. alp.
      (1970, 1973, 1974, 1977). 6-krotny wicemistrz kraju: w zjeździe (1969,1977),
      slalomie gigancie (1976) i kombinacji (1969, 1978, 1979). Uczestnik MŚ: 1970
      Val Gardena: 47 m. (zjazd), 42 m. (slalom gigant), nu. (slalom specjalny); 1978
      Ga - Pa: 30 m. (slalom gigant), nu.( slalom specjalny ). Srebrny medalista
      Pucharu Europy (1978). Wicemistrz Uniwersjady w slalomie (1978 Szpindlerowy
      Młyn). 4-krotny mistrz Spartakiady Armii Zaprzyjaźnionych: 1977 Szpindlerowy
      Młyn (zjazd, komb.), 1979 Zakopane (slalom, komb.). 4-krotny zwycięzca w
      Memoriale B. Czecha i H. Marusarzówny (1972 - slalom i kombinacja, 1977 - slalom
      i slalom gigant). Olimpijczyk (1976, wcześniej nie wysłano go wraz z bratem na
      IO do Sapporo). Zapytany, czy będąc sportowcem korzystał ze zdobyczy medycyny
      sportowej i czy otrzymywał środki wzmacniające bądź wspomagające odpowiedział:
      "Kiedyś Andrzej Krzeptowski dał mi środek dopingujący... sadło ze świstaka.
      Jakże to śmierdziało, a jakie było niedobre. Miałem tego całą butelkę po mleku i
      piłem dwa razy dziennie po łyżce stołowej. Czy mi sadło coś pomogło, tego nie
      wiem. Środkami wzmacniającymi zaś były soki robione przez moją mamę, którymi nas
      poiła". Po zakończeniu kariery sportowej w kraju wyjechał (podobnie jak brat) do
      USA, by spróbować narciarstwa zawodowego. Ale zamiast jeździć - pracował przy
      budowie tras narciarskich i wyciągów w Colorado (mówił, że trasy w Park City to
      moja robota). Obecnie wraz z bratem zajmuje się dystrybucją wyrobów Salomona w
      Polsce. Żonaty, ma córkę i syna (nie uprawiają narciarstwa), mieszka w Zakopanem.
      Bibl.: Głuszek, Leksykon 1999, s. 150; Pawlak, Olimpijczycy, s. 24; MES, t. 1,
      s. 56; Porada, Igrzyska, s 895; Fischer, Kronika śnieżnych tras, s. 150; Iskier
      przewodnik, s. 437; Zieleśkiewicz, Encyklopedia, s. 15-16, 361; AAWF Kraków,
      nr alb. 3509/S (nie uk. studiów); Barwiński B. , Ród narciarzami słynący, Sport
      2000, nr 286, s. 9.
      *1976 Innsbruck: slalom spec. - 11 m. na 62 start. z czasem 2.08,81. I przejazd
      1.03,76 - 14 m. , II przejazd 1.05,05 - 6 m. (zw. Włoch P. Gros - 2.03,29).
      www.olimpijski.pl/pl/pages/displayfid/294_1741.html
      • mimbla.londyn [*] 07.02.09, 18:36

        • kasia_trufla Re: [*] 07.02.09, 21:19
          minął sie, szkoda
          • przeszlakowska1 Re: [*] Kiedy góral umiera... 08.02.09, 11:06
            Kiedy góral umiera
            to góry z żalu sine
            pochylają nad nim głowy
            jak and swoim synem
            las w oddali szumi mu
            odwieczną pieśń bukową
            a on długo sposobi się
            przed najdalszą drogą

            kiedy góral umiera
            to nikt nie układa baśni
            tylko w niebie roziskrzonym
            mała gwiazdka gaśnie
            głowę jeszcze raz uniesie
            do góry do nieba
            by pożegnać góry swe
            by im coś zaśpiewać

            góry moje wierchy moje
            otwórzcie swe ramiona
            niech na miekkim z mchu posłaniu
            cichuteńko skonam
            ojcze mój halny wietrze
            powiej ku północy
            ciepłą drżącą swoją ręką
            zamknij zgasłe oczy

            kiedy góral umiera
            to nikt nad nim nie płacze
            siedzi czeka aż kostucha
            W okno zakołacze
            ziemia twardą szorstką ręką
            tuli go do siebie
            by na zawsze zostać mógł
            pod góralskim niebem

            góry moje wierchy moje
            otwórzcie swe ramiona
            niech na miekkim z mchu posłaniu
            cichuteńko skonam
            ojcze mój halny wietrze
            powiej ku północy
            ciepłą drżącą swoją ręką
            zamknij zgasłe oczy

            bym mógł w ziemię wrosnąć
            strzelić potem do słońca smreczyną
            i na zawsze szumieć już
            nad swoją dziedziną

            (*)
      • mimbla.londyn Andrzej Bachleda Curuś (*) 08.02.09, 19:33

        Ojciec Jana zmarl dzien po smierci syna...
        • ciupazka1 Re: Andrzej Bachleda Curuś (*) 08.02.09, 21:40
          Andrzej Bachleda-Curuś był znanym śpiewakiem operowym , ojcem znakomitych
          narciarzy alpejskich, olimpijczyków Jana i Andrzeja.Miał 85. Syn Jego Jan,
          18-krotny mistrz Polski, zmarł w sobotę w wieku 57 lat.(*) (*)
          Byli chłopcy byli, ale sie mineni...Niek Im ziymecka lekućkom bedzie.
          Starszy z braci, 62-letni Andrzej to najwybitniejszy polski narciarz alpejski,
          dwukrotny medalista mistrzostw świata.

          A nom coz ostało... moze se ino zaśpiywomy dlo Nik, Zegnojcie Gazdy!


          Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!
          Płyną, lecą spod ciebie potoki!
          Tak się leją moje łzy, jak one,
          hej łzy moje, łzy niezapłacone...
          Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!
          Płyną, lecą nad tobą obłoki!
          Tak się toczy moja myśl, jak one,
          hej te myśli, te myśli stracone...
          Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!
          Idzie od cię szum lasów głęboki,
          a mojemu idzie żal kochaniu,
          hej Krywaniu, Krywaniu, Krywaniu!...


          • ciupazka2 Re: Andrzej Bachleda Curuś (*) 10.02.09, 15:09
            Pogrzeb w środę 11 lutego w kościele Najświętszej Rodziny w Zakopanem.
            Nabożeństwo żałobne o godz. 13. Uroczystości pogrzebowe na Nowym Cmentarzu przy
            ul. Nowotarskiej o godz. 15.

            Wspomnienia o Nich:

            Wspomnienie o Andrzeju Bachledzie–Curusiu
            Między muzyką a nartami...

            www.watra.pl/rozne/zakopane2/andrzej_bachleda.html
            Wspomnienie o Janie Bachledzie–Curusiu:

            www.watra.pl/rozne/zakopane2/jan_bachleda.html
            (*) (*)
            Cześć Ich pamięci.
            • Gość: ciupazka Re: Andrzej i Jan Bachleda Curuś (*) IP: 84.201.219.* 11.02.09, 22:44
              Kremacja zwłok? Urny? Czy ja dobrze widzę? Górale idą z postępem...(*)
              (*)Spokój Waszym duszom.

              www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&id=3377
          • tangela Re: Andrzej Bachleda Curuś (*) 12.02.09, 06:45
            W przeczytanych życiorysach Andrzeja i Jana Bachledów nikt nie
            wspomina o córce Annie.Która też była narciarką. Ma 61 lat. Siostra
            Jana i Andrzeja.Kończyła LO w Zakopanem.
            • ciupazka Re: Andrzej i Jan Bachleda Curuś (*) 12.02.09, 10:44
              No, przyszło jej niestety smucić się, a o sukcesach zapomnieć.


              Byłem u Ciebie w te dni przedostatnie
              Nie docieczonego wątku -
              - Pełne, jak mit,
              Blade, jak świt...
              - Gdy życia koniec szepce do początku.
              ...Nie stargam Cię ja nie! Ja, u-wydatnię!...

              (C.K.Norwid "Fortepian Szopena")

              Każdemu daj śmierć jego własną , Panie.
              Daj umieranie, co wynika z życia.
              Gdzie miał swą miłość, cel i biedowanie.
              Myśmy łupina tylko i sitowie.
              A wielka śmierć, którą ma każdy w sobie,
              To jest ów owoc, o który zabiega
              Wszelki byt (...)
              Lecz Twe anioły stadem ptaków ciągnąc
              Ujrzały wszystkie owoce zielone.

              (M.R. Rilke)

              To motto rekolekcji podhalańskich w Rzymie, na które zapraszamy.
              Od śmierci nikt nie ucieknie.
              • ciupazka Re: Andrzej i Jan Bachleda Curuś (*) 12.02.09, 10:49
                Fotorelacja "Watry":Odeszli na niebieską grań...

                www.watra.pl/rozne/zakopane2/foto407/Pogrzeb_bachleda_09-59.JPG
                www.watra.pl/rozne/zakopane2/bahleda_pogrzeb.html
    • przeszlakowska1 Re: Stanisław Frączysty (*) 08.02.09, 11:19
      Zmarł Stanisław Frączysty słynny kurier tatrzański, więzień niemieckich obozów
      koncentracyjnych.Stanisław Frączysty zasłynął akcją przeprowadzenia przez Tatry
      w 1941 r. marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Urodził się w 1917 roku w
      Chochołowie.W lutym 1942 roku aresztowali go Niemcy. Najpierw trafił do Palce -
      katowni Podhala. W marcu został więźniem obozu w Auschwitz. Później przebywał w
      obozie w Buchenwaldzie. W kwietniu odzyskał wolność, obóz wyzwolili Amerykanie.
      W 1949 r. Frączysty został aresztowany przez bezpiekę.

      Byli chlopcy byli, ale sie mineni...(*)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka