Dodaj do ulubionych

... Syćkim Ewom i Adamom....

23.12.03, 19:07
Scęnść Boze!!! Sami nie wiycie , co posiadocie, a momy wśród nos te
imiona?! ( sic!). Zycem samego DOBRA dlo nik!!!
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: ... Syćkim Ewom i Adamom.... 23.12.03, 20:25
      Adam i Ewa
      Poszli do chlewa
      Wziynli tam monki
      Za dwa pajoonki
      Adam rozsypou
      Ewa puakaua
      Adam pozbiyrou
      Ewa sie s´miaua
      • Gość: Gocha Re: ... o Ewie... IP: *.it-net.pl 23.12.03, 22:41
        "- Ewo, czy chciałbyś znać przyszłość- spytała dotykając czule jej nagiego
        ramienia.
        Kobieta zdziwiła się tym pytaniem. Nie wiedziała o co chodzi tej skrzydlatej
        postaci.
        - Dlaczego mnie o to pytasz- rzekła.
        - Chcesz znać przyszłość ludzkości.
        Ewa zastanawiała się chwilę, a z każdą sekundą jej ciekawość wzrastała.
        Coraz bardziej i bardziej.
        - Dobrze- powiedziała do Lilith.
        Wnet po tych słowach Ewa zapadła w ciemność. Zobaczyła wszystko co czekało
        ludzkość. Lilith pokazała jej zabójstwa, wojny, głód, choroby, wściekłość,
        gniew ludzką, podporządkowanie. W jednej chwili wszystkie te obrazy
        przepłynęły przez głowę Ewy niczym powódź niszcząca wszystko co napotka.
        Zniszczyła jej niewinność i wiarę w świetlaną przyszłość.
        - To jest ludzkie życie-powiedziała Lilith śmiejąc się w duszy.- Nie warte
        niczego. Będą się mnożyć i cierpieć. Mnożyć i zabijać.
        Ewa nie potrafiła temu zaprzeczyć. Nie wiedziała co myśleć. Wiedziała tylko
        tyle, że to co zobaczyła było złem. Strasznym złem, które miało ogarnąć
        świat wraz z człowiekiem. W jej oczach po raz pierwszy w życiu zaczaił się
        strach. Tak bardzo piekły ją jej myśli. Przez chwilę poczuła jakby w jej
        głowie coś się spalało.
        - Zastanów się nad tym- powiedziała Lilith odchodząc.
        Ewa kiedy wróciła do swojego domu wiedziała już co robić. Kiedy Adam chciał
        się z nią kochać ona odmawiała. Mimo swojej całej miłości do niego
        odmawiała. Tak było każdej nocy. Mąż nie poznawał jej. Widział w niej
        zmianę. Widział coś czego nie rozumiał; cierpienie.
        Teraz kiedy zasypiał śnił o Lilith. Coraz częściej ją wspominał. Nadal
        kochał swoją żonę, lecz śnił o namiętności Lilith. Wiedział, że jej
        ewentualne przybycie nie uczyniłoby go szczęśliwym. Pamiętał dobrze co mu
        obiecała odchodząc. Powiedziała zapalczywie „twój ród wyginie”.
        Adam i Ewa nie kochali się już od dawna. Fizyczność ich związku przestała
        istnieć. Adam już nawet nie pytał jej dlaczego. Lecz nastał dzień kiedy w
        mężu zaczęła wzrastać złość.
        - Dlaczego nie chcesz się ze mną kochać- spytał po dniach milczenia.
        Gdy Ewa nic nie odpowiedziała złapał ją za przegub ręki i spytał wściekle, a
        ona pierwszy raz w życiu zobaczyła go w takim stanie.
        - Dlaczego nie chcesz- powtórzył.
        - Bo nie chcę dać ci dzieci- odparła spokojnie.- Chcę, żeby człowiek
        przestał istnieć. Nie chcę narażać moich dzieci na cierpienie.
        Wtedy w Adama wstąpił gniew. Ewa wiedziała jak jej mąż pragnął mieć dzieci.
        Jak bardzo tego pragnął. Chciał mieć synów. Już nawet nadał im imiona;
        Kain, Abel i Set. Już ich podświadomie kochał. Myśląc o ty rzucił się na nią
        i chciał wziąć gwałtem, lecz nagle coś go poraziło i padł na ziemię. Czuł
        się jak sparaliżowany. Jego mięśnie zwiotczały. Nie czuł swojego ciała. Ewa
        przypadła do niego. Schyliła się i spojrzała w jego półprzytomne oczy. Wtedy
        usłyszeli głos Boga.
        - Nie jesteś godny, ani mojej miłości, ani jej miłości. Twoja gwałtowna
        natura nie ma prawa istnieć. Świat bez ciebie będzie lepszy.
        - On nie chciał- powiedziała Ewa ze łzami w oczach.
        - Zawsze będą tak mówić- odparł Bóg.- Zawsze będą się tłumaczyć. Już
        podjąłem decyzję.
        Wtedy z ciała Adama odpłynął jego nieśmiertelny duch. Bóg postanowił, że
        pieczę nad światem będą miały same kobiety. Kobiety rodziły dziewczynki.
        Przychodził na każdą taki czas. Nawet współcześni naukowcy nie wiedzą jak to
        się dzieje. To jest jak cud. Te narodziny.
        Ewa patrzyła jak z Adama odeszło życie i została sama. Potem urodziła córkę
        i nie była już sama. Gdy jej córeczka dorosła powiedział do matki „Mamo
        czuję jakąś pustkę”. Ewa jednak nic nie powiedziała o mężczyźnie. Zabrała
        swoją tajemnicę do grobu. Od tej pory każda kobieta czuła dziwną pustkę.
        Brak było pożądania, brak było zwykłej miłości. Lecz Bogu świat ten wydawał
        się lepszy, czystszy. Taki jaki prawie powinien być."







        • laband Re: ... o Ewie... 23.12.03, 23:17
          a mosz i "o Adamie"?
          • ballest Re: ... o Ewie... 24.12.03, 12:08
            To jou tys wsystkim ciupazkom i ciupagom piyknych swiont zyczam.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=9827699&v=2&s=0
            • ciupazka Re: ... o Ewie... 29.12.03, 21:55
              Piykne Bóg zapłoć, dzięki za pamięć w imiyniu syćkik Ew! Hej!
              • ciupazka Re: .Syćkim Ewom i Adamom!. 25.12.04, 02:37
                ...składom nojpiykniyjse zycynio, spełnienio marzeń, uśmiechu i
                miłości od bliźnich .. Bukiet piyknyk róż za sobom wleke, przednie wino
                i Wase zdrowie pozwole se z Wami sie tyrknąć i je wypić do dna....
                Wiwat EWA i Adam!!!
                Telo.Pozdr.
                • to.ya Re: .Syćkim Ewom i Adamom!. 27.12.04, 07:36
                  Spoznione ale serdeczne: dziekuje :)
                  :*


                  Ewa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka