mrbreberg
04.05.10, 02:45
Co prawda Komorowski twierdzi, że „państwo polskie w obliczu dramatu
katastrofy pod Smoleńskiem i jej skutków zdało egzamin”, ale już na
przykład tacy oficerowie NATO maja w tej materii trochę odmienne
zdanie. Proszę bardzo:
„Petelicki podaje przykład, że – jego zdaniem – polskie państwo
nie wyciągnęło wniosków z katastrofy. Przytacza spostrzeżenia
jednego z oficerów NATO z pogrzebu gen. Franciszka Gągora, szefa
Sztabu Generalnego, który zginął pod Smoleńskiem.
Zwrócił on uwagę, że obecne władze wojska, na czele z p.o. szefa
Sztabu Generalnego gen. Mieczysławem Stachowiakiem, nie zadbały o
ochronę obecnych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Nikt nie
sprawdzał zawartości plecaków i teczek osób mających dostęp
dogenerałów.
„Inny wojskowy, widząc tę sytuację, powiedział »Macie szczęście, że
mimo waszego większego zaangażowania w Afganistanie niż hiszpańskie,
nie zainteresowali się wami dotąd terroryści, bo moglibyście stracić
na tym cmentarzu resztę generałów oraz ministra obrony i szefa
BBN«” – kończy pismo gen. Petelicki.”
www.rp.pl/artykul/460202,467506.html
Wygląda na to, że nasze państwo mógłby bez problemów zdestabilizować
nawet zastęp harcerski. Jak słabe przekonanie o konieczności
posiadania sprawnej armii muszą mieć rządzący nami politycy, skoro
nie dbają o ochronę swoich generałów. Gdyby choć jeden z nich był
szczerym zwolennikiem posiadania przez Polskę silnych i sprawnych
sił zbrojnych i traktował tych generałów poważnie, jak obrońców
naszej państwowości, takiej hecy i wstydu na tym pogrzebie pewnie by
nie było.
I swoja drogę jak nisko muszą oceniać swoje kompetencje, pozycję i
znaczenie ci generałowie, skoro nie widzą potrzeby stosowania wobec
siebie elementarnych procedur bezpieczeństwa. Zapewne nawet nie
przyszło im do głowy, że ktoś mógłby się chcieć na nich zamachnąć. I
co najgorsze, prawdopodobnie maja rację.
Komorowski może sobie twierdzić, że „możemy być dumni ze
współczesnej polskiej państwowości”, ale w tej chwili mamy państwo
widmo, które funkcjonuje tylko w niektórych wybranych obszarach, a
niektóre zupełnie sobie odpuszcza i nie traktuje poważnie. Armia od
10 kwietnie nieustannie jest osmieszana i moim zdanie sama siebie
też osmiesza.