Żyjemy jak w amoku nie dostrzegając sensu istnienia każdej żywej istoty. Pewne zasady nam wpojone już od pierwszych lat życia przyjmujemy za pewnik, a nad zastanowieniem się nie mamy czasu. Albo nie chcemy. Dotyczy to zwłaszcza nawyku jedzenia mięsa. Jednak gdyby każdy konsument rozsmakowujący się w daniach mięsnych zobaczył na własne oczy jak wygląda hodowla zwierząt, potem ich rzeź, większość z nich nie wzięłaby do ust kawałka mięsa. No chyba, że ze złośliwej, okrutnej przekory, jak czyni to wielu tutejszych forumowiczów. To jest pewne