Po przyprawiajacych o bol glowy przemysleniach jednak ....zaglosuje
(chyba).
Moja logika jest troche pokretna tutaj......hehe, zreszta nic
nowego

Z pobudek czysto egoistycznych, trzeba pokryc rozne bazy, prawda? A
jak mi nie bedzie odpowiadac na emeryture Panama albo Ekwador to co?
Wybieram sie jeszcze w tym roku odwiedzic oba kraje, zeby zobaczyc
jakie beda moje wrazenia stamtad. A jak zle, to co ?
Moze jednak.....Polska ??
W sumie to jesli mozna zyc dostatnio, nawet zaciekle twarze naokolo
sa mniej wazne i przenikliwy wiatr od morza jakos da sie wytrzymac ?
Tak wiec , glosik na mr. Komo. Komo, bo co to Komo juz wiadomo.
W perspektywie dla mnie Komo jest idealny. Blok- Komo-Donnio, o
kochanym moim ministrze nie wspominam, daje pelna
gwarancje "sukcesu". Po wyborach i usyskaniu pelnych juz praw przez
Duzego Bronka chlopcy wezma sie z pelnia energii do roboty i z
polskiej gospodarki za 3 lata zrobia taka Kambodze, ze wiory poleca.
Nikt nie bedzie wetowal idiotycznych ustaw, dusil na hamulec,
przeszkadzal, sypal piasku w tryby i rzucal kija w szprychy roweru.
Jedyne pytanie- czy ci fachowcy uporaja sie z polska gospodarka do
konca swych rzadow? Nadzieje zwieksza Euro 2012, juz dzis
tracajace totalna klapa, ale jest tam duzo kasy do ukradzenia i mam
nadzieje, ze to dodatkowo odwroci troche uwage "majstrow" od spraw
zasadniczych. Chlopcy beda probowali uniknac swiatowej plamy a przy
okazji rozkopia kijaszkami dziure w budzecie tak, ze nie starczy 20
lat zeby to zasypac.To wazne, oddali Polske od euro a - wprowadzenie
euro w Polsce byloby strzalem w ucho dla emigranta. Wszystko, tylko
nie euro!
Jakiego efektu oczekuje? Korzystniego dla mnie i innych dzis
wyjechanych a myslacyh o ewntualnym pobycie w Polsce na przyszlosc.
Dla nas najlepiej byloby , gdyby polska gospodarka byla na poziomie
dawnej socjalistycznej....ale to chyba nierealny ideal. Ale gdzies w
tym poblizu? Zascianek Europy z zasciankowymi cenami i emeryturka w
przelozeniu na PLN rowna dwom dobrym polskim pensjom? Jesli tylko
bandytyzm sie nie rozpleni za bardzo, to bedzie to dobre rezerwowe
miejsce na ewentualny spokojny pobyt. Moze nie caly rok, ale
powiedzmy na lato? las, grzyby, ryby, rowerkiem po lesie, kocyk na
plazy, nad zatoka ?
No nic, zyjmy nadzieja ze wzrost popularnosci Kaczora to tylko
medialny bull shit nie zamknie drzwi do swietlanej przyszlosci.