leny20-4-7
25.08.11, 10:50
dziwie sie, ze ja, ktory nie darze rzadzacej partii wielka sympatia, musze (CHCĘ !) publicznie dawac plusy PO bo jej zwolennicy jakos tutaj malo aktywni sie zrobili.
otoz dwa dni temu (ostatnia aktualizacja 23-08-2011 18:11) na stronach Rzeczpospolitej ( www.rp.pl/artykul/597063,705747-PO-przeprasza-za-pisowskie-bydlo.html )
przeczytalem bardzo ciekawa informacje:
Młody działacz PO z Bydgoszczy uważany tam za zaufanego człowieka ministra Radosława Sikorskiego w sobotę, komentując na komunikatorze Twitter zorganizowaną w Warszawie konwencję wyborczą PiS stwierdził: "Wystarczą dwa antyniemieckie zdania i pisowskie bydło dostało spamów" (pisownia oryginalna, prawdopodobnie chodziło o spazmy - red).
Takiego określenia użył Tomasz Hardyk, doradca wicewojewody kujawsko-pomorskiego, wobec uczestników warszawskiej konwencji PiS. – Oburzające, ta wypowiedź nie powinna mieć miejsca - komentuje Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu Platformy.
Władze PO chcą, by kujawsko-pomorskie struktury tej partii wyciągnęły konsekwencje wobec kandydata tej partii na posła Tomasza Hardyk, doradcy wicewojewody kujawsko-pomorskiego Zbigniewa Ostrowskiego.
Odbyłem bardzo jednoznaczną w swojej formie rozmowę z Tomaszem Hardykiem. Mogę zapewnić, że takie sytuacje się nie powtórzą - powiedział wicewojewoda w wywiadzie dla Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. Dodał też, że jego doradca dostał „żółtą kartkę". Sam Tomasz Hardyk na antenie radia PIK przeprosił za swój twitterowy wpis. – We wpisie znalazły się obraźliwe stwierdzenia, za które serdecznie przepraszam wszystkich, którzy poczuli się tym wpisem obrażeni.
az chce sie powiedziec AT LAST!!! ktos na szczytach wladzy poszedl po rozum do glowy i stwierdzil CHAMSTWU mowimy NIE. mam nadzieje, ze tak jak tzw "afera gryficka" w 1953r byla przelomem w podejsciu do kolektywizacji w PRLu dla partyjnych dołów, tak i napietnowanie autora "pisowskich bydlakow" bedzie zwiastunem nowego w debacie politycznej w RP.