robisc
25.07.04, 10:01
Wiem,że są fascynaci pióra Stanisława Tyma, a chociaż nie zaliczam się do
nich, to postanowiłem zacytować fragment felietonu z sobotniej Rzepy, ze
względu na tematykę. A natchnął mnie to tego news z wczorajszych dzienników.
Otóż na uroczystość z okazji święta Policji został zaproszony emerytowany
generał MO, który odpowiedzialny jest za represje opozycji. Ten skandal
wywołał tylko pobłażliwe komentarze sld-owców, którzy dziecinadą nazwali
demonstracyjne opuszczenie uroczystości przez Borusewicza.To dlatego tak
dobrze przypomnieć sobie w tej chwili czym była PRL.
"(...)Sentymentalnie, choć przy okazji obłudnie wspominała w czwartek 22
lipca "Trybuna" 60-lecie Manifestu PKWN. "22 lipca wykreślono z listy świąt.
Czołowi politycy lewicy wykreślili PRL z życiorysu. Ułatwili prawicy
przejęcie monopolu nad historią Polski Ludowej (...) wielu Polaków chciałoby
do tamtej rzeczywistości wrócić (...)" - pisze w codziennej rubryczce "Sto
słów" Jakub Rzekanowski. Chcę więc przypomnieć, że gdy w Stanach zniesiono
niewolnictwo, prawie wszyscy czarnoskórzy, zwani wtedy jeszcze Murzynami,
błagali swych wczorajszych właścicieli, by pozwolili im u nich zostać i za
dach nad głową i wyżywienie pracować jak dawniej. Gdy się bowiem - panie
Rzekanowski - ludzi do biedy niewoli przyzwyczai, to będą tej biedy się
trzymać do końca życia. Bohdan Łazuka w tej samej "Trybunie": - Mówi się, że
PRL to był szary okres. Nie zgadzam się z tym, bo dla artystów był to okres
wspaniały, który w całości przetańczyliśmy. Koniec cytatu. Od aktora mógłbym
się spodziewać refleksji, ale gdy ktoś czuje się artystą, trudno mieć doń
pretensje, że nie wie, w co wdepnął, gdy tak cały czas tańczył. On myślał i
do dziś myśli, że to był grunt pod nogami. Niech tak myśli dalej.
"Zdziwienia pana K." z tejże "Trybuny" (jeśli się już kupiło, to żal nie
skomentować): "Dziś mija 60 lat od ogłoszenia Manifestu PKWN, który
zapoczątkował byt polityczny Polski Ludowej. Według jednych Polska Ludowa
była państwem niewoli, według drugich próbą zbudowania państwa
sprawiedliwości społecznej, z powszechną oświatą, służbą zdrowia, prawem do
pracy i wypoczynku. - O cóż jednak cały ten spór, skoro - jak wiemy - państwa
takiego po prostu nigdy nie było, a nasze obecne państwo nazywa się Trzecią
(po pierwszej szlacheckiej i drugiej przedwojennej) Rzecząpospolitą?" - dziwi
się pan K. (ktt).
Nie dziwię się, że pewnych rzeczy nie rozumie Rzekanowski lub Łazuka. Ale
żeby (ktt)? Przecież powinien wiedzieć, że Polska Ludowa to była najpierw
okupacja sowiecka, a potem coś pomiędzy złagodzonym zaborem a kolonią, by
wreszcie przejść w protektorat. Z pewnością nie była to Rzeczpospolita, tak
samo jak nie były nią trzy zabory przez ponad 120 lat. Przypomnę przy okazji
(ktt), że "polityczny byt Polski Ludowej" zapoczątkowano Manifestem PKWN
wydrukowanym kilka dni wcześniej nie w Chełmie, lecz w Moskwie. Manifest
powstał z rozkazu Stalina, a podpisany był przez trzeciorzędne postaci.
Między innymi przez Michała Rolę-Żymierskiego, który w 1926 r. został
zdegradowany ze stopnia generała brygady i skazany na 5 lat więzienia za
malwersacje przy zakupie masek przeciwgazowych dla armii. Manifest podpisał
Wincenty Rzymowski, oskarżony o plagiat, gdy ogłosił swój artykuł złożony w
całości z cytatów z Bertranda Russella. Był tam też Zygmunt Berling, dezerter
z Armii Andersa, za co ciążył na nim wyrok śmierci. Niezłe towarzystwo.
Podpisany pod Manifestem szef Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego Edward
Osóbka-Morawski tak wspominał zafałszowaną datę i moskiewskie pochodzenie
tekstu: "To takie niewinne kłamstwo. Chodziło o to, żeby ładnie wyglądało, że
to na polskiej ziemi powstał PKWN. Nawet co roku pokazują drukarnię i
drukarza, a ja się śmieję w kułak".
Tak się zaczęła Polska Ludowa. I taka była cały czas - kłamliwa i z Moskwy
rodem. Taka była, gdy mordowała AK-owców i generała Emila Fieldorfa. Taka
była, gdy tworzyła zastępcy księży patriotów i sadzała do więzień kardynała
Wyszyńskiego. Taka była, gdy katowała i zabijała, strzelając do robotników w
Poznaniu, Gdańsku, Radomiu, Szczecinie, w kopalni Wujek... Taka była i taka
zostanie - z brakiem szacunku dla każdego.(...)
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040724/plus_minus_a_13.html?k=on;t=2004072420040724