Dodaj do ulubionych

Milosz, jego smierc i reakcje prasy.

19.08.04, 19:09
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040819&id=my13.txt
"Od roku 1951, gdy Czesław Miłosz zrezygnował z pracy polskiego dyplomaty i
pozostał na emigracji, we wszystkich swoich książkach brutalnie zaczął
znieważać nasz kraj. Napisał wręcz, że "dla Polski nie ma miejsca na ziemi"
("Rok myśliwego"), "gdyby mi dano sposób, wysadziłbym ten kraj w powietrze"
("Rodzinna Europa"), to znów, że "Polska to Ciemnogród" ("Prywatne
obowiązki"). Podobnych zniewag Polski w jego książkach jest dużo. Krytycznie
ocenia on wszystkie okresy naszej historii, zwłaszcza okres rozbiorów i
hitlerowską okupację - szydzi z patriotycznej postawy Polaków walczących o
niepodległość. Ot, chociażby jedna jego charakterystyczna wypowiedź odnosząca
się do sytuacji z 1939 roku, gdy Rosjanie zajęli Wilno: "Było mi żal tego
miasta", ale "nie doznałem niczego podobnego podczas podboju Polski przez
Hitlera" ("Rodzinna Europa"). Tu jasno widać, kim był ten noblista,
deklarujący się wszędzie jako Litwin. Można zresztą stwierdzić, że w swym
stosunku do polskiego patriotyzmu był konsekwentny. Na przykład w 1996 r.
w "Tygodniku Powszechnym" pisał: "patriotyzm i ojczyzna, czyli wartości
zbiorowe. Jest mi to najzupełniej obce"..."


No comments.

Zastanowcie sie dobrze nad tym gdzie pochowac tego Milosza.
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie lubie milosza 19.08.04, 19:22
      ten kosmopolita i mysliciel ze swoim trzezwym rozumem i ironia wobec zachowan
      stadnych zrobil dla polski i polskosci wiecej nawet niz ksiadz rydzyk dwoch
      giertychow i antoni maciarewicz razem wzieci. widze ze nasz dziennik poszedl na
      latwizne i siagnal gotowce z trybuny ludu z czasow bieruta. no chociaz ta
      metoda wyrywania fragmentow zdan z kontekstu nie jest az tak trudna i
      niepowtarzalna jak by sie moglo wydawac

      nie ma co ukrywac. milosz narodowcow nie lubil i srodowisk bliskich lpr nie
      powazal w czym go zreszta swietnie rozumiem. co gorsza popieral akcesje do ue a
      przed trzema miesiacami nawet poparl marsz dla tolerancji w stosunku do
      homoseksualistow. okropne prawda?
      • klip-klap Re: lubie milosza 19.08.04, 19:45
        Zalezy kogo tam chowaja, tzn. jakie sa kryteria.
        Ja kna razie GW-ND 1:1 w obrzucaniu sie zwlokami.
      • przycinek.usa Re: lubie milosza 19.08.04, 19:50
        Posluchaj, miejsce na Skalce jest miejscem dla osob NIESKALANYCH dwuznacznoscia.

        JA jestem kosmopolita. Bycie kosmopolita nie jest dla mnie zadna wada.
        Ja rowniez nie lubie Narodowcow, zwlaszcza za ich przerazajaca glupote.

        Ale wypowiedzi Milosza sa wedlug mnie kompromitujace, poniewaz byly gruntownie
        przemyslane i zostaly opublikowane w formie PISEMNEJ.

        Jestem przeciwny gloryfikacji osiagniec pana Milosza, pomimo jego ewidentnych
        osiagniec pisarskich i naprawde poteznej renomie. Moim zdaniem nie ma zadnych
        przeciwskazan dla pochowania Milosza wszedzie na poswieconej ziemi.

        Ale nie na Skalce.
        Koniec dyskusji.
        • bush_w_wodzie Re: lubie milosza 19.08.04, 20:01
          przycinek.usa napisał:

          > Posluchaj, miejsce na Skalce jest miejscem dla osob NIESKALANYCH
          dwuznacznoscia

          jestem pewien ze ojcowie paulini to wiedza bardzo dobrze. jak rowniez to wiedza
          kto moze wydac taka cenzurke. juz po tekscie z nd widac ze takiej cenzurki nie
          moze wydac redakcja nd jakby ktos jeszcze mial watpliwosc

          > .
          >
          > JA jestem kosmopolita. Bycie kosmopolita nie jest dla mnie zadna wada.
          > Ja rowniez nie lubie Narodowcow, zwlaszcza za ich przerazajaca glupote.

          no to juz wystarczy zebys mogl zapomniec o skalce w ocenie nd

          >
          > Ale wypowiedzi Milosza sa wedlug mnie kompromitujace, poniewaz byly gruntownie
          > przemyslane i zostaly opublikowane w formie PISEMNEJ.

          sluchaj. naprawde kupujesz metode polegajaca na wyrwaniu pojedynczych zdan z
          kontekstu? ja nie zartuje kiedy pisze ze oni chyba to przepisali z trybuny ludu.
          dokladnie to samo pisano o miloszu za bieruta i pozniej

          >
          > Jestem przeciwny gloryfikacji osiagniec pana Milosza, pomimo jego ewidentnych
          > osiagniec pisarskich i naprawde poteznej renomie. Moim zdaniem nie ma zadnych
          > przeciwskazan dla pochowania Milosza wszedzie na poswieconej ziemi.

          laskawca

          >
          > Ale nie na Skalce.

          ja mysle ze oni zapytaja karola i wlasnie jego opinia tu bedzie decydujaca

          > Koniec dyskusji.

          roma locuta causa finita
          • przycinek.usa Re: lubie milosza 20.08.04, 00:51
            "sluchaj. naprawde kupujesz metode polegajaca na wyrwaniu pojedynczych zdan z
            kontekstu? "


            Nigdy w zyciu nie napisalbym czegos podobnie glupiego.
            Pamietaj, ze za czasow Trybuny Ludu nie wolno byloby takich tekstow napisac i
            opublikowac. Wtedy byla cenzura i calkiem sprawnie takie rzeczy wylapywali.
            Nie podwazaj kontekstu. Milosz nie napisal tego przez przypadek.


            "> roma locuta causa finita"

            No a na to jest jeszcze troszke za wczesnie.
            Nie wiem jaka jest bezposrednia zwierzchnosc Ojcow Paulinow i nie wiem jak
            szybko beda w tej sprawie podejmowane decyzje. Wcale nie zdziwilbym sie, gdyby
            decyzja byla odmowna.

            I dopiero wtedy bedzie Roma locuta est causa finita est.
            • bush_w_wodzie r l c f 20.08.04, 12:57
              przycinek.usa napisał:

              > "sluchaj. naprawde kupujesz metode polegajaca na wyrwaniu pojedynczych zdan z
              > kontekstu? "
              >
              >
              > Nigdy w zyciu nie napisalbym czegos podobnie glupiego.
              > Pamietaj, ze za czasow Trybuny Ludu nie wolno byloby takich tekstow napisac i
              > opublikowac. Wtedy byla cenzura i calkiem sprawnie takie rzeczy wylapywali.
              > Nie podwazaj kontekstu. Milosz nie napisal tego przez przypadek.
              >

              ale przeciez tego rodzaju tekst dokladnie odpowiadal linii owczesnych wladz wiec
              po co mieliby go cenzurowac? zdania sa wyrwane z kontekstu i ten niby prof uj
              wykorzystuje je zeby zdeformowac przeslanie milosza

              pytanie kontrolne: czy uwazasz ze czlowiek zasluzony dla polski musi byc
              bezkrytyczny wobec naszego kraju i czy musi przedkladac wartosci narodowe nad
              uniwersalne?

              >
              > "> roma locuta causa finita"
              >
              > No a na to jest jeszcze troszke za wczesnie.
              > Nie wiem jaka jest bezposrednia zwierzchnosc Ojcow Paulinow i nie wiem jak
              > szybko beda w tej sprawie podejmowane decyzje. Wcale nie zdziwilbym sie, gdyby
              > decyzja byla odmowna.
              >
              > I dopiero wtedy bedzie Roma locuta est causa finita est.

              chyba sie juz stalo? zaloze sie ze karol maczal w tym palce. czarno to widze co
              sie stanie jak go zabraknie po jego najdluzszym zyciu. bedzie straszna wojna w
              polskim kosciele
              • przycinek.usa Re: r l c f 20.08.04, 18:56
                Dywagacji o opiniach Milosza nawet nie komentuje.


                "chyba sie juz stalo? zaloze sie ze karol maczal w tym palce. czarno to widze co
                sie stanie jak go zabraknie po jego najdluzszym zyciu. bedzie straszna wojna w
                polskim kosciele"

                To jest interesujace. Nie myslalem o tym wczesniej i wyglada na to, ze masz
                racje. Kosciol pokloci sie dokumentnie po smierci JPII.

                Co do Skalki, to ubolewam, ze zwyciezyly naciski osob majacych poglady jak ty,
                osobiscie nadal jestem temu przeciwny. Trudno i sprawe nalezy zapomniec.

    • klip-klap Re: Milosz, jego smierc i reakcje prasy. 20.08.04, 13:39
      Jak pisze bush_w_wodzie tekst ND bardzo zalatuje manipulacja. Nie jestem
      fachowcem od tworczosci poetyckiej,ale takie mam wrazenie.
      Z drugiej strony wiem, ze Gw jest bardzo pro-Miloszowska, dostawal tam pozytywne
      recenzje za odczyty nawet jesli byly kiepskie... Rekomendacja takiego pisma nie
      jest dla mnie plusem.

      A ten sobie lezy w spokoju.
      www.zapiecek.com/powazki2002/zbigniew_herbert.html
    • bush_w_wodzie dla porownania i uspokojenia 20.08.04, 15:15


      '
      W WARSZAWIE

      Co czynisz na gruzach katedry
      Świętego Jana, poeto,
      W ten ciepły, wiosenny dzień?

      Co myślisz tutaj, gdzie wiatr
      Od Wisły wiejąc rozwiewa
      Czerwony pył rumowiska?

      Przysięgałeś, że nigdy nie będziesz
      Płaczką żałobną.
      Przysięgałeś, że nigdy nie dotkniesz
      Ran wielkich swego narodu,
      Aby nie zmienić ich w świętość,
      Przeklętą świętość, co ściga
      Przez dalsze wieki potomnych.

      Ale ten płacz Antygony,
      Co szuka swojego brata,
      To jest zaiste nad miarę
      Wytrzymałości. A serce
      To kamień, w którym jak owad
      Zamknięta jest ciemna miłość
      Najnieszczęśliwszej ziemi.

      Nie chciałem kochać tak,
      Nie było to moim zamiarem.
      Nie chciałem litować się tak,
      Nie było to moim zamiarem.
      Moje pióro jest lżejsze
      Niż pióro kolibra. To brzemię
      Nie jest na moje siły.
      Jakże mam mieszkać w tym kraju,

      Gdzie noga potrąca o kości
      Nie pogrzebane najbliższych?
      Słyszę głosy, widzę uśmiechy. Nie mogę
      Nic napisać, bo pięcioro rąk
      Chwyta mi moje pióro
      I każe pisać ich dzieje,
      Dzieje ich życia i śmierci.
      Czyż na to jestem stworzony,
      By zostać płaczką żałobną?
      Ja chcę opiewać festyny,
      Radosne gaje, do których
      Wprowadzał mnie Szekspir. Zostawcie
      Poetom chwilę radości,
      Bo zginie wasz świat.

      Szaleństwo tak żyć bez uśmiechu
      I dwa powtarzać wyrazy
      Zwrócone do was, umarli,
      Do was, których udziałem
      Miało być wesele
      Czynów myśli i ciała, pieśni, uczt.
      Dwa ocalone wyrazy:
      Prawda i sprawiedliwość.

      Kraków, 1945
      • bush_w_wodzie Re: dla porownania i uspokojenia 20.08.04, 15:16



        BIEDNY CHRZEŚCIJANIN PATRZY NA GETTO

        Pszczoły obudowują czerwoną wątrobę,
        Mrówki obudowują czarną kość,
        Rozpoczyna się rozdzieranie, deptanie jedwabi,
        Rozpoczyna się tłuczenie szkła, drzewa, miedzi,
        niklu,
        / srebra, pian
        Gipsowych, blach, strun, trąbek, liści, kul,
        kryształów -
        Pyk! Fosforyczny ogień z żółtych ścian
        Pochłania ludzkie i zwierzęce włosie.

        Pszczoły obudowują plaster płuc,
        Mrówki obudowują białą kość,
        Rozdzierany jest papier, kauczuk, płótno, skóra,
        len,
        Włókna, materie, celuloza, włos, wężowa łuska,
        druty,
        Wali się w ogniu dach, ściana i żar ogarnia
        fundament.
        Jest już tylko piaszczysta, zdeptana, z jednym
        drzewem
        / bez liści
        Ziemia.

        Powoli, drążąc tunel, posuwa się strażnik-kret
        Z małą czerwoną latarką przypiętą na czole.
        Dotyka ciał pogrzebanych, liczy, przedziera się
        dalej,
        Rozróżnia ludzki popiół po tęczującym oparze,
        Popiół każdego człowieka po innej barwie tęczy.
        Pszczoły obudowują czerwony ślad,
        Mrówki obudowują miejsce po moim ciele.

        Boję się, tak się boję strażnika-kreta.
        Jego powieka obrzmiała jak u patriarchy,
        Który siadywał dużo w blasku świec
        Czytając wielką księgę gatunku.

        Cóż powiem mu, ja, Żyd Nowego Testamentu,
        Czekający od dwóch tysięcy lat na powrót Jezusa?
        Moje rozbite ciało wyda mnie jego spojrzeniu
        I policzy mnie między pomocników śmierci:
        Nieobrzezanych.
        • bush_w_wodzie Re: dla porownania i uspokojenia 20.08.04, 15:21



          DZIECIĘ EUROPY

          1

          My, którym słodycz dnia przenika do płuc
          I widzimy gałęzie rozkwitające w maju
          Jesteśmy lepsi od tych co zginęli.

          My, którzy smakujemy długo żując jadło
          I oceniamy w pełni igraszki miłości
          Jesteśmy lepsi od nich, pogrzebanych.

          Z pieców ognistych, zza drutów w których świszcze
          wiatr
          / nieskończonych
          jesieni,
          Z bitw kiedy w spazmie ryczy zranione powietrze
          Uratowaliśmy się przebiegłością i wiedzą.

          Wysyłając innych na miejsca bardziej zagrożone,
          Podniecając ich krzykami do boju,
          Wycofując się w przewidywaniu straconej sprawy.

          Do wyboru mając śmierć własną i śmierć
          przyjaciela
          Wybieraliśmy jego śmierć, myśląc zimno: byle się
          spełniło.

          Uszczelnialiśmy drzwi gazowych komór, kradliśmy
          chleb,
          Wiedząc że dzień następny cięższy będzie od
          poprzedniego.

          Jak należy się ludziom poznaliśmy dobro i zło.
          Nasza złośliwa mądrość nie ma sobie równej na
          ziemi.

          Należy uznać za dowiedzione, że jesteśmy lepsi od
          tamtych,
          Łatwowiernych, zapalnych a słabych, mało sobie
          ceniących
          / życie.


          2

          Szanuj nabyte umiejętności, o dziecię Europy.
          Dziedzicu gotyckich katedr, barokowych kościołów
          I synagog w których rozbrzmiewał płacz
          krzywdzonego
          / ludu,
          Dziedzicu Kartezjusza i Spinozy, spadkobierco
          słowa
          / "honor",
          Pogrobowcze Leonidasów,
          Szanuj umiejętności nabyte w godzinie grozy.

          Umysł masz wyćwiczony, umiejący rozpoznać
          natychmiast
          Złe i dobre strony każdej rzeczy.
          Umysł masz sceptyczny a wytworny, dający uciechy
          O jakich nic nie wiedzą prymitywne ludy.

          Tym umysłem wiedziony, rozpoznasz natychmiast

          Słuszność rad których udzielamy.
          Niech dnia słodycz przenika do płuc.
          Po to mądre a ścisłe przepisy.


          3

          Nie może być mowy o triumfie siły
          Bowiem jest to epoka gdy zwycięża sprawiedliwość.

          Nie wspominaj o sile, by cię nie posądzono
          Że w ukryciu wyznajesz doktryny upadłe.

          Kto ma władzę, zawdzięcza ją logice dziejów.
          Oddaj logice dziejów cześć jej należną.

          Niech nie wiedzą usta wypowiadające hipotezę
          O rękach które właśnie fałszują eksperyment.

          Niech nie wiedzą twoje ręce fałszujące
          eksperyment
          O ustach, które właśnie wypowiadają hipotezę.

          Umiej przewidzieć pożar z dokładnością nieomylną.
          Po czym podpalisz dom i spełni się co być miało.


          4

          Z małego nasienia prawdy wyprowadzaj roślinę
          kłamstwa,
          Nie naśladuj tych co kłamią, lekceważąc
          rzeczywistość.

          Niech kłamstwo logiczniejsze będzie od wydarzeń,
          Aby znużeni wędrówką znaleźli w nim ukojenie.

          Po dniu kłamstwa gromadźmy się w dobranym kole
          Bijąc się w uda ze śmiechu, gdy wspomni kto nasze
          czyny.

          Rozdając pochwały pod nazwą bystrości rozumowania
          Albo pochwały pod nazwą wielkości talentu.

          My ostatni, którzy z cynizmu umiemy czerpać
          wesele.
          Ostatni których przebiegłość niedaleka jest od
          rozpaczy.

          Już rodzi się pokolenie śmiertelnie poważne
          Biorące dosłownie co myśmy przyjmowali śmiechem.


          5

          Niech słowa twoje znaczą nie przez to co znaczą
          Ale przez to wbrew komu zostały użyte.

          Ze słów dwuznacznych uczyń swoją broń,
          Słowa jasne pogrążaj w ciemność encyklopedii.

          Żadnych słów nie osądzaj, zanim urzędnicy
          Nie sprawdzą w kartotece kto mówi te słowa.

          G;os namiętności lepszy jest niż głos rozumu,
          Gdyż beznamiętni zmieniać nie potrafią dziejów.


          Nie kochaj żadnego kraju: kraje łatwo giną.
          Nie kochaj żadnego miasta: łatwo rozpada się w
          gruz.

          Nie przechowuj pamiątek, bo z twojej szuflady
          Wzbije się dym trujący dla twego oddechu.

          Nie miej czułości dla ludzi: ludzie łatwo giną
          Albo są pokrzywdzeni i wzywają twojej pomocy.

          Nie patrz w jeziora przeszłości: tafla ich rdzą
          powleczona
          Inną ukaże twarz niż się spodziewałeś.


          7

          Kto mówi o historii jest zawsze bezpieczny,
          Przeciwko niemu świadczyć nie wstaną umarli.

          Jakie zapragniesz możesz przypisać im czyny,
          Ich odpowiedzią zawsze będzie milczenie.

          Z głębi nocy wynurza się ich pusta twarz.
          Nadasz jej takie rysy jakich ci potrzeba.

          Dumny z władzy nad ludźmi dawno minionymi
          Zmieniaj przeszłość na własne, lepsze,
          podobieństwo.


          8

          Śmiech powstający z szacunku dla prawdy
          Jest śmiechem którym śmieją się wrogowie ludu.

          Wiek satyry skończony. Odtąd nie będziemy
          Podstępną mową szydzić z nieudolnych monarchów.

          Surowi jak przystało budowniczym sprawy
          Pozwolimy sobie jedynie na pochlebczą
          żartobliwość.

          Z ustami zaciśniętymi, posłuszni rozumowaniu
          Wkraczajmy ostrożnie w erę wyzwolonego ognia.

          New York, 1946
          • bush_w_wodzie Re: dla porownania i uspokojenia 20.08.04, 15:23



            MOJA WIERNA MOWO

            Moja wierna mowo,
            służyłem tobie.
            Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami,
            żebyś miała i brzozę i konika polnego i gila
            zachowanych w mojej pamięci.

            Trwało to dużo lat.
            Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej.
            Myślałem że będziesz także pośredniczką
            pomiędzy mną i dobrymi ludźmi,
            choćby ich było dwudziestu, dziesięciu,
            albo nie urodzili się jeszcze.

            Teraz przyznaję się do zwątpienia.
            Są chwile kiedy wydaje się, że zmarnowałem
            życie.
            Bo ty jesteś mową upodlonych,
            mową nierozumnych i nienawidzących
            siebie bardziej może od innych narodów,
            mową konfidentów,
            mową pomieszanych,
            chorych na własną niewinność.

            Ale bez ciebie kim jestem.
            Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju,
            a success, bez lęku i poniżeń.
            No tak, kim jestem bez ciebie.
            Filozofem takim jak każdy.

            Rozumiem, to ma być moje wychowanie:
            gloria indywidualności odjęta,
            Grzesznikowi z moralitetu
            czerwony dywan podścieła Wielki Chwał,
            a w tym samym czasie latarnia magiczna
            rzuca na płótno obrazy ludzkiej i boskiej
            udręki.

            Moja wierna mowo,
            może to jednak ja muszę ciebie ratować.
            Więc będę dalej stawiać przed tobą miseczki z
            kolorami
            jasnymi i czystymi jeżeli to możliwe,
            bo w nieszczęściu potrzebny jakiś ład czy
            piękno.

            Berkeley, 196
          • bush_w_wodzie i jeszcze to 20.08.04, 15:26
            www.milosz.pl/e_wk.php
          • pepe49 W bezpokoju 31.08.04, 14:56


            5

            Niech słowa twoje znaczą nie przez to co znaczą
            Ale przez to wbrew komu zostały użyte.

            Ze słów dwuznacznych uczyń swoją broń,
            Słowa jasne pogrążaj w ciemność encyklopedii.

            Żadnych słów nie osądzaj, zanim urzędnicy
            Nie sprawdzą w kartotece kto mówi te słowa.

            G;os namiętności lepszy jest niż głos rozumu,
            Gdyż beznamiętni zmieniać nie potrafią dziejów.


            Nie kochaj żadnego kraju: kraje łatwo giną.
            Nie kochaj żadnego miasta: łatwo rozpada się w
            gruz.

            Nie przechowuj pamiątek, bo z twojej szuflady
            Wzbije się dym trujący dla twego oddechu.

            Nie miej czułości dla ludzi: ludzie łatwo giną
            Albo są pokrzywdzeni i wzywają twojej pomocy.

            Nie patrz w jeziora przeszłości: tafla ich rdzą
            powleczona
            Inną ukaże twarz niż się spodziewałeś.


            **********************************************

            Szyderca, nieprawdaż? Panu Hitlerowi też nikt nie wierzył, że pisze to, co
            myśli.


            **********************************************
            Już rodzi się pokolenie śmiertelnie poważne
            Biorące dosłownie co myśmy przyjmowali śmiechem.

            **********************************************

            Tak.

            Korwin-Mikke kiedyś się pożalił, że kiedy, będąc w USA, zażartował do jakiejś
            Amerykanki, że jest męskim szowinistą, ta odsunęła się od niego i raczej już
            nie chciała z nim rozmawiać.

            Nie można ufać, że ktoś sobie żartuje, a nie mówi prawdy.
            "Z obfitości serca usta mówią". Niechcący.

            Pan Miłosz czego nie lubił, to napisał, pan profesor to powtórzył, "Nasz
            Dziennik" to wydrukował.

            *****************************************

            Zabawne jest co innego:
            "Gazeta Wyborcza", gazeta żydowska, bądź co bądź, wystąpiła w roli maszynki do
            mięsa, przekształcającej znanego człowieka w symbol Polaka patrioty i katolika.
            Podczas, gdy wydawałoby się, że powinni pamięć po p. Miłoszu przekształcić w
            symbol ueków, pederastów i socjalistów.
            "Nasz Dziennik" powinien odwrotnie.
            Ale stało się, jak się stało. Polska krowa przeżuła co miała i wydaliła biało-
            czerwony placek.
            Tak jak z p. Piłsudskim i in. i in.

            ************************************************

            Przecinek ma rację. Gdy chcesz zażartować na piśmie, najpierw napisz "to jest
            żart".

            A poza tym, pan Miłosz pisał doskonałe porady życiowe, szkoda tylko że utrudnił
            odbiór swojej prozy dzieląc zdania na kawałki i każąc je drukować każdy kawałek
            w nowej linijce.

            No i szkoda, że używał słowa "Europa". Teraz kłopot tłumaczyć, że ani UE, ani
            (kiedyś) III Rzesza, ani Sowiety, ani Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego,
            nie jest "Europą". Chociaż obszarowo prawie, prawie.
            • bush_w_wodzie on robil jeszcze gorsze rzeczy 31.08.04, 15:38
              uszczelnial komory gazowe i kradl chleb


              DZIECIĘ EUROPY

              1

              My, którym słodycz dnia przenika do płuc
              I widzimy gałęzie rozkwitające w maju
              Jesteśmy lepsi od tych co zginęli.

              My, którzy smakujemy długo żując jadło
              I oceniamy w pełni igraszki miłości
              Jesteśmy lepsi od nich, pogrzebanych.

              Z pieców ognistych, zza drutów w których świszcze
              wiatr
              / nieskończonych
              jesieni,
              Z bitw kiedy w spazmie ryczy zranione powietrze
              Uratowaliśmy się przebiegłością i wiedzą.

              Wysyłając innych na miejsca bardziej zagrożone,
              Podniecając ich krzykami do boju,
              Wycofując się w przewidywaniu straconej sprawy.

              Do wyboru mając śmierć własną i śmierć
              przyjaciela
              Wybieraliśmy jego śmierć, myśląc zimno: byle się
              spełniło.

              Uszczelnialiśmy drzwi gazowych komór, kradliśmy
              chleb,
              Wiedząc że dzień następny cięższy będzie od
              poprzedniego.

              Jak należy się ludziom poznaliśmy dobro i zło.
              Nasza złośliwa mądrość nie ma sobie równej na
              ziemi.

              Należy uznać za dowiedzione, że jesteśmy lepsi od
              tamtych,
              Łatwowiernych, zapalnych a słabych, mało sobie
              ceniących
              / życie.


              4,

              Z małego nasienia prawdy wyprowadzaj roślinę
              kłamstwa,
              Nie naśladuj tych co kłamią, lekceważąc
              rzeczywistość.

              Niech kłamstwo logiczniejsze będzie od wydarzeń,
              Aby znużeni wędrówką znaleźli w nim ukojenie.

              Po dniu kłamstwa gromadźmy się w dobranym kole
              Bijąc się w uda ze śmiechu, gdy wspomni kto nasze
              czyny.

              Rozdając pochwały pod nazwą bystrości rozumowania
              Albo pochwały pod nazwą wielkości talentu.

              My ostatni, którzy z cynizmu umiemy czerpać
              wesele.
              Ostatni których przebiegłość niedaleka jest od
              rozpaczy.

              Już rodzi się pokolenie śmiertelnie poważne
              Biorące dosłownie co myśmy przyjmowali śmieche
              • pepe49 szacunek 31.08.04, 22:44
                > My, którym słodycz dnia przenika do płuc
                > I widzimy gałęzie rozkwitające w maju
                > Jesteśmy lepsi od tych co zginęli.
                >
                > My, którzy smakujemy długo żując jadło
                > I oceniamy w pełni igraszki miłości
                > Jesteśmy lepsi od nich, pogrzebanych.
                >
                > Z pieców ognistych, zza drutów w których świszcz
                > e
                > wiatr
                > / nieskończonych
                > jesieni,
                > Z bitw kiedy w spazmie ryczy zranione powietrze
                > Uratowaliśmy się przebiegłością i wiedzą.
                >
                > Wysyłając innych na miejsca bardziej zagrożone,
                > Podniecając ich krzykami do boju,
                > Wycofując się w przewidywaniu straconej sprawy.
                >
                > Do wyboru mając śmierć własną i śmierć
                > przyjaciela
                > Wybieraliśmy jego śmierć, myśląc zimno: byle się
                > spełniło.
                >
                > Uszczelnialiśmy drzwi gazowych komór, kradliśmy
                > chleb,
                > Wiedząc że dzień następny cięższy będzie od
                > poprzedniego.
                >
                > Jak należy się ludziom poznaliśmy dobro i zło.
                > Nasza złośliwa mądrość nie ma sobie równej na
                > ziemi.
                >
                > Należy uznać za dowiedzione, że jesteśmy lepsi o
                > d
                > tamtych,
                > Łatwowiernych, zapalnych a słabych, mało sobie
                > ceniących
                > / życie.
                >
                >
                > 4,
                >
                > Z małego nasienia prawdy wyprowadzaj roślinę
                > kłamstwa,
                > Nie naśladuj tych co kłamią, lekceważąc
                > rzeczywistość.
                >
                > Niech kłamstwo logiczniejsze będzie od wydarzeń,
                > Aby znużeni wędrówką znaleźli w nim ukojenie.
                >
                > Po dniu kłamstwa gromadźmy się w dobranym kole
                > Bijąc się w uda ze śmiechu, gdy wspomni kto nasz
                > e
                > czyny.
                >
                > Rozdając pochwały pod nazwą bystrości rozumowani
                > a
                > Albo pochwały pod nazwą wielkości talentu.
                >
                > My ostatni, którzy z cynizmu umiemy czerpać
                > wesele.
                > Ostatni których przebiegłość niedaleka jest od
                > rozpaczy.
                >
                > Już rodzi się pokolenie śmiertelnie poważne
                > Biorące dosłownie co myśmy przyjmowali śmiechem

                ****************************************************


                Tak.
                Przyjmuję to wszystko powyżej za prawdę o Nim pokrytą sztuką słowa.


                Przyjaciel (pan doktor polonistyki, znawca i wielbiciel twórczości p. Miłosza))
                zwrócił mi był surowo uwagę, że fragmenty z "NDz" wyjęte z kontekstu są, że p.
                Miłosz był Polakiem urodzonym przypadkowo w Wilnie, że był humanistą. Kochał
                ludzi. Szukał Boga. Był patriotą polskim. W odróżnieniu od ludzi z "Naszego
                Dziennika" (przyjaciel mój czytuje co rano "GW". Sam Go do tego namówiłem. 15
                lat temu. Eh.).

                Bóg z panem Miłoszem.
                Jednak nie wierzę, że cała Jego sztuka jest jednym wielkim kłamstwem. Wierzę, że
                pisał szczerze.
                A i tak został Wzorem Polaka Patrioty.

                Ludzie nie szanują testamentów, dzisiaj.
    • klip-klap esej Trznadla 20.08.04, 20:07
      www.jacektrznadel.pl/04_esej/cz_milosz.html
    • przycinek.usa wkleje dwa posty na temat i komentarz ND 21.08.04, 05:12
      • MICHNIK MONOPOLISTA NA "SOWIECKĄ PRAWDĘ" ! IP: *.zax.pl
      Gość: tom 20.08.2004 09:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      No i proszę. Wystarczyło kilka zdań (osiem, jak policzyła
      skrupulatnie "Rzeczpospolita") w "Naszym Dzienniku", a pracowicie budowany
      przez lata mit Czesława Miłosza - "autorytetu" i "wielkiego Polaka" - runął.
      Jak porażająca jest siła prawdy! Stąd taki popłoch i histeria w szeregach
      liberalnych i w kontrolowanych przez nich mediach, które od kilku dni z furią
      atakują "Nasz Dziennik". Zgroza, ktoś śmiał się wyłamać z chóru pochlebców!
      Tego cenzorzy poprawności politycznej nie przebaczą. Tak, panowie, wasz
      monopol na kształtowanie myślenia Polaków to już przeszłość. Więc ze
      wszystkich łamów wylewa się na nas kubły nienawiści i jadu, naprędce
      organizuje się "odpór" w iście stalinowskim stylu. Łatwo jednak zauważyć, że
      nikt nie zarzucił nam, iż napisaliśmy kłamstwo, nikt nie prostuje podanych
      przez "Nasz Dziennik" informacji. To media liberalne wciąż manipulują swoimi
      czytelnikami, przedstawiając im niepełny obraz noblisty, a zwłaszcza
      ukrywając niewygodne fakty z jego biografii.
      Broniąc Miłosza przed "Naszym Dziennikiem", wtorkowa "Wyborcza" przytoczyła
      list ks. kard. Stefana Wyszyńskiego z okazji nadania nobliście doktoratu
      honoris causa przez KUL w 1981 r. Umierający Prymas Tysiąclecia w
      kunsztownych słowach zwracał się do pisarza. Niestety, następne lata
      pokazały, że Czesław Miłosz nie zasłużył na ten wielkoduszny gest ks. kard.
      Wyszyńskiego. Jego postawa, czyny, słowa - to wszystko stało w jaskrawej
      sprzeczności z przesłaniem Prymasa Tysiąclecia dla Kościoła i
      Polski. "Wyborcza" popełniła więc niesłychane nadużycie, posługując się osobą
      ks. kard. Wyszyńskiego, którego skądinąd zawsze traktuje lekceważąco jako
      czołowego przedstawiciela polskiego "ciemnogrodu".
      Wczoraj "Wyborcza" poszła jeszcze dalej. Broniąc upadłej wielkości pisarza,
      nie zawahała się sięgnąć po największy autorytet samego Ojca Świętego. Na
      pierwszej stronie zamieszczono telegram Jana Pawła II przesłany Miłoszowi po
      przyznaniu mu Nagrody Nobla. To naturalne, że Ojciec Święty cieszył się, iż
      to właśnie Polak został laureatem zaszczytnej nagrody - jest synem polskiej
      ziemi i raduje go wszystko, co służy dobru Ojczyzny i rodaków. Wtedy, w roku
      1980, gdy narodziła się już "Solidarność", wydawało się, że Nobel dla Miłosza
      będzie dodatkowym impulsem w zmaganiach z imperium zła. W walce, jaką Naród
      toczył z komunizmem, Kościół nie pytał, kto jest z prawicy, kto z lewicy. Dla
      wszystkich było miejsce w świątyniach, również dla niewierzących, a
      nawet "nieprzyjaciół Pana Boga". Dlatego wsparcie otrzymywali i Barbara
      Labuda, i Zofia Kuratowska, i Zbigniew Bujak, i Jacek Kuroń, i wiele innych
      osób, które odpłaciły później Kościołowi czarną niewdzięcznością. A kto dziś
      pamięta, że ksiądz prałat Henryk Jankowski, opluwany regularnie na pierwszych
      stronach "Wyborczej", ochrzcił syna Adama Michnika?
      Inna rzecz, czy życzenie wyrażone w 1980 r. przez Jana Pawła II, by twórczość
      Miłosza "wnosiła trwałe wartości w dziedzictwo ducha ludzkiego i dobrze
      przysłużyła się powszechnej sprawie człowieka", zostało poważnie potraktowane
      przez noblistę. Poparcie udzielone przez pisarza paradzie gejów w Krakowie -
      w maju tego roku - świadczy, że nie. Zgoda na publiczne manifestowanie
      nieładu moralnego nie służy nigdy sprawie człowieka i jego godności, jest
      uderzeniem w samo serce człowieczeństwa - w obraz człowieka stworzonego na
      obraz i podobieństwo Boga.
      Jeżeli "Wyborcza" rzeczywiście szanuje zmarłego noblistę, niech pozwoli go
      pochować z powagą należną każdej śmierci i z modlitwą, jak nakazuje nasza
      kultura. Każdy najmniejszy nawet cmentarz jest przede wszystkim miejscem
      świętym, gdzie polecamy miłosierdziu Boga grzeszników.

      www.naszdziennik.pl/

      • Re: MICHNIK MONOPOLISTA NA "SOWIECKĄ PRAWDĘ" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Gość: PABLO 20.08.2004 17:08 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Taak... ciekawe jest że trzeba dobrze żyć z Adamem i Obłudnikiem Powszechnym
      aby zasłuzyć na taką klakę. Taki np. Herbert poeta w końcu nie mniejszego
      kalibru niż Miłosz zasłużył jedynie wybaczenie mu jego słów o Adasiu jako
      manipulatorze ze względu na ciężką chorobę (patrz wywiad Żakowskiego z wdową).
      Dlatego robi mi się niedobrze jak patrzę na tą hucpę i nadymanie jednych i
      gnojenie innych. Niech szlag trafi Adasia i manipulatorów. Ale jest to trend
      europejski i w tym sensie wpisujemy się tu w wątek UE. Taki już urok naszych
      czasów że władzę nad pamięcią sprawują rozmaite szuje w rodzaju pałkarzy od
      Michtrixa. Taki np. korespondent francuskiego dziennika pisze potem o 60
      rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim; ale co w tym dziwnego skoro o
      żadnym innym powstaniu media nad Sekwaną nie mówią a programy o powstaniu w
      getcie są okraszane zdjęciami z Powstania Warszawskiego? W ten spsób Miłosz
      zostać ma wieszczem a Herbert już nie, bo darł koty z Adamem i nie lubił
      komuchów za którymi Adam przepada.



      Wolny głos

      Maski zostały zdjęte. Rada Etyki Mediów zarzuciła wczoraj "Naszemu Dziennikowi"
      naruszenie etyki dziennikarskiej w tekstach dotyczących Czesława Miłosza.
      Według Rady, nasza informacja o śmierci Miłosza "połączona z charakterystyką
      Poety" to "porażający przykład zlekceważenia zasad Karty Etycznej Mediów".
      Mocne słowa, tyle że bez pokrycia.
      Bardzo prosimy podać, w którym miejscu w naszych publikacjach o pisarzu
      naruszyliśmy "zasady prawdy, obiektywizmu, uczciwości, poszanowania ludzkiej
      godności, obowiązku oddzielenia informacji od komentarza, a także zasadę
      odpowiedzialnego korzystania z przysługującej mediom wolności". Nikt konkretnie
      nie wskazuje, o co chodzi, więc te wszystkie "zarzuty" to zwykłe pomówienia i
      szykany wobec niewygodnego dla wielu polskiego dziennika. To nowy atak, który
      wpisuje się w walkę z Kościołem, prowadzoną po 1 maja 2004 r. już bez żadnego
      kamuflażu. Stratedzy tej wojny pozostają w ukryciu, choć są dobrze znani, a na
      pierwszą linię rzucili media, które wykonują przydzielone i rozpisane na role
      zadania. W takim właśnie szczególnym czasie ukazuje się kuriozalne oświadczenie
      Rady Etyki Mediów - gdy gazety, radio, telewizja w Polsce dopuszczają się
      codziennie - z pełną premedytacją - ciężkich naruszeń nie tylko etyki
      dziennikarskiej, ale zwykłej przyzwoitości. Oto kilka przykładów.
      Gdzie była Rada Etyki Mediów i jej przewodnicząca pani Magdalena Bajer, gdy
      dziennikarze sfabrykowali plotki o osławionym maybachu ojca Tadeusza Rydzyka?
      Co zrobiła Rada, by zatrzymać czy choćby upomnieć dziennikarzy prowadzących
      obrzydliwą nagonkę na księdza prałata Jankowskiego? Dlaczego Rada nie
      protestuje, gdy ukazują się zdjęcia posła Dorna w szpitalu, wykonane bez jego
      zgody? Jaka jest wrażliwość członków Rady, jeżeli nie budzi jej sprzeciwu
      zamieszczenie fotografii żony Jamrożego, ciężko poszkodowanej w wypadku
      samochodowym? Dlaczego milczycie, gdy przez media przewala się codziennie fala
      zła, przemocy, wulgarności? Milcząc, przyzwalacie, by patologia była bezkarna.
      Ponieważ Rada jest gremium raczej nieznanym, warto przypomnieć, że swego czasu
      jej przewodnicząca Magdalena Bajer nazwała publicznie prof. Jerzego Roberta
      Nowaka "chwastem". Tak szanują godność ludzką "autorytety", ale lubią pouczać
      innych. Kłania się hipokryzja.
      "Nasz Dziennik" nie zejdzie z drogi, którą idzie. "Mamy wypowiadać prawdę, gdy
      inni milczą" - mówił ksiądz Jerzy Popiełuszko. Pozostaniemy wolnym głosem
      Polaków.
      Małgorzata Rutkowska

      Tekst oświadczenia Rady Etyki Mediów oraz komentarze drukujemy w
      dziale "Polska".


    • przycinek.usa Re: Milosz, jego smierc i reakcje prasy. 21.08.04, 05:20
      Dr Stanisław Krajski, UKSW:
      - Prawo do wolności, prawdy i poszanowania uczuć odbiorców wielokrotnie było
      naruszane w stosunku do Kościoła katolickiego, a szczególnie wobec Radia
      Maryja, a ostatnio księdza prałata H. Jankowskiego, i nikt na to nie zwracał
      uwagi. Natomiast w odniesieniu do Czesława Miłosza to prawo nie zostało
      naruszone. To, co ukazało się w "Naszym Dzienniku", było tylko i wyłącznie
      informacją. Nie towarzyszyły jej oceny, tylko proste i logiczne wnioski
      wynikające z faktów.



      Prof. Jan Majda, historyk literatury z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którym
      wywiad na temat Czesława Miłosza ukazał się w "Naszym Dzienniku" w ostatni
      czwartek:
      - Ta informacja o śmierci Czesława Miłosza jest zgodna z prawdą i co do tego
      nie ma żadnej dyskusji. Wszystko, co napisał "Nasz Dziennik" jest zgodne z
      prawdą i z zasadą wolności mediów. Więcej faktów o charakterze twórczości
      Miłosza podałem w swoim wywiadzie. Wczoraj odebrałem kilkadziesiąt telefonów z
      gratulacjami, że słusznie bronię godności Polski. Ponadto w Krakowie powstał
      obywatelski komitet społeczny, który będzie się domagał, aby Czesław Miłosz nie
      był pochowany na Skałce.



      Dr Mieczysław Ryba, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego:
      - Oświadczenie Rady Etyki Mediów nie zawiera w ogóle żadnej argumentacji. Ta
      wypowiedź Rady jest pozbawiona rzeczowej, merytorycznej argumentacji, gdzie w
      informacji "Naszego Dziennika" zawarty jest fałsz. Oświadczenie zawiera ogólne
      odniesienie do tekstu i tylko tyle. Nie ma wykazania, gdzie ten fałsz się
      znajduje i na czym polega manipulacja.




      Dr Łucja Łukaszewicz, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w
      Toruniu:
      - "Nasz Dziennik" wyraża opinię większości Narodu i ma do tego prawo.
      Nieszczęście wszakże polegało na tym, że Naród był bardzo długo
      niepoinformowany. Z tej racji "Nasz Dziennik" odegrał odkrywczą rolę. Następnie
      wiedzę o Miłoszu poszerzył wywiad, który pokazał mowę faktów. Nie można lokować
      kogoś na siłę w panteonie osób wielce zasłużonych dla Narodu. Czesław Miłosz ma
      swoje miejsce w literaturze, ale nie polskiej - mimo że pisał po polsku.
      W wywiadzie była mowa o faktach, bo to były cytaty, powołanie się na źródła,
      czyli na prace poety. Jeśli chodzi o oceny, to nie były one dokonywane z punktu
      widzenia jednostkowego, tylko z punktu widzenia interesu narodowego. Czy można
      pociągać do odpowiedzialności "Nasz Dziennik", który wyraża tendencję
      większości Narodu? Chodzi bowiem o podstawowe wartości narodowe. System
      symboli, który jest dyskwalifikowany przez kogoś. Następnie wartości religijne,
      jest przecież mowa o Madonnie. Jeżeliby Rada chciała kogokolwiek upominać, to
      musi to robić, stosując kwantyfikator - Naród, nie "Nasz Dziennik", który
      reprezentuje i pisze o narodowych elementach kultury i podstawowych symbolach,
      które Naród integrują. To jest mowa faktów.




      Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki, przewodniczący Zespołu Wspierania Radia
      Maryja w Służbie Bogu, Kościołowi i Narodowi Polskiemu:
      - Przewodnicząca Rady Etyki Mediów swoim oświadczeniem, które nie zawiera
      żadnych argumentów, jedynie slogany, oddaje to, co sobą reprezentuje. Podobnie
      jej poglądy o Radiu Maryja, wielokrotnie wypowiadane, nie nadają się nawet na
      komentarz. Z tych kilku zdań oświadczenia nic nie wynika, oprócz tego, że
      dyskredytuje się drugą stronę, ale nic więcej. "Nasz Dziennik" zamieścił w
      swojej informacji prawdę. Niech ktoś powie, że to nie jest prawda. Tolerancja -
      czy to znaczy, że prawdę usuwamy? Autorzy informacji o śmierci Miłosza z innych
      gazet prześlizgiwali się nad tymi obszarami, które zostały podkreślone
      w "Naszym Dzienniku". Natomiast tam zostało jednoznacznie napisane, co
      reprezentował sobą Miłosz.



      Dr hab. Krystyna Czuba, UKSW, specjalista ds. mediów:
      Sądzę, że Rada Etyki Mediów jest podporządkowana politycznej poprawności, stąd
      oburzenie na wypowiedź "Naszego Dziennika". Przekaz prawdy jest fundamentem
      informacji, o czym nie wolno zapominać dziennikarzom i tym samym Radzie Etyki
      Mediów. "Nasz Dziennik" miał więc nie tylko możliwość, ale i obowiązek
      przytoczenia faktów z życia Czesława Miłosza. Fakty podane przez tę gazetę są
      znane, choć nie powszechnie. Od prawdy o człowieku zaufania publicznego nie
      zwalnia nawet jego śmierć. Miłosz nie ukrywał swojego negatywnego stosunku do
      wielu polskich spraw. Także, a może szczególnie, do Kościoła katolickiego i
      polskiego katolicyzmu. Czynił to w sposób dotykający świętości i sacrum.
      Wyrażam więc głęboki żal, że Rada Etyki Mediów nie potrafi być niezależna,
      a "Naszemu Dziennikowi" dziękuję, że w trudnej sytuacji potrafi zachować
      informację niezależną i w miarę obiektywną dotyczącą życia Czesława Miłosza.
      not. ZB
    • klip-klap Skałka 21.08.04, 11:08
      Czy ND zmanipulowal czy nie, to te gwaltowne reakcje sa bardzo ciekawe i
      wychodza z takich stron,ze zaczynam watpic w Milosza. Z tych wszystkich glosow
      najbardziejs sobie cenie Trznadla,ktory sie tym zawodowo zajmuje i jest zwiazany
      z Arcanami.

      Jednak Skałka
      Zmarły tydzień temu Czesław Miłosz pochowany zostanie w Krypcie Zasłużonych Na
      Skałce w Krakowie. Zgodę na to wyraził ojciec Andrzej Napiórkowski, przeor
      klasztoru oo. Paulinów, który jest gospodarzem tego narodowego panteonu.
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040821/kultura/kultura_a_8.html
      • bush_w_wodzie Re: Skałka 21.08.04, 15:44
        klip-klap napisał:

        > Czy ND zmanipulowal czy nie, to te gwaltowne reakcje sa bardzo ciekawe i
        > wychodza z takich stron,ze zaczynam watpic w Milosza.

        wiesz co? rzeczywiscie ten artykul w naszym dzienniku nalezalo po prostu zbyc
        milczeniem. cos na tym poziomie i wtakiej gazecie rzeczywiscie nie powinno byc
        komentowane. tylko ze sa emocje. ja sie uczylem na miloszu. jego ironii dystansu
        perspektywy. jego glebokiego spojrzenia. spokoju. pokory.

        teraz kiedy juz milosz zmarl atakuja go w sposob do zludzenia przypominajacy
        ataki komunistycznej pracy. jakis emerytowany docent ktory tytulowany jest
        profesorem i jeszcze narusza autorytet uczelni na ktorej juz nie pracuje. jak
        sam widzisz manipuluje (albo po prostu sam nic nie rozumie). jacys frustraci
        ktorzy nic w zyciu nie zrobili odmawiaja mu prawa bycia polakiem. oszolomstwo
        narodowo wszechpolskie ktore po polsku to umie glownie przeklinac i dziel
        milosza nigdy nie dotknelo juz bedzie bronilo wartosci narodowych.

        a mnie sie chce wymiotowac.

        jeszcze przytne ci na koniec. twoja logika jest slabej proby. nd rozumuje tak.
        jesli kogos obrzucono blotem to jesli sie nie bedzie bronil to znaczy ze winien.
        jesli bedzie to tez znaczy ze winien. a ty to kupujesz. twoja sprawa.

        wreszcie: sadzac po poziomie atako i kierunku z ktorego ida milosz powinien
        zostac pochowany na skalce. nie mozna ulegac szantazowi prymitywnych i
        fanatycznych narodowcow. im nie chodzi o dobro kraju lub rodakow tylko o to zeby
        wziac ludzi za pysk
        • klip-klap bo widzisz mi to jest obojetne 21.08.04, 16:14
          Tylko sobie obserwuje ta walke, w ktorej tak naprawde pogrzeb Milosza to
          pretekst. Robie to bez satysfakcji, bo cieszyc nie ma sie z czego.

          > jeszcze przytne ci na koniec. twoja logika jest slabej proby. nd rozumuje tak.
          > jesli kogos obrzucono blotem to jesli sie nie bedzie bronil to znaczy ze winien
          > .
          > jesli bedzie to tez znaczy ze winien. a ty to kupujesz. twoja sprawa.

          Dla ND czy bedzie go ktos bronil czy nie to jest winien. To co napisalem, ze
          podejrzane moralnie srodowiska go bronia, to oczywiscie nie jest argument
          przeciko samemu Miloszowi. Mnie to tylko ciekawi.

          > wreszcie: sadzac po poziomie atako i kierunku z ktorego ida milosz powinien
          > zostac pochowany na skalce. nie mozna ulegac szantazowi prymitywnych i
          > fanatycznych narodowcow. im nie chodzi o dobro kraju lub rodakow tylko o to zeb
          > y
          > wziac ludzi za pysk

          Jestem tylko ciekaw kto rzeczywiscie podjal decyzje. Jesli o pochowku tam
          decyduja poglady narodowosciowe, to Milosz przeciez narodowcem nie byl...
          Dla mnie ta cala sprawa to "obrzucanie sie zwlokami" tak jak pisalem na poczatku
          .Niesmaczne to wszystko, bo dobrze pamietam co zrobiono z innym Poeta. Z jednej
          strony mamy tych dziwnych sfrustrowanych narodowcow z ND a z drugiej
          pseudomoralistow z GW.

          -
          - Kapitalizm awansuje szarego człowieka, który staje się wszechwładnym
          konsumentem(...) - L.Mises

          Polityka i Gospodarka
        • przycinek.usa eee. 21.08.04, 22:34
          z tym wymiotowaniem przesadziles.

          To sa dwie odrebne sprawy. Chodzi o to, ze gosc jest niezywy i nie powinno sie
          o takim facecie zle rozmawiac. Takie sa zasady. Mial Nobla, dosyc dobrze pisal,
          ludzie go lubia i dobrze. Koniec kropka.

          Natomiast sa osoby, ktorych zdanie jest wazne i nie podoba im sie pochowanie
          Milosza na Skalce. I teraz inne osoby forsuja swoja opinie w sposob przesadny w
          GW i jak im w koncu ktos zwrocil slusznie uwage, to sie burza,
          przywoluja "etyke" jako argument, a poplecznicy twierdza, ze im sie rzygac chce.

          Ty przesadzasz, panie kolego.

          Postawa tego Milosza byla dwuznaczna, czy Ci sie to podoba czy nie i od twojego
          rzygania ta postawa nie ulegnie zmianie ani nie ulegnie zmianie oglad na te
          wypowiedzi.

          Po prostu dla swietego spokoju posadziliby goscia na Powazkach albo Rakowicach
          w jakiejs alei zasluzonych i bylby spokoj swiety i koniec i nikt nie
          powiedzialby zlego slowa. A oddawanie Milosza w towarzystwo krolow i innych
          zasluzonych urzednikow koscielnych jest nieprzyzwoite w tym przypadku.

          No i jeszcze jest typowo demagogiczna nagonka na narodowcow bo z narodowcami
          jest kojarzona tamta gazeta. To sa szczyty. Absolutne przegiecie paly.

          Jestes NIETOLERANCYJNY w stosunku do prawdy historycznej i pogladow innych
          obywateli swojego kraju.

          Ja sie nie wysmiewam z twoich upodoban literackich i nie krytykuje twojego
          pogladu na tworczosc Milosza. Jest mi to obojetne. Natomiast NIE JEST mi
          obojetne, ze Milosza pochowaja na Skalce. To mnie osobiscie rani.

          • przycinek.usa i jeszcze jedna uwaga 21.08.04, 22:44
            Osobiscie wzbudza moj niesmak, ze wejscie do Unii Europejskiej bylo
            zaanonsowane przez dzwon Zygmunta na Wawelu.

            To jest kolejna sprawa, ktore mnie denerwuje.

            To sa dwie bardzo podobne sprawy.
            Dla ciebie bedzie to zapewne zupelnie obojetne.
            Dla mnie nie.

            O tempora o mores!
            • bush_w_wodzie Re: i jeszcze jedna uwaga 22.08.04, 13:18
              przycinek.usa napisał:

              > Osobiscie wzbudza moj niesmak, ze wejscie do Unii Europejskiej bylo
              > zaanonsowane przez dzwon Zygmunta na Wawelu.

              moze on dzwonil na trwoge? i wiesz co? zygmunt przed kilku laty pekl i trzeba
              bylo go przetopic. znak widomy?

              widzisz tak juz jest od 500 lat ze o tym kiedy dzwoni zygmunt decyduja
              krakowskie wladze koscielne. a nie babcie z kruchty przez glosowanie.
              rozumiesz? autorytet kosciola a nie widzimisie takich czy innych grup nacisku

              >
              > To jest kolejna sprawa, ktore mnie denerwuje.
              >
              > To sa dwie bardzo podobne sprawy.
              > Dla ciebie bedzie to zapewne zupelnie obojetne.
              > Dla mnie nie.
              >

              mnie nie jest obojetne kiedy zygmunt dzwoni. dla mnie akcesja do ue to koniec
              jalty. to pokojowe zjednoczenie europy. nadzieja na koniec krwawych wasni w moim
              kraju i na moim kontynencie. to naprawde wazny moment



              • pepe49 jałta 31.08.04, 22:52

                > dla mnie akcesja do ue to koniec
                > jalty. to pokojowe zjednoczenie europy. nadzieja na koniec krwawych wasni w moi
                > m
                > kraju i na moim kontynencie.


                A dla mnie to początek nowej Jałty, zagłada niepodległości Polski, i początek
                drogi do najkrwawszych wojen narodowościowych na wszystkich granicach.
                Nie dzisiaj. Za 2 pokolenia może, może za 4. Ale na pewno.
                I tylko dlatego tutaj pisuję. Tylko.
                • przycinek.usa mam prosbe 31.08.04, 23:25
                  powiedz panu bushowi wyraznie: NIE jestem z LPR.

                  pozdrawiam, majac nadzieje, ze nie wplynalem na te opinie Pepe.

                  Pamietam, ze miales te opinie ZANIM zaczalem pisac o tym na forum.
                  Dla innych bedzie to zapewne zdumiewajace zjawisko, ze dwoch gosci moze dojsc
                  do tych samych wnioskow, pomimo roznicy zamieszkania, wieku, kierunkow
                  ksztalcenia i zainteresowan.

                  Malo tego, zdumiewajace jest, ze obaj nie sa z LPR.
                  To juz jest zdumiewajace, prawda?

                  W innych sprawach my sie nie zgadzamy, ale szanujemy swoje odrebne zdania i
                  mnie to pasuje. Prawda Pepe?
                  • pepe49 O.K. 31.08.04, 23:37
                    Jeżeli to ma znaczenie: Pana przecinka poznałem na forum GW - UE, i nie
                    uzgadniałem z Nim wcześniej swoich poglądów. Nie mam kontaktów z LPR.

                    Pepe

                    P.S.
                    Poza tym łebski gość. Nic nie ujmując robiemu, bushowi_w_wodzie i każdemu tutaj
                    (P. bushowi_... dziękuję przy okazji za komentarz do artykułu o aferze ze
                    sprzedażą euro z UE. A co dalej z tymi zamiarami naszych bardzo drogich
                    okupantów z Warszawy? ).
          • bush_w_wodzie Re: eee. 22.08.04, 13:11
            przycinek.usa napisał:


            > To sa dwie odrebne sprawy. Chodzi o to, ze gosc jest niezywy i nie powinno sie
            > o takim facecie zle rozmawiac. Takie sa zasady. Mial Nobla, dosyc dobrze
            pisal,
            > ludzie go lubia i dobrze. Koniec kropka.

            ja mysle ze mozna rozmawiac o zaslugach zmarlych ale powinno sie miec swiadomosc
            powagi sytuacji i jednak nie schodzic do poziomu nd

            >
            > Natomiast sa osoby, ktorych zdanie jest wazne i nie podoba im sie pochowanie
            > Milosza na Skalce.

            te osoby twierdza ze milosz byl litwinem (co jest nieprawda oraz nie powinno
            przeszkadzac w umieszczeniu go w narodowym panteonie - vide kosciuszko w usa czy
            napoleon-korsykanin we francji)

            te soby twierdza ze byl antypolski. faktem jest ze w prl nazwisko milosza bylo
            synonimem zdrajcy. plucie na niego bylo ulubionym zajeciem krajowych
            patriotycznych literatow a i sposobem przypodobania sie wladzy. to polska byla
            antymiloszowska

            > I teraz inne osoby forsuja swoja opinie w sposob przesadny w
            > GW i jak im w koncu ktos zwrocil slusznie uwage, to sie burza,
            > przywoluja "etyke" jako argument, a poplecznicy twierdza, ze im sie rzygac
            chce

            nie chodzi o watpliwosci tylko o poziom debaty. i o to ze zadymiarze znani jako
            mlodziez wszechpolska osadzaja starego wybitnego czlowieka i chca mu dawac
            cenzurki. list przeciw pochowaniu milosza na skalce podpisali ludzi albo
            kompletnie nieznani albo znani znani jako gorliwi zwolennicy pzpr. nikt liczacy
            sie

            > .
            >
            > Ty przesadzasz, panie kolego.
            >
            > Postawa tego Milosza byla dwuznaczna, czy Ci sie to podoba czy nie i od
            twojego
            >
            > rzygania ta postawa nie ulegnie zmianie ani nie ulegnie zmianie oglad na te
            > wypowiedzi.

            zgoda. droga milosza nie byla droga prosta. nie polegl w powstaniu w wieku 30
            lat. nie zostal papiezem. to by oczywiscie upraszczalo sprawe. zawsze byl
            przekorny i niezalezny. zawsze mial mnostwo wrogow. czy to narodowcow przed
            wojna czy komunistow po wojnie a teraz ma przeciw sobie nasz dziennik radio
            maryja i mlodziez wszechpolska

            ale bilans jest dodatni i nasze wnuki nie beda sie za nas wstydzic ze go
            pochowamy na skalce

            wydaje sie ze sa tacy ludzie dla ktorych kazdy kto sie z nimi nie zgadza jest
            nie tylko podejrzany ale i jest wrogiem

            >
            > Po prostu dla swietego spokoju posadziliby goscia na Powazkach albo Rakowicach
            > w jakiejs alei zasluzonych i bylby spokoj swiety i koniec i nikt nie
            > powiedzialby zlego slowa.

            tak myslisz? otoz ten majda juz 2 lata temu pietnowal antypolskosc milosza.
            myslisz ze nd by sobie darowal wywiad z nim nawet gdyby szlo o powazki?

            > A oddawanie Milosza w towarzystwo krolow i innych
            > zasluzonych urzednikow koscielnych jest nieprzyzwoite w tym przypadku.

            na skalce leza glownie krakowscy artysci. wyspianski asnyk i pol zdaje sie. no
            i kontrowersyjny sw stanislaw poszatkowany przez bolka smialego

            >
            > No i jeszcze jest typowo demagogiczna nagonka na narodowcow bo z narodowcami
            > jest kojarzona tamta gazeta. To sa szczyty. Absolutne przegiecie paly.

            mnie chodzi o radykalnych nacjonalistow nie mylic z uczciwymi partiami
            narodowymi. oraz o kruchte mie mylic z kosciolem

            >
            > Jestes NIETOLERANCYJNY w stosunku do prawdy historycznej

            jakiej prawdy historycznej? o co ci chodzi? jakie swinstwa zrobil milosz? czy
            nie jest czlowiekiem zasluzonym dla polski? czy jego wklad we wzbogacenie jezyka
            polskiego i propagowanie polskiej kultury nie jest ogromny?

            > i pogladow innych obywateli swojego kraju.

            a dlaczego by nie? nie jestem tolerancyjny dla podlosci prymitywizmu i glupoty
            naszego dziennika i radia maryja. nie jestem tolerancyjny dla niemoralnych
            hipokrytow strozow cudzej moralnosci. nie jestem tolerancyjny dla propagowania
            nienawisci pod sztandarem kosciola

            >
            > Ja sie nie wysmiewam z twoich upodoban literackich i nie krytykuje twojego
            > pogladu na tworczosc Milosza. Jest mi to obojetne. Natomiast NIE JEST mi
            > obojetne, ze Milosza pochowaja na Skalce. To mnie osobiscie rani.
            >

            bedziesz wiec musial cierpiec. ja tez cierpie gdy ogladam wystepy polskiej
            druzyny furbolowej. nie zawsze wszystko idzie po naszej mysli ale cierpienie
            uszlachetnia. mnie by nie przeszkadzalo gdyby milosz lezal gdzies indziej. mysle
            ze on sam tez by zupelnie nie rozumial tej calej awantury. ale tym razem to nie
            gw ja wywolala. n ale to i tak jest betka w porownaniu z tym co dzialo sie przy
            pochowku pilsudskiego
            • przycinek.usa przekonales mnie 22.08.04, 19:50
              "jakie swinstwa zrobil milosz? czy nie jest czlowiekiem zasluzonym dla polski?
              czy jego wklad we wzbogacenie jezyka polskiego i propagowanie polskiej kultury
              nie jest ogromny?"


              To prawda. Czuje sie przekonany. W zasadzie myslalem o tym dzisiaj i po
              gruntownym przemysleniu doszedlem do wniosku, ze nawet jezeli facet zle myslal
              o Polakach to i tak wiecej zrobil dla Polski niz sam przypuszczal.

              Mysle, ze przekonales mnie ostatecznie.
              Dziwna sprawa, ze przekonaly mnie dopiero te zacytowane zdania.

              W zasadzie bowiem mysle, ze jest to troche jak z pijanstwem.
              Jest to wada, ale nie taka, aby powstrzymac kogosc przed wstapieniem na
              piedestal slawy i nie oglaszac go bohaterem.

              Tutaj mamy podobna sytuacje. Moze, podkreslam, MOZE on mial jakies napady
              pesymizmu i nalezy to zaliczyc do typowych 'odchylen' artystycznych, ktorych
              pelno?

              Jedni cpia, inni pija, inni z kolei, z rzadka, pluja na Polakow.

              Jezeli jednak zaslugi dla jezyka i kultury sa zasadnicze, to o tamtych
              wybrykach nalezy po prostu zapomniec. Wybaczyc to tak, jak wybacza sie dzieciom
              brojenie. Przymruzyc oko i chwalic to co dobre, jak nasz Pan kolega Bush?

              Nie ma ludzi doskonalych.
              • bush_w_wodzie chyle czolo 23.08.04, 14:59
                przycinku. bardzo sie ciesze ze tak napisales. mysle ze uchwyciles to co
                najwazniejsze. zycie to sprawa trudna i wybory bywaja tragiczne a bladzic jest
                rzecza ludzka. badzmy dla siebie wyrozumialymi sedziami a nie urzednikami
                skrupulatnie zliczajacymi wystepki

                z podrowieniami
            • pepe49 interes narodowy 31.08.04, 23:07
              faktem jest ze w prl nazwisko milosza bylo
              synonimem zdrajcy. plucie na niego bylo ulubionym zajeciem krajowych
              patriotycznych literatow a i sposobem przypodobania sie wladzy. to polska byla
              antymiloszowska
              *********
              Pamięta Pan pułkownika UB, p. Światło? Przez lata bijące serce Partii, jeden z
              czołowych bandytów partii komunistycznej; po tym, jak się zaczął wypowiadać w
              Radjo Wolna Europa, PRL Go znienawidził do końca, do 1989 r.
              Polska była antyświatłowska?
              Zmienił zdanie, jak pan Miłosz.
              Też jeden z czołowych bandytów partii komunistycznej. Wydział walki ideolo.

              Gdyby Polska odzyskała niepodległość w 1948 r. p. Miłosz by poszedł siedzieć za
              kolaborację, i tyle. P. Światło by wisiał. Różnica jest.

              Potem zaczął się zastanawwiać nad słusznościami ludzkich wyborów,
              usprawiedliwiać się, i tak się usprawiedliwiał, relatywizując te wybory (swoje i
              cudze. Więc Go polubiono, za ułatwianie życia, gaszenie sumienia - nie
              rozbudzanie, gaszenie - tak!), aż do śmierci.

              No i Bóg z Nim. Jest już Wielkim Zasłużonym Polskim Patriotą i koniec rozmowy.
              Nie ma Polska wielu noblistów, trzeba używać tego, co się ma.
              "NDz" czasami nie pojmuje interesu narodowego, jest naiwny.
              Polski Kościół umie podejmować rozsądne decyzje, i to szybko, kiedy należy.
              P. Miłosz został ocalony dla Polski.

              Jak to pisał p. Józef Mackiewicz: "nie trzeba głośno mówić".
    • klip-klap sen lupusa 21.08.04, 17:36
      sen
      lupus.lupus 20.08.2004 23:10
      Śnił mi się wczorajszej nocy pogrzeb Czesława Miłosza. Piątek, 27
      sierpnia,przedpołudnie.Zachmurzone niebo, deszcz padający przez całą noc.
      Przed bramę klasztoru ojców Paulinów na Skałce zbliża się kondukt pogrzebowy
      za którym ciągną nieprzebrane rzesze ludzi. Na czoło przepycha się grupa osób
      związanych z "Gazetą", "Uniwersalnym Tygodnikiem Powszechnym, Elitarnym i
      Ekumenicznym", świta p.o. Prezydenta. Kondukt zatrzymuje się.
      Do bramy podchodzi ksiądz Adam Boniecki. Stuka w bramę. Z wnętrza pada
      pytanie ojca gwardiana:
      - Kto pragnie wejść?
      - Jak śmiesz pytać, zwykły zakonniku nieznany szerszej widowni telewizyjnej!
      To największy autorytet moralny XX wieku.Człowiek, którego odejście zauważył
      nawet francuski "Liberation"! Posiadacz doktoratów honoris causa
      uniwersytetów: Jagiellońskiego, KUL, Harvardu, New York University,
      Uniwersytetu Wileńskiego. Kawaler Orderu Orła Białego!!! Noblista i co
      ważniejsze- laureat Nagrody Literackiej Nike, którą odebrał z rąk samego
      Adama Michnika! Otwieraj!
      Głos zza bramy odpowiwada:
      - Nie znamy takiego.
      Ksiądz Boniecki wzburzony:
      - Otwieraj! To skandal! Kompletny kościelny zaścianek! Madzia Środa ma rację.
      Głos zza bramy:
      -Milcz! Za mną stoi dwa tysiace lat historii. Za tobą bełkot Rahnera.
      W oficjalnej grupie konduktu oburzenie. Podnoszę się nieprzychylne głosy.Pod
      bramę podbiega ubrany w skórę dr. Bratek i zaczyna walić maczugą w bramę:
      - Otwierać!Zawsze mówiłem, że trzeba było z wami zrobić porządek w latach
      czterdziestych!
      "Myśl tępa" ma gdzieś charakter Krypty i nie jest w stanie pojąć jej
      znaczenia. Z czystej przekory woła:
      - Nie będzie mi jakiś przygłup w habicie oceniał katolickości Miłosza. Od
      tego jest Jan Turanu.
      Z wściekłości wystawia ku bramie gołe owłosione pośladki i klepiąc się po
      nich śpiewa zasłyszaną w dzieciństwie piosenkę:
      - "Towarzysze. Wieszajcie zakonników na drzewach, stawiajcie księży pod murem"
      Z tłumu padaja pytania:
      - Czy to oznacza, ze Krypta jest zamknięta dla innych wyznań? Czy nie można w
      niej pochować buddysty czy mormona? Czy to jest zgodne z nauczaniem
      Chrystusa? Czyż nie my sami jesteśmy Kościołem? ( Wir sind Kirsche zaczynają
      skandować niektórzy)
      Dr. Krisk w poplamionej pasztetem koszulce z napisem "Wrzuć na tacę" woła w
      kółko:
      - Katonazisci! Katonaziści!
      Parę osób woła w stronę klasztoru:
      - Jeśli nie otworzycie, nie możecie się nazywać przyjaciółmi papieskimi!
      Po drugiej stronie bramy kompletna cisza.
      Do bramy podchodzi grupa prawdziwych przyjaciół zmarłego, anonimowi
      wielbiciele jego poezji:
      Żałobnik, który przyjechał aż z Gdyni puka do bramy.
      - Kto chce wejsć? Pyta głos zza bramy
      - Czesław Miłosz- wybitny polski poeta, który rozsławił polską poezję na cały
      swiat.To również dzięki niemu wielu dowiedziało się o bogactwie naszej
      kultury.Dostarczył wielu ludziom niezapomnianych wzruszeń. Wielu zmusił do
      rozmyślań nad sensem i celem istnienia. Wielbiliśmy go i kochaliśmy.
      - Takiego nie znamy
      -Ale....
      - "Ja jednego dnia wierzę, drugiego nie wierzę" - słyszy zza bramy
      - Ale to przecież "Traktat Teologiczny" zmarłego. Więc jednak go znacie!
      - Takiego nie znamy.
      Cisza. Konsternacja. "Myśl tępa" ciągle wali maczugą w bramę.
      Jak zwykle w snach stoi się gdzieś z boku obserwujac wszystko z oddali. Nagle
      sam znajduję się pod bramą.
      Zaciskam pięść i uderzam w drzwi.
      - Kto pragnie wejść?
      - Nasz brat Czesław.Poeta.Grzeszny i śmiertelny człowiek.Pragnie w spokoju
      spocząc w Panu.
      Na te słowa otwiera się małe okienko w bramie. Widzę pokrytą zmarszczkami
      twarz gwardiana. Wygląda jakby miał milion lat i dziwnie przypomina obrazy
      Boga w renesansowych działach. Uśmiecha się.
      - Takiego go znamy. Niech wejdzie.Czekamy na niego.

      Tyle na ten temat.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15087472&a=15087472
      • bush_w_wodzie zgrabnie napisane 22.08.04, 13:27
        takie chrzescijanskie. pokora jako klucz. dwutysiacletni autorytet kosciola.
        halasliwe i butne srodowisko gw

        tylko ze prawda jest troche inna. wiekszosci grzesznych smiertelnikow nie
        obrzuca sie blotem zeby wplynac na decyzje zarzadcy cmentarza o mozliwosci
        pochowku. wiekszosci grzesznych smiertelnikow nie chowa sie na skalce. tam sie
        chowa wybitnych polskich literatow
        • pepe49 błotem 31.08.04, 23:29
          się nie obrzuca. Się cytuje.



          Panna Leni R. była przez 50 lat najporządniejszą osobą na świecie.
          Najwybitniejsza artystka filmowa XX wieku?



          Widać nie czytał Pan literatury takiej:
          "wśród niemieckich żołnierzy byli bohaterowie. Wśród niemieckich literatów,
          wzywających żołnierzy do bohaterstwa, byli wielcy artyści.
          Dzięki ofierze każdego z Nich dłużej płonęły piece Oświęcimia.
          Dla nas żaden z nich nie będzie bohaterem, żaden artystą.
          Nigdy."

          Jednak wszędzie są krowy przeżuwające biografie zmarłych i wydalające placki w
          narodowych barwach.

    • klip-klap felieton prowokatora 25.08.04, 10:57
      Janusz Korwin-Mikke

      Czesław Miłosz nie żyje. Tym samym odeszła do grobu (na razie na Skałkę - za pół
      roku do Alei Zasłużonych...) cząstka polskiej "inteligencji" - którą
      scharakteryzowałem niedawno w felietonie pt "Elukubracje Marcina Króla". Jeszcze
      z 15 lat - i warstwa ta szczęśliwie zaniknie. Mam nadzieję, że zastąpią ją
      ludzie myślący.
      www.nczas.com/?a=show_article&id=2050
      Najciekawsze sa jednak komentarze. Okazuje sie,ze JKM jest zbyt malo radykalny
      wg czytaczy.
      • kimmjiki Re: felieton prowokatora 25.08.04, 17:07
        Zadna niespodzianka. Opluwanie wszystkich o odmiennych pogladach to nie od dzis specjalnosc skrajnej prawicy. Ciekawe tylko, co bedzie po smierci papieza - czy JKM zmiesza go z blotem tak samo jak Milosza i Kuronia, czy jednak przestraszy sie popsucia stosunkow z radiomaryjcami?
        • klip-klap Tylko jednego nie napisales 25.08.04, 17:21
          gdzie sklamal ?
          • bush_w_wodzie zeby sklamac 25.08.04, 17:31
            to trzeba powiedziec cos konkretnego. jkm stanal przed trudnym zadaniem bo
            jednak kazdy myslacy czlowiek rozumie ze branie strony nd w tej sprawie jest
            glupie i niesmaczne. z wielu wzgledow. z drugiej strony milosz byl liberalem a
            nie konserwatysta. no wiec wysmazyl jkm szereg opinii (a opinia nie moze byc
            klamliwa moze byc co najwyzej glupia) w ktorych chwali milosza za cechy osobiste
            i gani za niesluszne poglady. po prostu lawiruje usilujac ofiarowac swieczke i
            ogarek. w sumie zabawne
            • klip-klap Re: zeby sklamac 25.08.04, 17:45
              Opinie musza sie opierac na jakis faktach.
              JKM caly czas w formie - ani jego zwolennicy(komentarze pod tekstem) nie sa
              zadowoleni ani przeciwnicy(kimmjiki).

              • bush_w_wodzie Re: zeby sklamac 25.08.04, 23:35
                klip-klap napisał:

                > Opinie musza sie opierac na jakis faktach.

                opierac sie moga ale zwiazek miedzy faktami a opiniami moze byc ludzny

                > JKM caly czas w formie - ani jego zwolennicy(komentarze pod tekstem) nie sa
                > zadowoleni ani przeciwnicy(kimmjiki).

                juz ci pisalem ze to dlatego ze lawiruje miedzy uznaniem dla wielkosci milosza
                a checia przylozenia mu jako czlowiekowi o nieslusznych pogladach. no i
                wychodzi mui potworek w postaci: wielki umysl ale oglupiony. wybacz ale tytan
                intelektu w osobie siedzacego w polsce na siedzeniu felietonisty jkm oceniajacy
                dorobek goscia ktory przezyl tyle ile przezyl zjezdzil pol swiata podjal szereg
                dramatycznych decyzji i caly czas byl aktywny i zaangazowany. caly czas jego
                glos byl wazny i slyszany... wiec ten tytan sie po prostu troche osmiesza w
                moich oczach

                czytalem mikkego i czytalem milosza. i jedyne co mi w tym kontekscie do glowy
                przychodzi to taki dowcip

                rabin wywiesil na bramie boznicy napis: "wchodzenie do boznicy bez jarmulki jest
                grzechem takim samym jak cudzolostwo". ktos dopisal: "probowalem jednego i
                drugiego. kolosalna roznica"


                • klip-klap Re: zeby sklamac 26.08.04, 10:44
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > klip-klap napisał:
                  >
                  > > Opinie musza sie opierac na jakis faktach.
                  >
                  > opierac sie moga ale zwiazek miedzy faktami a opiniami moze byc ludzny

                  Jasne,wiadomo ze marksista o marksiscie bedzie mial raczej dobra opinie, a
                  liberal juz nie.


                  > juz ci pisalem ze to dlatego ze lawiruje miedzy uznaniem dla wielkosci milosza
                  > a checia przylozenia mu jako czlowiekowi o nieslusznych pogladach. no i
                  > wychodzi mui potworek w postaci: wielki umysl ale oglupiony. wybacz ale tytan
                  > intelektu w osobie siedzacego w polsce na siedzeniu felietonisty jkm oceniajacy
                  > dorobek goscia ktory przezyl tyle ile przezyl zjezdzil pol swiata podjal szereg
                  > dramatycznych decyzji i caly czas byl aktywny i zaangazowany. caly czas jego
                  > glos byl wazny i slyszany... wiec ten tytan sie po prostu troche osmiesza w
                  > moich oczach

                  Mysle, ze nie rozumiesz schematow Mikkego. On mysli schematem i szuka u innych
                  tego jak sam mysli.I nie chodzi tu o kon-lib(choc tez) szuka konsekwencji i
                  logiki, bo takie ma wyuczone schematy. Moim zdaniem przesadza, bo ja od poetow
                  logiki nie wymagam, ani nawet konsekwencji.


                  > czytalem mikkego i czytalem milosza. i jedyne co mi w tym kontekscie do glowy
                  > przychodzi to taki dowcip

                  Dowcip fajny.
                • klip-klap i argument pomocniczy 26.08.04, 10:54
                  bush_w_wodzie napisał:


                  wybacz ale tytan
                  > intelektu w osobie siedzacego w polsce na siedzeniu felietonisty jkm oceniajacy
                  > dorobek goscia ktory przezyl tyle ile przezyl zjezdzil pol swiata podjal szereg
                  > dramatycznych decyzji i caly czas byl aktywny i zaangazowany. caly czas jego
                  > glos byl wazny i slyszany... wiec ten tytan sie po prostu troche osmiesza w
                  > moich oczach

                  Wlasnie zdyskwalifikowales Kanta.
                  • bush_w_wodzie Re: i argument pomocniczy 26.08.04, 17:38
                    no nie. kant jednak cieszyl sie juz za zycia slawa miedzynarodowa i napisal cos
                    wiecej niz felietony i niezly podrecznik brydzowy. stacjonarnosc korwina takze
                    intelektualna byla tylko kontrapunktem dla ruchliwosci milosza i uniwersalizmu
                    jego pism
                    • klip-klap Re: i argument pomocniczy 26.08.04, 17:45
                      Moze przesadzilem,ale z punktu widzenia argumentacji to nie jest bledne.
                      A Kant cos chyba pozno slawny sie stal, moze Korwin... wink

                      W kazdym razie Twoj argument pomocniczy w postaci ruchliwosci nie jest do konca
                      przekonujacy. Moze,ale nie musi byc prawdziwy.
          • kimmjiki Re: Tylko jednego nie napisales 26.08.04, 17:02
            A gdzie ja napisalem, ze klamal? Jak slusznie zauwazyl Bush_w_wodzie, zeby sklamac, trzeba pisac o faktach, a nie tylko formulowac opinie. Faktow w tekscie niewiele, dominuja niczym nie poparte opinie. Nawiasem mowiac, to jest dopiero cynizm - wypominac grzechy mlodosci, rzucac haslami typu "nieporadnosc intelektualna", "spustoszenia w umysle" czy "slugus komuchow", a na koniec obludnie stwierdzic "byl wielkim czlowiekiem". Podobnie zreszta potraktowal Kuronia. Taki niby-obiektywizm - najpierw zmieszac z blotem, a potem rzucic jakis komplement na odczepnego, zeby nie wyjsc na opluwacza...
            • klip-klap czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 17:16
              Ty i bush zaslaniacie sie tym,ze to tylko opinia. Po czesci macie racje,ale
              tylko po czesci. Opinia sie na czyms opiera,a w przypadku Milosza jak widac i co
              wyciaga ND bylo na czym. W koncu byl slugusem komuchow czy nie ? Fakt czy plotka ?
              A na koniec sie dziwisz ze nazwal go wielkim i potrafil wyjsc poza swoje opinie
              i schematy. Nazwal go wielkim jak na swoje czasy.
              Widze,ze czytujesz JKM regularnie(Kuron), hehe.
              • bush_w_wodzie Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 17:44
                klip-klap napisał:

                > Ty i bush zaslaniacie sie tym,ze to tylko opinia.

                nie sie a korwina zaslaniamy

                > Po czesci macie racje,ale
                > tylko po czesci. Opinia sie na czyms opiera,a w przypadku Milosza jak widac i
                c
                > o
                > wyciaga ND bylo na czym.

                po tym co i jak wyciaga nd to mozna wnioskowac w pierwszym rzedzie o nd

                > W koncu byl slugusem komuchow czy nie ? Fakt czy plotk
                > a ?

                tak - pracowal w komuszej dyplomacji. a potem tak im dolozyl ze stal sie ich
                wrogiem glownym. i skazal sie na wygnanie do konca zycia

                > A na koniec sie dziwisz ze nazwal go wielkim i potrafil wyjsc poza swoje
                opinie
                > i schematy. Nazwal go wielkim jak na swoje czasy.

                czyli na caly wiek xx. przeciez golym okiem widac ze korwin napisal tekst
                niespojny
                • klip-klap Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 17:53
                  To jest ciekawe,ze mimo niecheci i krytyki jednak ocenil go pozytywnie.
                  To nie jest niespojne,jesli Korwin mial na mysli caloksztalt i XX wiek wlasnie.
              • kimmjiki Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 18:06
                > Ty i bush zaslaniacie sie tym,ze to tylko opinia. Po czesci macie racje,ale
                > tylko po czesci. Opinia sie na czyms opiera

                Ale na czym? JKM w zaden sposob nie wytlumaczyl, czemu np. uwaza teksty Milosza za nieudolne intelektualnie.

                > a w przypadku Milosza jak widac i co wyciaga ND bylo na czym.

                Tak, na wyrwanych z kontekstu dwoch cytatach. Ciekawe, ze Mickiewiczowi inwokacji nie wypominaja - jak sadzisz, dlaczego?

                > W koncu byl slugusem komuchow czy nie ?

                Byl. Kilkadziesiat lat temu. Skonczyl z tym dekade przed wstapieniem JKMa do SD.

                > A na koniec sie dziwisz ze nazwal go wielkim i potrafil wyjsc poza swoje
                > opinie i schematy.

                Problem w tym, ze ta koncowa opinia nijak sie ma do reszty artykulu. Trudno wiec ja uznac za cos innego niz listek figowy.

                > Widze,ze czytujesz JKM regularnie(Kuron), hehe.

                Regularnie czytuje RAZa, ktory ma brzydki zwyczaj pisania w NCz, wiec przy okazji czasem i do JKMa zajrze.
                • klip-klap Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 18:22
                  kimmjiki napisał:


                  > Ale na czym? JKM w zaden sposob nie wytlumaczyl, czemu np. uwaza teksty Milosza
                  > za nieudolne intelektualnie.

                  trudno zeby tozrobil w jednym felietonie. Tez czekam na ta monografie wink.

                  > > a w przypadku Milosza jak widac i co wyciaga ND bylo na czym.
                  >
                  > Tak, na wyrwanych z kontekstu dwoch cytatach. Ciekawe, ze Mickiewiczowi inwokac
                  > ji nie wypominaja - jak sadzisz, dlaczego?

                  W ND sa nawiedzeni, co nie zmienia faktu,ze czasem podpieraja sie faktami.

                  > > W koncu byl slugusem komuchow czy nie ?
                  >
                  > Byl. Kilkadziesiat lat temu. Skonczyl z tym dekade przed wstapieniem JKMa do SD

                  I nie tylko w SD,hehe. Wszystko jednak zalezy od tego, co robil.

                  > > Widze,ze czytujesz JKM regularnie(Kuron), hehe.
                  >
                  > Regularnie czytuje RAZa, ktory ma brzydki zwyczaj pisania w NCz, wiec przy okaz
                  > ji czasem i do JKMa zajrze.

                  Ziemkiewicza,tego zlosliwca? Ziemkiewicz potoki żółci z siebie wylewa, wolę
                  lżejszego JKM-a.
                  • kimmjiki Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 18:47
                    klip-klap napisał:

                    > trudno zeby tozrobil w jednym felietonie.

                    Ale na docinki jakos miejsca starczylo.

                    > I nie tylko w SD,hehe.

                    Ja jedynie sugerowalem, zeby rzucanie kamieniami zostawic tym bez grzechu.

                    > Ziemkiewicza,tego zlosliwca? Ziemkiewicz potoki żółci z siebie wylewa

                    Ale przynajmniej na wlasciwe glowy (zazwyczaj). Zreszta ja lubie te jego zlosliwosc. Drazni mnie tylko jego absolutnie bezkrytyczna milosc do USA, no i wlasnie zadawanie sie z taka holota jak JKM czy Michalkiewicz.
                    • przycinek.usa hola! 26.08.04, 18:53
                      "Drazni mnie tylko jego absolutnie bezkrytyczna milosc do USA, no i wlasnie
                      zadawanie sie z taka holota jak JKM czy Michalkiewicz."


                      Wlasnie takie posty mnie denerwuja.
                      Ja ci nie pisze, ze jestes holota, choc moze powinienem.

                      Mam tez ochote wyciac ten twoj post, ale poniewaz z zasady ustalilismy, ze
                      cenzury tu nie ma, to zostawie....

                      Chyba ze reszta adminow zdecyduje inaczej.
                      • klip-klap Re: hola! 26.08.04, 19:17
                        Bez przesady, nie ma tu jakis zasad wycinania,ale wiadomo,ze chodzi o spamm i
                        uporczywe obrazanie uczestnikow.
                    • klip-klap Re: czyli nie napisal nieprawdy 26.08.04, 19:15
                      kimmjiki napisał:

                      > Ja jedynie sugerowalem, zeby rzucanie kamieniami zostawic tym bez grzechu.

                      Nie ma takich. Ja Milosza nie oceniam, nie dlatego,ze uwazam ze tego nie powinno
                      sie robic,ale dlatego,ze moga to robic jedynie ludzie ,ktorzy zyli w
                      komunizmie.Co nie znaczy,ze nalezy zapominac fakty.

                      > > Ziemkiewicza,tego zlosliwca? Ziemkiewicz potoki żółci z siebie wylewa
                      >
                      > Ale przynajmniej na wlasciwe glowy (zazwyczaj). Zreszta ja lubie te jego zlosli
                      > wosc. Drazni mnie tylko jego absolutnie bezkrytyczna milosc do USA, no i wlasni
                      > e zadawanie sie z taka holota jak JKM czy Michalkiewicz.

                      Nie tylko lubisz,ale i prezentujesz, chociaz w wersji soft.
                      • kimmjiki Re: czyli nie napisal nieprawdy 27.08.04, 23:46
                        klip-klap napisał:

                        > Nie ma takich.

                        No, takich bez grzechu wspolpracy z komuna troche jest. I akurat oni jakos do rzucania kamieniami sie nie kwapia...

                        > Ja Milosza nie oceniam, nie dlatego,ze uwazam ze tego nie powinno
                        > sie robic,ale dlatego,ze moga to robic jedynie ludzie ,ktorzy zyli w
                        > komunizmie.

                        Oceniac moze kazdy. Tylko niech to bedzie ocena obiektywna (bez stosowania podwojnej miary) i rzetelna, a nie oparta na - doslownie - kilkunastu slowach z polwiekowej tworczosci. No ale wtedy, wiadomo, trudno by bylo opluc...

                        > > Zreszta ja lubie te jego zlosliwosc.
                        >
                        > Nie tylko lubisz,ale i prezentujesz, chociaz w wersji soft.

                        Milo mi to slyszec.
                        • klip-klap Re: czyli nie napisal nieprawdy 28.08.04, 10:24
                          kimmjiki napisał:


                          > Oceniac moze kazdy. Tylko niech to bedzie ocena obiektywna (bez stosowania podw
                          > ojnej miary) i rzetelna, a nie oparta na - doslownie - kilkunastu slowach z pol
                          > wiekowej tworczosci. No ale wtedy, wiadomo, trudno by bylo opluc...

                          Więc jak jest Twoja ocena Milosza?
                          • kimmjiki Re: czyli nie napisal nieprawdy 28.08.04, 11:56
                            klip-klap napisał:

                            > Więc jak jest Twoja ocena Milosza?

                            Wielki czlowiek. I bynajmniej nie "tylko jak na nasza epoke".
      • przycinek.usa Re: felieton prowokatora 26.08.04, 19:05
        Nie wiem jak wy, ale mnie sie felieton Mikkego zdecydowanie nie podoba.
        To jakas paranoja, co on tam wypisuje.

        Przyznam sie, ze zgadzam sie z znaczna czescia wnioskow JKMa, ale tak pisac po
        prostu NIE WYPADA.

        To jest dziecinne. Zupelnie niepotrzebne. I niejako odruchowo narzuca sie
        porownanie JKMa do starego Giertycha. Tamten tez jest taki. Upierdliwy, uparty
        i gada o pierdolach. Co to kogo obchodzi? Rany boskie, jak Ci ludzie potrafia
        tracic czas!
        • klip-klap Re: felieton prowokatora 26.08.04, 19:12
          On z tego zyje,ze pisze o tym o czym sie mowi.
          I caly czas umie sprowokowac.
    • klip-klap tego mi ciagle brakowalo 26.08.04, 20:15
      Czyli jednak Milosz sie nawrocil. W takim przypadku decyzja paulinow mnie nie dziwi.
      • viper39 ciekawe... 26.08.04, 21:46
        ciekawe,
        umarl Milosz, noblista, w sumie w Polsce zanim te nagrode dostal byl on malo
        znany, pewnie do dzis malo ludzi zna jego tworczosc, a pewnie jeszcze mniej zna
        jego zycie i czyny,
        czy moze byc pochowany na skalce czy nie to juz kwestia w sumie nie wazna,
        wazne jest ze okazal sie osoba kontrowersyjna mimo ze nikt sobie z tego nie
        zdawal w sumie sprawy, wyciagnieto na swiatlo dzienne jakies jego wypowiedzi,
        ktore postawily go w sumie z dwuznacznym swietle

        jedni uwazaja go za wielkiego polaka, inni za "tylko polaka" jeszcze inni za
        litwina (?)
        pytanie mozna postwic takie komu zalezy na tym aby opluc Milosza? i jaka
        korzysc ktos odniesie na tym?
        i wtedy dowiemy sie o co tak naprawde chodzi

        co do ks. Jankowskiego, no coz zapytalem niedawno znajomego z gdanska na temat
        wlasnie ks Jankowskiego, i wcale nie byl on zdziwiony tym ze on jest o cos
        takiego oskarzony, malo tego stwierdzil ze widzial jak oplacal mlodego kierowce
        swojego i jak muskal jego reke oraz czule w oczka zagladal.
        w Polsce bylo kiedys biedniej a jemu w zasadzie sie przelewalo, datki, paczki
        zza granicy byly przegladane i co lepsze rzeczy dostawali znajomi (tak byl w
        wielu kosciolach) a nie potrzebujacy pomocy. itd...
        mowilo sie o nim jako o czlowieku falszywym.

        wiec sumujac nie wiem czy porownania sytuacji ks. Jankowskiego i Milosza sa
        udane jako przesladowanie w prasie, bo obaj panowie wygladaja zupelnie inaczej
        w swoim zyciu itd.... o ile Milosza malo ludzi zna, o tyle Jankowskiego zna
        wiele osob w Polsce. no wlasnie komu zalezy na takich skandalach?



    • przycinek.usa czytaliscie? 29.08.04, 06:39
      redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", wykorzystał pogrzeb laureata Nagrody
      Nobla do sformułowania obelg pod adresem Polski i Polaków. - Całe jego życie
      było zmaganiem się z przekleństwami XX wieku. Miał niezwykłe wyczucie gładkiej
      ściany Wschodu i polskich murów Ciemnogrodu - mówił Adam Michnik, nawiązując
      zapewne m.in. do niedawnego sporu o miejsce pochówku Miłosza. - Nie było pewnie
      polskiego pisarza, na którym polska kołtuneria wszystkich barw politycznych
      pastwiłaby się równie okrutnie i podle - dodał.
      Marcin Austyn, Kraków


      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20040828&id=po43.txt
      • klip-klap dwa slowa o naczelnym 29.08.04, 17:38
        Zenujacy typ.
      • bush_w_wodzie miedzy michnikiem a dziennikiem 30.08.04, 12:51
        czyli rzecz o glupocie

        cala klotnia o milosza jest zenujaca
        zenujaca stala sie z powodu naszego dziennika ktory to periodyk wystosowal
        najbardziej znanemu polskiemu poecie (mniejsza o zaslugi bo to nie jest forum
        krytyki literackiej) nekrolog ktory byl klamliwym paszkwilem (i to jest fakt
        bezsporny) a nastepnie zamiescil kompletnie idiotyczny (i to jest ocena
        merytoryczna) tekst jakiegos emeryta o nazwisku majda

        ja rozumiem ze trwa obecnie wojna opcji tzw etno-narodowo -katolickiej (no niech
        sie zglosi kto nie widzi sprzecznosci juz w samej definicji) z tzw opcja
        liberalno-europejska. kazdy srodek jest dobry. chlopcy na plebanii czy luksusowe
        wozy ubogiego zakonnika z jednej. cytowanie zdan z kompletna pogarda dla ich
        sensu widocznego w kontekscie z drugiej. tylko ze atak na milosza przeprowadzony
        takimi srodkami to jest w tej wojnie elementarny blad taktyczny (nie oceniam
        strony moralno-etycznej - wojna to wojna). kazdy srednio rozwiniety czlowiek
        widzi ze nasz dziennik zaslepil sie nienawiscia i szerzyl klamstwa. dostal za to
        w leb nawet z watykanu

        przycinek.usa napisał:

        > redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", wykorzystał pogrzeb laureata Nagrody
        > Nobla do sformułowania obelg pod adresem Polski i Polaków. - Całe jego życie
        > było zmaganiem się z przekleństwami XX wieku. Miał niezwykłe wyczucie gładkiej
        > ściany Wschodu i polskich murów Ciemnogrodu - mówił Adam Michnik, nawiązując
        > zapewne m.in. do niedawnego sporu o miejsce pochówku Miłosza. - Nie było
        pewnie
        >
        > polskiego pisarza, na którym polska kołtuneria wszystkich barw politycznych
        > pastwiłaby się równie okrutnie i podle - dodał.
        > Marcin Austyn, Kraków
        >

        no a ty przycinku dalej cytujesz te gazetke. adam michnik mnie denerwuje
        obdarzajac przyjaznia i ochraniajac srodowiska pzprowskie. denerwuje mnie gdy
        chce siegac po rzad dusz. ale tym razem on po prostu stwierdza fakty. wsrod
        polakow sa koltuni i ciemnogrodzianie ludzie ktorzy daja sie latwo sterowac
        sprawniejsi w szerzeniu plemiennej nienawisci niz w budowaniu czegos
        wartosciowego. tak sie sklada ze milosz byl zdrajca zarowno dla pzpro-wcow jak i
        dla rydzykowcow. ciekawa koincydencja

        po prostu chcesz zarezerwowac czesci polakom prawo do nazywania inaczej
        myslacych zdrajcami a oburza cie gdy ktos dostrzega ze jestr w polsce duzo
        ludzi prymitywnych ograniczonych i nienawidzacych na komende. pojmujacych
        polskosc na sposob totalitarny

        w tej batalii to michnik zdobyl punkty przycinku
        • kimmjiki Re: miedzy michnikiem a dziennikiem 30.08.04, 18:12
          > tak sie sklada ze milosz byl zdrajca zarowno dla pzpro-wcow jak i
          > dla rydzykowcow. ciekawa koincydencja

          E tam, zadna nowosc. Niemal wszystko, co tepila komuna, jest nienawistne rowniez radiomaryjcom - USA, Izrael, zgnily Zachod, liberalizm (zarowno gospodarczy jak i moralny), wolnosc slowa, demokracja, Jan Nowak-Jezioranski, Michnik, Kuron, Tygodnik Powszechny... Trudno wiec sie dziwic, ze i Milosza ta regula dotyczy.
          • viper39 Re: miedzy michnikiem a dziennikiem 30.08.04, 19:27
            kimmjiki napisał:

            > > tak sie sklada ze milosz byl zdrajca zarowno dla pzpro-wcow jak i
            > > dla rydzykowcow. ciekawa koincydencja
            >
            > E tam, zadna nowosc. Niemal wszystko, co tepila komuna, jest nienawistne
            rownie> z radiomaryjcom - USA, Izrael, zgnily Zachod, liberalizm (zarowno
            gospodarczy jak i moralny), wolnosc slowa, demokracja, Jan Nowak-Jezioranski,
            Michnik, Kuron
            > , Tygodnik Powszechny... Trudno wiec sie dziwic, ze i Milosza ta regula
            dotyczy


            czyli myslisz ze to ostatnie oplucie milosza (juz nie zywego) bo on juz sam
            bronic sie nie moze?
            wlasnie dlaczego teraz i dlaczego po jego smierci? nie bylo takiej nagonki na
            niego jak dostal nobla przeciez...

            czyli nasuwa sie pytanie co on im zrobil ze tak go znienawidzili?
            bo tak za darmo to chyba to nie jest co?
            • bush_w_wodzie to proste 30.08.04, 19:31
              milosz przyjaznil sie z michnikiem. moze nie jakos przesadnie mocno ale
              wystarczylo. bo nie chcial sie przyjaznic z naszym dziennikiem. rozumiesz juz?
            • kimmjiki Re: miedzy michnikiem a dziennikiem 30.08.04, 20:18
              viper39 napisał:

              > czyli nasuwa sie pytanie co on im zrobil ze tak go znienawidzili?

              A co im zrobil Kuron? Tez nic. Mieli inne poglady niz radiomaryjcy, a to dla Prawdziwych Polakow i Jeszcze Prawdziwszych Katolikow az nadto wystarczajacy powod, by czlowieka nienawidzic i mieszac z blotem. Tylko papieza to nie dotyczy - jego autorytet jest zbyt wielki, zeby PPiJPK odwazyli sie go zaatakowac.
              • viper39 Re: miedzy michnikiem a dziennikiem 30.08.04, 23:04
                i myslisz ze to wystarczy aby pluc na czlowieka publicznie?...
                eeeee... tak myslalem na poczatku ale cos mi tu nie pasuje, nie wiem co
                jeszcze... ale cos mi tutaj nie pasuje, cos musialo sie wydarzyc...
                • kimmjiki Re: miedzy michnikiem a dziennikiem 31.08.04, 16:39
                  > i myslisz ze to wystarczy aby pluc na czlowieka publicznie?...

                  Radiomaryjcom wystarczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka