przycinek.usa
19.08.04, 19:09
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040819&id=my13.txt
"Od roku 1951, gdy Czesław Miłosz zrezygnował z pracy polskiego dyplomaty i
pozostał na emigracji, we wszystkich swoich książkach brutalnie zaczął
znieważać nasz kraj. Napisał wręcz, że "dla Polski nie ma miejsca na ziemi"
("Rok myśliwego"), "gdyby mi dano sposób, wysadziłbym ten kraj w powietrze"
("Rodzinna Europa"), to znów, że "Polska to Ciemnogród" ("Prywatne
obowiązki"). Podobnych zniewag Polski w jego książkach jest dużo. Krytycznie
ocenia on wszystkie okresy naszej historii, zwłaszcza okres rozbiorów i
hitlerowską okupację - szydzi z patriotycznej postawy Polaków walczących o
niepodległość. Ot, chociażby jedna jego charakterystyczna wypowiedź odnosząca
się do sytuacji z 1939 roku, gdy Rosjanie zajęli Wilno: "Było mi żal tego
miasta", ale "nie doznałem niczego podobnego podczas podboju Polski przez
Hitlera" ("Rodzinna Europa"). Tu jasno widać, kim był ten noblista,
deklarujący się wszędzie jako Litwin. Można zresztą stwierdzić, że w swym
stosunku do polskiego patriotyzmu był konsekwentny. Na przykład w 1996 r.
w "Tygodniku Powszechnym" pisał: "patriotyzm i ojczyzna, czyli wartości
zbiorowe. Jest mi to najzupełniej obce"..."
No comments.
Zastanowcie sie dobrze nad tym gdzie pochowac tego Milosza.