Dodaj do ulubionych

Cos sie konczy cos sie zaczyna

29.10.14, 15:13
Chyba powoli nadchodzi zmiana warty na stanowisku swiatowego zandarma:

"China and Afghanistan reached a "new important consensus" on Tuesday on combating the East Turkistan Islamic Movement as Afghanistan's new president arrived in Beijing for his first state visit since being sworn in.

Beijing also vowed to strengthen its support for reconstruction in Afghanistan, pledging assistance of 2 billion yuan ($327 million) from 2014 to 2017. It will also train 3,000 professionals in various fields for Kabul.

"President Ghani said that the new Afghan government will firmly support China to fight the ETIM," said Kong Xuanyou, director-general of the Department of Asian Affairs at the Foreign Ministry."

zrodlo: www.chinadaily.com.cn/cndy/2014-10/29/content_18818686.htm

w wydaniu drukowanym jest wiecej. wszystko na pierwszej stronie. Przypominaja ze NATO sie nadal wycofuje i ze wedlug planow w tym roku zostanie tylko 10000 Amerykanow. Pisza tez, ze to pierwsza zagraniczna podroz nowego prezydenta Afganistanu.

Dodam jeszcze dwa kawalki z drukowanej wersji:
"Xi [Jinping] vowed strong support for the peace and reconcillation process in Afghanistan led by the Afghan people, aside from the reconstruction efforts" - ja to odczytuje tak ze jak na razie nie zamierzaja wysylac wlasnych wojsk

"Mushahid Hussain, chairman of Pakistan's Senate Defence Committee, told Xinhua News Agency that among many countries China probably has the most capability to promote peace, security and stability in Afghanistan
Unlike Russia or the US, China carries no historical extra-baggage...and stayed away from all previous conflicts or civil wars in Afghanistan. And unlike the increasingly bankrupt West, China has the financial resources to sponsor much-needed investment in key sectors of Afghanistan's development , he said" - w tej wypowiedzi dla mnie sa wazne dwie rzeczy:
(1) nawet takie pseudo-panstwa jak Pakistan zaczynaja mowic ze krol jest nagi
(2) Chinczycy to publikuja, czyli ze sami zaczynaja wierzyc w to, ze nadchodzi ich moment.
Od tego juz na prawde niewiele brakuje do zmiany warty.
Obserwuj wątek
    • bieda_inwestor Re: Cos sie konczy cos sie zaczyna 29.10.14, 15:26
      popatrzcie jeszcze na ten tandetny rysunek w tym samym wydaniu:
      www.chinadaily.com.cn/opinion/cartoon/2014-10/29/content_18819329.htm
      Chinczycy ewidentnie juz sie czuja silniejsi
    • glupi_jasio kontynuuje sie cos dobrego 29.10.14, 16:55
      mianowicie - pozytywna integracja Chin do swiatowych struktur bezpieczenstwa.

      Chiny opieraja swoja strategie budowania pozycji na produkcji, handlu, modernizacji, przy znikomych inklinacjach do militaryzmu, jak na tak ludny i dynamiczny kraj. Wydaja sie byc atrakcyjnym, odpowiedzialnym i przewidywalnym partnerem Zachodu.

      Takie male porownanie:

      Chiny: nominalny PKB: 9 bln USD, glowic jadrowych: 250.

      Rosja: nominalny PKB: 2 bln USD, glowic jadrowych: 8500

      I chyba wystarczy, by zrozumiec, ze relacje Zachod-Chiny nie sa konfrontacyjne, tylko symbiotyczne.

      Natomiast teza o tym, ze chodzi tu o zastapienie globalnego zandarma przez Chiny ma bardzo slabe podstawy; raczej jest tak, ze Chiny zaczynaja pomagac w stabilizacji pokoju swiatowego (na dosc trudnym i niewygodnym odcinku) i ja sie z tego bardzo ciesze.

      • przycinek.usa Re: kontynuuje sie cos dobrego 31.10.14, 05:04
        Ilosc glowic jadrowych w Chinach jest znacznie wieksza. Znacznie, znacznie wieksza.
        • glupi_jasio Re: kontynuuje sie cos dobrego 31.10.14, 13:43
          przycinek.usa napisał:

          > Ilosc glowic jadrowych w Chinach jest znacznie wieksza. Znacznie, znacznie wiek
          > sza.

          Fakt. Poczytalem odrobine, 250 to najbardziej konserwatywne oszacowanie, inne oficjalne szacunki to 400-800 glowic, a jakies badanie metodami bialego wywiadu oszacowalo te liczbe na 3000, ale metodologia tego badania byla raczej watpliwa.

          Jesli nawet Chiny maja 1500 glowic, to jest to nieporownania mniej, niz Rosja, mimo, ze Chiny maja olbrzymia nad Rosja przewage w ludnosci i PKB.

          Tak, czy inaczej, droga awansu Chin: przez modernizacje, produkcje, handel jest inna droga, niz ta, ktorej probuje Rosja: przez surowce i manipulacje nimi, bron, agresje na sasiadow.

          • przycinek.usa Re: kontynuuje sie cos dobrego 01.11.14, 16:25
            Rosja ma ze 4x wiecej glowic jak mowia oficjalnie, a China 10x wiecej jak w tym wywiadzie
            • glupi_jasio Re: kontynuuje sie cos dobrego 01.11.14, 17:28
              zaciekawiles mnie. Skad masz te dane, czy i dlaczego myslisz, ze sa pewne? No i, co dosc wazne - po co im tyle? Utrzymanie glowic bardzo duzo kosztuje, a zysk ze zniszczenia przeciwnika 6 razy, zamiast 2 wydaje sie iluzoryczny.
    • oka_blysk Re: Cos sie konczy cos sie zaczyna 02.11.14, 10:00
      Nie doszukiwałbym się tu przełomowej zmiany i nowej jakości (na razie).

      Tak z moich obserwacji:
      1) ChD itp., czego oni tam nie napiszą... A wszystko zgodnie z linią propagandy jak to jest cudownie i wszyscy współpracujemy i się rozwijamy dzięki współpracy z Chinami. Z myszy zrobią wydarzenie na miarę lotu na księżyc. Napisane jest umiejętnie jak na propagandę przystało, wiedzą też że odbiorcą nie jest Chińczyk (bo Chińczycy tego nie czytają), tylko osobnik ze świata zachodniego, więc i treści odpowiednio prezentują.
      2) Chiny mają bardzo dobre stosunki z Pakistanem (w tym bardzo rozbudowany program polegający na przyjmowaniu pakistańskich studentów i doktorantów na uczelnie chińskie). A to na przekór Indiom, które mają dobry stosunek z Rosją. Przez moment Chiny były okrążone przez USA (Korea, Japonia, Tajwan, Filipiny, Singapur, Afganistan, Kirgistan? - chyba mieli tam bazę) i czuły się zagrożone. Z Wietnamem historycznie Chiny mają złe stosunki, a na północy wielki niedźwiedź, za to w Kazachstanie już prawie robią co chcą, ale to nie otwiera drogi na świat. Słowo klucz to "weiqi".
      3) Dobre stosunki Rosja-Chiny są tylko na poziomie werbalnym (słowo klucz "komunizm"), a nie na poziomie współpracy. Przykładem może tu być to, że Rosjanie budują lotniskowce (chyba tylko jeden, a może i 2?) Indiom, Indiom sprzedają myśliwce itp.
      4) Z Pakistanu do Afganistanu nie jest daleko i nie chodzi tu o granicę, bo ona istnieje tylko teoretycznie. Pasztunowie uważają się w pierwszej kolejności za Pasztunów (a mieszkają po obu stronach granicy). Więc całkiem naturalne wydaje się wzmocnienie współpracy z Afganistanem, bo to zacieśnia współpracę z Pakistanem, odsuwa USA od granicy z Chinami (weiqi), ogranicza potencjalne problemy z muzułmanami (który co chwila się pojawia) i przybliża Iran (sic!).
      5) Iran. Ponieważ Iran jest na czarnej liście, to pozostaje mu tylko współpraca z Chinami. Wyjścia żadnego zachód Iranowi nie zostawił.
      6) W Afganistanie mają tam trochę surowców. Kraj jest otoczony życzliwymi narodami (no prawie), w każdym bądź razie nie są to kraje podległe USA. Kraj przylega do Chin, więc dlaczego by nie rozpocząć szerszej współpracy gospodarczej? Niestety może się to skończyć tym, że Chiny zrobią tam własne kopalnie itp. z pracownikami chińskimi i wszystko będzie bezpośrednio wyjeżdżać do Chin, a sam Afganistan dużo z tego nie będzie miał, co już w różnych wariantach zostało zrealizowane w Afryce i Ameryce Pd. O zmianie światowego żandarma jeszcze chyba za wcześnie, aby mówić np. przypadek Sudanu.

      Nie wiem, czy obecnie zachód jest w stanie Afganistanowi obiecać więcej, niż obiecać mogą Chiny. Źle im być nie musi, ale im słabsze państwo, tym wzajemne relacje będą bardziej na korzyść Chin. Ja przełomu nie widzę, a kierunek w jakim podążają Chiny każdy widzi (pomijam tu sprawy wewnętrzne, a chodzi mi tylko o zagraniczną politykę gospodarczą).
    • bieda_inwestor Re: Cos sie konczy cos sie zaczyna 15.07.15, 11:01
      "Ale podczas gdy "Jedwabna Unia" (czy też Szlak Eurazjatycki) to projekt przede wszystkim gospodarczy, Organizacja Szanghajska, która w Ufie przyjęła Indie i Pakistan, ma już wymiar geopolityczny i strategiczny. Zrzesza odtąd niemal tyle mocarstw nuklearnych, ile Rada Bezpieczeństwa ONZ, a zapowiedź członkostwa Iranu, gdy tylko zostaną zniesione sankcje, trend ten pogłębi. Stawia sobie za cel zagwarantowanie stabilizacji i zwalczanie terroryzmu na swoim terytorium, przez które przebiega Szlak Eurazjatycki - i ma czego bronić. Dlatego Chiny zapowiedziały pokrycie kosztów afgańskich sił bezpieczeństwa i patronat nad rozmowami pokojowymi z talibami.

      Na naszych oczach Zachód przestaje być jedynym dostawcą bezpieczeństwa dla państw targanych konfliktem. Szanghaj ma po temu siły i środki."

      zrodlo: wyborcza.pl/1,75968,18359952.html#MTstream
      • sevenseas moje 5 groszy 15.07.15, 12:45
        Inwestorze czytujesz o geopolityce w wyborczej?

        Jedwabny szlak? Teraz? Wszysztko plynie przez ciesnine Malaka (piractwo jest jeszcze wieksze niz rok temu) Trwaja spory o wody terytorialne i we wszysko miesza znow wuj sam. Potem zatoka Perska i Isis.
        Szlak ladowy biegnie przez Kigistan i Tadzykistan, afganistan (ISIS bedzie walczyl z Talibami - Chiny opowiadaja sie za jedna ze stron bo musza), Iran, Irak (ISIS), Syria (wojna), Turcja (pomoze Chinom?? USA sie bedzie wtracac), potem przez poludnie europy, do Ukrainy (wojna, Pravy Sektor odbierze wladze oligarchom) , Moskwa i Polska i na zachod.

        Szczerze nie wiem co takiego specjalne ma byc w tym szlaku czego juz nie ma dzis? To jest tylko zwylka propaganda, jesli za tym nie beda staly OBLIGACJE Chin i handel w Juanie. Jednak nie wiem czy Chiny oddadza wladze nad swoja gospodarka "niewidzialnej rece rynku" ? Sami mowia ze przeznacza na inwestycje 300mld. dolarow, i nic o Juanach sie nie mowi? Wiec jesli nie propaganda to co? Rzucaja wyzwanie USA? Nie ma mowy, militarnie nie ma mowy, wiec jedyna odpowiedzia moze byc to ze Chiny szukaja energii i beda gotowe zainwestowac wielkie pieniadze kiedy Bliski wschod i europa wschodnia sa w Ogniu - ryzykowna, jednak jak sie powiedzie bardzo zyskowna inwestycja!
        • bieda_inwestor Re: moje 5 groszy 15.07.15, 15:00
          Czytuje rozne rzeczy i dlatego zawsze podaje zrodlo, by kazdy mogl sam ocenic informacje smile
          W kazym razie w tej chwili detale nie sa takie wazne. Wazny jest sam fakt, ze Chiny po raz pierwszy decyduja sie na ochrone szlakow handlowych za pomoca wlasnego potencjalu militarnego. Obojetnie jaki by on nie byl, dla mnie jest to zmiana w polityce Chin, bo dotychczas tego nie robily. Zdaje sobie sprawe ze w krotkim czasie nic sie nie zmieni, ale w mentalnosci dochodzi do zmiany wlasnie teraz.
          Nie zapominajmy o wplywie jaki na polityke USA miala pierwsza wojna berberyjska:
          en.wikipedia.org/wiki/First_Barbary_War
          Zaczyna sie od tworzenia malych sil marynaki do ochrony a konczy na ingerencjach w innych krajach. Chinczycy zaczynaja wychodzic ze swoimi silami poza Chiny. Chca budowac kanal w Nikaragui konkurencyjny do panamskiego i pod chinska oslona i to sie dzieje na naszych oczach
          • oka_blysk Re: moje 5 groszy 15.07.15, 22:36
            1) Inwestycje chińskie na Ukrainie trafiły do zamrażalnika, aż konflikt się zakończy, czyli na długo. Przynajmniej Chińczycy oficjalnie tak mówią.
            2) Na Białorusi budują i budują jakiś park technologiczny, czyli zakłady. Od dawna o tym słychać, ale jeszcze nic konkretnego nie ma. Chociaż w rp pojawił się artykuł, że Chińczycy chcieliby tam sprowadzić pół miliona własnych pracowników. Białoruś ma 10 mln osób, a oni chcą tam ściągnąć 0,5 mln własnych pracowników (sic!).
            3) Nowy Jedwabny Szlak jest czymś więcej niż inicjatywą gospodarczą. Chiny w UN zawsze zajmowały neutralną postawę wobec wszystkiego i taka też była ich polityka zagraniczna do 2013 roku. W 2013 roku Chiny po raz pierwszy oficjalnie rozpoczęły reformę swojej polityki zagranicznej na rzecz aktywniejszego udziału w wydarzeniach światowych. Oni jeszcze nie tak dawno nie mieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego, czy jak tam to nazwać. Czegoś co by w jednym miejscu skupiało i koordynowało działania gospodarcze, polityki zagranicznej, wojska itp. na arenie międzynarodowej.

            ------
            Lotniskowiec mają jeden (szkolny) i budują dwa kolejne już własne od początku do końca (piloci już trenują). Lotniskowce na pewno niezbędne są USA, a Chinom? Rosjanie się bez nich obywali. Nie wiem.
            --------

            Nie wiem co będzie z tym szlakiem przez całą Azję do Europy, ale najważniejsze jest to, że rozpoczęli nie po cichu, a oficjalnie projekt (lub program jeśli być dokładnym) mający na celu zmianę zmianę równowagi światowej i zlikwidowanie tej anomalii (wg nich), która polega na dominacji jednego kraju nad całym światem, czyli na razie celem Chin nie jest hegemonia, ale stworzenie świata wielobiegunowego (bo podobno zawsze tak było).

            Zmianę już rozpoczęli, ale to jest projekt, który wcale nie musi się udać. Wydaje mi się, że weszli na ścieżkę z której już nie można zawrócić i albo im się uda, albo nie. Moment dla nich niestety jest nie najlepszy (problem na rynku nieruchomości, giełda, produkcja, cała ta korupcja, którą niektórzy uznają za walkę na górze itp.), ale być może nie mogli już dłużej czekać.
    • szutnik Nic się nie zaczyna. Chiny się nadymają i tyle 15.07.15, 12:59
      Światowy żandarm z 1 (słownie jednym!!) lotniskowcem i to używanym, odkupionym od...Ukrainy?
      To chyba jakiś żart, bo raczej nie poważne stwierdzenie? smile

      Słów Pakistańczyka w ogóle nie należy brać poważnie, bo to "kurtuazja między sojusznikami".
      Grzeczny Pakistańczyk mówił to, co indagujący chcieli usłyszeć, czyli że: Chiny wielkie są i będą jeszcze większe, a Zachód bankrutuje. Dla Pakistanu, szukającego przeciwwagi dla Indii, Chiny zawsze będą ważnym partnerem, którego broń Boże nie wolno urazić, a dobrze połechtać jego próżność, bo to się zawsze opłaca.

      Jak na razie to "nagość króla", ale tego chińskiego, nie zachodniego, pokazał banalny problem krachu giełdowego w Szanghaju i Shenzen, gdzie chińskie władze wpadły w kompletną panikę, wykonując serię idiotycznych ruchów typu zakaz sprzedaży akcji przez podmioty, posiadające ich więcej niż 5% itp itd.

      Chiny kiedyś będą prawdziwą potęgą, zdolną równoważyć tę amerykańską, ale jestem spokojny co do jednego - nie za mojego życia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka