Dodaj do ulubionych

Trump, Trump, Trump, Trump, Trump, Trump ~!!!

20.04.16, 04:15
Wygralismy zdecydowanie, drodzy, chociaz pierwszy raz w historii mych udzialow w wyborach zdarzyl mi sie dziwaczny przypadek- stara, siwa wielbicielka Clinton nie mogla znalezc mego nazwiska na liscie.....pokazuje paluchem, o tu, widzisz , obok literki R zaraz masz. "Nie, nie ma cie na liscie". I glabi sie bladymi slepiami prosto na mnie . No ale sie opamietalem, obos sciany siadziala a o krok bylem zeby ja przelozyc prez e sciane .......
Obserwuj wątek
    • dorota_333 Shit, shit, shit, shit, shit, shit 20.04.16, 11:31
      Zdajesz sobie chyba sprawę, że nominacja Trumpa na kandydata w wyborach prezydenckich da wygraną Hillary Clinton? (Teda Cruza zresztą podobnie).

      Kadi, CO się dzieje z Republikanami, że taka menażeria u Was wypłynęła? Coście, sukinsyny, uczynili z tą partią? GDZIE są ludzie klasy McCaina?

      Wygląda na to, że cały elektorat republikański zdominowało myślenie charakterystyczne dla Tea Party (lub raczej brak myślenia). "Zherbatkowaliście" się i skutek będzie taki, że nawet Clinton wyda się w ostatecznym rozrachunku (czyli głosowaniu) mniejszym złem niż republikańskie oszołomy.
      • byly-kadi Re: Shit, shit, shit, shit, shit, shit 20.04.16, 14:35
        Trump bardzo chce startowac przeciw Meduzie. Dlaczego? Ano dlatego, ze Trump ma na nia haka, jestem tego pewny w 100%. I skosi jak jak sprochnialy pieniek w pierwszej debacie.
        McCaina? To ten co w trakcie pierwszego lotu dal sie zlapac ? Buahahaha. Wspanialy kuwa rzeczywiscie.Przez takich loserow Ameryka jest taka mialka I rozwodniona dzis.
        Jak na koloniach kradlismy flage kolonistom w Warszawy, to mnie zlapali. To znaczy probowali, skopalem goscia ktory mnie trzymal I ucieklem, pozniej sie okazalo ze to by ich wychowawca. Dostal jeszcze kijem w leb, bo mnie za noge probowal lapac juz jak lapal krew z nosa w brudna chustke. Na milicje poszli, tak to ja sie nabawilem na koloniach z Warsiawiakami. Mam nadziejez ze zaden do USA nie trafil, nie potrzeba tu takich.
        • dorota_333 Re: Shit, shit, shit, shit, shit, shit 20.04.16, 15:39
          No tak, Trump ma haka na Clinton. A jeśli nie ma, to co?
          Ma poza tym jakieś realne zalety ten egocentryczny psychopata?

          Nie wiem, po co ta opowieść o kradzieży flagi smile Nie jestem "Warsiawianką", nie byłam tam nigdy dłużej niż 3 dni.
          Jakbyś zrobił taki numer Ślązakom, to by Ci do rzyci nakopali.
          • byly-kadi Re: Shit, shit, shit, shit, shit, shit 20.04.16, 17:35
            dorota_333 napisała:

            >
            > Nie wiem, po co ta opowieść o kradzieży flagi smile Nie jestem "Warsiawianką", nie
            > byłam tam nigdy dłużej niż 3 dni.

            Taki, ze nie wolno dac sie zlapac smile
        • poszi Re: Shit, shit, shit, shit, shit, shit 21.04.16, 09:23
          > McCaina? To ten co w trakcie pierwszego lotu dal sie zlapac ? Buahahaha. Wspani
          > aly kuwa rzeczywiscie.Przez takich loserow Ameryka jest taka mialka I rozwodnio
          > na dzis.

          McCain mnie ani ziębi, ani parzy, ale nie rozumiem, co za cel ma pisanie tego typu rzeczy. Wiki twierdzi, że został zestrzelony podczas 23 misji, a nie pierwszej. I skoro został zestrzelony, to co miał się otrzepać i jak Rambo i wystrzelać wszystkich północnych Wietnamców i wtedy Ameryka nie byłaby miałka? A ci Wietnamcy nie byli tacy twardzi, jak ci koloniści z Warsiawki i Kadi by na pewno by sobie poradził?
      • oka_blysk Partia Oburzonych 20.04.16, 18:03
        Trump chyba nie jest republikaninem (?). Jakbym miał przyrównać, to co dzieje się w USA, do polskiej rzeczywistości, to powiedziałbym, że ten Trump to taki odpowiednik polskiego Korwina, Leppera, Palikota, Kukiza.
        W każdych wyborach u nas znajdzie się jakiś lider, który w koło siebie zbiera osoby "oburzone" i z hasłem "rozwalę to wszystko" jakiś sukces w wyborach odnosi. Taki ruch antyestablishmentowy bez jakiejś większej spójności wewnętrznej (jeśli chodzi o osoby popierające).

        -------
        PS.
        Kiedyś o mało co sam nie zagłosowałem na Korwina. Nie to, że popieram Korwina, ale chciałem żeby jakiś pajac usiadł w jednym rzędzie obok tych "zawodowych/profesjonalnych" posłów. Tak, żebym mógł powiedzieć: "Widzicie? Wszyscy dla mnie jesteście jednakowymi pajacami. Żadnej różnicy pomiędzy wami nie widzę". Ale się rozmyśliłem, bo stwierdziłem, że tym zachowaniem jeszcze większego pajaca bym zrobił z siebie samego. Wyszłoby na to, że wybrany przeze mnie pajac dyktuje mi co mam robić... więc kim ja bym był? Pajac mnie przechytrzył i ma posadę za moje pieniądze? Z tej pary kto jest głupi a kto głupszy?
        • byly-kadi Re: Partia Oburzonych 20.04.16, 20:17
          oka_blysk napisał(a):

          > Trump chyba nie jest republikaninem (?).
          Ogladalem kiedys wywaid z Koriwnem, duzo tam padalo ostrych sformulowan, nie ze wszystkimi sie zgadzalem.
          Nie o to nawet chodzi. Chodzi o to, ze nie bylo w jego wypowiedziach zadnych roziwazan ani propozycji.
          Jesli chodzi o Trumpa, to w jego debatach mnostwo jest I jednago I drugiego. Problem w tym ze stabdardowa lewacka kurwa (okresneie ogolne nie adresowane do nikogo tutaj) mowi ze dszcz pada gdy na nia pluja a gdy z ust konserwatysty padaja konkrety, to mowi ze o, las szumi. USA niewiele sie roznia w tym wzgledzie od Polski czy innych krajow naszego dobrego swiata.
        • przycinek.usa Re: Partia Oburzonych 21.04.16, 05:47
          że ten Trump to taki od
          > powiednik polskiego Korwina, Leppera, Palikota, Kukiza.

          no tos wacpan obrazil trumpa
          I od razu widac, ze trumpa nie sluchali
    • byly-kadi Ze "strachu"prze Trumpem biora obywatelkstwo 02.05.16, 18:36
      www.yahoo.com/news/fears-trump-drive-immigrants-become-citizens-071855115--election.html
      Co pokazuje, ze posrod normalnych imigrantow do USA, jak nie przymierzajac, my tutaj smile
      znajduej sie ogromna rzesza debili. Glownie dlatego, ze nawet jak dzis zloza aplikacje, to listopada nie przyjdzie do nich nawet pierwsza korespondencja z urzedu, ze aplikacja trafila na miejsce. A do interview to co najmniej rok....
      • lastboyscout Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywatelkstwo 02.05.16, 19:35

        >>ogromna rzesza debili.

        Ogromna rzesza debili jest rzad amerykanski i prezydent, ktory nie potrafi uchwalac ustaw (najmniej w historii USA), nawet tak waznych jak prawo imigracyjne. Plus banda prawnikow imigracyjnych, ktorzy zeruja na tej paranoi wprowadzajac biednych, bezradnych, zastraszonych uczciwych ludzi, ktorzy haruja tu jak nikt inny na bande rzadowych i zwiazkowych nierobow.

        >>>Glownie dlatego, ze nawet jak dzis zloza aplikacje,

        Zlozenie dzisiaj podania jest niezwyklerozsadnym posunieciem jakie moga uczynic.
        Glownie dlatego, ze prawo NIE DZIALA WSTECZ (tak jak bylo to np. w przypadku wjazdu przed 30 kwietnia 2001 rokiem).
        Sytuacja jest dla nich zawsze wygrana, skoro kazde podanie mozna tez wycofac.

        Prawdziwy absurd efektow rzadow zdemoralizowanego kongresu sie ujawni sie w czerwcu jezeli sad jednak przepusci imigracyjny dekret prezydencki.
        Wtedy miliony uczciwie zloza podania o tymczasowa legalizacje i pozwolnienie na prace co stworzy nastepna prowizorke/psudolegalna kategorie statusu rezydenta USA na dlugie lata a zarazem ostatecznie podzieli nielegalnychy na "frajerow", ktorzy beda placic lapowke/podatki za zludna nadzieje na legalizacje i reszte, ktora zejdzie do calkowitego podziemia sad
        • byly-kadi Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 02.05.16, 20:07
          lastboyscout napisał(a):

          >
          > >>ogromna rzesza debili.
          >
          > Ogromna rzesza debili jest rzad amerykanski i prezydent, ktory nie potrafi uchw
          > alac ustaw (najmniej w historii USA), nawet tak waznych jak prawo imigracyjne.


          Skladanie wniosku o legalizacje, o zielona karte oraz ustawa imigracyjna nie maja ABSOLUTNIE NIC wspolnego ze skladaniem wniosku o obywatelstwo, o ktorych to wnioskach i procesie traktuje artukul. Dwie kompletnie rozne, bardzo luzno powiazane sprawy.
          • lastboyscout Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 02.05.16, 22:42
            Naturalizacja dzisiaj i jutro (jezeli wygrana Trumpa rzeczywiscie ma cos znaczyc) to rowniez beda dwie kompletnie, bardzo luzno powiazane sprawy.
            I o tym jest moja odpowiedz.
            • byly-kadi Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 04:01
              lastboyscout napisał(a):

              > Naturalizacja dzisiaj i jutro (jezeli wygrana Trumpa rzeczywiscie ma cos znaczy
              > c) to rowniez beda dwie kompletnie, bardzo luzno powiazane sprawy.
              > I o tym jest moja odpowiedz.
              Nie, nie beda. Prawo naturalizacyjne , w przeciwienstwie do leaglizacyjnego, jest krystalicznie czyste i jasne. Przede wszystkim jest to jedno, spojne prawo. Jest prawo ziemi, jest prawo naturalizacji po 5 lub 3 latach legalnego pobytu w USA, jest JEDNA glowna forma N-400 .
              Przede wszystkim jest w dobrym przyblizenieu okreslony timeline, miedzy aplikacja, egzaminem i przysiega.
              Zalatwianie obywatelstwa to w porownaniu z legalizacja wprost przyjemnosc.
              Trump niczego tu nie zmieni, bo chociaz periodycznie pojawiaja sie zamachy na prawo ziemi, to sam prezydent nie moze tu nic zrobic. Potrzebna blaby zmiana konstytucja a to akurat nie jest tu wielki priorytet w tym momencie, naawet dla Trumpa. Za chdy w kosciach i za cwany, eby tracic energie na to, gdy moze budowac mur albo deportowac 11 mln meksykanow.......
              >
              • lastboyscout Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 04:12
                Dobre. Amerykanskie prawo imigracyjne krystalicznie czyste i jasne a naturalizacja to czysta przyjemnosc wink A pewnie imigracyjny dekret prezydencki a teraz walka o niego w sadach to tak dla jaj?
                Hellllooooo ! Jest 2016 rok a to trzydziesci lat pozniej niz wtedy kiedy ty dostales wszystko od Ameryki automatycznie.
                Wiec mowisz, ze glosujesz na prezydenta, ktory nie bedzie potrafil nic waznego zmienic w kraju w ktorym trzeba zmienic praktycznie wszystko ? wink
                He, he smile
                • byly-kadi Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 14:59
                  lastboyscout napisał(a):

                  > Dobre. Amerykanskie prawo imigracyjne krystalicznie czyste i jasne a naturaliza
                  > cja to

                  Niestety,od swego pierwszego postu mieszasz dwa terminy, co nie sluzy efektywnej argumentacji.
                  Moj post nie byl o legalizacji, ktora nie jest naturalizacja. Moj post byl o naturalizacji.
                  Przeszedles oba procesy? Legalizacja dto droga przez meke, naturalizacja to dekoracha na torcie dla tych co po piersze chca sie natuarlizowac a po drugie nie nawywijali ncizeg przez 5 lat pobytu na zielonej karcie. Naturalizacja , procz zapewne drobiazgow, niczym sie nie rozni od tej sprzed lat 30. Nie wymaga nawet pomocy adwokata. To najprostsza imigracyjna procedura.
                  • lastboyscout Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 15:46
                    Uzywalem okreslenie: naturalizajca a tematem jest prawo imigracyjne, nie slab mnie czepianiem sie detali bo co innego jest tematem.

                    Tak przeszedlem oba procesy.
                    W obydwu opcjach to byla najwieksza farsa jaka doswiadczylem w zyciu.
                    Czegos tak upokazajacego jak interview na obywatelstwo w zyciu nie doznalismy.
                    Jakis zawistny ciapciaty rzadowy, ciapciatym angielskim, ciapciatym prymitywizmem podwazal nasz status spoleczny, materialny, wyksztalcenie, wmawial mi, ze kiedys bylem w ...Turcji itp. idiotyzmy.
                    Wszystko to odbywalo sie w otoczeniu tak kolorowych i niekumatych kandydatow na obywateli, ze czulismy sie tam jak kosmici wink Organizacja, weryfikacja, procedury bezpieczenstwa zywncem wyjete z Aleji Szucha ... Co to za rzad, ktory musi bac sie wlasnych obywateli ?!

                    Komuna przynajmniej potrafila zachowac pozory szacunku i logikiwobec ludzi z ktorych zyla ...

                    Nie wiem co knuja kandydaci na prezydenta ale to NA PEWNO bedzie niekonstytucyjne.

                    A ty, skad ty mozesz cokowiek wiedziec o nielegalnosci, legalizacji, naturalizacji?
                    Przyjechales w latach 80-tych wiec pewnie dostales pieniadze, szkole angielskiego, darmowy college itd.
                    Potem rzadowa posadka, zwiazki zawodowe, pension, gwarancje podwyzek, ubezpieczenia swiadczen, itp.
                    Kadi ... twoja Ameryka to NIE JEST Ameryka.
                    • byly-kadi Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 18:16
                      No, w sumie to racjaw sporej czesci, mielismy pewne znaczace preferencje , grzechem byloby narzekac. Jesli ktos to potrafil wykorzystac to na pewno wyszedl do przodu jak nalezy, moze nie tak jak w socjalizmie Kanady czy ( wtedy jeszcze Europie) ale dalo sie wyskoczyc troche do przodu. Szkola, praca, nawet poczatkowo pomoc z mieszkaniem. Kasy wprawdzie nam garsciami nie rozdawali, ale z praca nie bylo zle jak sie komus tylek chcialo podniesc raz czy drugi.
                      Trudno to przecenic. A do tego to przeciez nie koniec , to jakby poczatek. Jeszcze mlody w koncu beda zamykajac ten rozdzial za 16 miesiecy , z perspektywa na kolejne 25, 30 a moze i 40 lat lezenia jajcami do gory w sloncy Arizony oznacza, ze najlepsze czasy dopiero przeciez nadcodza.
                      Jak mawia moj kolega- "nasza emerytura to tak jakbys mial sobote kazdego dnia, od rana do wieczora". A ja bardzo lubie sobotnie poranki.
                      • lastboyscout Re: Ze "strachu"prze Trumpem biora obywat 03.05.16, 20:31
                        Wiesz to bardzo dobrze, ze sie rozumiemy.
                        W zyciu, wlasciwie wszystko zalezy od tego ... poczatku a wlasciwie od szczescia albo bezkarnego ukradzenia/odziedziczenia pierwszego miliona.
                        Ty sie fizycznie postawiles komunie za co zbierales tegie baty co wyrownalo ci ustawienie sie na emigracji.
                        Ja wolalem indywidulalnie i intelektualnie robic swoje. Nie wierzylem w komune, w Solidarnosc, w korporacjonizm polski czy amerykanski. Wiec do niczego sie nigdy nie zapisalem, podlozylem wiec i nic nie dostalem, zaplacilem dokladnie za wszystko ciezkim mysleniem i praca i trudnymi decyzjami.
                        Ale co w tym zlego, ze od tego dupa i rozum stwardniala?
                        Czlowiek przynajmniej juz wie co jest grane, potrafi docenic, bawic sie.
                        Zobacz co sie dzieje z rozowym pokoleniem na tym forum, w POlsce, Unii, Ameryce, Chinach itd.
                        Agresywni flustraci.
                        Wydawalo im sie, ze dostali dokladnie wszystko, szydzili z nas, popierali te fatamorgane a maja z zycia ... pic i wiecej nic.

                        forsal.pl/artykuly/892182,dzieci-pierdoly-hodujemy-zombie-ktore-nie-wiedza-kim-sa-i-dokad-zmierzaja.html
                        • przycinek.usa nie poznaje Polakow 15.06.16, 03:50
                          zgadzam sie z druga czescia, ale nie z pierwsza, ale mniejsza z tym. Zgadzam sie, ze sie odmienilo.

                          Cos sie z Polakami w Polsce podzialo. Cos dziwnego. Ja to zaobserwowalem. Ludzie sa jacys tacy niezyczliwi i zimni. Rozmawiajac z bylymi znajomymi - mialem wrazenie, ze ciagle cos kalkuluja. Jakby czesc umyslu zajeta byla caly czas mysleniem o forsie i sukcesie. Nie ma w Polakach zadnej refleksji, zadnej czesci myslacej o zyciu, o spedzaniu czasu, o dyskusjach i zwyklej poczciwej rozmowie o dupie maryny. Wylaczone umysly. Nie pracuja glowy tak, jak powinny.

                          To jest w sumie cos niesamowitego - rozmawiasz z kims, kogo znales swietnie, kogo rozumiales i wydawalo sie, ze masz wspolne tematy i zainteresowania - a tu sie okazuje, ze gowno - ze to sie zmienilo, ludzie stali sie pazerni, chciwi, zimni i bezwgledni. Glownie to zimno. Takie bezosobowe i bezinteresowne zimno. Siedzisz z takim przy piwie i zastanawiasz sie, czy sie jeszcze raz umowisz i czy odbierzesz od niego/niej telefon. Like ever.

                          Mnie to nie odpowiada zupelnie.
                          Po kilku minutach rozmowy czuje, ze nie pasuje i nie chce gadac o pieniadzach, biznesie, podatkach, klientach i tak dalej.

                          A tu ciagle spotykam ludzi, co narzekaja, ze maja za malo klientow, za bardzo ich PiS okrada jakas ustawa o ziemi, czy cos takiego, potem sie okazuje, ze PiS jest winny tego, ze nie moga sprzedac nieruchomosci i cale mnostwo innych rzeczy, jak chocby to - ze zdanie znajomych jest najwazniejsze, a twoje sie nie liczy, bo twojego zdania nikt nie slucha. I jak tu gadac, jak ci ktos co drugie slowo przerywa. I dowodzi, ze nie masz racji bo.. stosowne wpisac.

                          Ja rozumiem, ze moge sie w czyms mylic, owszem, cos zle pomyslec i tak dalej, ale zeby mi ktos znajomy, kolega ze szkoly udowadnial ze czarne jest biale i odwrotnie - to ja przepraszam, ale cos jest nie tak z glowa.

                          I zeby to bylo tylko zdanie jednej osoby, dwoch, ale to cholera jest podobne do calej rzeszy tych nowobogackich Polakow. Przekroj srodowisk. Obojetnie co kto robi. Czy jest inzynierem od budownictwa, czy deweloperem - wszyscy tacy sami. Zimni i bezwzgledni.

                          Np. spotkalem takiego jednego, nie bede wymienial nazwiska ani branzy, bo zaraz byloby wiadomo o kogo chodzi. Ale facet siedzi w biznesie co zajmuje sie informacja. I kurcze gadamy o takich podstawach, elementach, bo staram sie wyczuc o czym on moglby ze mna chciec gadac, mlody szczaw z gruba zona, i on jest taki wlasnie zimny wykalkulowany typ. Cholera wszyscy tacy sami. Zmienili sie. Nie idzie gadac na zaden temat - inny oprocz tego, co jego interesuje. I gosc w kolko o tym samym. Nakreca sie. I pierdoli mi o rzeczach, ktore mnie zupelnie nie interesuja, chce jakis nowy biznes otwierac i mowi mi, czy znam kogos, co by mu to poprowadzil. A ja sie zastanawiam, czy on rozumie na czym ten jego proponowany nowy biznes polega. Gosc mi mowi o tym nowym swoim oddziale i gada o pieniadzach, ze tyle na pensje, tyle na rozwoj, budzet na rok i tak dalej. A ja sie pytam (sam do siebie w myslach) gdzie tu jest pasja, kto bedzie leaderem tego, kto to pociagnie czlowieku naiwny. To, ze ci sie udalo w Polsce nie znaczy, ze ci sie uda za granica, gdzie jest konkurencja i sto razy wiecej takich jak ty. Ludzi z pasja i horyzontami, a nie forsa i ciasnym i zimnym bezwzglednym umyslem.

                          Albo inny facet - skadinad madry i przewidujacy gosc. Dobry stary kolega. Mowi mi, ze go PiS chce wykonczyc. Rozmawiam z gosciem i widze bariere. Nie da sie gadac. O czym z nim gadac?
                          On chce ze mna gadac o dupach, bo mi mowi, ze tylko to go interesuje. Facet bogaty jak cholera. Powinien byc na tej polskiej liscie, ale go nie ma, cwaniak jeden, jakos sie miga z tej listy. Zimny typ.
                          Co ta Polska z nimi zrobila? Gdzie ta pasja i ten caly entuzjazm, ktory zapamietalem?
                          Zrobil sie z niego zimny wyniosly typ.

                          Albo kolejna sprawa, rozmawiam z jedna osoba o wszystkim, tzn. staram sie, ale nie da sie, poniewaz ta osoba opanowala jakies totalne szalenstwo - jakis amok. Opowiada to i tamto, ja delikatnie mowie, sluchaj, nie mow mi o tym, bo mnie to nie interesuje. Przepraszam, ale pogadajmy o czyms innym. Bezczelny jestem, nie? Juz kurde nie moglem. No i wyszedlem. Mialem dosc po godzinie
                          prania mozgu o pierdolach, ktore mnie na dodatek wkurwily. Nie slucha, nie dociera, nie rozumie, ze robi komus afront. A mnie sie czajnik gotuje, bo mysle o tym, skad ja wezme taksowke, bo to na jakims zadupiu i najchetniej wyszedlbym juz, ale cholera nie mam auta, aby uciec. Uciec i juz k... nigdy nie wrocic.

                          Nie da sie z ludzmi w Polsce gadac.
                          Tzn. da sie, ale tylko z biedota. Jak masz kolege albo kolezanke ze studiow, albo szkoly, co sie niczego nie dorobila - to mozna sobie siasc, pogadac o pierdolach, o ciuchach, samochodach, kinie, podrozach albo cokolwiek innego. Z bogatymi nie da sie gadac. Jak ktos jest bogaty, to cos sie dzieje z mozgiem.
                          To jest nie do wiary, ale ludzi w Polsce calkowicie porabalo - to jest nieslychane.

                          Zimne, bezwzgledne towarzystwo. Banda psychopatow.
                          Za granica nie przetrwaliby w biznesie ani minuty.
                          Wspolczuje ich pracownikom.
                          • byly-kadi Ale : O to wlasnie dokladnie chodzilo 15.06.16, 14:52


                            Aby z Polski zrobic bezwolna maszyne z oglupialymi ludzmi, sklonnymi wykonac kazde zadanie?A te dewelopmenty budowane zreszta glownie przez firmy niemieckie ( nawet polscy dewelopiacy zlecaja wykonastwo Niemcom) to po co niby sa?
                            Polak konczy studia z psychologii drewna, robi specjalizacje w kontaktach miedzyludzkich I idzie do roboty w centrum obslugi klienta . Bierze pozyczke na 30 lat I juz jest ujebany, bo go maja w kredycie, ktorego nie splaci, w przeciwienstwie do USA btw. Jak juz bedzie blisko konca , to sie zwali PLN albo okaze sie , ze ma do splacenia zupelnie inny principal amount (!) niz mial na poczatku bo zmienil sie kurs batha tajlandzkiego??I zacznie apaic od nowa swa gehenne : )
                            10 lat temu myslalem o zakonczeniu emigranckiej epopei w Polsce. Byloby milo, siedziec sobie 3-4 razy w tygodniu w Blekitnym Pudlu przy kawkach, herbatkach I gaworzyc ze znajomymi o dupie Maryny, nie martwiac sie o nic z 15 000 PLN wplywajacymi co miesiac na bankowe konto. . Ale nie bedzie. Nie bedzie bop o 3 miedsiacach dostalbym kompletnego p[ierdolca z tymi ludzmi.
                            W Blekitnym Pudlu zapijaja sie na smierc Norwegowie albo zabijaja angielscy chuligani, gadac albo nikt nie chce albo gada o swoich problemach nie slucjajac nikogo, a po Monciaku w gore I dol plyna tipsiary z Redy I Wejherowa , szukajace sobie mezow w osobach bogatych pilkarzy albo zuzlowcow.
                            Polska mimo wizulanego dobrobytu stala sie miejscem bardzo ponurym i przygnebiajacym. Polacy jednak tego w ogole nie zauwazaja, pewnie nie maja czasu ?
                            • dorota_333 Re: Ale : O to wlasnie dokladnie chodzilo 15.06.16, 20:14
                              Sopot to specyficzne miasto, pełne turystów i zamieszkane przez bogatych emerytów. To sprawia, że ma najdroższe w Polsce nieruchomości, największą przestępczość i nadreprezentację takich person jak wszelkie cwaniaki, złodzieje i młode pluskwy.

                              Spróbuj raczej w jakimś normalnym miejscu, gdzie ludzie prowadzą normalne życie, pracują, etc.
                              • byly-kadi Re: Ale : O to wlasnie dokladnie chodzilo 15.06.16, 20:40
                                dorota_333 napisała:

                                > Sopot to specyficzne miasto, pełne turystów i zamieszkane przez bogatych emeryt
                                > ów. To sprawia, że ma najdroższe w Polsce nieruchomości, największą przestępczo
                                > ść i nadreprezentację takich person jak wszelkie cwaniaki, złodzieje i młode pl
                                > uskwy.
                                Sopotu za to jeszcze do konca nie zrownali kostka Bauma do poziomu polskiego ?.To co napisalas rozciaga sie na cale Trojmiasto. W gdyni dodatkowo leja w morde, w gdansku rzadza Trolle z Norwegii I okazjonalnie Niemcy.
                                Cale miasto praktycznie jest pelne mieszkan zakupionych pod turystow I wynajmowanych na caly sezon. Kto mial 250 300 000 PLN to lyknal kwatere I probuje zarabiac ?. Co nie idzie w sezonie , idzie do pracownikow firm wynajmujacych dla pracownikow. 3M przezywa spory boom akurat.
                                Piekne miasteczko nad Wisla, Chelmno, ktore odwiezilem tego roku ,z dominowane jest przez ksiezy, PiS, Radio Maryja I ?turystow. Dlaczego? Bo jest ladne I niepodobne do 99.8 % zdemolowanych kostka Bauma I podrobka marmuru z Chin reszty polskich miast, miasteczek a ostTNIO NAWET WSI. Chelmno mialo szczesciem, urodzony tam badzior Guderian nie pozwolil go zniiszczyc Niemcom a Ruskim tez sie ostalo. Niemniej to perelka I wyjatek.
                            • przycinek.usa Re: Ale : O to wlasnie dokladnie chodzilo 16.06.16, 06:30
                              "albo gada o swoich problemach nie slucjajac nikogo"

                              Oni zupelnie tego nie rozumieja. Tzn. Polacy z Polski tego nie rozumieja.
                              No ale wez im takie niuanse tlumacz. Tlumacz Aztekowi jak wyglada kolo.

                              "Polska mimo wizulanego dobrobytu stala sie miejscem bardzo ponurym i przygnebiajacym."

                              Dokladnie. Mam taka sama opinie. A oni tego zupelnie nie widza. Przyzwyczaili sie do tej beznadziei. Akceptuja to. Nie dostrzegaja. To jest faktycznie przygnebiajace miejsce.
                              Ludzie popychajacy sie specjalnie w sklepach, wyzywajacy sie w autobusach, strofujacy zony w supermarketach, opryskliwe sprzedawczynie, oszusci siedzacy w firmach, oszusci w przedsiebiorstwach wycieczkowych, smutni i zrezygnowani ludzie na ulicach....
                              To jest III swiat. Tak nie ma nawet w Hiszpanii.

                          • lastboyscout Re: nie poznaje Polakow 15.06.16, 15:25
                            Znakomity wpis. Po prostu znakomity. Przekazujacy duzo wiecej niz niejedna fachowa dyskusja.
                            Dziekuje.
                          • dorota_333 Re: nie poznaje Polakow 15.06.16, 20:09
                            "(...) nasze stosunki układały się niezwykle harmonijnie, daleko bardziej zadowalająco, niż gdyby polegały an wymianie słów."
                            Henry David Thoreau, Walden, s.192 (ostatnio czytam).

                            PS. Czy nie próbowałeś przypadkiem rozmawiać z nimi o polityce? To ostatnio w Polsce grząski temat.
                            • przycinek.usa Re: nie poznaje Polakow 16.06.16, 02:34
                              Nie. Akurat nie. Nie bylo polityki. Faktycznie grzaski temat. To byly glownie gadki o nieruchomosciach, ale tez o kwestiach technicznych w ich firmach. I kursach walut. Ukrainie w jednym przypadku. I sprzedazy, cholera, biznesie i pierdolenie o tym, jak sie nie zaklada spolek. Cos okropnego co za tematy. I wszyscy bez wyjatku chwalili swoje domy. Jakie maja super domy, przy jeziorze, albo lesie, albo cholera wuj jeden wie gdzie. No fajne faktycznie.

                              A cytat ciekawy. Tak. Moze faktycznie lepiej siedziec przy piwie i nie gadac?
                              No ale to jest niedobrze. Jak umieraja wspomnienia - to umiera przeszlosc, a czlowiek bez przeszlosci jest nikim. Traci sie tozsamosc. Mowiac inaczej nie dosc ze czlowiek jest czescia innego systemu, to na dodatek nie ma zadnych wspolnych tematow ze znajomymi. To jest przerwanie historii. Pozostaje tylko wspolny jezyk, ktory na dodatek staje sie niepotrzebny.
                              Mysle tez, ze osoby pozostajace w Polsce zupelnie tego nie rozumieja.

                              Chociaz z drugiej strony rozumiecie chyba to, ze my jestesmy inni jak wy.
                              Wy myslicie inaczej jak my. Macie inne troski i inne galopy. Was to wasze zycie w Polsce pochlania calkowicie. Nie widzicie nic poza nim. A poza nim jest ocean poznan i mozliwosci.
                              Mysle, ze Polacy nie tylko nie widza mozliwosci, a wrecz sa zamknieci we wlasnym wiezieniu wlasnych mysli i ograniczen. Galopuja do czegos, czego nie ma. Bez refleksji, bez zastanowienia. Bez wartosci.

                              Dla tych ludzi w Polsce liczy sie tylko informacja, nowy biznes, forsa i wszystko jest przeliczone na zlotowki, czas spotkania, a klienci dzwonia i przeszkadzaja. Chociaz nie.
                              Jeden kolega wylaczyl telefon. Chwala mu za to. A ja mam w firmie clean up day. Wszystko wywalamy jak leci, bo nie ma miejsca na junk. Ciekawe co by w Polsce powiedzieli na takie marnotrawstwo. Pewnie przeliczyliby mi junk po kursie NBP.

                              W zeszlym roku wywalalem komputery. Potrzebuje ktos komputery? Hmm. W Polsce ktos by zapytal - a ile to bylo warte? Nie? Trzebaby to wszystko omowic na spotkaniu kolezenskim w Polsce. Swietny temat do rozmowy. Ciekawe w ktorej minucie goscie zaczeliby ostentacyjnie ziewac.
                              • przycinek.usa Re: nie poznaje Polakow 16.06.16, 02:40
                                Wroc. Przypomnialem sobie, ze jeszcze jedna osoba zostawila sluzbowa komorke w domu. Zatem koryguje. No ale co z tego, jak zaraz dostalem zakaz dzwonienia na ten drugi numer, he he he. "Nie dzwon na ten numer". He he he. No dobra. OK. Numer w koszu, co mi tam. Cholera niech bedzie. Jaja jak berety. A ja myslalem, ze ludzie sa dziwni tylko u nas. No a najwyrazniej wariaci sa wszedzie. Tego nie wolno, tamtego nie wolno, cholera co jeszcze? Pass...
                              • dorota_333 Re: nie poznaje Polakow 16.06.16, 11:46
                                Spróbuj zrozumieć ludzi, którzy są na zupełnie innym etapie życiowym, niż przedsiębiorca w Ameryce.
                                Są na etapie dorabiania się, po prostu, to nie ich wina, że dopiero od dwudziestu lat żyją we względnej normalności. A - niezależnie od idiotycznej narracji "Polska w ruinie" - w ostatnich latach to dorabianie się mogło mocno przyspieszyć.

                                Dlatego wszyscy, których na to stać, cieszą się z nowego domu nad jeziorem. Co w tym złego? To najprostsze ludzkie marzenia.

                                Przycinku, chciałam Ci zwrócić uwagę, że jest wyrazem uprzejmości (a może i dobrego wychowania), żeby trochę dostosować się do rozmówcy smile Jeżeli spodziewasz się, że ludzie, których znałeś kiedyś już na zawsze pozostaną na tym samym etapie zainteresowań jak X lat temu, kiedy opuszczałeś Polskę, to się po prostu mylisz.

                                A Polska nie jest taka straszna, jak to przedstawiacie. Żyję w miejscu, gdzie przestępczość jest śladowa, a szczytem zuchwałości złodziei jest okradzenie samochodu postawionego samotnie na parkingu w środku lasu. Powiedz coś takiego mieszkańcowi przeciętnego amerykańskiego miasta.

                                Pod pewnymi względami w Polsce żyje się w sposób naprawdę komfortowy - więc jeżeli ktoś nie jest biedny, to ma jakość życia dużo wyższą niż w Europie Zachodniej (nie wiem, czy w Ameryce). Bardzo niska przestępczość, brak zagrożenia terroryzmem, brak problemów etnicznych.

                                W porównaniu z tym, co teraz dzieje się w Europie Zachodniej jesteśmy enklawą spokoju i normalności (mówie o całym kraju, nie o knajpach sopockich wink ).
                                • przycinek.usa Re: nie poznaje Polakow 16.06.16, 16:11
                                  "Spróbuj zrozumieć ludzi, którzy są na zupełnie innym etapie życiowym, niż przedsiębiorca w Ameryce."

                                  To sie troche zagalopowalas. Moze oni jacys chciwi nadmiernie, albo co, bo czesc z nich dysponuje ciezka forsa, nawet jak na Ameryke. To nie jest dorobek, ani inny etap zyciowy. Zimne i bezwzgledne typy.
                                  • dorota_333 Re: nie poznaje Polakow 16.06.16, 20:17
                                    A może Kadi ma rację i relacje z dawnymi kolegami są rzeczywiście mało istotne? Pamiętasz ich pewnie z czasów młodości górnej, chmurnej i durnej (=idealistycznej) - a teraz to już dobrze przystosowani cynicy smile
                                    Nie oczekuj że stare wspomnienia ciągle żyją; w najlepszym przypadku są źródłem ciepła.
                                    • przycinek.usa Re: nie poznaje Polakow 18.06.16, 05:53
                                      Moze. Ja mam jednak troche odmienne odczucie. Tzn. faktycznie to malo istotne, lecz mnie chodzi o to, ze ludzie sie zmienili i nie tylko nic ich nie obchodzi, lecz rowniez zmiana polega na tym, ze oni innych nie lubia. To jest wedlug mnie kluczowa sprawa. Zaslugujaca na odrebny post, a byc moze nawet na osobny watek.

                                      To sa wszystko dorosli, dojrzali ludzie, ktorzy maja cos takiego w sobie, cos odpychajacego, cos, czego nie widac na pierwszy rzut oka, ale jesli zna sie kogos dostatecznie dobrze, to ta zmiana rzuca sie w oczy. To jest cos nabytego, cos nowego, czego nie bylo. To jest cos w spojrzeniu, w sposobie wypowiadania sie - cos, co mozna zinterpretowac "fuck-off" bez wypowiadania tego na glos albo z minimalnych komentarzy.

                                      Tak wiec wydaje mi sie, ze to nie tylko sam cynizm, ale wykalkulowana zlosliwosc, zimne i wykalkulowane zlo. Przejawiajace sie np. roznymi komentarzami, pol-zdaniami, ukierunkowanymi na to, aby komus wejsc na ambicje, albo zniwelowac do poziomu.
                                      Ja nie wiem, czy ci ludzie robia to celowo, ani czy robia to swiadomie, ale ja na to nie zamierzam pozwalac. Jesli oni to robia nieswiadomie - to jeszcze gorzej. Moze to jest jakas forma odgrywania sie personalnego? Kompleksy? Kto to wie?

                                      Ludzie sie zmieniaja, oczywiscie sam tez sie zmienilem. Kazdy sie zmienia.
                                      Z mojego punktu widzenia Polska zmienila sie z centrum zainteresowania na europejskie miejsce geograficzne. I to na dodatek nie na pierwszym miejscu kolejnosci odwiedzania.
                                      Po prostu nie bede tam jezdzil, bo po co? Zeby sie bardziej zludzen pozbyc?
                        • przycinek.usa off topic 15.06.16, 06:47
                          A w ogole - to byla tylko taka dygresja, bo ten artykul wzbudzil wspomnienia i chcialem zwrocic uwage, ze zmiany dotycza wszystkich, mlodych i starych. A ja pamietam dobrze obozy. To jest dobry artykul. Cholera, czasy sie zmieniaja na gorsze. Nie ma juz tych starych czasow. Czasy gina bezpowrotnie, kiedy gina nawet wspomniania.
                          • byly-kadi Odlacz sie emocjonalnie ... a tematy Ci juz podaje 16.06.16, 14:59
                            Co Cie ci polscy koledzy tak naprawde obchodza w sumie? Zbyt osobiscie a rowneiz iemocjonalnie podchdzisz do tego chyba . tych znajomosci z kolegami etc. Przeciez mozna sie zdrowo posmiac z innych ogolnopolskich polskich rzeczy albo ponabijac z ogolnopolskich przywar : )

                            Chesz dobre i celne tematy do rozmowy z kolegami z PL? No to Ci zaraz podrzuce??
                            Powiedzmy : Zagaj o zdrowie. Zeby nie bylo, ze od razu o dupe pytasz, to zapytaj takconfused Widze, ze masz wspaniale efekty swej pracy ale tez duzo pracujesz , jak tam zdrowie? O kolononskopii pamietales? O innej profilaktyce?? Od razu karpia palna , bo ten narod ma wrodzone nagminne zaniedbywanie jakiejkolwiek wizji przyszlosci podlane beztroska glupota. Do przeszlosci teraz doszla i przyszlosc. Malo kto robi kolo, mamografie, jakakolwiek profilaktyke.ja nie znam NIKOGO a parenascie osob podpytywalem. Babiszony nie robia mamografii, zapomnij. Tzn robia, ale wtedy jak maja stage 4,5 a wtedy to sie dobiera juz kolor trumny a nie robi kolonoskopie. Nie wiem czy to w samych ludziacjh jest, czy tak samo glupi ubezpieczyciele nie chca placic za prifilaktyke, zakldadajac ze zaplaca za opieke paliatywna jakby co ?
                            Zreszta to dotyczy poskich ludzi na calym swiecie, taka wrodzona, kretynska beztroska do czasu. W zeszlym roku jak sie 4 osoby z NY rozwalily w Vermont, to na pogrzeb I leczenie jednej ocalalej osoby zrzucala sie Polonia. Samochod za 120 K a NIKT nie mial ZADENRGO ubezpieczenia. Zdrowotnego, life, nawet auto nie bylo ubezpieczone(!). Pare miesiecy temu, siostrze podeslalem forme z mojego oplaconego przez pracodawce zreszta na 500 K insurance , to dzwonila w panicesmile o co chodzi : ) ???? Zmienil sie ubezpieczyciel I trza bylo beneficiary od nowa wypelnic) .
                            Czy ja umieram? I od razu: nie przysylaj mi tu tego , dbaj o siebie I nie zwaracaj glowy. Rodzona siostra a tak glupia. Po kim to?
                            Dalej mamy wizy. Zawsze chwyta temacik: Rzucasz tak: Sluchajcie, tu wizualnie macie lepeij niz tacy Niemcy a na pewno Grecy, co to jest z tymi wizami do USA? Slabo sie staa wasz rzad czy co? Chialbym w Kalifornii zlot klasowy zrobic ale ludziom sie niec hce po te wizy aplkowac ? To zawsze kluje. Zaraz zaczna bulgotac, ze nie potrzebuja do Ameryki, Ameryke w Polsce maja a na zakupy jada do Londynu. Ale na pewno sie zagulgoca.
                            Trzeci temat- zagaj, jak oni to widza za 10 lat. Utrzyma sie tempo? Kumasz? Polska gospodarka jako calosc jest jednak uslugowo- wtorna. Jak pierdyknie gdzies, o co sie stanie z firma Damiana I Sebastiana, ktorzy 100% produkcji dzis sla do Niemiec I kosza te kase ? A ci, co handluja chinskim chlamem- zagaj co bedzie jak pierdyknie w Chinach. Polacy kompletnie nie maja pomyslu na ZADNA sytuacje kryzysowa, ktora mzoe zaistniec wprzyszlosci, Nikt, nigdy o tym tam nei mysli.
                            Punkt 4- zarzuc temat ?piwa. ?Co jest panowie, swietnie sie macie tu w Polsce ciagle saczycie ken urynat z Zywca czy Lecha??. Zaraz zaglgoca?.piwo ich boli. Wprawdzie sa juz male browary juz, ale zapewniem Cie, ze tego tez sie nie da pic. Podobnie jak piwska pedzonego w knajpach. URYNAT ! W 3 tygonie trafilem na jeden ?pitny? IPA, reszta to swinstwo nie do konsumpcji. Jesli sie nie za bardzo na tym znasz, to Ci podrzuce material : ) I tak nie beda wiedzieli o czym mowisz.
                            Rada: Nastepnym razem jedz do PL w grudniu. A nie w maju. Taniutko, ciemniutko juz o 3.30, na Wybrzezu nie bedzie Sebastianow I Damianow w ich suwach BMW za pol miliona zlociszy. W malych miasteczkach polecanych przez Dorote zas zima jest tak,ze od razu mozna sobie w leb pierdolnac.
                            Aha- zabierz kalosze. W Polsce piekna infrastruktura jest tylko NAD powierzchnia ziemi, o to co POD ziemia nikt nie dba, bo tego przeciez nie widac. Wiec oni brodza w brudnej brei, poki to samo gdzies nie splynie albo tego nie rozdepca do konca butami. Nie ma systemow odprowadzania tego swinstwa jak chocby w dziadowskim NYC?.
                            Maj wyrabia w nas falszywa wizje Polski. Ptaszki cwiergoca, pasikoniki sie masturbuja w trawie, slonce swieci do 21.00 . A to tylko 4-6 tygodni tak jest. Pozniej we wrzesniu jeszcze troche beda pogody mieli I koniec, kicha juz. Lto upaly I wilgoc ( pomalu robi sie jak tu). A klime malo kto ma. W Trojmiescie latem w ogole jest nie do wytrzymania, nabudowali tego wielopietrowego chlamu tyle, ze chyba to zmienilo klimat ? Nie wieje od Zatoki , wydmy zabudowali I poniszczyli, a reszta oblozyli kostka bauma I wyasfaltowali.
                            • dorota_333 Re: Odlacz sie emocjonalnie ... a tematy Ci juz p 16.06.16, 15:28
                              Świetny tekst smile
                              Jakbyś jednak chciał trochę swoich gospodarzy podbudować, to wspomnij im o młodym amerykańskim Afgańczyku, który odkrywa, że jest gejem i tak go to buzuje, że idzie do klubu rozwalić 50 osób. U nas niemożliwe do wykonania: i Afgańczyków i klubów gejowskich mniej, a broń mają tylko myśliwi.

                              > W malych miasteczkach polecanych przez Dorote zas zima jest tak,ze od razu
                              > mozna sobie w leb pierdolnac.
                              Dlatego siedzimy w saunie (najpierw trzeba drew narąbać i odechciewa się p... w łeb) i chlamy na umór. Naród jakoś sobie radzi z brakiem wielkoświatowej rozrywki.
                              • byly-kadi >Zem zpomnial ? 16.06.16, 15:38
                                dorota_333 napisała:

                                > Świetny tekst smile



                                Mialem Przycinkowi doradzic adopcje kota dla odwrocenia uwagi od malo istotnych relacji z kolegami z Polski oraz wlasnie zakup pistoletu, wzglednie . Koledzy z Polski jesli maja, to nieliczni. Trzeba byc ?mysliwym?, zdawac egzaminy I ugolnie mozna sie ujebac. A tak przyjemnie jest isc sobie po lesie czujac na kostce ciezar ukrytego pod nogawka .357.
                                • dorota_333 Re: >Zem zpomnial ? 16.06.16, 15:48
                                  Widzisz, dlatego u nas tak spokojnie się żyje, że jadąc do lasu na poziomki, jagody, maliny, jeżyny czy grzyby (wszystko mam w odległości kilkunastu minut jazdy samochodem i dobrego spaceru) nie zastanawiasz się, czy spotkasz tam miłośnika kotów.
                                  Który przyjemnie czuje na kostce ciężar czegoś ukrytego pod nogawką.

                                  To taki bonus.
                                  • byly-kadi jak to mawiamy w Ameryce : 16.06.16, 16:05
                                    Enjoy while it lasts.
                                    Dorasta wam wlasnie calkiem zdrowo pokolenie domoroslych pierdolnietych
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20248206,14-latek-brutalnie-skatowal-mlodsza-kolezanke-przestal.html#BoxNewsLink

                                    dorota_333 napisała:

                                    > Widzisz, dlatego u nas tak spokojnie się żyje, że jadąc do lasu na poziomki, ja
                                    > gody, maliny, jeżyny czy grzyby (wszystko mam w odległości kilkunastu minut jaz
                                    > dy samochodem i dobrego spaceru) nie zastanawiasz się, czy spotkasz tam miłośni
                                    > ka kotów.
                                    > Który przyjemnie czuje na kostce ciężar czegoś ukrytego pod nogawką.
                                    >
                                    > To taki bonus.
                                    • viper39 Re: jak to mawiamy w Ameryce : 17.06.16, 21:30
                                      kadi,

                                      mysle ze w tym wlasnie temacie powinno byc:
                                      ***** dlaczego bede glosowal na Trumpa
                                      1. bo wole aby nie bylo ograniczen dla konstytucji
                                      2. bo broni mojego prawa do posiadania broni
                                      3. bo chce obnizyc podatki
                                      4. bo chce "uregulowac" status musulmanow w USA a w szczegolnosci tych nowych oszolomow co chca sie tutaj dostac
                                      5. bo uszczelni granice, szczegolnie te w Mexykiem przez ktora to nie tylko przemycani sa ludzie ale i tez narkowytki, itd...
                                      6. bo w koncu pomysli o naszej gospodarce jak biznesmen, i zacznie ograniczac import a zwiekszac export, a to znaczy tutaj produkowac... a to znaczy ze byc moze nie bedzie sie oplacalo firmom wyprowadzac z USA...
                                      7. bo obnizy podatki korporacjom.... teraz USA ma jeden z najwyzszych podatkow korporacyjnych na swiecie... dlatego przegrywany konkurencje np z Irlandia gdzie przeniosly sie google, intele, microsofty....itd...
                                      8. bo mam nadzieje ze zrobi w koncu jakis pozadek z mediami ktore tu zrobily sie bardzo europejskie... znaczy klamia jak z nut lewackie bydlaki
                                      9. bo mam juz dosc politycznej poprawnosci ... a on jest bardzo politycznie nie poprawny i mowi to co wiekszosc ma na mysli...
                                      10. bo mam dosc dyktatury mniejszosci.... dlaczego to ja mam zawsze sie dostosowac do innych a inni maja w d--pie "moje wartosci"
                                      11. bo USA powinno miec granice... i jesli trzeba ten mur wybodowac... to czas zamawiac cement i stal...
                                      12.... bo mam jeszcze wiele powodow...
                                      • byly-kadi A jak wstawisz "Nie" na poczatek tych punktow 17.06.16, 21:39
                                        To bedziesz mial wszedzie powod, dla ktorego NIE bede glosowal na malpe Clinton ....
                                        Bo malpa Clinton nie zrobi NIC w zadnycm z tym punktow.
                                        • przycinek.usa Re: A jak wstawisz "Nie" na poczatek tych punktow 18.06.16, 05:35
                                          dokladnie
    • bieda_inwestor Kadi, a ten Trump... 15.06.16, 08:32
      ...to nie za bardzo sie z Rosjanami i ich sluzbami kumpluje? Powaznie pytam, bo tu rozne informacje chodza, jak np ta:
      wiadomosci.onet.pl/swiat/politico-donald-trump-i-jego-zwiazki-z-rosja/rq93yr
      i ta:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20240938,usa-kampania-z-rosyjskimi-hakerami-w-tle-wykradli-dane-dotyczace.html
      i potem sie czlowiek zastanawia, bo rzadko kiedy to co dobre dla Rosji jest dobre dla Polski.
      Bo nawet jesli Rosjanie go nie kontroluja a graja tylko na rozpierduche i zamet w USA, tak zeby USA zajely sie soba i nie mialy glowy do np. Ukrainy, to i tak troche strach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka