Dodaj do ulubionych

3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata

23.05.16, 13:19
Najnowsza lektura lewicowego przeglądu poraza. Oto prawdziwe dokonania 3.RP! Zlikwidowano 1675 dużych zakładów przemysłowych w Polsce czyli 1/3 całego przemysłu w Polsce. Oto co spowodowało po 1989 roku powszechna biedę w latach 90tych wieku a pózniej masowa emigracje młodych za chlebem ponad 2,5 mln lmlodych ludzi. Oto dlaczego platformówka przegrałeś ostatnie wybory w 2015 roku
Obserwuj wątek
    • 0szolomm-z-radia-maryja Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 23.05.16, 18:25
      Zlikwidowano 1675 dużych zakładów pracy który każdy z nich zatrudniał min 1000 osob
      • 0szolomm-z-radia-maryja Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 02.06.16, 13:17
        i cisza.. znamienne to..
        • kurt76 Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 02.06.16, 22:01
          15.03.2015 wklejalem:
          Dobry tekst ilustrujący na chłodno sekwencje wydarzeń w trakcie aplikacji tzw. planu Balcerowicza.

          forsal.pl/artykuly/857379,hekatomba-roku-1990-zobacz-jaka-ofiare-poniosla-polska-w-imie-wprowadzania-wolnego-rynku.html
          • zimna-wodka Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 00:56
            @ kurt (oszołom proszony o nieczytanie - to nie dla niego0.
            Przyznaję, że lubię p. Wosia. Ale ten artykuł mu nie wyszedł. Rzecz jest prosta - jeszcze żyją ludzie , którzy pamiętają ten okres. I rewelacje p. Wosia nie bardzo do tych wspomnień pasują. Np. ja pamiętam.
            To specjalnie dla kurta wrzucę garść wspomnień.
            Jest przełom roku 88 i 89. jestem głownym księgowym w przedsiębiorstwie państwowym. Przy okazji (albo przede wszystkim) robię za kogoś, kto dzisiaj nazwany byłby dyrektorem finansowym.
            I dzieje się tak:
            1) wchodzi ustawa Wilczka - o swobodzie działalności gospodarczej. Ludek rzuca się do zakładania firm a notariusze zbijają fortuny.
            2) diametralnie zmienia się system zarządzania przedsiębiorstwami państwowymi. Znikają wytyczne, okólniki i inne "listy duszpasterskie" a wchodzi namiastka ekonomii. W szczególności:
            - zostają uwolnione ceny (zostaje kilkanaście, może kilkadziesiąt pozycji cen urzędowych i regulowanych)
            - znika fetysz planowania i przekraczania planów (szczególnie planów rzeczowych). Przedsiębiorstwo ma być rozliczane z zysku.
            - dynamika plac jest nadal ograniczona. Ale ogranicza ją wyłącznie dynamika zysku
            - kadra kierownicza przedsiębiorstwa może być premiowana (kwartalnie) w zależności od osiągniętego zysku (sam się na to załapałem)
            No to jaki może być najprostszy ruch - przy skrajnie niezrównoważonym rynku z ogromna przewagą popytu? Ceny w górę!!!!!!
            W praktyce wyglądało to tak:
            Do roboty chodzę piechotą bo mam blisko. Po drodze mijam sklep spożywczy z szyldem, że jest nabiałowy. Sprawdzam i zapamiętuję ceny chleba (zawsze jest) i białego sera (też zawsze jest). Moje przedsiębiorstwo nie ma nic wspólnego z branżą spożywczą ale co z tego.Jak ceny się zmieniają walę do dyrektora i wychodzi taki dialog:
            Ja: słuchaj, podnosimy ceny
            On: znowu??????
            Ja: jakie znowu - już prawie dwa tygodnie nie podnosiliśmy.
            On: A o ile?
            Ja: o 20%.
            On: A dlaczego o 20%?
            Ja: Jak nie chcesz to możemy o 30.
            On: A nie wypierdolą nas?
            Ja: Nie wiem. Ale jak tego nie zrobimy to na pewno nas wypierdolą - za rozłożenie firmy.
            On: A nie będziemy siedzieć?
            Ja: A tego to ci nie mogę obiecać....
            On: A to rób jak chcesz....
            Drobne wyjaśnienie. Obawy co do odsiadki czy wypierdolenia nie były takie idiotyczne. Lata minione wskazywały, że waaaadza nie toleruje samodzielności. Masz wykonać co karzemy, albo.... Niby to się zmieniło ale nikt nie mógł mieć pewności, że waaadza następnego dnia nie zmieni zdania.
            No i podnosimy ceny. Najpierw co miesiąc, potem co dwa tygodnie, w końcu co tydzień. Równolegle podnosimy płace. Latem 1989 roku już robię wypłaty co tydzień. Cztery w miesiącu. I cztery razy w miesiącu podnoszę pensje. Owszem - niby jest mechanizm ograniczający ale przy dużej dynamice cen on nie działa. Za to działa mechanizm naliczania mojej (i dyrektora) premii. Jestem z niego bardzo zadowolony.
            W skali całej gospodarki inflacja narasta jak cholera. Początek roku był jeszcze niezły, bo większość dyrektorów bała się samodzielności i nie robiła nic. Ale stopniowo załogi zmuszały ich do działania.
            Rekordowy jest październik 1989 roku. W ciągu jednego miesiąca ceny rosną o ponad 80%. To dane oficjalne. Ale odczuwalna jest większa dynamika.
            Pod koniec października Balcerowicz pęka. Wchodzi nowa gilotyna płacowa. Bazą są wynagrodzenia wypłacone we wrześniu. Potem mogą one rosnąć w tempie takim jak inflacja , tyle że skorygowanym współczynnikiem. Ten współczynnik jest mniejszy od 1 (wynosił chyba 0,8 albo 0,6). Za przekroczenie - karny podatek. Za małe przekroczenie - stawka 500%, za większe 700%.
            A podstawą jest kwota przekroczenia + ZUS od tej kwoty (chyba 43%).
            No na takie figle to już nikogo nie stać.
            I to jest pierwszy przytyk do p. Wosia. Bo spadek płac realnych to nie jakiś efekt uboczny działań Balcerowicza tylko główny punkt jego programu.
            I równocześnie pytanie - jak nie takie działania to co? Bo mamy rozpędzającą się inflacyjną spiralę
            cen i płac i to w podręcznikowym wydaniu. Na zdrowy rozum trzeba blokować albo płace albo ceny - innego wyjścia nie ma. Ceny już blokowaliśmy - z wiadomym skutkiem.
            • zimna-wodka Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 01:19
              c.d.
              Oczywiście takie blokowanie płac (w formie blokady całego funduszu płac) ma swoje skutki. Sam to odczuwałem. Bo dzieki radosnej twórczości naściągałem do firmy od cholery kasy, wymieniłem park maszynowy, trochę zainwestowałem w znajomości i kontakty... Miałem nowoczesne maszyny, materiał, pełen portfel zamówień i.... nie moglem zatrudnić ludzi do tych maszyn. A same jakoś nie chciały pracować. Co gorsza, tych ludzi co miałem zaczęli mi wyciągać prywaciarze. Niechętnie odchodzili od nowoczesnego, wypasionego sprzętu i stawali przy złomie powiązanym sznurkiem (w owych czasach tylko tym dysponował sektor prywatny) ale jak dostali dwa razy wyższe wynagrodzenie....
              I to była jedna z przyczyn upadku wielu zakładów państwowych. Były i inne. W branżach, gdzie sektor prywatny nie wszedł - choćby ze względu na barierę wejścia (np. produkcja elektroniki) co bardziej przedsiębiorczy odchodzili i stawali przy polówkach. Po paru latach taki inżynier stojący przy polówce i handlujący badziewiem przestawał być inżynierem a i polówki wyszły z mody. I zaczął się problem.
              Przechodząc do bezrobocia. Rewolucja z przelomu lat 88/99 zakładała wzrost bezrobocia jako wynik walki o zysk i optymalizacji kosztów (serio - tak było) i przygotowała pewne mechanizmy, które wywołały entuzjazm u części naszego wspaniałego narodu. Bo znikła znienawidzona ustawa "o osobach uporczywie uchylających się od pracy", państwo przestało gonić do roboty a nawet zaczęło płacić za nicnierobienie. Pamiętam, że sam nie mogłem opędzić się od bezrobotnych (a raczej kandydatów na bezrobotnych). Przyłazili masowo - ale nie po robotę tylko po pieczątkę. Mieli przygotowane pisemka, że firma ich nie chce zatrudnić i prosili o podpis i stempel. Odpowiednia ilość takich stempli przekładała się na całkiem atrakcyjny zasiłek. Niektórzy chcieli nawet płacić za taką usługę...
              Żeby było jasne - to obraz z Warszawy. Na pewno nie oddaje dramatu jaki miał miejsce np. na postpegeerowskich wsiach. Ale jednak jest to kawałek ówczesnej rzeczywistości.
              • kurt76 Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 10:47
                Ja to wszystko wiem.
                Wystarczyla selektywna ochrona powiedzmy kilkuset przedsiebiorstw w skali kraju.
                Tych ktore mialy perspektywiczna technologie.
                Inzynier w pare miesiecy mogl opanowac najnowoczesniejsze narzedzia.
                Chodzi o rozwalenie zespolow i calej spuscizny naukowej.
                Mielismy w szufladach, badz w produkcji (szczatkowej) sporo hi-techu.
                Problemem byly braki materialowe i jakosc spowodowane zadawnionym brakiem twardej waluty i COCOM-em.
                Dam ci taki malutki przyklad ELWRO Wroclaw: juz w 1985 roku rozpoczelo produkcje klona ZX spectrum totalnego hitu rynkowego na zachodzie (rozpoczecie prod 1983), klona udoskonolonego o zaawansowane rozwiazania sieciowe (edukacja).
                I teraz przedloz to na dzisiejsza sytuacje, ktos w Polsce samodzielnie 2 lata po swiatowej premierze wypuszcza ulepszonego IPhona 5, nie ma ograniczen typu COCOM.... kosmos!!!!!

                A takich przykladow sa setki.
                I nie zajmujmy sie jakimis spoldzielniami inwalidow, etc.
                Powtarzam chodzilo o stworzenie przemyslowej "arki noego", ktora miala w bliskiej przyszlosci zaczac komercjalizowac rodzynki R&D PRLu.
                Teraz rozumiesz?
                • der-chef Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 15:54
                  Panowie, oboje napisaliście prawdę,tylko kto wam uwierzy poza mną. Rynek elektroniki w tym czasie wykończyli sami Polacy kupując śmieci sprowadzone z mexico placu z Wiednia.Akurat to znam bo serwisowałem sprzęt elektroniczny w tamtych czasach.Ludzie kupowali kartonowe pudełka z odbiornikiem typu "Koliber" w środku a nasz bardzo dobrej jakości sprzęt leżał na półkach, no ale tamto mrugało na kolorowo.
                  • zimna-wodka Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 16:37
                    Z elektroniką to było ciut inaczej. Bodajże w 1990 roku była zmiana w przepisach celnych, coś zostało anulowane a coś wprowadzone. Szczegółów nie pamiętam.
                    Ale pamiętam, że zostało anulowane wcześniej niż zostało wprowadzone i wyszła 3-dniowa dziura w przepisach. Przez trzy dni nie było ceł na elektronikę. Ot taki drobiazg.
                    Ale Polacy to zmyślny naród to uwielbiają czytać ustawy i inne takie i wyczytali. Efekt był taki, że w hurtowniach Hamburga zabrakło towaru a kolejka tirów zaczęła ustawiać się na granicy już na tydzień przed dniem X.
                    Faktycznie - wpłynęło tego od cholery. Przez 10 lat obijało się toto po bazarach. Badziewie było okrutne ale faktycznie błyszczące i migające. Nasz produkcja owszem, była jakościowo lepsza ale cały czas skażona siermiężnym wzornictwem. I przegrała z chłamem.
                    A z nią i cała elektronika.
                    • der-chef Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 16:57
                      Nasz produkcja owszem, była jakościowo lepsza ale cały czas skażona siermiężnym wzornictwem. I przegrała z chłamem.
                      A z nią i cała elektronika.

                      Pozwolę się nie zgodzić z tą siermiężnością. Byłem coś około roku 1987 w Diorze, kierownik działu zbytu pokazał mi ich najnowsze radiomagnetofony samochodowe,techniką i nowoczesnością przebijały to co było wtedy na rynku o co najmniej 10 lat, taki sprzęt zobaczyłem w sklepach dopiero po 5 latach firmy Pioneer. Czy nasze Radmory były złe albo Kasprzaki? Sprzęt Kasprzaka gra u mnie do dnia dzisiejszego.
                      • wtop.ek Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 19:09
                        Hmmm....pamiętam koniec lat 80-tych i te zaawansowane diorowskie odtwarzacze CD, walkmany i trinitrony. Podbijały cały świat, a Japończycy, kradli technologię.

                        Produkcja szla pełną parą, a sklepy było zawalone asortymentem.

                        A ja głupi kupiłem decka Nakamichi i odtwarzacz Technicsa błyskające światełkami.
                        • 0szolomm-z-radia-maryja Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 06.06.16, 11:08
                          zakłady były zacofane ale były wystarczyło je zmodernizować a nie bezmyślnie likwidować. Wezmy sobie przemysł samochodowy- Czesi nie pozwolili zniszczyć sobie Skody a Rumuni Dacii a my gdzie mamy poloneza? dawno go już rdza historii żżarła
                      • zimna-wodka Re: 3.RP gpspodarczym osłem Europy i świata 03.06.16, 21:03
                        Oj, była siermiężność. Mówię o tym co było w sklepach. A i technicznie do Du*y. Owszem, to co wjechało w 1990 roku było jeszcze dużo gorsze.
                        Ale masz też rację - bo była i jakość. Piszę pozornie dwie sprzeczne rzeczy. Ale to co było dostępne nie było porównywalne z tym co było konstruowane.
                        Radmor był OK. Tylko czy ktoś widział w sklepie Radmora? Był taki magnetofon - nazywał się Koncert. Prawie profesjonalny sprzęt - faktycznie wyższa półka. Ale w sklepach mialeś Kasprzaka z serii ZK (czyli Grundig z lat 30) albo Thompson z lat 50. Potem pojawiła się Dama Pik - dobra konstrukcja ale zawodna (chyba był problem z jakością części.)
                        Był gramofon Daniel (nawet miałem - bo znajomek potrzebował na gorzałę)
                        A propos części. Kręciłem się blisko Tewy. Było tak , że wojsko chciało kupić 10 tyś tranzystorów. Tyle co kot napłakał. Ale musiały trzymać parametry z wysoką dokładnością. Tewa próbowała to zrobić przez rok i nie dała rady - wojsko kupiło w Japonii.
                        Do dzisiaj nie wiem czemu tak było. Bo faktycznie - były dobre konstrukcje. Ale do sklepów nie trafiały - trafiał przestarzały chłam.
                        A w sumie żal mi polskiej elektroniki. Uważam, że można było to utrzymać i rozwijać. A wyszło co wyszło. Na miejscu Tewy i Unimy stoi zagłębie biurowców zwane Mordorem. Tyż piknie.
    • byly-kadi 1. Kto to lewica?. 2. I bardzo dobrze 03.06.16, 11:34
      0szolomm-z-radia-maryja napisał:

      > Najnowsza lektura lewicowego przeglądu poraza.

      Kto to ta lewica? Juz sie kompletni zagubilem teraz. T
      Media swoje narod swoje.
      PO-to byli rozowi, lewica czy konserwa? ( chyba nie)
      Teraz na PiS slysze obelge lewica. Ale czy lewica chodzi do koscila i karze smiercia za uzycie kondoma ?
      A moze to mix, lewico- prawica ? Jak komu na reke ?


      Oto prawdziwe dokonania 3.RP! Zl
      > ikwidowano 1675 dużych zakładów przemysłowych w Polsce czyli 1/3 całego przemys
      > łu w Polsce. Oto co spowodowało po 1989 roku powszechna biedę w latach 90tych w
      > ieku a pózniej masowa emigracje młodych za chlebem ponad 2,5 mln lmlodych ludzi
      > . Oto dlaczego platformówka przegrałeś ostatnie wybory w 2015 roku

      To dobrze ze nie ma fabryk a przynajmniej przemyslu. Przemysl niszczy srodowicko. Niech glupsi produkuja. Wizualnie to Polska sobie niezle radzi, ludzi zadowoleni, jezdza autami lepszymi niz w USA , ubrani ostatnio jak laleczki i nosz na glowach mezczyzn idotyczne kiteczki pokazujace swojski luz i nieliczenie sie w koncu z tym, co inni pomysla.
      Po Trojmiescie od razu widac ze tam sie przwala(?) ogromna kasa, buduje sie na potege nie wiadomo czego, moze chociaz wiadomo po co niekiedy a nie tylko zeby kaske wydac.
      Ludzie natomast wydaja kase jak oszalali, pij,a tancza, pierdola i muzyka gra jak nigdy wczesniej. Hotele w Spoocie po 700- 800 za noc a dlugi weekend zabukowany ol roku naprzod. NA towarzyski mecz zjechalo sie z calej Polski tysiace luda, pewnie by nie bylo bezpiecznie po meczu, na szczescie polskie gwiazy na fotbolowym firnamencie przegraly z 3 liga Holandii.
      Co u kuwy mamy jest? Znowu pewnie marudzicie bez powodu.
      • 0szolomm-z-radia-maryja Re: 1. Kto to lewica?. 2. I bardzo dobrze 06.06.16, 11:10
        dobrze że nie ma fabryk? powiedz to milionom tych którzy wyjechali za chlebem po 89 a zawłaszcza po 2004 roku. Zniszczono tez szkolnictwo zawodowe a teraz pracodawcy nie mogą znaleźć odp fachowców
        • byly-kadi Pierdolisz 06.06.16, 12:29
          0szolomm-z-radia-maryja napisał:

          > dobrze że nie ma fabryk? powiedz to milionom tych którzy wyjechali za chlebem p
          > o 89 a zawłaszcza po 2004 roku.

          Nikt za zadnym chlebem nie wyjechal, tylko za domkiem albo mieszkaniem. Mieszkanie musi byz w szklaku od dewelopera a dom miec minimum 300 m kw.
          Zniszczono tez szkolnictwo zawodowe a teraz pra
          > codawcy nie mogą znaleźć odp fachowców

          To akurat prawda, skoro latwiej zrobic magistra niz zostac zegarmistrzem albo piekarzem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka