dorota_333
13.11.17, 10:35
...czyli współdziałanie polskiej policji z faszystami.
Dzień Niepodległości znowu upłynął w Warszawie pod znakiem demonstracji nacjonalistów (uprzywilejowanej, o charakterze "cyklicznym"). Policja pomagała im pozbyć się kontrdemonstrantów i nieporadnie się potem ze swojej brutalności tłumaczyła:
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,siadaj-kulson-czy-siadaj-k-wo-policja-w-sprawie-interwencji,246065.html
Nieoceniony minister Błaszczak starał się też ze wszystkich sił nie widzieć rasizmu w hasłach rasistowskich:
"Szef MSWiA na konferencji prasowej został zapytany o ocenę haseł znajdujących się na transparentach uczestników Marszu Niepodległości.
Dziennikarz zadający pytanie wymienił m.in. transparenty z napisem: "Biała Europa", "Wszyscy różni, wszyscy biali", które - jego zdaniem - można uznać za rasistowskie.
- Proszę nie ulegać takim skojarzeniom jednoznacznym - odpowiedział Błaszczak. Przyznał jednocześnie, że nie widział tych transparentów, jednak ważne jest, "żeby wszystkiego nie przyrównywać do tezy i nie przyporządkowywać temu zdarzeń i zjawisk"."
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-11-11/blaszczak-swieto-niepodleglosci-przebiegalo-w-bardzo-dobrej-atmosferze-bylo-bezpiecznie/
Fraza "proszę nie ulegać jednoznacznym skojarzeniom" jest tak memotwórcza, że każdy sobie tutaj jakiś obrazek sam dopowie, więc nie będę się pastwić nad biednym Błaszczakiem.
Brunatnieje nam kraj. PiS hoduje sobie bojówki. I właściwie nie warto już o tym pisać - tylko mocne zdziwienie mnie ogarnia: jak miasto, w którym faszyści wymordowali w 44. roku 200 tysięcy cywili może pozwolić na takie celebry. Bo to "nasi" faszyści?
No, to siadaj, Kulson. Zabawa dopiero się zaczyna.