Dodaj do ulubionych

Vangelis, Chariots of Fire

      • zimna-wodka Re: Vangelis, Chariots of Fire 20.05.22, 15:34
        Oooooooooooooooo! Znasz "666" ! Szacun.

        Ps. To było Dziecko Afrodyty.
    • sendivigius Re: Vangelis, Chariots of Fire 20.05.22, 20:30
      dorota_333 napisała:

      A to moj favoryt - zawsze urzekala mnie ta amerykanska "lyrics". Krotko prosto i na temat:

      He had to check her story right away-he dead
      Sam Spade his buddy Archer first to go he got it-he dead
      She spelt it out, how could they know the 'Fatman' got it -he dead
      Her sister didn't really live at all-confusion-he dead



      youtu.be/4YjhWbzoMYg
      • zimna-wodka Re: Vangelis, Chariots of Fire 21.05.22, 00:06
        Każdy z prawdziwych wielbicieli talentu Vangelisa powinien znać to:
        www.youtube.com/watch?v=4ra2xYKdP8w

        To też z tej "666" którą cytował LBS. Oryginalny tytuł to nie Infinity tylko poziomo napisana ósemka.

        Strasznie jestem ciekaw opinii doroty. I czy dosłuchała do końca.
        • lastboyscout Re: Vangelis, Chariots of Fire 21.05.22, 02:12
          Przyznam, ze to juz bylo po za moim zasiegiem ale pewnie powroce bo do takich rzeczy trzeba przebijac sie wiecej razy.


          Strasznie jestem ciekaw opinii doroty. I czy dosłuchała do końca.


          Wnioskuje, ze zawnioskuje o usuniecie tego watku jako niezgodnego z jedyna sluszna linia jej partii na tym forum wink


          A niech tam, zanim baba nas poczestuje jadem podsune swoje obecne ciasteczko:


          25 minuta (w miare glosno i tylko na dobrym sprzecie!):






          ale wcale nie chodzi mi o "Psy", nawet nie o swietnego Stanke ale o requiem w tym dokladnie wykonaniu (jest tylko na tej plycie).

          Przy niczym bardziej nie poczulem smaku przemijania i tego oddechu smierci ...
          (zreszta we wczesnym Vangelisie tez byl tego slad)
          • zimna-wodka Re: Vangelis, Chariots of Fire 21.05.22, 13:27
            lastboyscout napisał:


            > 25 minuta (w miare glosno i tylko na dobrym sprzecie!):

            Dzięki za przypomnienie. Psy oglądałem wiele razy ale muzyka była jakby z boku.

            O dziecko Rosemary (słynna kołysanka) nie pytam bo zbyt znany klasyk żeby nie znać.

            Ale odwzajemnię się innym ciasteczkiem:

            forum.gazeta.pl/forum/s,17007,173615320,173618932.html?rep=2&from=12
    • snajper55 Re: Vangelis, Chariots of Fire 21.05.22, 03:27
      Vangelis - jeden z największych. Tu w duecie z inną gwiazdą.




      S.
    • dorota_333 Ładna dyskusja o muzyce się wywiązała 21.05.22, 14:49
      ...do posłuchania na przyszłość.

      Niestety, Vangelisa znałam tylko (!) z Rydwanów Ognia (film widziałam zresztą gdzieś po połowie lat 90-tych). Po prostu to były klimaty starszaków z mojego przedszkola, o których nie wiedziałam wink

      Opinii swojej nie jestem w stanie przedstawić, sorry. Mam jakąś blokadę na słuchanie muzyki. Co innego konkurs wiadomo jaki, bo chłonę atmosferę auli koncertowej (której mi brakuje), zresztą Chopin jest jakby naturalny dla mnie. Innej jakoś nie mogę za długo. No, serio. Nie mam pojęcia dlaczego; był taki czas, kiedy budziłam się za pomocą Resurrezione Haendla.

      Ale przyda się kiedyś, dziękuję.

      • przycinek.usa Conquest of Paradise 21.05.22, 17:11
        o tak?

        W 1992 kupilem sobie plyte Vangelisa "1492 Conquest of Paradise". To jedna z moich ulubionych plyt. Ta plyta robi szczegolne wrazenie w czasie sluchania glosnikami 1000W. Nadaje sie swietnie zarowno do domu, jak i do auta. Bardzo poruszajaca plyta i wprowadza znaczny poziom niepokoju.Tyle, ze sporo osob nie rozumie tych emocji i sie boja. Spotkalem sie z opiniami, ze nie moga tego sluchac wlasnie z tego powodu.
        • dorota_333 Re: Conquest of Paradise 21.05.22, 20:04
          Możesz być blisko prawdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka