sendivigius
18.06.23, 22:24
Ah, Towarzysz Stalin by sie uśmiał.
Poczytajcie:
wyborcza.biz/biznes/7,147582,29865801,za-kilka-miesiecy-nie-bedzie-mozna-zaplacic-gotowka-w-sklepie.html
- Santander zablokował mi wszystkie środki do życia, bo kolega zwrócił mi za paliwo - skarży się Mirek i na potwierdzenie, że nie może się zalogować do systemu banku, pokazuje zrzut ekranu. Mirek jeździ ze znajomymi do pracy do Szwajcarii. Zrzucają się na paliwo lub auto z wynajmu. On jest skarbnikiem.
- W piątek 2.06. podsumowałem wydatki i jeden z kolegów przelał mi na konto 288 CHF [1323 zł] tytułem "zwrot za auto". Następnego dnia (sobota) udałem się na zakupy, nie zaglądając na konto, skasowałem wszystkie produkty w kasie samoobsługowej i okazało się, że obie karty odrzuca - opowiada.
Spróbował się zalogować na konto w aplikacji banku, ale wyskakiwał mu tylko komunikat "wybrana opcja jest obecnie niedostępna, prosimy spróbować później". A gdy zadzwonił na infolinię, konsultant powiedział mu, że nie wie, jaki jest powód blokady, nie może jej zdjąć i jedynym wyjściem jest złożenie reklamacji, na którą bank odpowie w ciągu 15 dni.
Tym samym pozbawili mnie wszelkich środków do życia w momencie przebywania w Szwajcarii, jedynie z drobnymi w portfelu i świecącą rezerwą w aucie. Gdyby nie pomoc kolegów, to nie byłoby tak kolorowo
- Santander zablokował mi wszystkie środki do życia, bo kolega zwrócił mi za paliwo - skarży się Mirek i na potwierdzenie, że nie może się zalogować do systemu banku, pokazuje zrzut ekranu. Mirek jeździ ze znajomymi do pracy do Szwajcarii. Zrzucają się na paliwo lub auto z wynajmu. On jest skarbnikiem.
Po dalszych próbach (300 zł za połączenia telefoniczne ze Szwajcarii do Polski) udało się ustalić, że Mirek jest podejrzany o malwersacje finansowe. Ma dostarczyć dokumenty potwierdzające legalność zakwestionowanego przychodu, czyli 288 franków. - To chyba zmierza w kierunku, że niedługo ktoś będzie stał przy kasie i pytał: a skąd ma pan te 50 zł - ironizuje Mirek.
Pytanie. Czy to juz sie zaczelo czy na razie system wypuszcza balony probne. Po 1000 sprawie tego typu ludzie zobojetnieja. I nawet beda nie beda pytac. To przeciez oczywiste ze panstwo musi wiedziec - co nie?
Tylko nie sadzcie ze gotowka was uratuje. Panstwo moze zakazac w kazdej chwili obrotu gotowkowego. Po prostu zakazac czyli uniewaznic te "bank-noty".
I jeszcze zwroćcie uwage na poziom praw obywatelskich i konsumenckich. Bank sobie zamyka konto i gwiżdże. Bank (konsultant) nie wie jaki jest powod blokady. I juz. To system - nikt nie jest winien. Martw sie sam. AI tylko to nasili.