Dodaj do ulubionych

Wielki powrót ołówka, papieru i książek

03.02.24, 14:44
...Szwecja wycofuje ekrany z przedszkoli i szkół.

Temat spoza polityki - i jaki optymistyczny przy okazji. Ludzkość jednak wraca po rozum do głowy.

forsal.pl/lifestyle/edukacja/artykuly/9423791,wielki-powrot-olowka-papieru-i-ksiazek-szwecja-wycofuje-ekrany-z-prz.html
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 03.02.24, 15:23
      To wróćmy na chwilę do polityki. W Szwecji nie ma prac domowych i to od dawna. Dziecko ma wszystko zapewnione w szkole - i naukę i pomoce naukowe. Cały majdan zostawia w szkole i beztrosko wraca do domu.
      To tak w związku z teoriami, że rezygnacja z prac domowych spowoduje, że wychowamy półgłówków. (Btw. słaba to argumentacja zważywszy, że bastion PIS stanowią ludzie o nieimponującym wykształceniu.)
      • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 03.02.24, 15:57
        Ja bym nie była taka pochopna z całkowitym zaprzestaniem zadawania prac domowych. Może w klasach początkowych 1-3 to jest uzasadnione. Później moim zdaniem nie.

        Zastanów się, czy na poziomie nauczania 4 klasa - matura można wszystkiego nauczyć w szkole. Żadnego sprawdzenia, co uczeń zrozumiał a czego nie? Żadnego ćwiczenia zdobytej wiedzy (np z matematyki)?

        Ja się boję, że rezygnacja z zadawania do domu będzie ciosem ostatecznym w egalitarność systemu oświaty (z której już i tak niewiele zostaje, właściwie tylko te zadania domowe). No bo (przy braku zadawania) uczniowie podzielą się z grubsza na dwie grupy.

        1. Nie zadają? I bardzo dobrze. Szkoda czasu na naukę, idź do kolegi. Tak będzie w domach o niskim kapitale kulturowym.
        2. Nie zadają? I bardzo dobrze. Idziesz na korepetycje jedne i drugie, kurs językowy, dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, do drugiej szkoły (muzycznej), na trening. Pamiętaj o olimpiadzie matematycznej. Tak będzie w domach o wysokim kapitale kulturowym.

        No a najlepiej to wyjdzie potem na studiach (jeśli baranek się dostanie). Nienawykły kompletnie do samodzielnej pracy z książką będzie na studiach jak tabula rasa.

        Wytłuściłam frazę "samodzielnej pracy z książką". To jest ISTOTA wykształcenia. Jak zauważył Leon Leszek Szkutnik (autor podręczników do angielskiego, rewelacyjnych): człowiek jest albo samoukiem albo nieukiem. Mamy szansę na masowe nieuctwo, gorsze jeszcze niż obecnie.

        Koniec eseiku smile
        • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 03.02.24, 17:51
          dorota_333 napisała:


          > Zastanów się, czy na poziomie nauczania 4 klasa - matura można wszystkiego nauc
          > zyć w szkole. Żadnego sprawdzenia, co uczeń zrozumiał a czego nie? Żadnego ćwic
          > zenia zdobytej wiedzy (np z matematyki)?

          W szkole w ogole nic sie nie mozna nauczyc - to jest punkt ktorego wiekszosc nie rozumie i dlatego wciaz forsuje swoje urojenia, że taki czy inny syllabus cos zmieni, albo to czy takie czy inne lektury powinny byc w kanonie. Wiekszość znanych mi osob i to z kregow profesjonalistow nie przeczytala w zyciu ŻADNEJ lektury. I co? A jesli przeczytala to pozniej i zupelnie z innego powodu.

          Popatrzylem kilka lat temu na pytania z matur - z fizyki, chemii, biologii etc. To kwintesencja patologii wspolczesnej polskiej edukacji. Jakies ciekawostki od Sasa do Lasa, kompletne niezrozumienie po co jest dana dziedzina i o co w niej chodzi. Jest zdecydowanie lepiej aby uczeń tego nie umiał. Więc lepiej jak się NIE nauczy w szkole niż jak się NIE nauczy w domu.


          > No a najlepiej to wyjdzie potem na studiach (jeśli baranek się dostanie). Niena
          > wykły kompletnie do samodzielnej pracy z książką będzie na studiach jak
          > tabula rasa.

          To juz dawno sie stalo. Wg kryteriow rocznika gdy ja szedlem na studia obecnie na studia nie nadaje sie nikt. Ale studia musza byc dla wszystkich bo tego domaga sie rozdete do nieprzyzwoitosci srodowisko akademickie, ktore jakos musi uzasadniac swoje istnienie, czyli slodkie nieróbstwo na koszt podatnika.

          Widzisz Dorotko, albo jest Partia albo jest Rynek, ale mieszanie systemow, to jak mieszanie jedzenia, wyrzygaj i sprobuj zjesc. Taka to jest polityczna potrawka w dzisiejszych czasach.

          • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 03.02.24, 19:40
            > urojenia, że taki czy inny syllabus cos zmieni

            No, tu się nie zgodzę. Nie o to chodzi, żeby nauczać bez programu, to byłoby jak błądzenie pijanego we mgle. Program być musi, ale ściśle przemyślany. Sam zresztą przyznajesz to w akapicie o pytaniach maturalnych. Obecny syllabus jest po prostu dużo słabszy niż niegdysiejsze. Nawet uwzględniając postęp wiedzy. Najlepszy przykład: zachwyty nad poziomem niegdysiejszych pytań maturalnych z matematyki (szczególnie przedwojennych). To w istocie zachwyt nad precyzyjnym programem nauczania matematyki, moim zdaniem.

            W specjalistów bez podstawowej znajomości literatury ("nie przeczytali żadnych lektur") nie wierzę. Specjalista bez elementarnej bazy kulturalnej to taki Mengele: niby lekarz, a tak naprawdę sadystyczny majsterkowicz. Bardzo wąskie kształcenie to koniec cywilizacji.

            Co do poziomu studiów obecnych i niegdysiejszych - chociaż pewnie o różnych rocznikach mówimy, to mam takie samo wrażenie. To jest kwestia tego, że dorastają ludzie wychowani nie na książkach, a na internecie. Są "uszkodzeni" intelektualnie i tego nigdy nie odrobią. Dlatego szwedzki pomysł z tytułu wątku tak mi się podoba. Ratujmy co się da.

            > albo jest Partia albo jest Rynek

            Zastąpmy, Towarzyszu, słowo "Partia" słowem "państwo" i podpiszę się obiema rękami. To jest jedna z najważniejszych IMHO funkcji państwa, żeby przez powszechną edukację na dobrym poziomie utrzymać spójność społeczną i zapobiec marnowaniu się talentów "Jaśków muzykantów". Ech, rozmarzyłam się.

            I znowu - w państwach skandynawskich to ciągle wygląda lepiej niż w reszcie świata. Nawet lepiej niż w Azji wschodniej.
            • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 04.02.24, 19:48
              dorota_333 napisała:

              > > urojenia, że taki czy inny syllabus cos zmieni
              >
              > No, tu się nie zgodzę. Nie o to chodzi, żeby nauczać bez programu, to byłoby ja
              > k błądzenie pijanego we mgle.

              Ja sie nie zgodze z niezgodzeniem. Program jest po nic. Co to jest fizyka wie kazdy absolwent fizyki, a taki uczy fizyki. A jesli nie wie, to kto mu dal dyplom? Oczywiscie w roznych szkolach bedzie uczyl jakos inaczej, polonista dobierze lektury inaczej. Na litosc boska, czy minister zdrowia uklada program operacji wyrostka robaczkowego?. Po to jest lekarz, ze sie na tym zna. Tak jak nauczyciel fizyki na fizyce. To wlasnie dobrze że w roznych szkolach ucza inaczej, bo przede wszystkim na fizyce wcale nie ucza fizyki w scislym sensie, tylko pewnej metody obserwacji i opisu swiata. Tyle ma wyniesc uczen i to mozna zrobic na wiele sposobow. I tak jest w USA, nikt tego nie kontroluje, ale ostatecznie okazuje sie ze fizyka to fizyka i jakos ludzie ida do collegu, gdzie, gdy sie interesuja fizyka to juz maja akademicki wyklad (BTW, wcale niebanalny, niech sie nikomu nie wydaje).

              Pomysl aby wszyscy zdawali taka sama mature i byli oceniani wedlug jednego klucza na caly kraj jest zupelnie chory.


              > W specjalistów bez podstawowej znajomości literatury ("nie przeczytali żadnych
              > lektur") nie wierzę.

              A ja cie zapewniam ze w Argentynie, Chinach i USA jest wiekszosc specjalistow, co nie czytali "Pana Tadeusza". Owszem czytali, ale akurat nie to. Wiec nie ma powodu aby wszyscy w Polsce czytali te same lektury.

              Towarzysz Mao rzucil hasło "Niech rozkwita tysiąc kwiatów". Wlasnie!

              • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 04.02.24, 20:01
                No ale jakieś "lektury" (czyli humanistykę) czytają. Don Kichot zamiast Pana Tadeusza, dobra wymiana. Niemniej całkiem bez literatury ich się nie kształci.

                Minister zdrowia nie układa programu operacji wyrostka - ale lekarz się na tym zna, bo miał to w programie jeśli nie studiów, to specjalizacji.

                Towarzysz Mao miał rację, ale Wy, Towarzyszu, nie macie. Jakaś standaryzacja musi być we wszystkim. Chociażby po to, żeby zawrzeć w programie minimum i żeby to minimum na terenie całego kraju było jednakowe.

                Dla jasności: nie jestem przeciwna autorskim programom realizowanym przez poszczególnych nauczycieli (prócz a nie zamiast podstawy). Ale z wybitnym nauczycielem, który chce i potrafi ułożyć własny program większość uczniów niestety nie spotka się nigdy. Układając syllabus chronimy ich przed ignorancją co do podstaw.
                • cojestdoktorku Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 12:18


                  > No ale jakieś "lektury" (czyli humanistykę) czytają.

                  jestem przykładem kogoś kto nie czytał żadnych lektur (i miałem problemy przez to)
                  ale nie znaczy ze nie czytałem ksiazek, czytałem wiecej niż rówieśnicy, tyle ze nie "Chłopi" czy "Dziady" - już same tytuły absolutnie od czytania odstręczały
                  ogladałem stare odcinki sondy i chyba pod ich wpływem czytałem miesiecznik "fantastyka" a później całe S-F jakie znalazłem w bibliotece, to na pewno lepiej wpływało na wyobraźnie i rozwój intelektualny niż lektury szkolne
                  • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 13:02
                    Miałam podobnie: czytałam bardzo dużo, wręcz kompulsywnie, ale niektóre z lektur znałam tylko z bryków.

                    Tyle, że zdarzyła mi się rzecz, która inaczej każe mi spojrzeć na dobór lektur. Wymienionych przez Ciebie "Chłopów" w trakcie omawiania w szkole zignorowałam, bryk wystarczył. W tym czasie przerabiałam sobie sama Dostojewskiego - wszystko, co wyszło po polsku.

                    No i "Chłopów" znalazłam w domowej biblioteczce już po maturze. Spojrzałam z ciekawości - i absolutne zaskoczenie. Nie mogłam się oderwać smile to genialnie napisana powieść, dosłownie na literackiego Nobla.

                    Tak że warto dać szansę lekturom obowiązkowym, ALE dobrze dobranym. BTW, jak się wyrobię z tym wszystkim, co czytam obecnie, to "Ziemię obiecaną" mam w planach. Niby każdy oglądał film, ale podobno książka rewelacja.
                    • zimna-wodka Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 12:40
                      dorota_333 napisała:


                      > Tak że warto dać szansę lekturom obowiązkowym, ALE dobrze dobranym. BTW, jak si
                      > ę wyrobię z tym wszystkim, co czytam obecnie, to "Ziemię obiecaną" mam w planac
                      > h. Niby każdy oglądał film, ale podobno książka rewelacja.

                      Moim zdaniem jeszcze lepsza od Chłopów. Prawdziwe arcydzieło. Czytałem dawno ale mam zamiar powtórzyć.
                    • cojestdoktorku Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 09.02.24, 16:20

                      > No i "Chłopów" znalazłam w domowej biblioteczce już po maturze. Spojrzałam z ci
                      > ekawości - i absolutne zaskoczenie. Nie mogłam się oderwać smile to genialnie nap
                      > isana powieść, dosłownie na literackiego Nobla.


                      moze kiedys przeczytam, bo pewnie teraz bym docenił, ale dzieciak woli fajerwerki w książkach od jakichś choćby doskonałych opisów przyrodu i stanu psychicznego głównego bohatera

                      katowanie tym nastolatków zafascynowanych komiksami i kosmicznymi strzelankami to w rzeczywistosci kodowanie im w głowach ze czytanie to nuda
                      • dorota_333 Tak, miłośnik strzelanek tam nic nie znajdzie 09.02.24, 16:47
                        ...mnie zafascynowała "archetypowość" postaci. Mamy odrębny mikroświat, całkowicie kompletny, obchodzący się bez innych światów (dwór jest poboczny). I jest tam wszystko, każdy rodzaj ludzkich emocji. A rywalizacja syna z ojcem o kobietę jest jak z mitologii i sag nordyckich smile Historia, która mogła się zdarzyć na całym świecie - i dlatego dostał Nobla (również dlatego, że jest to genialne warsztatowo).

                        Jak będziesz czytał, to zwróć uwagę: m.zd. Antek zaczyna romans z Jagną nie z powodów miłosnych. On chce wyeliminować macochę z podziału majątku. Tak naprawdę bohaterką "Chłopów" jest ZIEMIA. Wszystko w tej społeczności zależy od ilości posiadanej ziemi, od majątku. To są ludzie walczący o przetrwanie, a tylko Boryna żyje swobodniej - tylko jego stać na luksus w postaci młodej żonki.

                        I to jest w tej powieści uniwersalne. To coś jak "Sukcesja", "Dynastia" i "Gra o tron" razem wzięte, tylko że o niebo lepsze literacko.

                        Wypożycz/kup i przygotuj się na ucztę smile
                  • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 16:43
                    cojestdoktorku napisał:

                    >

                    > ogladałem stare odcinki sondy i chyba pod ich wpływem czytałem miesiecznik "fan
                    > tastyka" a później całe S-F jakie znalazłem w bibliotece, to na pewno lepiej wp
                    > ływało na wyobraźnie i rozwój intelektualny niż lektury szkolne

                    W przypadku lektur podaje sie nastepujacy argument, że tworza więź miedzypokoleniowa i utrwalaja tozsamosc narodowa. Wszycy więc wiedza że "Słowacki wielkim poetą był". W tym jest racja ale bez przesady. Wystarczy jak ograniczymy kanon do powiedzmy 8 lektur na liceum (2 na rok) a reszte pozwolimy nauczycielom dobierac. Po jakims czasie wytworzy sie rynek, nauczyciele beda sie komunikowac i bedza wiedziec co lepiej uczniom pasuje, albo co daje jakies inne efekty i juz.

                    Poza tym jezyk polski nalezy calkowicie przeformatowac. To nie powienien byc przedmiot "wiedza o literaturze" ale przedmiot - "umiejetnosc komunikacji"
                    • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 21:09
                      > bedza wiedziec co lepiej uczniom pasuje,

                      50 twarzy Greya czy jakoś tak. Jak już trzeba coś czytać. A lepiej nic.

                      > Poza tym jezyk polski nalezy calkowicie przeformatowac. To nie powienien byc
                      > przedmiot "wiedza o literaturze" ale przedmiot - "umiejetnosc komunikacji"

                      Fajnie brzmi, ale zupełnie sobie nie wyobrażam, jak miałyby wyglądać lekcje tego czegoś.


                      Tak nawiasem mówiąc: cokolwiek by nie powiedzieć o literaturze romantycznej, to właśnie ona pozwoliła przenieść kulturę polską przez czas zaborów (plus muzyka plus malarstwo ofkors). Piłsudski był znawcą Słowackiego btw. No więc literatura stała się nie tylko sztuką "komunikacji", ale wręcz silnego wpływu, kształtowania postaw całego narodu.

                      Mamy taką petardę, która kształtuje naród, a Ty chcesz uczyć tylko "komunikacji"?? smile
                      • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 17:42
                        dorota_333 napisała:


                        >
                        > Mamy taką petardę, która kształtuje naród, a Ty chcesz uczyć tylko "komunikacji
                        > "?? smile

                        Nie Dorotko. To se ne vrati. Dzis juz tak nie dziala. Dzis slowo pisane i jeszcze pisane rytmicznie do niczego nie sluzy.

                        Juz za moich czasow ta literatura wywolywala u wiekszosci jedynie obrzydzenie. Jakies konie, stajnie, bloto, brudne chałupy, łuczywo do oświetlenia, jedzenie rękami i msza co chwile o wszystko - wiekszosc ludzi sie cieszyla ze to minelo i nie wroci. Dzis jest pralka, TV, CO, etc. - tak patrzono na romantyzm i pozytywizm. Jest taka scena w "Dniu świra" gdy stary mowi cos o natchnieniu Szopena, a mlody pyta czy mu "kopsła szparę". Ot co.
                        • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 19:16
                          > Dzis slowo pisane i jeszcze pisane rytmicznie do niczego nie sluzy.

                          A słowo śpiewane? Rytmicznie, np. rap?

                          > Juz za moich czasow ta literatura wywolywala u wiekszosci jedynie obrzydzenie.

                          Kwestia podania. Takie np. Dziady to jest pozornie ramota, ale jak dobrze, nowocześnie, z jajem zinscenizować, to może być silne i dobre. Jest ostatnio wysyp takich spektakli - to znaczy, że dzieło żyje.

                          > a mlody pyta

                          To nie jest kwestia pokoleniowa, ale miejsca w społeczeństwie. Chłop pańszczyźniany czasów Chopina też mógł go nie rozumieć (nie jego wina zresztą). Młodego ktoś do kultury nie wpuścił smile (to zarzut dla tatusia niby nauczyciela).

                          Jednak generalnie masz rację w tym, co pisałeś: trzeba uczyć komunikacji. Ja postuluję, żeby na dobrej literaturze nauczyć, że ta komunikacja może być bogata i wyrafinowana.


          • cojestdoktorku Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 12:15

            > W szkole w ogole nic sie nie mozna nauczyc -


            szkołą uczy głównie dyscypliny, mały dzieciak bez rygoru nie różni się od szympansa z ADHD, dopiero rodzice a w tym przypadku szkoła ucza nas tego by wytrzymać 45minut w jednym miejscu, słuchajac poleceń i je wykonujac
            mało wazna jest zdobywana wiedza, ważne jest zdobywanie odpowiedniego poziomu dyscypliny i koncentracji

            • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 13:03
              Racja.
    • monalisa2016 Re: To dziwne stwierdzenie 03.02.24, 18:28
      smileIle fakultetów zaliczył w Brukseli, jaki tytuł sie jemu teraz należy?smile, smile
    • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 04.02.24, 13:49
      Państwo francuskie kilka lat temu wycofało się z uczenia małych dzieci matematyki na zbiorach. Wrócono do arytmetyki i słupków.

      Uczymy się szybciej i efektywniej łącząc myślenie z ruchem. Ruch długopisem po kartce pomaga zapamiętać.

      W różnych pracach uczeni zalecają nie dawanie dzieciom komputerów (w żadnej formie – zegarka, telefonu, tabletu, laptopa). Ograniczone korzystanie do 2 godzin tygodniowo od 12. roku życia. W przeciwnym wypadku obniżone efekty nauki matematyki i ogólny rozstrój nerwowy.

      Co realizują raczej tylko bogaci rodzice. W zamian wysyłając dzieci na zajęcia tenisa i in. i in.
      Biedota wpatruje się w smarfony. Wcześniej tresowana w niemowlęctwie za pomocą ekranika – oglądaj i bądź cicho.

      Prace domowe. Brak spowoduje oddzielenie się biedoty od bogatych. Zorjentowani w sprawie rodzice każą dziecku zrobić różne ćwiczenia z podręcznika, poślą na korepetycje. Nie wiedzący o co chodzi zostawią dziecko bez interwencji.

      Ogromną bolączką w szkole był przyrost pracy ponad możliwości jej wykonania. Szczególnie od 2. klasy szk. śr. Czego kilkanaście lat temu nie było.
      Podejrzewam majstrowanie społeczne – aby zwiększyć ilość studentów albo aby zmniejszyć. Efekt jest niszczący.

      Ad. p. sendivigius.
      Zapamiętany przykład o nauczaniu z USA: dzieci uczone w szkółkach wiejskich na początku XX w. potrafiły sprawnie liczyć procenty, znały nazwy geograficzne świata, anatomiczne części ciała, wiele innej wiedzy. Klasy kilkuosobowe, jeden nauczyciel od wszystkiego.

      Poziom studentów jest tak niski, że 1. rok często poświęcany jest na szybkie douczanie.

      Do tego dochodzi kultura chińskiej miski do jedzenia, woka, czyli woke. Młodzież nie jest w stanie zaakceptować innej wizji świata od tej, którą ma w głowie. Gdy coś takiego widzi, płacze, krzyczy i woła, żeby natychmiast przestać do nich mówić.
      To również jest w Polsce.

      *

      U. E. musi zostać zakończona.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska natychmiast z tego wyszła.
      • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 17:28
        pepe49 napisał:


        > Ad. p. sendivigius.
        > Zapamiętany przykład o nauczaniu z USA: dzieci uczone w szkółkach wiejskich na
        > początku XX w. potrafiły sprawnie liczyć procenty, znały nazwy geograficzne świ
        > ata, anatomiczne części ciała, wiele innej wiedzy. Klasy kilkuosobowe, jeden na
        > uczyciel od wszystkiego.

        Obecnie o znajomosc anatomii wsrod mlodziezy bym sie nie obawial. Procenty też i owszem - piwo 4% wóda 40% etc, dilerka uczy geografii miasta perfekcyjnie. Co pozostało? Aha - WF - jak strzelac z biodra, a jak z przylozenia.

        Jak widac nawet jeden nauczyciel nie jest potrzebny. Bo szkola nic nie uczy. Szkola swietlicuje dzieci, to jej glowna rola obecnie.


        • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 22:29
          sendivigius napisał:


          > Jak widac nawet jeden nauczyciel nie jest potrzebny. Bo szkola nic nie uczy. Sz
          > kola swietlicuje dzieci, to jej glowna rola obecnie.
          >
          >
          Polecam wywiady z panem prof. Andrzejem Targowskim szczególnie te z panią Magdaleną Ziętek-Wielomską wtedy zrozumiecie po co zaniża sie system szkolnictwa.
        • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 23:09
          Pan profesor z Ameryki napisał książkę, w której podkreślił, że najważniejszą funkcją szkoły jest wystawienie papieru dla pracodawcy, na którym będzie napisane, że człowiek miał tyle cierpliwości, wytrzymałości, woli, talentu do nauki, że ukończył szkołę wystawiającą mu ów papier.

          Więc można go zatrudniać, bo się szybko nauczy zawodu i będzie wytrwale pracował.

          *

          Świetlica. Z punktu widzenia rządów, tak.

          *

          U. E.
          Wystarczy. Już.
          • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 23:30
            Napisał też inne ciekawe książki które powinny sprostować coś niecoś historię.smile
            Ostatnio, znaczy dziś udzielił wywiadu Peter'owi Szlachtowiczowi ale jakość jego jest bardzo słaba, no cóż Europa ma lepszy internet jak Stany (Kalifornia).smile
            • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 23:45
              Polecam tez wywiad jego na YT vlogu "This Is IT - Maciej Kawecki"
              • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 04:35
                Piszemy chyba o innych osobach. Odniosłem się do pracy p. Bryana Caplana "Edukacja pod lupą". Zapoznam się z Pani autorami. (Wolę czytać niż słuchać, jeżeli myśli nie są proste).

                *

                U. E.
                .
            • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 08:31
              Mam książkę o niemieckich ambicjach pani Wielomskiej. Też czytam dłuugo. Jak dla mnie jest ponura. Dam radę, trzeba wiedzieć, ale to nie jest dla przyjemności. Za wywiad dziękuję, rozmowa bardzo dobra, chociaż długa. To nie wada, znalezienie czasu jest wadą. Książka p. prof. mieści się w moim profilu zainteresowań. Zdecydowanie nie tylko historyczna. Nie do kupienia. Może antykwarjat.
              " - My, za granicą, jesteśmy chorzy na Polskę."
      • mateusz572 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 16:54
        pepe49 napisał:

        >
        > U. E. musi zostać zakończona.
        > Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska natychmiast z tego wyszła.

        Śmieszny człeczek jesteś pepe.
        Tak bardzo chcesz wyjść z tej UE, a ta Unia tyłek ci chroni ratując wspólnie, Ukrainę w biedzie. Dzięki temu bufor na wschodniej granicy ma szansę utrzymać się i możesz poczuć się choć trochę bezpieczniej tutaj nad Wisłą.
        No chyba, że ty jednak tylko grasz demonstrując nam tutaj proukraińską postawę, a tak w rzeczywistości to ty jesteś taki utajony Moskal tym bardziej, że popierasz opcję promoskiewską w naszym kraju.
        • senioryta13 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 19:19
          mateusz572 napisał:
          > Tak bardzo chcesz wyjść z tej UE, a ta Unia tyłek ci chroni ratując wspólnie,
          > Ukrainę w biedzie. Dzięki temu bufor na wschodniej granicy ma szansę utrzymać się i możesz poczuć się choć >trochę bezpieczniej tutaj nad Wisłą.

          mateuszku, nie wstydz ci, ze tam na buforze ludzie gina, a ty siedzisz w cieplutkim pokoiku i cieszysz sie, ze inni za ciebie wykonuja robote, malo tego, kazesz im walczyc abys tylko ty mial spokoj.

          • mateusz572 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 19:44
            senioryta13 napisał:
            >
            > mateuszku, nie wstydz ci, ze tam na buforze ludzie gina, a ty siedzisz w cieplu
            > tkim pokoiku i cieszysz sie, ze inni za ciebie wykonuja robote, malo tego, kaz
            > esz im walczyc abys tylko ty mial spokoj.
            >
            Nie.
            Ja już w słusznym wieku jestem i swoje ojczyźnie odsłużyłem. Teraz w miarę swoich możliwości pomagam Ukrainie.

            A tobie nie wstyd, że reprezentujesz interesy bandyty z Kremla?
            • senioryta13 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 12:48
              mateusz572 napisał:
              > Nie.
              > Ja już w słusznym wieku jestem i swoje ojczyźnie odsłużyłem. Teraz w miarę swoi
              > ch możliwości pomagam Ukrainie.
              >
              > A tobie nie wstyd, że reprezentujesz interesy bandyty z Kremla?

              a jak przyjmujesz oswiadczenie/zarzuty obecnej administracji, oczywiscie z 46-tym na czele, ze 'challenge na poludniowej granicy z Mexykiem, to wina Trumpa?
              Ciekawi mnie twoje zdanie w tym temacie.
          • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 21:15
            senioryta13

            twitter.com/TuckerCarlson/status/1754939251257475555
            ------------------------------------
            WYŁĄCZ TV - WŁĄCZ MYŚLENIE
            CHROŃ SIEBIE,TWÓJ MAJĄTEK I RODZINĘ
            GŁOSUJ ODPOWIEDZIALNIE
            • senioryta13 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 12:50
              monalisa2016 napisał(a):
              >href="twitter.com/TuckerCarlson/status/1754939251257475555" target="_blank" rel="nofollow">twitter.com/TuckerCarlson/status/1754939251257475555</a>
              > ------------------------------------

              Wywiad ma byc dzisiaj, u nas o 6pm, u was o polnocy.
        • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 22:34
          mateusz572 napisał:

          > pepe49 napisał:
          >
          > >
          > > U. E. musi zostać zakończona.
          > > Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska natychmiast z tego wyszła.
          >
          > Śmieszny człeczek jesteś pepe.
          > Tak bardzo chcesz wyjść z tej UE, a ta Unia tyłek ci chroni ratując wspólnie, U
          > krainę w biedzie. Dzięki temu bufor na wschodniej granicy ma szansę utrzymać si
          > ę i możesz poczuć się choć trochę bezpieczniej tutaj nad Wisłą.
          > No chyba, że ty jednak tylko grasz demonstrując nam tutaj proukraińską postawę,
          > a tak w rzeczywistości to ty jesteś taki utajony Moskal tym bardziej, że popie
          > rasz opcję promoskiewską w naszym kraju.

          Pisaliśmy już o tym. Zaśmiecamy wątek. Konkluzja coś doda.

          Jest mi wszystko jedno czy państwo polskie traci niepodległość na rzecz Rosji czy Najlepszego Organizmu Państwowego Na Świecie. I tu i tu wojna narodowowyzwoleńcza a wcześniej - a wcześniej niech się Pan przejdzie na ulicę Stefana Okrzei w Warszawie i zastanowi dlaczego ten pan dostał swoją ulicę w Polsce.

          *

          Swoją drogą - czytanie nie tworzy mądrości. Tworzy wiedzę.
          Zwątpienie jest kierunkowskazem.

          *

          U. E.
          Wystarczy. Już.


          • mateusz572 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 07.02.24, 12:23
            Jeżeli ty nie widzisz różnicy jak Polska wyglądała pod butem Moskwy i teraz będąc w UE to albo młody jesteś i nie pamiętasz okupacji moskiewskiej, albo naprawdę głupi jesteś, pepe.
            Albo jedno i drugie.
            • pepe49 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 07.02.24, 20:51
              Pan Stefan Okrzeja walczył o niepodległe państwo polskie a nie o przeniesienie Warszawy z Cesarstwa Rosyjskiego do Rzeszy Niemieckiej.
              Nie pamiętamy o nim dlatego, że wstąpił do Geheime Nachrichtendienst aby walczyć o Vereinigtes Ojropa, ale bo starał się zabić i zabijał okupacyjnych mundurowych.

              Jego dwaj bracia zginęli we wrześniu 1939 walcząc z ludźmi z Vereinigtes Ojropa.

              Nienawidzisz Pan państwa polskiego to napisz o tym po prostu. A nie wykręcaj się łamańcami, że Rosji nie lubisz.

              *

              E. U.
              Raus.

              *

              Hi, ja widziałem patrole sowjeckie na 4 Śpiących w Warszawie. 4 z kałaszami i podoficer.
              Teraz nie ma patroli i nie ma 4 Śpiących.
      • sendivigius Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 08.02.24, 17:47
        pepe49 napisał:

        > Państwo francuskie kilka lat temu wycofało się z uczenia małych dzieci matematy
        > ki na zbiorach. Wrócono do arytmetyki i słupków.

        I to sie skonczy fatalnie. Francja zawsze miala wybitna matematyke i wciaz ma najlepszą po Amerykanach. Jak wiec widac mozna na wiele sposobow, ale brac mechanicznie z innej kultury moze sie skonczyc katastrofą. Zobaczymy za 20 lat gdzie bedzie Francja.
    • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 05.02.24, 02:39
      I jak tu sie nie zgodzić z propagowanym sloganem "Dzieci do władzy" patrząc na celebrowaną nam jeszcze do niedawna na wszystkich szczeblach międzynarodowej władzy pewna znaną nam ikonę przenosząc jej ideologię na polskie podwórko przez obecnych włodarzy.

      www.youtube.com/watch?v=gWj3LkgtDvE

      Stawia sie zaraz pytanie: po co ołówek, kajecik i książka skoro w inny propagowany odgórnie sposób można zdobywać wykształcenie, żądania za poparciem państwowych włodarzy.smile Co tam prace domowe, co tam przyzwyczajanie do obowiązku przyszłych pokoleń, dyscypliny, odpowiedzialności, świadomości obowiązków i pilność w zdobywaniu potrzebnej im wiedzy, co tam ... itd. A wiec według najnowszych wypowiedzi PL-włodarza (patrz wideo): [i]"Dzieci po władzę!" [/i]


      PS.
      Ciekawe czy ten wątek wyleci tez w kosmos jak wiele innych obecnie.smile
    • cojestdoktorku Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 12:12
      bardzo dobry ruch z tymi książkami
      oglądanie video w duzej częsci angażuje te częsci mózgu któe mamy wspólne ze zwierzętami, bo to tylko przetwarzanie obrazów, połaczone z odczuwaniem emocji
      natomiast czytanie to niby to samo ale zupełnie co innego, tu już nie dostajemy obrazów, tylko czytajac te obrazy tworzymy w głowie, to więc zupełnie co innego, w tym przypadku mamy tworzenie obrazów na podstawie widzianych symboli, rozwijanie wyobraźni
      • dorota_333 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 13:04
        Znowu racja. Obcowanie z książką to jest zupełnie inna praca mózgu.
    • monalisa2016 Re: Wielki powrót ołówka, papieru i książek 06.02.24, 18:31
      No nie wiem czy nostalgią wspomnień zbudujecie przyszłość dorastającemu społeczeństwu w obliczu obecnych rewolucji w szkolnictwie popieranych przez samego szefa koalicji13grudnia?
    • pepe49 Do kadiego. 08.02.24, 08:36
      Czy z wątku zniknęły dwa nasze posty?
      • pepe49 Re: Do kadiego. 08.02.24, 08:39
        Kadiego o tym co napisał p. Suworow w Akwarium i moje o kłamstwie na ten temat i mieszkanku na Wybrzeżu?

        GW?
        • kadilak Tna jak osy 08.02.24, 13:45
          pepe49 napisał:

          > Kadiego o tym co napisał p. Suworow w Akwarium i moje o kłamstwie na ten temat
          > i mieszkanku na Wybrzeżu?

          Ale o sie dziwic. Macie swiat jaki tak bardzo pragneliscie miec.
          Kupisz na necie kap[elusz z niewlasciwym napisem i ladujesz w kazamatach na 20 lat.

          wjla.com/news/nation-world/treasury-secretary-wont-say-whether-dept-surveils-americans-purchases-concerning-janet-yellen-ann-wagner-fincen-transactions-financial-crimes-enforcement-network
          Dobrze im tak, skurwysynom.
    • pepe49 Również Norwegja i Danja 10.02.24, 09:45
      zabroniły lub poważnie ograniczyły używanie prywatnych komputerów w szkołach.

      Uczniowie w szkołach podstawowych nie powinni korzystać ze smartfonów, a z laptopów jedynie gdy ma to uzasadnienie dydaktyczne. Należy również zablokować dostęp do serwisów rozrywkowych w internecie – wynika z zaleceń opublikowanych we wtorek przez duńskie władze edukacyjne.

      Złożone z 12 punktów rekomendacje zostały wydane na polecenie resortu edukacji przez Duńską Agencję ds. Edukacji i Jakości (STUK) we współpracy z ekspertami zewnętrznymi. „Korzystaj z ekranów tylko wtedy, gdy jest to właściwe z dydaktycznego i pedagogicznego punktu widzenia” – polecono nauczycielom. Zarekomendowano „zrobienie miejsca na naukę analogową”.

      – Byliśmy zdecydowanie zbyt naiwni i zaślepieni tym, co udało się osiągnąć największym firmom technologicznym, a co w praktyce oznaczało zakłócenie procesu nauczania – przyznał Tesfaye w rozmowie z duńskim dziennikarzami.

      – Mam nadzieję, że przestaniemy rozdawać pierwszoklasistom tablety, a damy im ołówki i nauczymy pisać listy – dodał.

      nczas.info/2024/02/07/dunczycy-wracaja-z-krainy-postepu-bylismy-zdecydowanie-zbyt-naiwni-i-zaslepieni/


      Norweska Dyrekcja ds. Edukacji (Udir) wydała zalecenie zakazu używania przez uczniów telefonów komórkowych oraz tzw. zegarków inteligentnych w szkołach podstawowych, gimnazjach oraz szkołach średnich.

      Najsurowsze zasady określono dla szkół podstawowych, gdzie wykorzystywanie prywatnych urządzeń cyfrowych nie będzie możliwe zarówno podczas lekcji, jak i na przerwie. W gimnazjum w czasie wolnym dla uczniów dopuszczono odstępstwa od tej reguły, a w przypadku szkoły średniej zakaz obowiązywać będzie w czasie zajęć dydaktycznych.

      Powstałe na polecenie Nordtun zalecenia mają stać się podstawą regulaminów wprowadzonych przez władze lokalne (gminy, okręgi), w których gestii znajdują się placówki edukacyjne.

      Norweski resort edukacji wprowadzając regulacje, powołał się na badania PISA, PIRLS oraz Ankiety Uczniów. Ich wyniki wykazały, że wielu uczniów ma problemy z czytaniem, koncentracją w klasie i motywacją. „Telefony komórkowe są temu winne, ale ich zakaz to tylko jeden z kilku środków, jakie muszą zostać podjęte w norweskiej szkole” – zaznaczyła Nordtun.

      nczas.info/2024/02/07/zakaz-uzywania-telefonow-komorkowych-w-szkolach/

      *

      U. E. musi być zakończona.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
      • dorota_333 Re: Również Norwegja i Danja 10.02.24, 11:54
        Doskonale.

        Mam nadzieję, że fiasko pisowskiego programu laptopów dla uczniów (bez finansowania) nie będzie odkręcane przez nową władzę. bez laptopów się obejdzie.
        • pepe49 Re: Również Norwegja i Danja 10.02.24, 14:09
          100% za.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka