Dodaj do ulubionych

Nieudolny PiS

13.01.06, 20:40
Wielość wydarzeń od początku 2006 na arenie politycznej pokazuje bardzo
przejrzyście jak PiS wywiązuje się z obietnic przedwyborczych. Na początku
będąc bardzo niezdecydowanymi, panowie z PiS zaprzepaścili szansę koalicji z
PO, zwodząc Tuska i jego kolegów partyjnych. Po czym rozpoczęli rozmowy z
Samoobroną i LPR obiecując gruszki na wierzbie. Znowu klapa, bo nie można
dogodzić aż dwum koalicjantom i spełnić ich koalicyjnych postulatów. Po tym
nadeszły dni "mącenia" i obwiniania innych za brak porozumienia ze strony
partii Kaczyńskich. I ponowna dobra wola PO do zawiązania koalicji, a PiS
znowu nie wie czego naprawdę chce, bo nie ma konkretnego programy i
odpowiednich do tego ludzi. Teraz zmienia po raz któryś taktykę podejmując
rozmowy z Leperem i Pawlakiem. Takiej koalicji nie można wróżyć żadnej
przyszłości.
Jaki z tego wniosek? Ano taki, że jesienią ubiegłego roku większość biorących
udział w głosowaniu nie dokonała najlepszego wyboru. Wyciągnijmy wnioski!
Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • szczurek.polny Re: Nieudolny PiS 14.01.06, 12:47
      > Jaki z tego wniosek? Ano taki, że jesienią ubiegłego roku większość biorących
      > udział w głosowaniu nie dokonała najlepszego wyboru.

      Coraz mniej ludzi czyta GW, coraz mniej ludzi wie, co wypada dzisiaj myśleć i
      jaki wybór jest dla nich najlepszy. Smutne.

      No a teraz poważnie. Społeczeństwo to nie tylko państwowa i euro- biurokracja
      oraz średni i wyżsi menadżerowie koncernów. A to ich właśnie za reprezentanta
      ich interesów próbuje, moim zdaniem, podawać się Platforma Obywatelska.

      Jest jeszcze ponad 20 mln innych dorosłych obywateli Polski. A tym ludziom może
      się nie podobać, na przykład, pomysł powszechnego wprowadzenia kas fiskalnych.
      Są w Polsce ludzie, jak ja to nazywam, "śmierdzącej klasy średniej" - bez
      wykształcenia, którzy na swojego mercedesa zarobili np. na handlu flakami
      wołowymi lub produkcji desek sedesowych. Jest 6,5 milionów moich współrodaków
      słuchających najpopularniejszej rozgłośni radiowej. I co, mam uznać, że nie mają
      prawa głosu, bo ośmielili się głosować na kogoś, kto próbuje reprezentować
      właśnie ich interesy?

      Wielu wyborców PO jest niezadowolonych z rządów PiS. To naturalne.
      Wielu wyborców PiS jest zadowolonych z rządów PiS. To też naturalne.
      Jest jednak rosnąca (jak pokazują sondarze) grupka tych, którzy nie głosowali, a
      są zadowoleni.
    • klip-klap w czym nieudolny ? 14.01.06, 18:16
      Nieudolny ? Wodza za nos wszystkich i czyszcza sluzby. Platoforma przy nich
      wyglada na stado nieopierzonych frajerow.
    • przycinek.usa "Nieudolny" PiS? He he he he he. Akurat. 14.01.06, 18:53
      PiS byl najlepszym wyborem w ostatnich wyborach.
      To okazalo sie wlasnie po kilku ostatnich tygodniach sprawowania rzadow.
      Szkoda, ze tego nie rozumiesz.

      Tusk nie bedzie rzadzil. I wlasnie zdal sobie z tego sprawe.
      I klnie i nazywa klamcami wszystkich na okolo. Taki z niego dyplomata.
      Prawdziwy talent polityczny. Jeszcze pare tygodni i przestanie dostawac
      pieniadze z Fundacji Adenauera i skonczy sie jego kariera polityczna jak sie
      skoncza pieniadze.

      Nareszcie po 15 latach Polska ma niezalezny rzad.
      I moze beda terminale gazowe i moze rure sie zablokuje? Kto wie?

      Chyba nie myslisz, ze PO blokowaloby niemcom rure? Co? A moze myslisz?

      Ja mysle, ze PO nigdy nie staneloby w poprzek swojemu pracodawcy.
      Tusk bedzie na czele PO az do momentu kiedy go zwolnia. Decyduje Merkel.
      I pieniadze "naszych przyjaciol" sasiadow.
      • warsawyak Re: "Nieudolny" PiS? He he he he he. Akurat. 15.01.06, 13:13
        > Ja mysle, ze PO nigdy nie staneloby w poprzek swojemu pracodawcy.
        > Tusk bedzie na czele PO az do momentu kiedy go zwolnia. Decyduje Merkel.
        > I pieniadze "naszych przyjaciol" sasiadow.

        Tia. A kto się skusił na te Merklowe 100 mln ojro odjęte DDR? Zdaje mi się, że
        taki łysawy pan machający łokciami i krzyczący "Yes! Yes! Yes!"
    • demis1 Re: Nieudolny PiS 14.01.06, 22:13
      Uwazam że pis na czele z KACZYNSKIMI to najbardziej szkodliwi ludzie w tym
      kraju.Zwolenników odsyłam do BIBLIOTEKI Narodowej tam sobie poczytajcie juz na
      stolikach leza artykuly o KACZYNSKICH ich wystapoienia anty
      POLSKIE ,uniemożliwiajace przeprowadzanie reform od 89 roku.Zakłamanie psychoza
      dla zdobycia rozgłosu doprowadziła do SMIECHU MIEDZYNARODOWEGO tak tez dali się
      zrobić KSIEZOM najwiekszym darmozjadom nierobom i LEPEROWI.Wies rozpita nie
      dajaca zadnych dochodow państwa ale ma najwiecej ciemnoty wiec latwo ich
      przekonac.Zamist tych ludzi wykształcic to doprowadzaja ze pozostale grupy
      spoleczne zaczynaja ich uwazac jako szkodnikow.Granice stoja otworem wiec nie
      ma problemu z towarami ale ten ciemny leper aby zdobyc ich podpisy walczy ale
      nie o nich tylko o siebie,on ma ich w d...e .Stanie sie tak ze pozostale grupy
      spoleczne nie pozwola juz na doplaty dla nich niech sami poza piciem zrobia cos
      dla panstwa.Szkoda juz mowic co ten kaczyrod zrobil polakom tym ktorzy chcieli
      cos zrobic dla polski i polakow.Kolejnym dzialaniem nie mozna pozwolic aby
      ktorys z pisu zostal prezydentem chyba polacy w tym temacie beda madrzejsi,sam
      z kanady przyjade na dzien wyborow ze ten kaczyrod-pis nie mial szans.
      • abram777 "Polska" i "Polak" pisze się z dużej litery!!! 14.01.06, 23:01
        demis1 napisała:


        > Zakłamanie psychoza
        > dla zdobycia rozgłosu doprowadziła do SMIECHU MIEDZYNARODOWEGO tak tez dali się
        > zrobić KSIEZOM najwiekszym darmozjadom nierobom i LEPEROWI.Wies rozpita nie
        > dajaca zadnych dochodow państwa ale ma najwiecej ciemnoty wiec latwo ich
        > przekonac.Zamist tych ludzi wykształcic to doprowadzaja ze pozostale grupy
        > spoleczne zaczynaja ich uwazac jako szkodnikow.Granice stoja otworem wiec nie
        > ma problemu z towarami ale ten ciemny leper aby zdobyc ich podpisy walczy ale
        > nie o nich tylko o siebie,on ma ich w d...e .Stanie sie tak ze pozostale grupy
        > spoleczne nie pozwola juz na doplaty dla nich niech sami poza piciem zrobia cos
        >
        > dla panstwa.Szkoda juz mowic co ten kaczyrod zrobil polakom tym ktorzy chcieli
        > cos zrobic dla polski i polakow.Kolejnym dzialaniem nie mozna pozwolic aby
        > ktorys z pisu zostal prezydentem chyba polacy w tym temacie beda madrzejsi,sam
        > z kanady przyjade na dzien wyborow ze ten kaczyrod-pis nie mial szans.

        Zwracam uwagę szanownego Pana, że nazwy własne państw czy narodowości pisze się z dużej litery. Umyślne używanie małych liter w nazwach "Polska" i "Polak" (umyślne, bowiem początki zdań pisane są z dużych liter) świadczy albo o niedouczeniu, więc nie powinno się innym wytykać "ciemnoty", albo świadczy o kompletnym braku poszanowania dla nacji, o której się pisze.
    • abram777 Demagogia 14.01.06, 22:35
      zloty79 napisał:

      > Wielość wydarzeń od początku 2006 na arenie politycznej pokazuje bardzo
      > przejrzyście jak PiS wywiązuje się z obietnic przedwyborczych.

      Czy nie oglądasz telewizji? Nie widzisz porządków w państwie robionych przez nowy rząd? To właśnie naprawy do cna przesiąkniętego korupcją państwa obiecywał PiS, a społeczeństwo bardziej oczekiwało tej naprawy, niż nawet spełnienia obietnic o 3 mln mieszkań. W ciągu kilkudziesięciu dni rząd Marcinkiewicza uczynił tak wiele, że dał nadzieję Polakom, że w końcu ktoś w tym państwie nareszcie zacznie myśleć o Polsce i o Polakach.

      > Na początku
      > będąc bardzo niezdecydowanymi, panowie z PiS zaprzepaścili szansę koalicji z
      > PO, zwodząc Tuska i jego kolegów partyjnych. Po czym rozpoczęli rozmowy z
      > Samoobroną i LPR obiecując gruszki na wierzbie. Znowu klapa, bo nie można
      > dogodzić aż dwum koalicjantom i spełnić ich koalicyjnych postulatów. Po tym
      > nadeszły dni "mącenia" i obwiniania innych za brak porozumienia ze strony
      > partii Kaczyńskich. I ponowna dobra wola PO do zawiązania koalicji, a PiS
      > znowu nie wie czego naprawdę chce, bo nie ma konkretnego programy i
      > odpowiednich do tego ludzi. Teraz zmienia po raz któryś taktykę podejmując
      > rozmowy z Leperem i Pawlakiem. Takiej koalicji nie można wróżyć żadnej
      > przyszłości.

      Mówisz o braku jakiejś lojalności wobec takich, a takich ugrupowań w Sejmie. Czyż nie ważniejsza jest lojalność wobec wyborców i narodu? Chyba nie znasz wyników ostatnich sondaży opinii publicznej. Naród zdecydowanie popiera to, co robi rząd i Kaczyńscy.

      > Jaki z tego wniosek? Ano taki, że jesienią ubiegłego roku większość biorących
      > udział w głosowaniu nie dokonała najlepszego wyboru. Wyciągnijmy wnioski!
      > Zapraszam do dyskusji.

      Stawiasz demagogiczne pytanie i sam demagogicznie sobie na nie odpowiadasz. Po co więc Ci dyskusja?
      • exerik Na razie syczy jak diabli :) 15.01.06, 18:21
        abram777 napisał:


        > Czy nie oglądasz telewizji? Nie widzisz porządków w państwie robionych przez
        > nowy rząd? To właśnie naprawy do cna przesiąkniętego korupcją państwa
        > obiecywał PiS


        "Melchior Wańkowicz w jednej ze swoich książek przytacza rozmowę z gminnym
        funkcjonariuszem NSDAP bodaj w Mikołajkach, któremu opowiadał, co o Niemczech
        mówią Żydzi. Powiadali oni, że Niemcy są jak rozpalona blacha. Na początku
        nawet strach splunąć, bo syczy. Ale poczekawszy trochę, można usiąść na niej
        nawet gołym tyłkiem. Przypomniało mi się to gdy słuchałem konferencji prasowej
        pana ministra Mariusza Kamińskiego o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.
        Zorientowałem się z niej, ze na początek 500 uczciwych aż do przesady
        funkcjonariuszy tego Biura zgodnie podzieli między siebie 70 mln zł rocznie, bo
        taki ta instytucja ma mieć budżet na bieżący rok, no a potem ofiarnie zacznie
        wszystkich nas podglądać, podsłuchiwać, kontrolować i prowokować - wszystko
        gwoli zwalczenia tej korupcji, która trapi nasze państwo, niczym plagi
        egipskie. Najwyraźniej pan min. Kamiński lubi walczyć z korupcją akurat w ten
        sposób. Inny sposób nie wymagałby podglądania, podsłuchiwania, kontrolowania
        czy prowokowania kogokolwiek. Wystarczyłoby ograniczyć uprawnienia władzy
        publicznej w gospodarce, np. znieść reglamentację.
        Jeśli nie likwiduje się, ani nawet nie ogranicza reglamentacji, a z korupcją
        podejmuje się walkę przy pomocy jeszcze jednego urzędu policyjnego, to mogę
        tylko pochwalić zapobiegliwość pomysłodawców CBA. Zadbali bowiem już teraz o
        miejsca pracy dla swoich dzieci i wnuków, które z pewnością będą też uczciwe aż
        do przesady. Oczywiście na początku będzie syczało, jak diabli, ale potem i na
        tej blasze będzie można wygrzewać sobie siedzenie".
        Stanisław Michalkiewicz
        biznes.interia.pl/news?inf=706013
        • abram777 Re: Na razie syczy jak diabli :) 15.01.06, 21:30
          No właśnie. Michalkiewicz, niestety ma rację. Całkowitą. Tworzenie urzędów, które będą kontrolować poprawność działania innych urzędów można tworzyć w nieskończoność, bez najmniejszej gwarancji, że łapownictwo zniknie z naszych urzędów, albo conajmniej się zmniejszy. Próbuje się walczyć z przestępstwami, a nie likwiduje się przyczyn, dzięki którym przestępstwa te powstają. Ale...

          Elity polskie, a potem w społeczeństwo w referendum obrało kierunek prounijny. Kierunek ten, poza już istniejącym rodzimym umiłowaniem biurokracji, wymusił dodatkowy, a dokładniej mówiąc, lawinowy przyrost różnego rodzaju urzędów, a tym samym zatrudnionych tam urzędników, którzy, według powiedzenia: "w przeciwieństwie do ryb zawsze...", nie, przepraszam, zagalopowałem się, uogólniam i wobec niektórych mógłbym być niesprawiedliwy.

          Jak więc kontrolować te miliony urzędników, którzy w tysiącach urzedów najpierw ściągają miliardy złotych od ciężko pracujących obywateli, a potem, zgodnie z milionem przepisów, ustaw i rozporządzeń, pieniądze te redystrybują w formie najróżnieszych świadczeń socjalnych, bez których ciężko byłoby przeżyć? Opozycja mówi, że przecież istnieją już urzędy powołane do kontroli i po co dodatkowi urzędnicy z jakimiś dodatkowymi uprawnieniami. Bo skoro istnieją już urzędy i zatrunia się w nich tysiące kontrolerów, to chyba ktoś wymyśla jakieś bajki o korupcji!!! To napewno jest gra polityczno - propagandowa PiS-u!!! Zgoda? Zwolennicy PO napewno się z tym zgodzą i nie wiadomo tylko dlaczego większość narodu popiera ten PiS. Acha, bo ci, co popierają, to jest przecież "ciemnogród", który, na dodatek, stroi się w "moher", zapomniałem.

          A jeśli uda im się - tym z PiS-u - ograniczyć korupcję? To nie cieszmy się tym tak bardzo, bo nawet jeśli teraz jacyś uczciwi politycy to spowodują, to być może, już ich następcy, "w przeciwieństwie do ryb..." he, he. Taki mamy system. A kto go wybrał? Więc trzeba konrolować i to lepiej niż dotąd, niestety...
    • bush_w_wodzie pis nie jest nieudolny 15.01.06, 22:22
      w domenie walki o wladze i w destrukcji. pis jest nieudolny w zwyklym rzadzeniu
      ale w propagandzie dzialaniu na pograniczu prawa (lub poza nia) obrzucaniu
      blotem i zonglerce kwitami oraz pomowieniami oraz cynizmie programowym to
      mistrzowie swiata. pis oferuje igrzyska dla frustratow ktorzy w zamian chca
      oddac tej partii pelnie wladzy.


      pis jest partia szkodliwa i niebezpieczna dla polski. pod pozorem zalatwaiania
      potrzebnych spraw dazy do jak najszerszej i jak najglebszej kontroli panstwa -
      urzedow mediom specsluzb wymiaru sprawiedliwosci systemu finansowegoo i
      strategicznych spolek skarbu panstwa. jesli krtos sie ludzi ze to bedzie lepsze
      dla ludzi lub panstwa bo `pis jest uczciwy' to zapraszam do przestudiowania
      niektorych wypadkow z zycia wassermana dorna czy ziobry. ciekawy jest tez watek
      eureko ktorego szef talone byl ponoc zwiazany z opus dei. ciekawe ile kasy
      przysporzy eurreko dzialania speckomisji sejmowej d/s pzu (pan goseiwski tam
      wiodl prym). dowiadujemy sie tez ze wazne posady w instytucjach panstwowych i
      spolkach skarbu panstwa zajmuja doradcy pis z ramienia opus dei - np z
      meksykanskim paszportem....


      ale potrzeba czasu zeby ludzie to zrozumieli czym naprawde jest pis. tylko ze
      wtedy bedzie juz troche za pozno. ale na razie bawcie sie dobrze.
      • szczurek.polny Re: pis nie jest nieudolny 15.01.06, 23:33
        > ciekawy jest tez watek eureko ktorego szef talone byl ponoc zwiazany z opus
        > dei.
        [...]
        > dowiadujemy sie tez ze wazne posady w instytucjach panstwowych i
        > spolkach skarbu panstwa zajmuja doradcy pis z ramienia opus dei - np z
        > meksykanskim paszportem....

        No całe szczęście, że nie masoni i cykliści. A może i opus dei, i masoni, i
        cykliści razem?
        • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 15.01.06, 23:59
          szczurek.polny napisał:

          > > ciekawy jest tez watek eureko ktorego szef talone byl ponoc zwiazany z op
          > us
          > > dei.
          > [...]
          > > dowiadujemy sie tez ze wazne posady w instytucjach panstwowych i
          > > spolkach skarbu panstwa zajmuja doradcy pis z ramienia opus dei - np z
          > > meksykanskim paszportem....
          >
          > No całe szczęście, że nie masoni i cykliści.

          nie. tamci sa konikiem rydzyka. a platonoff mech jurek talone i wielu innych to
          smutna rzeczywistosc polityczno gospodarcza wspolczesnej poslki
      • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 16.01.06, 16:07
        To co widze szkodliwego w PiS to zapedy kontrolerskie, etatystyczne. Na razie w
        zakresie, powiedzmy niegospodarczym, choc na gospodarke rzutuja.

        > pis jest partia szkodliwa i niebezpieczna dla polski. pod pozorem zalatwaiania
        > potrzebnych spraw dazy do jak najszerszej i jak najglebszej kontroli panstwa -
        > urzedow mediom specsluzb wymiaru sprawiedliwosci systemu finansowegoo i
        > strategicznych spolek skarbu panstwa. jesli krtos sie ludzi ze to bedzie lepsze
        > dla ludzi lub panstwa bo `pis jest uczciwy' to zapraszam do przestudiowania
        > niektorych wypadkow z zycia wassermana dorna czy ziobry.

        Przy obecnym systemie gospodarczo-konstytucyjnym jest to wybor miedzy kolejnymi
        kolesiami. Albo bedziesz mial uklad sldowski albo pisowski, tertium non datur.
        Nieustanawianie swojego ukladu byloby obecnie samobojstwem politycznym.


        > spolkach skarbu panstwa zajmuja doradcy pis z ramienia opus dei - np z
        > meksykanskim paszportem....

        Hihi, fajne, choc traci kodem leonarda...

        >
        > ale potrzeba czasu zeby ludzie to zrozumieli czym naprawde jest pis. tylko ze
        > wtedy bedzie juz troche za pozno. ale na razie bawcie sie dobrze.

        Uklad pisowski, w jaki sposob podatny na korupcje przekonamy sie za kilka lat.
        Na razie sprawiaja lepsze wrazenie niz sld.
        • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 17.01.06, 10:31
          klip-klap napisał:

          > To co widze szkodliwego w PiS to zapedy kontrolerskie, etatystyczne.
          > Na razie w zakresie, powiedzmy niegospodarczym, choc na gospodarke rzutuja.

          ciesze sie ze i ty to dostrzegasz


          > Przy obecnym systemie gospodarczo-konstytucyjnym jest to wybor miedzy kolejnymi
          > kolesiami. Albo bedziesz mial uklad sldowski albo pisowski, tertium non datur.


          nie akceptuje tej alternatywy


          > Nieustanawianie swojego ukladu byloby obecnie samobojstwem politycznym.


          nie akceptuje tego systemu i tego sposobu myslenia




          >
          > > spolkach skarbu panstwa zajmuja doradcy pis z ramienia opus dei - np z
          > > meksykanskim paszportem....
          >
          > Hihi, fajne, choc traci kodem leonarda...
          >


          nie czytalem kodu ale nie jest dla nikogo tajemnica ze opus dei jest swoistym
          pastwem w panstwie w kosciele dysponuje sporymi finansami i wplywami i stawia
          sobie cele `wplywania na swiat'



          > >
          > > ale potrzeba czasu zeby ludzie to zrozumieli czym naprawde jest pis. tylk
          > o ze
          > > wtedy bedzie juz troche za pozno. ale na razie bawcie sie dobrze.
          >

          > Uklad pisowski, w jaki sposob podatny na korupcje przekonamy sie za kilka lat.
          > Na razie sprawiaja lepsze wrazenie niz sld.


          jak na to ze sld dzwiga na sobie bagaz odpowiedzialnosci za prl - to dosyc
          niewiele. pisowcy dopiero teraz naprawde dorwali sie do wladzy i na razie
          obiecuja duzo milych rzeczy (a podatek od zyskow gieldy jakos chyba nie
          zniknal?) a naprawde zajmuja sie glownie opanowywaniem urzedow i tworzeniem
          nowych i walka o wiecej wladzy. nie mam watpliwosci ze w walce tej beda chcieli
          posluzyc sie instytucjami panstwa: od specsluzb i prokuratur poprzez publiczne
          media do spolek skarbu panstwa

          w czym to bedzie lepsze od dzialan sld?
          • 1tomasz1 Re: pis nie jest nieudolny 17.01.06, 14:02
            Tak to widzi Nwesweek:

            Czy zagrają się na śmierć.
            W tej wojnie liczą się tylko dwie armie: PiS i PO. To one toczą bój o realizację
            swojej wizji państwa i warunki, na jakich powstanie ewentualna koalicja.
            Samoobrona w rządzie, choć media już to przesądzają, jest wciąż bardziej
            straszakiem Kaczyńskiego na Tuska niż realnym partnerem. Ale to brutalne
            targowisko polityczne może wymknąć się spod kontroli i przynieść wcześniejsze
            wybory.

            Za wcześnie witamy się z wizją wicepremiera Andrzeja Leppera. Bo choć chaos
            ostatnich dni faktycznie otworzył drogę do koalicji PiS-Samoobrona, to do
            osadzenia ludzi Leppera w rządzie jest bardzo daleko. Z dziesiątek rozmów, jakie
            odbyliśmy z politykami, wynika, że jeśli nie będzie jakiegoś trzęsienia ziemi -
            PiS nie zdecyduje się na koalicję z Samoobroną. W grę wchodzi tylko porozumienie
            PiS z PO lub wcześniejsze wybory. Choć nie można wykluczyć, że mistrzowi
            politycznej strategii Jarosławowi Kaczyńskiemu nie przyjdzie do głowy jakiś inny
            genialny plan. O co tak naprawdę poszło?W budżetowej awanturze najmniej chodziło
            o budżet. W próbie odwołania marszałka Sejmu nie szło wcale o Marka Jurka. A w
            rozmowach o koalicjach nie chodzi o skład rządu. - To absurdalne, gdy mówi się
            Polakom, że interpretacja regulaminu Sejmu była przyczyną kryzysu - mówi senator
            PO Jacek Bachalski.

            Szamotanina ostatnich dni to spór pomiędzy dwoma wizjami państwa - wyśnioną
            przez braci Kaczyńskich i prezentowaną przez Tuska i Rokitę. To ich wojna i ich
            dylemat. Jak dogadać się z partnerem, tak bliskim duchowo, ale tak różnym
            ideowo?Gdy sięgamy głęboko za kulisy wydarzeń ostatnich dni, optymizm miesza się
            ze smutną codziennością polskiej polityki. Z jednej strony widać przekonanie
            liderów o konieczności porozumienia. Z drugiej zaś próby zmiękczenia i
            upokorzenia przyszłego partnera, po to, by zająć lepszą pozycję w przyszłej
            konfiguracji rządowej. Stąd żenujące sceny w parlamencie i tragikomiczne debaty
            w telewizjach.

            Jednak powiedzenie, że w tym konflikcie brakuje idei, że to tylko cyrk - jak
            pisały niektóre dzienniki - to brak zrozumienia dla aktualnego stanu polskiej
            sceny politycznej i sedna publicznej debaty. Dziś fundamentalne jest pytanie:
            czy państwo jest dobrem samym w sobie - jak uważa PiS, czy tylko instrumentem do
            bogacenia się jego obywateli, ku czemu skłania się PO?W nerwową noc z piątku na
            sobotę, w Falentach, Jarosław Kaczyński tłumaczył na przykładach członkom
            swojego klubu parlamentarnego, dlaczego tak walczy o resorty siłowe, a mniej boi
            się kompromitacji budżetowej. Jak twierdził, dochody firm związanych z mafią
            paliwową są większe niż potrzeby polskiego budżetu. Budżet można łatać w
            nieskończoność, ale bez MSW i silnych służb specjalnych nigdy nie zostanie
            dopięty. Mafia zawsze będzie odsysać więcej pieniędzy. Aby osiągnąć cel,
            Jarosław Kaczyński gotów jest - jak tłumaczył - współdziałać z ludźmi sobie
            obcymi, zarówno z szefem MSZ Stefanem Mellerem, człowiekiem ze szkoły Bronisława
            Geremka, jak i z Andrzejem Lepperem. O przewodniczącym Samoobrony mówi, że pod
            względem stopnia zagrożenia dla państwa, jakie on stwarza, w skali od 1 do 10
            ocenia go na 10. Ale kontrola nad służbami jest ważniejsza i wymaga kompromisów.

            Ta silna wiara, że mogą nas uratować tylko wszechpotężne państwo i jego służby,
            w Platformie odbierana jest z odrazą. - Musimy skutecznie przeciwstawić się
            recydywie socjalizmu doprawionego narodowym sosem i wizją silnej władzy,
            kontrolującej coraz większą przestrzeń publiczną - mówi w wywiadach Donald Tusk.

            To jest istota sporu. Kaczyński widzi w policji, prokuraturze, a także w mediach
            najskuteczniejsze narzędzie walki z patologiami. Równocześnie zaś boi się ataku
            ze strony tych instytucji, pamiętając o latach 90., kiedy był na celowniku
            większości środków masowego przekazu, i służb specjalnych. Chce je więc
            kontrolować. Platforma twierdzi, że PiS-owi chodzi wyłącznie o stanowiska. I że
            należy bać się skupienia kontroli, np. nad MSWiA, w rękach tej jednej partii.

            Różnic między dwiema partiami jest oczywiście więcej. Różne charaktery, różna
            frazeologia - liberalna kontra socjalna. Ale nic tak nie zaognia konfliktu -
            ocenia socjolog dr Robert Sobiech - jak marzenie o przejęciu pełni władzy. -
            Gdyby SLD był silny, szybko by się porozumieli. A tak tylko te dwie partie są
            dużymi graczami, a pozostałe formacje się nie liczą - mówi Sobiech.

            Mali grają, ale się nie liczą Sejmowi malcy rzeczywiście się nie liczą. Choć w
            ostatnich dniach członkowie LPR, PSL czy Samoobrony brylowali w mediach, to -
            brutalnie mówiąc - są tylko narzędziem wykorzystywanym przez obie strony. Przy
            sprawie becikowego PO przyłączyła się niespodziewanie do Ligi, tylko po to, żeby
            pokazać Jarosławowi Kaczyńskiemu, że też potrafi być cyniczna. Równocześnie
            Kaczyński mami Samoobronę wizją koalicji, żeby pokazać liberałom, że zawsze może
            wybrać "barbarzyńców".

            Małe formacje chętnie wchodzą w krótkotrwałe koalicje. Liczą, że z każdym
            przesileniem coś dla siebie ugrają. Andrzej Lepper zyskuje już przez sam fakt
            pojawiania się jako kandydat do współrządzenia - to dla niego warta każdej ceny
            legitymizacja, duży krok na drodze do wymarzonej prezydentury. Roman Giertych z
            kolei szuka sposobu na podbicie swojej pozycji poprzez objęcie funkcji marszałka
            Sejmu, do czego dąży od lat. W czasie rozmowy z premierem Marcinkiewiczem
            zasugerował nawet gotowość objęcia stanowiska szefa MSZ. LPR, PSL i Samoobrona -
            mają wielkie ambicje, ale ich ewentualne zyski będą co najwyżej produktem
            ubocznym starcia PO i PiS. Tajne plany przejęcia SejmuZaczęło się niewinnie. W
            czwartek rząd zapowiedział, że w związku ze zwiększeniem wydatków wprowadzonym
            przez ustawę o becikowym trzeba poprawić budżet. Do Sejmu dotarła autopoprawka.
            Ale regulamin Sejmu mówi, że w takim wypadku trzeba poczekać z procedowaniem
            tydzień. - To był moment przełomowy. Gdy ludzie Jarosława Kaczyńskiego zaczęli
            przeciągać prace nad budżetem, uznano, że chcą mieć wyborczy straszak - mówi
            lider LPR Roman Giertych.

            Opóźnienie groziło automatycznym otwarciem prezydentowi drogi do rozwiązania
            parlamentu. I choć szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański przekonuje w
            rozmowie z "Newsweekiem", że jest to tylko prawna możliwość, PiS nie zrobiło
            nic, by uspokoić posłów opozycji.

            Kiedy polityków LPR, Samoobrony, PSL i SLD zjednoczył strach przed
            przedterminowymi wyborami, Platforma uznała, że to dobry moment, by wyklarować
            sytuację. Pokazać PiS, że nie ma wyjścia i musi podzielić się władzą, bo
            155-osobowy klub nie może mieć i samodzielnego rządu, i władzy w Sejmie.

            Doszło wtedy do serii kilku spotkań liderów tych czterech partii
            (PO-LPR-Samoobrona-PSL) w gabinecie wicemarszałka Kotlinowskiego. SLD był
            informowany o działaniach opozycji przez PO. Akcję zorganizowali szef LPR
            wspólnie z przewodniczącym PO Donaldem Tuskiem. Akcję, która - o czym mało kto
            wie - mogła doprowadzić do kompromitującego finału.

            Tajny plan opozycji wyglądał następująco: jeśli marszałek Sejmu Marek Jurek
            uniemożliwiłby opozycji przyspieszenie prac nad budżetem, np. ogłaszając długą,
            kilkutygodniową przerwę w obradach, wówczas kluby opozycyjne zebrałyby się bez
            marszałka w sali posiedzeń Sejmu. Tam przegłosowałyby, że marszałek nie chce lub
            nie jest w stanie pełnić swoich obowiązków i poprosiłyby komisję regulaminową i
            spraw poselskich o wykładnię, co dalej należy robić. Komisja prawdopodobnie
            odpowiedziałaby, że decyzja w tak ważnej kwestii należy do prezydium Sejmu,
            czyli pozostałych wicemarszałków. To gremium z kolei upoważniłoby jednego ze
            swoich członków do prowadzenia obrad.

            Dalsza droga byłaby już prosta. Upoważniony przez kolegów wicemarszałek zwołuje
            posiedzenie i zarządza wybór nowego marszałka Sejmu.

            Wtedy mielibyśmy dwóch marszałków Sejmu i największy w najnowszej historii
            Rzeczpospolitej kryzys parlamentarny. Według naszych informacji plan rozważany
            był całkiem poważnie. Podczas jednego ze spotkań
          • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 17.01.06, 16:08
            >
            > nie akceptuje tej alternatywy

            > nie akceptuje tego systemu i tego sposobu myslenia

            Coz, przedstawilem realistyczny punkt widzenia, starajac sie nie oceniac czy to
            dobre czy zle. Rola idealistow jest go nie akceptowac i zmieniac.

            >
            > nie czytalem kodu ale nie jest dla nikogo tajemnica ze opus dei jest swoistym
            > pastwem w panstwie w kosciele dysponuje sporymi finansami i wplywami i stawia
            > sobie cele `wplywania na swiat'

            Jesli nie czytales, to nic nie straciles. Zapewne chca miec wplyw na
            rzeczywistosc, ale maja taki jak inne grupy o podobnym charakterze. Kolejne
            lobby, podobne do masonskiego.

            > jak na to ze sld dzwiga na sobie bagaz odpowiedzialnosci za prl - to dosyc
            > niewiele. p

            Sld dzwiga ciezar 4 lat swoich rzadow i wysypu afer i nie musimy zaraz siegac do
            prl.

            a naprawde zajmuja sie glownie opanowywaniem urzedow i tworzeniem
            > nowych i walka o wiecej wladzy.

            Z punktu widzenia gospodarki, to dobrze ze niewiele przy niej majstruja.

            nie mam watpliwosci ze w walce tej beda chcieli
            > posluzyc sie instytucjami panstwa: od specsluzb i prokuratur poprzez publiczne
            > media do spolek skarbu panstwa
            >
            > w czym to bedzie lepsze od dzialan sld?

            Moze byc, jesli zbuduja blok prawicowy na wzor amerykanskich republikanow. To
            wersja optymistyczna.
            • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 17.01.06, 16:21
              klip-klap napisał:

              > >
              > > nie akceptuje tej alternatywy
              >
              > > nie akceptuje tego systemu i tego sposobu myslenia
              >
              > Coz, przedstawilem realistyczny punkt widzenia, starajac sie nie oceniac
              > czy to dobre czy zle. Rola idealistow jest go nie akceptowac i zmieniac.
              >


              taki realizm ktory polega na centralizacji panstwa i opanowywaniu go swoimi
              ludzmi pod pozorem ze to jest lekarstwo na problemy tego scentralizowanego i
              upartyjnionego panstwa (a przez to kierowanego przez ludzi niekompetentnych) to
              ja mam w glebokim powazaniu. takie tkm pod roznymi pozorami jest w polsce
              cwiczone nieustannie i jakos nie prowadzi to do ewolucji ku lepszemu

              aws mial gebe rownie pelna frazesow
              narodowo-patriotyczno-moralno-katolicko-socjalistycznych jak pis i mial wsparcie
              episkopatu i rm a takich afer jak pozny aws (juz bez uw w rzadzie za to z
              kaczynskim) to zadna inna partia nie nakrecila


              > >
              > > nie czytalem kodu ale nie jest dla nikogo tajemnica ze opus dei jest swoi
              > stym
              > > pastwem w panstwie w kosciele dysponuje sporymi finansami i wplywami i st
              > awia
              > > sobie cele `wplywania na swiat'
              >
              > Jesli nie czytales, to nic nie straciles. Zapewne chca miec wplyw na
              > rzeczywistosc, ale maja taki jak inne grupy o podobnym charakterze. Kolejne
              > lobby, podobne do masonskiego.
              >


              o masonach wiem niewiele. o opus dei wiem ze ma swietne przelozenie na rzad a
              zwlaszcza na sfere gospodarki. martwi mnie to troche w kontekscie powiazan pana
              talone z opus dei i dzialalnosci komisji d/s pzu z panem gosiewskim w roli glownej


              > > jak na to ze sld dzwiga na sobie bagaz odpowiedzialnosci za prl - to dosy
              > c
              > > niewiele. p
              >
              > Sld dzwiga ciezar 4 lat swoich rzadow i wysypu afer i nie musimy
              > zaraz siegac do prl.


              fakt ale tak czy inaczej prl rzutuje. tym niemniej polska `prawica' dziga ciezar
              tego co dzialo sie za czasow aws. a ze to bylo 4 lata temu to nie zmienia istoty
              rzeczy

              >
              > a naprawde zajmuja sie glownie opanowywaniem urzedow i tworzeniem
              > > nowych i walka o wiecej wladzy.
              >
              > Z punktu widzenia gospodarki, to dobrze ze niewiele przy niej majstruja.
              >


              juz zaczynaja. superurzad mecha. pomysl by zabronic brania kredytow walutowych.
              dluzsze urlopy macierzynskie w dodatku do becikowego. pomysl ze indeksacja
              emerytur zostnie przeprowadzona niezaleznie od tego czy inflacja bedzie
              odpowiednio wysoka. a to dopiero poczatek


              > nie mam watpliwosci ze w walce tej beda chcieli
              > > posluzyc sie instytucjami panstwa: od specsluzb i prokuratur poprzez publ
              > iczne
              > > media do spolek skarbu panstwa
              > >
              > > w czym to bedzie lepsze od dzialan sld?
              >
              > Moze byc, jesli zbuduja blok prawicowy na wzor amerykanskich republikanow. To
              > wersja optymistyczna.

              i z czego zbuduja ten blok? z ziobry wassermana kurskiego dorna i kaminskiego?

              `jakosc' tych dzialaczy pis nie wystarczalaby zeby u republikanow ulotki roznosic
              • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 18.01.06, 17:10
                > taki realizm ktory polega na centralizacji panstwa i opanowywaniu go swoimi
                > ludzmi pod pozorem ze to jest lekarstwo na problemy tego scentralizowanego i
                > upartyjnionego panstwa (a przez to kierowanego przez ludzi niekompetentnych)

                Tak zle i tak niedobrze. Gdy tylko PiS stawia na stanowisku kogos ze soba
                niezwiazanego, to ma krotka lawke, gdy stawia swojego dzialacza, to tkm. Trudno
                zadowolic kogos, kto ma z gory przyjete poglady.

                to
                > ja mam w glebokim powazaniu. takie tkm pod roznymi pozorami jest w polsce
                > cwiczone nieustannie i jakos nie prowadzi to do ewolucji ku lepszemu

                Bo i nie doprowadzi. Natomiast z punktu widzenia PiS pozostawienie dzialaczy
                sldowskich byloby glupie. Blokowaliby jakiekolwiek zmiany.

                a takich afer jak pozny aws (juz bez uw w rzadzie za to z
                > kaczynskim) to zadna inna partia nie nakrecila

                Byli w tym lepsi od sld ?

                > fakt ale tak czy inaczej prl rzutuje. tym niemniej polska `prawica' dziga cieza
                > r
                > tego co dzialo sie za czasow aws. a ze to bylo 4 lata temu to nie zmienia istot
                > y
                > rzeczy

                To komentarz do PiS i PO. W zasadzie do calej klasy politycznej.

                > juz zaczynaja. superurzad mecha. pomysl by zabronic brania kredytow walutowych.

                Zobaczymy jak silne jest lobby bankowe. W superurzedy nie wierze, sa zbedne.

                > dluzsze urlopy macierzynskie w dodatku do becikowego.

                Szczegoly.

                >pomysl ze indeksacja
                > emerytur zostnie przeprowadzona niezaleznie od tego czy inflacja bedzie
                > odpowiednio wysoka. a to dopiero poczatek

                Jakos nie slyszalem sensownego pomyslu na emerytury od zadnej z parlamentarnych
                partii. PiS jak na gospodarczych socjalistow zadziwiajaco malo szkodzi.

                > `jakosc' tych dzialaczy pis nie wystarczalaby zeby u republikanow ulotki roznos
                > ic

                Szybko ich oceniles.

                Ciekawy felieton RAZ-a, na temat:

                "Kaczyński usiłuje zrealizować te dwa sprzeczne ze sobą wnioski jednocześnie.
                Czyli - stworzyć koalicję, ale taką, w której będzie decydować o wszystkich
                istotnych sprawach. Takiej koalicji nie dało się stworzyć z PO, bo ta - nie
                ufając PiS za grosz - chciała mieć wpływ na "resorty siłowe", a na to PiS - nie
                ufając z kolei za grosz PO - nie mógł się zgodzić, uważając, że podzielenie się
                owymi resortami ze środowiskiem byłego KLD oznaczałoby koniec marzeń o
                uzdrowieniu "układów". Kaczyński uznał jednak, że może cel osiągnąć, używając
                poparcia Samoobrony i LPR albo PSL, ale nic im za to konkretnego nie dając."
                fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=707534
                • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 18.01.06, 21:41
                  klip-klap napisał:

                  > > taki realizm ktory polega na centralizacji panstwa i opanowywaniu go
                  > > swoimi ludzmi pod pozorem ze to jest lekarstwo na problemy tego
                  > > scentralizowanego i upartyjnionego panstwa (a przez to kierowanego
                  > > przez ludzi niekompetentnych)
                  >

                  > Tak zle i tak niedobrze. Gdy tylko PiS stawia na stanowisku kogos ze soba
                  > niezwiazanego, to ma krotka lawke, gdy stawia swojego dzialacza, to tkm.
                  > Trudno zadowolic kogos, kto ma z gory przyjete poglady.


                  nie do konca tak jest. sa ludzie z legitymacjami partyjnymi ktorych umieszczenie
                  na jakims staowisku nie byloby przejawem tkm. krotka lawka nie polega na tym ze
                  sie nie ma ludzi wcale. polega na tym ze sie ma tylko ludzi niekompetnych. np
                  taka lubinska... a gilowska pokazuje krotka lawke pis (i nie tylko) bo jej
                  poglady nt gospodarki byly ostro zwlaczane przez pis w kampanii. analogicznie -
                  pis mial mnostwo do pwoiedzenia w kampanii o sluznbie zdrowia krytykujac relige.
                  no i co?


                  >
                  > to
                  > > ja mam w glebokim powazaniu. takie tkm pod roznymi pozorami jest w polsce
                  > > cwiczone nieustannie i jakos nie prowadzi to do ewolucji ku lepszemu
                  >
                  > Bo i nie doprowadzi. Natomiast z punktu widzenia PiS pozostawienie dzialaczy
                  > sldowskich byloby glupie. Blokowaliby jakiekolwiek zmiany.
                  >


                  tylko ze ja patrze ze swojego punktu widzenia. obywatela dla ktorego polityk
                  jest tylko zatrudnionym facetem do zarzadzania a nie pacjentem ktorego kompleksy
                  i manie wielkosci trzeba za wszelka cene lagodzic


                  > a takich afer jak pozny aws (juz bez uw w rzadzie za to z
                  > > kaczynskim) to zadna inna partia nie nakrecila
                  >
                  > Byli w tym lepsi od sld ?
                  >


                  na to wyglada: sprzedaz sektora bankowego pzu i tpsa i nakrecenie prywatyzacji
                  lotosu to przewaly na dziesiatki mld usd



                  >
                  > > fakt ale tak czy inaczej prl rzutuje. tym niemniej polska `prawica' dziga
                  > cieza
                  > > r
                  > > tego co dzialo sie za czasow aws. a ze to bylo 4 lata temu to nie zmienia
                  > istot
                  > > y
                  > > rzeczy
                  >
                  > To komentarz do PiS i PO. W zasadzie do calej klasy politycznej.
                  >


                  wlasnie. dlatego tak razi strojenie sie pis w piorka odnowicieli moralnych



                  > > juz zaczynaja. superurzad mecha. pomysl by zabronic brania kredytow walut
                  > owych.
                  >
                  > Zobaczymy jak silne jest lobby bankowe. W superurzedy nie wierze, sa zbedne.
                  >


                  to zalezy co sie chce osiagnac. akurat pis nie ukrywa tego ze ten urzad nie jest
                  mu zbedny


                  > > dluzsze urlopy macierzynskie w dodatku do becikowego.
                  >
                  > Szczegoly.
                  >


                  pewnie. kilkaset mln wte kilkaset wewte. i tylko podatki rosna...


                  > >pomysl ze indeksacja
                  > > emerytur zostnie przeprowadzona niezaleznie od tego czy inflacja bedzie
                  > > odpowiednio wysoka. a to dopiero poczatek
                  >
                  > Jakos nie slyszalem sensownego pomyslu na emerytury od zadnej
                  > z parlamentarnych partii.


                  to nie chodzi o pomysl tylko o rozdawnictwo publicznej kasy zeby pokazac ze
                  premier ma gest

                  > PiS jak na gospodarczych socjalistow zadziwiajaco malo szkodzi.
                  >

                  pis na razie jest zajety walka o czysta wladze i nie ma czasu zajac sie
                  gospodarka oprocz rozdania tych dodatkowych pieniedzy.



                  > > `jakosc' tych dzialaczy pis nie wystarczalaby zeby u republikanow ulotki
                  > roznos
                  > > ic
                  >
                  > Szybko ich oceniles.
                  >


                  wyobrazasz sobie: gosiewskiego wassermana ziobre kurskiego dorna czy kaminskiego
                  u republikanow powyzej szczebla county?


                  >
                  > Ciekawy felieton RAZ-a, na temat:
                  >
                  > "Kaczyński usiłuje zrealizować te dwa sprzeczne ze sobą wnioski jednocześnie.
                  > Czyli - stworzyć koalicję, ale taką, w której będzie decydować o wszystkich
                  > istotnych sprawach. Takiej koalicji nie dało się stworzyć z PO, bo ta - nie
                  > ufając PiS za grosz - chciała mieć wpływ na "resorty siłowe", a na to PiS - nie
                  > ufając z kolei za grosz PO - nie mógł się zgodzić, uważając, że podzielenie się
                  > owymi resortami ze środowiskiem byłego KLD oznaczałoby koniec marzeń o
                  > uzdrowieniu "układów". Kaczyński uznał jednak, że może cel osiągnąć, używając
                  > poparcia Samoobrony i LPR albo PSL, ale nic im za to konkretnego nie dając."


                  dla nikogo nie jest tajemnica ze kaczynski jak zwykle usiluje miec ciasteczko i
                  zjesc ciasteczko. oszukac zmnipulowac zastraszyc lub zniszczyc tych co nie z
                  nim. a final tez bedzie taki jak zwykle.
                  • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 20.01.06, 15:53
                    analogicznie -
                    > pis mial mnostwo do pwoiedzenia w kampanii o sluznbie zdrowia krytykujac relige
                    > .
                    > no i co?

                    To znaczy, ze sa nastawieni na daleko idacy komromis wink.

                    > tylko ze ja patrze ze swojego punktu widzenia. obywatela dla ktorego polityk
                    > jest tylko zatrudnionym facetem do zarzadzania a nie pacjentem ktorego kompleks
                    > y
                    > i manie wielkosci trzeba za wszelka cene lagodzic

                    To kwestia wrazen, ja mam wrazeni, ze mali wcale kompleksow nie maja i siegaj po
                    wladze smialo i ze kompleksy ma inna osoba, ktora sie czuje upokorzona:
                    Rzepa rss:
                    "Propozycje Jarosława Kaczyńskiego są propozycjami upokarzającymi małe kluby i
                    nie jest to propozycja na stabilizację, ale na dyktat" - powiedział Donald Tusk
                    w Sejmie. Propozycje zawarte w pakcie stabilizacyjnym prezesa PiS nazwał
                    niepoważnymi. Ocenił, że jego piątkowe rozmowy z prezydentem Lechem Kaczyńskiem
                    nie przybliżyły wizji koalicji PO-PiS. Jak dodał, pakt stabilizacji nie był
                    przedmiotem jego rozmów z prezydentem. Tusk podkreślił również, że "straszak
                    wyborczy na pewno nie działa na PO", bo - jak zaznaczył - nie wykluczone, że te
                    wcześniejsze wybory wygrałaby Platforma.

                    > pewnie. kilkaset mln wte kilkaset wewte. i tylko podatki rosna...

                    Rosna od wielu lat, do tego sa zamrozone progi podatkowe, kwota wolna od
                    podatku, koszty pracownicze.

                    to nie chodzi o pomysl tylko o rozdawnictwo publicznej kasy zeby pokazac ze
                    > premier ma gest

                    Ale zobacz, ze na razie posuniecia cechuje te, poza gra pod publiczke, niewielki
                    wplyw na finanse panstwa.

                    > wyobrazasz sobie: gosiewskiego wassermana ziobre kurskiego dorna czy kaminskieg
                    > o
                    > u republikanow powyzej szczebla county?

                    Nie sledze wewnetrznej polityki amerykanskiej wiec daleko mi do porownan. Do
                    tego w USA nieco dluzej maja demokracje.
                    • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 20.01.06, 16:29
                      klip-klap napisał:

                      > analogicznie -
                      > > pis mial mnostwo do pwoiedzenia w kampanii o sluznbie zdrowia krytykujac
                      > relige
                      > > .
                      > > no i co?
                      >
                      > To znaczy, ze sa nastawieni na daleko idacy kompromis wink.
                      >


                      po angielsku mozna by sie pokusic o taka gre slowna:

                      they are very eager to compromise their standards




                      > > tylko ze ja patrze ze swojego punktu widzenia. obywatela dla ktorego poli
                      > tyk
                      > > jest tylko zatrudnionym facetem do zarzadzania a nie pacjentem ktorego ko
                      > mpleks
                      > > y
                      > > i manie wielkosci trzeba za wszelka cene lagodzic
                      >
                      > To kwestia wrazen, ja mam wrazeni, ze mali wcale kompleksow nie maja i
                      > siegaj po wladze smialo


                      jedno absolutnie nie wyklucza drugiego. wrecz przeciwnie. chodzi nie o to jak
                      siegaja tylko co jest motorem ich dzialania


                      > i ze kompleksy ma inna osoba, ktora sie czuje upokorzona:

                      on tam mowil o malych klubach a nie o sobie. taki maly szantaz moralny.
                      to kaczynscy zbieraja wycinki z gazet w ktorych ktos z po zle o nich mowi.


                      >
                      > > pewnie. kilkaset mln wte kilkaset wewte. i tylko podatki rosna...
                      >
                      > Rosna od wielu lat, do tego sa zamrozone progi podatkowe, kwota wolna od
                      > podatku, koszty pracownicze.
                      >

                      znikaja tez ulgi i rosnie skladka na ubezpieczenie medyczne. rosna podatki od
                      nieruchomosci. nie zmienia to faktu ze rzad dbaly o gospodarke - nawet gdyby nie
                      zdazyl obnizyc podatkow - to zadbalby zeby przynajmniej obnizyc deficyt zamiast
                      rozpieprzyc nadwyzke


                      > to nie chodzi o pomysl tylko o rozdawnictwo publicznej kasy zeby pokazac ze
                      > > premier ma gest
                      >
                      > Ale zobacz, ze na razie posuniecia cechuje te, poza gra pod publiczke,
                      > niewielki wplyw na finanse panstwa.
                      >

                      pewnie. dodatkowy miliard na socjal (ze nie wspomne o wielu dziesiatkach
                      miliardow na przywileje gornicze) to nic nie znaczaca gra pod publiczke.
                      to tak circa 100 zl na pracujacego podatnika.
                      lekki masz stosunek do kasy jak na uprowca.

                      > > wyobrazasz sobie: gosiewskiego wassermana ziobre kurskiego dorna czy kami
                      > nskieg
                      > > o
                      > > u republikanow powyzej szczebla county?
                      >
                      > Nie sledze wewnetrznej polityki amerykanskiej wiec daleko mi do porownan.

                      no to musisz mi zaufac. ale proponuje na pocztek porownanie dorna z chenneyem
                      wassermana z powellem ziobre z rumsfeldem a gosiewskiego z rice.


                      > Do tego w USA nieco dluzej maja demokracje.

                      niestety wcale to nie poprawia perspektyw na to ze pis zbuduje w polsce cos
                      przypominajacego partie republikanska
                      • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 20.01.06, 21:58
                        > on tam mowil o malych klubach a nie o sobie. taki maly szantaz moralny.
                        > to kaczynscy zbieraja wycinki z gazet w ktorych ktos z po zle o nich mowi.

                        Tusk bredzi o checi zdobycia wladzy (ktory polityk tego nie chce?) zamiast wziac
                        sie do roboty i trzymac liberalna postawe.

                        > pewnie. dodatkowy miliard na socjal (ze nie wspomne o wielu dziesiatkach
                        > miliardow na przywileje gornicze) to nic nie znaczaca gra pod publiczke.
                        > to tak circa 100 zl na pracujacego podatnika.
                        > lekki masz stosunek do kasy jak na uprowca.

                        Rzeczywiscie, platformersko elperowe becikowe to juz wiekszy blad.
                        • bush_w_wodzie Re: pis nie jest nieudolny 20.01.06, 22:17
                          klip-klap napisał:

                          > > on tam mowil o malych klubach a nie o sobie. taki maly szantaz moralny.
                          > > to kaczynscy zbieraja wycinki z gazet w ktorych ktos z po zle o nich mowi
                          > .
                          >
                          > Tusk bredzi o checi zdobycia wladzy (ktory polityk tego nie chce?)
                          > zamiast wziac sie do roboty i trzymac liberalna postawe.
                          >

                          tak jak korwin?

                          a propos zdobycia wladzy. wladza winna byc jednak tylko srodkiem a nie glownym
                          celem. wladze polityczne powinny umiec sie samoograniczac. wladza powinna
                          przestrzec prawa. wladza powinna instalowac politykow tylko w tych miejscach a
                          ktorych to jest absolutnie niezbedne.


                          przypadek manipulacji prawem przy ustawie budzetowej czy w kompromitujace pis
                          podejscie do kwestii warszawskiej oraz proba anrzucenia sejmowi dyktatu pis
                          zmaiast zawiazania przez pis jakiejs uczciwej koalicji sa przykladami
                          patologicznego zachowania wladzy i to tusk ma na mysli.


                          nie zgadzasz sie? to zastanow sie jakby zwolennicy pis przyjmowali analogiczne
                          dzialania w wykonaniu sld lub po. wlasciwie nie musisz sie zastanawiac.
                          wystarczy poczytac stare numery gazet. no i mamy problem. na ile istnieja jakies
                          w miare obiektywne ramy oceny dzialan wladzy a na ile to wszystko jest gra
                          kto-kogo zalatwi dowolna metoda?



                          >
                          > > pewnie. dodatkowy miliard na socjal (ze nie wspomne o wielu dziesiatkach
                          > > miliardow na przywileje gornicze) to nic nie znaczaca gra pod publiczke.
                          > > to tak circa 100 zl na pracujacego podatnika.
                          > > lekki masz stosunek do kasy jak na uprowca.
                          >
                          > Rzeczywiscie, platformersko elperowe becikowe to juz wiekszy blad.
                          >

                          to prawda. jest to odstepstwo po od doktryny liberalnej podyktowane taktycznymi
                          wzgledami politycznymi. moge to wybaczyc jako jednorazowy wyskok zwlaszcza ze po
                          pozostaje jedyna liczaca sie partia ktora ma cokolwiek wspolnego z liberalizmem
                          gospodarczym i idea malego rzadu.

                          w dodatku ta sprawa wypada bardzo blado w porownaniu z ustawa o spec-emeryturach
                          gorniczych. a to nie jest jedyny akt rozdawnictwa ktory chce przeprowadzic pis.
                          • klip-klap Re: pis nie jest nieudolny 23.01.06, 19:29
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > klip-klap napisał:

                            > > Tusk bredzi o checi zdobycia wladzy (ktory polityk tego nie chce?)
                            > > zamiast wziac sie do roboty i trzymac liberalna postawe.
                            > >
                            >
                            > tak jak korwin?

                            Gdzie tam Tuskowi do Korwina...

                            >
                            > a propos zdobycia wladzy. wladza winna byc jednak tylko srodkiem a nie glownym
                            > celem. wladze polityczne powinny umiec sie samoograniczac. wladza powinna
                            > przestrzec prawa. wladza powinna instalowac politykow tylko w tych miejscach a
                            > ktorych to jest absolutnie niezbedne.

                            Nie da sie tego zrobic bez tradycji, dobrej konstytucji i odpowiedniego
                            podejscia do zycia publicznego. To wymaga czasu i zainteresowania obywateli.

                            > przypadek manipulacji prawem przy ustawie budzetowej czy w kompromitujace pis
                            > podejscie do kwestii warszawskiej oraz proba anrzucenia sejmowi dyktatu pis
                            > zmaiast zawiazania przez pis jakiejs uczciwej koalicji sa przykladami
                            > patologicznego zachowania wladzy i to tusk ma na mysli.

                            Dzieki za wykladnie.

                            > nie zgadzasz sie? to zastanow sie jakby zwolennicy pis przyjmowali analogiczne
                            > dzialania w wykonaniu sld lub po.

                            Dlaczego mialbym bronic PiS, to politycy jak inni, choc nie jestem do nich tak
                            uprzedzony jak SLD.

                            > w miare obiektywne ramy oceny dzialan wladzy a na ile to wszystko jest gra
                            > kto-kogo zalatwi dowolna metoda?

                            Tylko, ze ta wykladnia "PiS chce wladzy" jest mocno jednostronna. PiS chce
                            wladzy w jakims celu, o czym sam zreszta piszesz wyzej. Wladza to tylko srodek.
                            Pozostaje druga strona medalu czyli kwestia tego, dlaczego tak bardzo nie ufaja
                            PO. Gdyby ich cele byly wspolne koalicja powstalaby dawno temu.

                            > to prawda. jest to odstepstwo po od doktryny liberalnej podyktowane taktycznymi
                            > wzgledami politycznymi. moge to wybaczyc jako jednorazowy wyskok zwlaszcza ze p
                            > o
                            > pozostaje jedyna liczaca sie partia ktora ma cokolwiek wspolnego z liberalizmem
                            > gospodarczym i idea malego rzadu.

                            Wyskok dosc nerwowy i niepotrzebny. Napisze wiecej, jedyna partia zwaca sie
                            liberalna z takim poparciem w skali Europy! I sa poza rzadem. NIe jestem ich
                            fanem, ale tego im nie moge wybaczyc, bali sie roli uw w rzadzie, ale skoncza
                            chyba jak nieboszczka...

                            > w dodatku ta sprawa wypada bardzo blado w porownaniu z ustawa o spec-emeryturac
                            > h
                            > gorniczych. a to nie jest jedyny akt rozdawnictwa ktory chce przeprowadzic pis.

                            Nieszczesny spadek po Kwasniewskim i jego kumplach. Inna rzecz, ze z punktu
                            widzenia praw nabytych gornicy maja racje sad.

                            Wracajac do nieudolnosci PiSu, to na razie jest sprawny, ale nastroje lubia sie
                            zmieniac, a poparcie rzadzacych spadac. Jeszcze kilka miesiecy PiS ma na
                            przeprowadzenie jakichkolwiek zmian, poznieje pozostaj nieudolnosc i status quo.
                            Nawet opanowanie resortow silowych im nie pomoze.
      • wolo Re: pis nie jest nieudolny 16.01.06, 17:36
        Dobry post.
        Krytyka PiS-u, jaka by nie była, to chyba jednak nie powinna zarzucać PiS-owi
        nieudolności. PO tak, PO jest nieudolne ale PiS nie!
        Cholernie skuteczni. Problem tylko w celach a te trudno lepiej określić
        jak "igrzyska dla frustratow ktorzy w zamian chca
        > oddac tej partii pelnie wladzy."
        W każdym bądź razie mohairowe towarzystwo, piszę to bez cienia ironii, jest
        bardziej dowartościowane niż przez Leppera.
    • graf_zero Re: Nieudolny PiS 11.02.06, 01:09
      prawda jest taka, że ani PiS ani PO nie chciała tej koalicji. PiS byłby dobrym
      wujkiem (vide chociażby wycofanie z TK ustawy o emeryturach górniczych), a PO
      tym złym, który by nie dawał pieniędzy na rozdawnictwo (wiem, że to oklepany
      pogląd, ale chyba tak jest). Taka koalicja byłaby ciągiem kłótni i walk. Więc i
      PiS i PO zachowywały pozory, ale tak naprawdę to żadna z tych partii nie
      chciała porozumienia. Z drugiej strony wkurza mnie, jak Kaczyński sugeruje, że
      Tusk (czy Rokita) przychodzi i mówi, że nie chce aby PiS miał resorty "siłowe",
      bo boi się żeby nie wyszły na jaw jakieś malwersacje członków PO (sugestie w
      wywiadzie dla GW lub Przekroju lub Newsweeka - nie pamiętam). Inny prominentny
      poseł PiS mówi, że skoro PO nie chce koalicji (a przecież nie chce), to oznacza
      ni mniej ni więcej, tyle że PO nie chce powołania CBA, w związku z czym ma
      powody aby bać się tego tworu, który niby istnieje, niby nie istnieje...Taka
      demagogia trafia do elektoratu pisowego i chyba o to chodzi.
      Z tego co widzę, to w dyskusjach przeważa ideologia, nie rzeczowe argumenty -
      dlatego też staram się nie wypowiadać, bo mam swoje poglądy i wiem, że moje
      wypowiedzi nie do końca są obiektywne.
      PS. z dobrego (chyba) źródła wiem, że PiS ma ludzi, którzy śledzą fora
      internetowe i na każdy post przeciwny PiS-owi od razu odpowiada. To info od
      człowieka zbliżonego do PO, więc proszę przyjąć to z pewną rezerwą.
      Być może Tusk dawał się być wodzony obietnicami koalicji, ale też z drugiej
      strony chciał być wodzony.
      Kaczyńskiemu chodzi o zniszczenie PO (artykuł Żakowskiego w Polityce), która
      jest tak naprawdę jedynym poważnym wrogiem na scenie politycznej - przychylam
      się do tego poglądu.
      PS2. Nie widzę żadnych pozytywnych posunięć PiSowego rządu w dziedzinie
      gospodarki - jak na razie to tylko rozdawnictwo. Być moż to tylko zasłona
      dymna, jeśli będą poważne reformy to powie się, że UE je wymusiła - oby tak
      było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka