klip-klap
15.10.07, 13:45
Obejrzalem ta debate. Wczesniej widzialem Kwas-Kaczor, strasznie nudne, bo
dwaja socjalisci nie czego ciekawego nie mowili.
Natomiast druga, hmm, rzeczywiscie Tusk wygladal na niej lepiej, ale ja bym
nie przesadzal z tryumfalizmem. Poniewaz sam bede glosowal na UPR, wiec moglem
krytycznie spojrzec na obu uczestnikow. Kaczynski twardo trzymal sie swojego
elektoratu, z tym, ze pewnych spraw nie potrafil wyartykulowac.Np. gdy
mielismy spor o lapowkarstwo, to Tusk slusznie powiedzial, ze przyczyna jest
tworzenie okazji i dawanie urzednikom wladzy nad gospodarka. Kaczynski
odpowiedzial, ze jest to naiwnosc i trzeba kontrolowac. Tylko zapomnial dodac,
ze jest to naiwnosc w obecnym stanie rzeczy a zwalczanie lapowkarstwa powinno
sie zaczac od tego co robi PiS a skonczyc na tym co proponuje UPR czy PO.
Moje wrazenia sa takie: Kaczynski to socjalista i populista, ze swiadomoscia w
jaki elektorat trafia i mysle, ze tego elektoratu w debacie nie zawiodl. To co
dzialalo na jego niekorzysc, to liczby i slowa, ktore Tusk przytaczal. Do tego
postawa, rozbiegane oczka, sposob mowienia. Tusk okazywal spokoj i spokojnie
tlumaczyl.
Tusk to niezly populista, musze mu to przyznac, sypal tymi liczbami jak Lepper
z rekawa. Sprawial wrazenie niezle przygotowanego. Jednoczesnie byl dosc
bezwzgledny, nie pamietam, zeby prosil chamska publicznosc o normalne
zachowanie. W pogladach przedstawia sie jako logodna wersja liberlala. Z tym,
ze nie potrafil tego liberalizmu tak do konca obronic, gdy Kaczynski zaczal
atakowac go z tej strony - tworzenia systemu dla bogatych. Przydaloby mu sie
troche lektury NCz!
Oceny medialne sa dla mnie przesadzone, Tusk zyskal moze nieco glosow, ale to
nie bylo zdecydowane zwyciestwo. Kaczynski utwierdzil w przekonaniach swoj
elektorat i wcale tak mocno nie przegral.