Dodaj do ulubionych

Nie jest wesoło.

24.01.09, 16:03
W naszym wspaniałym kraju nad Wisłą mamy doskonałe warunki do stagflacji.
Jako, że euro było „be”, bo groziły nam straszliwe niebezpieczeństwa związane z wprowadzeniem tej waluty, woleliśmy naszą doskonałą złotówkę.Dzięki złotówce mamy szerokie pole do manewru jednak pojazd, którym jedziemy, ma zablokowany układ kierowniczy.
I proszę mnie żle nie zrozumieć, bo nie jestem zwolennikiem wprowadzenie euro w obecnej sytuacji.Warunki po temu mieliśmy w poprzednich latach, gdy rządzili nami eurosceptycy straszący nas UE.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Nie jest wesoło. 24.01.09, 17:55
      znakomite to sa warunki do deflacji
      • mateusz572 Re: Nie jest wesoło. 25.01.09, 20:47
        przycinek.usa napisał:

        > znakomite to sa warunki do deflacji

        Tak, do deflacji w euro.
        W złotym do stagflacji.
    • szczurek.polny A co tam na Słowacji? 25.01.09, 23:11
      No im się udało. Są już w strefie Euro, cieplutko i bezpiecznie. Wszystkie
      problemy rozwiązane.
      Może wrócimy do tego wątku, gdy zapłoną samochody? Jak myślisz, gdzie wcześniej,
      w Bratysławie czy w Warszawie?

      P.S. Estonia, która w porę sztywno związała swoją walutę z Euro, też w zasadzie
      powinna być bezpieczna. A jednak samochody już płonęły...
      • mateusz572 Re: A co tam na Słowacji? 26.01.09, 15:27
        Oczywiście,że Słowacja będzie miała,a nawet już ma ogromne problemy.
        Nie przeceniałbym jednak,że są one spowodowane wprowadzeniem euro.
        Ich problem to 1/3 eksportu sygnowane przez przemysł motoryzacyjny.
        Na tym mogą się wywrócić,a szkoda,bo nasi eurosceptycy będą mieli pole do popisu.sad
        • przycinek.usa nie cierpie wciskania ciemnoty 27.01.09, 19:05
          Przyznam sie, ze zaczyna mnie denerwowac takie gadanie.
          Czy to jakas nowa religia to Euro?

          Czy Ty jestes zdrowy?
          Bo prawde mowiac chce, zeby na moim forum pisali zdrowi myslacy goscie a nie
          przypadkowi religijni fanatycy z IQ na poziomie myszy.

          Wprowadzanie Euro to jest powazne ryzyko systemowe dla gospodarki.
          Owszem, w gospodarce, ktora nikt nie zarzadza PLN nie jest potrzebne. Ja tam
          jednak wole sobie wyobrazac sytuacje, ze Polska jednak bedzie zarzadzana. Jezeli
          nie przez obecne wladze, to przynajmiej przez przyszle.

          • mateusz572 Re: Spokojnie Przycinek,spokojnie. 27.01.09, 23:08
            przycinek.usa napisał:

            > Przyznam sie, ze zaczyna mnie denerwowac takie gadanie.
            > Czy to jakas nowa religia to Euro?

            Nie to zwykły pragmatyzm

            >
            > Czy Ty jestes zdrowy?

            Czyżbyś posiadał także kwalifikacje i zdolności medyczne ?

            > Bo prawde mowiac chce, zeby na moim forum pisali zdrowi myslacy goscie a nie
            > przypadkowi religijni fanatycy z IQ na poziomie myszy.

            Testy psychometryczne także są twoją specjalnością ?
            Pamiętaj,że IQ nie jest absolutną miarą inteligencji lecz ma tylko charakter
            relatywny.

            >
            > Wprowadzanie Euro to jest powazne ryzyko systemowe dla gospodarki.
            > Owszem, w gospodarce, ktora nikt nie zarzadza PLN nie jest potrzebne. Ja tam
            > jednak wole sobie wyobrazac sytuacje, ze Polska jednak bedzie zarzadzana. Jezel
            > i
            > nie przez obecne wladze, to przynajmiej przez przyszle.

            Czytaj uważnie pierwszy post.Także nie widzę możliwości w obecnych warunkach na
            wprowadzenia Euro.
            Apropos pragmatyzmu.
            Gdybyśmy już mieli Euro, to nasze pensje nie straciłyby na wartości niemal z
            dnia na dzień. Taka ta nasza "niezależność". Jaki Polacy mieli wpływ na wartość
            złotówki ? Żaden. Własna waluta nie tylko nie dała nam niezależności, ale
            pozwoliła spekulantom wycofującym się z GPW totalnie zdołować złotówkę.
            Ja w odróżnieniu od Ciebie mieszkam w Polsce i wiem ile Polacy stracili na
            osłabieniu złotówki.Droższa ropa,gaz, kontraktowane w dolarach,coraz droższy
            import z UE rozliczany w Euro.
            Możemy także się spodziewać jeszcze niejednego ataku spekulacyjnego na naszą walutę.
            To że waluta jest własna, to nie znaczy że tylko od Polaków zalezy ile jest ona
            warta. Na taką niezależność jesteśmy i tak za słabi.
            Zlotówka to problemy przedsiębiorców z importem i eksportem: fakturami,
            przeliczaniem płatności i podatku, kombinacje banków udzielająch kredyty na
            spreadzie. Euro ( w przyszłości ) to więcej inwestycji zagranicznych, bo
            inwestorzy uznają kraj z Euro za bardziej bezpieczny, skoro lepiej zintegrowany.
            I to na tyle.
            Ze względu na niskie IQ nie zawracam więcej głowy.
            Życzę powodzenia i wytrwałości w prowadzeniu forum, a także dalszego wzmacniania
            i utwierdzania się nawzajem w przekonaniu o posiadaniu jedynie słusznych recept
            na rozwój gospodarczy świata.
            • szczurek.polny Re: Spokojnie Przycinek,spokojnie. 28.01.09, 00:26
              > Także nie widzę możliwości w obecnych warunkach na wprowadzenia Euro.
              No nie jest tak źle, w jakimś punkcie się zgadzamy. Być może za jakiś czas
              zaistnieją warunki, że wprowadzenie Euro mogłoby się odbyć bez nadmiernego
              ryzyka i w korzystnym dla Polski otoczeniu gospodarczym. Może warto wrócić do
              dyskusji, za kilka lat, po kryzysie.

              Ja jestem euroentuzjastą i widzę przyszłość Europy inaczej, niż obecnie rządzący
              Unią eurosceptycy. Ja widzę moją Europę silną, różnorodną, jako związek
              współpracujących, ale równocześnie konkurujących krajów i systemów
              gospodarczych. Gdzie rządy muszą dbać o obywateli, bo ci po prostu mogą sobie
              pójść gdzie indziej. Jeśli coś się zmieni na świecie, to w mojej Europie będzie
              to problem tylko dla jednego lub kilku krajów i jednocześnie olbrzymia szansa
              dla innych - bo będą różne. Rządzący Unią eurosceptyczni socjaliści chcieliby
              Europy słabej, na siłę wyrównanej kulturowo, przymusem wciśniętej w te same
              reguły gospodarcze, ignorującej oczywiste różnice historii i mentalności,
              maskującej napięcia, które i tak dojdą do głosu. Jak taką Europę dopadnie jakaś
              choroba, to się wyłoży cała raz na zawsze.

              Ale wróćmy do twojego postu:
              "pozwoliła spekulantom wycofującym się z GPW totalnie zdołować złotówkę." -
              Chyba lepiej, że płacili za dolara 3,20 PLN, a nie 2,20 PLN? Mniej "majątku"
              wywieźli, gdybyśmy mieli Euro realnie "ograbili" by nas bardziej.

              "Droższa ropa,gaz, kontraktowane w dolarach,coraz droższy import z UE rozliczany
              w Euro." - To akurat nieprawda, inflacja spadła do 3,2%, podwyżki jednych grup
              towarów rekompensowane są obniżkami innych. Dolar rośnie, ale ropa spada, litr
              diesla kosztuje średnio 3,46 PLN, a więc dużo poniżej rekordu wszechczasów.

              "Możemy także się spodziewać jeszcze niejednego ataku spekulacyjnego na naszą
              walutę." - tylko jeśli byśmy musieli jej bronić, na przykład jeśli będziemy się
              upierać przy wprowadzeniu Euro. A tak - przyjdą, poatakują i pójdą, po dwóch
              tygodniach nie będzie śladu.

              "Złotówka to problemy przedsiębiorców z importem i eksportem: fakturami,
              przeliczaniem płatności i podatku" - Nieprawda. Rozliczenie faktury i płatności
              w Euro i w PLN wymaga takiego samego wysiłku. No chyba, że ktoś ma 3 faktury w
              miesiącu i robi to ręcznie. 4 i więcej faktur na miesiąc nie ma różnicy. Na
              pewno problemem jest ryzyko walutowe. Problemem i szansą. Vice_versa lepiej ci
              wytłumaczy, dlaczego wahania kursów są szansą dla niektórych wink

              "kombinacje banków udzielająch kredyty na spreadzie". To rzeczywiście jest
              dziadostwo. Znaczy kombinacje. Tylko czy Euro spowoduje, że banki będą
              "uczciwsze", bardziej "honorowe"? Jakoś nie widzę związku. Z innej strony
              patrząc, dlaczego ludzie i firmy brali kredyty w obcych walutach? Czyżby nie
              dlatego, że stopy NBP były powyżej jakiegokolwiek rozsądnego poziomu? Czy Euro
              spowoduje, że nie będą brać kredytów w jenach?

              Przy okazji, jestem zwolennikiem zdecydowanej walki, nawet metodami
              administracyjnymi, ze wszelkiego rodzaju spreadami przy przeliczaniu
              elektronicznych pieniędzy jednego kraju UE na elektroniczne pieniądze innego
              kraju UE, na przykład przy płatnościach kartami. Naprawdę, mnożenie dwóch liczb
              nic nie kosztuje, a bank nie ponosi żadnego ryzyka - nie rozumiem dlaczego
              spread przy płatnościach kartą czy przelewach elektronicznych między bankami UE
              nie może być ograniczony np. do 0,25%. Rada Europy mogłaby coś tu zrobić.

              "Euro ( w przyszłości ) to więcej inwestycji zagranicznych, bo inwestorzy uznają
              kraj z Euro za bardziej bezpieczny, skoro lepiej zintegrowany". Mocno
              dyskusyjne, a raczej temat na dłuższą dyskusję. Złożony problem. Inwestorzy
              raczej szukają kraju bardziej dochodowego przy określonym poziomie ryzyka, a nie
              bezpieczniejszego... Ale może masz rację?

              "nie zawracam więcej głowy." A dlaczego? To jest tylko publiczne forum
              internetowe. Czytaj, pisz, może ktoś ciebie przekona, może ty kogoś. I tak nic z
              tego nie wynika.
              • majkelos0 nic nie spokojnie Przycinek, wal między oczy 28.01.09, 01:57
                gdyby dzisiaj był rok 1950, to ja tez byłbym euroentuzjastą. teraz
                nie jestem. dlaczego? tych kilkudziesięciu powodów przytaczanaych
                prze eurosceptyków szkoda powtarzać, na pewno wszyscy je znają.
                Powiem o jednym, uwypuklonym bardzo wyraźnie w ostatnich kwartałach:
                jadowita chęć zysku za wszelką cenę narodów mocnych o
                ustabilizowanej sytuacji gosp.(chociaż te najbardziej ustabilizowane
                najmocnej sie rozpieprzają), kosztem innych narodów, takich jak nasz
                region. TUTAJ (nowe kraje unii) MA BYC KONSUMENT, KTÓRY DOSTANIE
                TYLE PIENIĘDZY, ABY ZASPOKOIĆ SWOJE PODSTAOWE POTRZEBY. I
                najlepiej,żeby nie siegał po władze, a na odczepnego dostaniemy
                stanowisko trzecio zastepcy piątego wiceprezesa. koniec i kropka,
                wszelkie tłumaczenia o jedności narodów i mocnej i silnej Europie to
                farsa i groteska, wysmiewam z pogarda tych wszystkich, którzy takie
                brednie opowiadają, a jeszcze bardziej tych, co w nie wierzą. Nie
                musze dodawać, że tenże konsument skonsumuje również wartość dodaną,
                ale ta nadwyzka zasila głównie europę zachodnią.Nawet jesli fabryka
                jest w Polsce albo na Słowacji, to strumień pieniądza kierowany jest
                w kierunku atlantyku albo morza śródziemnego. I to sa fakty, widac
                było wyraźnie gdzie przechodzi gotóweczka w ostatnich miesiącach: z
                filii banków europejskich ulokowanych w PL do bankrutujących z
                chciwości spółek matek. Juz nawet taka durna Portugalia potrafiła
                nas wydymac w sprawie PZU. Panowie euroentuzjaści, obudźcie sie, czy
                trzeba jeszczde więcej dowodów na łgarstwo oficeli unijnych niż
                obserwalismy to w ostanim okresie?????!!!!
              • frusto Re: Spokojnie Przycinek,spokojnie. 28.01.09, 12:22
                szczurek.polny napisał:
                > Ja jestem euroentuzjastą i widzę przyszłość Europy inaczej, niż obecnie rządząc
                > y
                > Unią eurosceptycy. [...] Rządzący Unią eurosceptyczni socjaliści

                KAPITALNE. P. Szczurku Polny, moge pana cytowac? big_grin big_grin big_grin
            • frusto Re: Spokojnie Przycinek,spokojnie. 28.01.09, 12:28
              mateusz572 napisał:
              > Ze względu na niskie IQ nie zawracam więcej głowy.
              > Życzę powodzenia i wytrwałości w prowadzeniu forum, a także dalszego wzmacniani
              > a
              > i utwierdzania się nawzajem w przekonaniu o posiadaniu jedynie słusznych recept
              > na rozwój gospodarczy świata.

              Panie mateuszu, spokojnie. Chociaz to forum tylko czytuje, rzadko kiedy cos
              piszac, czulbym sie niepocieszony tracac panski punkt widzenia. Patrzec na cos
              tylko z jednej strony - to grozi oglupieniem. DLatego czuje, ze znacznie wiecej
              korzystam na waszych klotniach i dyskusjach niz na wykladach jednej tylko osoby.
              Prosze nie brac wszystkiego tak bardzo do siebie.

              Panie przycinku, pana rowniez prosze pokornie o spokoj. Cenie bardzo panskie
              wypowiedzi, ale mysle, ze sam Pan przyzna racje, ze ludzmi z ktorymi sie nie
              zgadzamy nalezy przekonywac, zamiast wypedzac i besztac. Moze i "my" mamy racje,
              ale jak mamy sie o tym przekonac jezeli nigdy nie poznamy argumentow drugiej strony?

    • szczurek.polny A co słychać w Grecji? 26.01.09, 20:00
      Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale moim zdaniem sytuacja Polski wewnątrz
      strefy euro bardziej by przypominała sytuację Grecji, Portugalii czy Słowacji,
      niż na przykład Niemiec, Holandii czy Francji.

      Właśnie Grecja... Też deficyt handlowy, też deficyt budżetowy, też rating długu
      'A-' i też na horyzoncie problemy z uplasowaniem nowych emisji obligacji. I jak
      byś się pozbył deficytu handlowego nie mogąc ani obniżyć podatków, ani
      zdewaluować krajowej waluty? A dalej żyć na kredyt się nie da, bo brak chętnych
      pożyczkodawców. Deflacja, bezrobocie, anarchia lub rządy wojskowych.

      U nas na szczęście złoty spada do euro i czyni to w optymalny sposób: poprzez
      wolny kurs, poprzez rynek. I to daje nam nadzieję na przeżycie.

      A Grecja?
      www.msz.gov.pl/Informacja,MSZ,24846.html
      "2009.01.23 16:14
      W związku z bezterminowymi blokadami głównych dróg w Grecji, prowadzących z
      południa na północ kraju oraz z Attyki w kierunku Peloponezu, Ministerstwo Spraw
      Zagranicznych zaleca powstrzymanie się w najbliższych dniach od podróżowania po
      Grecji oraz organizowania transportów drogą lądową do tego kraju.

      Niniejszy komunikat ma charakter informacyjny i nie może stanowić podstawy
      jakichkolwiek roszczeń"

      MSZ wydaje takie ostrzeżenia gdy istnieje zagrożenia dla życia lub zdrowia
      podróżnych. A przecież to ma być tylko strajk kierowców. Tylko?
      • mateusz572 Re: A co słychać w Grecji? 27.01.09, 18:34
        Grecja i Portugalia to kraje,które nawet gdyby pozostały przy rodzimej walucie miałyby nie mniejsze problemy z obecnym kryzysem.Kiedy dokładnie się im przyjrzymy to naszym oczom ukażą się słabości obydwu państw: potężny udział skorumpowanego, niewydolnego,kosztownego i zbiurokratyzowanego sektora publicznego w GDP.
        Jaśniej i przejrzyściej jest na Słowacji i np. w Słowenii.
        Słowenia po wejściu do strefy euro w 2007 roku miała duży wzrost gospodarczy (np.w 2008 roku 4,5%).Wniosek z tego płynie taki, że można także w strefie euro doskonale się rozwijać
        • przycinek.usa co TY wygadujesz? 27.01.09, 19:10
          A dlaczego tak jest? Bo jest socjalizm! A dlaczego jest socjalism?
          Bo nie ma konkurencji! A dlaczego nie ma konkurencji - bo jest traktat i Unia i
          Euro.

          Teraz wlasnie ta cala piramida socjalistyczno kredytowa wali sie razem z
          systemem. Ja zrozumialbym reklamowanie Euro na poczatku, kiedy sa swietlane
          perspektywy - ale przeciez teraz moze byc tak, ze za chwile zaczna do Polski
          przyjezdzac Hiszpanie, Grecy, Portugalczycy i bedzie trzeba dac im prace albo
          zasilki, bo Polska jest w Unii. I bedziesz musial na to placic. Chcesz?
          Naprawde chcesz sie integrowac w okresie kryzysu?

          Z W A R I O W A L E S ????
          • polarbeer Zwariowal? 27.01.09, 19:20
            Przycinku, cool it! wink

            Im wiecej ludzi na zasilkach tym wieksze zasilki moga sobie wyglosowac podczas
            wyborow. To nie jest wariactwo, to interes klasowy. Czy jak to nazywaja
            sociolodzy "rational bad behavior"... Po prostu "doly spoleczne" zaczynaja sie
            domagac udzialu w rozkradaniu klasy sredniej...

            Co do wojen walutowych ktore sie odbywaja... Nie sadzisz ze to nowe wcielenie
            starego protektonizmu? W latach 30-tych panstwa tworzyly bariery clowe, a teraz
            nawzajem sie okradaja walutami! Przy tym spodziewaja sie innych rezultatow...
            • przycinek.usa Re: Zwariowal? 27.01.09, 19:39
              OK. Sorry, ale trudno patrzec na to spokojnie.
              Widzialem ten film z Sara Palin, wiesz ten z tej farmy indykow.
              Zszokowalo mnie to, ze ten indyk zupelnie nie protestowal, kiedy go rzeznik
              wsadzal w rure do obcinania glow.

              Przeciez to jest zupelnie podobnie. To przeciez az zal patrzec jak Polacy
              rozdaja wszystko za darmoche. Ja rozumiem biznes polegajacy na dawaniu dupy, ale
              przynamiej zeby jakas porzadna cene wynegocjowac a nie tak za darmo.
              • lete11 Re: Zwariowal? 27.01.09, 20:15
                pl.youtube.com/watch?v=7Hta9MAOe1E&fmt=18
                Ja wiem, że to są oczywistości, ale widocznie w tej naszej
                socjalistycznej ojczyźnie należy je nieustannie powtarzać.
                Kropla drąży skałę. smile
              • bagracz Re: Zwariowal? 27.01.09, 20:40
                Bo to nie był dziki, wolny indyk.
                To był indyk z farmy indyków.
                Który myślał, że żarcie mu dają bo jest ładny, bo to dobrzy ludzie są, bo mu się należy, bo gdyby było chcieli go skrzywdzić to by przecież żarcia nie dawali.
                Pytanie więc czy indyk zwariował jest dużym nietaktem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka