Dodaj do ulubionych

Ameryko, obudz sie

14.08.09, 15:01

Przebudzenie Ameryki, to co nam jest teraz potrzebne jak powietrze
i woda.

Czy ten kryzys, ktory zreszta podobno przemija, w tym pomoze ?
I jesli przemija rzeczywiscie, to czy nie za szybko, by Ameryczka
sie ocknela ze snu?
Przebudzenie chyba bardziej potrzebne jest "ameryjkanskim ludziom"
niz dostep do kredytow, wyksztalcenie, praca....bo cos to da, gdy
ludzie tu ciagle zyja w jakims dziwnym polsnie?

Nad Hudsonem zderzyl sie maly samolocik z helikopterem, zginelo 9
osob. Kontroler lotow w Teterboro rozmawial w tym czasie ze swoja
laska przez komorke, a jego szef spacerowal sobie na sloneczku.

Taksowkarz wczoraj na Bronksie zabil dzieciaka, policja sprawdza
czy nie gadal przez komorke prowadzac samochod, bo swiadkowie
twierdza, ze gadal . Taksowkrzom w NYC ogole nie wolno rozmwawiac
przez komorke podczas jazdy, nawet jak maja to cos tam w uchu. Za
takie cos odbieraja licencje.

Maszynista LIRR oddal kontrole nad 500 tonowym pociagiem
przypadkowemu pasazerowi. Jechal ci on sobie 80 mil na godzine z
500 ludzmi na pokladzie przez gesto zaludniona okolice, ponad 30
mil. Tym razem przynajmniej prokurato nie zaspal i zamknal obu do
pudla.

Motorniczy subwayu dal sie przejechac 4-letniemu synkowi tymze
wlasnie subwayem, nie zwazajac w ogole na to ze pasarerowie to
widza.

Dzis rano ide ci ja do pracy, przede mna Murzyn w podkoszulku i
wielgachnych krotkich gaciach, idzie i SMS-uje do kogos tam. Do
pracy pewnie nie szedl, bo niby do jakiej? W tym stroju, z
potarganym lbem i wyraznie zmulony drugami albo kacem.
W pewnej chwili te gacie zsunely mu sie na kostki, nawet nie
zauwazyl, idzie dalej, dopiero jak sie w nie zaplatal i wyrznal
geba w chodnik to sie ocknal . A ja sie zaczalem zastanawiac, czy
ten osobnik gdzies, kiedys w ogole nadalby sie do do jakiejkolwiek
roboty, oczywiscie gdyby jej zechcial poszukac? Kto, gdzie, jak i
za jakie pieniadze zatrudni takiego, co sobie nawet nie potrafi
zawiazac na tylku pary szortow?

Czy kiedys sie obudzi on i tysiace jesli nie miliony innych czy tez
do konca pozostana na moim i innych frajerow holu? Bo przeciez ci
idioci, ktorych opisalem powyzej tez straca prace przez swoj sen na
jawie i przejda na moje utrzymanie?A to przeciez tylko naglosnione
przez media przypadki z ostatnich dni. Ile spiacych krolewien sni
sen na jawie kazdego dnia ?
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu kadi - Ameryka to wielki kraj 14.08.09, 15:25
      w którym zawsze - w każdej chwili ktoś gada przez komórkę, potyka
      sie o własne nogi, popełnia błąd za błędem. Tak jest wszędzie. Świat
      nie jest idealny, a ludzie mają wady.. W wolnym kraju, z wolnym
      obiegiem informacji - widać to szczególnie.

      A Murzyni? Ci są wszędzie... U nas też - poukrywani w związkach
      zawodowych w kopalniach i kombinatach miedziowych, wśród 35 letnich
      policyjnych emerytów, stoczniowców z 60 tysięcznymi odprawami, wśród
      strajkujących pracowników enei ...
      Ilu ludzi wyszarpuje pieniądze z budżetu, nie tylko w stanach.. Ilu
      jest w Polsce rencistów.. Ilu naprawde nie może pracować?

      Przebudzenie jest potrzebne nam wszystkim. Nie tylko Ameryce..
      Pozdrawiam
      jeep
      • kadi-lak Re: kadi - Ameryka to wielki kraj 14.08.09, 16:51
        jeepwdyzlu napisał:

        > w którym zawsze - w każdej chwili ktoś gada przez komórkę, potyka
        > sie o własne nogi, popełnia błąd za błędem.


        Tylko w takim razie moze trzeba rowniez przestac snic o pozycji
        swiatowego lidera w czym sie tylko da ? Zaczac od podstaw? W koncu
        czy kraj pelen walkoni, ktorzy odwalaja takie numery ze niesmak
        idzie na caly swiat ( w katastofie nad Hudsonem poslali na tamten
        swiat 5 turystow z Wloch...) moze byl liderem? Czegokolwiek ?

        PS.
        Od tygodnia dzwonie do developera, ktory ma nowy budynek z 85
        mieszkaniami do sprzedania....Sprzedali JEDNO. Zostawielm im z 10
        wiadomosci, wyslalem 5 e-maili. I co ? I kupka. Pies z kulawa noga
        nie odpisal, nie oddwzwonil...Tez smacznie spia ???
        • polarbeer Re: kadi - Ameryka to wielki kraj 14.08.09, 17:43
          Cytat> Od tygodnia dzwonie do developera, ktory ma nowy budynek z 85
          > mieszkaniami do sprzedania....Sprzedali JEDNO. Zostawielm im z 10
          > wiadomosci, wyslalem 5 e-maili. I co ? I kupka. Pies z kulawa noga
          > nie odpisal, nie oddwzwonil...Tez smacznie spia ???


          Shister pewnie sie ukrywa przed wierzycielami...

          ___________

          Co amerykanskiej spiaczki: to fenomen stary jak swiat. Ludzie kochaja iluzje i
          ukaraja kazdego kto im je zabiera. (Kasandra przychodzi na mysl).

          Nawet indywidualnie, snimy na jawie: wszyscy zyjemy w przyszlosci, albo
          przeszlosci
          • dorota_3 Jednak trzeba ich obudzić 15.08.09, 21:19

            Bardzo zenistycznie zabrzmiała mi ta konstatacja Ikkyu. Sprawdziłam,
            i rzeczywiście. BTW,to ciekawy facet był smile
            pl.wikipedia.org/wiki/Ikkyu_Sojun
            A co do przesłania Kadilaka - widzisz, mnie też denerwuje, że tak
            wielu ludzi śni sobie spokojnie na jawie na koszt podatnika. Warci
            są tego, żeby ich obudzić solidnym kopem w d... i przywrócić
            rzeczywistości.
    • pawel-l Re: Ameryko, obudz sie 14.08.09, 20:14
      W ostatnim czasie wydarzyło sie kilka (kilkanaście) katastrof lotniczych. Wbrew pozorom nie jest to przypadek. Tendencja do wzrostu ilości wypadków i pogarszających się nastrojów społecznych można zaobserwować na wykresach dlugookresowych.
      Wraz z pogłebianiem się kryzysu można oczekiwać zwiększenia się ilości katastrof.

      https://images46.fotosik.pl/180/aef395177182a571.jpg
    • 0ion Re: Ameryko, obudz sie 15.08.09, 22:49
      Nie sądzę, żeby bezrobotni i obiboki byli na Twoim utrzymaniu. Żeby im zapewnić komórkę, gatki i co tam jeszcze potrzebują do życia potrzeba może z pięć roboczogodzin w tygodniu. Tyle musieliby pracować przy obecnej wydajności, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Trudno, żeby były pięciogodzinne etaty, więc 1 pracuje na siebie i 7 pozostałych. Tym pozostałym trzeba wymyślić jakieś miejsca pracy, najczęściej bzdurne i niepotrzebne w urzędach, usługach, konsultacjach, analizach itp i im zapłacić. Na tych właśnie musisz zarobić a jak sie jakiś Murzyn miga od roboty to tym lepiej bo i tak tanio kosztuje i nie trzeba mu nic wymyślać wink
      • letelete Re: Ameryko, obudz sie 16.08.09, 09:32
        Nawet w tych, którzy uważają siebie za liberałów siedzi homo sovieticus.
        "Każdy powinien pracować!" "Nie będę utrzymywał darmozjadów!" To skutki
        wielopokoleniowej już tresury. To jest wielki sukces czerwonej swołoczy -
        tak tresować, aż pies nabędzie wewnętrznego przekonania, że łańcuch jest
        dla jego dobra.
        Człowiek jest wolny. Nie chce - nie robi. I takie jego prawo!

        Pewnie zaraz przeczytam tu, że...
        Ech...
        • greg-7 Re: Ameryko, obudz sie 16.08.09, 10:32
          "Homo sovieticus" tzw. darmozjadów wysyłał do gułagów ale faktem
          jest że wielu liberałów posługuje się dialektyką marksistowską.
          Niedługo pewnie wprowadzą eutanazję i Murzyn ze spadającymi gaciami
          nie wyściubi łba ze slumsów, można go też w drodze łaski tylko
          wysterylizować.
        • polarbeer Re: Ameryko, obudz sie 16.08.09, 15:03
          Homo-Sovieticus to gatunek ludzki ktory jest niewolnikiem i wlasnym straznikiem jednoczesnie. Pozbawionym jakiejkolwiek moralnosci. To ludzie wytresowani i zlamani wewnetrznie...

          Jak to sie ma do krytyki pasozytnictwa?

          Jezeli spoleczenstwo jest "organizmem"
          • letelete Re: Ameryko, obudz sie 16.08.09, 16:32
            Społeczeństwo w ujęciu historycznym - jak do tej pory przynajmniej,
            rzeczywiście było organizowane w taki sposób, że "ZAWSZE stosowało przymus
            czy inną formę egzekowania własnej woli wobec swoich uczestników".

            Ale w momencie, gdy zaczynasz z pasożytnictwa robić problem społeczny
            jesteś na prostej drodze do jakiegoś (jakiegokolwiek) totalitaryzmu.

            > Czlowiek ktory "nie robi" nie ma prawa do dzielenia sie owocami pracy
            innych.
            Jasne. Ale zawsze znajdą się tacy, którzy z własnej woli nakarmią
            takiego "niebieskiego ptaka". To naprawdę niewiele kosztuje.

            Pozdrawiam
            • polarbeer Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 00:36
              Karmienie "niebieskiego ptaszka" z wlasnej woli to jedna rzecz... (Zabranianie
              tego byloby i bylo totalitaryzmem)

              Przymus karmienia mini-pasozytow narzucony przez mega-pasozytow (pasozytnicze
              elity) w celu utrzymania sie u wladzy jest plaga naszych casow i powodem dla
              ktorego konczy sie dlugi proces historyczny zaczety sto lat temu...
              • 0ion Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 11:26
                To czy człowiek bez pracy jest pasożytem zależy od okoliczności.
                Obecnie nie jest możliwe zapewnienie więcej niż może 10-20% ludzkości sensownej pracy. Co zresztą nie jest jakimś ewenementem w historii. Piramidy w Egipcie powstały z tego powodu, że większość ludzi nie miała zajęcia w bogatym w żywność kraju.
                Problemem nie jest to, że człowiek nie pracuje tylko, że brak pracy źle na niego wpływa (na większość przynajmniejwink
                Dlatego zarzadzający gospodarką stoją przed wyborem albo tylko sensowna praca dla niewielu i morze bezrobotnych albo sztuczne napędzanie konsumpcji i rozwijanie biurokracji. Nie wiadomo co gorszewink
                • przemyslawo2 Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 12:10
                  Dostaję białej gorączki jak słyszę takie poglądy.
                  Co w tym złego, że mógłby zapanować dobrobyt i ludzie mieliby zaspokojone
                  potrzeby po paru godzinach pracy dziennie?
                  Dlaczego uważasz, że czas wolny jest czymś złym i trzeba tworzyć anty rozwojowe
                  miejsca pracy do wypełnienia tego czasu wolnego?
                  • 0ion Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 16:11
                    Nie napisałem, że czas wolny jest czymś złym tylko brak pracy. Człowiek czuje się wtedy niepotrzebny, obniża mu się poczucie wartości i robi się leniwy, często wykoleja się. Nie twierdzę, że na kazdego tak wpływa bezrobocie ale na większość.
                    Wolny czas to fajna sprawa ale w tak zdegenerowanym społeczeństwie jak dziś jest to praktycznie niemożliwe. W Polsce i na Ukrainie w XVw ludzie pracowali 3 dni w tygodniu. Nie musieli więcej, bo ziemie były żyzne, podatki niskie a ludzie cywilizowani. Niestety wtedy pojawili się żydzi, wygnani z Hiszpanii, i zaczęli wyciskać kasę z chłopów jako pośrednicy między dworem. W ciągu jednego pokolenia zamienili chłopów w niewolników a życie ludzi zmieniło się w piekło, które z drobnymi przerwami trwa do dziś.
                    To samo było w Indonezji, gdzie Chińczycy, którzy stanowią 3% populacji kontrolują 90% gospodarki. Gdy się pojawili miejscowi nie musieli się wysilac, żeby wygodnie żyć. Żółtki na początku zasuwali jak małe robociki 7 dni w tygodniu, wyciskali wszystko z żon i dzieci, później coraz częściej z miejscowych aż w końcu zabrali im wszystko i zamienili w niewolników. Dziś leżą sobie do góry brzuchem i pracują tyle co kiedyś Indonezyjczy i narzekają jakich to leniwych i głupich mają niewolników.
                    Jak sobie dziś wyobrażasz wprowadzenie kilkugodzinnego dnia pracy w liberalnym społeczeństwie, gdzie zawsze znajdą się mendy, które będą chciały to wykorzystać? Musiałbyś najpierw wysłać do gazu co poniektóre mniejszości smile
                    • przemyslawo2 Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 17:35
                      Spróbuję streścić to jak Ciebie zrozumiałem.

                      Uważasz, po pierwsze, że niekorzystne jest skrócenie czasu pracy, bo zawsze się
                      ktoś znajdzie kto będzie pracował więcej i zagarnie przez to majątek innych?

                      Po drugie, uważasz, że aby ludzie nie czuli się niepotrzebny należy dać im jakąś
                      bezsensowną pracę, a utrzymywać ma ich (przez podatki) reszta, która zajmuje się
                      sensowną pracą?

                      Czy tak?
                      • 0ion Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 18:41
                        Niezupełnie.

                        > Uważasz, po pierwsze, że niekorzystne jest skrócenie czasu pracy, bo zawsze się
                        > ktoś znajdzie kto będzie pracował więcej i zagarnie przez to majątek innych?
                        Nie napisałem, że niekorzystne tylko, że niemożliwe w obecnym systemie, gdzie rządzi pieniądz a nie zasady. Ci którzy pracowaliby więcej, czy np. zatrudniali w piwnicach nielegalnych imigrantów szybko wykończyliby uczciwą ale mniej produktywną konkurencję.
                        Najpierw musiałbyś sobie ludzi wychować czyli wrócić do stanu sprzed "wielkich" rewolucji francuskiej, radzieckiej czy tej z 1968 wink
                        Chyba, że chciałbyś wprowadzić komunizm i system przymusu. Wtedy może by to zadziałało. Na razie mamy system oparty na głupocie i chciwości i tylko na tym możesz się opierać, jeśli coś planujesz.

                        > Po drugie, uważasz, że aby ludzie nie czuli się niepotrzebny należy dać im jakąś
                        > bezsensowną pracę, a utrzymywać ma ich (przez podatki) reszta, która zajmuje się
                        > sensowną pracą?
                        Nie uważam, że należy tylko podałem opcje jakie mają do wyboru rządzący (którzy doprowadzili do takiej sytuacji). Poza tym oprócz wymyślenia bez lub małosensownej pracy, trzeba jeszcze tych ludzi ogłupić, żeby czuli, że wykonują coś ważnego i byli szczęśliwi lub przynajmniej zajmowali sobie czas pogonią za bzdetamiwink
                        Drugą opcją jest praca dla nielicznych i bezrobocie dla większości.

                        Ja osobiście miałbym inne rozwiązanie ale zabronione jest posiadanie takich poglądów wink

                        • przemyslawo2 Re: Ameryko, obudz sie 17.08.09, 19:46
                          Ok. Dzięki.
                          Ilość wink wyjaśnia sprawę.
        • dorota_3 Marzy mi się "samoobrona" podatników 16.08.09, 22:36

          Zaraz przeczytasz tu, że... masz absolutną rację. Nikt nikogo nie
          może zmusić do pracy. Ale dlaczego mnie, jako podatnika,
          zmusza się do utrzymywania niepracujących?
          Podobnie jak Ty sądzę, że powinni polegać na instytucjach
          dobroczynnych, ale absolutnie NIE na budżecie państwa.

          Marzy mi się ogólnopolski ruch "samoobrony" pracujących i płacących
          podatki. W dwóch formach :
          1. Upowszechnianią legalnych sposobów na
          zminimalizowanie/unikanie płacenia podatków. Każda złotówka, której
          nie dostanie fiskus to już sukces.
          2. Zorganizowanie lobbingu na rzecz zmniejszania transferów
          socjalnych. Jesteśmy krajem najzdrowszych (i najliczniejszych)
          rencistów i najmłodszych emerytów na świecie. Czas z tym skończyć,
          póki reszta wykształconych ludzi nie wyemigrowała.

          Wiem, to utopia. Obserwuję dobrze wykształconych, młodych (lub w
          średnim wieku) ludzi, którzy są zbyt zapracowani, żeby myślec o tym,
          że utrzymują całą rzesze "leworęcznych". Oby sie obudzili kiedyś.

          Resztki amerykańskiej klasy średniej natomiast jakby sie budziły.
          Socjalistyczne plany Obamy budzą sprzeciw. Trzymam kciuki za
          utrącenie planów "reformy" służby zdrowia, bo ewentualny sukces
          administracji federalnej będzie dla niej sygnałem, jak daleko można
          sie posunąć w niewoleniu społeczeństwa.

          • 0skar Re: Marzy mi się "samoobrona" podatników 17.08.09, 00:58
            Madrze prawisz. Szkoda tylko, ze na blogu marksisty Kuczynskiego
            podwijasz ogon pod siebie i nawet slowem nie zaprotestujesz
            przeciwko bolszewickim bzdurom jakie ten sowieciarz wygaduje.
            • dorota_3 Re: Marzy mi się "samoobrona" podatników 17.08.09, 09:03

              Kolego szanowny, bardzo niedojrzale zabrzmiało to, co Kolega napisał
              (żeby nie powiedzieć: szczeniacko). Kuczyński nie jest marksistą, to
              klasyczny socjaldemokrata. Nie podzielam jego poglądów, ale je
              szanuję, tym bardziej, że potrafi je sensownie uzasadnić.

              Poza tym duuuużo łatwiej (i przyjemniej) dyskutuje mi sie z ludźmi
              na pewnym poziomie - przejawiającym się tym na przykład, że potrafią
              tolerować odmienne spojrzenie na świat.
              Ale do zaakceptowania faktu, że ważniejsza jest klasa niż poglądy
              (które ewoluują) Kolega musi jeszcze troche dorosnąć wink
            • 0ion Re: Marzy mi się "samoobrona" podatników 17.08.09, 11:43
              Facet gdzie Ty wchodzisz?smile
              Kuczyński to taki typ jak Michnik czy Kuroń, wyciągnięty z czerwonego rynsztoka żydokomuny. Galba go kiedyś opisał.
              galba.blox.pl/2006/07/W-Kuczynski-Polsce-zycze-jak-najgorzej.html
              • szutnik Oion, mylisz Waldemara z Piotrem. Oskarowi także.. 17.08.09, 12:18
                > Kuczyński to taki typ jak Michnik czy Kuroń,
                Nazwisko Kuczyński paru ludzi w Polsce nosi i radziłbym o tym
                pamiętać, nim się zagalopujesz. Ty mylisz Waldemara:
                pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Kuczy%C5%84ski
                z Piotrem:
                pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Kuczy%C5%84ski
                Dyskusja dotyczy Piotra właśnie.

                Oskar - proponowałbym mimo wszystko utrzymywanie dyskusji na pewnym
                poziomie. Nazywanie "Kucza" Sowieciarzem jest pewną (sporą)
                przesadą. Można się z nim nie zgadzać, ale nie sposób odmówić mu
                elegancji obrony przekonań i tego, że czasem zdarza mu się trafić
                w "czułe punkty" libertariańskich teorii
                • 0ion Re: Oion, mylisz Waldemara z Piotrem. Oskarowi ta 17.08.09, 16:15
                  A to sorry smile
                  Zajrzę sobie na blog. Mam tylko nasdzieję, że to nie rodzina.
                • 0ion Re: Oion, mylisz Waldemara z Piotrem. Oskarowi ta 17.08.09, 20:10
                  Zajrzałem sobie na blog. Byłem już na nim kilka razy wcześniej ale nie kojarzyłem gościa specjalnie. Nie jest nawet chyba taki zły ale nie za bardzo rozumiem o co mu chodzi.
                  W ostatnim wpisie proponuje podwyżkę składki zdrowotnej i podatków i pomniejsza efekt jej wcześniejszej obniżki. W rzeczywistości ta obnizka to 20mld rocznie więcej na konsumpcję akurat w najbardziej potrzaebnym okresie. Oczywiście lepiej byłoby zamiast składki zdrowotnej obniżyć VAT ale wtedy Gilowska miała tylko taką możliwość i dobrze, że kasa trafiła do ludzi a nie do kolesi kręcących lody.
                  • bagracz Re: Oion, mylisz Waldemara z Piotrem. Oskarowi ta 17.08.09, 21:49
                    Mam bardzo podobne odczucia.
                    Czytam ten blog od jakiegoś czasu i gość czasami obiecuje, że wyjaśni swoje poglądy ale nigdy tego nie robi. Przynajmniej w sposób logiczny, spójny i uzasadniony. Mity o tym, że centralne sterowanie gospodarką jest najlepsze są równie nieśmiertelne co błędne. Zresztą podejrzewam, że wśród ludzi jako tako świadomych to nie są mity ale interesy. I to bardzo dobre interesy. Cała reszta to zwykłe tumanienie publiki.
              • tartaczek Re: Marzy mi się "samoobrona" podatników 17.08.09, 12:29
                No to faktycznie niezly poziom dyskusji ten pan prezentuje.Byl
                jesszcze jeden taki ,ktory nienawidzil Polakow i oczernial gdzie
                popadnie na arenie miedzynarodowej,ale szczesliwie Opatrznosc sie
                nim zajela.
    • kadi-lak Pracowac NIE kazdy musi ! 17.08.09, 17:52
      Czy kazdy "musi" pracowac?

      Alez oczywiscie , ze nie. Jak zwykle, tradycyjnie juz wmawia mi sie
      slowa nigdy przeze mnie niewypowiedziane, alem ja ci juz do tego
      nawykly smile wiec mnie to nie rusza. Norma.

      Murzynek z gaciami na tylku potykajacy sie o wlasne nogi, pracowac
      absolutnie nie musi. Napisalem wprawdzie, ze nie wyglada mi na to,
      ze prace sobie bedzie mogl i chcial znalezc, zakladajac ze praca
      bylaby najprostrzym sposobem na to by pozstawal niezalezna od
      innych finasowo jednostka. troche po swiecie chodze i nie mysle, by
      ten gamon mogl sie wyzywic w 100% sam. Oczywiscie, dopuszczam pewna
      tolerancje na pomylke, nieraz pozory myla.
      Ja wolalbym by on nie pracowal. Moze, jesli juz, daliby jemu (
      jacys tam "oni", kiedys moze sie znajda...) prace w mej firmie,
      jako kierowca, oddzwierny albo sprzatacz? Boze uchowaj.....
      Znacznie lepiej byloby, gdyby utrzymywal sie w inny sposob. Na
      przyklad, moglby sprzedac nerke. To mnostwo pieniedzy. Pozniej
      rogowke, kawalek watroby i tak skromnie zyjac, moglby przebidowac
      cale zycie. Tylko to, niestety, wymagaloby jakiejs kolejnej,
      ogromnej rewolucji w obowiazujacych w spoleczenstwie regulach. Nie
      do pokonania .....
      Uwazam ze sprzedanie swego ciala po kawalku w takim przypadku jest
      bardziej fair niz podgryzanie innych. W koncu nie tylko obrzydliwie
      bogaci podatki placa. Biednym , naiwnym glupcom tez sie to zdarza i
      to calkiem czesto.

      Piszac o przebudzeniu, bardziej na mysli mialem tych co to niby
      cos tam robia, tylko towarzyszy temu smiertelna wrecz beztroska ,
      glupota i brak wyobrazni. Pozniej zas, podczas medytacji nad ta
      wspolczesnoscia nasza smile wlazl mi w droge ten Murzynek ....
      • tartaczek Re: Pracowac NIE kazdy musi ! 17.08.09, 23:15
        Ja z kolei mieszkam w socjalistycznym raju, gdzie cala masa miejscowych
        ,utrzymuje sie z podatkow naplywowych.Znacie kraj gdzie mozna siedziec na
        zwolnieniu na bezsennosc rok czasu i dostawac 80-90% pensji?Albo na wypalenie
        zawodowe?O 5-letnich zwolnieniach lekarskich na "tu i tam mnie boli" nie
        wspomne.Moje podatki wynosza 50%.Poprzednie dwa tygodnie pracowal ze mna Murzyn
        z Ghany.Wyksztalcony w Anglii.On tez placi na tych niewyspanych.I tyle w temacie.
    • kadi-lak Kolejnych dwoch debili 27.10.09, 13:35
      Dalo pokaz idiotyzmu, sprawa oczywiscie poszla w swiat.....piloci
      NWA przelatujacy poza lotnisko , poltorej godziny drogi. Jeden
      kretym mial nawet prywatnego loptopa w kokpicie, co wg. mnie
      powinno byc karane smiercia. U mnie , mimo ze nie jestesmy tu w
      zaden sposob safety sensative, company policy zabrania miec
      prywatnego kompa w pracy , nikt tego nie kwestionuje, nawet ja. A
      pilot jak widac moze sobie leciec igrac na necie w video game albo
      ogladac pornola.

      To nie pierwszy taki przypadek, w zeszlym roku Hawaian Air
      przestrzelil lotnisko o -are godzin bo -piloci usneli.
      Kolejny dowod na to, ze przebudzenie tego kraju jest konieczne. Ja
      swoja czesc zrobilem dzis rano , obudzilem jednego kretyna. W
      Donkin Donuts kolezka Indianin podal moja kawe komus, tamten klient
      to wzial i poszed. Po chwili wraca, oddaje i mowi ze on chial
      hazelnut. Czyli posmakowal....Co robi Indianin?? Podaje te kawe
      MNIE ! Ja zamarlem i nic nie mowie bo mysle czy go od razu strzelic
      w pysk czy dac mu 5 sekund na refleksje a ten moron sie skrobie w
      leb i mowi "no tak, ty chciales regula a nie hazelnut" I wylewa to
      gowno do zlewu po czym leje mi w ten sam kubek moja kawe.
      Zabic zasranca to malo..... jutro juz tam nie bedzie pracowal, znam
      jego szefowa.
      • dirloff Re: Kolejnych dwoch debili 28.10.09, 01:05
        Muszę Cię zmartwić kadi, lecz tak wygląda sytuacja, iż to nie tylko przypadłość
        obecnych Stanów. To proces przeprowadzany z premedytacją przez korporacje
        medialne i libertyńskie lobbies. Manipulacja i ogłupianie ludzi, ifnantylizacja
        kolejnych generacji społeczeństw. Negowanie czegoś, co kiedy nazywano w kulturze
        europejskiem cnotami publicznymi. Nie ważne, czy to protestancka etyka pracy,
        czy niemiecka gospodarność, czy polska moralność, czy chiński konfucjonizm.
        Wszystko się robi bylejakie, powierzchowne, na szybko, wręcz na odwal...

        Spójrz na procesy zachodzące w gospodarkach krajów zachodnich. Ruguje się
        wieloletnie, stałe miejsca pracy, a wytwórstwo wypycha do krajów 2 i 3 świata.

        Sądzę, że będzie tylko gorzej...

        Aż "przyjdą" Chińczycy i wszystko/wszystkich wezmą za pysk wprowadzając zamordyzmwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka