11111
12.11.14, 15:34
Rozwój to jedno z ulubionych słów naszego obecnego burmistrza. Na pierwszy rzut oka brzmi to dobrze, ale w rzeczywistości sprowadza się jedynie do zwiększania liczby mieszkańców miasta bez wzrostu (a wręcz przeciwnie!) jakości ich życia.
Czy większa ilość mieszkańców przynosi jakiekolwiek korzyści obecnym mieszkańcom? W mieście likwidowane są lasy oraz tereny zielone i przeznaczane pod budownictwo mieszkaniowe. Większa ilość ludzi używa tej samej ilości dróg, chodników, miejsc parkingowych i dostępnej infrastruktury kulturalnej, sportowej, edukacyjnej itp. Krótko mówiąc - po ośmiu latach rządów Roguskiego na każdego z nas przypada mniej metrów drogi czy chodnika a dzieci mają coraz ciaśniej w szkołach.
Ktoś może powiedzieć, że ci nowi płacą przecież podatki. No dobrze, ale jeśli nawet są oni w naszym mieście zameldowani to "spłacą swoje długi" dopiero za 20-30 lat. Gdyż z dróg, chodników, szkół i innej infrastruktury korzystają od razu, a spłacają co roku po troszeczku.
Postem swoim pragnę zwrócić uwagę na brak realnej wizji rozwoju u naszego burmistrza. Być może jest on dobrym administratorem, ale za taką pensję to ja oczekuję czegoś więcej. On jednak zdaje się wcale nie dostrzegać swojego błędu i ślepo brnie dalej. Kolejną jego idée fixe jest poszukiwanie inwestorów (np. te zarezerwowane kilkadziesiąt hektarów w pobliżu S8). Rzecz w tym, że nawet jeśli tacy się znajdą to i tak centralę swojej firmy umiejscowią w Warszawie i tam będą płacić podatki. A nam przypadną ochłapy z podatków lokalnych i w zamian za nie mnóstwo problemów.
Reasumując - ja osobiście gotowy jestem postawić teraz na kogoś innego. Kogoś ze świeżymi pomysłami i nową wizją rozwoju. Bo Robert tu się po prostu nie sprawdził.