08.06.09, 21:24
po "ulicach" (cha, cha, cha) "dzielnicy" Grabicz ciężko z małym dzieckiem
sobie normalnie pospacerować. Co chwila jazgot jakiegoś czworonoga przy siatce
czy furtce. Dziecko się boi, spacer zepsuty...
Nie wiem naprawdę dlaczego jak byłem w Niemczech czy Australii jakoś nie
przypominam sobie tego zgiełku niewydarzonych kundli. U nas to standard...
Obserwuj wątek
    • marek.k72 a oto jak wygląda jedna z "ulic"... 08.06.09, 21:25
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1839888,2,1.html
      • lat-te Re: a oto jak wygląda jedna z "ulic"... 09.06.09, 10:58
        A czy w tej ulicy była już robiona kanalizacja? Jeśli już jest po pracach to
        warto napisać pismo do UM, nawet załączyć zdjęcie i poprosić o zrobienie czegoś
        z tym. Podejrzewam, że na asfalt gminy nie stać, ale na nawiezienie leszu już
        pewnie tak, bo na mojej ulicy nawieźli w niedługim czasie po otrzymaniu pisma.
        Wszystko zależy od ludzi mieszkających przy tej ulicy. Jak im nie przeszkadza i
        nic z tym nie robią, to trudno liczyć na UM. To jest w Polsce standard - nie
        upominasz się to nie masz:(
    • toz1 Re: psiarnia 10.06.09, 12:17
      Ulice fatalne, psy przeszkadzają... Więcej pogody ducha życzę!
      Niektóre rzeczy się da zmienić (a wtedy zamiast narzekać lepiej
      dzialać - patrz post nizej), a z tymi , których się nie da zmienić,
      może lepiej sie pogodzić? A jak sie nie uda - zawsze jest ta
      Australia....

      Pozdrawiam.
      • marek.k72 Re: psiarnia 12.06.09, 21:02
        do chamstwa mam nadzieję, że się nie przyzwyczaję. A co do
        Australii, to nie mam ochoty - tutaj wolę żyć jak człowiek.
        A fani psów niech się wyprowadzą gdzieś za Małkinię na przykład...
        • paparampa Re: psiarnia 13.06.09, 12:39
          A może ty się wyprowadź pod Małkinię, co?
          • aniamania14 Re: psiarnia 13.06.09, 21:08
            ja bardzo lubie psy, ale uwazam, ze jesli decyduje sie na posiadanie zwierzecia,
            to trzeba brac za to calkowita odpowiedzialnosc. Sprzatac po nim, dbac o to aby
            nie zaklocalo spokoju innym. W koncu zyjemy obok siebie a nie na pustyni! Urzad
            miasta powinien zobowiazac mieszkancow do utrzymywania porzadku w sprawie
            czworonogów. Co do Malkinii to uwazam, ze nie ma sensu doszukiwac sie
            negatywnych cech tego miejsca, przy okazji tego rodzaju dyskusji.
            • damyk1 Re: psiarnia 18.06.09, 16:57
              Same w sobie psy nie zakłócają spokoju i właściciele utrzymuja
              porządek na posesji, jeśli natomiast w nocy psy szczekaja pozostaje
              zwrócenie uwagi właścicielowi, ewentualnie policja albo cos tam
              innego. W ciągu dnia psy mają prawo w tym kraju do wyrazania swojej
              opini a to że wyrazają ją przez szczekanie to juz ich sprawa(jakby
              umiały śpiewać, to by umilały markowi spacery z dzieckiem)
              Zgadzam się z Toba aniamania14 co do Małkini, nikt nikogo nie
              powinien oceniać po miejscu zamieszkania (robią to osoby najczęściej
              zakompleksione)a okolice Małkini tez są ładne!!!
    • graja7 Re: psiarnia 14.06.09, 12:00
      Masz rację. Te ujadające bez sensu psy, nawet nocą, których nikt
      nie ucisza, to zmora naszego mało cywilizowanego społeczeństwa.
      Bardzo lubię te zwierzęta, ale trzeba je wychowywać. Zreszta jest
      wiele takich fajnych przyjaznych psów, ale jest też sporo
      jazgoczączych kundli. Złodzieje mają w nosie ich jazgot, bo
      zastosują w miarę potrzeby paralizator i mają spokój. Natomiast
      zwykli ludzie muszą cierpieć i słuchać tego hałasu, a właściciele
      są starsznie dumni, że mają takich zasmarkanych "obrońców". Ja mam
      zamiar kupić paralizator i uciszać te paskudztwa przynajmniej
      wtedy, gdy idę z dzieckiem na spacer. Na allegro można kupić takie
      urządzenie za parę złotych. Pies podkula ogon, zamyka paszczę i
      spada.
      • marek.k72 Re: psiarnia 15.06.09, 14:10
        dobry pomysł
        • lat-te Re: paralizator?! 15.06.09, 23:12
          Paralizator?! Weź siebie poraź prądem! To nie psa wina, że ma durnego
          właściciela, który nie zwraca uwagi na jego szczekanie! Aż trudno mi uwierzyć,
          że takich ludzi jak wy (celowo piszę z małej litery) mogę mijać na ulicach
          Kobyłki :(
          • graja7 Re: paralizator?! 16.06.09, 09:35
            Paralizator nie razi prądem tylko dźwiękiem i stosowany jest na
            całym świecie do tresury zwierząt. Poza tym zdrowie psychiczne
            człowieka, a szczególnie małych dzieci jadących w wózkach na spacer
            i co chwila budzących się z płaczem wskutek psiego jazgotu, jest
            dla mnie cenniejsze niż swoboda ujadania i komfort czyjegoś psa.
            • marek.k72 Re: paralizator?! 16.06.09, 15:52
              a ileż dzieci zostało pokąsanych przez rozzuchwalone psy...
              Taka "cywilizacja", pies już prawie równy człowiekowi...
              • paparampa Re: paralizator?! 16.06.09, 21:52
                Za dnia, moi drodzy, te psy mogą sobie szczekać. Rzeczywiście moja
                okolica jest pełna jazgoczących w nocy psów i rzeczywiście jest to
                denerwujące. Ale! Pamiętajcie, że nadgorliwość jest gorsza niż
                faszyzm... samochody też wyślecie do tej biednej Małkinii? Przecież
                są głośne...
                to nie wina psów, że nikt ich nie wychowuje, a pcha na łańcuch czy
                do kojca. Te psy zwyczajnie wariują, podobnie jak ludzie by
                zwariowali będąc tak traktowanymi.
                I to mówię ja, włascicielka psa, która nie trzyma go na podwórku i
                która ucisza swojego psa, jeśli się rozszczeka.
                A mój pies szczeka wyłącznie na dzieci, bo te głupie, niewychowane
                przez rodziców, dźgały mojego psa kijami i rzucały kamieniami. Pies
                więc sobie zapamiętał, że te małe istoty się obszczekuje, bo
                stanowią zagrożenie. Może dlatego więc swoją drogą te psy na was
                szczekają, bo jakiś "mądry" człowiek potraktował je paralizatorem
                (całkowicie nieszkodliwym?) albo zwyczajnie butem czy kijem.
                Swoją drogą skoro to takie niebolesne i nieszkodliwe, proponuję pani
                potraktować tym urządzeniem swoje dziecko, jak zacznie płakać i
                będzie nieznośne...
                Marek - niestety jesteś niereformowalnym kretynem i rzeczywiście
                strach mnie bierze, że możesz gdzieś koło mnie mieszkać.
                • marek.k72 Re: paralizator?! 19.06.09, 12:44
                  "Marek - niestety jesteś niereformowalnym kretynem"

                  ulżyło ci chamie?
      • damyk1 Re: psiarnia 18.06.09, 17:01
        Oj Kobieto - dobre myslenie, kup paralizator, ucz dziecko szacunku
        do zwierząt i miej nadzieje, ze kiedys to dziecko nie będzie
        posuwało się dalej nauczone przez mamuśkę "dobrych manier" i Ciebie
        nie będzie traktowało paralizatorem jak mu na piwo nie bedziesz z
        czego miała dać... Ponoć dzieci sporo wynosza z domu...
    • damyk1 Re: psiarnia 18.06.09, 17:13
      Proponuję przenieśc się do Niemiec lub Australii. W Australii
      chociaz węże nie szczekają a w Niemczech samochody się mniej
      brudzą...
      Jakos byłem i w Niemczech i we Włoszech i Czechach i widziałem jak i
      słyszałem psy, tylko trochę mniej, bo nie myślałem o psach, tylko
      patrzylem jak wyglądają podwórka, jak żyją ludzie (Gwarantuje Ci, że
      Kobyłkowskie psy sa cichsze od Włoskich ludzi;)) )
      a co do wątku z Małkinią nie oceniaj ludzi ani miejscowości jak tam
      nie mieszkasz. Wielki warszawiak tez moze mieć zdanie o Kobyłce jak
      ty o Małkini, milo Ci nie będzie, ale zakompleksione osoby tak mają,
      także głowa do góry marku.k72 tolerujemy twoje egzystowanie w
      naszym społeczeństwie aczkolwiek mam nadzieje że nie jesteś moim
      sasiadem.
      • graja7 Re: psiarnia 18.06.09, 21:33
        Otóż nie, moi drodzy mądrale. Nie wyprowadzę się do innego kraju
        ani miasta. Będę mieszkać tutaj, gdzie chcę. I nie dam się
        sterroryzować waszym pieszczoszkom, bo mam prawo sie bronić i na
        szczęście istnieją na to sposoby. A może byście tak skierowali
        swoją wrażliwość na ludzi, zamiast na psy? Obstawicie się tymi
        ujadajacymi stworzeniami i każecie całemu otoczeniu ich
        wysłuchiwać, spać latem przy zamkniętych oknach albo ze stoperami w
        uszach. A kiedy ktoś jest zdesperowany, ma tego dosyć i próbuje się
        bronić, nazywacie go kretynem i innymi epitetami. Ludzie was nic
        nie obchodza. Muszą podporządkować się psom. bo pieseczek jest
        ponad wszystko. To juz raczej radzicie potraktować paralizatorem
        dziecko (wyjątkowo tępa osoba). Jacy wyście porządni, światli,
        wrażliwi, oburzeni... i ograniczeni. Na szczęście coraz więcej osób
        nie znosi tego terroryzmu i życia w psiarni. Właśnie w Łodzi
        wprowadzono 500 złotowe mandaty dla właścicieli psów, których
        pupilki zakłócają ciszę. Miejmy nadzieję, że stanie się to
        obowiązujace w całym kraju i nie będziemy już tak bezradni jak
        dotychczas. Dopiero gdy "psiarze" dostaną po kieszeni, zrozumieją
        co się właściwie do nich mówi.
        • marek.k72 Re: psiarnia 19.06.09, 12:52
          psy z jednej strony, a z drugiej łomot nocnej imprezy i raczący się alkoholem
          biesiadnicy mają w nosie, że sąsiedzi mają małe dzieci, a i sami też chcieliby
          pospać. Więc czego chcieć od psów...

          Po prostu zwykłe życie w powiatowym grajdole. Żałuję, że nie wybrałem zapadłej
          wsi gdzieś koło Tłuszcza na przykład...
          • damyk Re: psiarnia 20.06.09, 13:57
            "Po prostu zwykłe życie w powiatowym grajdole. Żałuję, że nie
            wybrałem zapadłej
            wsi gdzieś koło Tłuszcza na przykład..."

            A skąd wogóle Marku pochodzisz? Ciekawi mnie to ze względu na Twój
            sposób wypowiedzi, bo może wiesz, my powiatowe grajdole żyjemy tylko
            w Kobylce, do stolicy nie jeździmy aby się nie zgubic w wielkim
            miescie i może powinniśmy się oświecić troche... Oświeć nas...
            • marek.k72 Re: psiarnia 22.06.09, 17:30
              "...my powiatowe grajdole żyjemy tylko
              > w Kobylce, do stolicy nie jeździmy aby się nie zgubic w wielkim
              > miescie..."

              i tak może zostać, nie ma co tłumaczyć
        • paparampa Re: psiarnia 19.06.09, 13:16
          Graja, brakuje ci umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nikt nie
          neguje tego, że szczekanie psów bywa uciążliwe, vide mój post.
          Jedynie twój sposób na uciszenie psa jest delikatnie mówiąc
          przesadzony. Stąd rada próby uciszenia swojego dziecka
          paralizatorem - jak piszesz, to metoda całkowicie humanitarna i do
          tego stosowana na całym świecie... :)
          Tez nie lubię ujadania psów po nocach, też z tego powodu spię ze
          stoperami w uszach, ale to dlatego, że mam lekki sen. Mój małżonek
          nie ma z tym problemów, więc wywnioskowałam, że to ja mam problem,
          tak? Oczywiście moi sąsiedzi mogliby próbować uciszać swoje psy, ale
          to nie ta mentalność. 10 lat temu były tu tereny typowo wiejskie i
          raczej się nadal ludziom w głowie nie mieści, żeby psa wychowywać
          czy chociażby brać do domu.
          Mój pies mieszka ze mną, śpi w domu, bo wiem, że pozostawiony sam w
          nocy pewnie by ujadał - jak to pies.
          Próbowaliśmy ci wytłumaczyć, że to nie wina psa, że szczeka, a
          właściciela, że tak fatalnie go wychował. Jeśli coś ci przeszkadza,
          to po to cię natura wyposażyła w ozor i mózg (jak mniemam...), byś
          mogła udać się do właściciela takiego niesfornego czworonoga i
          zapytać go najpierw, czy nie mógły czegoś z tym zrobić.
          Komunikowanie się to ważna rzecz.
          Jeśli o Marka chodzi - my też żałujemy, że nie wybrałeś innego
          miejsca do mieszkania. :) Widzisz, jacy jesteśmy solidarni z tobą?
          • marek.k72 Re: psiarnia 19.06.09, 13:38
            słuchaj chamie - mógłbyś czy mogłabyś zrobić wysiłek intelektualny i napisać coś
            bez obrażania ludzi? Chociaż jeden post, proszę!
          • marek.k72 Re: psiarnia 19.06.09, 15:35
            przepraszam za tego "chama".
            Po prostu ciężko wytrzymać bez takiego komentarza wobec kogoś kumu nie wystarczy
            wymiana argumentów. Musi jeszcze kogoś podsumować jako "kretyna"...
            Mam nadzieję, że ci ulżyło
            • graja7 Re: psiarnia 19.06.09, 16:59
              Paparampa,ty też nie czytasz uwaznie tego, co piszę. Ja nie mówię o
              normalnych falnych pasach, tylko o rozhisteryzowanych kundlach,
              które jak usłyszą nieprzyjemny dźwięk, to sobie pójdą w cholerę. Co
              ma do tego moje dziecko? Nie życzę sobiego psiego hałąsu i koniec.
              Nie ze wszystkimi skutkuje proponowana przez ciebie komunikacja.
              Mój mąż chodził do jednego czy drugiego właściciela, a oni na
              to: "A co ja, panie mogę? Pies jest po to, by szczekał". Mąż był
              także na policji. Mówili, że ejst duzo tego typu zgłoszeń, ale na
              razie nie mają narzędzi prawnych i nie mogą karać. Ty akurat wiesz,
              jak wychować psa, ale innym osobom służy on zamiast dzwonka do
              furtki. Poza tym wspominasz coś o faszyzmie. Akurat tutaj trafiasz
              jak kulą w płot. To właśnie Hitler bardzo kochał swojego pieseczka
              i był wrażliwy na dobro zwierzątek, a człowiek był dla niego jak
              paproch u buta. Szukaj więc skłonności faszystowskich u ludzi, dla
              któych prawa psa są ważniejsze niż prawa człowieka (do spokoju i
              wypoczynku), a nie u tych którzy nie chcą się potulnie godzić z
              psim terrorem. I nie nazywaj tych ostatnich kretynami, tylko
              postaraj się ich zrozumieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka