marek.k72
08.06.09, 21:24
po "ulicach" (cha, cha, cha) "dzielnicy" Grabicz ciężko z małym dzieckiem
sobie normalnie pospacerować. Co chwila jazgot jakiegoś czworonoga przy siatce
czy furtce. Dziecko się boi, spacer zepsuty...
Nie wiem naprawdę dlaczego jak byłem w Niemczech czy Australii jakoś nie
przypominam sobie tego zgiełku niewydarzonych kundli. U nas to standard...