Dodaj do ulubionych

Historia specjalnie dla oswiecenia erki

11.12.12, 19:54
Obchodzony niedawno w Rosji Dzień Jedności (4 listopada), upamiętniający „wyzwolenie Moskwy od polskich interwentów”, to dobra okazja, by przypomnieć, co naprawdę działo się na Kremlu w 1612 r.

Więcej pod adresem www.polityka.pl/historia/1532031,1,moskwa-1612---rzez-na-kremlu.read#ixzz2Elp0ODzT

Poczytaj erka, dwie strony ,ten koniec jest najciekawszy.

Były zresztą krwawe rządy Polaków w Moskwie sprawowane w latach 1610–12, traktowane jako historyczne usprawiedliwienie późniejszej rzezi Pragi i zdobycia Warszawy przez Suworowa w 1794 r. Podobnie zresztą i dziś rosyjskie mass media, wspominając o Katyniu (jako dziele NKWD), nie omieszkają za każdym razem podkreślić, iż był to swoisty odwet za 60–80 tys. jeńców sowieckich, którzy mieli po 1920 r. umrzeć w polskiej niewoli.

Więcej pod adresem www.polityka.pl/historia/1532031,2,moskwa-1612---rzez-na-kremlu.read#ixzz2Elrl3Kgv


www.polityka.pl/historia/1532031,1,moskwa-1612---rzez-na-kremlu.read
Obserwuj wątek
    • berncik Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 11.12.12, 21:23
      Niewiem czy erce to cos pomoze .Bo On jest tak pokrzywdzony przez los, powoli zaczniemy sie martwic o jego poczucie o jego psychike.To jest ciezki przypadek depresji.
    • erka-4 Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 15.12.12, 17:32
      Nie ma do czego wracać,już o tym pisałem miesiąc temu tak oto:

      cytuję com napisał:

      ...dwa lata póżniej po zjedzeniu wszelkiej kremlowskiej koniny oraz innej padliny ze szczurami włącznie z podkulonymi ogonami przodkowie moi opuszczali kremlowskie mury.
      Po co nam ta moskiewska "chwała" była potrzebna ? że tak się spytam.Chyba jedynie po to,aby nakręcić nienawiści spiralę po wieki ,aż po dzień dzisiejszy.

      Komendant Kremla,Aleksander Gosiewski starał się aby do chwały był powód poważny,no ale wojak polski jak ten Azjata trzymał azjatycki "fason",za tan "fason" Gosiewski jednego ukarał przykładnie,nakazał obciąć ręce i nogi,a kadłub spalić żywcem w ogniu,no cóż,mimo wszystko nie odstraszyło to innych polskich azjatów i rozpoczął się zjazd Polaków po równi pochyłej z murów Kremla.


      forum.gazeta.pl/forum/w,175,129585391,140372289,marny_powod_do_chwaly_.html?t=1355588447512
      • gandalph Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 16.12.12, 00:55
        "Po co nam ta moskiewska "chwała" była potrzebna ?"

        Nam do niczego potrzebna nie była; przesądziło o tym chciejstwo Zygmunta III, największego szkodnika na tronie Polski i w ogóle w historii Polski, oczywiście w czasach poprzedzających Jarosława Polskęzbawa.
        • erka-4 Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 17.12.12, 08:00
          gandalph napisał:

          > "Po co nam ta moskiewska "chwała" była potrzebna ?"
          >
          > Nam do niczego potrzebna nie była; przesądziło o tym chciejstwo Zygmunta III, n
          > ajwiększego szkodnika na tronie Polski i w ogóle w historii Polski, oczywiście
          > w czasach poprzedzających Jarosława Polskęzbawa.
          >


          ...demokracja szlachecka odbija nam sie po dzień dzisiejszy czkawką,bo dopuszczała do władzy nad Królestwem i Księstwem OBCYCH,którzy bardziej pilnowali własnego interesu a nie polskiego.
          Jarosław jaki jest taki jest,ale jest polski,a zresztą o czym tu gadać skoro juz nie ma Polski,jest jedynie na mapie.
          Kiedyś to była POLSKA,na mapie jej nie było a w Polskich sercach,to była POLSKA prawdziwa.
          Więc nie bój się Jarosława,on Polsce nie zaszkodzi,skoro jej nie ma,on lub jemu podobni mogą tę Polskę w polskich sercach odrodzić,ale do tego trzeba sporo czasu,tak około 123 lata.
          • gandalph Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 17.12.12, 13:24
            "...demokracja szlachecka odbija nam sie po dzień dzisiejszy czkawką,bo dopuszczała do władzy nad Królestwem i Księstwem OBCYCH,którzy bardziej pilnowali własnego interesu a nie polskiego."

            A to ciekawe masz pojęcie o dawnej Polsce i demokracji szlacheckiej i to, rzekomo, z powodu tego, że "dopuszczała do władzy obcych". Otóż śpieszę donieść, jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, że "dopuszczanie do władzy obcych" było w tamtych czasach normą, a nie wyjątkiem. Przykłady? Służę:
            1. Po tym, jak na Węgrzech wymarła rodzima dynastia Arpadów, tron objęli, na zasadzie koligacji, Andegawenowie (czyli ród d'Anjou, wywodzący się z Francji, rządzący Neapolem). Pytanie, czyj interes realizowali, własnego rodu, czy kraju?
            2. Po wymarciu tychże Andegawenów o tron węgierski trwała przepychanka między Jagiellonami i Habsburgami. Pytanie - jak wyżej.
            3. Po tym, jak w Czechach wymarła rodzima dynastia Przemyślidów, tron dostał się w ręce rodu-przybłędów Luksemburgów.
            4. Po wymarciu Luksemburgów przepychanka jak w p. 2.
            5. W wieku XV Habsburgom, działającym zgodnie z zasadą: "Bella gerant alii, tu felix Austria nube" [Niech inni toczą wojny, ty, szczęśliwa Austrio, żeń się] dostał się tron Burgundii, czyli kraju sięgającego od Niderlandów, przez Alzację-Lotaryngię, spore pokłady Francji po Szwajcarię, po czym tron Hiszpanii. Czyj interes realizowali, rządzonych krajów, czy własnej dynastii?
            Mam podawać dalsze przykłady? Spójrz choćby na Skandynawię: raz Dania, Szwecja i Norwegia są osobno, za chwilę Unia Kalmarska, unia Danii i Norwegii, unia Norwegii i Szwecji itd. Poddanych oczywiście nikt o zdanie nie pyta, ani o to, czy są szczęśliwi z tego powodu.
            Z drugiej strony, nie tylko Polacy, ale i np. Węgrzy dokonali genialnego odkrycia: obca dynastia jest bardziej skłonna do ustępstw, więcej można wytargować; taki przywilej koszycki Ludwika Węgierskiego (czyli kupowanie przychylności poddanych) miał swój precedens we wcześniejszym przywileju wydanym na Węgrzech dla tamtejszej szlachty.

            A propos demokracji szlacheckiej w Polsce, gdyby nie ona, tron polski, po wygaśnięciu Jagiellonów zapewne przypadłby Habsburgom (z racji ich pazerności i koligacji) z automatycznym skutkiem: Polska znalazłaby się na pierwszej linii frontu przeciwko Turcji, a tak, poza paroma epizodami, na odcinku tureckim mieliśmy całe dziesięciolecia spokoju. Konflikty można na palcach policzyć. (Turcja szczyt swojej potęgi osiągnęła w dobie odsieczy wiedeńskiej).
            • jeepwdyzlu erka sądzi 17.12.12, 18:49
              że 500, 400 czy 300 lat temu był taki sam podział na SWOICH i OBCYCH jak w ukochanej przez niego falandze w latach 30 tych XX wieku...
              Typowa reakcja człowieka niedouczonego: projekcja swoich kompleksów na całe dzieje...
              jeep
              • gandalph Re: erka sądzi 17.12.12, 19:44
                jeepwdyzlu napisał:

                > że 500, 400 czy 300 lat temu był taki sam podział na SWOICH i OBCYCH jak w ukoc
                > hanej przez niego falandze w latach 30 tych XX wieku...
                > Typowa reakcja człowieka niedouczonego: projekcja swoich kompleksów na całe dzi
                > eje...
                > jeep

                Przysłowiowa, polska ksenofobia jest (historycznie biorąc) stosunkowo świeżej daty; zaczęła się od "potopu", kiedy to na tereny Polski wylały się wszelkie możliwe męty i pomyje z wszystkich możliwych krajów. Wcześniej Polacy byli bardzo otwarci na inne nacje, tak samo swój był Krakus, gdański Niemiec, Ormianin spod Lwowa czy Halicza, Rusin, Wołoch, birżański Szkot, Kurlandczyk, Olęder z Żuław czy ktokolwiek inny. Potem "swój" zaczęło oznaczać, na nasze nieszczęście, Polak-katolik, tfu!
                • jeepwdyzlu Re: erka sądzi 18.12.12, 10:10
                  swoją drogą gdyby lisowczycy walczyli w wojnie 30 letniej po stronie Gustawa....
                  Habsburgowie zostali pokonani... Dania, Szwecja i nawet jesli nie protestancka, to przynajmniej poteżna Polska....
                  Losy świata potoczyłyby się inaczej - Rosja nigdy nie urosłaby na tyle, żeby połknąć Ukrainę, Niemcy mieli by wiele państw, Prusy byłyby z nich wcale nie najsilniejsze...
                  Chyba największe nasze błędy to jest jednak wiek XVI i awantura Zygmunta III Wazy
                  A można było jegp kontrreformatorskie zapędy ograniczyć...
                  To był idiota - przypomnę , że został KORONOWANY w 1594 roku w Uppsali na króla Szwecji ale nie dogadał się z protestanckimi elitami - w konsekwencji wybuchł bunt zakończony 5 lat później detronizacją i ciągnącym się następne dziesięciolecia konfliktem...
                  Niepotrzebnym, wtórnym i dla Rzeczpospolitej katastrofalnym...

                  jeep
                  • gandalph Re: erka sądzi 18.12.12, 12:18
                    "Najzabawniejsze" w tym wszystkim jest to, że Zygmunt Waza był uważany za swojaka - Jagiellon po kądzieli (nawet mówił po polsku, o ile ten mruk się odezwał), dlatego został wybrany. W ogóle polscy Wazowie to porażka...
                    W wieku XVII przyszło zapłacić za zaniedbania poprzedniego stulecia, za rządy dwóch ostatnich Jagiellonów i Zygmunta III Tacy, oops, Wazy, za zmarnowanie ruchu reformatorskiego szlachty, naturalnego sojusznika tronu, a za to forowanie magnatów. (Arystokracja/magnateria wszędzie na świecie zachowywała się podobnie, nasi magnaci byli dość niewinni w porównaniu z ekscesami arystokracji francuskiej - dla przykładu.) Również za unię brzeską, za tolerowanie jezuitów, za krzywdzenie prawosławia i innowierców w ogóle itd. itd. To wszystko nam się zwaliło na łeb w wieku XVII i nadwerężyło konstrukcję państwa, które po równi pochyłej zaczęło zjeżdżać w niebyt, zaś czas ostatecznego rozrachunku nadszedł w wieku XVIII. Czegoż reform stanisławowskich nie zrealizowano 200 lat wcześniej, jak chciała szlachta?
                    Wniosek stąd wypływa jeden: nie wystarczą reformy, muszą jeszcze być na czas!
          • ossey Re: slyszales o polityce dynastycznej ? 26.12.12, 14:03
            wyobraz sobie ze wowczas zadne panstwo nie prowadzilo polityki narodwej....
            • erka-4 mówiąc "obcy"... 28.12.12, 07:20
              ...miałem na myśli fakt taki,że jakoś tak dziwnie się działo w ówczesnej Rzeczpospolitej,gdzie zaczęły rządzić dynastie z wyboru,bez zachowania ciągłości.Swiadczyć to może dobrze o Polakach jako protoplastach europejskiej demokracji,jednakże na ówczesne czasy było to ostatnią głupotą polską,bo wokół rządzili dynastyczni władcy pilnujący swych państwowych interesów żelazną ręką.
              • gandalph Re: mówiąc "obcy"... 28.12.12, 13:18
                erka-4 napisał:

                > ...miałem na myśli fakt taki,że jakoś tak dziwnie się działo w ówczesnej Rzeczp
                > ospolitej,gdzie zaczęły rządzić dynastie z wyboru,
                A niby jak miało być inaczej? Mieliśmy pecha dwukrotnie tracąc rodzimą dynastię. Spytaj się Czechów, co to znaczy.
                Owszem, można było powołać obcych, chętni nawet byli, aż za wielu: Maksymilian Habsburg i ... Iwan IV Groźny. Obaj mieli nawet swoich zwolenników w Polsce, zwłaszcza w W. Ks. Litewskim. Korona nie chciała słyszeć o Habsburgu znając wyczyny tej rodziny na jej terenie oraz wiedząc dobrze, że to "z automatu" oznacza konflikt z Turcją.
                Ponieważ Habsburgowie stali mieli ochotę na tron polski, zabezpieczono się przed tym drogą wolnej elekcji. A to, że ta elekcja z czasem się wyrodziła w potworka, nie obciąża autorów pomysłu, czasu było dość, aby to wyregulować.
                A przy okazji: w wielu krajach tron był, dłużej lub krócej, elekcyjny, np. w Danii.
                >bez zachowania ciągłości.Swia
                > dczyć to może dobrze o Polakach jako protoplastach europejskiej demokracji,jedn
                > akże na ówczesne czasy było to ostatnią głupotą polską,bo wokół rządzili dynast
                > yczni władcy pilnujący swych państwowych interesów żelazną ręką.
                No właśnie, i sami zaznaliśmy skutków tego "pilnowania interesów żelazną ręką" w wykonaniu Zygmusia III Tacy.
                • erka-4 Re: mówiąc "obcy"... 28.12.12, 16:06
                  gandalph napisał:

                  Ponieważ Habsburgowie stale mieli ochotę na tron polski, zabezpieczono się przed tym drogą wolnej elekcji. A to, że ta elekcja z czasem się wyrodziła w potworka, nie obciąża autorów pomysłu, czasu było dość, aby to wyregulować.


                  ...tu cię boli.
                  Jeszcze żyją,można,któregoś wybrać na prezydenta, a póżniej mu koronę włożyc na głowę.
                  W Święto Trzech Króli w gnieżnieńskiej Katedrze,gdybyśmy się uwinęli to mamy jeszcze dni dziesięć aby to załatwić.
                  Alle!!! byłoby ŚWIĘTO !!!
                  • gandalph Re: mówiąc "obcy"... 28.12.12, 16:49
                    erka-4 napisał:


                    >
                    > ...tu cię boli.

                    Mnie nie boli, za to bolało współczesnych; dobrze wiedzieli, czym to pachniało.
              • ossey Re: Panstwa ? Oni tez kierowali sie 28.12.12, 21:33
                tylko i wylacznie interesem dynastycznym. Roznica byla taka ze w Rzplitej krol byl ograniczony prawami....w innych panstwach ...praktycznie nie....w Rosji wrecz byl wlascicielem calej Rosji a poddani faktycznie sprowadzeni do roli niewolnikow poza waska grupa bojarow, ktorzy zreszta tez mogli sie nimi stac jesli bylby taki kaprys cara.
                • gandalph Re: Panstwa ? Oni tez kierowali sie 28.12.12, 23:48
                  1. Każdy kraj przeszedł przez stadium samodzierżawia, jeden wcześniej, inny później. Rosja jest takim krajem do dzisiaj - kwestia różnic cywilizacyjnych.
                  2. W każdym kraju wchodziły, stopniowo, w życie kolejne ograniczenia władcy - wymuszane przez poddanych, np. Magna Charta Libertatum z 1215 r. w Anglii, Neminem Captivabimus z 1433 r. w Polsce itd.
                  W tym, że władcy kierowali się interesem dynastycznym, nie byłoby jeszcze niczego złego, bo interes władcy i kraju przeważnie pokrywał się, a utrata własnej dynastii zazwyczaj rodziła problemy. Sęk w tym, w czym władcy upatrywali swój interes; tragedia była wtedy, gdy władcy żyli mrzonkami trwoniąc zasoby kraju, którym rządzili, jak polscy Wazowie. Po tym właśnie można odróżnić króla od królika, a więc np. Kazimierza Wielkiego od Jana Kazimierza, który to ostatni niczego nie potrafił zrobić porządnie, nawet ukatrupić małżonka swojej kochanki - Radziejowskiej. Za to Kazimierz Wielki kochanek miał na pęczki, ale jakoś pamięta się mu coś innego.
          • sclavus Oj, to dobrze - jak dobrze... 28.12.12, 12:09
            że trzeba na to 123 lat...
            To pozwala mieć nadzieję, na minimum 123 lata spokoju... w tej Polsce, jaka jest!
            ... tylko po kiego czorta ten Jarek wiecznie mąci??
            Nie uświadomiłeś go???
            • erka-4 Re: Oj, to dobrze - jak dobrze... 28.12.12, 16:13
              On nie mąci,a przypomina,że czas nieubłaganie pędzi i 123 lata minie jak z bicza strzelił,więc musi Polakom przypominać kim są ,i żeby nie zapomnieli o tym w stosownej chwili,gdy przyjdzie pora stanąć do APELU.
              PO śmierci.
              • gandalph Re: Oj, to dobrze - jak dobrze... 28.12.12, 16:51
                Jaruś mąci niczym, swego czasu, Karol Radziwiłł, "Panie Kochanku"; różnica polega na tym, że tamten to robił za SWOJE pieniądze.
                • erka-4 no to... 28.12.12, 17:08
                  ...był baaardzoooo pracowity w dojeniu pańszczyżnianego chłopa.
                  SWOJE to on miał tylko kto mu to przyznał,no tak bo to był Ksiąze,a więc nie kto inny a sam Bóg zapewne nadał mu prawa stajenne i bańką na mleko obdarzył.
                  Świat się zmienia postępowo,a stajenny z bańką pozostaje na swoim miejscu i coraz to ich przybywa,ciekawe kiedy cycków zabraknie,i co wtedy się stanie ?
                  • gandalph Jak wolisz 28.12.12, 19:29
                    erka-4 napisał:

                    > ...był baaardzoooo pracowity w dojeniu pańszczyżnianego chłopa.

                    "Panie Kochanku" doił swoich poddanych, Jaruś doi podatników, traktując ich jak swoich poddanych, choć jeszcze władzy nie ma.
                    • erka-4 jak nie ma ? 29.12.12, 07:23
                      ...skoro ją posiada,wszak jest wodzem legalnie wybranej opozycji,i czerpie z tego legalne profity finansowe na swą legalną działalność.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Finansowanie_partii_politycznych_w_Polsce
                      A zatem,jest kasa to i władza także.
                      To jest system naczyń połączonych,działa od zarania wieków,a "Panie Kochanku" nie będąc królem doił królewskich poddanych,podobnie robi Jaruś bo Bronuś mu na to pozwala,bo jak się sytuacja odmieni to Bronuś musi mieć dostęp do cycka,przecież nie może umrzeć z pragnienia,coś za coś.
                      • gandalph Re: jak nie ma ? 29.12.12, 13:41
                        erka-4 napisał:

                        > ...skoro ją posiada,wszak jest wodzem legalnie wybranej opozycji,i czerpie z te
                        > go legalne profity finansowe na swą legalną działalność.
                        >
                        Karol "Panie Kochanku" też LEGALNIE doił chłopa, a więc co chcesz od niego?
                        Nie rozumiesz, że LEGALNIE ma różne znaczenia, zależnie od epoki?
                        Polska klasa polityczna (współczesna) jest już tak zdeprawowana, że zgodnie uchwaliła kiedyś finansowanie partii z kieszeni podatników, co uważam za skandal!


                        > A zatem,jest kasa to i władza także.

                        Widzisz, jeśli jest tak, że za kasą idzie władza, to jeszcze nie jest najgorzej. Tragedia jest wtedy, gdy jest dokładnie odwrotnie: kasę ma ten, kto ma władzę.
                        > To jest system naczyń połączonych,działa od zarania wieków,a "Panie Kochanku" n
                        > ie będąc królem doił królewskich poddanych

                        Stop, on doił swoich poddanych, nie królewskich! Aha, tu nie ma żadnych naczyń połączonych. Chłopi w dobrach prywatnych nie podlegali władzy królewskiej (do 1791 r.).

                        ,podobnie robi Jaruś bo Bronuś mu na
                        > to pozwala,bo jak się sytuacja odmieni to Bronuś musi mieć dostęp do cycka,prze
                        > cież nie może umrzeć z pragnienia,coś za coś.

                        No toż właśnie pisałem wyżej o totalnej deprawacji klasy politycznej w Polsce (to jest jeden z elementów na drodze Polski do samounicestwienia, o czym wspomniałem w innym miejscu).
                        • erka-4 odpowiem ogólnie 29.12.12, 14:12
                          Myślę,że nie będziesz zaprzeczał,iż Polska i Polacy są w sytuacji szczególnej.
                          Przez ponad wiek sąsiedzi ( zaś ci Sąsiedzi w tle polskiej historii,przekleństwo jakieś) wycinali polską elitę,poprawka prawie stuprocentowa nastąpiła podczas wojny pięcioletniej (oh,zaś przez tych Sąsiadów wrednych ).Dwudziestolecie międzywojenne zbyt krótkim czasem było aby ją odrodzić z niebytu,było podobnie jak jest obecnie,która rodziła się w bólu po komunizmie,który ją całkowicie zlikwidował.
                          No i jak wiadomo,gdy coś się nowego tworzy na świecie,co Polski także dotyczy,różne menty,gnidy i goowno także przykleja się i próbuje płynąć,oh,żeby tylko,wpływać także pragnie na nasze polskie życie.
                          Cóż, takie to życie jest w demokracji,i za to ja i ty musisz zapłacić.
                          Ja osobiście wolę zapłacić gotówką od ręki,niż miałbym płacić krwią w póżniejszym terminie.
                          • gandalph Re: odpowiem ogólnie 29.12.12, 18:36
                            erka-4 napisał:

                            > Myślę,że nie będziesz zaprzeczał,iż Polska i Polacy są w sytuacji szczególnej.
                            > Przez ponad wiek sąsiedzi ( zaś ci Sąsiedzi w tle polskiej historii,przekleń
                            > stwo jakieś)
                            wycinali polską elitę,poprawka prawie stuprocentowa nastąpiła
                            > podczas wojny pięcioletniej (oh,zaś przez tych Sąsiadów wrednych ).Dwudz
                            > iestolecie międzywojenne zbyt krótkim czasem było aby ją odrodzić z niebytu,był
                            > o podobnie jak jest obecnie,która rodziła się w bólu po komunizmie,który ją cał
                            > kowicie zlikwidował.
                            > No i jak wiadomo,gdy coś się nowego tworzy na świecie,co Polski także dotyczy,r
                            > óżne menty,gnidy i goowno także przykleja się i próbuje płynąć,oh,żeby tylko,wp
                            > ływać także pragnie na nasze polskie życie.
                            > Cóż, takie to życie jest w demokracji,i za to ja i ty musisz zapłacić.
                            > Ja osobiście wolę zapłacić gotówką od ręki,niż miałbym płacić krwią w póżniejsz
                            > ym terminie.
                            • gandalph Re: odpowiem ogólnie 29.12.12, 18:49
                              Oops, przedwcześnie kliknąłem.
                              1. Każdy kraj może powiedzieć, że jest "w sytuacji szczególnej".
                              2. Problem Polski nie zaczął się w 1989, 1945, ani w czasie rozbiorów. Zaczął się ponad 1000 lat temu, ale czasu dość było, aby to naprawić. Teraz stoi przed nami wyzwanie cywilizacyjne, ale jakość mało kto to dostrzega.
                              Musiałbym napisać długi wywód, aby to szczegółowo uzasadnić, powiem więc krótko: na "profil przeciętnego Polaka" AD 2012 składają się wszystkie najgorsze cechy odziedziczone po przodkach: szlachecka fantazja przekształciła się w cwaniactwo i kombinatorstwo, chłopski upór i przywiązanie do ziemi - w zakuty łeb, i "chłop żywemu nie przepuści", mieszczańska pracowitość i zapobiegliwość - w kołtuństwo i zarazem pazerność, zaś otwartość na świat - w ksenofobię, a to wszystko przyprawione sosem warcholstwa, skłonności do anarchii, sobiepaństwa, "moje-ja-ważniejsze", "nie-bo-nie" itd. Zwalczenie tego i skierowanie na właściwe tory jest wyzwaniem cywilizacyjnym, ale mało kto uświadamia sobie taką potrzebę. Dlatego wszystko się wali albo gnije, od sejmu po samorządy, od rządu po gminy, od wymiaru sprawiedliwości po oświatę i służbę zdrowia. Rzygać się chce, jak człowiek na to patrzy.
                              Żeby nie było niejasności: to nie jest "zasługa" PRL, na to złożyło się ponad 1000 lat historii. Piłsudski mawiał: "naród wspaniały, tylko ludzie kur.y!". Mam wątpliwości nawet co do narodu!
                              • erka-4 no tak,rozumiem... 30.12.12, 08:09
                                ...dla ciebie to jest jedyny problem,że powstało kiedyś tam Polskie Państwo,wolałbyś,żeby to było jak w Starej Baśni.
                                Baśń to tylko baśń i Polaków ni ma i nigdy nie było bo to baśń jedynie była.
                                No to masz problem,bo my som i nie mamy zamiaru żyć jedynie w Baśni.
                                • erka-4 post scriptum... 30.12.12, 08:20
                                  ...nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,a co popsute naprawiać trzeba i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?
                                  Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otwarte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?
                                  Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustych.
                                  • gandalph Aleś ty głupi 30.12.12, 12:53
                                    erka-4 napisał:

                                    > ...nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,
                                    > ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,
                                    A ja będę s.ał na wszystko i wytykał wszystko, co mi się nie podoba. Mało mnie obchodzi, czy wypada, czy nie.

                                    >a co popsut
                                    > e naprawiać trzeba
                                    Właśnie cały czas mówię, że chętnych do naprawy nie widać, za to do psucia - aż do wypęku!
                                    >i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

                                    Samym uporem niczego nie zdziałasz, rozumu trzeba!
                                    > Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw
                                    > arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

                                    Gdyby mi ten kraj wisiał niczym kilo kitu na agrafce, dawno bym to zrobił, a miałem po temu wielokrotnie okazję. Ale nie będę, jak ty, udawał, że wszystko jest cacy.
                                    Przypomnę poza tym, że był w Polsce czas, gdy szlachta żyła w błogostanie zadowolenia z siebie, a kraj gnił. Teraz też tak jest, ja nie mam zamiaru zamykać na to oczu i będę mówić o tym głośno.

                                    > Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc
                                    > h.
                                    Kpisz czy o drogę pytasz? Poza tym, patrz wyżej.
                                  • gandalph Powiem ci jeszcze jedno... 30.12.12, 15:12
                                    erka-4 napisał:

                                    Ale najpierw dygresja. Kiedyś, dawno temu, czytałem taką anegdotę-nie anegdotę. Po pewnym amerykańskim koncernie oprowadzano zagranicznego gościa. "Czym ten dział się zajmuje?"- ten spytał. "Bieżącymi kłopotami" - padła odpowiedź. "A tamten?". "Kłopotami przyszłymi" - usłyszał w odpowiedzi.
                                    Otóż ja dostrzegam właśnie przyszłe, poważne kłopoty Polski; chciałbym się mylić.

                                    > ...nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,
                                    > ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,a co popsut
                                    > e naprawiać trzeba i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?
                                    > Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw
                                    > arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?
                                    > Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc
                                    > h.
                                    Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, "nieprawomyślnych", chodzących własnymi ścieżkami... Zaś resztę ustawić "pod sznurek", żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby - z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.
                                    I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni - z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.
                                    • erka-4 nie twierdzę,że jestem mądry... 31.12.12, 07:05
                                      ...bo najmądrzejszemu idzie ogłupieć w tym naszym kraju czasami,więc tak ci powiem krótko i zwiężle,jeśli to mówisz co mówisz z miłości do swego kraju,to zaczynam cię lubieć,życzę ci wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku,i oby się nie spełniło to co cię marwi najbardziej:

                                      "Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, "nieprawomyślnych", chodzących własnymi ścieżkami... Zaś resztę ustawić "pod sznurek", żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby - z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.
                                      I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni - z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie."


                                      Przemyślałem i myślę,że możesz pozostać w kraju,aby prostować co jest zbyt krzywe.
                                      A to,że mówię,że możesz zostać to nie oznacza,iż ja ci pozwalam,bo ja nie mam takiego prawa i mieć go nigdy bym nie chciał.

                                      To ma być twój osobisty przemyślany wybór.
                                      • gandalph Re: nie twierdzę,że jestem mądry... 31.12.12, 13:45
                                        Widzisz, to jest moim zdaniem tak, jak ktoś kiedyś powiedział posługując się przykładem z medycyny: rak we wczesnym stadium jest łatwo wyleczalny ale trudny do wykrycia, zaś w późnym stadium - łatwy do wykrycia ale niezmiernie trudny w leczeniu.
                                        Był czas, gdy usiłowałem pewne rzeczy prostować, ale skutek był tylko taki, że stałem się kimś, nie przymierzając, na kształt wroga publicznego nr 1. Tymczasem w dobrze pojętym interesie każdego społeczeństwa jest to, by istnieli ludzie mający odwagę i możliwość działania wbrew woli/opinii większości. Najbardziej boli mnie degrengolada naszej oświaty, bo to obciąża naszą przyszłość - na dziesięciolecia. I od razu przypomina mi się tutaj przykład z przeszłości w osobie ks. Konarskiego. Tamten miał szczęście o tyle, że miał za sobą mądrych protektorów, teraz takich nie widać. Bez jego starań i zabiegów w wychowaniu młodego pokolenia, które nie chciało się godzić na gnuśność czasów saskich, nie byłoby reform stanisławowskich, fakt, że późno i że to mimowolnie przyczyniło się do upadku Rzeczypospolitej, ale przynajmniej nie pozostawiła ona po sobie smrodu i po dziś dzień jest do czego nawiązywać. Dzisiaj mamy tylko smród a kandydatów na Konarskich nie widać. Sądownictwo, wojsko, policję, gospodarkę można zreformować, ale z mentalnością ludzi jest o wiele gorzej, dlatego bagno oświatowe grozi nam w niedalekiej przyszłości degradacją cywilizacyjną, a z tego możemy się już nie wygrzebać.
                                        • erka-4 a zatem... 02.01.13, 08:16
                                          ...co twoim zdaniem jest zagrożeniem w wychowaniu młodzieży,dzieci także ?

                                          Bo moim zdaniem liberalny system wychowania odebrał rodzicom prawa rodzicielskie.
                                          Rodzice jedynie mają służyć do spłodzenia i nakarmienia swych potomków,a resztę ma załatwić system,a tak się nie da bo człowiek nie jest maszyną.
                                          System jest zagrożeniem ludzkości nie tylko polskiej.
                                          • gandalph Re: a zatem... 02.01.13, 10:04
                                            erka-4 napisał:

                                            > ...co twoim zdaniem jest zagrożeniem w wychowaniu młodzieży,dzieci także ?
                                            Spieprzono wszystko, co w oświacie spieprzyć można. Obecnie dyplomy i świadectwa stały się bezwartościowe; szkoła, miast uczyć, deprawuje.
                                            >
                                            > Bo moim zdaniem liberalny system wychowania odebrał rodzicom prawa rodzicielski
                                            > e.
                                            > Rodzice jedynie mają służyć do spłodzenia i nakarmienia swych potomków,a resztę
                                            > ma załatwić system,a tak się nie da bo człowiek nie jest maszyną.
                                            > System jest zagrożeniem ludzkości nie tylko polskiej.
                                            Gdzie widziałeś liberalny system wychowania? To czystej wody komuna! Zemsta komuny zza grobu.
                                            W czasie swojej krótkiej kariery nauczycielskiej walczyłem z różnymi patologiami, starałem się PORZĄDNIE uczyć i WYMAGAĆ. To właśnie się nie podobało, w związku z tym uważam, że degradacja i demoralizacja poszła już tak daleko, że wkrótce już nikt nie będzie pamiętał, jak wygląda porządna oświata. (Może o to komuś chodzi). Ja jeszcze pamiętam, ale miałem szczęście mieć do czynienia z wieloma nauczycielami jeszcze przedwojennego chowu lub ich tuż-powojennymi-wychowankami. Zresztą wystarczy mi rzut oka na pytania maturalne - żenada!
                                            • erka-4 no właśnie... 02.01.13, 17:24
                                              gandalph napisał:

                                              (Może o to komuś chodzi)


                                              ...tylko komu ???
                                              Należałoby porównać te pytania maturalne z unijnymi,tak przykładowo te niemieckie,czy jest jakaś różnica między ich a naszymi,to się dowiemy o co chodzi i komu.
                                              • gandalph Błąd 02.01.13, 18:27
                                                erka-4 napisał:

                                                > gandalph napisał:
                                                >
                                                > (Może o to komuś chodzi)

                                                >
                                                > ...tylko komu ???
                                                > Należałoby porównać te pytania maturalne z unijnymi,tak przykładowo te n
                                                > iemieckie,czy jest jakaś różnica między ich a naszymi,to się dowiemy o co chodz
                                                > i i komu.

                                                Porównywać to trzeba dzisiejszą maturę z maturą AD 1939 (pierwszy i ostatni rocznik maturzystów, który przed wojną przeszedł cały zreformowany cykl oświatowy). U nas za dużo jest małpowania; kiedyś usiłowano zmałpować sowiecką dziesięciolatkę, teraz małpuje się Zachód. Sęk w tym, że u nas kopiuje się to, co na Zachodzie najgorsze.
                                                Pytanie nr 1: dla kogo są studia wyższe? Odpowiedź: dla max 10% rocznika. W związku z tym pytanie nr 2: dla kogo jest matura? Odpowiedź: dla, góra, 20-25% rocznika. Pytanie nr 3: Co z resztą rocznika? Odpowiedź: szkolnictwo zawodowe, zaś dla 10-15%, czyli kompletnych matołów, jacy są w każdym społeczeństwie, rozdzielnik: miotła-łopata-wiadro-kilof. I nie ma co rżnąć głupa, że szkoła średnia (a potem studia) jest dla każdego, bo nie jest. Jest dla wybranych czyli elity; właśnie elita decyduje o przyszłości cywilizacyjnej kraju.
                                                • erka-4 zgadzam się w pełni ... 03.01.13, 10:58
                                                  ...z tobąi też tak myślę podobnie:

                                                  gandalph napisał:
                                                  Sęk w tym, że u nas kopiuje się to, co na Zachodzie najgorsze.

                                                  Najbardziej utkwiły mi w pamięci przedstawicielki transformacji polskiej pierwotnej z roku 90-tego stojące na trasie w lesie dąbrowskim na Opolsczyżnie i nie tylko.
                                                  Najgorsze to w tym wszystkim,że do głosu doszli qoorwa i złodziej,czyżby to była polska elyta ?
                                                  Nie daj Boże.
                                                  Tak sobie myślę,że jest to zemsta polskich komunistów.Z za grobu,a może i nie skoro ten rok ma być rokiem Gierka,więć jeszcze żyją.
                                                  Nadzieją.
                                                  Ale jak mówią inni:nadzieja matką głupich,być może ale czasami się spełnia.
                                                • jeepwdyzlu a efekty? 03.01.13, 15:39
                                                  dla kogo są studia wyższe? Odpowiedź: dla max 10% rocznika. W związku z tym pytanie nr 2: dla kogo jest matura? Odpowiedź: dla, góra, 20-25% rocznika. Pytanie nr 3: Co z resztą rocznika? Odpowiedź: szkolnictwo zawodowe, zaś dla 10-15%, czyli kompletnych matołów, jacy są w każdym społeczeństwie, rozdzielnik: miotła-łopata-wiadro-kilof.
                                                  --------------------------
                                                  trzema rękami się podpiszę!!!
                                                  A co jest dziś? 50% każdego rocznika jest na studiach
                                                  Uczelnie udają, że uczą, studenci udają, że studiują a w efekcie - pracodawcy w dupie mają ich pseudo dyplomy.
                                                  A społeczeństwo toleruje ten burdel. Bo kazdy chce mieć dziecko z "magisterką"
                                                  Już sama ta nazwa pokazuje o co tu chodzi. Kompletna hipokryzja - w której WSZYSCY biorą udział. Samorządowcy - którzy cieszą się że w zybrzydowicach koło koziej wólki jest filia uniwersytetu radomskiego, pseudo nauczyciele, którzy sami nic nie odkryli, nie zbadali, nie znają języków, nie publikują - za to UCZĄ; wreszcie nieudaczni studenci - którzy polegli by w semestr na normalnej uczelni, ich rodzice - dumni z "sukcesów"

                                                  Jaki będzie tego efekt? Za 10 lat będziemy zapyziałymi peryferiami Europy. Jak dziś Mołdawia czy Białoruś. A za 20 lat będziemy naprawdę kondominium rosyjskim lub niemieckim.
                                                  jeep
                                                  • erka-4 toś sobie sam odpowiedział... 03.01.13, 18:28
                                                    ...na pytanie:
                                                    komu o to chodzi,żeby polska ELITA nigdy się nie odrodziła,wszak nie po to ją kiedyś zlikwidowali.

                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    Jaki będzie tego efekt? Za 10 lat będziemy zapyziałymi peryferiami Europy. Jak dziś Mołdawia czy Białoruś. A za 20 lat będziemy naprawdę kondominium rosyjskim lub niemieckim.
                                                  • berncik Re: toś sobie sam odpowiedział... 03.01.13, 19:11
                                                    erka-4 napisał:

                                                    > ...na pytanie:
                                                    > komu o to chodzi,żeby polska ELITA nigdy się nie odrodziła,wszak nie po to ją k
                                                    > iedyś zlikwidowali.
                                                    >
                                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                                    >
                                                    > Jaki będzie tego efekt? Za 10 lat będziemy zapyziałymi peryferiami Europy. Jak
                                                    > dziś Mołdawia czy Białoruś. A za 20 lat będziemy naprawdę kondominium rosyjskim
                                                    > lub niemieckim.

                                                    Nie wiem jak tam w Rosji :Bo w Niemczech poziom nauczania jest tak samo zly jak w Polsce.
                                                    Tez wszyscy nazekaja.
                                                  • jeepwdyzlu Re: toś sobie sam odpowiedział... 03.01.13, 20:18
                                                    sami sobie to robimy
                                                    nikt nam nie każe
                                                    a w Niemczech berncik wyższe uczelnie stoją o niebo lepiej niż w Polsce.
                                                    Przykład: w Charite w Berlinie (kształcą lekarzy) płacą kluczowym lekarzom - profesorom -1,5 mln euro rocznie - ale dzięki temu - mają najelpszy personel na świecie - lepszy niż Amerykanie...
                                                    a we wrześniu - na 305 miejsc na I roku - mieli 6900 kandydatów.
                                                    jeep
                                                  • berncik Re: toś sobie sam odpowiedział... 03.01.13, 22:07
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > sami sobie to robimy
                                                    > nikt nam nie każe
                                                    > a w Niemczech berncik wyższe uczelnie stoją o niebo lepiej niż w Polsce.
                                                    > Przykład: w Charite w Berlinie (kształcą lekarzy) płacą kluczowym lekarzom - pr
                                                    > ofesorom -1,5 mln euro rocznie - ale dzięki temu - mają najelpszy personel na ś
                                                    > wiecie - lepszy niż Amerykanie...
                                                    > a we wrześniu - na 305 miejsc na I roku - mieli 6900 kandydatów.
                                                    > jeep

                                                    Z Charite bardzo przykladu nie bierz ,to jest ausnahme institution ,a sami lekarze tez nie maja za dobrze ,bo by sie osielali w Niemczech ,a nie uciekali za granice np.do Skandynawi.
                                                  • gandalph Żeby to tylko tyle! 03.01.13, 20:55
                                                    "Uczelnie udają, że uczą, studenci udają, że studiują a w efekcie - pracodawcy w dupie mają ich pseudo dyplomy. "

                                                    Lekarze udają, że leczą, sądy udają, że sądzą, policja udaje, że łapie przestępców, kaznodzieje udają, że każą (od kazać, tzn. wygłaszać kazania, taka mała staropolszczyzna), bo w rzeczywistości to pieprz z dżemem (tj. jeden pieprzy reszta drzemie), ministrowie udają, że ministrują, rodzice udają, że wychowują, zaś dzieci udają, że są dziećmi, bo faktycznie są diabłami w ludzkiej skórze. Taka jedna wielka udawanka! I jak ma być w Polszcze dobrze? Tfu! Jedną wielką hipokryzją Polska stoi, gorzej niż w czasach saskich, bo wtedy było przynajmniej parę światłych umysłów, którzy coś próbowali robić.
                                                  • erka-4 e tam... 04.01.13, 08:00
                                                    ...przesadzasz,że dobrze nie jest wiadomo,mogłoby być lepiej,jednak człowiek to takie zwierze,że nigdy mu dobrze nie jest,zwłaszcza zimą,która także udaje zimę.
                                                    Zatem o co ci chodzi,Świat taki mamy w koło,że każdy udaje innego,ty także.
                                                  • gandalph Re: e tam... 04.01.13, 10:14
                                                    erka-4 napisał:

                                                    > ...przesadzasz,że dobrze nie jest wiadomo
                                                    Jak widzę, że coś nie działa właściwie, to nie będę udawać, że deszcz pada.

                                                    >,mogłoby być lepiej,jednak człowiek to
                                                    > takie zwierze,że nigdy mu dobrze nie jest,zwłaszcza zimą,która także udaje zim
                                                    > ę.

                                                    Tu nie o to chodzi. Jasienica w którymś miejscu napisał, że rzecz w tym, by obywatele mieli elementarne zaufanie w rzetelność urządzeń publicznych, a jak jest, sam wiesz, żadne nie działa jak należy.
                                                    > Zatem o co ci chodzi,Świat taki mamy w koło,że każdy udaje innego,ty także.
                                                    Ja już nie muszę udawać ani krygować się. Od nikogo nie zależę, oprócz klientów, a tam udawanie nic nie da: albo się umie, albo nie. Tak więc w tym miejscu zdecydowanie mylisz się.
                                                  • erka-4 Re: e tam... 04.01.13, 12:06
                                                    gandalph napisał:

                                                    Od nikogo nie zależę, oprócz klientów, a tam udawanie nic nie da: albo się umie, albo nie. Tak więc w tym miejscu zdecydowanie mylisz się.


                                                    ...no to niezły z ciebie musi być aktor skoro klientom służysz.
                                                    Nie możesz nawet pokazać po sobie,że wypiłeś wczoraj za dużo,albo,że ząbek boli,współczuję ci niezmiernie.
                                                    Ilu to takich dziś mamy co służą jedynie,a nic nie potrafią,nie chciałbym cię do nich zaliczać.
                                                  • gandalph Niepotrzebna złośliwość 04.01.13, 13:00
                                                    Chodziło mi tylko o to, że nie mam żadnych szefów, jedynie klientów. A w końcu każdy czemuś służy, tzn. musi sprzedawać swoją pracę. Gorzej, jeśli na tę pracę nie ma nabywców.
                                                    Ponieważ sam sobie sterem-żeglarzem-okrętem, nie ma tłumaczeń, że cię głowa boli albo dzisiaj nie chce ci się pracować, zrobisz - masz, nie zrobisz - nie masz, krótka piłka.
                                • gandalph Re: no tak,rozumiem... 30.12.12, 12:46
                                  Owszem, my som, ale jak to wykoślawione drzewo. I tu właśnie jest problem!
    • projekt-kasaty Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki 18.09.13, 11:24
      Witam! Zachęcam do odwiedzenia strony niezwykle ciekawego projektu naukowego: www.kasaty.pl/projekt/#ogolne, znajdziecie tam wiele ciekawych informacji o najnowszych badaniach, konferencjach przez Nas organizowanych i samym projekcie. Może zachcesz nawiązać z nami współpracę? Dodatkowo wydajemy półrocznik, dostępny również on-line na stronie: hm.kasaty.pl/language/pl/. Wszystkich serdecznie zapraszamy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka