manny_ramirez
29.08.05, 20:46
Zaczne tutaj od przedstawienia paru faktow dlaczego uwazam krola Stasia jako
jednego z bardziej negatywnych postaci naszej historii. Przypuszczam ze
sprowokuje dyskusje i bede mogl sie wtedy ustosunkowac bardziej do bardziej
szczegolwoych zagadnien.
1. Rola krola w genezie konstytucji 3 maja. Otoz wiekszosc z nas wychowana
byla w duchu uwielbienia, lub co najmniej zakceptowania donioslej
historycznej roli tej konstytucji i wkladu krola w jej ustanowienie..
Niemniej niektore sprawy wymagaja byc moze korekty aby rzeczywiscie mozna
bylo uzyskac jasny wglad w to jak ta konstytucja powstala, do jakiego stopnia
byla sukcesem i jaka role odegral tutaj krol.
Bardziej uwazny przeglad dokumentow Sejmu Wielkiego, debat sejmowych
czy reakcji w wojewodztwach wskazuja bowiem ze na przelomie 1790/91 doszlo do
kompromisu w sprawie zarysu przyszlej konstytucji ktory mial poparcie u
miazdzacej wiekszosci szlachty. Zarys ten byl dosc powaznie zblizony do
ostatecznego ksztaltu konstytucji i roznil sie wlasciwie przede wszystkim w
dwoch wzgledach. Jednym byla kontynuacja wolnej elekcji a drugim zdecydowanie
wiekszy wplyw sejmu na dzialalnosc wladzy wykonawczej.
Nie musze raczej tutaj wspominac jak historiografia polska podchodzi
do kwestii wolnej elekcji, liberum veto, rozpasania szlachty. Zreszta sa to
problemy wykraczajace poza meritum moich tutejszych rozwazan. Na co chcialbym
jednak zwrocic uwage to to ze odejscie od wolnej elekcji i rozszerzenie
zakresu wladzy krolewskiej ktore nastapilo w ostatecznej wersji Konstytucji 3
Maja byly krokiem wstecz od przyjetych dzisiaj za najbardziej republikansko-
demokratyczne rozwiazan a to cos co wiekszosc historykow i publicystow
gloryfikujacych ten document skrzetnie omija.
Co tez jest pomijane, a glownie tym razem z powodu pozytywnej prasy
ktora ma krol Stas od roku 1945, to jest to ze to jego decyzja aby wymusic
dziedzinosc tronu i zwiekszyc swoje wplywy polityczne doprowadzila do
gwaltownego zalamania sie poparcia dla Konstytucji. Przypomne ze ostatecznie
w maju gdy konstytucja zostala wprowadzona w zycie odbylo sie to przy
swoistym zamachu stanu. Ustawy zostaly przeglosowane bez kworum, tylko przy
udziale zwolennikow rozwiazan zaproponowanych przez krola. Dzis okreslenie
Targowica kojarzy sie jednoznacznie jednak gwoli prawdy historycznej trzeba
przyznac ze w 1792 sympatie wiekszosci szlachty byly po stronie raczej
targowickiej niz krolewskiej. I bynajmniej nie bylo to odzwieciedleniem
jakiegos zacofania czy przywiazania do starych rozwiazan (wielu krytykow
konstytucji w ostatecznym rozrachunku walczylo w wojne 1792 przeciwko Rosji)
ale bylo spowodowane brakiem zaufania wobec krola ktory zlamal wczesnie
ustalania.
2. A wlasnie zachowanie krola podczas wojny 1792 bylo zdecydowanie ponizej
krytyki. W sytuacji kiedy wojsko polskie stawialo zaciety opor Rosjanom
ukazujac swoje walory wojskowe w bytwach po Dubienka i Zielencami ksiaze
Jozef Poniatowski, dowodca jednego z polskich korpusow, listownie nalegal aby
krol wrz z odwodami pojawil sie na froncie. Bratanek krola byl przekonany ze
wojsko polskie podparte na duchu uczestnictwem krola w walkach mialo ogromne
szanse na rozbicie interweniujacych wojsk rosyjskich. Znajac opracowania na
temat wewnetrznej systuacji na dworze Rosji mozna smialo przypuszac ze
rozbicie interwencji przyczyniloby sie najprawdopodbniej do korzystnych
rozwiazan dla Polski. Byc moze uratowaloby nawet konstytucje a jest prawie
pewnym ze nie doszloby do rozbiorow. Niestety zamiast udac sie na front krol
Stas podpisal akces do Targowicy ale jakos prawie zaden z historykow tego nie
zauwaza. A nie zachowal sie wcale lepiej niz Szczesny Potocki. Wybral sluzbe
u Katarzyny niz walke o Polske.
Te dwie sprawy w moich oczach czynia z niego glownego winowajce upadku
Polski. Czlowieka ktory mial mozliwosc naprawde wydobyc kraj z upadku a
doprowadzil do czegos zupelnie przeciwnego.
To tyle na razie. Otwieram sie tu na krytyke i bardzo chetnie moge
kontynuowac dyskusje na ten temat .