Dodaj do ulubionych

Weekendowe picie

13.09.09, 19:04
Mamy problem i to jest oczywiste bo pijemy wekendowo...tak już 30
lat nam na tym piciu zleciało..teraz mniej bo zdrowie i wiek już nie
ten..ale jednak pijemy...przerwać toto nie da rady? ...organizm już
tak nauczony i co weekend sie domaga...pijemy marną wódke zwykły
sobieski albo absolwent..mało tego przez trzydzieści lat nie
nauczyliśmy sie dobierac soków do drinków..dzisiaj był
żurawinowy..ochyda..bananowy lepszy ,ale się już zsmaczył...i tak
nam to życie leci..praca..weekend ..praca..weekend..były próby
odstawienia..cóż z tego kiedy wtedy jest nuda..ileż można zwiedzać
pobliskie parki ,jeżdzić na rowerze ..ogladać telewizje..nie wspomnę
o przyjmowaniu przyjaciół...też lubia wypić..więc to odpada..jednak
dobrze by było wyrwać się z tego sobotnio-niedzielnego picia.
Obserwuj wątek
    • daleh Re: Weekendowe picie 13.09.09, 19:18
      Pewnie milo by było, ale kto to za was może zrobić...he he he
      • obajednacy Re: Weekendowe picie 13.09.09, 19:36
        Mamy chęci:)to się też liczy.)
    • yuraathor Re: Weekendowe picie 13.09.09, 19:24
      no gratuluję, chęć zmiany jest, to podstawa.
      razem tak chcecie ?? czy tylko połowicznie???
      wnioskuje że koło pięćdziesiątki macie. za 10 lat emerytka i wtedy się zacznie
      picie!!!???
      najgorzej że wnętrze przywykło co 120 godzin pobierać przez 40 godzin alkohol.
      rady nie udzielę niestety
      • obajednacy Re: Weekendowe picie 13.09.09, 19:42
        Razem,wszystko zawsze razem:)
        • daleh Re: Weekendowe picie 13.09.09, 22:21
          obajednacy napisała:

          > Razem,wszystko zawsze razem:)

          Moze nadszedł czas aby robić coś osobno,
          to wtedy przestaniecie sie nudzić...
    • pierzchnia Re: Weekendowe picie 13.09.09, 20:25
      "były próby
      odstawienia..cóż z tego kiedy wtedy jest nuda..ileż można zwiedzać
      pobliskie parki ,jeżdzić na rowerze .."
      Zawsze będzie nuda ponieważ umysł zatruty jest alkoholem i nie
      potrafi czerpać radości z takich przedsięwzięć.
      • obajednacy Re: Weekendowe picie 18.09.09, 17:59
        Nieuchronnie zbliża się weekend...chyba sobie ten odpuścimy...dziś
        się nie napijemy...a jutro?...poważnie się zastanawiamy ten tydzień
        sobie darować...trzeba cosik wymyśleć pożytecznego do
        roboty:)...jakieś propozycje, pomysły na miłe spędzenie
        weekendu...będziemy wdzięczni.)
        • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 18.09.09, 20:30
          jakieś propozycje,pomysły na miłe spędzenie weekendu

          propozycje,pomysły na miłe spędzenie weekendusa....
          ale uwarunkowane(chyba rozumiesz) wiekiem,wyksztalceniem,orientacja
          seksualna,aktualnym stanem....tez i zdrowia i konta bankowego,
          tylko swoje poglady na temat wiary tym razem mozesz pominac.

          A wiec...?

          • obajednacy Re: Weekendowe picie 18.09.09, 21:16
            W tak szczegółową wiwisekcję to ja sie nie bawię:)..ale podaj jakieś
            pomysły może nie tylko my skorzystamy....takich weekendowych
            drobnych pijaczków:)..jest bardzo dużO..nudzą się..jedyny pomysł na
            weekenda to zakrapiana impreza..albo samotne ululanie się w domu
            przy drinku,piwku...rutyna..monotonia..szarość dnia
            codziennego..gonitwa za utrzymaniem się na powierzchni.
            • daleh Re: Weekendowe picie 18.09.09, 21:35
              oba...
              gonitwa za utrzymaniem się na powierzchni.


              Niby tak, jak dasz w palnik to pływasz...
            • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 18.09.09, 21:36
              zoo...zoo...


              • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 19.09.09, 15:16
                so...so...wekend,znaczy sie pijecie?
                Absolwent zagryzany bananem?


                pijemy wekendowo...tak już 30 lat nam na tym piciu zleciało..(...)
                pijemy marną wódke zwykły sobieski albo absolwent..mało tego przez
                trzydzieści lat nie nauczyliśmy sie dobierac soków do
                drinków..dzisiaj był żurawinowy..ochyda..bananowy lepszy ,ale się
                już zsmaczył


                Radze porzucic marną wódke zwykły sobieski albo absolwent
                i raz sprobowac "Pszenicznaja".Ta wodke pije sie sama,tylko
                zmrozona,czysta,bez haftujacych bananowych koktajli i zurawinowych
                przegryzek,co najwyzej z glebokim wdechem swiezego powietrza.Pycha!
                Sama rozkosz!
                Radze sprobowac,szczegolnie po trzydziestoparoletnim piciu cieplych
                zurawinowo_bannanowych pomyj:)
                • obajednacy Re: Weekendowe picie 19.09.09, 16:45
                  tranzyt.08 napisał:
                  > Radze sprobowac,szczegolnie po trzydziestoparoletnim piciu
                  cieplych
                  > zurawinowo_bannanowych pomyj:)


                  Jeszcze trochę brakuje do trzydziestki..zaokrągliłam:)
                  zurawina była bardzo niesmaczna...banan zielony w drinku jest
                  dobry..byle nie przesadzić z ilością.)
                  To tyle o smakach..eksperymentowanie z innymi wódkami mamy juz za
                  sobą..widze że jesteś znawcą..ma się tą praktykę..nauka nie idzie w
                  las:)...pozostają wspomnienia czy marzenia?
                  • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 19.09.09, 21:31
                    eksperymentowanie z innymi wódkami mamy juz za sobą

                    Osobiscie nigdy specialnie nie eksperymentowalem z wodkami,byc moze
                    dlatego pozostal mi ten pozytywnie specyficzny smak "Pszenicznaja" ,
                    jakby nie bylo to jeszcze z czasow ZSSR.

                    ...pozostają wspomnienia czy marzenia?

                    Wspomnienie o lyskaczu w marzeniu to u mnie jak ten banan zielony
                    w drinku
                    jest dobry..byle nie przesadzić z ilością.




                    • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 21.09.09, 10:56
                      Czyzby Johnny Walker(lyskacz) nikomu z forumowego towarzystwa nie
                      smakowal?:O

                      "Obajednacy" sie nie dziwie,bo jak sama piasla,"przyklejona" do
                      domowego kanapska,pila aby uciec od szarosci swojego zywota,
                      ale co z reszta forumowych swiatowcow...?Daleh,Addi...?

                      • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 21.09.09, 11:11
                        dobra rosyjska wodka plus odrobina czarnego kawioru na
                        tartince.nikomu jeszcze nie zaszkodzily.
                        szkodliwe jest tylko........gdy szklanki sa brudne i kawior
                        okazuje sie ikra z starych sledzi
                        • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 21.09.09, 12:52
                          Nie ma to jak mile wspomnienia...

                          Szczegolnie marzenia tez mile widziane...:)

                          Bo kim zostalby czlowiek bez pieknych wspomnien i marzen?
                          Czlonkiem AA...:)
                          • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 21.09.09, 12:59
                            moje wspomnienia sa akurat niezbyt mile.........bo szklanki
                            wlasnie zawsze byly niedomyte......a sledziami czesto capilo
                            na kilometr.
                            jesli zas sie rozchodzi o czlonkostwo AA.........to zdaje
                            sie ,ze jest to organizacja bezkoniecznosci przynaleznosci i
                            legitymacji. cos w rodzaju klubu samotnych gawedziarzy..
                            czyli monologi expiacyjne, na potrzeby jednego widza.
                            moje mile wspomnienia alkoholowe.........raczej dotycza kobiet,
                            niz alkoholi

                            • aaugustw Re: Weekendowe picie 21.09.09, 13:25
                              wolfwkapuscie napisał:
                              > ... moje mile wspomnienia alkoholowe.........raczej dotycza
                              kobiet, niz alkoholi
                              _______________________________________________.
                              Znalazl sie ze zmieniona swiadomoscia Adonis...!
                              Zapytaj te kobiety, czy one takze maja mile
                              wspomnienia z pijanym facetem...?
                              A...
                              • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 22.09.09, 09:49
                                wspomnienia alkoholowe......to raczej nie sa moje wspomnienia
                                gdy bylem pijany. bo wtedy malo co pamietam.
                                natmiast pamietam kilka uroczcyh wieczorow, przy lampce wina z
                                kobieta, ktora byla najwazniejsza czescia tego wieczoru. alkohol
                                byl tylko ozdobnikiem.
                                ja nie bylem alkoholowym Adonisem Guciu.........jak sie
                                zabieralem za chlanie,to kobiety szly out. zupelnie mi z
                                nimi nie bylo pod drodze. ja w ogole nie przepadam za kobietami
                                jako gatunkiem.
                                natmiast kilka kobiet wprost ubostwiam, po dzis dzien.
                                • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 10:03
                                  wolfwkapuscie napisał:
                                  > wspomnienia alkoholowe......to raczej nie sa moje wspomnienia
                                  > gdy bylem pijany. bo wtedy malo co pamietam.
                                  > natmiast pamietam kilka uroczcyh wieczorow, przy lampce wina z
                                  > kobieta, ktora byla najwazniejsza czescia tego wieczoru. alkohol
                                  > byl tylko ozdobnikiem.
                                  > ja nie bylem alkoholowym Adonisem Guciu.........jak sie
                                  > zabieralem za chlanie,to kobiety szly out. zupelnie mi z nimi nie
                                  bylo pod drodze. ja w ogole nie przepadam za kobietami jako
                                  gatunkiem. natmiast kilka kobiet wprost ubostwiam, po dzis dzien.
                                  __________________________________________.
                                  Jakos nie moge uchwycic w twoich wypowiedziach prostej linii...(!?).
                                  Czy dlatego, ze ty sie krecisz dookola wlasnego ogona...(!?)
                                  To znaczy ze to co wczoraj bylo tak, jutro bedzie inaczej...(!?).
                                  A...
                                  • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 22.09.09, 10:14
                                    nie mozesz wylapac prostej linii.bo nieustannie snujesz domysly.
                                    ja napisalem dosc jasno..........po pijanemu nie interesowalem
                                    sie kobietami. po pijanemu wiekszosci swoich ekscesow nie
                                    pamietam.......ale wiem z informacji od innych osob i wiem z
                                    tego co zawsze bylo na poczatku kazdego mojego pijanstwa...ze
                                    od kobiet sie trzymalem z dala.
                                    i mam kilka milych wspomnien z alkoholem w tle........bardzo
                                    odleglym tle.
                                    co tu moze byc nie do zrozumienia?

                                    szczerze mowiac .........z mojego alkoholizmu czynnego-najlepiej
                                    pamietam straszne kace na poczatku, zarzygane podlogi nad
                                    ranem, powybijane okna w knajpach i ockniecia sie w izbie
                                    wytrzezwien, na zandarmerii w celi itp.......oraz grzywny, wybite
                                    zeby /nie wiem przez kogo dokladnie/
                                    ale kobiet.........nijak se nie przypominam.
                                    jak sie rano budzilem............to zawsze sam. lub z psem. a
                                    pies byl zawsze pies, nie suka.......wiec i w tym wzgledzie
                                    problem plci odpada.
                                    ty se mniej wymyslaj na moj temat......ino dokladniej czytaj
                                    to co napisane. wtedy pogaduchy nasze nabiora innego wymiaru.
                          • aaugustw Re: Weekendowe picie 21.09.09, 13:21
                            tranzyt.08 napisał:
                            > Nie ma to jak mile wspomnienia...
                            > Szczegolnie marzenia tez mile widziane...:)
                            > Bo kim zostalby czlowiek bez pieknych wspomnien i marzen?
                            > Czlonkiem AA...:)
                            ________________________________________________.
                            Tak sobie mysle; Jak bardzo trzeba byc jeszcze chorym,
                            aby pisac takie bzdety...
                            A...
                            Ps. Mile wspomnienia mialem kiedy zaczynalem pic
                            i byly to zazwyczaj tylko te pierwsze chwile...!
                      • aaugustw Re: Weekendowe picie 21.09.09, 13:18
                        tranzyt.08 napisał:
                        > Czyzby Johnny Walker(lyskacz) nikomu z forumowego towarzystwa nie
                        > smakowal?:O
                        ________________________________.
                        To byl jedyny napoj alkoholowy, ktory
                        nie wywolywal u mnie "gesiej skorki"!
                        A...
                        Ps. Dla smaku nie pilem zadnego alkoholu
                        • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 22.09.09, 10:45
                          aaugustw napisał: To byl jedyny napoj alkoholowy, ktory nie
                          wywolywal u mnie "gesiej skorki



                          Aaugustw!Zaczynam Cie lubiec:)
                          • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 22.09.09, 10:52
                            napisz mu to Tranzyt zlotymi literkami.......inaczej nie uwierzy
                            i znow pojdzie na basen nabzdyczony, jakby nie dostal loda na
                            deser.

                            ja osobiscie jestem z natury lubiacy dawac prezenty: zatem:

                            August is'the best
                          • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 11:18
                            tranzyt.08 napisał:

                            > aaugustw napisał: To byl jedyny napoj alkoholowy, ktory nie
                            > wywolywal u mnie "gesiej skorki

                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            > Aaugustw!Zaczynam Cie lubiec:)
                            ________________________________.
                            ;-)) To sa te paradoksy zycia...
                            Alkoholika takie "kadzenie" pograza,
                            (kiedy przeczytalem te slowa pomyslalem;
                            gdybysmy spotkali sie przed laty, zaraz kupilbym te flache...
                            Natomiast tam gdzie alkoholika zaboli, oznacza to ze pilnie tego
                            otrzezwienia potrzebowal...
                            A... ;-)
                            • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 22.09.09, 11:42
                              Ty sie Augusie stanowczo za duzo skupiasz na tym co by bylo,
                              gdyby bylo i co sie gdzies tam dzieje, choc tego nie widzisz.
                              a gdybanie, co by bylo kiedys tam.......to juz zupelny rozjazd
                              z trzezwoscia.
                              to nieustanne kultywowanie pijanej pamieci ku potomnosci.......
                              ja nie mam pojecia , co bym zrobil 15 lat temu.......natomiast
                              wiem, /z pewna doza prawdopodobienstwa, bo pamiec jest ulotna/co
                              zrobilem ..i jedyne co mnie czasami boli......to sumienie, lub
                              wyszczerbione kly na kapslach od piwa.
                              ale widac Ciebie bardzo boli.......skoro potrzebowales dzis
                              otrzexwienia pod postacia wspomnien alkoholowych.
                            • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 22.09.09, 13:08
                              aaugustw: To byl jedyny napoj alkoholowy, ktory nie wywolywal u
                              mnie "gesiej skorki"


                              tranzyt: Aaugustw!Zaczynam Cie lubiec:)

                              aaugustw: kiedy przeczytalem te slowa pomyslalem;gdybysmy
                              spotkali sie(...) zaraz kupilbym te flache...


                              Aaugustw!Polubilem Cie!:)

                              PS.
                              Tylko ze,po tej flaszce napewno dostalbys od zony spakowana
                              walizke.Na twoja ostatnia daleka podroz... .Ciekawe tylko czy
                              spakowalaby ciuchy eleganckie plus cieply szalik i pilotka,na podroz
                              do nieba,czy moze dalaby same lachy plus wycisnieta tubka po kremie
                              na oparzenia,do piekla?Jak sadzisz...?:)

                              • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 13:31
                                tranzyt.08 napisał:
                                > PS.
                                > Tylko ze,po tej flaszce napewno dostalbys od zony spakowana
                                > walizke.Na twoja ostatnia daleka podroz... .Ciekawe tylko czy
                                > spakowalaby ciuchy eleganckie plus cieply szalik i pilotka,na
                                podroz do nieba,czy moze dalaby same lachy plus wycisnieta tubka po
                                kremie na oparzenia,do piekla?Jak sadzisz...?:)
                                _____________________________________________.
                                Nie musze "gdybac", bo wiem co zrobila przed 13-laty,
                                kiedy po terapii, mimo zalecen terapeuty nie chodzilem
                                na Mityngi AA i w konsekwencji tego po piec i pol roku
                                zapilem, bo postanowilem, (wlasnie łyskaczem) wyprobowac
                                moje umiejetnosci "kontrolowanego picia"...
                                Gdy walnalem znowu o beton, ona (ta wlasnie wymieniona
                                wyzej zona) spakowala mi walizke, ale nie w daleka podroz,
                                lecz do najblizszego szpitala na odtrucie...
                                Tym razem obylo sie u nas juz bez klotni, bo zona zdazyla
                                wczesniej poznac to chorobsko... - To by bylo na tyle,
                                jezeli chodzi o pakowanie walizek i i zywca...!
                                A... ;-)
                                • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 22.09.09, 13:48
                                  Wszystko zawdzieczasz Zonie,nie Mityngom AA.Niewdzieczniku!
                                  • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 13:59
                                    tranzyt.08 napisał:
                                    > Wszystko zawdzieczasz Zonie,nie Mityngom AA.Niewdzieczniku!
                                    _______________________________________________________.
                                    "Wszystko", to za duzo powiedziane, ale cos w tym jest,
                                    bo i Bill pisal na temat, ze gdyby nie nasze zony... itd...
                                    Ja bym to porownal, np. do wierzacych katolikow, oni takze
                                    nie byliby tylko dzieki ksiedzu katolikami, gdyby nie bylo
                                    przy tym Kosciola, regularnego tam chodzenia i Biblii, jako
                                    ten program duchowy...!
                                    A...
                                    • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 22.09.09, 14:28
                                      "Wszystko", to za duzo powiedziane, ale cos w tym jest,bo i Bill
                                      pisal na temat, ze gdyby nie nasze zony...


                                      A na temat:"Gdyby nie nasi mezowie..." tez cos napisal?

                                      Ja bym to porownal, np. do wierzacych katolikow, oni takze nie
                                      byliby tylko dzieki ksiedzu katolikami, gdyby nie bylo przy tym
                                      Kosciola, regularnego tam chodzenia i Biblii, jako ten program
                                      duchowy...!



                                      Czyli tez dostrzegasz,ze gdyby nie bylo... ,to summa summarum
                                      moza by zaoszczedzic ludzkosci ten caly "cyrk"...
                                      • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 15:31
                                        tranzyt.08 napisał:

                                        > "Wszystko", to za duzo powiedziane, ale cos w tym jest,bo i
                                        Bill pisal na temat, ze gdyby nie nasze zony...


                                        > A na temat:"Gdyby nie nasi mezowie..." tez cos napisal?
                                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        O tym i innych szczegolach dowiesz sie z ksiazki:
                                        "PZEKAZ DALEJ" Opowiesc o Billu Wilsonie i o tym,
                                        jak poslanie AA ogarnelo caly swiat.
                                        __________________________________________________.
                                        tranzyt.08 napisał dalej:

                                        > Ja bym to porownal, np. do wierzacych katolikow, oni takze nie
                                        > byliby tylko dzieki ksiedzu katolikami, gdyby nie bylo przy tym
                                        > Kosciola, regularnego tam chodzenia i Biblii, jako ten program
                                        > duchowy...!


                                        > Czyli tez dostrzegasz,ze gdyby nie bylo... ,to summa
                                        summarum moza by zaoszczedzic ludzkosci ten caly "cyrk"...
                                        ________________________________________________.
                                        Probowano juz za czasow komunistycznych (Marks),
                                        pozbyc sie tego (jak mowisz) "cyrku", - czyt. religi.
                                        Do czego doszlo...? - Do rewolucjiod Laby do Wladywostoku, na Kubie,
                                        w Wietnamie, Kambodzy, i w Chinach. Potem okazalo sie, ze od Europy
                                        Wschodniej i Wschodnich Niemiec przez Afryke Poludniowa az az do
                                        Ameryki Poludniowej i Filipin religia moze byc nie tylko srodkiem
                                        spolecznego uspokojenia i pocieszenia, lecz takze katalizatorem
                                        wyzwolenia spolecznego...!
                                        Uwazaj wiec co piszesz, bo ludzie chca "cyrku"...!
                                        A...
                                        • obajednacy Re: Weekendowe picie 22.09.09, 18:57
                                          :)
                                          • aaugustw Re: Weekendowe picie 22.09.09, 20:00
                                            obajednacy napisała:
                                            :)
                                            ____________.
                                            ;-)
                                            A...
                                        • tranzyt.08 Re: Weekendowe picie 22.09.09, 21:35
                                          tranzyt.08 napisał: Czyli tez dostrzegasz,ze gdyby nie bylo...
                                          ,to summa summarum moza by zaoszczedzic ludzkosci ten
                                          caly "cyrk"...


                                          aaugustw napisał:Probowano juz za czasow komunistycznych (Marks),
                                          pozbyc sie tego (jak mowisz) "cyrku", - czyt. religi.(...) Uwazaj
                                          wiec co piszesz, bo ludzie chca "cyrku"...!



                                          Nigdzie nie pisalem o pozbyciu sie religii.Podjalem tylko
                                          Twoja mysl,ktora brzmiala: gdyby nie bylo przy tym Kosciola,
                                          regularnego tam chodzenia i Biblii, jako ten program duchowy
                                          ...

                                          Czyli wpadajac w Twoj tok gdybania...pomyslalem,ze gdyby nie
                                          zaistnialy
                                          konkretne zdarzenia inicjujace powstanie i rozwoj TEJ
                                          konkretnej religii,to dzisiaj ludziska nie musialyby modlic sie do
                                          relikwii swietego paznokcia czy czynic czolobicia do drewnianego
                                          obrazu czyniacego cuda.
                                          To tylko tyle.

                                          Uwazaj wiec co piszesz
                                          :)
                                          • aaugustw Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie testowal 23.09.09, 10:49
                                            tranzyt.08 napisał:
                                            > Nigdzie nie pisalem o pozbyciu sie religii.Podjalem tylko
                                            > Twoja mysl,ktora brzmiala: gdyby nie bylo przy tym Kosciola,
                                            > regularnego tam chodzenia i Biblii, jako ten program duchowy
                                            ...
                                            > Czyli wpadajac w Twoj tok gdybania...pomyslalem,ze gdyby nie
                                            > zaistnialy
                                            konkretne zdarzenia inicjujace powstanie i rozwoj
                                            TEJ konkretnej religii,to dzisiaj ludziska nie musialyby modlic sie
                                            do relikwii swietego paznokcia czy czynic czolobicia do drewnianego
                                            > obrazu czyniacego cuda. To tylko tyle.
                                            _________________________________________________.
                                            Te "zdarzenia inicjujace..." (jak piszesz) nie powstaly
                                            z wytrzepania rekawa, lecz wlasnie od nas - z inicjatywy
                                            i potrzeby serca samych ludzi...!
                                            (uwazaj wiec co piszesz...!) ;-)
                                            A...
                                            • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 23.09.09, 11:51
                                              a ja durny do tej pory sadzilem.......ze jedynym powodem dla
                                              ktorego istnieja katolicy. to kosciol dany im przez syna
                                              bozego w dowod jego milosci. itd etc
                                              a tu sie okazuje.......ze katolicyzm to potrzeba oddolna,
                                              potrzeba serca i umyslu maluczkich.
                                              se znaczy wymyslili katolicyzm.
                                              tak jak Dysney-----kiedys wymyslil kransoludki .
                                              tyle ,ze Dysney..........ma te przewage na reszta. iz jego
                                              krasnoludki: mowia, spiewaja ladnie, i chodzi pomiedzy nimi
                                              atrakcyjna krolewna.
                                              • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 23.09.09, 14:46
                                                wolfwkapuscie napisał:
                                                > a ja durny do tej pory sadzilem.......ze...
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                Nie musisz tego glosno mowic... - Sami bysmy sie domyslili
                                                na podstawie tego co dalej piszesz...
                                                ___________________________________________.
                                                wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                > ...jedynym powodem dla ktorego istnieja katolicy. to kosciol dany
                                                im przez syna bozego w dowod jego milosci. itd etc
                                                - - - - - - - - - - - - -
                                                Wolfiku, mowilismy o religiach - w l. mnogiej
                                                a te byly juz grubo, grubo wczesniej przed katolicyzmem...!
                                                _______________________________________________.
                                                wolfwkapuscie napisał dalej:
                                                > ... tak jak Dysney-----kiedys wymyslil kransoludki .
                                                - - - - - - - - - - - - - -
                                                Nastepny dowod twojej mundrosci, zeby nie mowic o glupocie...!
                                                Krasnoludki znane juz byly grubo ponad 100 lat, zanim Walter D. sie
                                                urodzil... - Nie picuj nam tu, wez sie lepiej do nauki...!
                                                A...
                                                • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 24.09.09, 09:57
                                                  krasnoludki jak zywe ........widzialem tylko w wykonaniu
                                                  WaltaDisneya......slyszalem o braciach Grimm, ze podobno je
                                                  widzieli. ale ani Andersen, , ani Lafointa'in tego nie
                                                  potwierdzili w swoich badanich.

                                                  uwazalem zawsze i nadal uwazam.........ze sila wyzsza i bog /
                                                  cokolwiek to znaczy/ jednak cos znaczy.chyba ,ze to jak
                                                  piszesz...wymysl ludzki od samego poczatku. czyli takie placebo
                                                  dla malych duchem.

                                                  liczbe mnoga , masz rzeczywiscie opanowana nad
                                                  podziw.......myslisz o sobie, a piszesz - "my"....piszesz o
                                                  innych, a myslisz "ja"

                                                  no i vice versa.jak mowil m pan wozny w mojej w szkole
                                                  podstawowej. gdy przylapywal nas w kiblu na paleniu fajek bez
                                                  filtra.
                                                  • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 24.09.09, 14:05
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > uwazalem zawsze i nadal uwazam.........ze sila wyzsza i bog /
                                                    > cokolwiek to znaczy/ jednak cos znaczy.chyba ,ze to jak
                                                    > piszesz...wymysl ludzki od samego poczatku. czyli takie placebo
                                                    > dla malych duchem.
                                                    __________________________________________________.
                                                    Na razie, oprocz Mojzesza, ktory nam to opowiedzial
                                                    nikt Go jeszcze nie widzial...
                                                    W kogo zatem, (czy komu) my wierzymy, jezeli wezmiemy
                                                    to nie od tylu - po "aowsku", lecz od przodu - po chrzescijansku..!?
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 09:52
                                                    cytat:
                                                    "Na razie, oprocz Mojzesza, ktory nam to opowiedzial
                                                    > nikt Go jeszcze nie widzial...
                                                    > W kogo zatem, (czy komu) my wierzymy, jezeli wezmiemy
                                                    > to nie od tylu - po "aowsku", lecz od przodu - po
                                                    chrzescijansku..!?"

                                                    dosc ciekawa teoria.......a syn bozy, jak sadzisz? widzial
                                                    swego ojca, czy jednak to byl sierota?
                                                    no i ciekawi mnie bardzo jak to bylo w takim razie z Adamem
                                                    i Ewa...kto im te jablka zabronil rwac.....Noe pewnie tez ,
                                                    jak to alkoholik czynny, se ubzdural budowe promu, Abraham o
                                                    malo nie zarznal syna sluchajac jak wiatr szumi w trawie


                                                    ale wreszcie wyjasniles mi Gustawie ,jak to jest z tymi
                                                    krokami AA............ze idealem aowskiem jest "od tylu". to
                                                    wiele wyjasnia.
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 09:54
                                                    a teraz pytanie zasadnicze do reszty userow tego forum:
                                                    czy jest na sali ktos, komu Mojzesz cos opowiedzial?

                                                    bo jesli mnie nic nie mowil, ale mowil Guciowi.......to czemu
                                                    Gucio pisze "nam"?
                                                  • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 11:08
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > a teraz pytanie zasadnicze do reszty userow tego forum:
                                                    > czy jest na sali ktos, komu Mojzesz cos opowiedzial?
                                                    > bo jesli mnie nic nie mowil, ale mowil Guciowi.......to czemu
                                                    > Gucio pisze "nam"?
                                                    ______________________________________.
                                                    Trzeba miec uklady, wolfie...!
                                                    Bez znajomosci - kaplica...!
                                                    (czyt. trzeba miec duzo wiedzy aby wierzyc...! - to niem. przyslowie)
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 11:39
                                                    co najmniej bez sensu Guciu

                                                    "nam"........to znaczy w Twojej glowie.
                                                    i tyle.
                                                  • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 11:44
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > co najmniej bez sensu Guciu
                                                    > "nam"........to znaczy w Twojej glowie. i tyle.
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Nam, to znaczy ludowi swemu... - bez ciebie, oczywiscie!
                                                    (kazdy o tym wie, bez ciebie oczywiscie...!).
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 11:50
                                                    to Ty wtedy byles na pustyni Nehab?

                                                    no , no.ludu moj ludu
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 11:52
                                                    Guciek mnie jednak fascynuje.......nie dosc ,ze stworzyl swoje
                                                    wlasne autokefaliczne wirtualne AA......to dodatkowo udowodnil ,ze
                                                    cala wczesniejsza teologia chrzescijan .........to bujda.
                                                    ciekawe co by potrafil uczynic z teoria Einsteina?
                                                  • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 13:00
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > Guciek mnie jednak fascynuje.......nie dosc ,ze stworzyl swoje
                                                    > wlasne autokefaliczne wirtualne AA......to dodatkowo udowodnil ,ze
                                                    > cala wczesniejsza teologia chrzescijan .........to bujda.
                                                    - - - - - - - - - - -
                                                    To juz twoje slowa... - Nie wciskaj mi przez zadek wlasnych slow...!
                                                    __________________________.
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > ciekawe co by potrafil uczynic z teoria Einsteina?
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    To samo, bo i tak nie jestes mi w stanie nic udowodnic...!
                                                    A...
                                                  • wolfwkapuscie Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 13:06
                                                    na przyszlosc Guciu-------wpierw mysl, potem pisz.
                                                    nie bedziesz sie tak kompromitowal wtedy
                                                    zwlaszcza swoim kompletnym brakiem poczucia humoru i orientacji
                                                    w terenie.

                                                    adieu
                                                  • aaugustw Re: Tranzycie,dzis spozniony.Jakis DEPP mnie test 25.09.09, 13:08
                                                    wolfwkapuscie napisał:
                                                    > na przyszlosc Guciu-------wpierw mysl, potem pisz.
                                                    > nie bedziesz sie tak kompromitowal wtedy zwlaszcza swoim
                                                    kompletnym brakiem poczucia humoru i orientacji w terenie.
                                                    _________________________________________.
                                                    ?????????
                                                    Co chciales tym wyciem nam tu przekazac...!?
                                                    A... ;-))
                                            • tranzyt.08 Co za DEPP? 24.09.09, 14:30
                                              "Tranzycie, spozniony.Jakis dzis DEPP mnie testowal"---->?????

                                              Odpisujesz pozno,bo zostales czasowo zbanowany?Czy tak?


                                              • aaugustw Re: Co za DEPP? 24.09.09, 14:35
                                                Tak... - Zbanowany przez jakiegos Deppa - moderatora...!
                                                A... ;-)
    • elena10 Re: Weekendowe picie 03.10.09, 20:52
      Dobrze by było? A z jakiej przyczyny?
      Przyjaciół trzeba by zmieniać, z nuda się zmierzyć :)
      Wydaje mi się, że to picie też już jest nudne.
      Czyżbyście, Obajednacy stali się nudni i trudno się do tego przyznać? :)
      Wcale się nie dziwię, 30 lat ciągle to samo, najwytrwalszego by zanudziło.
      Znalazłaś już rozwiązanie?
      • aaugustw Re: Weekendowe picie 04.10.09, 11:55
        elena10 napisała:
        > Dobrze by było? A z jakiej przyczyny?
        > Przyjaciół trzeba by zmieniać, z nuda się zmierzyć :)
        > Wydaje mi się, że to picie też już jest nudne.
        > Czyżbyście, Obajednacy stali się nudni i trudno się do tego
        przyznać? :)
        > Wcale się nie dziwię, 30 lat ciągle to samo, najwytrwalszego by
        zanudziło. Znalazłaś już rozwiązanie?
        ____________________________________.
        Swiete slowa, Elena10...! ;-)
        Ale kto chce dopuscic do serca te bolesna prawde, te nieznana
        cierpiacemu wyzwalajaca prawde... - Prawde, ktora otwiera brame
        Piekla, aby go stamtad wypuscic, aby zyc nowej szczesliwej, nie
        zmienionej chemicznie swiadomosci...!?
        Na pewno wiesz takze o tym - Elena, ze przewazajaca wiekszosc ludzi
        przezywa swoje zycie w koszmarnym snie - nigdy sie z niego nie
        budzac...!
        A...
        • elena10 Re: Weekendowe picie 04.10.09, 20:09
          Wręcz przeciwnie Auguście, niewielu się nie budzi. Mam całkiem dobre zdanie o
          ludziach, uważam ich za istoty myślące. Problem może w tym, że nie zawsze myślą
          na interesujący nas temat. Trudno trafić w czas i miejsce :)
          • aaugustw Re: Weekendowe picie 04.10.09, 21:24
            elena10 napisała:
            > Wręcz przeciwnie Auguście, niewielu się nie budzi. Mam całkiem
            dobre zdanie o ludziach, uważam ich za istoty myślące. Problem może
            w tym, że nie zawsze myślą na interesujący nas temat. Trudno trafić
            w czas i miejsce :)
            ___________________________________________________.
            ;-) Takie jest Twoje doswiadczenie...!
            Moje jest inne, przeciwne Twojemu...! ;-)
            Piszac o "przebudzeniu", na mysli mam duchowosc.
            Ty z kolei argumentujesz swoje dobre zdanie o ludziach
            biorac za miarke ich umiejetnosc myślenia...
            Dla mnie, trzezwego dzis alkoholika to juz dawno za malo...
            Moj rozum cwiczony na wielu roznych lekcjach, roznych szkol,
            o maly wlos doprowadzil mnie do katastrofy... - Dzis dziekuje
            losowi za to, ze obdarzyl mnie ta choroba, bo dzieki tej
            chorobie powstalo cudowne zdrowie... - Mnie dane bylo
            osiagnac dno i obudzic sie od nowa... - Przezylem swoja wlasna
            smierc, aby potem jako nowonarodzony juz zyc przebudzony w nowym
            cudownym swiecie...!
            Nie odpisywalem tak dlugo, bo szukalem slow Antony de Mello, z
            ksiazki ktora przed paroma laty czytalem. Autor ten ukończył studia
            filozoficzne, teologiczne i psychologiczne, on lepiej odda to co sam
            chcialbym Tobie (i innym) przekazac:
            "Przebudzenie to duchowość. Ludzie najczęściej śpią, nie zdając
            sobie z tego sprawy. Rodzą się pogrążeni we śnie. Żyją śniąc. Nie
            budząc się zawierają małżeństwa. Płodzą dzieci we śnie i umierają,
            nie budząc się ani razu. Pozbawiają się tym samym możliwości
            zrozumienia niezwykłości i piękna ludzkiej egzystencji. Mistycy,
            niezależnie od wyznawanej przez siebie doktryny, zgodni są co do
            tego, że wszystko, co nas otacza, jest takie, jakie być powinno.
            Wszystko. Cóż za przedziwny paradoks. Najtragiczniejsze jest jednak
            to, że większość ludzi nigdy tego nie jest w stanie zrozumieć. Nie
            są w stanie tego pojąć, gdyż pogrążeni są we śnie. Śnią sen
            prawdziwie koszmarny.
            W ubiegłym roku oglądałem w hiszpańskiej telewizji pewną historyjkę
            o mężczyźnie, który pukając do drzwi pokoju swego syna wołał:
            – Jaime, obudź się!
            Syn w odpowiedzi: – Nie chcę wstawać, tato.
            Poirytowany ojciec: – Wstawaj, musisz iść do szkoły!
            Jaime na to: – Nie chcę iść do szkoły.
            – Dlaczego? – pyta ojciec.
            – Są trzy powody ku temu – stwierdził Jaime.
            – Po pierwsze, bo tam jest potwornie nudno; po drugie, bo mi
            dzieciaki dokuczają, a wreszcie po trzecie, bo nienawidzę szkoły.
            Na to ojciec: – To ja ci podam trzy powody, dla których powinieneś
            pójść do szkoły. Po pierwsze, bo to jest twój obowiązek; po drugie,
            bo masz czterdzieści pięć lat; i po trzecie, ponieważ jesteś
            dyrektorem szkoły.
            Obudź się! Przebudź się wreszcie! Jesteś dorosły. Nie jesteś
            niemowlakiem, by cały czas spać. Obudź się! Porzuć swe zabawki. Pora
            wydorośleć.
            Większość ludzi twierdzi, iż pragnie jak najszybciej opuścić
            przedszkole. Ale nie wierz im. Nie mówią prawdy. Jedyne, czego
            naprawdę chcą, to by naprawić im popsute zabawki. "Oddaj mi moją
            żonę". "Przyjmij mnie znowu do pracy". "Oddaj mi moje
            pieniądze". "Zwróć mi moją wcześniejszą reputację". Tego właśnie
            naprawdę chcą. Pragną, aby zwrócono im dotychczasowe zabawki. Tylko
            tego, niczego więcej. Psychologowie twierdzą, że ludzie chorzy w
            istocie rzeczy nie chcą naprawdę wyzdrowieć. W chorobie jest im
            dobrze. Oczekują ulgi, ale nie powrotu do zdrowia. Leczenie bowiem
            jest bolesne i wymaga wyrzeczeń".
            A...


            • elena10 Re: Weekendowe picie 04.10.09, 22:01
              Skąd pewność, że teraz nie śpisz?
              • aaugustw Re: Weekendowe picie 04.10.09, 22:56
                elena10 napisała:
                > Skąd pewność, że teraz nie śpisz?
                __________________________________.
                ;-) Bo pisze do Ciebie...! ;-)
                A powaznie:
                Po pytaniu widze, ze z Programem AA (i sama choroba alkoholowa
                bezposrednio) nie mialas do czynienia, inaczej po moich
                wypowiedziach wiedzialabys, czy ja spie, czy nie...
                A skad ja mam te pewnosc, ze nie spie...!?
                Bo przerobilem 12 Krokow AA juz 13 razy, bo podejmuje sie
                wszystkich sluzb w AA, bo nie zaprzestalem tylko na niepiciu,
                ktore jest zaledwie poczatkiem i pierwszym darem przebudzenia.
                Bo zaczalem odczuwac, wierzyc i robic to, co kiedys nie bylem
                zdolny zrobic w oparciu o wlasne sily. Bo zaczalem widziec to,
                co kiedys nie widzialem. Bo dokonala sie we mnie przemiana
                polegajaca nie tylko na uwolnieniu sie od nalogu, lecz takze
                na przyjeciu calkiem nowej postawy zycia i obraniu nowej drogi.
                Bo wiem, ze moje przebudzenie jest trwalym, ale nigdy nie
                konczacym sie procesem. Bo sluze z ochota i za darmo innym.
                Bo licza sie dla mnie dzis juz tylko wartosci duchowe...!
                Bo i bo i bo........
                Bo czuje sie na Sile, ktorej przedtem nie znalem...
                Bo widze i czuje dzialanie Sily Wyzszej ode mnie, ktorej jestem
                poddany i wydany, bo wreszcie to co przezywam w uczuciu wdziecznosci
                dla SW za moje nowe zycie jest moja duchowoscia z programu AA.
                Bo dzis ciesze sie juz na nadchodzacy dzien, a tymczasem mowie juz
                dobranoc:
                A... ;-)
                • elena10 Re: Weekendowe picie 05.10.09, 08:57
                  Świetny jest Twój tekst: dużo entuzjazmu, optymistyczne spojrzenie i
                  przekonanie, ze będzie dobrze. I nie jest ważne, czy to jest kolejny sen, tym
                  razem o idei, istotne, ze Ty się dobrze z tym czujesz.
                  Pozdrawiam
                  • aaugustw Re: Weekendowe picie 05.10.09, 09:50
                    elena10 napisała:
                    > Świetny jest Twój tekst: dużo entuzjazmu, optymistyczne spojrzenie
                    i przekonanie, ze będzie dobrze. I nie jest ważne, czy to jest
                    kolejny sen, tym razem o idei, istotne, ze Ty się dobrze z tym
                    czujesz.
                    > Pozdrawiam
                    _________________________________________.
                    Chcialas na pewno napisac; "...jest dobrze." ;-))
                    Pozdrawiam: A...
                    Ps. To nie idea ani sen - to realna wiara, ktora czyni cuda...!
                    To ta nowa trzezwa, przebudzona duchowo swiadomosc...! ;-))
                    • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 05.10.09, 10:01
                      jak to Ela 102 gdzies tu napisala: samozapewnienia ,ze jest
                      dobrze, nie oznaczaja ,ze tak jest w istocie......co w zaden
                      sposob, nie wplywa , jak jest w istocie./to juz ja napisalem/

                      tylko po coz, te domysly: co kto chcial napisac, skoro nie
                      napisal.

                      ja na ten przyklad: wlasnie slysze jak za oknem bije zegar na
                      ratuszu........10 razy. niezbyt glosno. czy to miernik ,ze slysze
                      tylko ja?.........czy wraz z innymi?
                      • aaugustw Re: Weekendowe picie 05.10.09, 20:15
                        wolfwkapuscie napisał:
                        > ...jak za oknem bije zegar na ratuszu....10 razy. niezbyt glosno.
                        czy to miernik ,ze slysze tylko ja?.........czy wraz z innymi?
                        ____________________________________________.
                        To zalezy od tego, jak daleko rozwinieta jest
                        juz twoja schizofrenia...!?
                        A...
                        Ps. Ja tam nie chce nazywac tego po imieniu,
                        ale zapytam tylko; czy chcialbys banana...!
                        • wolfwkapuscie Re: Weekendowe picie 05.10.09, 21:27
                          policzmy zatem:
                          do ratusza mam w prostej linii okolo 5o metrow.wieza zegarowa ma
                          jakies 16 metrow wysokosci.dzwiek o sile kurantowej rozchodzi sie
                          na jakies ........no w kazdym razie dalej niz glos dzwonu z
                          kosciola i nieco blizej niz z remizy strazackiej glos syreny.
                          czyli sam zjedz banana Auguscie..........jesli masz slaby sluch.
      • obajednacy elena10 04.10.09, 17:20
        Nie jest tak łatwo z nowymi przyjaciółmi,gdzie ich szukać?
        Eleno10 jest nudno i przyznaje się do tego , cały problem polega na tym że ja
        chcę coś zmienić w życiu i dlatego o tym pisze.Mąż mnie cały czas pociesza że na
        emeryturze sobie odbijemy będziemy więcej wyjeżdżać, zwiedzać.Namawia mnie żebym
        znalazła sobie jakieś zajęcie na sobotę,on buduje dom ja mam ogródek,wieczory to
        już pisałam.Wiem jednak jak trudno jest zmienić stare nawyki i
        przyzwyczajenia.Ostatnio usłyszałam że się czepiam bo co to za chłop co wódki
        nie pije.
        • elena10 Re: elena10 04.10.09, 20:02
          Wiem, ze o nowych przyjaciół trudno. Nawet o znajomych bo im więcej lat, tym
          mniej się chce. Wam się jednak chce więc myślę, że będzie dobrze.
          Jeżeli problem jest ze spędzeniem wieczoru to może gdzieś wyjdźcie? Teatr,
          filharmonia? Jeżeli odpowiada Wam strawa dla ducha, to odpowiednie "menu",
          wyklucza alkohol, po prostu ten nie ma tam racji bytu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka