Dodaj do ulubionych

dziecko alkoholika/iczki

IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 10.02.04, 20:06
potrzebuje kontaktu z kims kto ma podobny problem jak ja. moja mama od
dluzszego czasu pije. juz jest uzalezniona. kto mi podpowie co robic?
gdzie sie zglosic. zadne prosby nie pomagaja. coraz wiecej znajomych sie od
nas odwraca, czuje ze nas obgaduja. dosc mam juz wstydu. co robic?
Obserwuj wątek
    • Gość: mool Re: dziecko alkoholika/iczki IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.04, 21:31
      czesc ja moze niee jestem tym z kim chciala bys rozmawiac :/ ale powiem co
      mysle a dokladnie to ze ty chcesz cos z tym zrobic to bardzo dobrze:) ale nic
      nie zdzialasz zanim twoja mamusia sobie sama tego nie uswiadomi ze sobie zycie
      marnuje!! ty mozesz chciec wiele...
      a co do tego uzaleznienia to ona sama o tym wie czy ty to wiesz?? to sa 2
      rozne bajki( ty i ona:) ona zapewnio twierdzi ze nie jest choc jest a jak tak
      jest jak pisze to niee bedzie sie chciala leczyc

      dlaczego sie wstydzisz?? pijesz?? niee!! wiec nie masz czego to twoja mama
      powinna sie wstydzis i szybko cos z tym zrobic!! porozmaiwaj z nia szczerze
      moze to cos da?? do odwaznych swiat nalezy
      • Gość: nina Re: dziecko alkoholika/iczki IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 10.02.04, 21:50
        > nie zdzialasz zanim twoja mamusia sobie sama tego nie uswiadomi ze sobie
        zycie
        > marnuje!! ty mozesz chciec wiele...

        a jezeli nie ma po co sobie zdawac sprawe? bo tak jest jej lepiej? pozniej
        moze byc za pozno.

        > a co do tego uzaleznienia to ona sama o tym wie czy ty to wiesz?? to sa 2
        > rozne bajki( ty i ona:) ona zapewnio twierdzi ze nie jest choc jest a jak
        tak
        > jest jak pisze to niee bedzie sie chciala leczyc

        nie, ona nie dopuszcza tego do siebie. nie ma mowy o jakim kolwiek leczeniu.
        sadzi ze jej nic takiego nie potrzebne. nawet nie ma co o tym rozmawiac

        > dlaczego sie wstydzisz?? pijesz?? niee!! wiec nie masz czego to twoja mama
        > powinna sie wstydzis i szybko cos z tym zrobic!!

        boze! jej jest z tym dobrze! ona nie chce nic robic. najlepiej sie upic i isc
        spac. a ja owszem wstydze sie bo to moja mama!!! a do nas przychopdzi duzo
        ludzi tego nie da sie ukryc ot tak. a sytuacja powtarza sie coraz czesciej.
        jak ktos do nas dzwoni mowie ze jej nie ma, przeciez nie powiem ze jest i
        zaprosze do srodka. ona pozniej i tak nie pamieta i jest jej wszystko jedno.
        a poza tym nikt ze znajomych jej tego nie powie. z ojcem nie mieszkamy.
        dzis jej powiedzialam ze jesli jeszcze raz zobacze ja pijana to sie
        wyprowadze. watpie zeby pamietala. ale przeciez jak odejde to to nie bedzie
        zadna pomoc...

        > porozmaiwaj z nia szczerze
        > moze to cos da?? do odwaznych swiat nalezy

        rozmawialam. jest OK 3, 4 dni i to samo. nie wiem co robic i gdzie szukac
        pomocy... :(

        CZY KTOS TU MI MOZE COS DORADZIC?

    • Gość: dda Re: dziecko alkoholika/iczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 18:06
      nina, w jakim miescie mieszkasz? jesli w srednim-duzym to na pewno jest jakas
      poradnia. pojdz do psychologa, na mityng aa(maja czasem spotkania otwarte, dla
      rodzin alkoholikow), przy niektorych aa sa tez mityngi dda (doroslych dzieci
      alkoholikow). a propos-ile masz mniej wiecej lat?
      przede wszystkim- nie ukrywaj sie. nie wstydz sie. zrozum i traktuj alkoholizm
      jako chorobe, a nie jako cos, co trzba ukrywac. i mow o tym, nie zatajaj.
      zapewniam cie, ze i tak dookola ludzie wiedza.. udajac,ze wszystko jest ok,
      rozwijasz te gre oszukiwania.
      nie zrozum tylko, ze proponuje Ci afiszowanie sie choroba mamy. nie o to
      chodzi. ale kiedy przestaniesz sie z tym ukrywac, oklamywac, przekonasz sie,
      jak wiele innych ludzi ma ten sam problem z rodzicami... a swiadomosc, ze nie
      jestes sama, dodaje odwagi, pokrzepia, a przede wszystkim chroni Ciebie sama
      przed doswiadczaniem tego, co fundyja sobie DDA.
      www.ipz.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=1719&lang=pl
      www.parpa.pl/?subL=1&checkL=3
      www.alkoholizm.akcjasos.pl/
      dda.w.interia.pl/
      moze znasz te strony. odwiedz. poczytaj o DDA. mamie niewiele mozesz pomoc,
      poki nie pomozesz sobie. popracyj nad zrozumieniem tej choroby, zeby pozbyc sie
      poczucia winy i wstydu. chron siebie.
    • Gość: córka alkoholika Re: dziecko alkoholika/iczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.04, 02:04
      czejść jestem córką alkoholika ja pomoc uzyskałam na grupach samopomocowych które przeważnie znajdują przy ośrotkach dla osób uzalerznionych.tam powinaśsię zwrócić o pomoc dla siebie ,jerzeli mieszkasz w mieście nie powinaś mieć problemu znalezieniem takiego ośrotka oprócz tego istnieją inne organizacje zajmujące sie tym problemem a wsómie chorobą którą czeba leczyć.Po pierwsze niewiem z jakiej jesteś miejscowości ? wtedy poszukłabym ci takiej placówki w broszulce którą posiadam.ps przepraszam za błędy
    • Gość: ana Re: dziecko alkoholika/iczki IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 12:25
      Nina, nie wiem ile masz lat, więc trudno doradzać.
      Niestety z autopsji wiem, że Ty nic nie możesz zrobić, dopóki matka sama się
      nie otrząśnie. mam 29 lat, z matką nie mieszkam od 15 lat (kiedy miałam 14 lat
      rodzice się rozwiedli, zostałam z ojcem - właśnie z powodu alkoholizmu matki),
      ale ten problem nadal mnie dotyka.
      Mam nadal wypracowane zachowania: wieczorami wyłączam telefon, żeby przypadkiem
      nie odebrać telefonu od pijanej matki, która w takim stanie jest okrutna w
      słowach. Moja rozpacz polega na bezsilności. mi osobiście bardzo pomogłam
      przyjaciółka - psychiatra. Nie była to terapia, ale po prostu przyjacielskie
      rozmowy, i to ona przekonała mnie, że najważniejsze co to nie dawać sięwciągać,
      nie dać się manipulować alkoholikowi. Matki sama pewnie nie namówisz na jakąś
      terapię. Jak znam życie, to Twoja propozycja, albo głośne określenie problemu
      może się okazać dla niej OBRAZĄ i tylko spowoduje konflikt.
      Mi udało się osiągnąć spokój dopiero kiedy założyłam własną rodzinę. Narodziny
      mojego synka umocniły mnie na tyle, że potrafię już odłożyć słuchawkę kiedy
      tylko słyszę, że matka jst na rauszu.
      Otoczeniem staraj się nie przejmować. Mów głośno o tym, że to choroba, i że
      powinni pomagać a nie śmiać sięza plecami. Nie masz prawa obarczać sięani winą
      ani wstydem. Jeśli ci bardzo ciężko, to możę ktoś tutaj napisze gdzie możesz
      sięzgłosić o pomoc. Trzymaj się. I pamiętaj, Ty jesteś najwazniejsza!!!!
    • Gość: syn alkoholików Re: dziecko alkoholika/iczki IP: 193.111.31.* 13.04.04, 10:47
      u mnie w domu jest to samo
      tylko pije nie tylko matka ale i ojciec
      jedyne zajęcie mojej starej po stracie pracy to picie i spanie a starego żale
      do Świata jak to jest niedobrze żyć na tym padole
      do mnie są wieczne pretensje o wymyslone z dupy powody i jestem jak to mnie
      mama określa skur... , hamem i wredny za to że próbuję im pomóc
      no więc położyłem na to laskę bo już nie mam siły i wyprowadzam się z domu
      a jeżeli chodzi o pomoc społeczną to też się nic nie da zrobić
      dzwoniłem ale oni rozkładają ręce
    • nikiitaa Re: dziecko alkoholika/iczki 14.04.04, 22:38
      u mnie pije ojciec.

      Ale ona ma taki "babski" alkoholizm..nazwalabym go cichym alkoholikiem.
      Rodzina tez zaczyna sie domyslac..obled tez czuje wstyd..nie wiem co robic...
      Jedno co wiem na 100% to trzeba sie choc troche zdystansowac..inaczej
      zwariujesz!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka