Dodaj do ulubionych

Pogotowie Go zabrało

13.06.10, 00:02
wymiotuje krwią, jest biało-żółty na twarzy i ciele. Pił dwa
tygodnie (chyba) do wczoraj. Stracił przytomność więc wezwałam. Pije
od kiedy pamiętam, zawsze potem tłumaczy, że jest chory, prosi o
pomoc, porównuje alkoholizm z grypą (choroba i to i to).
Wiem, jestem współuzależniona, bo jeszcze nie kopnęłam go w d... ale
ja psychicznie mocna chyba, staram się żyć obok ale ale jest mi i
będzie jeszcze trudniej, bo mam dziecko malutkie, powiedzcie (jeśli
wiecie) gdzie jest to dno od którego podobno można się odbić. Ja się
wstydzę świata,że z nim jestem i kryję (na razie się udaje), ale
jest jeden jedyny od zawsze. Jeżdziliśmy razem na terapię raz w tyg
potem raz na dwa potem raz na trzy i w końcu stwierdził: będę
jeżdził sam..do marca to trwało, wytzymał 3 miesiące z haczykiem w
niepiciu i puścił.
Nie mogę zasnąć choć cała sytuacja z pogotowiem nie wywołała
wielkich emocji. Zastanawiam się gdzie jest to dno...co musi się
stać by alkoholik wytrzźwiał SAM DLA SIEBIE?
Wzruszyła Was moja historia? Ta jedna na milion.
Obserwuj wątek
    • mamaorzeszka Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 00:26
      Chyba dno, to jak rodzina odejdzie i nie będzie kryła.
    • czlowieek Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 03:19

      Historia jak historia. Współczuję Ci.

      Różnie bywa z tym dnem. Czasem jest wyżej, czasami bardzo nisko.
      Mądrze pisze mamaorzeszka. Jeśli on nie będzie ponosił wszystkich
      konsekwencji swojego picia, to nie będzie się chciał leczyć.
      Potrzebna jest twarda miłość.

      Po pierwsze pomóż sobie, proszę. Teraz jest na to kolej. Pędź do
      al-anonu
      i do poradni leczenia uzależnień. Zajmij się swoim
      współuzależnieniem. Dostaniesz realne, dobre wsparcie. Nauczysz się
      postępować w kryzysowej sytuacji, w jakiej się znalazłaś.
      Alternatywą jest pogłębianie się problemu. Jak ząb mocno boli, to
      raczej sam już nie przestanie. Pomyśl o dziecku i jego przyszłości,
      ale przede wszystkim o sobie.

      Pozdrawiam Cię serdecznie.


      --
      ///////////////////////////////////

      • 12malwina Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 06:11
        Mam al-anon pod samym nosem. Już sobie sprawdziłam, trochę boję się
        zderzenia z innymi ludźmi, przyznania się do własnej i jego porażki.
        Napisałam do Was, bo tylko czytam i czytam.
        Pozdrawiam
        • 12malwina Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 07:31
          Ogólnie powiem Wam, że życie ciągle mnie źle doświadcza. W tamtym
          roku powiesił się mój jedyny brat, był uzależniony od narkotyków, 3
          lata leczenia, 2 miesiące w zamkniętym ośrodku (nie raz), badania
          testy,rozmowy wszystko zaczynało być ok. Napisał pracę licencjacką,
          miał się bronić. A on ciągle słyszał jakiś głos, który go popychał
          do odebrania sobie życia. I zrobił to. Uwolnił się, a mnie pogrążył
          w dożywotniej żałobie i przykrości.
          Boję się śmierci, boję się, że stracę męża, a syn ojca. Tylko ja już
          wiem, że nie mogę decydować o czyimś życiu, nie da się. I to jest
          osłabiające.
          • 7zahir Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 07:47
            Przyczyna uzaleznienia - w tym Twojego współuzależnienia
            najczęściej tkwi w dzieciństwie.
            Przeczytaj i przemyśl to:
            www.antykoncepcja.com.pl/article3_1.htm
          • sabinac-0 Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 16:20
            12malwina napisała:

            > Boję się śmierci, boję się, że stracę męża, a syn ojca.

            Ty JUZ DAWNO nie masz meza a twoj syn JUZ DAWNO nie ma ojca.

            > Tylko ja już
            > wiem, że nie mogę decydować o czyimś życiu, nie da się. I to jest
            > osłabiające.

            Mozesz decydowac o wlasnym zyciu.
        • 7zahir A tu czytałaś ? 13.06.10, 07:37
          www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
          • 7zahir Re: A tu czytałaś ? 13.06.10, 07:38
            fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/wygrac-siebie,1345182,4255
        • aaugustw Do Malwiny 13.06.10, 08:25
          12malwina napisała:
          > Mam al-anon pod samym nosem. Już sobie sprawdziłam, trochę boję
          się zderzenia z innymi ludźmi, przyznania się do własnej i jego
          porażki.
          > Napisałam do Was, bo tylko czytam i czytam.
          ____________________________________________.
          Odwagi Malwina... - Jestes na dobrej drodze...!
          Powodzenia:
          A...
    • czlowieek Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 13:36

      Trudno jest zrobić pierwszy krok. Przełamać się. Wiem. Mnie do AA
      zaprowadził za rękę przyjaciel, z którym piłem wcześniej pół życia.
      Miałem łatwiej. Ten dzień był, jak się teraz okazało, jeden z
      najważniejszych dni w moim życiu.

      Piszesz o swoich tragicznych doświadczeniach, tych związanych z
      Twoim bratem. Mam przyjaciółkę bliską, która jako swój cel postawiła
      przełamanie czegoś w rodzaju fatum w jej rodzinie, przerwanie
      łańcucha następstw, od pokoleń. Przekroczenie niemożności. I udaje
      jej się to świetnie. Udaje się, to złe słowo. Ona to robi.

      Pomyślałem sobie, że może być dla Ciebie interesująca rozmowa z
      Krzysztofem, moim przyjacielem, który już od lat umie mówić z
      uśmiechem o bardzo trudnych rzeczach. Ja już chyba też umiem. To
      może być coś o Tobie i o Twoim mężu. Szczególnie fragment o tym,
      jak, mówiąc najkrócej, jego żona uratowała mu życie, o dnie, o które
      pytałaś. To jest tak gdzieś od około szóstej minuty pierwszej części
      rozmowy. Linki masz poniżej -

      wp.tv/i,Strefa-Dziennikarz-alkoholik-cz1,mid,532053,klip.html
      wp.tv/i,Strefa-Dziennikarz-alkoholik-cz2,mid,532054,klip.html

      Kilka razy powtórzyło mi się słowo – przyjaciel. Ciekawe dlaczego?

      Pozdrawiam Cię


      --
      ///////////////////////////////////

      • malinka-81 Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 22:18
        Miał operację, krwawienie do jamy brzusznej i układu pokarmowego,
        owrzodzenie dwunastnicy. Jest w ciężkim stanie, stacił dużo krwi.
        Ciągle na oiomie bo lekarze nie wiedzą jak będzie. Stan niby
        stabilny bo podają krew i płyny ale jeszcze się nie wybudził.
        Mojemu małemu synkowi wybił się dzisiaj pierwszy ząbek. Tata by się
        ucieszył, robiliśmy zakłady kto pierwszy zobaczy.
        Chcę żeby wyzdrowiał i zaczął od zera.
        • 12malwina Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 22:22
          Poprzednio też ja ale z innego forum.
          Miał operację, krwawienie do jamy brzusznej i układu pokarmowego,
          owrzodzenie dwunastnicy. Jest w ciężkim stanie, stacił dużo krwi.
          Ciągle na oiomie bo lekarze nie wiedzą jak będzie. Stan niby
          stabilny bo podają krew i płyny ale jeszcze się nie wybudził.
          Mojemu małemu synkowi wybił się dzisiaj pierwszy ząbek. Tata by się
          ucieszył, robiliśmy zakłady kto pierwszy zobaczy.
          Chcę żeby wyzdrowiał i zaczął od zera.
          • pierzchnia Re: Pogotowie Go zabrało 13.06.10, 22:40
            Czasem taki wstrząs potrafi odmienić człowieka - skoro wytrzymał trzy miesiące bez picia to pewnie, przy odpowiedniej terapii, mógłby przestać pić całkiem.

            Życzę powodzenia!
            • aaugustw Re: Pogotowie Go zabrało 14.06.10, 09:20
              pierzchnia napisał:
              > Czasem taki wstrząs potrafi odmienić człowieka - skoro wytrzymał
              trzy miesiące bez picia to pewnie, przy odpowiedniej terapii, mógłby
              przestać pić całkiem.
              > Życzę powodzenia!
              ______________________________________________.
              Na to nie ma reguly - Pierzchnia. Tu dziala Sila Wieksza
              od nas i nic nie pomoze, jezeli nie bedzie mu dany "dar
              trzezwienia", albo "oswiecenie pod sufitem".
              Ten tutaj przypomina mi mojego kumpla, ktory takze dostawal
              krwotokow jelit. Chodzil nawet do nas, w kratke do AA.
              Dzisiaj juz nie zyje. Byl parenascie lat mlodszy ode mnie
              i pozostawil po sobie u nas swoja czapke, ktora wyrzucilem
              pozniej do smietnika...
              A...
          • elfkabezhaltera Pierwszy ząbek 14.06.10, 08:46
            12malwina napisała:

            > Mojemu małemu synkowi wybił się dzisiaj pierwszy ząbek.
            Wspaniała chwila!


            > Chcę żeby wyzdrowiał i zaczął od zera.
            Nie ma zera - jest krótka piłka - trzeźwość albo won.
            • oryginal23 Re: Pierwszy ząbek 14.06.10, 09:28
              Bywa, że się udaje.
              Szczęścia życzę.
              23.
              • aaugustw Re: Pierwszy ząbek 14.06.10, 09:35
                oryginal23 napisał:
                > Bywa, że się udaje.
                > Szczęścia życzę.
                ______________________________.
                Tak, bywa ze sie otrzyma Nowa Swiadomosc...!
                "Otrzymal on dar w postaci nowego stanu swiadomosci i istnienia"
                (Dwanascie Krokow i Dwanascie Tradycji AA, str. 106)

                • 38takatam Re: Pierwszy ząbek 14.06.10, 12:13
                  Mam prośbę.Jak namierzyć audycje Krzysztofa z antyradia?
                  Chciałabym słuchać kiedy mam czas,a niedziela nie bardzo mi pasuje...
                  • aaugustw Re: Pierwszy ząbek 14.06.10, 12:43
                    38takatam napisała:
                    > Mam prośbę.Jak namierzyć audycje Krzysztofa z antyradia?
                    > Chciałabym słuchać kiedy mam czas,a niedziela nie bardzo mi
                    pasuje...
                    ________________________________________.
                    Jak Ci tak zalezy na tym, napisz do mnie:
                    awyst@t-online.de
                    dam Tobie jego osobisty namiar... - Sama
                    go zapytasz...
                    A...
                    • 38takatam Re: Pierwszy ząbek 14.06.10, 18:41
                      Bardzo śmieszne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka