Dodaj do ulubionych

Spojrzec w glab siebie...

08.04.11, 12:50
Refleksja na 8 marca:
"SPOJRZENIE w GLAB
Pragniemy dokladnie ustalic, jak, kiedy i gdzie nasze naturalne instynkty
ulegly wypaczeniu. Chcemy z cala jasnoscia zdawac sobie sprawe, jakie
stad wynikly nieszczescia dla nas samych i dla innych. Aby naprawic
bledy, trzeba najpierw postawic diagnoze, oparta o pelna analize
wszystkich niedociagniec. - (12 x 12, str.44)

Nie jestem juz dzis niewolnikiem alkoholu, a jednak pod wieloma
wzgledami zniewolenie wciąż mi zagraza - za sprawa mojego ja, moich
pragnien, nawet moich marzen. Ale jednoczesnie, bez marzen nie jestem
w stanie istniec; bez nich nie moglbym podazac naprzod.
Aby się uwolnic, musze spojrzec w glab siebie..."
- - - - -
A...
Obserwuj wątek
    • pierzchnia Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 13:07
      Tak się dzieje gdy nie ma miłości - tak myślę.
      Analiza albo jakaś inna metoda poznawcza określi przyczyny i skutki, ale czy zdoła uleczyć?
    • czlowieek Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 15:01
      Jeśli jesteś zniewolony siecioholicznym rozwolnieniem, to musisz napisać tu coś co trochę. Kilka razy dziennie najlepiej.

      Z zewnątrz niestety źle to wygląda i źle pachnie. Od AA odstrasza i od trzeźwienia. Ale Ty tego nie widzisz. Jesteś przecież wspaniały i wytrzeźwiały. Przebudzony duchowo. Ty i Ty wszędzie. Twoja opinia najmądrzejsza. Jedyna. Ostanie zdanie Twoje. Całe forum Twoje.

      Aby się uwolnić, musisz spojrzeć w głąb siebie. Tak piszesz.
      • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 15:31
        czlowieek napisał (do A...!?):
        > Jeśli jesteś zniewolony siecioholicznym rozwolnieniem, to musisz napisać tu coś
        > co trochę. Kilka razy dziennie najlepiej.
        > Z zewnątrz niestety źle to wygląda i źle pachnie. Od AA odstrasza i od trzeźwie
        > nia. Ale Ty tego nie widzisz. Jesteś przecież wspaniały i wytrzeźwiały. Przebud
        > zony duchowo. Ty i Ty wszędzie. Twoja opinia najmądrzejsza. Jedyna. Ostanie zda
        > nie Twoje. Całe forum Twoje.
        > Aby się uwolnić, musisz spojrzeć w głąb siebie. Tak piszesz.
        ___________________________________________________.
        ;-)))))))))))))) ciuliczku, to nie ja pisalem...! ;-))))))))))))))))
        To nie moje slowa... - Slowa te przytoczylem z dzisiejszej Refleksji AA...!
        Taki wspanialy i wytrzezwialy i och... i ach... - To ja jeszcze nie jestem
        (przynajmniej na razie)...! ;-))
        A teraz głąbie; w głąb siebie, tak jak trzezwi tobie sugeruja...!
        A...
        • czlowieek Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 15:35
          Narobisz sobie na nogę
          • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 15:40
            czlowieek napisał (do A...):
            > Narobisz sobie na nogę
            __________.
            Na ktora...!?
            A...
            Ps. Mocne to...! :-\
            (ty dalej patrzysz na mnie zauroczony...!?) ;-)))))))))
      • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 16:42
        czlowieek napisał (do A...):
        > ... Z zewnątrz niestety źle to wygląda i źle pachnie. Od AA odstrasza i od trzeźwienia.
        _________________________________________________.
        Zaraz jade na Mityng AA, a to zdanie ludzia by mi ucieklo...! ;-)
        Po pierwsze, czlowieku: Nie jestes Bogiem, aby wiedziec co od AA odstrasza,
        a co przyciaga...!
        Po drugie, czlowieku: Gdyby nawet tak bylo, ze moje pisanie przyciaga do picia,
        to bylaby to najwieksza łaska Boza, bo nic tak nie przyspiesza trzezwienia, jak
        samo picie...! ;-))
        Do jutra:
        A...
        Ps. Niedlugo ode mnie odpoczniesz, bo za pare dni wyjezdzam autem zwiedzac
        Francje i polnocne Wlochy... - na trzezwo...! ;-)
        • czlowieek Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 16:53
          na drugą nóżkę...
          • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 21:41
            czlowieek napisał:

            > na drugą nóżkę...


            on się uchlał już dawno tym forum.....nawala sie tu codziennie, jak byle ćmik. tu se zacytuje czystą wysokoprocentową gorzałeczke z wielkiej księgi, tam beknie duchowym piwem, pawia puści winnym gronem rozwoju i trzeźwości, łyknie po cichu bimberku z autokreacji pomocowego misia itd etc.....nawalony jak stodoła abstynent od 7 boleści. jak chlał może przynajmniej był zabawny :-)))
            • czlowieek Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 22:25
              Dawno się tak nie uśmiałem. Dzięki.
              • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 11:30
                czlowieek napisał (do wolfika):
                > Dawno się tak nie uśmiałem. Dzięki.
                _______________________________.
                Nie klam... - Nic, a nic sie nie uśmiałeś...!
                A...
    • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 08.04.11, 21:36
      jak ktoś głąb , niech zaglądą wgłąb
      • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 11:28
        wolfigen napisał:
        > jak ktoś głąb , niech zaglądą wgłąb
        _______________________________________________.
        Nie powtarzaj po mnie... Juz raz to powiedzialem jemu...! ;-)
        A...
        • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 20:02
          aaugustw napisał:


          > _______________________________________________.
          > Nie powtarzaj po mnie... Juz raz to powiedzialem jemu...! ;-)
          > A...
          ;-))) acha-czyli zgadzasz sie jak i ja , ze refleksja na 8 "marca" , ktorą osobiscie wkleiłeś jest bez sensu i dla głąbów ;_)...jak sam twierdzisz
          • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 20:30
            wolfigen napisał:
            > ;-))) acha-czyli zgadzasz sie jak i ja , ze refleksja na 8 "marca" , kt
            > orą osobiscie wkleiłeś jest bez sensu i dla głąbów ;_)...jak sam twierdzisz
            __________________________________________________.
            Dla głąbów tez, mimo ze nie widza (na razie) w niej sensu...!
            A...
            Ps. Musisz sie raz jeszcze puknac w czolo i powiedziec: ;-))) acha...!
            • upsididit1 Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 22:24
              jednego ;) nie rozumiem.... czemu to refleksja na 8 MARCA? Program "Cofnij zegar" czy co? :)
              • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 09:40
                upsididit1 napisała:
                > jednego ;) nie rozumiem.... czemu to refleksja na 8 MARCA? Program "Cofnij zeg
                > ar" czy co? :)
                ______________________________.
                Przepraszam, to moj "czeski" blad...!
                Refleksja ta dot. 08 kwietnia - miesiac czwarty, czyli;
                Krok Czwarty AA: "Zrobilismy gruntowny i odwazny obrachunek moralny".
                A... ;-)
                • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 18:31
                  aaugustw napisał:

                  >
                  > Przepraszam, to moj "czeski" blad...!

                  > Krok Czwarty AA: "Zrobilismy gruntowny i odwazny obrachunek oralny".



                  :-))))
                  • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 18:34
                    jeśli chodzi o lustro Auguście.....to wiem ,że masz w tym wprawe. wiekszość znanych mi meneli piło do lustra. ja nie zamierzam do lutra więcej pić, ani przeglądać się w zmętniałych slepiach innego nałoga aby znaleźć rozum i wrażliwość.
                    dla mnie Guciu jesteś zwykłym netowym trolem , a być może w realu głupcem i prostakiem
                    • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 14:42
                      wolfigen napisał:
                      > jeśli chodzi o lustro Auguście.....
                      > ... ja nie zamierzam do lutra więcej pić, ani przeglądać się w zmętniałych slepiach innego nałoga aby znaleźć rozum i wrażliwość...
                      __________________________________________.
                      Z toba wilczku, jak z kuniem... - Ja nie mowie o lustrze,
                      w sensie takim, zebys tam przegladal, czy podgladal
                      w (cyt.); "zmętniałych slepiach innego nałoga", lecz
                      zebys raz spojrzal w swoje zakaprawione, metne dwa
                      miejsca, w ktorych powinny znajdowac sie trzezwe i czyste oczy...!
                      A...
                      Ps. O rozumie i wrażliwości nie wspominaj na razie, to
                      przyjdzie potem do ciebie samo...!
    • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 09.04.11, 23:50
      aaugustw napisał:

      >
      > Nie jestem juz dzis niewolnikiem alkoholu, a jednak pod wieloma
      > wzgledami zniewolenie wciąż mi zagraza - za sprawa mojego ja, moich
      > pragnien, nawet moich marzen. Ale jednoczesnie, bez marzen nie jestem
      > w stanie istniec; bez nich nie moglbym podazac naprzod.
      > Aby się uwolnic, musze spojrzec w glab siebie..."

      czyli :
      - nie jestem niewolnikiem, ale musze sie uwolnić ,
      - moje marzenia są dla mnie groźne , ale konieczne,
      - zniewolenie mi zagraża przez samego siebie , mimo ,że niewole alkoholowa pokonałem - nie moge podążać naprzód jesli nie istnieje .....
      itd etc
      czyli:
      stek bzdur w trzech zdaniach, ujęty jako refleksja na nową drogę zycia.
      ja nikomu nie zyczę powodzenia na tej drodze
      doradzam z niej po prostu zejść i pójść normalnie....chodnikiem po zakupy , lub do pracy :-)))
      • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 09:50
        wolfigen napisał:
        > czyli :
        > - nie jestem niewolnikiem, ale musze sie uwolnić ,
        > - moje marzenia są dla mnie groźne , ale konieczne,
        > - zniewolenie mi zagraża przez samego siebie , mimo ,że niewole alkoholo
        > wa pokonałem - nie moge podążać naprzód jesli nie istnieje .....
        > itd etc
        > czyli:
        > stek bzdur w trzech zdaniach, ujęty jako refleksja na nową drogę zyci
        > a.
        > ja nikomu nie zyczę powodzenia na tej drodze
        > doradzam z niej po prostu zejść i pójść normalnie....chodnikiem po z
        > akupy , lub do pracy :-)))
        ____________________________________________________.
        Nie denerwuj sie wolfik... - Wiem, ze to na poczatku wydaje sie trudne i skomplikowane, a jak ja czegos nie rozumiem nazywam to jeszcze gorzej, anizeli "stek bzdur", no bo przeciez ja bylem (jak ty teraz) tym najwiekszy, najmadrzejszy, etc...
        Wyjasnie ci to:
        numero 1: nie jestem niewolnikiem, oznacza ze zyjesz juz w abstynencji - bez alkoholu...
        a to, ze musisz sie uwolnic oznacza, ze nie alkohl byl twoim wrogiem, lecz twoje wlasne nadete EGO przyjacielem...!
        numero 2: Czlowiek bez marzen nie potrafi egzystowac, jednak one maja byc realne, przyziemne nie w oblokach. Aby to spelnic musisz miec lustro w osobie drugiego alko...
        Takim lustrem jest takze to Forum... - Potem dopiero do gry wchodzi "modlitwa o PD"
        numero 3: z. numero 1
        (na razie to ty nie idziesz ani droga, ani chodnikiem, ty idziesz rowami...!).
        A...
        • upsididit1 Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 11:13
          Uśmiałam się z Waszych "wycieczek", brakuje jeszcze tylko przyśpiewki "ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą a ja doliną" :)).
          Nie zgadzam się jednak z kolegą Wolfem- "nie jestem niewolnikiem, ale musze sie uwolnić ,
          > > - moje marzenia są dla mnie groźne , ale konieczne" to nie są bzdury. W wielu sytuacjach odczuwamy coś w rodzaju nieprzyjemnej presji, która wprawdzie niewolnictwa nie oznacza ale doskwiera. No i chciałabym zobaczyć tego tytana pracy nad sobą, który umie zaprogramować swoje marzenia 'od dziś marzę tylko o tym co właściwe, poprawne, zdrowe, świątobliwe, społecznie użyteczne' itd. To utopia :)! Albo zaawansowany buddyzm ;) który- w większości chyba tu obecnym katolikom lub ateistom- raczej nie grozi :)......
          No, to czekam teraz na falę krytyki za tą wypowiedź :)))))...
          • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 12:05
            upsididit1 napisała:
            > Uśmiałam się z Waszych "wycieczek", brakuje jeszcze tylko przyśpiewki "ty pójdz
            > iesz górą, ty pójdziesz górą a ja doliną" :)).
            - - - - - - - - - - -
            Na zdrowie...! ;-)
            _____________________.
            upsididit1 napisała dalej:
            > ... No i chciałabym zobaczyć tego tyta
            > na pracy nad sobą, który umie zaprogramować swoje marzenia 'od dziś marzę tylko
            > o tym co właściwe, poprawne, zdrowe, świątobliwe, społecznie użyteczne' itd. T
            > o utopia :)!......
            - - - - - - - - - - - - - - -
            To tylko pozytywne myslenie...!
            A´propos: Gdzie sie spotkamy...!? ;-)
            _____________________.
            upsididit1 napisała dalej:
            > No, to czekam teraz na falę krytyki za tą wypowiedź :)))))...
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Boisz sie... - Czego...!?
            Urazenia Twojej DUMY, Twojej "cienkiej skorki"...!?
            Dla mnie np. uwagi krytyczne sa mile widziane, one sa motorem rozwoju,
            zeby wyzwolic sie z "dolow" przeszlosci...
            A...
            • upsididit1 Re: Spojrzec w glab siebie... 10.04.11, 19:59

              > _____________________.
              > upsididit1 napisała dalej:
              > > No, to czekam teraz na falę krytyki za tą wypowiedź :)))))...
              > - - - - - - - - - - - - - - - - -
              > Boisz sie... - Czego...!?
              > Urazenia Twojej DUMY, Twojej "cienkiej skorki"...!?
              > Dla mnie np. uwagi krytyczne sa mile widziane, one sa motorem rozwoju,
              > zeby wyzwolic sie z "dolow" przeszlosci...
              > A...
              ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
              :))))) oj August, August, a od kiedy człowiek szczerze uchachany po pachy to człowiek w stanie lęku? Jak dla Ciebie słowo "czekam" = słowom "boję się".... to pozostaje mi jedynie głęboko współczuć :)))), mam nadzieję że tam gdzie mieszkasz jest sprawna komunikacja miejska i urzędy publiczne, bo przy codziennej dużej dawce lęku (skoro czekanie oznacza lęk) mógłbyś się przedwcześnie wykończyć. I wielką ozdobę straciłby świat :)! A skoro tak lubisz krytykę jako motor - "nasz klient nasz pan" :), mogę być sponsorem Harleya Davidsona Twojego rozwoju, jeśli tylko sobie życzysz (ale radzę to przemyśleć ;).....
              • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 14:50
                upsididit1 napisała:
                > :))))) oj August, August, a od kiedy człowiek szczerze uchachany po pachy to cz
                > łowiek w stanie lęku? Jak dla Ciebie słowo "czekam" = słowom "boję się".... to
                > pozostaje mi jedynie głęboko współczuć :)))), mam nadzieję że tam gdzie mieszka
                > sz jest sprawna komunikacja miejska i urzędy publiczne...
                _________________________________________________.
                A z czego Ty sie tak ubawilas...? - Podziel sie ze mna, abym
                i ja mogl sie posmiac...! ;-)
                (nie masz na mysli chyba slow wolfika, nad ktorymi raczej plakac potrzeba...!
                Ale, nie martw sie; jest duzo na tym swiecie dysfunkcyjnych ludzi, ktorzy np.
                na weselu placza, a na pogrzebie sie smieja...!
                A co do sprawnej komunikacji miejskiej, nie moge sie wypowiedziec, bo jezdze
                autem... - Moge natomiast Tobie powiedziec jak to dzis bylo ze mna i terminem,
                ktory dzisiaj rano wymyslilem... - Zadzwonilem tam o godz. 8:30 pani powiedziala
                mi, ze moge przyjsc na godz. 11:00. O godz. 10:20 zadzwonila czy moge przyjsc
                natychmiast... - Bylem tam w czasie 10 min. a o godz. 1o:45 bylo po wszystkim...!
                A...
                Ps. Mimo to nie zycze nikomu, aby musial chodzic do tego, ktory zeby rwie...! ;-)
                • upsididit1 Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 23:49
                  Jutro już coś wesołego napiszę, dzisiaj nie mam siły po przejechaniu ponad połowy Polski z czego większość jazdy w deszczu po ciemku. I wszędzie te diabelskie przebudowy dróg, jestem wypluta (jak Pluto), ale zadowolona- że żyjemy no i że przeprowadzka się urealnia....
                  dobranoc:)!
        • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 17:01
          aaugustw napisał:

          Czlowiek bez marzen nie potrafi egzystowac, jednak one maja byc realn
          > e, przyziemne nie w oblokach. Aby to spelnic musisz miec lustro w osobie drugie
          > go alko...
          >


          przypominam Ci Miszczu ,ze sam to napisaleś :-) więc ponawiam swoje wyjasnienie... do lustra już nie piję, a lustro w postaci drugiego alkoholika, jest mi tak samo potrzebne , jak koniowi fartuszek. czym więcej luster wokól , tym bardziej to przypomina gabinet luster w lunaparku......ale z alkoholami tak często bywa, czy piją, czy już nie, lustro jest im niezbędne.
          • pierzchnia Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 20:45
            "Jeżeli nadużywasz alkoholu albo bierzesz narkotyki, aby przytępiasz własne uczucia, to
            zanim podejmiesz próbę pracy nad sobą opierając się na materiale tej książki, musisz
            najpierw rozprawić się ze swoim nałogiem. Nie masz szans na uzyskanie kontroli nad
            własnym życiem dopóki jesteś uzależniony. Z tego powodu nalegam na moich pacjentów,
            którzy są uzależnieni, aby zaczęli również pracę nad sobą w programach Anonimowych
            Alkoholików czy Anonimowych Narkomanów. Pracę nad sobą bazując na materiale tej
            książki można podąć po co najmniej sześciomiesięcznej wstrzemięźliwości. Początkowa
            faza pracy nad sobą wiąże się zwykle z krańcowym emocjonalnym rozchwianiem i
            zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że odkrywanie i drążenie bolesnych do świadczeń z
            dzieciństwa może skłonić cię w tym okresie do powrotu do nałogu."
            Toksyczni rodzice - Forward Susan
            • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 20:59
              pierzchnia przytoczyl:
              > "Jeżeli nadużywasz alkoholu albo bierzesz narkotyki, aby przytępiasz własne uczucia, to
              zanim podejmiesz próbę pracy nad sobą opierając się na materiale tej książki, musisz
              najpierw rozprawić się ze swoim nałogiem. Nie masz szans na uzyskanie kontroli nad
              własnym życiem dopóki jesteś uzależniony. Z tego powodu nalegam na moich pacjentów,
              którzy są uzależnieni, aby zaczęli również pracę nad sobą w programach Anonimowych
              Alkoholików..." <
              ___________________________________________________________.
              Dzis na calym juz swiecie korzystaja z tego Programu ludzie uzaleznieni,
              w roznych przelicznych Wspolnotach, np: Wersja dla chorujących na
              wirusowe zapalenie wątroby
              www.hcvanonymous.com/
              np. kroki
              www.hcvanonymous.com/how_it_works.htmlA...
          • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 11.04.11, 21:01
            wolfigen napisał:
            > ... czy piją, czy już nie, lustro jest im niezbędne.
            ____________________________________________________________________.
            Kiedy ty wreszci spojrzysz na siebie i do siebie i juz tam na zawsze pozostaniesz...(!?). :-(
            A...
            • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 12.04.11, 00:17
              aaugustw napisał:


              > Kiedy ty wreszci spojrzysz na siebie i do siebie i juz tam na zawsze pozostanie
              > sz...(!?). :-(

              podobne bełkoty słyszałem wiele razy po pijanemu i niekoniecznie do lustra. czym bardziej byłem pijany , tym miałem większą skłonność do lustrowego filozofowania pijackiego o zaglądaniu wgłąb duszy. aż mi żona powiedziała, że mnie kopnie, ale w d***,
              jak głęboko sięga
              głębią duszy co gęga
              • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 12.04.11, 13:05
                wolfigen napisał:
                > podobne bełkoty słyszałem wiele razy po pijanemu i niekoniecznie do lust
                > ra. czym bardziej byłem pijany , tym miałem większą skłonność do lustro
                > wego filozofowania pijackiego o zaglądaniu wgłąb duszy. aż mi żona powi
                > edziała, że mnie kopnie, ale w d***...
                _____________.
                No i stalo sie...! :-(
                A...
                Ps. Gdybys byl zdolny myslec, wiedzialbys nawet - dlaczego...!?
                Ja tylko podpowiem, ze; To twoje " filozofowanie pijackie" nalezalo wprowadzic w czyn,
                a nie klepac tylko po kims uslyszane teorie...!
                • wolfigen Re: Spojrzec w glab siebie... 12.04.11, 21:16
                  aaugustw napisał:

                  >
                  > No i stalo sie...! :-(
                  .
                  > Ps. Gdybys byl zdolny myslec, wiedzialbys nawet - dlaczego...!?

                  aleś Ty durnowaty Miszczu :-)))
                  ja chyba sam wiem najlepiej co sie stało ,a co nie....i nawet wiem więcej :-)))
                  durnowatość Twoja polega na wygłaszaniu prawd oczywistych : na wschodzie jest wschód, na północy prawdopodobnie północ.....a robisz przy tym miny i zmienia Ci się głos, jakbyś odkrył drugie słońce w naszym układzie
                  hey Miszczu
                  • wolfigen Re: Spojrzec w głąb głąba 12.04.11, 21:19
                    moja żona miała w końcu "jaja" ,jak to się mówi eufemistycznie :-)
                    kopła mnie w d*** ,aż się zakurzyło. szkoda tylko ,że tak późno. oszczędziłaby sobie kilka lat ze swej urody, zdrowia i możliwości innych niż ja.
                    hey

                    no i tyle teorii głębi głąba
                    • aaugustw Re: Spojrzec w głąb głąba 12.04.11, 21:50
                      wolfigen napisał:
                      > ... kopła mnie w d*** ,aż się zakurzyło...
                      ____________________________________.
                      Przestan juz beczec i wez sie za siebie...!
                      A...
    • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Spojrzec w glab siebie... 12.04.11, 10:08
      aaugustw napisał:
      > Aby się uwolnic, musze spojrzec w glab siebie...
      > A...
      -------------------------------------------------------------------------
      System mistyczny i holistyczny o podstawach naukowych i religijnych, w którym świat materialny i duchowy są ze sobą w harmonii.
      Czy chodzi o program 12-kroków AA?
      Nie, tym razem chodzi o Tantrę - drogę rozwoju, według 1000-letniej mądrości Wschodu!

      Rozwój duchowy w 12 odcinkach:
      ODCINEK 1

      Również Ciebie Aaugustaw zapraszam do pracy nad tym programem.
      Tu nikt nie dzieli ludzi na prawdziwych pijusów, drobnopijczków, zdrowych ani chorych.
      Ten program nie dzieli, lecz łączy ludzi!

      powodzenia,
      :-)
      • aaugustw Re: Spojrzec w glab siebie... 12.04.11, 13:00
        b.u.r.a.t.i.n.o napisał:
        > ... Rozwój duchowy w 12 odcinkach:
        > [url=http://www.onet.... [/url]
        > Również Ciebie Aaugustaw zapraszam do pracy nad tym programem.
        > Ten program nie dzieli, lecz łączy ludzi!
        ________________________________________________.
        Tak, połączy on nawet dwoch ludzi - jak dobrze pojdzie...!.
        (a czasami kilku jeszcze wiecej zboczonych - w grupie ...!).
        Co to za program bez uczuc, gdzie pokazywani sa tylko
        bardzo mlodzi ludzie i gdzie liczy sie tylko wydajnosc...!
        Program duchowy natomiast to esencja zebranych od
        wiekow madrosci ze wszystkich wiekszych i liczacych sie
        religii tego swiata...
        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka