Dodaj do ulubionych

ZAPALIŁAM :(((((((((

IP: *.77.classcom.pl 05.05.04, 18:56
Niestety. Aż wstyd sie przyznac. Ochote miałąm straszna od 3 dni i wkońcu sie
złamałam.
Niepale juz 4,5 miesiąca i zaczyanm wątpić czy kiedykolwoiek mi przejdzie
ochota na papierosa (wcale mi nie smakował ale wypaliłąm 2).
Ale jestem zła na siebie.
CZy uwolnie sie od tego francowatego nałogu czy wróce? Podobno od jednego
sie zaczyna....
A juz myslałąm ze najgorsze za mna a tu mi sie taqk zachciało ze nie mogłam
wytrzymac nawet w nocy mi sie snił;((
Obserwuj wątek
    • moniorek1 Re: ZAPALIŁAM :((((((((( 05.05.04, 20:05
      Strasznie ci wspolczuje,ale sie nie zalamuj bron boze. MOj maz wrocil po roku
      niepalenia do nalogu, wiec nie miej az takich wyrzutow sumienia. Cholera nie
      pale dopiero 6 dzien,ale juz sie boje tego ,ze ochote na zapalenie bede miala
      prawdopodobnie nawet i po roku niepalenia. Dzisiaj cala noc snilo mi sie,ze
      pale papierosy :(
      Eh szkoda gadac co za paskudny nalog.
      • Gość: palacz47 Re: ZAPALIŁAM :((((((((( IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 20:53
        Ja nie pale ponad rok i dalej podabją mi się papierosy.

        • moniorek1 Re: ZAPALIŁAM :((((((((( 06.05.04, 22:34
          Jestem ciekawa kiedy zaczyna sie etap nienawisci do papierosow. Moja mama
          palila nalogowo 20 lat rzucila 8 ? lat temu moze nawiet i 10 lat temu.W tej
          chwili jest strasznym wrogiem palaczy nie znosi zapachu dymu (heheheh
          zapomniala jak nam cmila przy jedzeniu) przez to na imprezach rodzinnych czesto
          dochodzilo do scysji jak jakis wujek chcial sobie zapalic. Normalnie dziewne to
          jest.
          • Gość: kupasińska Re: ZAPALIŁAM :((((((((( IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.05.04, 20:54
            to wszystko jest maską...
            ona przeganiała wujka, bo zapach dymu przywodził na myśl miłe wspomnienia...
            to tak jak z wojną obronną, niesprawiedliwą, zaczepną...
            u mnei jest źle, to opieprzę tego, któy mnie prowokuje, a nuż mi przejdzie...


    • Gość: ennia Re: ZAPALIŁAM :((((((((( IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 07.05.04, 07:51
      Hej gosik!Nie poddawaj sie!Ja tez mam za soba,pare nieudanych prob.
      U mnie trzy dni,to sukces.Od poniedzialku znow zaczynam,
      tylko z tabexem,zobaczymy,czy to pomoze.
      Chociaz bardzo w to wierze,bo duzo na ten temat czytalam.
      Ale najgorsze,to strach,ze zaczne tyc,tak jak pisalas w poprzednim watku.
      Nie wiem,czy bardziej chce zucic,czy pozostac szczupla.
      Kiedys wazylam 16 kg wiecej,i nie chcialabym do tego wracac.
      Najlepiej byloby,nie palic i nie tyc,tylko to niestety nie idzie w parze.
      ´Mysle ze musimy sie nawzajem,podtrzymywac na duchu.
      Zanim zaczelam palic,tez bylam wielkim wrogiem papierochow,
      nie wiem co mi do lba strzelilo,i zaczelam.Musze!!
      Musimy!!! wierzyc ze sie uda,Trzymam kciuki,bo Tobie juz prawie
      sie udalo,ide w Twoje slady,a ten jeden czy dwa,to jeszcze nie powod
      zeby sie poddawac.Pa
    • Gość: Andrzej Re: ZAPALIŁAM :((((((((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 10:28
      rzucilem fajki 12 lat temu. w tym czasie mialem kilka pojedynczych wpadek i po
      kazdej z nich straszliwie gryzly mnie wyrzuty sumienia. mysle ze to one
      uratowaly mnie przed powrotem do nalogu. trzymaj sie i nie poddawaj pokusie :)
      • Gość: natasza Re: ZAPALIŁAM :((((((((( IP: *.net195-132-237.noos.fr 07.05.04, 15:59
        och, jak ja cie rozumiem
        to jest wlasnie k...a najgorsze ze im dluzej nie pale tym bardziej mi sie chce
        a nie odwrotnie
        minelo jakies 40 dni i jak slowo daje przez pierwsze cztery dni nie chcialo mi
        sie tak palic jak dzisiaj
        moja poprzednia proba rzucenia zakonczyla sie po dwoch miesiacach abstynencji,
        wlasnie takim jednym /*10/ przy grilu i piwku
        teraz wiem ze nie moge zapalic ani jednego zeby sie uwolnic od nalogu ale ilez
        mozna sie meczyc
        przeraza mnie to ze nie palilas 4 miesiace i dalej ci sie chcialo
        ciezko mi uwierzyc ze ta ochota na papierosa kiedys w koncu minie, trudno mi
        sobie to wyobrazic, mam od kilku dni straszny dol i nie mysle o niczym innym
        tylko o papierosie
        czytam swoj pamietnik z okresu kiedy jeszcze palilam i nie moge uwierzyc ze
        papierosy mi smierdzialy, ze zle sie po nich czulam, wydaje mi sie ze gdybym
        zaplila jednego to osiagnelabym pelnie szczescia ale z drugiej strony wiem ze
        to tylko oszustwo ze strony mojego mozgu
        ze lza w oku ide do kuchni po cukierki
        mam prosbe do tych ktorzy maja dlugi staz niepalenia, napiszcie po jakim czasie
        papierosy zaczely wam smierdziec
        pozdrawiam wszystkich zaplatanych w afere rzucania palenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka