7zahir
20.01.12, 15:15
polskalokalna.pl/wiadomosci/lodzkie/news/mam-15-lat-jestem-alkoholiczka,1748111,234
Poniżej cytuję fragmenty bo z czasem link może okazać się nieaktualny:
Mam 15 lat, jestem alkoholiczką...
Czwartek, 19 stycznia (14:25)
Ciągłe imprezy, "piwko" ze znajomymi, wagary i... alkohol. Tak zaczynali swoją "przygodę" z piciem 17-letni Michał i 15-letnia Alicja. Nastolatkowie uzależnili się od alkoholu. Dziś przechodzą terapię, która pozwala wrócić im do normalności.
Pani Małgorzata, mama Alicji mówi, że jej córka od dziecka obserwowała, jak pije jej ojciec.
- Widziała, jak mnie krzywdzi, kiedy jest pod wpływem alkoholu. Ala zawsze mówiła, że nigdy nie weźmie alkoholu do ust. Dwa lata temu rozwiodłam się z mężem. Kiedy Alicja miała 14 lat, zupełnie się zmieniła. Zaczęła imprezować, nie wracała do domu od razu po szkole, opuściła się w nauce. Kiedy wracała po lekcjach, natychmiast uciekała do swojego pokoju i nie wychodziła stamtąd do rana. Myślałam, że mimo tego, jaki był jej ojciec - przeżywa nasze rozstanie - opowiada pani Małgorzata.
Kiedy pewnego dnia wróciła do domu kompletnie pijana, postanowiłam zostawić ją przez kilka dni w domu. Sama wzięłam dwa dni wolnego w pracy. Wtedy Ala nie wychodziła wcale. To, co zobaczyłam, przeraziło mnie. Chodziła nerwowo po mieszkaniu, trzęsła się, nie dało się z nią normalnie porozmawiać. Wystraszyłam się, że jest uzależniona, przecież jej ojciec był alkoholikiem - wspomina pani Małgorzata.
Postanowiła udać się z córką do prywatnego ośrodka leczenia uzależnień i pomocy psychologiczne
Obniża się wiek inicjacji alkoholowej
Okazuje się, że jeśli chodzi o środki odurzające, to najwięcej nieletnich ma problem z alkoholem. - Najczęściej, jeśli pojawiają się sygnały dotyczące eksperymentowania czy nadużywania alkoholu przez nieletnich, dotyczą one młodzieży gimnazjalnej. Niestety, obniża się wiek inicjacji alkoholowej i są sygnały dotyczące dzieci uczęszczających do klas szóstych szkoły podstawowej. Myślę, że jest to spowodowane po pierwsze ciekawością. Po drugie to akceptacja grupy rówieśniczej, która ma duży wpływ na nastolatka Znaczący wpływ ma jednak rodzina. Sposób spędzania wolnego czasu, zainteresowanie mają wpływ na zmniejszenie wchodzenia w kontakt z wszelkiego rodzaju środkami odurzającymi, spomiędzy których młodzi ludzie najczęściej wybierają alkohol - mówi Katarzyna Zatorska, koordynator punktu konsultacyjnego Pomarańczowej Linii w Piotrkowie.
"Alkohol jak łopata - niejednemu skopał życie"
Problem pijących nieletnich rośnie. Do piotrkowskiego punktu konsultacyjnego w zeszłym roku zgłosiło się ich dziewiętnaścioro. Michał został zmuszony do leczenia, z problemem Alicji w miarę wcześnie zaczęła walczyć matka. Wielu nastolatków niestety pomocy nie szuka i nie otrzymuje, a alkohol staje się dla nich najlepszym wyjściem z problemów. Warto jednak ten problem w porę zauważyć, bo jak powiedział Michał - "alkohol jest jak łopata - niejednemu skopał życie".